Czego szukasz

Jaką pracę wybrać, żeby mieć więcej czasu dla rodziny?

Ania Tomaniak ma 3 dzieci, właśnie ukończyła kurs WordPress & Freelancing i stawia pierwsze kroki w nowym zawodzie. Na kurs zdecydowała się dlatego, że chce mieć pracę zdalną, którą mogłaby wykonywać niezależnie od chorób dzieci i brzydkiej pogody. Czujesz, że Ty też potrzebujesz takiej pracy? Chcesz pracować elastycznie, z domu? Nauka przy dzieciach może być trudna, ale… Rusza 3 edycja kursu – zgłoś się już teraz!

  • Joanna Gotfryd - 19/11/2017
Ania, uczestniczka pierwszej edycji kursu WordPress & Freelancing na spacerze w lesie

Aniu jesteś mamą 3 dzieci w wieku od roku do 4 lat, panią od przyrody – prowadzisz zajęcia przyrodnicze w lesie dla przedszkoli i pracujesz raz w tygodniu jako wirtualna asystentka dla Fundacji Ashoka. Sporo tego już na tym etapie. Dlaczego zdecydowałaś się jeszcze na kurs WordPress & Freelancing?

Uwielbiam prowadzić zajęcia przyrodnicze (Ania jest z wykształcenia geografem – przyp. red.). Mają one jednak wielką wadę. Muszę się na nie stawić w określonym czasie i miejscu. A niestety mając trójkę maluchów bardzo często w tym samym czasie któreś z dzieci zaczyna chorować czy ma wizytę u lekarza. A to oznacza, że muszę przekładać lub odwoływać moje warsztaty. Dlatego postanowiłam nauczyć się czegoś, co będę mogła robić w domu, niezależnie od pory dnia. Stawianie stron na WordPressie wydało mi się ciekawe, a jednocześnie na tyle „proste”, nie wymagające jeszcze znajomości kodowania, programowania, że zdecydowałam się nauczyć tej nowej umiejętności.

Czyli szukałaś kolejnego źródła dochodu, niezależnego trochę od chorób dzieci, brzydkiej pogody itp.?

Dokładnie. Mając już trzy źródła dochodu, mogę być spokojna o finanse. Nawet jeśli w danym miesiącu nie uda mi się prowadzić zajęć przyrodniczych, będę mogła przyjąć więcej zleceń związanych ze stronami. I na odwrót. Pracując w domu oszczędzam też na dojazdach i mam więcej czasu dla rodziny.

A co tak naprawdę przekonało Cię do zapisania się na kurs WordPress&Freelancing?

Chyba najbardziej to, że kurs uczy od podstaw stawiania stron i jest dla laików. Dzięki temu wiedziałam, że dam radę. I bardzo też liczyłam na część o freelancingu. Mimo iż mam swoją firmę od paru lat, do tej pory działam jedynie w realnym świecie. Świat wirtualny wymaga innego podejścia do klientów, innych sposobów poszukiwania tychże klientów. Dlatego tak ważna była dla mnie część materiału przekazywana przez Olę Gościniak.

A nie miałaś w sobie obaw, że to będzie za trudne? Czy miałaś wcześniej doświadczenie z robieniem stron?

Bardzo prostą stronę mojej pracowni postawiłam na wordpress.com. Jest to darmowa wersja, dla tych którzy nie posiadają własnego serwera. I to w zasadzie moje jedyne doświadczenie. Wiedziałam jednak, że kurs może mnie poprowadzić krok po kroku, jak robić ciekawe strony, wykorzystujące wszystkie możliwości WordPressa. A w czasie kursu poznałam ich tyle, że teraz nie boję się nawet trochę grzebać w html i css.

Co najbardziej pozytywnie zaskoczyło Cię w kursie?

Bardzo podobała mi się spójność materiału i to, w jaki sposób Sylwia Błach uczyła nas WordPressa. Było sporo ćwiczeń, bez których trudno by było nauczyć się obsługi kokpitu, zmian w szablonach czy wykorzystania wtyczek. Dzięki webinarom zaś mogłam zobaczyć między innymi, jak korzystać z niektórych funkcji. Zresztą tyczy się to też części dotyczącej freelancingu. Ola Gościniak nie tylko opowiadała i podpowiadała, ale postawiła nam także konkretne zadania. A przynajmniej dla mnie „praca domowa” to coś bardzo motywującego.

Wiem, że cierpiałaś na brak czasu w trakcie intensywnej nauki. Mówiłaś, że nie miałaś czasu obejrzeć na żywo żadnej z lekcji, wszystkie oglądałaś dopiero jak zagoniłaś dzieciaki do spania. Czy to jedyna trudność na jaką napotkałaś w trakcie nauki?

Niestety, czas to mój główny nieprzyjaciel. Jednak napotykałam również problemy techniczne. Komputer odmawiał posłuszeństwa. A przez pierwsze dwa dni walczyłam z samą instalacją WordPressa, która powiodła się dopiero po kilkunastu próbach.

A chwile zwątpienia – czy były? Czego dotyczyły?

Głównie właśnie tych problemów technicznych. Niekiedy długo szukałam podpowiedzi, w jaki sposób zmienić coś w ustawieniach motywu. Zawsze mogłam liczyć na wsparcie mentorek, ale zanim pytałam, próbowałam sama znaleźć odpowiedzi. I niestety kolejne próby zmian były jednak trochę frustrujące, ale nie poddawałam się.

Jaki miałaś rytm nauki? Ile godzin tygodniowo przeznaczałaś na naukę?

Mój rytm nauki ograniczał się do wieczorów. Zazwyczaj były to 3-4 godziny dziennie. Czasem zasypiam z dziećmi i nawet mąż nie jest w stanie mnie dobudzić, więc tygodniowo uczyłam się średnio ok. 15 godzin.

Kurs ukończyłaś pod koniec września. Jakie masz plany, żeby wykorzystać tę wiedzę? Kiedy pokażesz swoje portfolio i jak w tej chwili szukasz zleceń?

Dzięki Oli Gościniak, która w ramach ćwiczeń zleciła nam przygotowanie strony dla swojej marki, pod którą będę szukać zleceń wordpressowych, czeka ona na aktywację. MamyStrony.pl na razie jeszcze nie jest aktywna, gdyż kończę stronę mojej pracowni przyrodniczej PracowniaDzikieWisnie.pl oraz stronę dla mojej koleżanki. Gdy znajdą się już w portfolio, zacznę aktywnie poszukiwać zleceń, nie tylko wśród znajomych, ale i szerzej, także w internecie. Plan jest taki, by jeszcze w listopadzie hucznie otworzyć MamyStrony.pl.

Trzymam kciuki za realizację Twojego planu! Ale wiesz, jesteś chyba bardzo dobrze zorganizowana. Bo pomysł nauczenia się nowego zawodu, przy 3 dzieci i już jednej pracy, wydaje się lekko szalony. Jak Ty to ogarniasz?

Najlepszą odpowiedzią będzie – nie ogarniam. OK, no nie do końca. Po prostu przyjmuję, że nie wszystko muszę robić sama (np. sprzątanie, gotowanie), i że nie wszystko musi być zrobione (np. sprzątanie, gotowanie). W tym systemie najbardziej traci dom, bo dla męża i dzieciaków staram się zawsze mieć wygospodarowany czas. Ale dom przynajmniej nie krzyczy wciąż „mamo”, więc porządki odpuszczam i robię je rzadziej.

Jak zareagował Twój mąż, na wieść, ze idziesz na kurs i zdobywasz nowy zawód? (rozmawiamy ostatnio dużo w naszym zespole o roli mężów, jaką oni odgrywają w „karierze” żony) – jak to było u Ciebie?

Mój mąż ucieszył się i bardzo mnie wspierał. On pracuje niestety poza domem, dojeżdża pociągiem, więc raczej rzadko ma możliwość zająć się chorym dzieckiem czy pojechać z synem do dentysty. Takie rzeczy są na mojej głowie.

Dzięki zdobyciu nowego zawodu, który mogę wykonywać w domu, niezależnie od pory dnia i nocy, mogę pogodzić pracę oraz ogarnianie dzieci i domu. Mąż jest tego świadomy, dlatego wspierał mnie w czasie kursu i to jemu zawdzięczam nazwę mojej wordpressowej marki.

Komu poleciłabyś 3 edycję kursu? Zapisy już ruszyły.

Kurs polecam tym, którzy poszukują nowego zawodu i nie boją się internetu. Mentorki pomagają na każdym etapie kursu, więc nie ma możliwości, by utknąć na którymś z tematów. W czasie trwania bootcampu można się wiele nauczyć i na dobrą sprawę, można od razu zacząć potem działać jako twórca stron www opartych na WordPressie.

Dziękuję Ci za rozmowę i życzę powodzenia!

Zdobądź nowy zawód – naucz się robić strony internetowe i zacznij zarabiać na zleceniach z całego świata.

Kurs WordPress & Freelancing

trwa 8 tygodni i jest intensywnym kursem on-line, przygotowanym specjalnie z myślą o mamach. Startuje trzecia edycja kursu, nie przegap tej szansy!

Zobacz webinar o kursie!

Kurs możesz też sfinansować z nieoprocentowanej pożyczki na rozwój z Ministerstwa Rozwoju. Wybrane uczestniczki drugiej edycji szkolą się dzięki pożyczce! Szczegóły na: www.inwestujwrozwoj.pl

Nie warto czekać! To totalnie nowy zawód w 2 miesiące!

Tak zapisuję się!

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Podyskutuj

5 podpowiedzi jak wrócić do pracy po dłuższej przerwie

Chcesz wrócić do pracy? Masz za sobą kilka lat przerwy, w trakcie której spełniałaś się jako mama i zastanawiasz się od czego zacząć? Zacznij od tych pięciu podpowiedzi i skorzystaj z bezpłatnego e-booka „Jak znaleźć dobrą pracę po przerwie?”
  • Natalia Gozdowska - 19/12/2019
kobieta przegląda dokumenty i szuka pracy w internecie

Jak wrócić do pracy po dłuższej przerwie?

Powrót do pracy po długiej przerwie jest trochę jak prowadzenie samochodu. Wiesz jak to robić, ale musisz przypomnieć sobie wszystkie techniki. Boisz się lub odczuwasz niepokój, ale zdajesz sobie sprawę, że tak naprawdę po jakimś czasie będziesz automatycznie zmieniała biegi, tak jakbyś nigdy nie przestawała tego robić. Co więcej – samochód to tak przede wszystkim komfort i niezależność. Można bez niego żyć, ale jak ciekawie jest dzięki niemu poszerzać perspektywę. 😉 Potraktuj więc powrót do pracy jako ciekawe wyzwanie, do którego po prostu trzeba się dobrze przygotować.

Nowy rynek pracy – to musisz wiedzieć

Rynek pracy w ostatnich latach bardzo się zmienił. Pracodawcy szukają specjalistów i sięgają po różnorodne środki, by ich zachęcić do pracy właśnie w swojej firmie. Zmienia się podejście do pracujących rodziców. Firmy oferują różnorodne benefity, coraz częściej spotykana jest możliwość pracy w domu, pracy na część etatu, elastyczne godziny pracy. Dlatego nie bój się zmiany, być może gdzieś za rogiem czeka pracodawca, który precyzyjnie trafi w Twoje potrzeby i pomoże Ci pogodzić pracę i rozwój zawodowy z macierzyństwem.

Powrót do pracy po długiej przerwie? Od czego zacząć?

Najważniejsze, żebyś dała sobie czas. Szukanie pracy to proces. Musisz uważnie przemyśleć swoją sytuację i potrzeby, a później szukać firm, które mają szansę je spełnić. Zrób listę wymarzonych pracodawców. Zacznij od obejrzenia ich stron internetowych i uważnego zapoznania się z zakładkami „Kariera”.

Pracy możesz szukać też w portalach społecznościowych: przede wszystkim na LinkedIn, ale też na Facebooku. Śledź, jakiego rodzaju posty publikują pracodawcy, jak mówią o swoich pracownikach, czy chwalą się jakimiś szczególnymi wydarzeniami integrującymi społeczność w firmie, benefitami, ułatwieniami dla rodziców. Przeglądaj regularnie ogłoszenia o pracę w Internecie, na stronach pracodawców, ale też w portalach z ofertami pracy. Monitoruj rynek, żeby wiedzieć, jakiego typu oferty pojawiają się i jakie są oczekiwania w stosunku do kandydatów.

Buduj swoją sieć kontaktów

Siłą współczesnego świata jest networking. Warto, żebyś przeznaczyła czas na imprezy edukacyjno-branżowe, targi pracy i konferencje tematyczne. Nie wahaj się podejść do stoiska firmy, która Cię interesuje i porozmawiać z jej przedstawicielem. Dzięki temu dowiesz się więcej na temat ofert, ale też poznasz konkretne osoby, które są zaangażowane w proces szukania pracowników i zmniejszysz swój lęk przed nieznanym. Okazją do tego są też spotkania, które regularnie organizuje Fundacja Mamo Pracuj w siedzibach firm przyjaznych rodzicom.

Warto skorzystać z sieci powiązań i kontaktów na LinkedIn, zapytać znajomych, poprosić o rekomendację. Nie ma w tym nic złego, co więcej, firmy często chętnie z takiej formy poleceń korzystają, dlatego, że bardzo im to pomaga w selekcji kandydatów.

Zanim wyślesz CV

Pamiętaj o tym, że CV to nie wszystko. Zadbaj o profesjonalny profil na LinkedIn, poproś byłych przełożonych i współpracowników o opinię na temat Twojej pracy i potwierdzenie kompetencji.

Jeśli zdecydujesz się odpowiedzieć na ofertę – zrób to w przemyślany sposób. Nie wysyłaj CV wszędzie, gdzie tylko jest możliwość – lepiej postawić na jakość i dopracowanie swojego życiorysu pod kątem oczekiwań pracodawcy. Oczywiście tego, który wcześniej został przez Ciebie sprawdzony i zaakceptowany. 🙂

A jak opisać dłuższą przerwę?

Jeśli martwisz się, że przeszkodą w znalezieniu wymarzonej pracy jest długa przerwa – uczyń z niej atut. Opisz, co w tym czasie robiłaś: może skończyłaś jakiś kurs, nauczyłaś się nowego języka albo zorganizowałaś coś ciekawego? Przede wszystkim pamiętaj, że jeśli w tym czasie po prostu zajmowałaś się dziećmi, to zdobyłaś szereg cennych kompetencji, które na pewno będą cenne dla pracodawcy: zarządzanie czasem, umiejętności logistyczne, radzenie sobie w sytuacjach kryzysowych, elastyczność, kompetencje interpersonalne np. empatia i budowanie relacji. Warto się tym pochwalić!

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o tym jak skutecznie szukać pracy, co działa a co nie, jak napisać CV, które da Ci pracę i przygotować się na rozmowę rekrutacyjną, a następnie świetnie sobie podczas niej poradzić –

przeczytaj bezpłatnego ebooka, przygotowanego we współpracy z Capgemini Polska!

Pamiętaj, że rekrutacja to partnerska relacja, a Ty jesteś jej częścią tak samo jak firma, którą reprezentuje rekruter. Docelowa korzyść jest po obu stronach.

Trzymam mocno za Ciebie kciuki!

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Natalia Gozdowska
Zawodowo zajmuje się rozwojem, projektami HR, kulturą organizacyjną, budowaniem marki pracodawcy. Prywatnie mama dwóch wrażliwców, zakochana żona, pasjonatka reportaży, teatru tańca i psychologii. Pisze, fotografuje i wspiera tych, którzy tego potrzebują :)

Zamieniłam HR na branżę IT – historia Agnieszki

Mamy mają moc - mają niesamowity potencjał, który w nich drzemie i aktywuje się ilekroć nasze dzieci tego potrzebują - aktywujmy go też dla siebie. Nie ma lepszego czasu niż teraz!" - mówi Agnieszka, która zamieniła pracę w HR na branżę IT. Poznaj jej historię i weź życie w swoje ręce.
  • Joanna Gotfryd - 17/12/2019
Agnieszka Bielicz Polkowska, uczestniczka Akamai Technical Academy

Agnieszko, ukończyłaś psychologię, pracowałaś w obszarze HR, dlaczego zdecydowałaś się na przebranżowienie i wejście do branży IT?

Zawsze interesowałam się nowymi technologiami, ale jak już rozpoczęłam karierę w obszarze HR, to kolejne oferty otrzymywałam w tym obszarze. Dopiero kiedy zaszłam w ciąże odkryłam, że to może być moment na zmianę.

Czy macierzyństwo dodało Ci odwagi do zmiany?

Jak to napisała jedna z moich ulubionych blogerek „wraz z narodzinami dziecka, rodzi się matka – jako zupełnie nowa osoba”.

Macierzyństwo pokazało mi, że rzeczy, które do tej pory wydawały mi się nie do zrobienia, robię na porządku dziennym.

Kiedy na świecie pojawił się ten mały człowiek, wyrzuciłam ze swojego słownika zwrot „nie dam rady”. Myślę, że miało to ogromny wpływ na moją decyzję.

Pierwszy raz spotkałyśmy się ponad 3 lata temu na inauguracji projektu #MamoPracujwIT. Czy to spotkanie zadecydowało o Twoim pójściu w stronę IT? Co konkretnie pchnęło Cię do działania?

Zobacz relację z pierwszego spotkania #MamoPracuj w IT i film z udziałem Agnieszki.

To spotkanie miało bardzo duży wpływ na mój plan przebranżowienia. Przestałam myśleć o IT w kategoriach zero – jeden, postanowiłam że dam sobie szansę spróbować w tym innym świecie. Wsparła mnie też moja przyjaciółka, która powiedziała „jesteś już specjalistką w jednej dziedzinie, nikt Ci tego nie odbierze, najwyżej możesz zostać specjalistką w kolejnej”.

Zaciśnij zęby i próbuj – historia Uli, mamy 3 dzieci i support engineera.

Od października zaczęłaś pracę w AKAMAI, ale wcześniej wzięłaś udział w Akamai Technical Academy (o programie piszemy tutaj) Na czym polegał ten program? Opowiedz o Twojej perspektywie.

ATA czyli Akamai Technical Academy, była bezpiecznym przejściem do branży IT. Większość szkoleń wymaga czasu i nakładów finansowych, co oznacza, że nie bardzo da się jednocześnie pracować. Jak u większości mam, mój czas poza pracą jest bardzo ograniczony, z czegoś muszę rezygnować, żeby mieć czas na naukę.

Dołącz do naszej grupy na FB #MamPracujwIT!

Podczas Akademii otrzymywałam wynagrodzenie za czas, który poświęcałam na naukę. To pozwoliło mi się w pełni koncentrować na nabywaniu nowych umiejętności. Był nawet czas wyznaczony na samodzielną naukę, żeby przygotować się do egzaminów, więc nie musiałam tego robić po pracy.

W rok zmieniłam swoje życie i zostałam testerką – historia Agaty

Na początku nie byłam pewna, czym dokładnie chcę się zajmować w IT, a ATA pozwala na przegląd wielu dziedzin od sieci, Linuxa, przez bezpieczeństwo, programowanie, aż do stron Internetowych – więc można spojrzeć na świat technologii z wielu perspektyw i wybrać coś dla siebie.

Do tego jest wiele spotkań z praktykami i zyskuje się bardzo unikatowe spojrzenie na to jak funkcjonuje cała firma. To jest o tyle niezwykłe, że zazwyczaj jak dostajemy pracę, to poznajemy jedynie nasz dział, ewentualnie działy, z którymi współpracujemy.

Czym zajmujesz się w pracy?

Pracuję w dziale Virtual Solution Engineers – moim zadaniem jest analiza stron internetowych pod kątem optymalizacji oraz bezpieczeństwa. Czyli sprawdzam strony i daję rekomendacje, co zrobić żeby działały szybciej i były bardziej odporne na ataki.

A czy Twój nowy pracodawca czymś Cię zaskoczył?

Przez całą Akademię pracodawca brał pod uwagę to, że jestem mamą, więc miałam wsparcie, żeby jak najpełniej skorzystać z programu nauki.

Czy humanistka może odnaleźć się w branży IT?

Teraz mam elastyczny czas pracy, mogę pracować z domu – najważniejsze, żeby praca była wykonana na czas. Mam zespół, który jest w różnych miejscach na świecie, więc czas w którym wykonuję swoją pracę jest sprawą drugoplanową.

Jest też wiele inicjatyw organizowanych przez pracowników przy wsparciu pracodawcy, jak program lekcji w szkołach i przedszkolach prowadzonych przez pracowników firmy na temat smogu, czy dni ekologiczne.

Jak wyglądały Twoje przygotowania do nowej roli? Twoja córeczka właśnie poszła do przedszkola i Twoją rodzinę czeka sporo zmian.

Co do przygotowania do nowej roli – bardzo dużo nauki, w zasadzie niekończącej się, bo wiedza i technologie w przypadku stron zmieniają się na bieżąco. Mam kolegów i koleżanki z większym doświadczeniem, którzy chętnie dzielą się wiedzą. Jest też dział wsparcia, który wyjaśnia wszystkie bardziej skomplikowane przypadki. Chłonę ile się da 🙂

Jeśli chodzi o początek przygody przedszkolnej – nie jest łatwo – zdecydowanie mniej stresu mam w pracy 😉 Za nami pierwsze dwa tygodnie, z czego tydzień choroby. Kiedy mała już się zaadaptuje, to jestem umówiona z moją liderką, że 6 godzin będę pracować z biura, a dwie z domu, żeby czas spędzony w przedszkolu był krótszy.

Agnieszko, a jak zachęciłabyś nasze Czytelniczki do odważenia się na zmiany? Co powiedziałabyś dziewczynom, które się wahają?

Nie ma lepszego czasu niż teraz. Z moich dotychczasowych doświadczeń wynika, że:

przyszłość przynosi raczej kolejne obowiązki i tylko żałujemy, że się wcześniej nie zdecydowałyśmy.

Jeżeli nie spróbujemy, nie dowiemy się czy było warto. Mamy mają moc – mają niesamowity potencjał, który w nich drzemie i aktywuje się ilekroć nasze dzieci tego potrzebują – aktywujmy go też dla siebie!

Bardzo dziękuję Ci za rozmowę

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:

Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail