Czego szukasz

Mama w pracy – z perspektywy pracodawcy

Czy młode mamy nadużywają swoich uprawnień, czy tylko świadomie korzystają z przywilejów, jakie im przysługują? Takie pytanie może pojawić się w głowach nie tylko pracodawców, którzy stoją przed decyzją o zatrudnieniu młodej mamy, ale również samych kobiet, które chcą być postrzegane na rynku pracy jako rzetelny pracownik.

  • Anna Skweres - 30/01/2018
zespól pracowników pracuje nad projektem, wśród nich mama z dzieckiem na rękach

Młoda mama to najczęściej osoba świetnie zorganizowana, która jest mistrzem w planowaniu, godząc jednocześnie pracę zawodową z obowiązkami rodzinnymi. Często to również świetny specjalista w swojej dziedzinie. Kiedy może stać się potencjalnym „zagrożeniem” dla pracodawcy?

Czy młoda mama to „zagrożenie” dla pracodawcy?

Młoda mama, utożsamiając się z firmą, będzie dla pracodawcy ogromnym wsparciem pozwalającym na sprawne realizowanie założeń biznesowych. Niezależnie od osobistej roli mamy, będzie przede wszystkim pełnowartościowym pracownikiem, bez którego firma nie da rady sprawnie funkcjonować.

To czego potrzebuje, to zrozumienia dla szczególnej sytuacji w jakiej się znajduje. Bo odkąd zostałą mamą, jest odpowiedzialna za swoje dziecko i musi/chce zapewnić mu należytą opiekę. Oczywiście ważna jest tutaj rola ojca (ale ten artykuł jest o mamie). Są takie sytuacje w życiu matki, w których jej obecność przy dziecku jest konieczna (np. chorujące dziecko, występy w przedszkolu) i wtedy trudno o zastępstwo.

Więcej o potrzebach mam pracujących piszemy w wynikach badań „7 top czynników ułatwiajacych pracę mamie”

Są jednak takie sytuacje, kiedy pracująca mama może być zagrożeniem dla pracodawcy.

Jak to możliwe? Kiedy to może mieć miejsce?

Słowo kluczowe – nieobecności. Nieobecny pracownik, to dla pracodawcy problem organizacyjny. Firma chcąc utrzymać dobrą pozycję, musi być jako partner, solidna, terminowa, rzetelna, świadcząca usługi na wysokim poziomie. A jak sprostać wysokim wymaganiom wolnorynkowym, kiedy z dnia na dzień nie można liczyć na pracę załogi w pełnym składzie?

Jak to może widzieć pracodawca?

Rodzicom, w związku z faktu posiadania dzieci, przysługują dodatkowe uprawnienia i przywileje. Bardzo ważne jest, w jaki sposób zostaną one wykorzystane. Młoda mama, która będzie świadoma jedynie przywilejów i uprawnień wynikających z przepisów prawa pracy,  nie zważając przy tym na sytuację w firmie, a patrząca wyłącznie na własne potrzeby, to jest niestety duże obciążenie dla pracodawcy.

jak_znaleźć_dobrą_pracę_po_przerwie_banner

Historia z życia wzięta…

Postawmy się na chwilę w roli szefa 6-osobowego zespołu lub właściciela firmy zatrudniającej 6 pracowników. Z założenia, praca każdej z tych 6 osób jest istotna. Każdy z nich tworzy efekt w postaci sprawnie działającej firmy lub działu.

Co się dzieje w sytuacji, gdy 2 kobiety z tego 6-osobowego zespołu zachodzą odchodzą na urlop macierzyński w niewielkim odstępie czasu, a dodatkowo jeszcze jedna osoba odchodzi z firmy z zupełnie innych powodów?

Dwa scenariusze zdarzeń

1. Pierwszy wariant – optymistyczny i zapewniający dobrą współpracę 

Młoda mama ustala ze swoim szefem, do kiedy planuje pozostać w pracy w trakcie trwania ciąży, a potem na jak długo planuje pozostać w domu w związku z wychowaniem dziecka i jak wyobraża sobie pracę po powrocie z urlopu macierzyńskiego.

Przekazuje swoje obowiązki następcy i pomaga w pierwszym okresie pracy, w końcu pracują dla jednej firmy.

Pracodawca wie, jak zorganizować pracę podczas kolejnych miesięcy i „na czym stoi”. Pracownica z kolei wie, że jest potrzebna i w związku z tym, może liczyć na dalsze zatrudnienie po powrocie z urlopu. Pracodawca zadowolony z pracownika nie będzie chętny do zmian personalnych. Co więcej będzie czekał na cennego pracownika i będzie gotowy na wszelkie propozycje elastycznych form pracy, które pomogą na nowo wzdrożyć się do pracy i spokojniej godzić życie rodzinne i zawodowe.

2. Drugi wariant – nie wróżący dobrej współpracy… UWAGA: będzie skrajnie 😉

Przyszła mama, bez uprzedzenia, przesyła do firmy jedynie L4 i przepada jak  „kamień w wodę”, bez przekazania obowiązków, informacji o jej planach na przyszłość. Zatapia się w przygotowaniach do nowej roli, zakładając, że w firmie przecież jakoś sobie poradzą…

Po nieobecności związanej z ciążą, następnie urlopem macierzyńskim, a czasami również urlopem wychowawczym, przedstawia pracodawcy wniosek o powrót do pracy w zmniejszonym wymiarze czasu pracy, aby skorzystać z ochrony, jakie dają jej przepisy prawa pracy (wie, że bezpieczna jest przez rok).

Każdego dnia rozpoczyna dzień od wykonania kilku telefonów z zapytaniem o samopoczucie swojego maluszka. Kiedy tylko malec zachoruje, przedstawia zwolnienie lekarskie z powodu choroby dziecka, nie bacząc na zakres zadań, goniące terminy… I niby wszystko jest ok, bo wiadomo, że dziecko ważniejsze, ale przy dobrej woli, mogłaby na szybko ustalić jakiś awaryjny plan działania, zabrać zadania do domu i dokończyć wieczorem. Ale widocznie nie chce…

W efekcie, staje się pracownikiem widmem, jest, ale jakby jej nie było. Zespół nie za bardzo może na niej polegać. W związku z licznymi nieobecnościami, zmniejszonym etatem i wcześniejszym wyjściem do domu z powodu karmienia piersią, pozostawia górę zalegających spraw i niesmak zarówno u szefa, jak i dodatkowo obciążonych współpracowników….

Tak może niestety być…

Konsekwencje

W skrajnych sytuacjach, nadmierne korzystanie z przywilejów przez przyszłe lub młode mamy może nawet przyczynić się do upadku niewielkiej firmy. Bo jak walczyć na rynku z konkurencją, kiedy nie można liczyć na sprawną i rzetelną pracę zespołu?

Zyskanie świadomości i odpowiedzialności biznesowej u przyszłych lub młodych mam jest niewątpliwie sukcesem dla nich samych i dla pracodawcy.

Pracodawca chce mieć pewność, że powierzone obowiązki są wykonywane sumiennie i rzetelnie, że na pracownika może liczyć. Wtedy z całą pewnością chętniej porozmawia o elastycznych godzinach, wyjściach na przedstawienia i inne ważne wydarzenia w życiu dziecka.

Wnioski

Dobra wola i współpraca obu stron sprawia, że wszyscy zyskują – pracodawca oddanego, lojalnego i zaangażowanego pracownika, a pracownik – pewność oraz stałość zatrudnienia przy pracy w dobrej atmosferze.

Warto korzystać z uprawnień i przywilejów, ale rozsądnie i z umiarem. Warto planować, rozmawiać, a czasami popatrzeć z punktu widzenia własnego szefa.

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Anna Skweres

Prawnik, Absolwentka Wydziału Prawa Uniwersytetu Warszawskiego. Od kilku lat pomaga innym odnaleźć drogę wśród paragrafów poprzez działalność -pro publico bono. Prywatnie: Mama pracująca, logistyk oraz organizator spraw domowych.

Podyskutuj

5 podpowiedzi jak czerpać satysfakcję z pracy?

Czy polski rynek pracy – nieprzewidywalny, nieprzyjazny dla przedsiębiorców, borykający się z takimi problemami jak: migracje i emigracja zarobkowa, starzejące się społeczeństwo i spadająca liczba ludności w wieku produkcyjnym, niedopasowanie kwalifikacji absolwentów wszelkiego rodzaju szkół do jego potrzeb czy wreszcie nieumiejętność efektywnego pomagania długotrwale bezrobotnym, kobietom po urodzeniu dzieci, osobom 50+ i osobom z niepełnosprawnościami – jest w stanie oferować stanowiska pracy, które pozwalają czerpać z tej pracy satysfakcję?
  • Agnieszka Kociarz - 13/10/2020
kobieta z laptopem na kolanach siedzi na parapecie okna

Jak czerpać satysfakcję z pracy?

Z jednej strony, w Krajowym Planie Działań na rzecz Zatrudnienia na rok 2019, Ministerstwa Rodziny Pracy i Polityki Społecznej, czytamy, że maleje stopa bezrobocia oraz liczba osób pozostających bez pracy, a pod koniec 2018 roku stopa bezrobocia przyjęła jednocyfrową wartość we wszystkich województwach, co stało się po raz pierwszy od lat 90. ubiegłego wieku.

Z drugiej, wnioskując z rozmów ze „zwykłymi Polakami”, wciąż znakomita większość z nas pracuje, żeby żyć. Czytaj: pracuje dla pieniędzy, a nie dla idei, którą trudno, jednakowoż, opłacić rachunki.

Na naszych oczach zawody zaufania publicznego (np. lekarz, nauczyciel czy sędzia) zostały przez rządzących zdezawuowane moralnie i zdegradowane finansowo. A to one właśnie zdawały się dawać swoim przedstawicielom największą satysfakcję – jeśli rozumieć ją jak wewnętrzne poczucie sensu swojej pracy, jasnych celów działania czy osiąganych efektów, których miarą jest skuteczna pomoc innym ludziom. Czy można uznać, że satysfakcję z pracy czerpie każdy, kto ma pracę – tylko dlatego, ŻE ją ma? O, jakoś tak…

Przeczytaj także: 6 kroków do wymarzonej pracy, czyli jak wrócić na rynek pracy po przerwie?

Znajdź to, co kochasz i zacznij na tym zarabiać

Ale przecież zewsząd słyszymy, że istnieje genialny w swej prostocie patent na satysfakcjonującą pracę: znajdź to, co kochasz i zacznij na tym zarabiać (zacznij zarabiać pieniądze na swojej pasji; POZWÓL, żeby to, co kochasz sam na Ciebie zarabiało).

Wielu z nas skorzysta z tej podpowiedzi, założy własną firmę i wymyśli rewelacyjnie sprzedający się produkt albo usługę. Tak, to możliwe – ale nie dla każdego. Chociaż spikerzy motywacyjni, rozmaici coache biznesu i rozwoju osobistego pewnie powiedzą Wam, że każdy może zacząć zarabiać na swojej pasji. Tylko, że tą pasją może być czytanie egipskich manuskryptów. W kraju, w którym prawie nikt nie czyta, nie wie co to manuskrypt i nie ma pojęcia o starożytnym Egipcie.

No, dobrze, ale jeśli należycie akurat do grupy szczęśliwców mających pracę, która nie jest Wam obmierzła, zarabiacie tyle, że stać Was nie tylko na zaspokojenie podstawowych potrzeb, ale i na mniej lub bardziej drobne przyjemności i jeszcze zostaje na czarną godzinę – to jakie warunki muszą zostać spełnione, żebyście czerpali satysfakcję z pracy? I czy radość z jej wykonywania i satysfakcja to zawsze to samo?

Jak donosi jeden z portali branżowych,

„o satysfakcji z pracy mówimy, kiedy oczekiwania pracowników wobec ich roli w firmie i zasad współpracy nie rozmijają się, ale są spójne z warunkami, jakie zapewnia pracodawca. Udowodniono, że satysfakcja pracowników przekłada się na wymierne korzyści dla całego przedsiębiorstwa. Uczucie zadowolenia zatrudnionych osób pozytywnie wpływa na dobry wizerunek marki i wysoką jakość świadczonych usług, a to już bezpośrednio powoduje wzrost satysfakcji i lojalność klientów”.

I dalej:

„Warto wspomnieć o jednej z popularniejszych koncepcji – Fredericka Irvina Herzberga z 1953 roku. Wg badacza zadowolenie i niezadowolenie z pracy zależy od 2 rodzajów czynników:

  • motywujących (osiągnięcia, awans, uznanie, rozwój osobisty, odpowiedzialność),
  • czynników higieny, których niezaspokojenie prowadzi do niezadowolenia (wynagrodzenie, bezpieczeństwo, warunki pracy, zajmowana pozycja)”.

Przeczytaj także: Praca z domu? 5 pomysłów, których jeszcze nie znasz

Czy Polacy czerpią satysfakcję z pracy?

Teraz garść statystyk.

Jak wynika z 40. edycji badania „Monitor Rynku Pracy” zrealizowanej przez Randstad we współpracy z Instytutem Badań Pollster, satysfakcję płynącą z wykonywanej pracy odczuwa 77% zatrudnionych, przy czym 22% deklaruje, że są bardzo, a 55%, że raczej zadowoleni. Jedynie 6 proc. Polaków jest niezadowolonych z życia zawodowego. Statystycznie z wykonywanych obowiązków zawodowych trochę bardziej zadowolone są kobiety (79%) niż mężczyźni (76%) oraz osoby młodsze.

Aż 84% zatrudnionych w wieku od 18 do 29 lat jest zadowolonych ze swojej obecnej pracy, podczas gdy w grupie wiekowej 50-64 wskaźnik ten kształtuje się na poziomie 73%. Największą satysfakcję z pracy odczuwają też osoby samozatrudnione (87 proc.).

Najbardziej zadowolona z wykonywanej pracy jest kadra zarządzająca przedsiębiorstwem (89%), kierownicy średniego szczebla (86%) oraz kasjerzy i sprzedawcy (82%). Najmniej zadowoleni są niewykwalifikowani robotnicy (69%). O satysfakcji z wykonywanej pracy najczęściej mówią przedstawiciele kultury, rozrywki, rekreacji i sportu (91%), a najrzadziej opieki zdrowotnej i pomocy społecznej (71%).

Pora wreszcie odpowiedzieć na pytanie postawione w tytule. Jak czerpać satysfakcję z pracy?

  1. Wykorzystuj w pracy swój talent, wiedzę i umiejętności – nawet jeśli pracujesz w innej branży i na innym stanowisku, niż sobie wymarzyłeś; nawet jeśli Twój plan na życie był inny; nawet jeśli początkowo miałaś wrażenie, że to nie tak miało być… Po prostu bądź dobra w tym, co robisz – to daje poczucie sensu. Miało być inaczej? No, miało. Życie to często wielka improwizacja. Umiesz improwizować i jednocześnie jesteś fachowcem? Doskonale! Bądź z tego dumna.
  2. Buduj dobre relacje ze współpracownikami. Nic tak nie uprzykrza życia, jak ludzie, którzy w pracy robią sobie nawzajem piekło.
  3. Zaangażuj się w to, co robisz. Żadna praca nie hańbi, wszyscy jesteśmy sobie nawzajem potrzebni. Pracujesz, żeby zarabiać, ale to, co robisz jest ważne – no, chyba że nie jest: wtedy szukaj innej pracy. Jeśli traktujesz ją jako dobijający Cię obowiązek, łatwo o wypalenie zawodowe i poważne dolegliwości zdrowotne, takich jak np. bezsenność, nerwice czy depresja.
  4. Szukaj możliwości rozwoju i podejmuj nowe wyzwania. Nie tylko unikniesz stagnacji, popadnięcia w rutynę, ale też możesz niespodziewanie odkryć nowe możliwości – w tym możliwość zmiany pracy…
  5. Zaakceptuj możliwość poniesienia porażki. Nadmierne ambicje sprawiają, że nie dostrzegasz swoich codziennych sukcesów, które nie zawsze muszą być spektakularne. UWAGA: o tym, czy Twoje ambicje są nadmierne, decydujesz Ty sama! Jeśli ktoś chce podciąć Ci skrzydła, powiedz stanowcze nie.

Przeczytaj także: 15 historii mam, które zmieniły zawód i weszły do branży IT

Źródło:

www.gov.pl
www.praca.pl

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kociarz

Długa przerwa w CV? Zrób z niej atut na rozmowie

Luka w CV to nie czarna dziura. Będąc z dzieckiem w domu opiekowałaś się nim, organizowałaś życie całej rodziny, zarządzałaś swoim czasem tak, aby starczyło go na wszystko. Do tego delegowałaś część obowiązków na pozostałych członków rodziny. Każdego dnia podejmowałaś wiele szybkich decyzji i rozwiązywałaś dużo problemów. Dlaczego nie powiedzieć o tym potencjalnemu pracodawcy?
  • Marta Szelejak - 12/10/2020

Przygotowując się do rozmowy kwalifikacyjnej na pewno zastanawiasz się, co odpowiedzieć na pytanie o przerwę w pracy. Możesz być pewna, że to pytanie padnie. Możesz zataić fakt dłuższej przerwy w pracy, ale nie polecam tej opcji. Jeśli to zrobisz, to rozpoczynając pracę będziesz musiała dostarczyć świadectwo pracy z poprzedniego miejsca zatrudnienia, na którym ta przerwa będzie widoczna. Po co więc narażać się na utratę zaufania już na początku?

Jak więc odpowiedzieć na to pytanie? Jedyny sposób to „Przekuj to w atut”. No dobrze, ale jak?

Kluczowe umiejętności

Przede wszystkim przygotuj się do rozmowy kwalifikacyjnej. I to dużo wcześniej, niż dwa dni przed. Dlaczego? Bo żeby dobrze wypaść, musisz być świadoma siebie. Zadaj sobie pytanie, co wniosło w moje życie przebywanie w domu? Jakie umiejętności w życiu codziennym nabyłaś, a które udoskonaliłaś?

Na wstępie zwróciłam Twoją uwagę na te kompetencje, z których korzystałaś na co dzień, a tak się składa, że zarządzanie czasem, dobra organizacja, delegowanie, samodzielność, elastyczność i szybkość podejmowania decyzji to kompetencje pożądane u menedżerów. Masz już więc pierwszy as w rękawie. Wypisz sobie, z których kompetencji korzystasz najczęściej i znajdź przykłady potwierdzające np. Twoje świetne zorganizowanie lub samodzielność w podejmowaniu decyzji.

Przeczytaj także: Szukasz pracy? Tej wiedzy będziesz potrzebować!

Wartości życiowe

Spędzając czas z dzieckiem mogłaś lepiej poznać samą siebie. Zrób hierarchię Twoich życiowych wartości przed rozmową i wykorzystaj ją w trakcie. Jeśli np. do tej pory dziecko i rodzina byli na pierwszym miejscu, ale teraz dla Ciebie ważna jest na równi np. praca, kontakt z ludźmi, działanie, powiedz o tym rekruterowi. Posiadanie hierarchii własnych wartości świadczy o samoświadomości, a to kolejny Twój ogromny atut.

Czego oczekujesz od pracy?

Zanim wyślesz CV powinnaś wiedzieć, jaki rodzaj pracy Ci odpowiada, ile czasu chcesz w niej spędzać, co jest w niej dla Ciebie najważniejsze. Pytanie „Czego oczekujesz od pracy lub pracodawcy” może paść na rozmowie. Zastanów się więc, co Ci daje praca?

Czy najważniejsza jest w niej dla Ciebie stabilizacja, rozwój, wyzwania, awans, stały czas pracy czy może coś jeszcze innego? Na czym zależy Ci w odniesieniu do pracodawcy? Powinien być elastyczny, stabilny, prorodzinny? Jeśli nadrzędną Twoją wartością życiową jest rodzina, a dziecko to cały twój świat, nie idź na rozmowę o pracę na stanowisko, które będzie wymagało dużego zaangażowania czasowego i być może wyjazdów. Rekruter wyczuje Twoją niespójność. Chyba, że jesteś przekonana, że możesz to pogodzić.

Udowodnij, że nie wypadłaś z obiegu

Pracodawca może się obawiać, że w czasie przebywania na dłuższym urlopie zdezaktualizowały się Twoje kompetencje zawodowe. Udowodnij, że to nieprawda.

Pochwal się wszystkimi kursami, studiami podyplomowymi, warsztatami, seminariami, konferencjami, w których brałaś udział. Zarówno tymi związanymi ściśle z Twoją branżą jak i dotyczącymi rozwoju osobistego. Pokaż, że nie stałaś w miejscu. Jeśli nie brałaś udziału we wspomnianych wydarzeniach, to być może prenumerujesz prasę branżową, śledzisz portale związane z twoim wykształceniem lub wykonywaną pracą?

Jeśli i tego nie robisz, to błąd. Przed rozmową wyszukaj zatem, co zmieniło się w Twojej branży, jakie są w niej nowe trendy. Naprawdę przygotuj się do tego wątku rozmowy. Jeśli to zrobisz, pokażesz, że pomimo urlopu nie zajmowałaś się tylko i wyłącznie domem, ale także chciałaś być na bieżąco w kwestiach zawodowych. To świadczy o zaangażowaniu, ambicji i zawsze jest na Twój plus.

Przeczytaj także: Zanim zaczniesz szukać pracy – ustal priorytety

SWOT

Słyszałaś kiedyś o analizie SWOT? Możesz zrobić jej podstawowA wersję w odniesieniu do Twojego powrotu do pracy.  Może być podsumowaniem całego Twojego przygotowania do rozmowy kwalifikacyjnej. Analiza ma 4 części –  moje: mocne strony, słabe strony, szanse i zagrożenia.

Weź kartkę papieru, podziel ją na cztery kwadraty zatytułowane jak w poprzednim zdaniu. Zastanów się, jak te kwadraty mają się w odniesieniu do Twojego pobytu w domu i powrotu do pracy.

  • Czyli w mocnych stronach wpisujesz wszystko, co działa na Twoją korzyść – nabyte kompetencje formalne i nieformalne, rozwiązana sprawa opieki nad dzieckiem itp.
  • W słabych stronach wpisujesz to, co wymaga jeszcze dopracowania lub to, co może działać na Twoją niekorzyść zarówno podczas rozmowy kwalifikacyjnej jak i później.
  • W szansach – np. to, jakie szanse otwierają się przed Tobą, jeśli wrócisz do pracy, a w zagrożeniach – co może mi stanąć na drodze.

Ważne jest, aby zastanowić się nad słabymi stronami i nad zagrożeniami, wypisać na kartce możliwości ich zminimalizowania. Możesz powiedzieć rekruterowi, że zrobiłaś taką analizę. Pokażesz się jako osoba świetnie przygotowana do powrotu, mająca wszystko przemyślane, świadoma swoich atutów i ograniczeń.

Podsumowanie

Pokaż pracodawcy, że przebywanie z dzieckiem w domu było dla ciebie czasem rozwoju. Zaakcentuj samoświadomość, znajomość własnych wartości, ale też mocnych i słabych stron. Powiedz, że przez ten czas mogłaś się zastanowić, co dobrego daje Ci praca i dlaczego warto pracować. Podkreśl, że wiesz, czego oczekujesz od pracy i jaka będzie dla Ciebie najlepsza.

Udowodnij, że kompetencje, które nabyłaś w codziennym funkcjonowaniu domu lub podczas odbytych kursów i innych form kształcenia odpowiadają tym, których oczekuje pracodawca i które są wypisane w ogłoszeniu. Podkreśl swoje świetne zorganizowanie i zdolności do planowania, zaangażowanie i ogromną motywację do pracy.

I pamiętaj proszę, żeby przygotować się nie tylko do odpowiedzi na pytanie o przerwę w pracy. Jeśli nie będziesz wiedzieć, czym zajmuje się firma, do której idziesz na rozmowę, a na pytanie o wynagrodzenie powiesz, że nie wiesz, nie zrobisz dobrego wrażenia. Przygotuj sobie także listę własnych pytań do rekrutera, to robi dobre wrażenie. Powodzenia.

Przeczytaj także: Czy social media mogą pomóc znaleźć pracę?

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Marta Szelejak
Pomagam kobietom przejść przez fazę utknięcia w prowadzeniu firmy. Dzięki pracy ze mną zaczynają bardziej wierzyć w siebie i działać z odwagą. Wspieram poprzez indywidualne sesje coachingowe, mastermindy oraz warsztaty. marta.szelejak.pl
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail