Czego szukasz

Mammazine, czyli pęd ku tworzeniu

Jak gdyby przyjście na świat dziecka nie było wielką życiową rewolucją, pojawia się coś jeszcze. Turbo power, energia, która zdaje się mnożyć, gdy się nią dzielisz, pomysły, które muszą być zrealizowane, niecierpliwość, ambicja i pęd ku tworzeniu. Kurczę, co jest w tym macierzyństwie, że nic nie jest w stanie nas teraz zatrzymać?

– Mamo pracuj! – mówimy do siebie zalewając kawę wrzątkiem, po 22:00, gdy cisza w domu oznacza to, że dzieci śpią. Cała piątka, w czterech domach.  Każda u siebie, ale robimy to samo – kombinujemy, co jeszcze możemy zrobić, by dać upust tej energii, która w ciągu dnia woła ,,Mamoooo, am am’’ albo potrzebuje ciepła i uwagi, a w nocy śpi…

Spinamy wszystko pod jednym tytułem, kolejnym numerem. To, co nam się podoba, co lubimy, czego chcemy spróbować, co pochwalić.

Początki wcale nie były trudne. Bo łatwo jest robić rzeczy, które się czuje pod skórą. Wystarczyła praca własnych rąk, głowy i komputera. A że niedoskonale, coś wyszło za linię, coś zostało przeoczone – trudno. Teraz, gdy Mammazine ma rok i pół, widzimy, że chcieć to móc. Wysiłek widoczny jest w każdy numerze. Jesteśmy dumne!


Co to jest Mammazine
? To magazyn dla aktywnych mam, takich jak my.  Aktywnych, czyli tych, które lubią działać, próbować, poznawać, rozmawiać. Dla kobiet, które definiują się nie tylko poprzez macierzyństwo, przecież jest mnóstwo odcieni kobiecości.

Tak naprawdę pierwszy krok był najłatwiejszy. Pomysł. Doskonały, jedyny, warty zachodu. Od niego się zaczęło, a praca nad nim trwa do dziś. Czego potrzeba mamie, by zrealizować swój pomysł i rozwijać go z sukcesem?  Wiary, że praca włożona w tworzenie czegoś od podstaw zawsze się opłaca, daje naukę, doświadczenie i pozwala wyżyć się artystycznie. Dzięki Mammazine nie tylko wiele się nauczyłyśmy, ale poznałyśmy mnóstwo inspirujących osób, które są dla nas autorytetami, nauczyłyśmy się pracy w zespole, szlifujemy pisanie, produkujemy sesje zdjęciowe.


Emilka
: Moje zaangażowanie w tworzenie Mammazine zbiegło się z ciążą i narodzinami Córki. Dopiero teraz całym sercem czuję ten magazyn, bo sama jestem mamą. Pracuję nad nim graficznie, chciałabym, żeby nie tylko przyciągał treścią, ale też stroną wizualną, w końcu ,,jemy oczami’’. Świat mamy może być ciekawy, kolorowy, kobiecy i świadomy, i tak chcemy go przedstawiać w Mammazine.

Bogna: Tworząc Mammazine myślę o czytelniczkach, które inspirujemy do działania. Mam ogromną frajdę z wyszukiwania nowości i perełek, współpraca z partnerami jest niezwykle interesująca, rodzą się przyjaźnie i znajomości. Mammazine to moje kolejne dziecko, dopieszczone, wychuchane i ukochanie J

Gosia: dla mnie przygoda z Mammazine to forma pokazania innej strony macierzyństwa. Takiej w której można znaleźć ciekawe gadżety, inspiracje, taki slow life. Macierzyństwo to nie tylko kolki, ząbki i pieluszki. To może być także piknik na świeżym powietrzu z pyszną chrupiącą bagietką.

Monika: Mammazine to esencja tego, o czym myślimy w danym miesiącu. W co chcemy ubrać nasze dzieciaki, czym się pomalować, co zjeść, gdzie pójść. Przypadków nie ma, my naprawdę się tym ekscytujemy! I cieszymy się, że innym mamom Mammazine podoba się coraz bardziej. W końcu ciągle się zmieniamy, pracujemy nad tym, by pokazać, że wszystko jest możliwe. Nawet, jeśli jesteś mamą i masz tak strasznie mało czasu…

Mammazine to nasze miejsce w sieci. Aktywne i pełne kolorów!

Zdjęcia: Paulina Reda Seelove.pl

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Mama maleńkiej córeczki, uprawiająca swój własny freestyle, lovestyle, lifestyle i workstyle. Bardzo socjalna i tekstualna, lepsza w piśmie niż w mowie. Lubi swoją  pracę - jak nie pracuje, to chociaż o tym pisze. Prowadzi blog www.tekstualna.pl
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie