Czego szukasz

Jakie dokumenty do macierzyńskiego musisz złożyć?

Już od kilku lat młode mamy mogą korzystać z tzw. „rocznego urlopu macierzyńskiego”. Nie zawsze jednak wiemy, w jakich sposób załatwić formalności. Jakie dokumenty do macierzyńskiego należy złożyć, żeby świadczenie przyszło na czas – bez żadnych kłopotów po drodze? Odpowiadamy na te i inne pytania.

  • Karolina Wojtaś - 19/01/2020
mama z malutkim dzieckiem

Dokumenty do macierzyńskiego – w pytaniach i odpowiedziach

1. Czy urlop macierzyński przysługuje w przypadku każdej umowy?

Niestety, nie. Urlop macierzyński, czyli płatna przerwa w pracy spowodowana urodzeniem dziecka przez pracownicę, przysługuje tylko w przypadku trwania umowy o pracę.

Warto jednocześnie pamiętać, że od 2016 roku kobiety, które pracują na umowę o dzieło, umowę zlecenie albo są bezrobotne, także mają prawo do świadczenia rodzicielskiego. Wynosi ono 1000 złotych i jest wypłacane przez 52 tygodnie (w przypadku urodzenia jednego dziecka) lub 71 tygodni (więcej niż jedno dziecko).

2. Czy można stracić pracę podczas urlopu macierzyńskiego?

Panuje obiegowa opinia, że w Polsce, kobiety przebywającej na urlopie macierzyńskim nie można zwolnić i koniec, kropka. Niestety, nie jest tak do końca. Zwolnienie może nastąpić, np. w przypadku, gdy zakład pracy jest likwidowany lub ogłasza upadłość. Nie oznacza to jednak bynajmniej, że zwolnionej, przyszłej lub świeżo upieczonej mamie, nie przysługują już zasiłki. Przysługują i są one wypłacane przez ZUS.

3. Jak długo trwa urlop macierzyński?

Choć powszechnie mówi się o „rocznym urlopie macierzyńskim”, taki urlop nie istnieje. W rzeczywistości młodej mamie przysługuje 20 tygodni urlopu macierzyńskiego (w przypadku urodzenia jednego dziecka) oraz 32 tygodnie urlopu rodzicielskiego. Warto dodać, że 14 tygodni musi wykorzystać matka dziecka, 6 pozostałych może wykorzystać ojciec.

4. Jakie dokumenty do macierzyńskiego należy przedstawić, aby otrzymać zasiłek?

Jeśli jesteś w ciąży, być może zaczęłaś już się zastanawiać, jakie dokumenty do macierzyńskiego musisz przedstawić, aby nie pojawiły się jakieś „problemy z dokumentacją”, czy opóźnienie w wypłacaniu świadczenia. Wyjaśnijmy zatem te kwestie.

Jeżeli masz w planach przejście na urlop macierzyński od dnia porodu, to nie musisz składać u pracodawcy żadnych wniosków. Jedyny dokument, który powinien być przez Ciebie dostarczony, to odpis aktu urodzenia dziecka. Im szybciej zawieziesz go do miejsca pracy, tym lepiej (oczywiście może dostarczyć go również ktoś inny, np. Twój mąż).

Przeczytaj również o pracy dodatkowej na urlopie macierzyńskim!

Jeśli natomiast planujesz udać się na urlop macierzyński wcześniej – a możesz go rozpocząć już 6 tygodni przed porodem, to także nie składasz wniosku. Musisz natomiast, przekazać pracodawcy zaświadczenie lekarskie o przewidywanej dacie porodu. Jednocześnie musisz poinformować go – ustnie lub pisemnie – kiedy planujesz rozpocząć urlop.

5. Jakie dokumenty do macierzyńskiego są potrzebne, jeśli pracownica chce połączyć urlop macierzyński i rodzicielski?

Urlop macierzyński i rodzicielski można połączyć. A dokładniej – możesz zażyczyć sobie bezpośredniego przejścia na urlop rodzicielski tuż po macierzyńskim. Jeśli tak zrobisz, przez cały rok będziesz otrzymywała 80% wynagrodzenia.

Aby jednak tak się stało, w ciągu 14 dni po porodzie (lub krótko przed nim) powinnaś złożyć u pracodawcy wniosek o udzielenie bezpośrednio po urlopie macierzyńskim, urlopu rodzicielskiego w pełnym wymiarze.

Jeśli tego nie zrobisz, przez 20 tygodni urlopu macierzyńskiego będziesz otrzymywała 100% wynagrodzenia, a w urlopie rodzicielskim – 60%. W takim wypadku, nie można jednak zapominać, aby najpóźniej 14 dni przed rozpoczęciem urlopu rodzicielskiego, złożyć u pracodawcy wniosek o taki urlop. Należy również złożyć oświadczenie, że nie będzie z niego korzystał ojciec dziecka.

Uwaga! Jeśli planujesz podzielić urlop rodzicielski między siebie i partnera, to do wniosku należy dołączyć oświadczenie o tym, w jaki sposób podział ten ma wyglądać.

6. Jakie dokumenty do macierzyńskiego trwającego krócej niż 20 tygodni?

Jeśli nie chcesz wykorzystywać całych 20 tygodni urlopu macierzyńskiego, a jedynie obligatoryjne 14, to oczywiście i do tego masz prawo. W takiej sytuacji musisz złożyć wniosek, w którym zaznaczysz, od kiedy ojciec dziecka będzie sprawował nad nim opiekę.

Taki dokument składa się u pracodawcy najpóźniej na siedem dni przed planowanym powrotem do pracy. Do wniosku będziesz musiała dołączyć zaświadczenie z zakładu pracy partnera – powinna w nim znaleźć się informacja, że ojciec dziecka planuje wykorzystać część urlopu macierzyńskiego.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Karolina Wojtaś
Mama, żona, psycholog i redaktor. Spełniona zawodowo dzięki miłości do pisania, szczęśliwa prywatnie dzięki mężowi i dwóm cudownym synom. W krótkim czasie "tylko dla siebie” czyta, szyje… albo znowu pisze.

Jak budować dobre relacje w związku? Sprawdź!

Podobno kryzysów w związku nie unikniemy. I podobno są częścią budowania relacji, a nawet ją wzmacniają. Tylko jak słuchać i mówić do siebie nawzajem, skoro mężczyzna i kobieta tak często mówią różnymi językami? Co zrobić, żeby on nie musiał się domyślać, a ona przestała oczekiwać?
  • Marzena Kopta - 13/02/2020
para rozmawia ze sobą

Jak budować dobre relacje w związku?

Zacznę nieco przewrotnie. Miłość to nie wszystko. Sposób, w jaki rozmawiamy, w jaki się słuchamy, determinuje jakość naszego związku. Wiele par mówi, że nie dogadują się już, nie rozumieją. Kochają się, chcą być razem, coś do siebie mówią, coś komunikują, a jednak czują się niezrozumiani.

Razem coś zbudowali, czegoś się dorobili, tylko co z tego skoro przestali rozmawiać. Każdy zaczął mówić swoim językiem. Bo miłość to nie wszystko. Bez rozmowy i zrozumienia, nie będzie dobrego, udanego związku.

On z Marsa, a ona z Wenus

Różnimy się, nie tylko fizycznie. Inaczej mówimy, myślimy, układamy zdania. Mężczyźni potrzebują konkretów. Czasem śmiejemy się, że do naszych facetów warto mówić dużymi, drukowanymi literami. Bo tak jest.

Mężczyźni chcą krótkich i bardzo konkretnych form komunikacji. Potrzebują wiedzieć precyzyjnie, co i kiedy mają zrobić oraz czego od nich oczekujemy. Mają problem z nazwaniem uczuć i potrzeb. Zwykle nawet nie zadają sobie trudu, aby się nad nimi zastanowić. Wyznają filozofię: będzie coś ode mnie chciała, to zapyta lub poprosi.

Kobiety mają odwrotnie. Mogą mówić długo i namiętnie, zdaniami wielokrotnie złożonymi….. albo nie mówić nic. Wiedzą, co należy zrobić i kiedy. Zastanawiają w nieskończoność się nad tym, co czują, czego potrzebują  i….. czego oczekują. Oj tak! Wenusjanki uwielbiają oczekiwać.

Oczekują, aby wszyscy wokół domyślali się, co jest do zrobienia, gdzie i kiedy potrzebna jest pomoc. Uważają, że skoro wiedzą, co trzeba zrobić (np. wynieść śmieci), to inni (czyt. mężczyźni), też to wiedzą. Skoro czują, że potrzebują dostać kwiaty, to mężczyzna też to czuje. I lubią te wszystkie metafory i poetyckie przenośnie.

Przeczytaj także: Co zrobić by poprawić relacje w związku!

Zamiast konkretnie powiedzieć: chcę dostać kwiaty! stosują element zagadki: pamiętasz na wakacjach na Mazurach, 10 lat temu, co wtedy robiliśmy? Aaaach ….. a on bidulek nie pamięta, bo pamięć ma krótką, a jeśli nawet, to pamięta, ale pewnie tylko jedną rzecz, z setek, które się tam zdarzyły.

Relacje, czy wakacje?

Nasza Wenus będzie się złościć, że śmieci się wylewają z wiadra. A przecież widać, że pełno, prawda? Zaczerwieni się, po tym jak mąż założył dziecku półbuty, a powinien kalosze. No przecież powinien wiedzieć, że deszcz pada.

Kobieta cierpi, bo chce przytulenia, adoracji i kolacji przy świecach (jak na Mazurach), a on mecz za meczem (jak na Mazurach).

Mężczyzna z Marsa natomiast wścieka się, że przecież jego Wenus powinna powiedzieć, że śmieci są do wyrzucenia i powinna do listy ubrań dopisać kalosze. Przecież nie zrobił tego umyślnie. A świece i kolacja, kwiaty i romantyzm – odezwij się kobieto. Powiedz, że tego chcesz, bo na Mazurach wiele się działo.

Tak właśnie wygląda nasza komunikacja. A raczej nie wygląda, tylko rozjeżdża się jak pociągi na rozjeździe kolejowym, choć teoretycznie jedziemy tym samym, w tym samym kierunku, do tej samej miejscowości, o nazwie Związek.

Relacje w związku. Gdzie te motyle?

To jeszcze nie koniec, niestety. Każdy początek jest cudowny. Rozmawiamy wtedy magicznym językiem miłości, cierpliwości, wybaczenia. Witamina M sprawia, że nie ma dla nas znaczenia, czy zostaliśmy usłyszani, czy nasze potrzeby zostały zaspokojone.

Nie zauważamy, że naszemu mężczyźnie z trudem przychodzi mówienie, co czuje. Oni zaś nie zauważają, że ukrywamy nasze rozczarowania, że dostaliśmy jeden kwiat, a nie cały bukiet. I tak to się zaczyna.

Koniec jest taki, że my przestajemy w ogóle mówić o tym, czego chcemy, potrzebujemy, a oni przestają pytać i domyślać się, sądząc, że tak już musi być. Rozjazd.

Jak pracować nad dobrą relacją w związku?

Są jednak  związki, które trwają. Dogadują się, pchają wspólnie jeden lub więcej wózków, wspólnie budując, poprawiając i remontując ten wspólny dom, czyli Związek.

To jednak da to się zrobić, żeby było lepiej? Tak zrobić, żeby on sam wynosił śmieci i wyprowadzał psa, a ona piekła ciasto w co drugą niedziele.

Uniknąć frustracji, że ona czegoś nie powiedziała, a on się tego nie domyślił. Sprawić, aby spokojnie, bez złości na siebie zasypiali w jednym łóżku, pomimo że ona zmęczona, a on bardzo bardzo by chciał…..

O tym jak zacząć mówić JAKOŚ,  żeby to przeszło w JAKOŚĆ, już wkrótce 🙂

Czy pomogłam Ci trochę i teraz już więcej wiesz o tym jak budować dobre relacje w związku?

Zdjęcie: Pixabay.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Marzena Kopta
Trener skutecznej komunikacji, mediator rodzinny. Pracuje w oparciu o metodę Komunikacji Bez przemocy ( NVC). Prowadzi warsztaty dla rodziców i nauczycieli, pracuje z małżeństwami nad poprawą relacji w związkach. Właścicielka Fabryki Szczęśliwości (www.fabrykaszczesliwosci.pl).
Podyskutuj

Po co mamie prawo jazdy?

Po co Ci to? Komunikacja miejska przecież działa bez zarzutu. Jeśli się uprzesz, to z dwójką dzieci, wózkiem, psem, tornistrem i siatami spokojnie doturlasz się do najbliższego przystanku; odstoisz kilka minut, załadujesz przychówek oraz bagaż do tramwaju lub autobusu i…
  • Agnieszka Nietresta-Zatoń - 10/02/2020
mama zapina dziecko w foteliku samochodowym

Po co mamie prawo jazdy?

Nie zawsze jest ciąg dalszy. Bywa, że nie załadujesz, bo jednak w godzinach rozwozu dziatwy do placówek opiekuńczych i edukacyjnych oraz w godzinach odbioru, komunikacja miejska jest zwykle koszmarnie zatłoczona. Tornister możesz upchnąć i siatę jedną, ale reszta się nie zmieści.

Załóżmy, że upchnęłaś. Przy odrobinie szczęścia nikt na Ciebie nie fuknie; nikt nie będzie cmokał zniesmaczony, kiedy młodsze poczuje potrzebę emigracji z wózka na ręce lub na kolana – ktoś jednak zrobił Ci miejsce…, albo padnie w ramach akcji „bunt dwu (trzy, cztero, pięcio) latka” na glebę i zacznie wrzeszczeć.

Możesz poprosić o pomoc męża: rankiem do szkoły starsze dziecko podrzuci, ale z młodszym musisz poradzić sobie sama; odebrać po lekcjach nie da rady – narady, obrady, delegacja. Zakupy? Wrócę, to pogadamy… Koleżankę chcesz odwiedzić? Odwiedzaj, kto Ci broni – pakujesz się z przychówkiem i siatą za małych ubranek do tramwaju lub autobusu i… mówisz: dość tego dobrego!

A gdyby jednak….

Wyobraź sobie, że wszystko, co zajmuje Ci teraz mnóstwo czasu, zajmie Ci kilkanaście minut. Od upakowania dziatwy do fotelików samochodowych po dotarcie do szkoły/sklepu/przychodni/przyjaciółki mija ich piętnaście. Czasem więcej – korki bywają kłopotliwe, ale nie na tyle, żeby się nimi przejmować.

Wszystko, co do tej pory tachałaś na plecach, nosiłaś w rękach albo kolanem upychałaś pod wózek tudzież wieszałaś na nim, dzięki czemu wyglądaliście – Ty i dziatwa –  jak nomadka z przytroczonym dobytkiem, masz w bagażniku.

Twój samochód jest Twoją twierdzą. Zawsze masz w zasięgu ręki wszystkie „przydasie”: od kocyka na chłód, przez pelerynę na niespodziewany deszcz po ubranie na zmianę.

Koniec z noszeniem ciężkich zakupów: bagażnik jest cierpliwy i pojemny. Twój kręgosłup – szczęśliwy. Możesz tak zorganizować wielkie zakupy, że… zapomnisz o ich uciążliwości. Poniedziałkowym rankiem wrzucasz w bagażnik zgrzewkę mleka, tonę biszkoptów i drugą mrożonek. W sklepie pusto, na parkingu pusto i jeszcze się na jakieś wyprzedaże załapałaś. Logistyczna bajka: nikt nie pyta: „po co Ci to?”, nikt nie wyje celem wyjęczenia zabawki. Szast prast i po zakupach.

Nagły wypadek? Wzywają do żłobka/przedszkola/szkoły? Minutka… może dwadzieścia. Cokolwiek złego się przydarzy, reagujesz natychmiast – torebka ląduje na przednim siedzeniu, Ty za kółkiem i naprzód.

Nikogo o nic nie prosisz.

Jesteś panią swojego czasu

Połowę spraw załatwiasz  w drodze do pracy; połowę w drodze powrotnej.

Kiedy pogoda piękna – radio na cały regulator i droga jest Twoja. Prowadzenie samochodu wycisza, wyostrza zmysły, relaksuje. Fotel kierowcy, to prawdopodobnie najwygodniejszy fotel jaki masz.

Kiedy pogoda pod psem – docenisz fakt, że nie stoisz na przystanku i nie mokniesz, nie marzniesz, nie straszna Ci wichura ani mróz.

Skończą się wymówki, że ci się nie chce, że za daleko, za późno.

Mama za kierownicą

Na naukę jazdy nigdy nie jest za późno. Kiedy już pokonasz strach i… egzaminatora, zadasz sobie pytanie: „jak to możliwe, że tyle czasu żyłam bez prawa jazdy?”. Przecież wszystko jest trudne, nim stanie się proste. Ja jeżdżę. Ty też możesz.

Ciągle jeszcze nie wiesz po co Ci prawo jazdy?

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Nietresta-Zatoń
Nałogowa czytelniczka, która kocha pisać i pisarka, która nie umie żyć bez czytania. Autorka powieści "Oaza spokoju" i "Pustostan". Copywriterka, webwriterka, blogerka. Matka, żona i kociara z tytułem naukowym.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail