Czego szukasz

Prowadzisz blog lub własną firmę? Sprawdź jak wypromować się w sieci

Macierzyństwo dodało Ci skrzydeł i postanowiłaś założyć blog lub własny biznes? Wykorzystujesz cały swój potencjał, ale nie masz pewności, czy osiągniesz zamierzony efekt? Zastanawiasz się jak dotrzeć ze swoją ofertą do potencjalnych odbiorców? Jak zwiększyć ruch na swojej stronie i zyskać wyższą pozycję w rankingach Google? Koniecznie przeczytaj ten artykuł. 

  • Jagoda Jasińska - 06/03/2017
mama z małym dzieckiem na kolanach siedzi przy stole w kuchni przed komputerem

Daj sobie pomóc…czyli kilka przydatnych narzędzi.

Założyłaś już blog lub prowadzisz stronę i zastanawiasz się jak je rozkręcić? Zaczynasz się bać i rezygnujesz z realizacji może bardzo dobrych pomysłów, albo zwyczajnie nie wykorzystujesz całego potencjału jaki drzemie w Twoim blogu czy stronie? Stosujesz wymówki i tłumaczysz się brakiem czasu lub wiedzy? Niepotrzebnie i z wielką szkodą, bo są narzędzia, które mogą Ci pomóc! Jest ich naprawdę sporo! Sprawdź sama.

Pierwsze odkrycie to: SeoPilot. To właśnie takie narzędzie, które za Ciebie zajmie się promocją strony. Tym samym Twoja strona zyska większy ruch i wyższą pozycję w rankingach Google, zdobędzie więcej odbiorców i potencjalnych klientów. Zacznie też przynosić niemałe zyski, bo właśnie takich stron szukają reklamodawcy i na nich chcą umieszczać reklamy, czy artykuły reklamowe, za które, gdy strona jest dobrze rozkręcona można otrzymać niemałą kwotę (nawet 2000 i więcej)! SeoPilot wydobędzie potencjał Twojej strony i uczyni ją atrakcyjną dla przyszłych inwestorów.

Na co zwracają uwagę potencjalni reklamodawcy? Przede wszystkim na ruch na stronie, czyli na wskaźnik UU (Unique Users – czyli liczbę unikalnych osób, odwiedzających Twoją stronę/bloga). Sprawdzają też wskaźniki Citation Flow i Trust Flow, które informują o wiarygodności strony i o ilości linków przychodzących. Tu także pomoże SeoPilot, który dba o odpowiednią wysokość tych parametrów poprzez pozycjonowanie naszej strony, tzn. dobór odpowiednich fraz kluczowych, o wysokiej jakości teksty i przede wszystkim o link building, czyli zdobywanie linków na innych witrynach.

SeoPilot to też ogromna baza darmowej wiedzy. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o marketingu internetowym masz do wyboru darmowe webinaria, konsultacje czy artykuły branżowe. I na koniec wisienka na torcie, nie masz czasu czy weny, by napisać artykuł wyczekiwany już przez Twoje blogowe czytelniczki? SeoPilot zrobi to za Ciebie, bo w ofercie ma również usługę copywritingu.

Zatem SeoPilot – Czy warto? – Warto!!!

Wykorzystaj sieci społecznościowe!

Jeżeli masz już swój profil w sieciach społecznościowych, to też warto zadbać o dotarcie do szerszego grona odbiorców. Najłatwiej jest to zrobić przy pomocy reklamy, targetowanej do naszej grupy docelowej. Facebook oferuje tutaj dosyć łatwe rozwiązania i krok po kroku przeprowadzi Cię przez poszczególne etapy kampanii.

Możesz ustawiać różne cele (przejścia na stronę internetową, polubienia itd) i różne miejsca emisji. Platforma godna uwagi, która automatyzuje kampanie na Facebooku to np. fasttony.es. Narzędzie to udostępnia Ci też dodatkowe możliwości, których nie znajdziesz w menedżerze reklam od Facebook. Dzięki Fastony możesz polepszyć wyniki reklamy i sprawić, aby posty były bardziej angażujące.

Rynek daje nam obecnie mnóstwo ciekawych rozwiązań, nie musisz posiadać dużych budżetów i wielkich umiejętności, aby zacząć stawiać pierwsze kroki w świecie marketingu internetowego. Jak było powiedziane wyżej macierzyństwo dodaje skrzydeł, a dane instrumenty pozwolą Ci je rozwinąć. Daj się przekonać i uwierz w swoje możliwości.

Powodzenia!

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: partnera materiału.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Jagoda Jasińska
Podyskutuj

Mama robi kurs wirtualnej asystentki – czyli o tym, jak pracować nie wychodząc z domu

Albo wychodząc i pracując tam gdzie chcesz :) Cieszy mnie myśl, że mogę jechać w ukochany Beskid zabierając laptopa i robić to co lubię, a potem pójść z dziećmi w góry - Czy możliwa jest praca zdalna jeśli nie jesteś grafikiem, programistą ani blogerką? Oczywiście!
  • Ewa Wczelik - 12/08/2019
kobieta pracuje z domu na laptopie

Dylematy mamy i taty

Końcówka urlopu macierzyńskiego plus Przedszkolak na pokładzie. Pojawiają się pierwsze pytania i dylematy. Wracać do pracy? Zostawić Mrówkę z… tylko z kim? Niania? Żłobek?!

Żłobek odpada na starcie – nie jestem przekonana do tego typu opieki. Szukam “cioci” na etat. Robię research, trzeba sprawdzić jakie obecnie panują stawki. Szybka kalkulacja i niemały szok – braknie pensji! Nawet na waciki nie zostanie… Co teraz? Wieczorna rozmowa z mężem. Biała kartka: zaczynamy wypisywać plusy i minusy. Wreszcie jest decyzja! Mama idzie na wychowawczy.

Kamień z serca. Najgorszy jest brak decyzji, a tu jeden wieczór i już jest. Uff… Ale i tysiące myśli bombardują mi głowę. Czy aby na pewno finansowo damy radę? Czy pojedziemy na wakacje w przyszłym roku? Czy będę musiała przerwać treningi? A jeśli nam braknie na podstawowe rzeczy?

Może udałoby się znaleźć pracę, którą mogę wykonywać z domu? Taką, gdzie sama ustalę co będę robić i ile godzin na to poświęcę. Dzięki której nie będzie problemem zająć się chorym Przedszkolakiem gdy będzie taka potrzeba. Po naszym pierwszym sezonie przedszkolnym wiem, że tamtejsze prezenty to nie tylko laurki, ale i glut po kostki. Katar potrafi przerodzić się w istną walkę pod hasłem “oby tylko nie opadło na oskrzela” itd.

Kurs na szerokie wody – czyli jak znalazłam kurs wirtualnej asystentki

Pierwsza myśl: chyba nie ma takiej pracy, którą mogłabym wykonywać tylko zdalnie. Nie jestem grafikiem, programistą, blogerką itp. Zaczynam ponownie przeszukiwać internet i trafiam na informację: kurs wirtualnej asystentki na mamopracuj.pl. Czytam z wypiekami na twarzy. Nie muszę być programistą, ani grafikiem. Uff. Trochę rzeczy już potrafię. Rozmową z drugą połówką – wchodzimy w to. Idę na kurs – nie wychodząc! 🙂

Pierwsza lekcja z mentorką daje dużo nadziei. Dziewczyny współkursantki – fantastyczne. Jest moc! Lekcje odbywają się dwa razy w tygodniu wieczorami. Nawet kiedy moja Mrówka Z. się obudzi i w te pędy biegnę, by ją ululać, to nasze wirtualne spotkania są nagrywane i mogę do nich wrócić, kiedy tylko mam taką możliwość. Oprócz lekcji codziennie komunikujemy się na ​slacku​. Wymieniamy się wrażeniami, dzielimy naszymi pracami oczekując nie tylko konstruktywnej krytyki, ale i wsparcia czy pochwały. Czuję, że nabieram wiatru w żagle. Poznaję nowe rzeczy. Chłonę, ile tylko mój zmęczony i niewyspany mózg przyjmie 🙂 Idzie nowe!

Praca zdalna na końcu świata

Pisząc ten wpis jestem w “Chacie na końcu świata” w Beskidzie Niskim. Mrówka Z. drzemie w wózku, Przedszkolak ze swym najlepszym Tatą odkrywa dziką roślinność i robactwo wszelkiej maści, a ja? Ja siedzę w chacie na werandzie z kubkiem herbaty i laptopem na kolanach. Delektuję się zapachem lasu, trawy i kwiatów. Słucham jak świergolą ptaszki, odganiam upierdliwe muchy i podnosząc wzrok znad ekranu cieszę się widokiem gór. Spoglądam z ciekawością na krążącego po niebie myszołowa.

Można być realną mamą – zajmującą się dzieckiem i wirtualną asystentką, która rozwija się zawodowo.

Tak wyobrażam sobie moją przyszłą pracę: robię to co chcę i lubię, tam gdzie chcę – oczywiście jeśli tylko mam dostęp do internetu 🙂 Cieszy mnie myśl, że mogę jechać w ukochany Beskid zabierając laptopa i robić to, co lubię zawodowo, a potem pójść z dziećmi w góry. Cieszę się na myśl, że będę z Mrówką Z., że będę mogła lepiej zająć się Przedszkolakiem, jeśli zostanie w domu. Czuję po prostu wolność. Wcześniej drżałam na samą myśl, że jedno czy drugie dziecko choruje, a ja muszę powiedzieć szefowi, że znowu (!) mnie nie będzie przez dwa tygodnie… To już za mną, a kolejne wyzwania przede mną.

Ok, ale WA to nie cukiereczki, górki, ptaszki itd. To jest praca. Tak samo wartościowa jak etat, do której również trzeba się przygotowywać, doszkalać, pracować nad sobą i marką. Nawet więcej: jesteś sam sobie sterem, żeglarzem i okrętem. W którą stronę popłyniesz, taki cel osiągniesz. A zadbany okręt pomoże dobić do celu.

Chcesz poznać inne historie kobiet, które odmieniły swoje życie zawodowe? Przczytaj:

Powodzenia!

Zdjęcie: Pixabay.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Wczelik
Zawodowo wirtualna asystentka w twojaprawareka.pl. Swoją pracą pomaga przedsiębiorcom odzyskać ważny dla nich czas, aby mogli skupić się na swoim sukcesie. Prywatnie żona przewodnika beskidzkiego, mama dwojga małych odkrywców pragnąca pokazać im świat. Choć w biegu, łapie wolne chwile zaczytując się w literaturze z okresu II wojny światowej, smakuje w kuchni indyjskiej, a bywa że i coś "zaszyje" na maszynie do szycia. Najbardziej odpoczywa w Beskidzie Niskim.

Pomóż stanąć na własnych nogach – zdecyduj kto wygra 30 tysięcy na rozwój biznesu!

Kto wygra 30 tysięcy na rozwój swojego produktu i biznesu? Zdecyduj i zagłosuj. Konkurs Stań na własnych nogach, właśnie wszedł w 2 etap - głosowania na jeden z wybranych 50 zgłoszeń. Zobacz wybrane produkty i oddaj swój głos! Głosowanie trwa do 5 września, a każda klubowiczka Rossmann może oddać tylko 1 głos!
  • Joanna Gotfryd - 01/08/2019
sofa, nogi kobiety i laptop na kolanach - plakat zapowiadający akcję Rossmanna

Stań na własnych nogach – prawie 500 zgłoszeń!

Konkurs Stań na własnych nogach, to akcja, którą organizujemy wspólnie z firmą Rossmann. Od 15 czerwca do 20 lipca można było zgłosić do konkursu swój produkt, tworzony z pasją, który ma szanse stać się biznesem i dać niezależność finansową jego twórczyni.

Do konkursu zgłoszono prawie 500 prac konkursowych! Komisja konkursowa złożona z przedstawicieli Rossmann i Fundacji Mamo Pracuj miała bardzo trudne zadanie – wybranie 50 prac, które przejdą do 2 etapu konkursu.

Wśród zgłoszonych prac było dużo zabawek – lalek, szydełkowanych misiów oraz książeczek. Sporo zgłoszeń dotyczyło akcesoriów dla dzieci – kocyków, wielorazowych pieluszek, personalizowanych przedmiotów czy produktów idealnych na prezent, np. z okazji urodzenia dziecka.

Przedsiębiorcze i twórcze kobiety do konkursu zgłosiły także ręcznie robione kosmetyki – szampony, mydła i kremy – bez konserwantów, na bazie naturalnych składników.

Nie zabrakło także artykułów dla domu – ozdobnych bibelotów, naturalnych świec i dekoracyjnych przedmiotów.

Wśród zgłoszonych prac była też odzież i akcesoria modowe, a także akcesoria wpisujące się w trend zero waste – wielorazowe artykuły higieniczne i zamienniki jednorazowych foliówek na zakupy.

Zobacz jakie produkty znalazły się w 2 etapie konkursu! >>

Głosowanie na najlepszy produkt

Teraz klubowicze Rossmann mogą zagłosować na najlepszy – ich zdaniem – produkt.

Głosowanie potrwa od 1 sierpnia do 5 września. Każdy klubowicz Rossmann może zagłosować tylko jeden raz, dlatego warto starannie przejrzeć wybrane do 2 etapu prace.

Zwycięzców, którzy otrzymają nagrody – pierwszą – 30 tysięcy złotych, oraz drugą i trzecią – odpowiednio – 20 i 10 tysięcy – poznamy już 10 września.

Zagłosuj, pomóż stanąć na własnych nogach! >>>

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail