Czego szukasz

Mama w pracy – z perspektywy pracodawcy

Czy młode mamy nadużywają swoich uprawnień, czy tylko świadomie korzystają z przywilejów, jakie im przysługują? Takie pytanie może pojawić się w głowach nie tylko pracodawców, którzy stoją przed decyzją o zatrudnieniu młodej mamy, ale również samych kobiet, które chcą być postrzegane na rynku pracy jako rzetelny pracownik.

  • Anna Skweres - 30/01/2018
zespól pracowników pracuje nad projektem, wśród nich mama z dzieckiem na rękach

Młoda mama to najczęściej osoba świetnie zorganizowana, która jest mistrzem w planowaniu, godząc jednocześnie pracę zawodową z obowiązkami rodzinnymi. Często to również świetny specjalista w swojej dziedzinie. Kiedy może stać się potencjalnym „zagrożeniem” dla pracodawcy?

Czy młoda mama to „zagrożenie” dla pracodawcy?

Młoda mama, utożsamiając się z firmą, będzie dla pracodawcy ogromnym wsparciem pozwalającym na sprawne realizowanie założeń biznesowych. Niezależnie od osobistej roli mamy, będzie przede wszystkim pełnowartościowym pracownikiem, bez którego firma nie da rady sprawnie funkcjonować.

To czego potrzebuje, to zrozumienia dla szczególnej sytuacji w jakiej się znajduje. Bo odkąd zostałą mamą, jest odpowiedzialna za swoje dziecko i musi/chce zapewnić mu należytą opiekę. Oczywiście ważna jest tutaj rola ojca (ale ten artykuł jest o mamie). Są takie sytuacje w życiu matki, w których jej obecność przy dziecku jest konieczna (np. chorujące dziecko, występy w przedszkolu) i wtedy trudno o zastępstwo.

Więcej o potrzebach mam pracujących piszemy w wynikach badań „7 top czynników ułatwiajacych pracę mamie”

Są jednak takie sytuacje, kiedy pracująca mama może być zagrożeniem dla pracodawcy.

Jak to możliwe? Kiedy to może mieć miejsce?

Słowo kluczowe – nieobecności. Nieobecny pracownik, to dla pracodawcy problem organizacyjny. Firma chcąc utrzymać dobrą pozycję, musi być jako partner, solidna, terminowa, rzetelna, świadcząca usługi na wysokim poziomie. A jak sprostać wysokim wymaganiom wolnorynkowym, kiedy z dnia na dzień nie można liczyć na pracę załogi w pełnym składzie?

Jak to może widzieć pracodawca?

Rodzicom, w związku z faktu posiadania dzieci, przysługują dodatkowe uprawnienia i przywileje. Bardzo ważne jest, w jaki sposób zostaną one wykorzystane. Młoda mama, która będzie świadoma jedynie przywilejów i uprawnień wynikających z przepisów prawa pracy,  nie zważając przy tym na sytuację w firmie, a patrząca wyłącznie na własne potrzeby, to jest niestety duże obciążenie dla pracodawcy.

jak_znaleźć_dobrą_pracę_po_przerwie_banner

Historia z życia wzięta…

Postawmy się na chwilę w roli szefa 6-osobowego zespołu lub właściciela firmy zatrudniającej 6 pracowników. Z założenia, praca każdej z tych 6 osób jest istotna. Każdy z nich tworzy efekt w postaci sprawnie działającej firmy lub działu.

Co się dzieje w sytuacji, gdy 2 kobiety z tego 6-osobowego zespołu zachodzą odchodzą na urlop macierzyński w niewielkim odstępie czasu, a dodatkowo jeszcze jedna osoba odchodzi z firmy z zupełnie innych powodów?

Dwa scenariusze zdarzeń

1. Pierwszy wariant – optymistyczny i zapewniający dobrą współpracę 

Młoda mama ustala ze swoim szefem, do kiedy planuje pozostać w pracy w trakcie trwania ciąży, a potem na jak długo planuje pozostać w domu w związku z wychowaniem dziecka i jak wyobraża sobie pracę po powrocie z urlopu macierzyńskiego.

Przekazuje swoje obowiązki następcy i pomaga w pierwszym okresie pracy, w końcu pracują dla jednej firmy.

Pracodawca wie, jak zorganizować pracę podczas kolejnych miesięcy i „na czym stoi”. Pracownica z kolei wie, że jest potrzebna i w związku z tym, może liczyć na dalsze zatrudnienie po powrocie z urlopu. Pracodawca zadowolony z pracownika nie będzie chętny do zmian personalnych. Co więcej będzie czekał na cennego pracownika i będzie gotowy na wszelkie propozycje elastycznych form pracy, które pomogą na nowo wzdrożyć się do pracy i spokojniej godzić życie rodzinne i zawodowe.

2. Drugi wariant – nie wróżący dobrej współpracy… UWAGA: będzie skrajnie 😉

Przyszła mama, bez uprzedzenia, przesyła do firmy jedynie L4 i przepada jak  „kamień w wodę”, bez przekazania obowiązków, informacji o jej planach na przyszłość. Zatapia się w przygotowaniach do nowej roli, zakładając, że w firmie przecież jakoś sobie poradzą…

Po nieobecności związanej z ciążą, następnie urlopem macierzyńskim, a czasami również urlopem wychowawczym, przedstawia pracodawcy wniosek o powrót do pracy w zmniejszonym wymiarze czasu pracy, aby skorzystać z ochrony, jakie dają jej przepisy prawa pracy (wie, że bezpieczna jest przez rok).

Każdego dnia rozpoczyna dzień od wykonania kilku telefonów z zapytaniem o samopoczucie swojego maluszka. Kiedy tylko malec zachoruje, przedstawia zwolnienie lekarskie z powodu choroby dziecka, nie bacząc na zakres zadań, goniące terminy… I niby wszystko jest ok, bo wiadomo, że dziecko ważniejsze, ale przy dobrej woli, mogłaby na szybko ustalić jakiś awaryjny plan działania, zabrać zadania do domu i dokończyć wieczorem. Ale widocznie nie chce…

W efekcie, staje się pracownikiem widmem, jest, ale jakby jej nie było. Zespół nie za bardzo może na niej polegać. W związku z licznymi nieobecnościami, zmniejszonym etatem i wcześniejszym wyjściem do domu z powodu karmienia piersią, pozostawia górę zalegających spraw i niesmak zarówno u szefa, jak i dodatkowo obciążonych współpracowników….

Tak może niestety być…

Konsekwencje

W skrajnych sytuacjach, nadmierne korzystanie z przywilejów przez przyszłe lub młode mamy może nawet przyczynić się do upadku niewielkiej firmy. Bo jak walczyć na rynku z konkurencją, kiedy nie można liczyć na sprawną i rzetelną pracę zespołu?

Zyskanie świadomości i odpowiedzialności biznesowej u przyszłych lub młodych mam jest niewątpliwie sukcesem dla nich samych i dla pracodawcy.

Pracodawca chce mieć pewność, że powierzone obowiązki są wykonywane sumiennie i rzetelnie, że na pracownika może liczyć. Wtedy z całą pewnością chętniej porozmawia o elastycznych godzinach, wyjściach na przedstawienia i inne ważne wydarzenia w życiu dziecka.

Wnioski

Dobra wola i współpraca obu stron sprawia, że wszyscy zyskują – pracodawca oddanego, lojalnego i zaangażowanego pracownika, a pracownik – pewność oraz stałość zatrudnienia przy pracy w dobrej atmosferze.

Warto korzystać z uprawnień i przywilejów, ale rozsądnie i z umiarem. Warto planować, rozmawiać, a czasami popatrzeć z punktu widzenia własnego szefa.

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Anna Skweres

Prawnik, Absolwentka Wydziału Prawa Uniwersytetu Warszawskiego. Od kilku lat pomaga innym odnaleźć drogę wśród paragrafów poprzez działalność -pro publico bono. Prywatnie: Mama pracująca, logistyk oraz organizator spraw domowych.

Podyskutuj

Fundacja Mamo Pracuj Startupem Pozytywnego Wpływu 2020

Fundacja Mamo Pracuj znalazła się w gronie szczególnych startupów wyróżnionych w 2020 r. Tegoroczny raport pokazuje zupełnie nowe oblicze przedsiębiorczości, związanej z pozytywnym wspływem nie tylko na ludzi, czyli na pracowników, społeczność i klientów, ale również na środowisko.
  • Ewa Moskalik - Pieper - 19/01/2021

Fundacja Mamo Pracuj Startupem Pozytywnego Wpływu 2020

Fundacja Mamo Pracuj znalazła się wśród organizacji wyróżnionych w drugim raporcie definiującym Startupy Pozytywnego Wpływu. To jedyna taka publikacja w Polsce, która systematycznie analizuje zjawisko, którym zainteresowanie na świecie stale rośnie. Startupy pozytywnego wpływu to organizacje, które w ramach swojej podstawowej działalności rynkowej przyczyniają się do rozwiązywania najważniejszych rynkowych wyzwań.

Tegoroczne zestawienie pokazuje, że wszystkie zaprezentowane przez Kozminski Business Hub Startupy Pozytywnego Wpływu definiuje jedno słowo: „nowe”. Mamy do czynienia z nowym modelem biznesowym, nowymi produktami tworzonymi z troską o środowisko, z nową grupą konsumentów, zdecydowanie bardziej świadomą swoich wyborów. Na naszych oczach powstaje nowy, lepszy rynek.

Chcę zobaczyć raport!

Nie bez znaczenia są również zmiany w biznesie, spowodowane epidemią koronawirusa. Pojawiło się bardzo ważne pytanie o odpowiedzialność firm i jak głęboko jest ona rozwinięta w poszczególnych jednostkach biznesowych. Epidemia stała się swoistym egzaminem w jakiej kondycji znajdują się firmy oraz jak są filary ich działalności.

Startup pozytywnego wpływu

Założyciele startupów pozytywnego wpływu kierują się w swoich działaniach misją, ale też są pracodawcami, którzy takie wartości zaszczepiają wśród swoich pracowników i dostawców. Jeśli chcemy, aby startupy pozytywnego wpływu stawały się trwałym modelem nowej przedsiębiorczości, warto je czynnie wspierać. To system naczyń połączonych. Bez klientów, biznesowych i indywidualnych przedsiębiorcy nie będą się rozwijać, a przecież cieszy nas fakt, że coraz więcej firm powstaje w oparciu szlachetne cele i duże wymagania wobec siebie.

Chcę zobaczyć raport!

W ubiegłym roku dostałyśmy jeszcze inne wyróżnienia i nagrody:

Zdjęcie: Magda Trebert

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.

Jak mądrze porównywać się z innymi? Poznaj nasze podpowiedzi!

Pamiętam jak dziś, gdy koleżanki z klasy chwaląc się wyższą oceną z kartkówki dotyczącej lektury ośmieszały mnie mówiąc, że jestem zapominalska i głupia. To uczucie niższości, bycia słabszą długo we mnie było. Pamiętam, gdy dostałam 5 z kolejnego sprawdzianu i czułam się najlepsza na świecie. I być może dostrzegasz, że ani jedna, ani druga sytuacja nie była zdrowa dla mnie i mojej samooceny.
  • Kamila Kozioł - 13/01/2021
młoda zadowolona kobieta

Poczucie wyższości lub niższości to duży problem naszego społeczeństwa. Wiedz, że porównania nie unikniesz. Zawsze było, jest i będzie.
Jednak gorąco wierzę, że nie warto tłumić w sobie chęci porównywania się z innymi. Kiedy dwoje ludzi się spotyka, to naturalne, że porównują się ze sobą. Natychmiast zauważają swoje zalety i wady. Jednak cierpieć zaczynasz wtedy, gdy skupisz się tylko na swoich wadach.

Samoocena i pewność siebie

Zwykle schemat jest taki: dostrzegasz mocne strony innej osoby i porównujesz je ze swoimi słabościami. Czy myślisz, że to sprawi, że poczujesz się dobrze? Z doświadczenia wiem, że jedyne co Ci to gwarantuje, to obniżenie swojej samooceny i pewności siebie.

Być może interesuje Cię praca w IT, lubisz technologię odnajdujesz się w nowościach, nowinkach IT. Jestem przekonana, że znasz osoby, które tworzą niesamowite oprogramowania, a metodykę Agile stosują nawet w projektach domowych. I patrzysz na swoje i ich umiejętności, zdając sobie sprawę jak daleka jesteś w osiągnięciu tego samego pułapu. To demotywuje, być może poniża i w rzeczywistości wypadasz słabo na tle tych osób.

Uczciwe porównanie

Ale poczekaj chwilę: to nie jest uczciwe porównanie. To, że nie sięgasz jej poziomu, nie oznacza, że powinnaś wyjść z branży IT, że powinnaś popadać w zazdrość lub żywić urazę do niej. Zamiast tego, gdy spojrzysz na swoje mocne strony zobaczysz, że masz wiele do zaoferowania, na tym etapie, na którym jesteś, bo jest wystarczająco.

Mocne strony

A to bardzo ważne – móc spojrzeć na swoje mocne strony i zobaczyć swoją prawdziwą moc. W rzeczywistości, jest to jeden z kluczy do sukcesu, ponieważ bez tej umiejętności nie będziesz zmotywowana i nie uwierzysz w siebie.

Kiedyś jedna kobieta napisała do mnie krótką wiadomość na Instagramie:

„Pochodzę z małego miasta. Należę do rodziny z klasy średniej. Moja mama pracuje na kasie po 12 godzin, a mój tato ima się wszystkiego – od budowlanki po sadzenie drzewek w lasach. Moja praca jest także taka, że jeśli wyjdę za mąż i założę nową rodzinę nie będę w stanie i pracować i wychowywać dzieci.
Problem polega na tym, że moje koleżanki z pracy pochodzą z zamożnych rodzin lub mają zamożnych partnerów. Nie mogę się powstrzymać od porównywania mojego stylu życia z ich stylem życia. Wiem, że nie jest właściwe porównywanie się z nimi na podstawie tego, co posiadają. Ale jednak… Widzę, że moja umiejętność planowania finansów jest na tyle dobra, że mogłabym być przez rok na macierzyńskim, nawet jeśli straciłabym przez to pracę. Ale ilekroć widzę lub słyszę, jak wydają pieniądze, zaczynam porównywać. Jak mogę to powstrzymać bez zmiany pracy i zmiany znajomych?”

Jak odkryć swoje mocne strony?

To pytanie wybrzmiewało w mojej głowie kilka dni, bo to bardzo trudne pytanie. Bowiem porównywanie się z innymi jest naturalne, ale jak zauważyła ta kobieta, często sprawia, że jesteśmy nieszczęśliwi, nawet jeśli mamy dość i powinniśmy być zadowoleni z tego, co mamy.

Porównania z innymi

Gorąco wierzę, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić to być świadomą tego, że dokonujesz porównania. Być może w tym porównaniu nie wypadniesz dobrze, a może wręcz przeciwnie. Jeśli jednak odczuwasz smutek miej świadomość tego co posiadasz, jakimi ludźmi kochającymi się otaczasz, czego doświadczyłaś i jak Cię to ukształtowało. Dostrzeż w swoim życiu progres. Przypomnij sobie swój punkt zerowy, od którego zaczynałaś i zobacz, gdzie teraz jesteś. Co już wiesz, co masz, co planujesz.

Doceniaj swoje działania i zmiany na lepsze

Szczerze polecam Ci regularnie praktykować dostrzeganie swoich działań i zmian w swoim życiu na lepsze. Zaczniesz odczuwać większą satysfakcję z życia. Sama będąc w jedną z osób w systemie szkolnym, gdzie na podstawie ocen porównuje się przyrost wiedzy, chciałam przełamać nawyk z czasów szkolnych i nie porównywać się bezmyślnie z innymi.

Jak porównywać się z innymi?

  • Bądź świadoma. Prawdopodobnie nie zdajesz sobie sprawy, że to robisz. Przypuszczam, że jest to naturalny akt, w wyniku czego dzieje się to bez świadomości. Zatem świadomie zarządzam swoimi myślami – jeśli już się porównujesz skup się na tym porównaniu. Niech będzie to zadanie numer jeden. Jeśli skupisz się na tych myślach przez kilka dni, praktyka stanie się znacznie łatwiejsza, a wkrótce trudno będzie tego nie zauważyć.
  • Nie pędź – kiedy już zdajesz sobie sprawę z porównania pozwól sobie na chwilę oceny i zaakceptuj, że tego porównania dokonujesz. Najgorszym wyjściem jest się jeszcze skarcić za to, że chcesz się porównać.
  • Skoncentruj się na byciu obiektywną – skoro dostrzegasz słabości, dostrzeż również mocne strony, swoje predyspozycje. Co więcej, dostrzeż progres jakiego ty dokonałaś. Oceń swoje przejście z punktu 0 do punktu B lub C. Doceń się za z starania i motywację dojścia do kolejnego punktu.
  • Zaakceptuj niedoskonałości. Nie ma ludzi doskonałych. Nawet Ci najwyżej mają swoje słabości i czarne cechy, które im nie pomogły dojścia na szczyt. Nie jesteś idealna i nigdy nie będzie w opinii obiektywnej. Natomiast w opinii subiektywnej jesteś doskonała, bo jesteś sobą, wyjątkowa i wystarczalna. Ta świadomość nie zwalnia Cię z osiągania więcej, jeśli tego pragniesz, ale pozwala doceniać Ci już włożony trud i jego efekty.
  • Skup się na sobie – wiem, że łatwo kopać leżącego i bez problemu potrafimy krytykować innych, aby czuć się lepiej. Zamiast tego staraj się wspierać innych w ich sukcesie – to doprowadzi do większego zadowolenia z twojej strony i dumy z samej siebie.
  • Życie to podróż – wiedz, że każdy wystartował z innego miejsca, dąży do innego miejsca i realizuje inne punkty swojej podróży. Życie to ciąga zmiana i sinusoida. Ta podróż nie ma nic wspólnego z tym, jak dobrze sobie radzą inni ludzie ani co mają. Bo dla Ciebie ma liczyć się Twoja podróż. Liczy się to, co Ty chcesz robić i dokąd chcesz iść. To wszystko, o co potrzebujesz się zatroszczyć.
  • Naucz się doceniać swoje „wystarczająco”. Jeśli zawsze chcesz tego, co mają inni, nigdy nie będziesz mieć tego wystarczająco dużo. Z pewnością pojawi się ochota na więcej. To niekończący się cykl i nigdy nie doprowadzi do zadowolenia z życia. Bez względu na to, ile kupisz ubrań, bez względu na to, ile posiadasz samochodów, bez względu na to, ile kupisz fantazyjnych butów… nigdy nie będziesz mieć ich dość.

Jesteś wystarczająca

Skoncentruj się na tym, co możesz osiągnąć, używając porównania się z innymi, aby zmotywować się do poprawy do ulepszeń procesów. Czyli do zmiany zachowania. Nie pozwól jednak, aby porównanie obniżyło Twoją samoocenę. Pamiętaj, aby być wdzięczną za to, co osiągnęłaś i motywować się do osiągania swoich celów i marzeń.

Tylko 7 kroków Cię dzieli od zbudowania pewności siebie!

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Kamila Kozioł
Kobieta, która pragnie zrozumieć ludzką psychikę. Rozumie emocje i wie, jak wzmacniać moc i wewnętrzną siłę. Ukończyła studia z psychologii oraz akredytacyjne i certyfikujące kursy coachingowe. W zawodzie psychologa i coacha od 9 lat. Współautorka „Dziennika coachingowego. 365 pytań od Twojego coacha”, napisanego wspólnie z Kamilą Rowińską oraz współautorka książki „W poczuciu własnej wartości. Zbuduj swoją wewnętrzną siłę”.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×