Czego szukasz

Jestem mamą, pracuję, prowadzę firmę…

Na listopadowym kiermaszu hand made Mamy dla Mamy poznaliśmy Beatę, mamę i twórczą kobietę, która oprócz pracy na etacie szydełkuje i sprzedaje „cuda na kiju”- wesołe czapki i zabawki dla dzieci. Przeczytajcie o Beacie, która żadnej pracy się nie boi.

  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 25/01/2013

MagGab czyli kto?

Mam na imię Beata. Mam męża Rainera oraz syna Gabriela. Mam 1001 pomysłów na minutę. Do postawionych przez siebie wyzwań podchodzę zadaniowo, jestem nastawiona pozytywnie, zdeterminowana i realizuję swoje postanowienia.

Posiadam dyplom Uczelni Łazarskiego. Wiem co oznacza praca fizyczna – pracowałam za granicą. Pracuję „na etacie” w dziale eksportu, zajmuję się opracowaniem danych oraz sporządzaniem statystyki INTRASTAT. Posiadam własną firmę oferującą ubrania i dodatki dla dzieci. Cały asortyment jest wykonywany ręcznie w Polsce z polskich materiałów.

Cieszę się, że moja historia zainteresowała Was i, że może stać się inspiracją dla innych mam.

Jak zaczęła się Twoja przygoda z szydełkowaniem?

W ciąży zrobiłam sesję zdjęciową, po porodzie postanowiłam kontynuować ten pomysł. W Internecie szukałam inspiracji. Znalazłam fotografie dzieci w szydełkowych czapkach i przebraniach. Znalazłam ciekawą ofertę i kupiłam zestaw- niestety nie dotarł na czas, a może na szczęście (śmiech). Od razu po sesji znowu szukałam w Internecie informacji o szydełkowych czapkach, tym razem jak je wykonać. Śledząc anglojęzyczne strony i oglądając filmiki zamieszczone w sieci nauczyłam się szydełkować.

I tak oto powstał ciekawy pomysł na biznes?

Od zawsze marzyłam o własnej firmie. Idąc na studia wybrałam zarządzanie i marketing, aby wiedzieć jak prowadzić oraz promować swoją działalność.

Jak już wcześniej wspomniałam po urodzeniu syna nauczyłam się szydełkować. Wtedy doszłam do wniosku, że z powodzeniem mogę połączyć moją pasję z odwiecznym marzeniem. Pewnej nocy postanowiłam założyć firmę, która wprowadzi do mody dziecięcej odrobinę radosnej elegancji, niekonwencjonalne wzornictwo oraz  modny design. Dodatkowo chciałam, aby materiały były pochodzenia polskiego. Nie pochodziły z niewolniczej pracy, tyle się mówi o tym, że w Chinach dzieci pracują za marne pieniądze.

Jak długo czasu minęło od pomysłu do realizacji firmy Twoich marzeń?

Firma moich marzeń nadal się tworzy, obiecuję dam znać jak już zrealizuję plan w 100% (śmiech).

Czy miałaś wsparcie najbliższych? Kto Cię motywował i czy skorzystałaś ze wsparcia urzędów pracy, funduszy europejskich?

Miałam, i nadal mam duże wsparcie męża, rodziców i teściów – za co bardzo im dziękuję, ponieważ wiem, że bez nich nie dałabym rady.

Ze wsparcia Urzędu i funduszy nie korzystałam. Powód jest prosty – większość ofert kierowana jest dla osób bezrobotnych, lub kobiet wracających do pracy po urlopie macierzyńskim, ale niepracujących. Zakładając działalność gospodarczą pracowałam na etacie. Zresztą nadal pracuję, bo bardzo lubię swoją etatową pracę. Obecnie chcę starać się o dofinansowanie na rozwój firmy.

Jak szukasz klientów? Kończyłaś jakieś dodatkowe kursy? A może sama uczysz się wszystkiego?

Początkowe założenie było takie, że będzie to tylko sklep internetowy. Jednak okazało się, że jest to trudny rynek – tzn. trudno jest pozyskać klienta w gąszczu setek ofert. Dlatego musiałam zmienić taktykę. Klientów pozyskuję poprzez eventy, takiej jak jarmark hand-made w Krakowie, czy Jarmark Bożonarodzeniowy w Raciborzu. Również można spotkać mnie na mniejszych imprezach. Osoby, które mnie poznają w ten sposób wracają do mnie, a w zasadzie do mojego sklepu internetowego. Dodatkowo, takie imprezy często owocują w nowe kontakty biznesowe. Internet nadal jest ważnym elementem promocji mojej firmy – nadal mailuję, prowadzę bloga, mam fanpage na popularnym profilu społecznościowym.

Odnośnie pytania o kursy – były dwa kursy „Jak prowadzić własną działalność” oraz „E‑biznes”. Podstawą mojej wiedzy są studia licencjackie na kierunku marketing i zarządzanie na Uczelni Łazarskiego w Warszawie.

Doświadczenie zawodowe, które zdobyłam do tej pory, jest bardzo przydatne. Wiem na co warto stawiać, a czego unikać. Nauczyłam się rozmawiać z klientem, pisać maile, promować się w Internecie.

Jaką sumę na początek musiałaś zainwestować?

Niewiele – około 600 złotych. Kupiłam szydełka, włóczki, metki i opakowania. Nie kupiłam od razu hurtowych ilości. Wykupiłam domenę i miejsce na serwerze. Znajomy pomógł mi przy tworzeniu sklepu i opracowaniu logo. Przyznam szczerze, że bałam się zainwestowania całych oszczędności, bałam się porażki, straty wszystkiego. Muszę podkreślić, że początkowo cały zysk przeznaczony był na rozwój i zakup kolejnych niezbędnych materiałów, np. takich jak lepsze opakowania, etykiety, eko-torby itp.

 

Czy to, że jest mamą w jakikolwiek sposób wpływa na prowadzenie biznesu?

To, że jestem mamą zdecydowanie wpływa na prowadzenie biznesu. Na przykład wiem, jakie są oczekiwania moich klientów. Wiem co praktyczne, a co tylko jest fajnym, ale raczej jednorazowym gadżetem. Poza tym mam w domu małego testera – co jest bezcenne.

Jak myślisz, czy dzieci inspirują czy utrudniają pracę?

No cóż, nie powiem niczego odkrywczego – dziecko inspiruje. Nie będąc mamą nie wpadłabym na pomysł biznesu i nie wymyśliłabym większości swoich produktów. Czasami tylko się zdarza, że syn bawi się włóczką i robi się mega bałagan, lub mierzy wszystkie czapki po kolei, ale uśmiech małego urwisa rekompensuje wszystko.

Co daje Ci Twoja działalność?

To spełnienie moich marzeń. To również inspiracja, ciągły rozwój. Poza tym to niezależność i stabilizacja finansowa.

Co chciałabyś powiedzieć innym mamom, które szukają swojej drogi zawodowej?

Własna działalność to bardzo ciężka praca, często nam nocną zmianę (śmiech). Wymaga sporo samodyscypliny, dobrej organizacji czasu oraz gospodarności. Jednak fakt, że pracuję dla siebie sprawia, że daję 100% siebie, wkładam całe serce w swoją firmę.

Dziękuję za rozmowę! I życzę wielu zadowolonych klientów!

Szydełkowe cudeńka Beaty kupicie na stronie www.MagGab.com

 

Rozmawiała Agnieszka Czmyr-Kaczanowska

Zdjęcia: własność MagGab

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Podyskutuj

Jak założyć internetowy sklep odzieżowy?

Chcesz założyć sklep internetowy, ale nie masz pojęcia jak się za to zabrać? W tym artykule dowiesz się jak wygląda proces powstawania sklepu z odzieżą.
  • Dominika Kamińska - 21/05/2020

Od czegoś trzeba zacząć

Wszystko zaczyna się od pomysłu w głowie, ale to nie wystarczy. Na początek warto zbadać rynek i sprawdzić czego jest zdecydowanie za dużo, a czego brakuje. Mała konkurencja oznacza większą swobodę między innymi w cenach produktów, ale jak szybko zauważycie nie tylko finansowo jest to pomocne. Należy dokładnie wszystko rozplanować zaczynając od tego jakie ubrania i dla kogo będziemy sprzedawać.

Wielu początkujących przedsiębiorców popełnia duży błąd zakładając sklep internetowy, w którym znajduje się wiele niepasujących do siebie produktów, np. eleganckie krawaty, damskie stroje sportowe i ubranka dla niemowląt. Jest to kolosalny błąd, ważne jest to, aby firma od początku miała swoją grupę docelową oraz marki w zbliżonym stylu, to właśnie takie sklepy zyskują w oczach klientów. A skoro wiemy dla kogo chcemy sprzedać, to wiemy też jak zaprojektować stronę i jaką nazwę sklepu wybrać, tak aby zwrócić uwagę konsumentów.

Rozpoczynamy realizację planu

Jeśli mamy plan, to należy zacząć go realizować, czeka nas wybór pomiędzy gotowymi platformami, a zatrudnieniem dobrego programisty. Pierwsza opcja wymaga od nas co najmniej kilku godzin poświęconych na znalezienie witryny odpowiadającej naszym oczekiwaniom, a następnie skorzystania z gotowych szablonów robiąc estetyczny i łatwy w obsłudze sklep internetowy. Oczywiście nie jest to opcja darmowa, poza tym wymaga naszego własnego czasu oraz dużo kreatywnego wkładu, minusem jest także ograniczona personalizacja strony. Jeśli skorzystamy z drugiej opcji, czyli programisty, koszt będzie zdecydowanie wyższy, ale w zamian dostajemy równie dobrze działającą, unikatową stronę. Nie zapominajcie o dostosowaniu witryny do urządzeń mobilnych, brak tej wersji strony może łatwo odstraszyć potencjalnego klienta.

Ważnym aspektem jest automatyzacja procesów, na które marnują czas pracownicy, niestety niewiele stron to oferuje, a taka usługa od programisty jest nieopłacalna, warto więc stworzyć naszą stronę internetową z użyciem CStore.pl, jest to zaufana i godna uwagi platforma sprzedażowa.

Promocja sklepu

Tak samo jak nazwa ważne jest logo naszej firmy, częstym błędem jest brak zaufania do grafika, zapominamy, że mają oni ogromne doświadczenie i wiedzą co robią. Należy utworzyć też firmowego maila, numer telefonu oraz konta na portalach społecznościowych, to właśnie stąd można zdobyć wielu klientów.

Nie zapomnijcie o pozycjonowaniu strony, jest to dobra inwestycja. Sklepów jest mnóstwo, a my chcemy aby po wpisaniu frazy w wyszukiwarkę być na pierwszej stronie. Najlepszym rozwiązaniem jest powierzenie tego zadania specjalistycznej firmie, można też robić to samemu, aczkolwiek wyniki są znacznie gorsze. Po otwarciu sklepu warto podjąć współpracę z blogerami, taka forma reklamy jest coraz bardziej popularna i przede wszystkim skuteczna.

Zakup asortymentu i magazynowanie bywa trudnym etapem każdego młodego właściciela sklepu internetowego. Jeśli w naszym domu znajdzie się wystarczająco duże pomieszczenia nadające się na magazyn, to warto spróbować na początku tam. Obetnie to chociaż część kosztów związanych z rozpoczęciem biznesu. Jeśli musimy wynająć lokal, to pamiętajcie o odpowiednich warunkach, nikt nie chce dostać przesyłki z odzieżą śmierdzącą wilgocią.

Gdy nasz sklep internetowy zacznie dobrze prosperować koniecznie skontaktujcie się z firmą kurierską, dla sklepów internetowych zawsze mają korzystniejszą ofertę wraz z kurierem, który codziennie zawita do drzwi magazynu po odbiór paczek do wysyłki.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: partnera portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Dominika Kamińska

Nie będzie już lepszej okazji, żeby zacząć działać dla siebie – Mamy kupują u Mam

"Koronawirus zamknął nas wszystkich w domach, a więc to jest ten czas, kiedy możemy posłuchać samych siebie, własnych myśli i własnego ciała. Nie będzie już lepszej okazji, żeby zacząć działać dla siebie". O swojej firmie i dość zabawnych jej początkach opowiada Sylwia Wacławek, która zgłosiła się do naszej akcji #MamyKupująUMam.
  • Listy do Redakcji - 21/05/2020
Sylwia Wacławek

Sylwia Wacławek zgłosiła się do naszej akcji Mamy kupują u Mam. Przeczytaj czym się zajmuje, jaką prowadzi działalność i jak sobie teraz radzi!

Szeroko się uśmiechnęłam widząc Waszą nową akcję Mamy kupują u Mam i wspominając jednocześnie zeszłoroczną – Stań na własnych nogach – moje pościele znalazły się w 50-tce laureatów. Pomyślałam, że i tym razem skorzystam z dobrodziejstw, które proponujecie… albo po prostu opowiem Wam swoją historię (jak dla mnie nawet trochę zabawną)

Trochę wtedy było zamieszania artykułem o mojej firmie. 😉 Najpierw czekał w kolejce na publikacje, później wkradła się błędna informacja, że produkuję naturalne kosmetyki. 🙂

Przeczytaj także: Szyję lniane pościele dla dzieci

Ha… i w momencie kiedy skończyłam czytać całość, naszła mnie pewna myśl. W sumie to dlaczego miałabym nie sprzedawać naturalnych kosmetyków? Przecież jest to bliska memu sercu idea – świetnie wpisująca w otaczanie się naturą i szycie lnianej pościeli – biodegradowalnej i niebielonej chemicznie.

Oto natura

I tak od Oto Len z konkursu, powstał sklep Oto Natura, który w swojej ofercie ma sporo naturalnych kosmetyków, środków czystości, akcesoriów itp.

Jednak, jak to często bywa, każdy kto kocha naturę i środowisko, zakochuje się również w jodze. 🙂 To jakaś dziwna zależność, ale niezwykle często spotykana. 🙂 Oczywiście też się zakochałam!

Tak więc, do mojej naturalnej oferty dołączyły również wałki do jogi i poduszki do medytacji wypełnione ekologiczną łuską gryki.

Jeśli chcesz być na bieżąco z innymi historiami kobiet, zapisz się na nasz newsletter!

Godzina zero

Oficjalnie sklep wystartował niedawno, bo sporo czasu zajęło mi znalezienie odpowiedniego dostawcy materiałów, tworzenie grafik, opisów i wszystkich formalności, które są niezbędne do prowadzenia sklepu internetowego.

Wybiła godzina zero, a ja zamiast z entuzjazmem otwierać sklep, słyszę w wiadomościach, że pandemia koronawirusa sponiewiera cały świat. Przez moment żałowałam swoich naiwnych decyzji i wyobrażeń o własnym biznesie. Byłam na siebie zła, że nie potrafię poskromić swoich marzeń i pcham się tam, gdzie widocznie nie ma dla mnie miejsca.

No nic, jednak należę do osób, które umieją skakać, więc wszystkie „kłody” pod nogami nie są mi straszne – pomyślałam. I oczywiście…

Sposób na kwarantannę

Pierwsze zamówienie jakie znalazło się w koszyku to był wałek do jogi. Drugie – poduszka do medytacji. O zgrozo, jakie było moje zdziwienie. A przecież ta kategoria miała być tylko dodatkiem w moim sklepie.

I w końcu do mnie dotarło. Koronawirus zamknął nas wszystkich w domach, a więc to jest ten czas, kiedy możemy posłuchać samych siebie, własnych myśli i własnego ciała. Nie będzie już lepszej okazji, żeby zacząć działać dla siebie.

Przecież przeważnie po prostu brakuje nam odpowiedniej motywacji, ale tym razem nikt nie szukał wymówek. Ba, wszyscy szukali sposobu na domową kwarantannę.

Naturalnie, maty poszły w ruch w nie jednym domu, a wraz z nimi w sporej części w/w wałki do jogi i poduszki do medytacji.

Przeczytaj także: Tworzymy rękodzieło użytkowe w stempelkach – Mamy kupują u Mam

Mimo moich wielu obaw, działamy

A sklep okazał się strzałem w dziesiątkę. Oprócz tego, że sprawnie działa, mam ogromną satysfakcję z tego, że mogę realnie pomóc wszystkim tym, którzy zostali w domu. Wszystkim tym, których ten czas przytłacza, wszystkim którzy już dawno próbowali zrobić coś dla siebie, ale ciągle to odkładali.

Dzięki temu, że sprawnie realizujemy swoje wysyłki, nasi klienci, którzy dziś chcieli zacząć ćwiczyć jogę, następnego dnia mieli niezbędny sprzęt u siebie.

Co więcej, odezwało się do nas mnóstwo szkół jogi, które z wiadomych przyczyn nie mogą prowadzić fizycznie zajęć w swoich siedzibach – to one wpadły na świetny pomysł i zaczęły zamawiać od nas wałki do jogi dla swoich uczniów. Dzięki temu, oni prowadzą zajęcia online, a my zaopatrzamy wszystkich potrzebujących, tak by mogli praktykować jogę w domu.

Ten czas pomimo, że dla wszystkich ciężki, a pewnie też niezrozumiały, spowodował, że sklep www.otonatura.com.pl funkcjonuje lepiej niż się spodziewałam. Dostajemy masę wiadomości e-mail z podziękowaniem za tak szybką realizacje zamówień. Ogromne szczęście daje mi również to, że moi klienci naprawdę są zadowoleni z ich jakości i wykonania. To ma dla mnie ogromne znaczenie.

Chciałabym, aby wszystkie mamy, które pragną zacząć praktykować jogę mogły zrobić to już teraz. Na hasło: mamopracuj uzyskają 5% rabat w naszym sklepie.

Przeczytaj także: Mamy kupują u Mam – wspieramy Wasze biznesy. Dołącz do akcji!

Zdjęcia: prywatne archiwum Sylwii

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail