Czego szukasz

Kalendarz dla każdej mamy – Mamma Mia!

Czy chciałabyś wszystkie domowo-rodzinne sprawy mieć w jednym miejscu? W domu albo w torebce? Kalendarz Mamma Mia!, który zaprojektowała Marysia, mama trójki dzieci właśnie taki jest. Mobilne, choć nie elektroniczne, domowe centrum zarządzania. A do tego planner posiłków, który raz na zawsze rozwiąże dylematy „co dziś na obiad”. Zobacz 15 powodów, dla których warto je mieć!

Kalendarz Mamma Mia!

Uwielbiam kalendarze. Najchętniej z początkiem każdego roku kupowałabym kilka, choć to bardzo niepraktyczne, bo kto to widział, żeby w kilku miejscach zapisywać te wszystkie ważne daty, numery i pomysły?

Ten, który ostatnio trafił w moje ręce jest kalendarzem dla mamy – domowego menadżera. Która z nas nim nie jest, przyznajcie się? Kalendarz Mamma Mia! wymyśliła i zaprojektowała Marysia, która od 6 lat jest pełnoetatową „mamą domową” i właśnie spodziewa się czwartego dziecka.

„W miarę powiększania się rodziny, zwykłe kalendarze przestały mi wystarczać – zauważyłam, że mam wiele spraw do załatwienia/zapamiętania/zorganizowania, które nie są przyporządkowane do konkretnej daty. Jednocześnie potrzebuję kalendarza książkowego, żeby (będąc poza domem) zawsze mieć pod ręką informacje dotyczące domu, dzieci, i planów rodzinnych. Zaczęłam więc tworzyć w kalendarzach swoje tabele i rozdziały.

Z czasem przeszłam na prowadzenie notesu, z którego zrobiłam swój kalendarz. I równolegle szukałam czegoś, co by mi odpowiadało na polskim rynku. Nie znalazłam. Poprosiłam męża, który jest grafikiem, żeby zaprojektował dla mnie kalendarz, który będzie zawierał wszystko, co jest mi potrzebne do prowadzenia domu. Zaczęłam konsultować projekt ze znajomymi mamami, żeby rozwiązania kalendarza były przydatne nie tylko dla mnie osobiście, ale także dla innych. Wprowadziliśmy trochę zmian. I tak powstał kalendarz Mamma Mia!, który ma łączyć funkcje kalendarza i organizera spraw rodzinnych” – opowiada Marysia.

Kalendarz Mamma Mia! idealnie sprawdzi się jako terminarz do torebki (ma format A5) i jako książka na cały rok dla rodziny, Dlaczego?

mammamia_zima_otwarte1

Oto 15 powodów, dla których warto go mieć.

Kalendarz jest podzielony na 4 części: Kalendarz, Rodzina, Dom i Notes.

1. Miejsca na notatki w sam raz. Każdy miesiąc ma swoją osobną kartę, żeby zaplanować zadania na cały miesiąc. A potem każdy tydzień na osobnej stronie. Wystarczy okiem ogarnąć i wszystko jest w jednym miejscu.

Ale mam wrażenie, że nie kalendarz jest tutaj najważniejszy, a wszystkie „inne ważne tematy”.
Inne, czyli:

2. Miejsce na urodziny, imieniny i rocznice (smartfon mojego męża powinien być kompatybilny z tą częścią kalendarza).

3. Czytelne i przejrzyste listy zadań do zrobienia.

4. Plan tygodnia w 1 i 2 semestrze, Plan wakacji  i plan tygodniowy dla całej rodziny. Na jednej kartce ogarniamy wszystko, kto co i o której godzinie ma w planach w danym dniu.

5. Zaplanowane wizyty u lekarza – kto, kiedy i w jakim celu.

6. Ważne miejsce w kalendarzu zajmują dzieci i wszystko, co z nimi jest związane. Każde dziecko ma swoją kartkę – miejsce na pesel, daty urodzin i imienin, telefon do przedszkola, szkoły czy wychowawcy. Można zapisać też mocne strony dziecka i ulubione zajęcia. Taka ściąga o dziecku, bardzo przydatna.

7. Jeśli masz więcej niż 2 dzieci nie musisz się martwić, że zabraknie Ci dla nich miejsca – kalendarz jest zaplanowany dla rodzin wielodzietnych.

8. Spodobała mi się też przestrzeń, na której można zapisać inspiracje prezentowe aż dla 12 członków rodziny – przyda się przez cały rok – na dzień dziecka, dzień dziadka, urodziny męża, albo Twoje własne.

9. W organizerze zanotujesz również pomysły na spędzenie czasu z rodziną – z listą rzeczy do zrobienia i budżetem jaki należy na to przeznaczyć.

10. Pomysły na wakacje.

11. Zrobisz plan porządków – co codziennie, co raz na tydzień, raz w miesiącu, raz na rok – dla miłośniczek perfekcyjnie wysprzątanych wnętrz, albo wręcz przeciwnie, dla zapominalskich, ekhm…

12. W kalendarzu jest miejsce na inwestycje i projekty domowe oraz roczny plan budżetu domowego.

13. A na końcu notes i kartki na rysunki dzieci. Nareszcie ktoś o tym pomyślał! Czy wasze dzieci też uwielbiają ozdabiać wasze notesy? Mamusiu narysuję Ci tutaj coś ładnego, dobrze? Teraz będą mieć swoje miejsce w kalendarzu mamy!

mammamia_zima_zbliżenie1_600

Planner posiłków

14. Oprócz kalendarza, u Marysi można też zaopatrzyć się w planner menu, który cytatem Jane Austin „Znaczącą część życia rodzinnego stanowią udane szarlotki” kusi z okładki.

15. Wiem, że plan posiłków pozwala na oszczędność czasu i pieniędzy. I ciągle tego nie robię. Może teraz wreszcie przestanę pytać samą siebie albo domowników – co jutro ugotować na obiad? Dzięki zapiskom w zeszycie wszystkie tygodniowe plany zostają w jednym miejscu i można je wykorzystać ponownie za jakiś czas. Bingo!

I tylko kalendarz ma dwa minusy. Jeden to taki, że okładka jest dostępna w 3 pięknych wzorach (w ogóle szata graficzna jest bardzo ładna) i nie bardzo wiem, na którą się zdecydować, a drugi -że okładka jest trochę za cienka, jeśli kalendarz ma nam służyć przez cały rok. Mam nadzieję, że kolejna wersja będzie bardziej „odporna” na intensywne używanie.

Jeśli spodobał Ci się Kalendarz Mamma Mia i Planner Posiłków – a mam nadzieję, że tak – to możesz je kupić w sklepie Marysi –www.kalendarzmammamia.pl

mammamia_zima_komplet_600

Konkurs!

Ten piękny zestaw (Kalendarz + Planner + post it notes + długopis ) możesz wygrać u nas na profilu FB. Szczegóły w piątek 11, grudnia o 12.00.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Podyskutuj

10 pomysłów na rozwój osobisty, gdy jesteś aktywną zawodowo mamą

Rozwój osobisty to – w najprostszym ujęciu, szereg działań, dzięki którym stajemy się lepsi w różnych obszarach życia: w pracy, jako rodzice czy jako przyjaciele. Dzięki temu poprawiamy swoje samopoczucie, dbamy o swój umysł i poszerzamy horyzonty. Pytanie tylko – jak znaleźć czas na taki rozwój na co dzień? Jak wyłuskać z przepełnionego dnia rozwojową chwilkę? Oto 10 podpowiedzi dla aktywnych zawodowo mam.
Mama z córką patrzą w ekran laptopa

1. Słuchaj podcastów

Jedną z największych zalet podcastów (poza tym, że wspierają, motywują, uczą, bawią itd.) jest wygoda, z jaką się ich słucha. Możesz dowiedzieć się czegoś nowego podczas sprzątania, możesz poczuć moc motywacji w trakcie spaceru z psem, możesz umilić sobie podcastem gotowanie, spacer
z malutkim dzieckiem albo pobyt na placu zabaw. Nic, tylko słuchać!

Na początek możesz sięgnąć po te pozycje!

2. Poszerz swoją wiedzę w zawodzie

Codziennie zrób jedną małą rzecz, dzięki której będziesz lepsza w tym, co robisz zawodowo. I naprawdę nieważne, co to jest. Jeśli jesteś ekspedientką – wejdź na grupę, na której można dowolnie zadawać ludziom pytania (np. „Pozamiatane. Ch**** pani domu po godzinach”) i napisz np.: „Sprzedaję w sklepie spożywczym. Napiszcie, czego najbardziej nie lubicie w zachowaniach ekspedientek, a co uwielbiacie. Pomóżcie mi być najlepszą ekspedientką w moim mieście”. Poczytaj o tendencjach płacowych w tym zawodzie. Przejrzyj kursy, które mogłyby pomóc ci wejść na stanowisko kierowniczki sklepu. Każdy i zawsze może się rozwijać.

3. Poszerz swoją wiedzę w zakresie pasji

Codziennie zrób jedną małą rzecz, aby udoskonalić swoje umiejętności związane z pasją. Jeśli na przykład lubisz szyć, każdego dnia na pierwszej przerwie w pracy włączaj sobie filmik na YouTube związany z szyciem. Nie musisz od razu ćwiczyć, po prostu poszerzaj horyzonty i wiedzę.

Przeczytaj także: Przekonania, które hamują Twój rozwój

4. Ucz się panować nad emocjami

Ktoś kiedyś powiedział, że posiadanie dzieci to najpiękniejsza, a zarazem najtrudniejsza przygoda życia. To prawda – z pewnością kochasz swoje pociechy, ale czasem też odczuwasz z ich powodu złość, irytację i frustrację. Dlatego też dzieci są idealnym „polem” do ćwiczeń kontroli emocji ;).

Zapoznaj się z technikami kontroli emocji oraz sposobami na błyskawiczną relaksację. Zacznij trenować – codziennie po troszku. Fajnie byłoby, gdyby ktoś kiedyś powiedział, że nie sposób wyprowadzić Cię z równowagi, prawda?

5. Zapisz się do kilku grup na Facebooku

Z pewnością ten krok masz już za sobą. Ale dla odmiany zapisz się do grup nowych. Jeśli uważasz, że nie umiesz gotować – może właśnie gotowanie? Uważasz, że masz kiepską rękę do roślin? Zapisz się do grupy początkujących miłośników kwiatów doniczkowych. Od dawna nie czytałaś, bo nie masz szczęścia do wciągających pozycji? Zapisz się go grupy książkowej.

6. Zmień jedną rzecz, która ci przeszkadza

Zapewne nie lubisz pewnych swoich cech czy zachowań. Może więc zadziałaj w tym obszarze? Nie rzucaj się na głęboką wodę – na początek jedna rzecz. Może być to rzucenie palenia, zrezygnowanie z codziennej, wieczornej lampki wina czy zastąpienie słodkiego croissanta dużym jabłkiem. A może popracuj nad ograniczeniem przeklinania albo przestań ciągle wiązać włosy w kucyk?

Przeczytaj także: Jak zbudować pewność siebie – tylko 7 kroków

7. Ćwicz pamięć przy pomocy aplikacji

Zła wiadomość jest taka, że jeśli masz więcej niż 30 lat, to twoja pamięć stopniowo będzie się pogarszała. Dobra informacja to ta, że możesz temu zaradzić. Od dziś zacznij ćwiczyć pamięć i logiczne myślenie przy pomocy specjalnych aplikacji. Zamiast marnować czas, czekając w kolejce w przychodni albo u dentysty – ćwicz!

8. Czytaj

Podobno „kto czyta, żyje podwójnie”. Trudno o czynność bardziej rozwojową niż właśnie czytanie. Oczywiście nie musisz sięgać tylko po lektury dotyczące samorozwoju.

Oto kilka godnych uwagi pozycji!

9. Spotykaj się z interesującymi ludźmi

Czy masz czasem tak, że poznajesz kogoś interesującego – np. jakąś mamę na placu zabaw, czujesz, że fajnie Wam się rozmawia, ale ostatecznie nie prosisz o numer telefonu, bo Ci głupio? Zmień to! Pozbądź się takich zahamowań i zacznij otaczać się wartościowymi ludźmi. Oni także – w przeciwieństwie do wampirów energetycznych, pozytywnie wpłyną na twój rozwój!

Przeczytaj także: Rozwój kariery, czyli w jakie kompetencje inwestować?

10. Wstawaj wcześnie

Wczesne wstawanie i wczesne chodzenie spać nie wpłynie na twój rozwój osobisty. Z całą pewnością sprawi jednak, że zaczniesz mieć siły i ochotę na wszystko, co zostało wymienione wyżej. Nie wierzysz? Przez tydzień kładź się spać o 21 – efekty przerosną Twoje najśmielsze oczekiwania.

Zdjęcie: Canva

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Mama, żona, psycholog i redaktor. Spełniona zawodowo dzięki miłości do pisania, szczęśliwa prywatnie dzięki mężowi i dwóm cudownym synom. W krótkim czasie "tylko dla siebie” czyta, szyje… albo znowu pisze.

Jak wspierać dziecko wracające do szkoły po przerwie i okresie nauki zdalnej?

Lada moment szkolne korytarze znowu będą pełne gwaru i dziecięcych rozmów. Dzieci mają wrócić do szkół i ... no właśnie, co je czeka w murach szkoły po powrocie? Sprawdziany, kartkówki, sprawdzanie zeszytów, wiedzy, czy radość, że mogą spotkać swoich rówieśników i wymienić się doświadczeniami ostatnich miesięcy? Co jest dla nich teraz najważniejsze? Jak myślisz?
dziewczynka z tornistrem na plecach wychodzi do szkoły

Jak wspierać dzieci wracające do szkoły po okresie nauki zdalnej?

To pytanie, które same sobie zadałyśmy. I na które każda z nas w zespole znalazła własną odpowiedź i kierunek. Może nasze rozwiązania pomogą również Twojemu dziecku w powrocie do szkoły, po długiej przerwie związanej z pandemią i nauką zdalną. Ale chętnie skorzystamy też z Twoich podpowiedzi, jak wspierać dziecko wracające do szkoły po długiej przerwie.

W wielu szkołach nauczyciele już dzisiaj zapowiedzieli uczniom, że będą sprawdzać jak pracowali podczas nauki zdalnej. Mają być sprawdziany, kartkówki, ocenianie zeszytów. Czy to właśnie dzisiaj jest naszym dzieciom najbardziej potrzebne?

Obejrzyj Video: Jak wspierać dzieci w nauce?

Nie do końca mamy wpływ na to, co postanowią nauczyciele, jakie zdanie i podejście będzie miała dyrekcja szkoły czy nasi rządzący, ale na jedno ten wpływ mamy. Na to jak przygotujemy nasze dzieci na powrót do szkół, bo dla wielu z nich nie sama nauka i wiedza będzie wyzwaniem, ale spotkanie swoich rówieśników po tak długiej przerwie. Niektórzy przecież, nie liczyli już nawet na powrót w mury tej konkretnej szkoły – patrz, ósmoklasiści.

Jak wspierać dziecko wracające do szkoły po długiej przerwie?

Poznaj nasze podpowiedzi, przeczytaj czym my kierujemy się w rozmowie z naszymi dziećmi i daj znać jak Ty to robisz. Niech powstanie taki mały poradnik rodzica dziecka wracającego po przerwie do szkoły i nauki stacjonarnej.

  • Ważna jest rozmowa i poznanie odczuć dziecka, zaakceptowanie ich, ale też zapytanie: co o tym myślisz? czego się boisz? Co cię stresuje? Może jesteśmy w stanie jakoś pomóc. Wiem, że oceny nie są najważniejsze i że ten rok nie musi być z paskiem.
  • Można umówić się z innymi rodzicami, żeby dzieci miały szansę się spotkać przed szkołą, zanim wrócą i trochę się oswoić z powrotem do normalności.
  • Przez pierwsze dni odbierać lub odprowadzać do szkoły, żeby czuło się pewniej (oczywiście jeśli się zgodzą :)).
  • Fajne działają rytuały, np. raz w tygodniu spędzamy fajnie czas i po szkole idziemy pograć w piłkę, zjeść razem lody itp.
  • Warto też zainteresować się tym, co się będzie działo w tym czasie w szkole, pytać dzieci czego się dziś nauczyły, co usłyszały od Pani itp. Żeby mieć świadomość, jak to wygląda.

Przeczytaj także: 10 książek, które będą wspierać edukację naszych dzieci

  • Generalnie zainteresowanie i przestrzeń na uczucia to już więcej niż luksus.
  • Powtarzać tyle razy ile trzeba, że oceny nie są najważniejsze.
  • Jak nauczyciele oszaleli i zapowiedzieli 5 sprawdzianów po powrocie to pozwolić nie pisać jakiegoś sprawdzianu (jeśli interwencja w szkole nic nie dała).
  • Zrobić 1 dzień wagarów jeśli jest taka potrzeba. 🙂
  • Nie kazać uzupełniać zeszytów z całego roku i nie wymagać dobrych ocen.
  • Dać coś – np. jakiś mały słodycz – dziecku, żeby podzieliło się z koleżankami / kolegami w szkole.
  • Odliczać dni do wakacji możemy odznaczać w kalendarzu. 🙂
  • Zaplanować wakacje.
  • Tulenie się przez co najmniej 15 minut po powrocie. To wycisza i uspokaja.
  • Zielone kółka czy tam kwadraciki nie są najważniejsze. Po prostu ważne jest to żeby jak najwięcej czerpali ze spotkań w szkole.
  • Pytać czy dziecko rozmawiało z kimś na jakiś super interesujący temat, co zbroiło na przerwie. 🙂 Co było najfajniejsze w danym dniu, a co było najtrudniejsze. A jak nie potrafi powiedzieć, to też jest ok.
  • Pytać z czego jest dumne.
  • Rekompensatą za cały tydzień szkoły może być fajny weekend, czas sam na sam dziecka z rodzicem, tak by miało 100% uwagi, wspólny rodzinny seans filmowy wieczorem.
  • Śniadanie do szkoły z tym co lubi. Takie „jedzenie na pocieszenie”. To oczywiście nie oznacza chipsów i batonów, to może być ulubiona kanapka, warzywko, sałatka owocowa itp.
  • Piknik przed powrotem do szkoły, zorganizowany wspólnie przez rodziców i wychowawcę, aby dzieci na nowo się poznały czy zobaczyły.
  • Przypominanie, że został tylko miesiąc.
  • Wieczorem przed snem opowiedzieć czego może się spodziewać następnego dnia, co może je spotkać w szkole, jak ten dzień będzie wyglądał. Podkreślić, że nie tylko ono będzie zagubione, wyrazić zrozumienie dla jego obaw (o ile one oczywiście występują) i pozytywnie nastawić. 🙂

Przeczytaj także: 11 sposobów jak uczyć się łatwiej i efektywniej

A Ty jak wspierasz swoje dziecko w powrocie do szkoły? Koniecznie daj znać!

Zdjęcie: Canva

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×