Czego szukasz

Jakie badania powinnaś zrobić w czasie ciąży?

Mówią, że ciąża to nie choroba, a jednak, jeśli ciąża przebiega bez komplikacji i tak u lekarza powinnaś się stawić przynajmniej raz w miesiącu. To bardzo ważne, aby regularnie wykonywać badania i kontrolować stan swojego zdrowia, bo w ciąży Twój organizm funkcjonuje dla dwojga!

  • Agnieszka Kociarz - 28/05/2018
kobieta w ciąży w trakcie badania usg

Kiedy minie już euforia związana z pojawieniem się dwóch kresek na teście ciążowym, pora przedzierzgnąć się z romantycznej w rozważną. Bez względu na to czy ciąża jest planowana czy nie, zadaj sobie zasadnicze pytanie: ile wiesz na temat stanu swojego zdrowia? Kiedy ostatnio robiłaś badania krwi – profilaktyczne czy okresowe? Czy nie brakuje ci witamin i mikroelementów? Słowem: na ile znasz swój organizm?

Kwas foliowy: bez niego ani rusz

Jeszcze zanim zajdziesz w ciążę, powinnaś suplementować kwas foliowy. Oczywiście na co dzień w ogóle o tym nie myślisz. Może dlatego w wielu krajach wdraża się programy profilaktyczne zalecające kobietom w wieku rozrodczym zażywanie 0,4 mg kwasu foliowego dziennie w celu zapobiegania wystąpieniom u ich potomstwa wad cewy nerwowej.

Zapytasz czy zażywanie nie może oznaczać spożywania: czy nie można po prostu stosować diety bogatej w folacynę. Problem polega na tym, że kwas foliowy obecny w pożywieniu łatwo rozpada się pod wpływem światła słonecznego i temperatury.

Nawet jeśli uda nam się zjeść odpowiednią ilość surowych warzyw i owoców w ciągu doby, nasz organizm przyswoi tylko 50% kwasu foliowego w nich zawartego. Z tabletki kupionej w aptece – 100%. Suplementacja obowiązuje także w ciąży i w okresie karmienia.

Ważne początki

Teraz przed Tobą 9 miesięcy intensywnego dbania o siebie. Wśród badań obowiązkowych na początku ciąży zwraca uwagę określenie grupy krwi i RH.

Nawet jeśli znasz te parametry, dobrze, żebyś miała w swoich dokumentach wynik badania laboratoryjnego – na wszelki wypadek. Wyobraź sobie, że wiedza ta potrzebna jest gdy mdlejesz albo tracisz przytomność: wtedy liczy się czas.

Nie rezygnuj też z badań zalecanych: określenia przeciwciał w kierunku HIV, zapalenia wątroby typu B, różyczki i toksoplazmozy. Obecność którychkolwiek będzie wskazówką w postępowaniu terapeutycznym dla Twojego lekarza prowadzącego oraz specjalisty, do którego cię skieruje. Jeśli będziesz tkwić w niewiedzy, konsekwencje dla rozwoju płodu mogą być poważne.

Badania prenatalne inwazyjne

Przed upływem 11 tygodnia ciąży lekarz powinien poinformować Cię o możliwości wykonania badań prenatalnych, czyli badań w kierunku wad rozwojowych uwarunkowanych genetycznie.

Uwaga: Test PAPP-A, test potrójny, aminopunkcja/lub biopsja kosmówkowa refundowane są tylko w określonych przypadkach. Skierowanie mogą otrzymać przyszłe mamy, które ukończyły 35. rok życia, u których w rodzinie wystąpiły przypadki chorób genetycznych, u których (lub u partnera) wykryto wadę lub aberrację chromosomalną, które urodziły już dziecko/dzieci z wadami lub gdy lekarz wykryje nieprawidłowości podczas wykonywania badań kontrolnych (np. USG czy biochemicznych).

Badania prenatalne nieinwazyjne (przesiewowe)

W przebiegu ciąży zaleca się trzykrotne wykonanie badań USG:

  • między 11 a 14 tygodniem,
  • między 20 a 22 tygodniem,
  • między 27 a 32 tygodniem.

Szczególnie ważne jest USG połówkowe (czyli środkowe na naszej liście), bo lekarz ma wtedy możliwość sprawdzenia budowy całego ciała dziecka i przyjrzenia się sercu – to właśnie podczas tego USG najczęściej wykrywane są wady serca.

Ze spraw przyjemniejszych: teraz na pewno poznamy płeć dziecka.

Na koniec – podstawy

Podczas całej ciąży należy pamiętać o regularnym sprawdzaniu poziomu cukru (czeka nas przykre dla żołądka badanie zwane krzywą cukrową). Równie ważne są analizy moczu oraz morfologia.

Dobry lekarz na pewno zaleci też zbadanie poziomu TSH, żeby sprawdzić czy w trakcie ciąży nie pojawiają się coraz powszechniejsze u kobiet zaburzenia pracy tarczycy – niedoczynność lub nadczynność. Podczas każdej wizyty u lekarza prowadzącego na pewno zostanie nam zmierzone ciśnienie tętnicze i wejdziemy na wagę.

Orientacyjny schemat badań widoczny jest na załączonej grafice. Należy jednak pamiętać, że obok badań obowiązkowych i zalecanych w naszym konkretnym przypadku mogą pojawić się też inne. Decyzję zawsze podejmuje lekarz prowadzący.

Nie denerwuj się więc, kiedy Twój lekarz przeprowadza bardzo szczegółowy wywiad – im więcej o Tobie wie, tym większa szansa, że zauważy niepokojące objawy na czas i doprowadzi do szczęśliwego rozwiązania.

Zdjęcie: 123rf

Źródło: dzidziusiowo.pl

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kociarz
Podyskutuj

Jaki termometr wybrać dla dziecka?

Gorączka u dziecka to zazwyczaj pierwszy sygnał dla rodzica wskazujący na infekcję i chorobę. Zwłaszcza małe dzieci, nie mogą określić swoich dolegliwości w artykułowany sposób, i w takiej sytuacji podwyższona temperatura to często pierwszy, konkretny znak, że z dzieckiem coś jest nie tak.
  • Jagoda Jasińska - 03/06/2020
pluszowe misie, termofory i termometry

Dobry termometr to podstawowe wyposażenie każdej domowej apteczki. Termometr jest jednym z najczęściej używanym i niesamowicie przydatnym urządzeniem medycznym. Zwłaszcza rodzic małego dziecka powinien być zatem wyposażony w solidny termometr, na którym może polegać. Gorączka bardzo często pojawia się w nocy – nie dopuśćmy zatem do sytuacji, w której nerwowo szukamy nocnej apteki, by zakupić termometr.

Jaki rodzaj termometru wybrać?

Przede wszystkim musimy zwracać uwagę na dokładność pomiaru, jaki gwarantuje nam dany rodzaj termometru. Zastosowanie odpowiedniego termometru do pomiaru temperatury u naszego dziecka to pierwszy krok, umożliwiający nam podjęcie dalszych działań. Prawidłowy i rzetelny wynik pozwoli nam więc zareagować odpowiednio do sytuacji.

Wybór termometru może jednak nie być taki łatwy, gdy spotykamy się z bardzo szeroką ofertą, jaką proponują nam dziś producenci. Jaki zatem termometr wybrać dla naszego maluszka? Szklany, elektroniczny ze sztucznego tworzywa, bezdotykowy na podczerwień? Każdy z nich ma swoich zwolenników. Dzięki ofercie sklepu SANITY.pl odpowiedni dla siebie model znajdzie nawet najbardziej wymagający klient.

Proste i ekonomiczne rozwiązanie

Uniwersalnym i tanim rozwiązaniem jest termometr elektroniczny dotykowy. Może być on stosowany przez całą rodzinę. Dla małych dzieci należy wybrać model z miękką końcówką, co zapewni nam wygodę i bezpieczeństwo użycia. Niebagatelną zaletą termometrów elektronicznych dotykowych jest ich niska cena. Są przy tym jednocześnie łatwe w użytkowaniu i trwałe. Nie zawierają również żadnych szkodliwych substancji, dzięki czemu możesz mieć pewność, że pomiar odbędzie się w bezpiecznych dla malucha warunkach.

Termometr dotykowy umożliwia pomiar temperatury w ustach, pod pachą lub w odbycie. Świetnym termometrem w tym segmencie jest termometr cyfrowy BasicTemp oferowany przez SANITY.pl. Minusem termometrów dotykowych, jeśli chodzi o użytkowanie przez dzieci, jest niestety stosunkowo długi czas pomiaru, około kilkudziesięciu sekund. Dla dorosłego to chwilka, dla rozdrażnionego gorączką malucha może to jednak stanowić wyzwanie.

Idealne dla malucha

Problem pomiaru temperatury u wiercących się, chorych dzieci rozwiązuje bezdotykowy termometr Sanity. Wyższa cena rekompensowana jest przez niesłychaną łatwość użytkowania i szybkość pomiaru. Dostępne są już takie modele termometrów bezdotykowych, które pozwalają na pomiar temperatury z dokładnością nawet do ±0,02°C – jak na przykład bestsellerowy model od SANITY.pl, termometr BabyTemp.

Został on stworzony z myślą o najmłodszych dzieciach, które niechętnie trzymają termometr pod pachą. Dzięki zaawansowanej technologii rodzice mogą bez narażenia maluszka na stres zbadać temperaturę dosłownie w sekundę, bez kontaktu z ciałem. Dzięki temu jest to również bardzo higieniczne rozwiązanie.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcia: partnera portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Jagoda Jasińska

Opieka nad dziećmi, praca zdalna i czas wolny – jak wyglądało życie Polaków podczas izolacji?

Domowa izolacja w czasie pandemii koronawirusa pomogła nam trochę się do siebie zbliżyć. Wyraźnie widzimy jednak, że nowy rytm naszego życia negatywnie wpłynął na samopoczucie naszych dzieci. Mamy też trudności z pogodzeniem pracy z domowymi obowiązkami.
  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 01/06/2020
rodzina w czasie kwarantanny

Jak w ostatnich miesiącach wyglądało życie Polaków? Odpowiedzi na to pytanie poszukała firma wnętrzarska VOX, która w swoim nowym badaniu przygląda się m.in. takim kwestiom, jak życie rodzinne, praca zdalna oraz balans pomiędzy czasem wolnym a domowymi obowiązkami podczas izolacji.

Życie toczy się wolniej, ale obowiązków jest więcej

Jak wynika z raportu, blisko co trzecia osoba twierdzi, że w ostatnim czasie poprawiły się jej relacje z domownikami. Gdy prawie całe nasze życie toczyło się w czterech kątach, mogliśmy poświęcić nieco więcej uwagi dzieciom oraz poszukać nowych sposobów na wspólne spędzanie wolnego czasu. Dla niemal 6 na 10 badanych życie w izolacji płynęło wolniej niż przed wybuchem pandemii. 44% dostrzegło, że miało też więcej czasu dla siebie.

Rytm naszych dni w dużej mierze zależał jednak od naszej sytuacji życiowej. Niemal 4 na 10 ankietowanych w wieku 35-44 – czyli najczęściej osób godzących pracę z opieką nad dziećmi – twierdzi, że spędzając niemal cały czas w swoich czterech kątach, miało więcej obowiązków.

Wielu rodziców musiało bowiem stawić czoła nowym wyzwaniom, próbując pogodzić opiekę nad dziećmi z pracą w domu. Blisko 60% Polaków wychowujących dzieci przyznało, że nie jest to łatwe. W raporcie czytamy, że izolacja zmieniła sporo zwłaszcza w życiach polskich kobiet, które w ostatnich miesiącach swój czas wolny częściej niż mężczyźni poświęcały na domowe obowiązki: sprzątanie i gotowanie.

– Ciężko jest mi pogodzić opiekę nad dziećmi, gdzie różnica wieku to 5 lat. Mimo wszystko cieszę się z tego doświadczenia, pewnie nieprędko się coś takiego powtórzy. Widzę dobre strony – pisze jedna z osób, które wzięły udział w badaniu.

Przeczytaj także: Co robić w czasie kwarantanny?

Rodzice i dzieci przed ekranami

Rodzice zauważyli też, że izolacja odbiła się na samopoczuciu ich dzieci. Aż 7 na 10 osób twierdzi, że ich pociechy mają już dość siedzenia w domu i wyraźnie tęsknią za szkołą oraz rówieśnikami. 64% martwi się też, że w ostatnich miesiącach dzieci spędzają znacznie więcej czasu przed ekranem komputera, telefonu czy telewizora.

„Podczas pandemii zdecydowanie bardziej wolimy zwolnić tempo niż skupić się na rozwoju osobistym, choć co szósta osoba stara się podejmować w domu aktywność fizyczną” – pisze VOX.

Jak twierdzi Konrad Maj, psycholog społeczny z SWPS, w tym trudnym czasie rozrywka pomaga nam uporządkować myśli.

– Gdy na zewnątrz jest niebezpiecznie, w domu możemy się zrelaksować i zrobić wszystko, by trochę uspokoić nerwy. Naszą przestrzeń domową konstruujemy w końcu w taki sposób, by była nastawiona przede wszystkim na odpoczynek – mówi. – Obok rozrywki i pracy mogło nie starczyć już miejsca na rozwój osobisty. Inwestycje w siebie, dodatkowe kursy czy szkolenia w sytuacji tak dużej niepewności zostały odłożone na inne czasy.

Praca w domu, czyli zatarte granice

Autorzy raportu sprawdzili również, jakie jest nastawienie Polaków do pracy zdalnej. Choć w naszych roboczych kącikach niczego nam nie brakuje (47% pracujących zdalnie ocenia swoje stanowisko jako wygodne, a 49% – jako funkcjonalne), to jednak większość z nas nie zamieniłaby biura na dom na dłużej. Tylko co piąta osoba twierdzi, że zdalnie pracuje jej się lepiej niż dotychczas. Blisko połowa zdecydowanie bardziej woli pracować poza domem.

– Praca zdalna jest diametralnie inna niż ta wykonywana „normalnie”. Wymaga innych narzędzi, nie daje poczucia kontroli i jest o wiele bardziej absorbująca – pisze jeden z uczestników badania.

To właśnie ten brak poczucia kontroli doskwiera nam najbardziej. Czujemy, że praca zdalna zaciera granicę pomiędzy życiem zawodowym a osobistym. Brakuje nam też prywatności, bo koncentrację na zawodowych obowiązkach utrudnia obecność innych domowników.

I rzeczywiście – gdy salon lub sypialnia nagle muszą zmienić się w gabinet (to właśnie jedno z tych dwóch pomieszczeń najczęściej wykorzystujemy do pracy), po zakończeniu pracy trudniej nam poczuć wyraźną różnicę. Co ciekawe, blisko co trzecia osoba, która z powodu pandemii rozpoczęła pracę w domu, nie ma w swoich czterech kątach stałego stanowiska z biurkiem i fotelem. Takie osoby najczęściej pracują przy kuchennym stole, na kanapie lub w łóżku. Wiele z nich w ciągu tygodnia zmienia swoje domowe miejsce pracy, znajdując dla siebie nowy kącik w kolejnych pomieszczeniach.

Więcej o życiu Polaków w domowej izolacji w nowym raporcie VOX: https://www.vox.pl/artykul-raport-zycie-polakow-podczas-izolacji

VOX to marka wnętrzarska, która od 1989 roku konsekwentnie umacnia się na pozycji jednej z najbardziej innowacyjnych firm z branży meblarskiej w Polsce. W swojej ofercie posiada unikatowe i uzupełniające się produkty oraz usługi związane z urządzaniem mieszkań i domów.

Przeczytaj także: Jak dbać o kondycję fizyczną w czasie kwarantanny?

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail