Czego szukasz

Mamy, którym nie wolno pracować

Czy to możliwe, by w naszym kraju kogokolwiek obowiązywał zakaz pracy? Czy aktywne mamy, szukające możliwe najlepszych sposobów godzenia pracy z obowiązkami rodzinnymi, mogą wyobrazić sobie, że ktoś zabrania im zawodowej samorealizacji, nawet, gdyby miała się ona dokonywać tylko w niewielkim stopniu? W Polsce około 120 tysięcy osób jest w takiej właśnie sytuacji.

  • Dorota Próchniewicz - 17/11/2017
mama z dzieckiem na rękach, stojąca przy oknie

To rodzice dzieci z niepełnosprawnościami, którzy zdecydowali się pobierać świadczenie pielęgnacyjne.

Jest ono rodzajem ekwiwalentu za rezygnację z pracy zawodowej, by sprawować opiekę nad chorym dzieckiem. O uprawnieniach do niego decyduje komisja ds. orzekania o niepełnosprawności, co zostaje zapisane w orzeczeniu o niepełnosprawności. Orzeczenie wystawia się zwykle na kilka lat, co oznacza konieczność ponownego stawania przed komisją.

Świadczenie pielęgnacyjne wynosi obecnie 1406 zł na miesiąc. Ta sama kwota dla każdego. Niezależnie, jaki ma zawód, wykształcenie, doświadczenie, możliwości zarobkowe. Do świadczenia nie można dorobić ani złotówki. A tylko w skrajnych przypadkach opieka zajmuje tyle czasu, że na pracę nie da się wygospodarować 2-3 godzin dziennie lub nawet tygodniowo.

W dzisiejszych czasach praca to nie tylko etat, ale dziesiątki możliwości, by dorywczo zarobkować. Szansę na dorabianie do państwowych świadczeń mają emeryci, renciści, kobiety na urlopach macierzyńskich. Rodzice dzieci z niepełnosprawnościami na świadczeniach pielęgnacyjnych – nie! Często jednak decydują się na tę formę dochodu, bo – przynajmniej na czas trwania orzeczenia – jest on gwarantowany. Mając dziecko z deficytami trudno jest bowiem pracować na cały etat. Państwo niestety nie zapewnia wystarczającej rehabilitacji, zabiegać o nią muszą głównie rodzice. To właśnie pochłania najwięcej czasu (a także środków).

Zdecydowana większość „rodziców świadczeniowych” to kobiety, mamy, które musiały porzucić plany zawodowe, pogodzić się z sytuacją, że dochody rodziny odczuwalnie się zmniejszą.

Anna Słuszkiewicz jest mamą 10-letniego Franka z zespołem Downa. Wraz z rodziną, czyli Frankiem, jego młodszym bratem i ich tatą mieszkają w Pile. Pobiera świadczenie: – Próbowałam pracować na cały etat. Pracowałam jakiś czas, potem musiałam rezygnować, bo Franek dużo chorował. Gdy był w lepszej formie, szukałam kolejnej pracy. Historia powtórzyła się cztery razy.

Anna, której zawodową domeną jest handel międzynarodowy, marketing godziła się na pracę poniżej kwalifikacji, przekwalifikowywała się. Ale w grę wchodzi tylko cały etat. – Praca na cząstkowy po prostu się nie opłaca, opieka do Franka pochłonęłaby większość zarobków. Więc co mi teraz zostaje?

„Rodziny świadczeniowe”

W większości „rodzin świadczeniowych” jeden z małżonków stara się zachować ciągłość zatrudnienia, drugi skupia się na dziecku. Uderza to w kobiety, w ich niezależność, ale też w rodziny. Wystarczy, że zarobkujący małżonek zachoruje, straci źródło utrzymania, druga osoba wypchnięta na całe lata z rynku takiej straty nie nadrobi. Prawo wyrzuca ją całkowicie poza system, nie dopuszczając do żadnych form zarobkowania. Na kolejnej komisji można nie dostać już uprawnień do pobierania świadczenia. Część dzieci się usamodzielnia, nie wszystkie przecież mają znaczne, nieodwracalne zaburzenia. Co wtedy z rodzicem?

Monika Zielińska, mama nastoletniego Janka z zespołem Aspergera, po 7 latach bycia na świadczeniu planuje powrót do pracy.

Gdy rozmawiamy, nie kryje emocji: – Dziś spędziłam ponad godzinę, dzwoniąc do Urzędu Pracy, Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie oraz podobnych instytucji. Pytałam o wsparcie dla rodziców, którzy chcą, a czasem po prostu muszą wrócić na rynek pracy po utracie prawa do świadczenia. Okazuje się, że nikt nas nie wspiera! Są programy unijne dla mam po urlopach macierzyńskich, a nas nie obejmuje żaden „paragraf”, jakbyśmy w ogóle nie istnieli. Musimy się zarejestrować jako bezrobotni bez prawa do zasiłku i szukać sobie pracy. A to nie jest taka sama sytuacja, jak u przeciętnego Kowalskiego.

Monika, decydując się na świadczenie, czyli de facto zajmowanie się Jankiem, sprzedała firmę gastronomiczną. Teraz szuka pracy w branży medycznej. Przekwalifikowała się z własnej inicjatywy. Od lat działa społecznie. Janek, dzięki jej staraniom poczynił postępy, ona próbuje odnaleźć się w nowej sytuacji.

Marta Dziubka, samotna mama 13-letniego Oskara ze sprzężonymi niepełnosprawnościami, z wykształcenia politolog, też jest na świadczeniu.

Podkreśla, że czas poświęcony opiece nad dzieckiem powinien być uznawany za pracę zawodową, wpisywaną do CV. Jej syn jest wciąż diagnozowany pod kątem chorób genetycznych. Miał 6 operacji, związanych z wydłużaniem ręki. Każda z nich odrywała Martę od pracy. – Pracowałam 1,5 roku, a potem znikałam na minimum pół roku, bo Oskar miał kolejną operację. Nie oszukujmy się – po takim czasie nikt na nas w firmie nie czeka. Szukałam więc nowej pracy. To jest życie w ciągłej niepewności, co będzie dalej, nie ma też stabilizacji finansowej.

Marta jako opiekun swego dziecka ma przygotowanie medyczne, potrafi wykonywać skomplikowane opatrunki ortopedyczne. Robiła różne kursy zawodowe, głównie przez internet, by nie wypaść z rynku pracy. Nauczyła się dwóch języków: – Wystarczyło poświęcić godzinę dziennie. Traktowałam to jako odskocznię od codziennych obowiązków.

Wie, że syn wkrótce nie będzie już potrzebował tak intensywnej opieki. Właśnie zaczęła dzienne studia licencjackie na kierunku „stosunki międzynarodowe” na renomowanej niepublicznej uczelni w Dąbrowie Górniczej, gdzie mieszka. Ma dofinansowanie z projektu unijnego, w kolejnych latach liczy na stypendium. – Mam Internet, to z niego korzystam – śmieje się. – Wyszukałam informacje o projekcie.

Ale wspomina też o ogromnym rozczarowaniu – podczas wizyty w uczelnianym Biurze Karier, usłyszała od doradcy, że przez całe życie nic nie robiła… Tak podsumowano fakt, że w żadnej firmie nie pracowała zbyt długo. – To krzywdzące, niesprawiedliwe podejście do nas, matek dzieci chorych, niepełnosprawnych. Musimy o siebie walczyć. Pokazywać ludziom, że żadna z nas nie leży i nie pachnie na koszt państwa.

Centrum „Chcemy całego życia!”

Zawalczyć o prawa rodziców na świadczeniach pielęgnacyjnych, i to na skalę ogólnopolską, postanowiła też Anna Duniewicz. Była opiekunką i główną organizatorką centrum „Chcemy całego życia!”, poświęconego sprawom osób z niepełnosprawnościami i ich rodzin na tegorocznym Kongresie Kobiet w Poznaniu.

Poruszano wiele tematów, odbyło się w sumie kilkanaście spotkań, paneli, warsztatów. – Historia centrum, nasza obecność na Kongresie, zaczęła się od postulatu zniesienia zakazu pracy zarobkowej na świadczeniu – mówi Anna. Ona sama, absolwentka anglistyki na Uniwersytecie Łódzkim, tłumaczka przysięgła, wykładowczyni, niedawno dołączyła do osób pobierających świadczenie. U jej synka, 5-letniego dziś Krzysia, zdiagnozowano autyzm. Krzyś bez niej nie jadł, nie pił, nie korzystał z toalety. W tych warunkach nie dało się utrzymać działalności gospodarczej, którą prowadziła.

Osoby zaangażowane w prace centrum „Chcemy całego życia!” – rodzice, terapeuci, osoby z niepełnosprawnościami, społecznicy – postanowiły działać dalej, jako ruch społeczny pod tą samą nazwą. – Kilka dni po Kongresie napisaliśmy naszą pierwszą petycję, w której domagamy się realizacji wyżej wymienionego postulatu – mówi Anna Duniewicz.

„Za 1406 zł netto miesięcznie rodziców i opiekunów dzieci z niepełnosprawnością zamienia się w niewolników. Za tyle – bo dorobić nie mogą – muszą opłacić rachunki, wyżywić rodzinę, sfinansować terapię, zapewnić sobie i dzieciom minimum godnej egzystencji”

Anna Janiak, mama dorosłego syna z zespołem Aspergera, siostra i opiekunka prawna osoby z porażeniem mózgowym, prowadząca fundację FIONA, liderka spółdzielni socjalnej FURIA, które wspierają osoby z niepełnosprawnościami, podkreśla, że praca to nie tylko kwestia finansowa: – Nie zapominajmy o perspektywie społecznej, etycznej, ludzkiej. „Chcemy całego życia” nie oznacza, że chcemy tylko przeżycia, ale też samorealizacji, odreagowania, zabezpieczenia przed wypaleniem, czerpania z potencjałów, talentów i doświadczenia, jakie mamy.

W krótkim czasie petycję podpisało 10 650 osób.

Czekamy na kolejne podpisy:

naszademokracja.pl/petitions/pozwolcie-nam-pracowac

Wkrótce trafi ona do adresatów – pani Premier i pani Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Podobną inicjatywę podjął też Instytut Spraw Obywatelskich z Łodzi. Sprawa jest więc znacząca.

Informacje o naszym ruchu, o tym, kim jesteśmy oraz listę naszych pozostałych postulatów, można znaleźć tutaj:

chcemycalegozycia.pl
www.facebook.com/ChcemyCalegoZycia
www.niepelnosprawni.pl

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Dorota Próchniewicz
Mama dorosłego Piotra z autyzmem. Z zawodu – dziennikarka, redaktorka, autorka. Z wykształcenia – pedagożka. Brała udział w akcjach społecznych m.in. „Jestem mamą. Nie rehabilitantką. Jestem tatą. Nie terapeutą.”.
Podyskutuj

W ProService Finteco pracujemy jako zespół i wspieramy się wzajemnie

„Kto chce - szuka sposobu, kto nie chce - szuka powodu” - ten aforyzm Żeromskiego idealnie oddaje nastawienie Emilii do działania! Emilia Guz, zaczynała jako pracownik operacyjny w firmie, dzisiaj członkini Zarządu ds. Obsługi Klienta w ProService Finteco, a prywatnie mama! W specjalnym wywiadzie dla nas zdradza co jej osobiście pomogło pogodzić karierę zawodową z życiem rodzinnym oraz jak firma wspiera swoich pracowników na różnych etapach ich życia osobistego. A może chcesz dołączyć do Zespołu ProService?
  • Anna Łabno - Kucharska - 11/08/2018
biuro firmy ProService Finteco

Emilio, jesteś związana z ProService Finteco właściwie od początku swojej drogi zawodowej. Nieczęsto spotyka się takie historie. Co takiego ma ProService Finteco, czego nie mają inne firmy, że Pracownik chce rozwijać się właśnie tutaj?

To, co ja cenię najbardziej, to wielozadaniowość i atmosfera. Pracujemy jako zespół, wspieramy się wzajemnie i pomagamy – nie ma w naszej organizacji niezdrowej rywalizacji. Wszyscy niezależnie od stanowiska pracujemy dla naszych Klientów. Każda rola jest tak samo ważna. Każdego dnia nasz wysiłek przyczynia się do pozytywnego zakończenia dnia operacyjnego. Różnorodność zadań z jakimi można się spotkać w naszej firmie daje ogromną szansę rozwoju zarówno zawodowego, jak i osobistego, kształtuje charakter młodych osób i wzmacnia osoby już doświadczone.  

Twoja ścieżka kariery na pewno jest inspiracją dla wielu kobiet. Rozpoczęłaś przygodę z ProService od podjęcia pracy na stanowisku operacyjnym. Dzisiaj zasiadasz w Zarządzie Spółki. Opowiedz nam więcej o tym, jak zdobywałaś doświadczenia.

Pracę rozpoczęłam jako bardzo młoda osoba, szukająca po maturze ścieżki dla siebie. Od zawsze wiedziałam, że chcę pracować z ludźmi i kreować nowe rozwiązania. Taka szansa pojawiła się w ProService. Interesowały mnie różne zadania, dlatego kiedy tylko pojawiała się możliwość wzięcia udziału w nowym projekcie, od razu zgłaszałam moją gotowość. Wytrwale poszerzałam wiedzę o procesach i nabierałam doświadczenia. Pracowałam w zespołach operacyjnych, a następnie poprosiłam o przeniesienie do obszaru związanego z obsługą Klienta. Tam docelowo powierzono mi zarządzanie Departamentem Klienta Strategicznego.

Głęboko wierzę, że realizacja naszych marzeń i planów zależy od nas i chęci wykorzystania wyzwań jako szans na rozwój. Dlatego tak dobrze definiuje mnie aforyzm Stefana Żeromskiego: „Kto chce – szuka sposobu, kto nie chce – szuka powodu”. W ten sposób trafiłam do Zarządu Spółki, gdzie pierwotnie odpowiadałam za obszar Sprzedaży, a obecnie za obszar Operacji i Relacji z Klientami.

Sukces zawodowy świetnie łączysz z etatem mamy. Jaka jest Twoja recepta? Z pewnością to zasługa Twoich umiejętności. Jednak ciekawi mnie, czy odczuwałaś wsparcie ze strony firmy?

Moja recepta to po prostu dobra organizacja. Żadne szkolenie nie nauczy nas zarządzania sobą w czasie tak dobrze jak dzieci 😉 Ważny jest cykl dnia i dostosowanie się do rytmu naszych pociech. Szukamy rozwiązań, które ułatwią nam opiekę nad dziećmi i pozwolą też kontynuować nasze pasje.
W praktyce uczymy się dobrej organizacji życia prywatnego, a potem przekładamy doświadczenia na życie zawodowe.

W zakresie pogodzenia pracy z życiem rodzinnym zrozumienie pracodawcy jest tu nieocenione i tego doświadczałam w ProService. Zdarzyło mi się także zabrać dzieci do pracy. Mamy ruchome godziny rozpoczynania pracy – zwykle między 8:00 a 10:00, a na prośbę Pracownika często jesteśmy w stanie dopasować grafik. Poza elastycznym podejściem do godzin pracy ProService oferuje także wiele dodatkowych inicjatyw wspierających rodzinę. Moje dziewczynki uwielbiają spotkania świąteczne w ProService, gdzie spotykają się z dziećmi innych Pracowników. W zależności od pory roku wspólnie dekorujemy pisanki albo pierniki. Co roku mamy konkurs na kartkę świąteczną, w którym biorą udział dzieci. Każdy nowy potomek naszych Pracowników witany jest upominkiem a kobiety, po urlopach związanych z opieką nad dzieckiem, bez przeszkód mogą wrócić w niepełnym wymiarze godzin. Coraz częściej zauważamy, że rodzice dzielą się opieką w ramach zwolnienia lekarskiego, a jeden z naszych tatusiów zdecydował się również na ponad roczny urlop wychowawczy.

O, to bardzo dobre wiadomości! Natomiast ponad 50% zatrudnionych Pracowników to kobiety. Z naszych obserwacji wynika, że to właśnie kobiety, częściej niż mężczyźni zostają z dzieckiem w domu, aby móc się nim opiekować. Na jakie wsparcie mogą liczyć pracownice, które zostały mamami?

Już same nasze oferty dotyczące pracy kierujemy również do mam. Mamy świadomość, że posiadają one wiele cennych kompetencji i zdolności, które są ważne dla pracodawcy. Wiemy, że powrót na rynek pracy często nie jest łatwy, dlatego nasza firma oferuje zatrudnienie i warunki, które zapewnią bezpieczną i przyjazną pracę. Wiele mam korzysta z elastycznych grafików pracy. Doceniany jest również bardzo mocno fakt, że pracujemy od poniedziałku do piątku, więc weekendy są zarezerwowane tylko dla rodzinyPracownicy bardzo doceniają nasz pakiet benefitów, w tym atrakcyjną opiekę medyczną, możliwość przystąpienia do ubezpieczenia grupowego i zniżki na usługi stomatologiczne, a przy wyleczeniu wszystkich zębów te usługi są bezpłatne.

Z jakich jeszcze benefitów mogą skorzystać Pracownicy ProService Finteco?

Pracownicy ProService Finteco mają zapewnioną prywatną opiekę medyczną dla nich oraz ich rodzin z gwarancją dostępności terminów oraz z dostępem do specjalistów, wizytami domowymi, a także zniżką 50% na usługi stomatologiczne w ramach abonamentu. Część z nich korzysta również z ubezpieczenia grupowego. Oferujemy dofinansowanie do karty na zajęcia sportowo-rekreacyjne dla rodziców i dzieci, dofinansowanie do wyjazdów, zakupów sportowych, a także dopłatę do nauki języka angielskiego, która odbywa się w naszej siedzibie.

Pracownicy, którzy zostają rodzicami, otrzymują prezent firmowy. Jesteśmy również w stałym kontakcie z tymi Pracownikami, którzy zdecydowali się na urlop związany z opieką nad dzieckiem. W naszej firmie odbywają się warsztaty prowadzone np. w ramach Dni Zdrowia, gdzie można pogłębić wiedzę na temat profilaktyki zdrowia i działań zdrowotnych. Obchodzimy nasze święta, jak np. Dzień ProSernika, kiedy można upiec sernik i poczęstować Koleżanki i Kolegów. Rodzice bardzo doceniają Dni dla Rodziny w naszej Firmie. W ciągu roku staramy się organizować konkursy z nagrodami dla Pracowników i ich Dzieci.

I właśnie między innymi ze względu na takie wsparcie dla Pracowników ProService Finteco jest w Bazie Pracodawców Przyjaznych Mamie. To duże wyróżnienie! Domyślam się, że poza konkretnymi kompetencjami poszukujecie osób, które będą pasować do sporego już zespołu. Kogo zapraszacie do współpracy? Jakie cechy Kandydatów są dla Was ważne?

W codziennej pracy bardzo mocno podkreślamy nasze wartości: pasję, rozwój i orientację na Klienta. Jesteśmy PRO. Stawiamy na przyjazną atmosferę, wzajemny szacunek, dzielenie się wiedzą i pomysłami, a także możliwość uczestniczenia w realizacji ciekawych projektów. W naszej Firmie panuje przyjazna, partnerska atmosfera. Bez względu na staż pracy czy stanowisko wszyscy mówimy do siebie po imieniu. Stawiamy na osoby zaangażowane, otwarte, odpowiedzialne, nastawione na współpracę, proaktywne i innowacyjne, które chcą się rozwijać i angażować w życie naszej Firmy oraz dzielić się wiedzą i doświadczeniem z innymi. W przypadku większości stanowisk nie wymagamy znajomości języka angielskiego.

Jak zatem poszukujecie Pracowników? Z jakich kanałów rekrutacyjnych najczęściej korzystacie?

Nasza Firma cały czas się rozwija i skupia się na poszukiwaniu talentów. Oferta, jaką mamy może być atrakcyjna zarówno dla osób, które dopiero zaczynają budować swoją karierę zawodową, dla specjalistów, a także dla osób, które posiadają doświadczenie w zarządzaniu zespołem. W ProService korzystamy z dwóch głównych ścieżek rekrutacji: wewnętrznej i zewnętrznej. Rekrutacja wewnętrzna daje naszym Pracownikom możliwość nie tylko awansu, ale także rozwoju, wejścia w nowe obszary i odpowiedzialności. Dlatego też w większości procesów rekrutacyjnych najpierw stawiamy na Kandydatów wewnętrznych, a dopiero później wspieramy się rekrutacją zewnętrzną.

Chętnie korzystamy także z rekomendacji naszych Pracowników i ich znajomych, a w wybranych rekrutacjach uruchamiamy specjalny program „Polecony-Zatrudniony” – jeśli nasz Pracownik poleci Kandydata, który zostanie zatrudniony po okresie próbnym, Pracownik otrzyma bonus finansowy. W przypadku rekrutacji zewnętrznych wszystkie nasze ogłoszenia można znaleźć na czołowych portalach rekrutacyjnych, w tym na mamopracuj.pl.

Jak przebiega proces rekrutacyjny w ProService Finteco?

Proces rekrutacji jest uzależniony od tego, do którego zespołu pozyskujemy Pracownika. Po wstępnej selekcji przesłanych aplikacji i rozmowie telefonicznej, Kandydat jest zapraszany na rozmowę rekrutacyjną prowadzoną przez Menedżerów Zespołów lub Pracownika HR. Rozmowy rekrutacyjne opieramy o wywiad behawioralny i kompetencyjny. W większości przypadków Kandydaci mogą zostać poproszeni o rozwiązanie testu merytorycznego, weryfikującego poziom wiedzy i umiejętności. Czasami będzie to case study lub sprawdzenie znajomości narzędzi informatycznych. W wybranych rekrutacjach korzystamy z metody Assessment Center.

Chcesz dowiedzieć się więcej o tym jak wygląda dobry proces rekrutacyjny? Sprawdź >>> 

A czy możesz powiedzieć na co mogą liczyć nowo zatrudnione osoby? Jak w firmie dba się o to, żeby Nowy Pracownik szybko mógł odnaleźć się w nowym, zawodowym środowisku? Często jest to temat, który bardzo interesuje nasze Czytelniczki.

Po ustaleniu warunków zatrudnienia, nowy Pracownik zostaje zaproszony na Welcome Day, który składa się z zaplanowanych szkoleń. Dzięki nim nowe Koleżanki i Koledzy lepiej poznają naszą firmę oraz obowiązujące w niej procedury. Nowi Pracownicy są wspierani przez Zespół Szkoleń i/lub przez dedykowaną osobę, tzw. Starszą Siostrę/Starszego Brata, czyli swojego Mentora, którego zadaniem jest dbałość o efektywne i przyjazne wdrożenie Nowego Pracownika. Stawiamy na przyjazną atmosferę, wzajemny szacunek, dzielenie się wiedzą i pomysłami, a także możliwość uczestniczenia w realizacji ciekawych projektów. W naszej Firmie panuje przyjazna, partnerska atmosfera i wiele można się nauczyć.

Czy jest jakaś myśl lub informacja, którą chciałabyś przekazać Czytelniczkom – mamom, które chciałyby aplikować do ProService Finteco?

Zdecydowanie tak! Mówiąc językiem mojej 11-letniej córki: ProService jest spoko, bo to miejsce, w którym pracują naprawdę fajni ludzie☺. Jeśli chciałybyście zdobyć pierwsze doświadczenia w obszarze finansowym lub ugruntować swoje doświadczenie, a dodatkowo lubicie różnorodność i wyzwania, to serdecznie zapraszam do naszej Firmy! Mam nadzieję, że którąś z Czytelniczek będę miała okazję poznać osobiście 😉

Bardzo dziękuję za rozmowę.

Jeśli szukasz pracy, sprawdź pełny profil firmy w Bazie Pracodawców Przyjaznych Mamie oraz najnowsze oferty pracy >>>

Zobacz także, co wydarzyło się po Dniu Otwartym dla Mam w ProService Finteco >>>

A czy wiesz jakie są kompetencje przyszłości? Poznaj siedem kluczowych. Które już posiadasz? >>>

Zdjęcia: własność ProService Finteco

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Anna Łabno - Kucharska
Jestem mamą mądrej indywidualistki. Posiadam doświadczenie w koordynacji projektów, prowadzeniu szkoleń oraz doradztwa. Uwielbiam spędzać czas z rodziną, podróżować, czytać książki i celebrować picie kawy. W "wolnym" czasie wspieram osoby chore onkologicznie.

Zatrudnij matkę! Jak 10 lat bycia w domu z dziećmi pomogło mi w karierze?

Czy w wieku 44 lat, po 10 latach spędzonych na wychowywaniu trójki dzieci, można z sukcesem wrócić do pracy? Dlaczego czas spędzony z dziećmi to nie tylko świetna inwestycja w rodzinę, ale także fantastyczny czas dla Twojej przyszłej kariery? Zobacz wystąpienie Marthy Ivester na TEDx Nahsville.
  • Joanna Gotfryd - 08/08/2018
Martha Ivester podczas TEDx Nashville

Powrót do pracy po długiej przerwie

Czy po 10 latach bycia w domu z dziećmi można pójść do pracy i odnaleźć się w środowisku ambitnych 20-kilkulatków, będąc jedyną (!) matką w zespole?

Martha Ivester, City Manager w Google Fiber Nashville pokazuje, że jest to możliwe, a czas spędzony z dziećmi to nie tylko inwestycja w rodzinę, ale także świetna inwestycja w Twoją pracę zawodową.

Czas z dziećmi to również inwestycja w karierę

Jaką wartość dla Twojej kariery może mieć „siedzenie w domu”?

Jakie cechy mają odnoszący sukcesy menadżerowie i jakie są cechy efektywnych zespołów?

I jak Twój czas z dziećmi może być fundamentem udanej kariery w późniejszych latach?

Posłuchaj wystąpienia Marthy Ivester, menadżera w Google Fiber i matki 3 dzieci i nie bój się wrócić do pracy po długiej przerwie.

Zdjęcie tytułowe: Screen z Youtube.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail