Czego szukasz

Mama Mocy. Kim jest i jak nią zostać?

„Patrząc w lustro widziałam mamę, która przytula i odpycha, śpiewa kołysanki i wrzeszczy, daje całą siebie albo zamyka się w pokoju i nie chce nikogo znać. Przeraziła mnie ta nieprzewidywalność moich zachowań i widziałam strach w oczach moich dzieci…”. Tak Basia Bielanik opisuje siebie, zanim zainteresowała się porozumieniem bez przemocy. Teraz dzieli się swoim doświadczeniem i uczy innych rodziców jak bez przemocy porozumieć się z dzieckiem i jak być Mamą Mocy. Chcesz dołączyć?

  • Agnieszka Kaczanowska - 12/05/2016
Barbara Bielanik z córkami, Mama Mocy, stworzyła Szkoły Mocy

Dla naszych Czytelniczek kupon rabatowy 7 % na kurs, na hasło: mamopracuj >>>

Kurs zaczyna się już 19 maja 2017 r!

Basiu, czym są dla Ciebie Szkoły Mocy?

(uśmiech) Szkoły Mocy są moim miejscem w sieci, ale jest też bardzo mocno się z nimi identyfikuję na co dzień. Moja Moc pochodzi wprost z Porozumienia Bez Przemocy (z ang. NVC). Od razu spieszę wyjaśnić, że nie chodzi tutaj o przemoc fizyczną, a raczej o taki rodzaj języka, który dba o to, by każda ze stron została usłyszana. Język serca opisany przez amerykańskiego psychologa Marshalla Rosenberga jest uniwersalny i posługiwali się nim wszyscy ludzie kiedy… byli dziećmi. Z czasem nasze serca stają się jednak coraz zimniejsze. Uczymy się ukrywać emocje, odgradzamy się od ludzi ze strachu przed zranieniem. Porozumienie bez przemocy daje nam narzędzia, dzięki którym skuwamy lód pokrywający nasze serca i ponownie otwieramy się na drugiego człowieka.

Jak to się stało, że Szkoła powstała? Kiedy poczułaś, że jesteś gotowa dzielić się wiedzą i doświadczeniem, poczułaś się ekspertem?

Oj, słowo ekspert prześladuje mnie od tygodnia. Nie identyfikuję się z nim. Wolę myśleć o sobie, że każdego dnia staram się żyć najlepiej jak potrafię, choć faktycznie coś się zadziało, że postanowiłam podzielić się swoim doświadczeniem. Pracowałam na etacie w firmie, która sprzedawała samochody. Rosenberg mówi, że NVC wzbogaca życie, a ja czułam, że coraz mniej komfortowo jest mi w sytuacji, kiedy jedyne, co się wzbogaca, to konto mojego szefa. Rosenberg często podkreślał, że najlepsze, co możemy zrobić dla świata, to przekazywać język serca od domu, do domu. Ja często opowiadałam koleżankom, jakie są moje przekonania, jakie strategie stosuję w moim domu. One były zaskoczone nie tyle moimi słowami, co efektami.

Barbara_Bielanik_mama_mocy_szkoly_mocy_640

Słuchałam rozmowy z Tobą, i wiem, że kiedyś nie było tak jak teraz. Nie byłaś spokojną mamą – żyrafą…

Tak, nie są to chwile, którymi chcę się chwalić, ale też odważnie mówię o nich, bo wiem jakie to jest ważne dla innych rodziców. Jestem przekonana, że każdy z nas jest najlepszym specjalistą od swojego dziecka, ale też potrafimy wyrządzić wiele krzywdy tym, których kochamy najbardziej na świecie. Na szczęście NVC uwolniło mnie od tych schematów.

Jak poczułaś, że trzeba coś zmienić? Skąd to wiedziałaś?

Pomogło trzeźwe spojrzenie z boku i słowa mojej babci –

Ty nie możesz być taka, jaka jesteś.

Wiem, że ona chce dla mnie jak najlepiej i choć nie było mi z tym komfortowo, zaczęłam przyglądać się sobie i swoim reakcjom. Zobaczyłam mamę, która przytula i odpycha, śpiewa kołysanki i wrzeszczy, daje całą siebie albo zamyka się w pokoju i nie chce nikogo znać. Przeraziła mnie ta zmienność i nieprzewidywalność moich zachowań. Zaczęłam dostrzegać strach w oczach moich dzieci…

I co zrobiłaś?

Zaczęłam szukać pomocy! W Google wpisałam „szkolenia dla rodziców” i znalazłam warsztaty Wspierający Rodzic Marzeny Kopty. Poszłam i już nie wróciłam. To znaczy do domu wróciłam, choć prowadziłam samochód ze łzami w oczach. Ale nic już nie było takie samo. Poznałam język potrzeb i uczuć. Odkryłam „ścieżkę żyrafy” czyli 4 kroki Porozumienia bez przemocy. Dowiedziałam się jak odróżnić obserwację od oceny, jakie potrzeby stoją za moim zachowaniem, jakie uczucia wywołują potrzeby zaspokojone i te, które się tego domagają. Dowiedziałam się o strategiach, czyli sposobach na realizację potrzeb.

mama_mocy_kurs_online_barbara_bielanik

A wiesz, że ja też stawiałam pierwsze kroki w NVC u Marzeny?

No proszę, świat jest mały…

Ale wracając do Ciebie. Mówisz, że zmieniłaś sposób komunikacji, doskonale wiem jakie to trudne… Podpowiedz proszę, jak to robić?

Pierwsze, co zrobiłam to „złapałam poziom” i przestałam mówić do dziecka z góry, z pozycji siły. Byłam zaskoczona, kiedy odkryłam, że wtedy więcej się widzi i lepiej słyszy. Potem, zanim zaczęłam czegoś wymagać, poświęcałam chwilę na dostrzeżenie potrzeby dziecka. Nie chce przerwać zabawy i usiąść do stołu? Ok, mówiłam więc „Widzę, że jesteś zajęta zabawą. Kiedy będziesz mogła zjeść z nami obiad? Za minutkę czy za 3 minuty.” Za 3 minuty” I jakimś cudem za parę minut Mała wsuwała zupę. Czasem trzeba było przypomnieć, ale zdecydowanie rzadziej bawiliśmy się w „przeciąganie liny”. Bo NAJPIERW dostrzegłam dziecko. Ono właśnie tego potrzebuje, brania pod uwagę, włączania w podejmowanie decyzji, bycia widzianym i słyszanym. Jak zresztą każdy człowiek.

No i postanowiłaś stworzyć kurs, uczyć inne mamy i dawać im moc! Czy masz plan rozwoju biznesu?

To, że tak intensywnie zaistniałam w sieci, to zasługa wielu mądrych kobiet, które spotkałam na swojej drodze. Pomoc i wsparcie Oli Budzyńskiej, Santi, Ariadny, Ani Mateckiej, Agaty Dutkowskiej, Eweliny Muc i wielu innych niesamowitych dziewczyn, były jak kładka położona nad rwącą rzeką. Dzięki ich wskazówkom samodzielnie stworzyłam moją stronę www, blog, newsletter, poprowadziłam webinar i opracowałam kurs online „Jak zostać Mamą MOCy”. W pierwszej edycji wzięło z nim udział ponad 300 osób. W dniu jego rozpoczęcia w sieci istniałam od 2 miesięcy, a w ankietach 99% uczestniczek kursu poleciłoby kurs znajomym. Ten sukces dodał mi skrzydeł i pewności, że jestem na właściwym miejscu.

Teraz poszerzyłam ofertę o warsztaty stacjonarne na Śląsku, Szkołę online dla Rodziców, która trwa 6 miesięcy i spotykamy się indywidualnie pracując na fenomenalnych materiałach stworzonych przez moją mentorkę Marzenę Koptę. Zaprojektowałam magnesy do ćwiczenia 4 kroków ścieżki żyrafy. Coraz więcej osób pyta mnie również o wykorzystanie języka serca w komunikacji z partnerem, a z tego narodził się projekt rejsu z NVC dla par. Pierwszy odbędzie się już jesienią. Mogłabym o tym opowiadać godzinami, ale naprawdę najważniejsza dla mnie jest nieustanna poprawa moich kontaktów z bliskimi. Nauczając innych sami najlepiej przyswajamy wiedzę i doświadczam tego na każdym kroku.

szkoly_mocy_mama_mocy_kurs_online_640

A jak prowadzenie kursów, rozwijanie tego biznesu wygląda czasowo? Jak dzielisz czas na rozwijanie biznesu i dzieci i dom? Masz jakieś sprawdzone podpowiedzi?

Bloga prowadzę od 4 miesięcy, firmę mam od miesiąca. W tym czasie czterokrotnie wyjechałam na tygodniowy urlop. Nie pracuję między godziną 15 a 20, bo wtedy zajmuję się dziećmi. Mój mąż prowadzi firmę, która jest bardzo absorbująca, więc cała opieka nad dziewczynkami przypadła mnie.

To ma swoją cenę. Pierwsze, co ucierpiało, to dom, bo ład i porządek przestały być moim priorytetem. Następnie – nad czym ubolewam – posiłki. Kiedy widzę w gazecie „przepis na obiad w pół godziny,” to jestem przerażona, że tyle czasu spędzę w kuchni. Prawie wcale nie oglądam telewizji, na Onecie nie byłam od roku. Zdarza mi się, szczególnie przed wyjazdem, pracować do 1-2 w nocy i tak przez cały tydzień. Filmy na bloga nagrywam czekając aż córki skończą zajęcia w szkółce pływackiej. Przestałam malować paznokcie, a na kawę trzeba się ze mną umówić z wyprzedzeniem. Nie wiem, czy to jest normalne, ale uwielbiam życie, jakie dziś prowadzę. Nie mam podpowiedzi poza jedną – warto być autentycznym w tym, co się robi. Wtedy można zaakceptować wszystkie ciemne strony, bo one są i będą w każdym rodzaju działalności.

Czy jest coś co Cię zaskoczyło w prowadzeniu kursów?

W większości przeżyłam pozytywne zaskoczenia i cudowne momenty, w których mamy pisały do mnie „to działa”! Takie chwile są dla mnie bardzo ważne. Wiele kobiet dzieliło się ze mną w grupie na FB i w prywatnych wiadomościach bardzo intymnymi i trudnymi przeżyciami. Cudownie było towarzyszyć w chwilach, kiedy Porozumienie bez przemocy przynosiło im ulgę i uczucie lekkości. Na pewno nie spodziewałam się takiego zaangażowania. Ilość pytań i komentarzy sprawiła, że spałam po 2-3 godziny dziennie. Teraz ograniczyłam do 30 liczbę miejsc na kursie z moim wsparciem online, bo wiem, że większej grupie nie mogłabym poświęcić należytej uwagi. To cenna lekcja.

SZKOŁY-MOCY(wersja-samo-logo-DUZE)

No i czy masz z tego frajdę? Czujesz MOC?

Przeżyłam kiedyś cudowną chwilę, którą zapamiętam chyba na zawsze. Był początek wiosny, skończył się kurs, szłam na plac zabaw, dziewczynki śmigały na hulajnogach, miałam ze sobą książkę do czytania dla siebie, napoje i przekąski dla córek. Byłam przygotowana, miałam gotowe strategie na różne potrzeby i powiedziałam sobie „jestem mamą mocy”. Życzę każdej z Was, żeby potrafiła docenić siebie i tak o sobie pomyśleć.

Dziękuję Ci za rozmowę. A wszystkim rodzicom, którzy chcieliby odnaleźć swoją MOC zapraszam na Twój kurs >

19 maja 2017 startuje kolejna edycja (są tylko dwie edycje w roku – wiosenna i jesienna).

Rozmawiała Agnieszka Kaczanowska

Zdjęcia: archiwum prywatne Basi Bielanik

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów.  
Podyskutuj

3 odpowiedzi na “Mama Mocy. Kim jest i jak nią zostać?”

  1. Serdecznie ten kurs polecam -wszędzie i wszystkim 🙂 Powodzenia Basiu 🙂

  2. Anna napisał(a):

    Jako wyznawczyni kultu Basi Bielanik polecam wszystko co robi ta wspaniała kobieta!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Już nigdy nie będę pracować zawodowo!

Jak to się dzieje, że nasze przekonania ciągną nas w dół, a nie unoszą do nieba? Zawodowego nieba ;) Od kilku tygodni często wraca do mnie ta jedna myśl. Czytam od Was wiele maili, z których wybrzmiewa, że "zostałam mamą - już nigdy nie będę pracować zawodowo!" Ale dlaczego? Co powoduje, że tak myślimy?
  • Anna Łabno - Kucharska - 03/04/2018
mama ogląda książkę ze swoim dzieckiem

10% vs 100%

Zacznę od przykładu, który mocno mnie zaskoczył, dał do myślenia i zapadł w pamięć 😉

Wiesz, że mężczyzna aplikuje na ogłoszenie dotyczące pracy, jeśli spełnia ok. 10-20% wymagań w nim zawartych?

A wiesz, kiedy kobieta aplikuje na dane ogłoszenie? Kiedy, według jej przekonania, spełnia 100% wymagań.

To nie jest ok. Prawda?

To co z nami jest nie tak? 😉

W Mamo Pracuj jednym z moich działań jest tworzenie i zarządzanie akcjami społecznymi. Dzięki temu mam kontakt z naszymi czytelniczkami, z mamami, z Tobą 🙂 Jest to bardzo ciekawe zajęcie, wymagające, ale dające też dużo satysfakcji.

Czytam każde zgłoszenie, każde 🙂 Nawet jeśli przychodzi ich 10 razy więcej niż mamy miejsc. Bo dzięki akcjom bardziej poznaję „nasze Mamy”. Ich potrzeby, dylematy, obawy i niepokoje…

W zgłoszeniach często wybrzmiewa brak wiary w swoje możliwości, w swoje kompetencje, w siebie, i brak wiedzy, jak odnaleźć się na nowym rynku pracy.

Zawsze jest mi bardzo przykro, gdy czytam takie słowa:

„Macierzyństwo wyprało mi mózg.
Mam papkę w głowie.
Praca zawodowa? Nie ja już nic nie potrafię.
Za długo jestem w domu z dziećmi…”

Czy Ty też pomyślałaś tak kiedyś o sobie?

Zastanawiam się, dlaczego my – mamy, kobiety, ekspertki, specjalistki – mamy trudność z tym, żeby uwierzyć w siebie? Dlaczego mamy złe zdanie o sobie? Uogólniam. Wiem. Nie zawsze i nie wszystkie. Natomiast problem zaniżonej samooceny i braku wiary we własne możliwości u mam występuje. I można go nazwać powszechnym.

Moje własne MUSZĘ…

Ja wróciłam do pracy zawodowej dość szybko. Mimo tego, że był to czas wydłużonych urlopów. Pracodawca, z którym byłam związana umową do dnia porodu, pomimo zapewnień, że dalej będzie otwarty na projektową współpracę ze mną, przestał utrzymywać kontakt.

Znalazłam pracę na zlecenie. Zajmowałam się doradztwem zawodowym dla osób długotrwale bezrobotnych. Praca była w innym mieście. Stąd moja kilkumiesięczna Córeczka zostawała w domu ze swoim tatą i babcią, a ja na dwa do czterech dni jechałam do innego miasta, pracować po 10-12h. I tak tydzień w tydzień przez kilka miesięcy.

Wtedy uważałam, że tak MUSZĘ, żeby nie WYPAŚĆ z rynku pracy. Żeby wzmacniać swoje kompetencje i rozwijać swoje doświadczenie zawodowe.

Dlaczego nie dałam sobie tej możliwości, żeby spędzić ten czas ze swoim Dzieckiem? Powody były różne, ale ten związany z brakiem wiary w siebie (i swoje kompetencje jako matki oraz pracowniczki) był kluczowy.

Co zrobiłabym teraz?

Teraz, mając bogatsze doświadczenie życiowe i zawodowe, przeznaczyłabym więcej czasu Dziecku. Tego nikt nam nie zwróci.

Pewnie nie zarzuciłabym całkiem wzmacniania kompetencji. Ale można to robić inaczej: uczestnicząc w kursach online, czytając fachowe portale, udzielając się w branżowych grupach w social media, uczęszczając na spotkania networkingowe, aby budować i podtrzymywać relacje zawodowe.

Jest dużo możliwości

My także, w Mamo Pracuj, staramy się regularnie proponować Ci nowe, bezpłatne formy wsparcia.

Były konsultacje z coachką, ekspertkami ds. Human Resources, stworzyłyśmy grupę na I kurs online Mamo Pracuj, który ma wpierać mamy w szukaniu zatrudnienia na nowym rynku pracy, zorganizowałyśmy także darmowe porady prawne dla mam.

Wszystko, abyś mogła przekonać się, że będąc mamą, możesz być także dobrym pracownikiem. I przede wszystkim jesteś wartościową osobą, która powinna w siebie wierzyć!

Zachęcam do dzielenia się ze mną swoimi przemyśleniami i wskazówkami 🙂
Pisz do mnie: [email protected]

Pamiętaj – ja czytam każdą wiadomość! 🙂

Pozdrawiam Cię serdecznie!

Zdjęcie: storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Anna Łabno - Kucharska
Jestem mamą mądrej indywidualistki. Posiadam doświadczenie w koordynacji projektów, prowadzeniu szkoleń oraz doradztwa. Uwielbiam spędzać czas z rodziną, podróżować, czytać książki i celebrować picie kawy. W "wolnym" czasie wspieram osoby chore onkologicznie.
Podyskutuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dzięki tym kosmetykom Twoja skóra pozostanie młoda

Która z nas nie chciałaby być wiecznie młoda? Zatrzymanie czasu niestety nie jest możliwe, za to spowolnienie oznak starości – owszem. Sprawdź, jakie produkty wpłyną na jakość, zdrowie oraz piękny wygląd Twojej twarzy i szyi.
  • Jagoda Jasińska - 29/03/2018
kobieta trzyma słoiczek z kremem

Kremy do twarzy na dzień i na noc – propozycja od La Prairie

Podstawą kuracji odmładzającej oraz powstrzymującej oznaki starości są odpowiednio dobrane kremy: na dzień i na noc. Te dzienne muszą nawilżać skórę i współpracować z makijażem, nocne zaś pozwolić skórze wypocząć i zregenerować się po całym dniu obciążania jej podkładem, pudrem czy korektorem.

Wśród wszelkich kosmetyków odpowiedzialnych za zachowanie młodości na szczególną uwagę zasługują produkty marki La Prairie. Są to nie tylko kremy, ale również różnorodne serum, olejki, maseczki, środki do demakijażu oraz malująco-maskujące: pudry, podkłady.

Skin Caviar Luxe Cream to kompleksowy krem nawilżający do używania na dzień i na noc. Jego działanie ujędrniające oraz odżywiające opiera się o występujący w składzie ekstrakt kawiorowy. Ale nie tylko.

Opracowana przez markę La Prairie formuła wspomaga naturalną barierę ochronną skóry i zapobiega nadmiernej utracie wody oraz kolagenu. Wymaga aplikowania na oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu. Wystarczy niewielka ilość stosowana regularnie, by zobaczyć efekty.

Kosmetyki wspomagające odmładzanie: maseczka, tonik, serum

W ofercie marki La Prairie występują maseczki stymulujące skórę twarzy. Ceniona przez użytkowniczki jest między innymi Skin Caviar Luxe Sleep Mask, którą wystarczy stosować na noc. Ujędrnia, relaksuje i nawilża skórę. Pomaga pozbyć się toksyn, dzięki czemu odmładza. Wygładza skórę i sprawia, że rano twarz wygląda na wypoczętą.

Skin Caviar Essence-In-Lotion to z kolei tonik do twarzy, który w składzie zawiera kawior. Stosować można go zarówno rano, jak i wieczorem. Przenika przez skórę twarzy, nawilżając ją. Wyrównuje koloryt cery, chroni ją i zmniejsza zmarszczki. Nie ma ograniczeń co do rodzaju skóry – sprawdzi się na każdej.

Pochodzące z ekskluzywnej serii Cellular Radiance Concentrate Pure Gold to serum rozświetlające i nadające skórze twarzy, szyi oraz dekoltu blasku. Jego wysoka cena wynika z obecności w składzie czystego złota, co gwarantuje zapowiadany efekt świetlistości. Poza złotem w składzie znajdziemy wypełniające drobne zmarszczki mikrosfery kwasu hialuronowego.

Serum przybiera postać żelu, dzięki czemu wnika w skórę łatwo i głęboko. Złoto stoi na straży utrzymania kolagenu i elastyny – to one sprawiają, że skóra jest elastyczna i jędrna. Na kosmetyk nakłada się krem nawilżający.

Kremy dedykowane konkretnym partiom ciała

Kosmetyki dedykowane całej skórze są wygodne, bo jednego produktu można używać zarówno do twarzy, szyi, jak i dekoltu. Opakowanie zużywa się szybko, po czym można zamówić kolejne. Czasem jednak warto pochylić się nad tymi partami, które wymagają szczególnej opieki, bo są wrażliwsze i efekty starzenia widać na nich bardziej.

Do delikatnych miejsc pod oczami stosuje się krem przeciwzmarszczkowy Anti-Aging SPF15. Kosmetyk działa na trzech poziomach. Przede wszystkim zapobiega utracie wilgoci, pozostawiając skórę zawsze dobrze odżywioną. W dalszej kolejności odbudowuje delikatne uszkodzenia i wygładza zmarszczki.

Na końcu chroni skórę przed działaniem promieni UV, co jeszcze szczególnie ważne w letnie. Krem odpowiada za naturalną produkcję kolagenu, a zatem nadaje skórze jędrności.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: partnera portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Jagoda Jasińska
Podyskutuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail