Czego szukasz

Jestem mamą, pracuję, prowadzę firmę…

Na listopadowym kiermaszu hand made Mamy dla Mamy, poznaliśmy Beatę, mamę i twórczą kobietę, która oprócz pracy na etacie szydełkuje i sprzedaje „cuda na kiju”- wesołe czapki i zabawki dla dzieci. Przeczytajcie o Beacie, która żadnej pracy się nie boi.

Mój biznes - szydełkowanie

MagGab czyli kto?

Mam na imię Beata. Mam męża Rainera oraz syna Gabriela i 1001 pomysłów na minutę. Do postawionych przez siebie wyzwań podchodzę zadaniowo, jestem nastawiona pozytywnie, zdeterminowana i realizuję swoje postanowienia.

Posiadam dyplom Uczelni Łazarskiego. Wiem co oznacza praca fizyczna – pracowałam za granicą. Pracuję „na etacie” w dziale eksportu, zajmuję się opracowaniem danych oraz sporządzaniem statystyki INTRASTAT. Posiadam własną firmę oferującą ubrania i dodatki dla dzieci. Cały asortyment jest wykonywany ręcznie w Polsce z polskich materiałów.

Cieszę się, że moja historia zainteresowała Was, że może stać się inspiracją dla innych mam.

Jak zaczęła się Twoja przygoda z szydełkowaniem?

W ciąży zrobiłam sesję zdjęciową, po porodzie postanowiłam kontynuować ten pomysł. W Internecie szukałam inspiracji. Znalazłam fotografie dzieci w szydełkowych czapkach i przebraniach. Znalazłam ciekawą ofertę i kupiłam zestaw – niestety nie dotarł na czas, a może na szczęście (śmiech). Od razu po sesji znowu szukałam w Internecie informacji o szydełkowych czapkach, tym razem jak je wykonać. Śledząc anglojęzyczne strony i oglądając filmiki zamieszczone w sieci nauczyłam się szydełkować.

Przeczytaj także: Mój biznes odskocznią od macierzyństwa

I tak oto powstał ciekawy pomysł na biznes?

Od zawsze marzyłam o własnej firmie. Idąc na studia wybrałam zarządzanie i marketing, aby wiedzieć jak prowadzić oraz promować swoją działalność.

Jak już wcześniej wspomniałam po urodzeniu syna nauczyłam się szydełkować. Wtedy doszłam do wniosku, że z powodzeniem mogę połączyć moją pasję z odwiecznym marzeniem. Pewnej nocy postanowiłam założyć firmę, która wprowadzi do mody dziecięcej odrobinę radosnej elegancji, niekonwencjonalne wzornictwo oraz modny design. Dodatkowo chciałam, aby materiały były pochodzenia polskiego. Nie pochodziły z niewolniczej pracy, tyle się mówi o tym, że w Chinach dzieci pracują za marne pieniądze.

Jak długo czasu minęło od pomysłu do realizacji firmy Twoich marzeń?

Firma moich marzeń nadal się tworzy, obiecuję dam znać jak już zrealizuję plan w 100% (śmiech).

Czy miałaś wsparcie najbliższych? Kto Cię motywował i czy skorzystałaś ze wsparcia urzędów pracy, funduszy europejskich?

Miałam, i nadal mam duże wsparcie męża, rodziców i teściów – za co bardzo im dziękuję, ponieważ wiem, że bez nich nie dałabym rady.

Ze wsparcia Urzędu i funduszy nie korzystałam. Powód jest prosty – większość ofert kierowana jest dla osób bezrobotnych, lub kobiet wracających do pracy po urlopie macierzyńskim, ale niepracujących. Zakładając działalność gospodarczą pracowałam na etacie. Zresztą nadal pracuję, bo bardzo lubię swoją etatową pracę. Obecnie chcę starać się o dofinansowanie na rozwój firmy.

Jak szukasz klientów? Kończyłaś jakieś dodatkowe kursy? A może sama uczysz się wszystkiego?

Początkowe założenie było takie, że będzie to tylko sklep internetowy. Jednak okazało się, że jest to trudny rynek – tzn. trudno jest pozyskać klienta w gąszczu setek ofert. Dlatego musiałam zmienić taktykę. Klientów pozyskuję poprzez eventy, takiej jak jarmark hand-made w Krakowie, czy Jarmark Bożonarodzeniowy w Raciborzu. Również można spotkać mnie na mniejszych imprezach. Osoby, które mnie poznają w ten sposób wracają do mnie, a w zasadzie do mojego sklepu internetowego. Dodatkowo, takie imprezy często owocują w nowe kontakty biznesowe. Internet nadal jest ważnym elementem promocji mojej firmy – nadal mailuję, prowadzę bloga, mam fanpage na popularnym profilu społecznościowym.

Odnośnie pytania o kursy – były dwa kursy „Jak prowadzić własną działalność” oraz „E‑biznes”. Podstawą mojej wiedzy są studia licencjackie na kierunku marketing i zarządzanie na Uczelni Łazarskiego w Warszawie.

Doświadczenie zawodowe, które zdobyłam do tej pory, jest bardzo przydatne. Wiem na co warto stawiać, a czego unikać. Nauczyłam się rozmawiać z klientem, pisać maile, promować się w Internecie.

Jaką sumę na początek musiałaś zainwestować?

Niewiele – około 600 złotych. Kupiłam szydełka, włóczki, metki i opakowania. Nie kupiłam od razu hurtowych ilości. Wykupiłam domenę i miejsce na serwerze. Znajomy pomógł mi przy tworzeniu sklepu i opracowaniu logo. Przyznam szczerze, że bałam się zainwestowania całych oszczędności, bałam się porażki, straty wszystkiego. Muszę podkreślić, że początkowo cały zysk przeznaczony był na rozwój i zakup kolejnych niezbędnych materiałów, np. takich jak lepsze opakowania, etykiety, eko-torby i tym podobne.

Czy to, że jest mamą w jakikolwiek sposób wpływa na prowadzenie biznesu?

To, że jestem mamą zdecydowanie wpływa na prowadzenie biznesu. Na przykład wiem, jakie są oczekiwania moich klientów. Wiem co praktyczne, a co tylko jest fajnym, ale raczej jednorazowym gadżetem. Poza tym mam w domu małego testera – co jest bezcenne.

Jak myślisz, czy dzieci inspirują czy utrudniają pracę?

No cóż, nie powiem niczego odkrywczego – dziecko inspiruje. Nie będąc mamą nie wpadłabym na pomysł biznesu i nie wymyśliłabym większości swoich produktów. Czasami tylko się zdarza, że syn bawi się włóczką i robi się mega bałagan, lub mierzy wszystkie czapki po kolei, ale uśmiech małego urwisa rekompensuje wszystko.

Co daje Ci Twoja działalność?

To spełnienie moich marzeń. To również inspiracja, ciągły rozwój. Poza tym to niezależność i stabilizacja finansowa.

Co chciałabyś powiedzieć innym mamom, które szukają swojej drogi zawodowej?

Własna działalność to bardzo ciężka praca, często mam nocną zmianę (śmiech). Wymaga sporo samodyscypliny, dobrej organizacji czasu oraz gospodarności. Jednak fakt, że pracuję dla siebie sprawia, że daję 100% siebie, wkładam całe serce w swoją firmę.

Dziękuję za rozmowę! I życzę wielu zadowolonych klientów!

Przeczytaj także: Łączenie macierzyństwa z biznesem wymaga skutecznej pracy. Mam na to przepis i chce się nim dzielić

Rozmawiała Agnieszka Czmyr-Kaczanowska

Zdjęcia: własność MagGab

Zdjęcie główne: Canva

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Podyskutuj

Polecane artykuły

oferty
pracy
Sprawdź pełną listę
baza
pracodawców
Pracodawca przyjazny rodzicom
Reklama
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie