Czego szukasz

Jak zorganizować sobie pracę, kiedy Twoje dziecko często choruje?

Mamo zrób plan i nastaw się na jego realizację, a masz jak w banku, że będziesz potrzebować rozwiązania na czas kryzysu i awarii. Katary, przeziębienia u dzieci są nieuniknione, więc wcześniej przygotuj sobie plan B, C i przynajmniej do H, jak zorganizować sobie pracę, kiedy Twoje dziecko musi zostać w domu.

mama mierzy temperaturę swojej córce

Przeziębienia u dzieci – pewne jak w banku

Podobno dzieci w wieku przedszkolnym średnio łapią od 6 do 8 przeziębień i chorób w jednym sezonie jesienno-zimowym. Każda choroba to średnio tydzień nieobecności dziecka w placówce, co daje łącznie nawet 2 miesiące kombinowania jak zapewnić opiekę dziecku i jednocześnie nie zawalić totalnie obowiązków w pracy, zleceń dla klientów lub nie zbankrutować własnej firmy.
I żeby nie było niedomówień. Nie mam na myśli każdej choroby, ale takie (najczęstsze jednak) sytuacje, kiedy mamy do czynienia z katarem, kaszlem czy innymi smarkami – dziecko nie może iść do przedszkola czy szkoły, ale czuje się całkiem dobrze.

Jak zapewnić opiekę dzieciom kiedy chorują?

Co możesz wtedy zrobić? Jak połączyć elementy domowej układanki, sprawić, że niemożliwe staje się możliwe i pracować?

1. Babcia w wersji 1

Dzwonisz po babcię, dziadka lub ciocię, którzy z radością zajmą się wnukiem, przygotują pożywny rosołek, zbudują wieżę z klocków, przeczytają po raz setny historię o Syrence Arielce. To działa, pod warunkiem, że masz rodziców na miejscu, a oni są już na emeryturze.

2. Babcia w wersji 2

Co jeśli dziadkowie mieszkają daleko? Dzwonisz po babcię i zapraszasz ją na kilka dni do Was do domu. Babcia zajmuje się wnukiem lub wnuczką, przy okazji jeszcze może i Ty załapiesz się na rosołek albo najpyszniejsze leniwe pierogi na świecie?

3. Niania na telefon

Babcia mieszka daleko i nie może przyjechać? Albo jeszcze pracuje? Albo mieszkasz w małym mieszkaniu i nocowanie gości jest zbyt skomplikowane? Dzwonisz po nianię, która z przyjemnością zajmie się Twoim dzieckiem – jak przyszywana babcia. Oczywiście relacje z taką nianią nawiązałaś dużo wcześniej, może kiedy poszłaś do pracy ona opiekowała się dzieckiem? Niania i dziecko znają się i lubią.

To rozwiązanie ma jedną wadę – może okazać się, że miła starsza pani jest zaprzyjaźniona z kilkoma rodzinami i wygrywa ten, u kogo dzieci rozchorują się najpierw, bo jemu udaje się zarezerwować nianię. U nas taka sytuacja zdarzyła się kilka razy. Dziecko rozkłada choroba, dzwonię po nianię i okazuje się, że Michałek czy Ola rozchorowali się wcześniej i niania przyjdzie do nich. Ale jeszcze nic straconego. Pamiętaj, kiedy nie działa plan B – sięgasz po plan C, D i kolejny.

4. Rozmowa z mężem / partnerem

Ten punkt tak naprawdę powinien być na samym początku. Jeśli nie jesteś samodzielną mamą, to rozmowa z tatą dziecka jest najważniejsza. Wspólnie ustalacie Wasze godziny pracy na czas choroby dziecka – na przykład jedno z Was idzie do pracy dużo wcześniej, żeby wrócić zanim druga osoba wyjdzie do biura?

5. Zaangażuj męża w znalezienie opieki

Nie zapisano w konstytucji, że opieka nad dzieckiem w czasie choroby to zadanie mamy. Zamiast martwić się co dalej, zaangażuj w opiekę swojego męża lub niech on rozmawia z babcią, dziadkiem czy nianią. Pamiętaj, że Twoje potrzeby i Twoja praca są tak samo ważne.

6. Praca w trybie home office

Ustalasz z przełożonym pracę w trybie home office w dniach kiedy Twoje dziecko jest chore. Pracujesz kiedy dziecko śpi lub wieczorami, tak, aby jak najwięcej być z dzieckiem. Załatwiasz najpilniejsze sprawy i gasisz pożary, mniej pilne sprawy przekładając na później.

7. Praca częściowo zdalna

Idź do biura na 4 godziny, a resztę zadań wykonaj wieczorem, kiedy Twoje dziecko już zaśnie.

8. Podziel zadania do wykonania

Kiedy jesteś sama z dzieckiem – zaplanuj mniej ważne zadania do wykonania, a takie które wymagają Twojej maksymalnej uwagi, ciszy i spokoju zrób wtedy, gdy ktoś inny zajmie się dzieckiem.

9. Wdrażasz kilka rozwiązań na raz

Wdrażasz tyle punktów na raz ile potrzeba, aby życie mogło dalej funkcjonować. Niania na telefon + home office + praca na zakładkę z mężem? Jeśli wtedy wszystko poskłada się w jedną całość, to niech tak będzie.

10. Nocne czuwanie

Jeżeli oboje chodzicie do pracy, a dzieckiem w ciągu dnia zajmuje się niania lub babcia – umówcie się z mężem na nocne dyżury (oczywiście jeśli są potrzebne), tak, abyś następnego dnia w pracy nie wyglądała jak zombie.

11. Dobry lekarz to podstawa

Znajdźcie dobrego lekarza pediatrę, który będzie umiał szybko i dobrze zdiagnozować dziecko oraz zastosować najlepsze leczenie.

12. Zrób plan dnia dla dziecka

W przypadku większego dziecka warto zrobić mu plan dnia (jeśli jeszcze nie czyta, to narysuj) jak będzie wyglądał ten konkretny dzień – taki scenariusz rysunkowy – kiedy mama pracuje, kiedy może zrobić przerwę, kiedy lekarstwa, kiedy bajka, a kiedy inne zabawy. Z planem jest łatwiej, bo dzieciom czas płynie inaczej, dla nas 6 godzin to 6 godzin, a dla dzieci to wrażenie, że to nieskończoność (albo przynajmniej 3 lata, jak mówi moja córka).

13. Taka sytuacja ma też plusy

Przy chorobie odpada problem z logistyką – dojazdami do szkoły czy przedszkola. Można dodatkową godzinę (kiedy dzieci jeszcze śpią) wykorzystać na pracę czy inne ważne zadania.

14. Bajki na tablecie

Nie będę oryginalna pisząc, żebyś przygotowała nową serię bajek na tablecie. Kiedy będziesz potrzebowała pół godziny skupienia, przyda się jak nigdy!.

Opieka do dzieci nie tylko w czasie choroby

Powyższe pomysły sprawdzą się również w czasie różnych dni wolnych od szkoły – ferii zimowych, świątecznych, majówek i innych okoliczności, które zatrzymają dziecko w domu.

Opieka w grupie

Kiedy dziecko jest zdrowe, ale nie może iść do placówki rozwiązań jest jeszcze więcej. Można połączyć opiekę kilkorga dzieci – umówić się z nianią, która przypilnuje dwójki lub trójki dzieci – dla dzieci to super frajda móc cały dzień spędzić u koleżanki lub kolegi z grupy / klasy.

A może masz niepracującą zawodowo sąsiadkę, która w zamian za inną sąsiedzką przysługę przygarnie Twoje dziecko – zapewniając swoim dzieciom przednie towarzystwo, a sobie chwilę na wypicie ciepłej kawy?

A jakie rozwiązanie sprawdza się u Ciebie?

LINK4 Mama to także:

  • łóżko szpitalne dla rodzica (lub innego prawnego opiekuna), by mógł czuwać przy swoim chorym dziecku, gdy dziecko do szpitala trafi w wyniku nieszczęśliwego wypadku lub nagłego zachorowania
  • pomoc domowa gdy – w wyniku nieszczęśliwego wypadku – rodzic będzie zmuszony do pozostania w łóżku,
  • korepetycje dla dziecka, gdy w wyniku choroby nie będzie chodzić do szkoły dłużej niż siedem dni.

Szczegóły dotyczące produktów LINK4 Mama i LINK4 Dziecko dostępne są pod numerem 604 14 14 14, albo na stronie www.link4mama.pl. Tam znajdują się też ogólne warunki ubezpieczenia.

Materiał promocyjny. Partnerem artykułu jest firma LINK4 oferująca polisę dla rodziców LINK4 Mama

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.

Czy my, po tym wszystkim będziemy potrafili się tak po prostu przytulać?

Od ponad roku niezmiennie pozostajemy w dziwnym czasie. Być może mocno wymagającym dla Ciebie. Wielu rodziców, z którymi niedawno rozmawiałam (często online), mówiło mi, że po prostu chce przetrwać te najbliższe dwa tygodnie. Nie przeżyć, nie odpocząć, PRZETRWAĆ. A jak jest z Tobą?

Czy my, po tym wszystkim będziemy potrafili się tak po prostu przytulać?

Tryb przetrwania część z nas włączyło już ponad rok temu. Widzę zmęczenie – sama je też mocno odczuwam. I to nie jest tak, że nie doceniam tego, że na ten moment zarówno ja, jak i moi najbliżsi są zdrowi. Bo doceniam. Bardzo!

Ostatnio usłyszałam takie pytanie od bliskiej mi osoby, którą od ponad roku widzę wyłącznie dzięki łączeniom online:

„Czy my, po tym wszystkim, będziemy potrafili się tak po prostu przytulać?”

Będziemy potrafili?

Mam poczucie, że będziemy na nowo oswajali się z bliskością, uczyli się na nowo dotyku. A czy teraz potrafimy same siebie przytulić? Tak po prostu? Pogłaskać się po ramieniu na przykład za niesamowitą pracę, którą wykonujemy będąc w tym samym czasie z dziećmi, z bliskimi, ze współpracownikami – w naszym domu, salonie, kuchni podczas rozmów w pracy, nauki zdalnej, zdalnym przedszkolu (!).

Interesują Cię nasze propozycje dla rodziców?

Zapisz się do newslettera Mamo Pracuj i nie przegap żadnych nowości!

Zapisując się na newsletter, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych na zasadach określonych w polityce prywatności. W każdej chwili zgodę możesz wycofać.

Pogłaskać się i popatrzeć na siebie z czułością, kiedy padamy po całym dniu z dziećmi na kwarantannie i kolejny już raz wymyślałyśmy niesamowite rzeczy i zabawy, żeby dać im trochę beztroskiej normalności. Zachęcam Cię do tego. Do zatrzymania się. Nawet na chwilkę. Doceń się. Przytul. Sprawdź czego potrzebujesz. Tu. Teraz.

Przeczytaj także: Jak mieć więcej czasu dla siebie?

Dokładnie w tej chwili. Zrób sobie długą (więcej niż 5 minutową) gorącą kąpiel, połóż się wcześniej spać, poprzytulaj się z dziećmi dłużej niż zwykle, zjedz czekoladę, idź pobiegać lub na poranny spacer – sama ze sobą, w ciszy. Łap mikro-chwile dla siebie. Bądź dla siebie tak czuła i wspierająca tak, jak jesteś dla swoich dzieci, dla swoich bliskich.

Dużo dobrego dla Ciebie!

Ps. Będzie mi miło, kiedy napiszesz, jaki jest Twój sposób na zadbanie o siebie, skoro się już tak rozpisałam…

Przeczytaj jeszcze: Jak organizować życie rodziny, żeby mieć czas dla siebie?

Zdjęcie: Canva

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Jestem mamą mądrej indywidualistki. Posiadam doświadczenie w koordynacji projektów, prowadzeniu szkoleń oraz doradztwa. Uwielbiam spędzać czas z rodziną, podróżować, czytać książki i celebrować picie kawy. W "wolnym" czasie wspieram osoby chore onkologicznie.

Bon turystyczny. Nowe zasady w 2021 r.

Od 1 sierpnia 2020 roku można korzystać z bonu turystycznego. Osoby do niego uprawnione mogą rejestrować się i aktywować bon na Platformie Usług Elektronicznych (PUE) ZUS, a po aktywacji mogą nim zapłacić za usługi hotelarskie lub imprezy turystyczne w podmiotach zarejestrowanych na PUE ZUS i wpisanych na listę przez Polską Organizację Turystyczną. Nowelizacja ustawy ze stycznia 2021 roku, poszerzyła listę miejsc, w których można wykorzystać świadczenie. Sprawdź!
Mama, tata i syn siedzą na mostku nad wodą w słoneczny, wakacyjny dzień

Aktualizacja z 27.04. 2021

Bon turystyczny. Nowe zasady w 2021 r.

Bon turystyczny jest jednym z narzędzi mających wesprzeć wspomóc polską gospodarkę w obliczu pandemii. Miał zachęcić Polaków do podróżowania po naszym kraju. Świadczenie przysługuje 6 mln dzieci w Polsce, ale okazuje się jednak, że do tej pory wykorzystano 5 proc. bonów z pobranych 10 proc. Przyczyną małego zainteresowania być może był ograniczona ilość miejsc, w których można było wykorzystać bon.

22 stycznia 2021 znowelizowana przez Sejm ustawa o Polskim Bonie Turystycznym wprowadziła poprawki i od teraz zapłacimy nim w większej ilości miejsc:

  • w biurach podróży – pod warunkiem, że wycieczka odbędzie się w kraju,
  • pokryjemy koszt muzeów, galerii,
  • zapłacimy za wycieczki bez zakwaterowania, przewodników czy instruktorów (warunkiem jest objęcie pakietem minimum dwóch usług, np. nocleg + wejście do parku rozrywki)
  • opłacimy przejazd autokarem lub rejs statkiem.

Wersja artykułu z 19.06.2020 r.

Wakacje – czy to sen?

Jeszcze niedawno w naszych głowach marzenia o wakacjach były bardzo nieśmiałe, pandemia hulała na całego i przez pewien czas wyjście z rodziną na spacer było zachcianką nie do spełnienia. Jednak im dalej, tym więcej obostrzeń zostało zniesionych, od niedawna można podróżować, otwarte są hotele i pensjonaty, jednak po koronawirusowym spustoszeniu gospodarczym nie każdego stać na beztroski odpoczynek. Rząd jednak zdecydował się na rozwiązanie, które ma pomóc polskim rodzinom a zarazem polskiej branży turystycznej.

Przeczytaj także: Wakacje 2020 – jak je zaplanować

Bon turystyczny 500 plus

Najpierw zrobiło się sporo szumu gdy w obieg poleciała informacja, że rodzinom zostanie przyznane 1000 zł na wakacje, z tym że warunki były dwa – umowa o pracę oraz zarobki nie przekraczające kwoty przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia (5200 zł brutto). Pomysł szybko zaczął się przekształcać, bo nie był w stanie trafić do wszystkich, był też niejako niesprawiedliwy wobec osób, które straciły pracę z powodu pandemii. Ostatecznie ewoluował w ideę bonu w wysokości 500 zł na wakacyjne wydatki z tym, że nie na rodzinę, a na każde dziecko, bez żadnych warunków związanych z zatrudnieniem czy zarobkami.

Jak to działa?

500 zł na wakacje dla każdego dziecka do 18 r.ż. (dla dziecka niepełnosprawnego kwota bonu ma wynieść 1000 zł), jest przyznawane w postaci kodu elektronicznego, po zarejestrowaniu się na Platformie Usług Elektronicznych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (PUE ZUS) po pozytywnej weryfikacji.

Bon, w formie unikalnego, 16-cyfrowego numeru, otrzymasz za pomocą wiadomości tekstowej na wskazany przez Ciebie numer telefonu lub adres poczty elektronicznej. Z bonu turystycznego, niezależnie od poziomu przychodów będzie mogło skorzystać niemal 6,5 miliona polskich dzieci, w tym także dzieci rodziców pracujących za granicą.

Warto wziąć pod uwagę, że z bonu będzie można korzystać w miejscach, które przystąpią do programu i będą przyjmować zapłatę w takiej formie. Bonem będzie można zapłacić przewoźnikom, w hotelach czy opłacić kolonie, ale także skorzystać z pakietów typu nocleg+wyżywienie. Fakt zapłaty w takiej formie trzeba będzie zgłaszać podczas rezerwacji lub przy zakwaterowaniu.

Kod jest do wielorazowego korzystania w różnych miejscach, aż do wykorzystania wszystkich środków, a nie jak z początku myślano jednorazowy, gdzie niewykorzystane środki miałyby przepaść.

Listę miejsc i przedsiębiorców, które przystąpią do programu będzie można znaleźć na stronie internetowej Polskiej Organizacji Turystycznej.

Przeczytaj także: Jak nie zwariować w podróży z dziećmi

Na lody, do Maca czy na zajęcia przez internet?

Prezydent Andrzej Duda zaznaczył, że pieniądze nie będą obejmowały wydatków niezwiązanych z branżą turystyczną, tak więc nie zapłacimy bonem w sklepach, punktach gastronomicznych ani restauracjach. Nie wykorzystamy go również na zorganizowanie dziecku wakacji w domu – zajęć przez internet czy innych tego typu atrakcji ponieważ cała idea ma na celu wsparcie polskiej gospodarki turystycznej.

Nie wybierasz się na wczasy? Zorganizuj swojemu dziecku przedszkole online!

Wakacje w dobie pandemii? No nie wiem…

Z pewnością nie każdy na myśl o wakacyjnej zapomodze finansowej czuje hurraoptymizm i ogromną potrzebę wyjazdu, wciąż dużo osób boi się zakażenia koronawirusem i nie chce podróżować narażając siebie czy dzieci. Na pewno część osób nie jest w stanie zaplanować wakacji bo musi pracować, a niektórzy wyjadą na wakacje zaraz po zakończeniu roku szkolnego. Kto wobec tego może skorzystać z bonu na wakacje i do kiedy musi go wykorzystać?

Bon turystyczny straci ważność 31 marca 2022 r., a więc nie trzeba go wykorzystywać od razu. Będzie można z niego skorzystać podczas ferii zimowych, czy też wakacji za rok (pod warunkiem, że nie wrócą obostrzenia związane z Covidem).

W wakacje #zostajeszwdomu? Wybierz matematykę online dla swojego dziecka.

Zdjęcie: Storyblocks

Źródło: onet.pl, money.pl, gov.pl, onet.pl, zus.pl, wp.pl

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Szczęśliwa żona i mama czwórki dzieci. Macierzyństwo to jej największa pasja, motywująca do rozwoju i działania. Z przyjemnością oddaje się pisaniu. Kocha muzykę, kino i dobre jedzenie. Lubi śledzić trendy i wprowadzać je w życie. Zawodowo początkująca, ale z apetytem na sukces.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×