Czego szukasz

Mamy wykonują najcięższą pracę na świecie – mówi Dominika z Pomogę Ci Mamo

Jeśli w zachowaniu Twojego dziecka jest coś co Cię bardzo niepokoi, jeśli nie wiesz jak się zachować w trudnych dla Was emocjonalnie sytuacjach, a bardzo zależy Ci, żeby dobrze rozpoznawać potrzeby i uczucia swojej pociechy, to polecamy Ci miejsce gdzie znajdziesz nie tylko wsparcie i pomoc, ale również fachową wiedzę i kompetencje. Pomogę Ci Mamo – to inicjatywa Dominiki Słowikowskiej, mamy Miłosza, trenerki i psycholożki, która postanowiła swoją wiedzą i doświadczeniem podzielić się z innymi Mamami.

Dominiko od niedawna prowadzisz własną działalność – projekt Pomogę Ci Mamo. Opowiedz na czym polega Twoja działalność i do kogo jest skierowana?

Inicjatywa „Pomogę Ci Mamo” jest skierowana do mam, które mają dzieci w wieku 0-3 lata. Opiera się ona na wsparciu w codziennych tematach rozwojowo-wychowawczych, które są naturalnym elementem macierzyństwa.

Istotą moich działań jest dostarczenie mamom niezbędnych informacji, wskazówek i słów otuchy w sposób zwięzły i jak najbardziej konkretny, aby nie spędzały one niezliczonej liczby godzin na przeszukiwaniu internetu celem znalezienia odpowiedzi na pojawiające się pytania.

Chciałabym, aby ten czas poświęciły swoim dzieciom, ponieważ maluchy tego bardzo potrzebują. Wiem ile czasu ja spędzam na zdobywaniu wiedzy – ogrom. Wiem również jak internet potrafi być mylący… co forum, to inna opinia, co blog, to inne założenia, co osoba, to inne podejście. Taka mama zamiast konkretnej odpowiedzi, ma wówczas jeszcze więcej wątpliwości. U mnie natomiast znajdzie wszystko, czego potrzebuje – wysłucham, zrozumiem, przeanalizuję, dam wskazówki i moc wsparcia.

Co Cię skłoniło do podjęcia decyzji o założeniu własnej działalności? Czym zajmowałaś się wcześniej?

Zanim zaszłam w ciążę, przez 10 lat zajmowałam się organizacją eventów. Jest to świetna praca, ale dla osób młodych, które nie mają zobowiązań w postaci rodziny.

Kiedy na świecie pojawił się Miłosz, wiedziałam, że przyszedł czas na zmiany. Doświadczenie ostatnich lat utwierdziło mnie w przekonaniu, że jedyną słuszną drogą jest praca w formule indywidualnej działalności doradczej. Nigdy nie czułam się komfortowo mając szefa ?

Nie lubiłam tłumaczyć się z tego, o której przychodzę do pracy, albo dlaczego muszę wcześniej wyjść. Własna działalność to ten komfort, którego mi brakowało. Poza tym, chciałam mieć poczucie, że faktycznie zarabiam, a nie dostaję tylko jakiś skromny procent tego, co mi się należy.

Co było dla Ciebie zaskoczeniem, czy trudnością przy zakładaniu własnej działalności?

Największą trudnością jest przekonanie moich odbiorców do tego, żeby zapłacili za warsztaty czy konsultacje indywidualne. Wynika to z tego, że mnóstwo osób organizuje darmowe szkolenia oraz bezpłatnie udostępnia materiały. To są osoby, które na tym rynku prowadzą swój biznes już wiele lat i mogą sobie na to pozwolić. Dla nas, początkujących przedsiębiorców, to ogromne utrudnienie i nie mamy tego jak przeskoczyć.

Ja zainwestowałam w swoje wykształcenie, wiedzę oraz doświadczenie mnóstwo czasu i pieniędzy – nie chcę oddawać tego za darmo. Uważam, że to nie są duże pieniądze, nieporównywalne z tym co możemy dzięki temu zyskać. To inwestycja w nasze dzieci. Co może być większą motywacją?

Poza tym, kiedy pomagam w formie non profit, poświęcam tyle samo czasu i uwagi, a na koniec często nawet nie usłyszę „dziękuję”… jest to bardzo przykre ☹ „Pomogę Ci Mamo” to jest moja praca, jak każda inna. To jest droga, którą wybrałam, aby utrzymać siebie i swoją rodzinę.

Twoja inicjatywa nazywa się Pomogę Ci Mamo, dlaczego jest skierowana tylko do mam, a nie do rodziców?

Nie wiem jakie są dokładnie statystyki, ale to mamy w zdecydowanej większości siedzą z dziećmi w domu przez pierwsze lata życia dziecka. To one zmagają się z codziennymi trudami wychowania, i to właśnie one potrzebują tego wsparcia jak nikt inny.

Sama jestem mamą, dlatego potrafię wejść w ich buty. Dzięki temu jestem wiarygodna. Na początku nie myślałam o pomocy obojgu rodzicom, ale coraz częściej na moje warsztaty przychodzą kobiety z mężami. Tak samo jest ze szkoleniami online – mamy zachęcają swoich partnerów do tego, aby obejrzeli nagranie razem z nimi. To cenna informacja dla mnie i rozważam poszerzenie swojej oferty w tym kontekście.

Skąd czerpiesz wiedzę jak wspierać mamy? Jak budować dobre relacje na styku rodzic-dziecko?

Czytam bardzo dużo książek, tych tradycyjnych, papierowych, oraz biorę udział w dodatkowych szkoleniach i kursach poszerzających moją wiedzę oraz kompetencje.

Z czym mamy zwracają się do Ciebie? Jakie tematy pojawiają się najczęściej?

Najczęściej pojawiają się pytania o różne zachowania i emocje dzieci, w kontekście których mamy nie wiedzą jak reagować: złość i histeria, strach i lęk, wstyd i nieśmiałość, rzucanie zabawkami i niechęć do dzielenia się, czy też różne zachowania agresywne. Dostaję również sporo zapytań o rozwój mowy (dlaczego moje dziecko jeszcze nie mówi? czy powinnam się niepokoić? kiedy iść do logopedy?) oraz o korzystanie z nocnika (tutaj głównie chodzi o blokadę w kwestii robienia kupki).

Czy dużo czasu poświęcasz na pracę?

Tak, czasu poświęcam bardzo dużo. Po pierwsze dlatego, że jest to moja pasja i kocham to, co robię, oraz ze względu na to, że początki są zwyczajnie trudne. Trzeba włożyć bardzo dużo pracy w dotarcie do swoich potencjalnych klientów, w przekonanie ich do siebie, w zbudowanie swojej solidnej marki i pozycji profesjonalisty.

Kto dla Ciebie jest inspiracją? (mam na myśli ekspertów od wychowywania dzieci) Jaki model wychowywania dzieci jest Ci najbardziej bliski?

Nie skupiam się na jednym modelu wychowywania dzieci. Jestem zwolenniczką podejścia do dziecka jak do małej istoty, która pojawiła się na tym świecie z czystą kartą i nic nie wie. Trzeba temu małemu człowiekowi pomóc się odnaleźć, wszystko pokazać, nauczyć, przygotować. Trzeba również nauczyć się słuchać i obserwować nasze dziecko, ponieważ ono zawsze nam coś komunikuje. Dzieci nie są z natury złe, nie są niegrzeczne celowo, nie robią nam na złość. Bądźmy dla nich wsparciem, dajmy im to czego potrzebują, a wszyscy będziemy spokojniejsi.

Na koniec powiedz, czego Ci życzyć?

Być może zabrzmi to mało pozytywnie, ale jak najwięcej mam z „problemami do rozwiązania” ?

Dominiko, dziękuję Ci za rozmowę.

Rozmawiała: Ewa Moskalik Pieper

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie