Czego szukasz

Jak wydać własną książkę i odmienić swoje życie?

Dorota Barczak-Perfikowska czuła, że musi COŚ zmienić bo nie daje rady… Chciała poszukać kobiet spełnionych i zapytać je o to „jak?”. Jaki jest sekret? Wtedy poczuła, że to materiał na książkę, taką prawdziwą i dla każdej kobiety. Ale jak wydać książkę? Nie poddała się kiedy kolejne wydawnictwo odrzuciło pomysł. Zakasała rękawy i sama wydała swoją wymarzoną książkę! Jak? Poznaj historię Doroty i daj się zainspirować!

  • Agnieszka Kaczanowska - 02/08/2016
Książka

Cześć Doroto, właśnie wydałaś książkę. Wyjątkową, bo pisaną z potrzeby, powołaną do życia z chęci zmiany swojego życia. Spojrzenia na niego na nowo… Czy to było Twoje marzenie? I co było tym marzeniem właściwie?

Nie dawałam już rady, było mi coraz trudniej pogodzić pracę z opieką nad małymi dziećmi, te stosy prasowania, choroby maluchów, dojazdy do pracy, nieprzespane noce. Bycie bliźniaczą mamą jest sporym wyzwaniem. Przecież nie rzucę pracy, muszę z czegoś żyć…

Co zatem mogę zrobić? Mogę spojrzeć na moje życie inaczej, ale muszę się tego najpierw nauczyć.

Dlatego postanowiłam, że odszukam kobiety spełnione i zapytam, jaką drogę przeszły, jak sobie poradziły z tym, z czym ja nie mogę. Książka w rzeczywistości zrodziła się z potrzeby odnalezienia odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. Czym jest szczęście? Dlaczego niektóre kobiety są szczęśliwe, a inne nie?!

A teraz, kiedy już znalazłaś odpowiedzi, co czujesz?

Czuję w sobie siłę! Kiedy zrozumiałam siebie, dałam uwagę i przestrzeń do rozwoju, jestem gotowa by wspierać innych.

Chciałabym zapytać Cię o to, co było pierwsze, o ten cały proces. Bo to w pełni Twoja książka, no może jeszcze grona osób, które wsparły Twój projekt na platformie crowfundingowej, ale sam pomysł wydaje się być szalenie ciekawy… Jak to się zaczęło?

Zaczęło się od tego, że nie mogłam znaleźć wydawnictwa, które zechciałoby wydrukować moją książkę. Wysłałam konspekt i dwie rozmowy z bohaterkami. Jedno z wydawnictw zwróciło mi uwagę, że nie mam społeczności skupionej wokół siebie, a forma książki, czyli rozmowy, jest za bardzo niszowa. Jeszcze inne wydawnictwo zaproponowało sfinansowanie druku we własnym zakresie i przekazanie dystrybucji w ich ręce.

Na początku byłam bardzo rozczarowana, pomyślałam sobie: nikt mnie nie chce, książka jest kiepska. A poza tym, było mi najzwyczajniej w świecie przykro. Jednak tylu ludzi pytało mnie już w tamtym czasie o książkę i rzeczywiście na nią czekało, że nie mogłam się wycofać.

okladka na stole wszystko mam w sobie_640

Wyciągnęłam wnioski, założyłam fan page, zmieniłam trochę formę książki. Do rozmów z bohaterkami dołączyłam również swoje przemyślenia, pokazałam całą moją podróż po Polsce, moje wątpliwości, wybory życiowe i zmagania. Zdecydowałam się na crowdfunding, ponieważ chciałam, aby ludzie wspierający mój projekt stali się jego częścią. Bardzo wiele osób pokochało książkę, zanim jeszcze została wydana.

Zdecydowałaś się na zbieranie funduszy poprzez platformę polakpotrafi.pl. Opowiedz, bardzo Cię proszę, jak to się załatwia? Trzeba kogoś przekonywać zanim powstanie projekt na platformie?

Aby projekt odniósł sukces, należy go wcześniej odpowiednio przygotować. Atrakcyjne nagrody oraz autentyczny filmik to podstawa. W zasadzie to wystarcza, by projekt został zakwalifikowany, ale prawdziwa praca zaczęła się po uruchomieniu akcji.

autorka-ksiazki-wszystko-mam-w-sobie

A co było dalej? Wiedziałaś co trzeba zrobić aby pozyskać środki na projekt? Dużo pracowałaś nad tym?

Musiałam się wszystkiego nauczyć. Projekt przygotowywałam kilka tygodni. Zapewne można byłoby to zrobić szybciej, ale dzieliłam pracę nad projektem z opieką nad dziećmi i szkołą, którą rozpoczęłam.

Ile osób Cię wsparło? Jakie są zasady crowfundingu? Możesz opowiedzieć w skrócie? W końcu jesteś teraz specjalistką!

Wsparło mnie dwieście dziesięć osób i jestem im za to bardzo wdzięczna! W nagłośnieniu akcji pomogli przyszli czytelnicy, bohaterki książki, blogerzy i media. I tu nie należy się obawiać, wiele osób naprawdę chce pomóc i chętnie udostępnia informacje o projekcie. To samo dotyczy mediów.

Po drugiej stronie jest zawsze człowiek, a nie maszyna, najwyżej odmówi, ma do tego prawo. Zadzwoniłam do Radia Gdańsk, opowiedziałam o sobie i o książce. Dziennikarz zjawił się w moim domu po dwóch dniach. Dziennikarka z Radia Kraków odnalazła mnie na Latających Kręgach w Krakowie. Oprócz tego, jeździłam wszędzie, gdzie mnie zapraszano. Miałam żywy kontakt z czytelnikami, zanim książka się ukazała. To niesamowite, ile osób we mnie uwierzyło.

Porozmawiajmy teraz o procesie wydawniczym, o promocji, o stronie, o wysyłce i o całym procesie dystrybucji. Zdjęcie masz cudne, jeszcze zanim zobaczyłam kto jest jego autorem, miałam pewne podejrzenia ;-), ale od zdjęcia i treści do książki w ręce jest jeszcze daleka droga…

Rzeczywiście jest to długa i kręta droga, nie przebyłabym jej bez wsparcia wielu dobrych dusz. Autorką zdjęcia i okładki jest Magdalena Trebert, posiadająca niezwykły dar do ukazywania emocji na fotografiach. Byłam przekonana, że wykorzystamy jedynie ujęcie moich oczu na okładce. Nie czułam się gotowa na umieszczenie własnej twarzy, ponieważ  wiąże się to z nadaniem sobie pewnej ważności, a ja wolałam stać z tyłu za bohaterkami. W końcu zadecydowali czytelnicy.

dorota_perfinowska_wszystko_mam_w_sobie_640_kwadrat

W procesie selfpublishingu konsultowałam się z Magdą Bębenek, autorką dwóch książek, które zostały wydane tą metodą. Magda wspierała mnie i udzielała wielu rad dotyczących również przygotowania projektu na platformie Polak Potrafi czy zakładania wydawnictwa. Książka dostępna jest na stronie internetowej, na którą oczywiście zapraszam >

Sama pakujesz, wysyłasz?

Tak, wszystko robię sama. Jestem autorem, wydawcą i pakowaczem ;-).

Sporo pracy włożyłaś w ten cały projekt? Tak właśnie sobie wyobrażałaś ten moment, kiedy książka będzie już w sprzedaży?

Zupełnie sobie tego nie wyobrażałam. Do dziś trudno mi uwierzyć, że to się dzieje, że się nie poddałam, choć nie raz chciałam rzucić wszystko w kąt. Kiedy zaczynałam moją przygodę, wszystkiego musiałam się nauczyć: przeprowadzania wywiadów, redagowania tekstów, autoryzowania, oswajania social mediów, marketingu.

A jakie plany masz teraz?

Chciałabym trafić z moim przesłaniem do wielu kobiet. Jak na razie, recenzje rozchodzą się pocztą pantoflową, kobiety fotografują się z książką w dłoni i wrzucają swoje zdjęcia na Facebooka. Książka otworzyła mi wiele drzwi, w lutym rozpoczęłam naukę w Polskiej Szkole Reportażu, jesienią wystąpię na PROGRESSteronie w kilku miastach.

A gdyby ktoś zapytał Cię czy warto było puszczać w ruch całą machinę to co byś powiedziała?

Warto! Podejmowanie nowych wyzwań, pokonywanie własnych ograniczeń bardzo rozwija.

Praca nad książką „Wszystko mam w sobie” była sporą pracą nad sobą. Dzięki temu, że zmierzyłam się z własnymi ograniczeniami, potrafię lepiej zrozumieć drugiego człowieka, usłyszeć coś, co nie zostało powiedziane. Nie oceniam.

Czuję też, że trafiam do wielu kobiet, bo mówię o tym, o czym nie każdy chce mówić, a większość z nas się z tym mierzy. Chcemy być idealne, a potem nie dajemy rady. Spełniamy potrzeby wszystkich dookoła, bo nie znamy swoich. A tak się nie da żyć. Moja książka porusza wiele ważnych aspektów i daje do myślenia.

Chciałabym, aby po jej lekturze, kobiety zatrzymały się na chwilę i zastanowiły, czy lubią siebie i swoje życie.

Dziękuję za rozmowę i za wyzwanie jakie stawia przed nami kobietami, matkami Twoja książka. No i gratuluję z całego serca!

Tytuł: „Wszystko mam w sobie. Rozmowy z kobietami o szczęściu i spełnieniu”

Autor: Dorota Barczak-Perfikowska

Rozmawiała: Agnieszka Czmyr-Kaczanowska

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów.  
Podyskutuj

Code4Life Academy: Wystartuj w branży lub restartuj swoją karierę w IT

Myślisz o karierze w branży IT? Chciałbyś stawiać pierwsze kroki pod czujnym i życzliwym okiem mentora? Interesuje Cię nie tylko szkolenie, ale też praca w branży? Jeśli tak, to koniecznie przeczytaj o ciekawym programie jakim jest Code4Life Academy. Opowiada o nim Magda Wójcik, Recruitment Lead w Roche Global IT Solution Centre.
  • Anna Łabno - Kucharska - 26/07/2019
Kobieta trzymająca identyfikator Code4Life Academy

Magdo, cieszę się, że znalazłaś chwilę czasu, żeby porozmawiać o Code4Life Academy. Opowiesz o nim za chwilę, ale powiedz skąd pomysł na takie działanie w Roche Global IT Solution Centre?

To dobre pytanie. Na rynku pracy istnieje wiele programów rozwojowych skierowanych do absolwentów studiów wyższych. W Roche Global IT Solution Centre rozszerzyliśmy tę formułę i naszemu dotychczasowemu programowi stażowemu “Graduate” nadaliśmy nowy wymiar. Tę nową formułę kierujemy nie tylko do absolwentów, ale również osób zmieniających ścieżkę kariery oraz wracających po dłuższej przerwie do pracy. Tak powstało Code4Life Academy, czyli program umożliwiający zdobycie pierwszych doświadczeń w branży IT. Chcemy rozwijać osoby, które dopiero startują lub “restartują” swoją karierę.

Wspieracie rozwój kobiet już od dawna. Organizujecie w swoich biurach warsztaty i spotkania dla osób zainteresowanych pracą w branży medycznej i IT. Czy wasi goście są dla Was źródłem inspiracji do kolejnych działań?

Zdecydowanie! Często podczas organizowanych przez nas konferencji i meetupów spotkamy inspirujące panie. To osoby, które postanowiły rozpocząć przygodę z IT ucząc się project managementu lub języków programowania. Część z nich zdecydowało się na zmianę ścieżki kariery po urlopie rodzicielskim czy wychowawczym. Wspieramy takie decyzje oferując program, który umożliwi im merytoryczny i efektywny start w IT w ramach wybranej ścieżki rozwoju – technicznej lub projektowej.

Więcej informacji o inspirujących spotkaniach w Roche Global IT Solution Centre znajdziesz TU>>

A jak wygląda Code4Life Academy od kuchni?

Po pierwsze, proponujemy program szkoleniowy rozpisany specjalnie dla tej grupy na kilka pierwszych miesięcy pracy. Dodatkowo uczestniczki i uczestnicy programu zdobywają doświadczenie pod okiem dedykowanego mentora, pracując przy projektach, które łączą naukę i technologię. Wspierają one obszary badań, rozwoju, produkcji i dystrybucji leków Roche na całym świecie. Program sygnujemy marką Code4Life, bo dzieląc się naszą ekspertyzą rozwijamy przyszłych specjalistów, którzy będą tworzyć rozwiązania IT zwiększające komfort życia pacjentów.

Co ważne, Code4Life Academy trwa 12 miesięcy a po tym czasie istnieje możliwość przedłużenia współpracy. Zatrudnienie oparte jest o umowę o pracę, na cały bądź ¾ etatu. Miesięczne wynagrodzenie przy pełnym etacie wynosi 5800 zł brutto.

A kiedy zaczynacie najbliższe działania?

Pierwsza tura rusza już 1 sierpnia! Kolejne zatrudnienia planujemy na 1 października. Zapraszam serdecznie – obecnie otwarte są jeszcze poniższe pozycje, na które trwa nabór:

Code4Life Academy – Junior Project Manager
Code4LifeAcademy – Junior Data Integration Engineer
Code4LifeAcademy – Junior Business Intelligence Engineer
Code4LifeAcademy – Junior in Data Management

Więcej ogłoszeń, już wkrótce na it.roche.pl

Roche - Code4Life Academy

Dowiedz się więcej o Roche Global IT Solution Centre i zapoznaj się z profilem firmy w Bazie Pracodawców Przyjaznych Mamie >>>

Dziękuję za rozmowę.

Logo Roche

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Anna Łabno - Kucharska
Jestem mamą mądrej indywidualistki. Posiadam doświadczenie w koordynacji projektów, prowadzeniu szkoleń oraz doradztwa. Uwielbiam spędzać czas z rodziną, podróżować, czytać książki i celebrować picie kawy. W "wolnym" czasie wspieram osoby chore onkologicznie.

Dlaczego zero waste to nie chwilowa moda, a konieczność?

Nasza planeta nie jest ostatnimi czasy w najlepszej kondycji. Doskwiera jej szereg niekorzystnych zjawisk związanych z globalnym ociepleniem. Na naszych oczach maleje powierzchnia pokrywy lodowej, podnosi się poziom mórz i oceanów, bezpowrotnie giną kolejne gatunki i zanikają naturalne siedliska, np. rafy koralowe, regiony polarne. Obserwujemy częściej ekstremalne zjawiska pogodowe: burze, powodzie, fale upałów, susze, wichury, pożary. Następstwem tych anomalii będą w dalszej kolejności masowe migracje ludności i związane z nimi ogromne straty ekonomiczne.
  • Małgorzata Krzyworączka - 25/07/2019
naturalne produkty do pielęgnacji

Zero waste to nie chwilowa moda

Ta dynamiczna zmiana klimatu, której jesteśmy świadkiem związana jest przede wszystkim z przemysłową działalnością człowieka. Bezpośrednią przyczyną nagłego wzrostu temperatury jest spalanie węgla, ropy, gazu – paliw potrzebnych do produkcji energii elektrycznej oraz transportu. Skutkiem jest uwalniane się do atmosfery dodatkowych ilości gazów cieplarnianych, które powodują podwyższanie się średniej globalnej temperatury.

Rozwój światowego przemysłu i towarzysząca temu emisja gazów cieplarnianych doprowadziła do wzrostu średniej temperatury Ziemi o 1ºC w stosunku do stanu sprzed rewolucji przemysłowej (1780-1800 r.). Naukowcy alarmują, że punkt krytyczny osiągniemy, gdy temperatura podniesie się o 1,5°C. Szacuje się, że nastąpi to około roku 2030, co będzie skutkowało nieodwracalnymi zmianami w ekosystemie. Zatem czasu na działanie jest niewiele.

Setki tysięcy ofiar na Haiti każdego roku z powodu powodzi. Kraj ten został niemalże całkowicie pozbawiony formacji leśnych. Źródło: www.meteoprog.pl

Zmiany klimatyczne

Do zmian klimatycznych na Ziemi przyczyniła się także rabunkowa gospodarka leśna prowadzona przez człowieka. Wycinka lasów, głównie tropikalnych, doprowadziła do bezpowrotnej utraty wielu naturalnych ekosystemów, a także spowodowała szybsze nagrzewanie się Ziemi. Dopiero niedawno człowiek zdał sobie sprawę z roli, jaką odgrywają lasy.

Zdaniem naukowców, tereny leśne są istotnym elementem w zwalczaniu skutków zmian klimatycznych. Lasy posiadają niesamowite właściwości samoregulujące i mają istotny wkład stabilizacyjny w klimat ziemski. Szczególnie lasy równikowe Amazonii (tzw. zielone płuca Ziemi), które tak masowo się wycina, znacząco wpływają na zmiany klimatu w skali globalnej.

Wszechobecny plastik

Kolejnym palącym problemem jest zanieczyszczenie naszego środowiska plastikiem. Jest to tworzywo sztuczne wynalezione ponad sto lat temu. Powstaje w procesie destylacji ropy naftowej. Ten cudowny materiał – lekki, wytrzymały, giętki, higieniczny – wytwarzany codziennie w niewyobrażalnych ilościach, okazał się zgubą, za sprawą bardzo długiego czasu rozkładu.

Tony plastikowych odpadów na lądzie i w oceanach dowodzą temu, że nie przemyślano do końca kwestii ich utylizacji. Plastikowa butelka na wodę, słomka do picia, plastikowe sztućce, czy torba foliowa na zakupy to niechlubne symbole naszych czasów. Najbardziej absurdalnym zjawiskiem jest fakt, że większość plastikowych śmieci to przedmioty jednorazowego użytku, których używamy przez kilka minut i wyrzucamy. Jeśli nie trafią do recyklingu, będą zalegać w środowisku przez setki lat, gdy nas już tu nie będzie. A przecież bez tych przedmiotów da się żyć. Zapytajcie kogoś, kto ma więcej niż 50 – 60 lat, jak to było w czasach bez plastiku.

Źródło: turystyka.wp.pl

Plastikowe odpady, zalegające na lądach, zostają zbierane przez prądy wodne do oceanu. Są nie tylko uciążliwym zanieczyszczeniem na plażach, ale stanowią też spore zagrożenie dla zwierząt. Dla żółwia plastikowa reklamówka przypomina meduzę. Stworzenia morskie giną z głodu z powodu kawałków plastiku, rozpychających ich żołądki. Plastik pod wpływem promieni słonecznych rozpada się na bardzo drobne frakcje zwane mikroplastikiem, które pochłaniają organizmy żywiące się planktonem.

Źródło: nt.interia.pl

Chcesz zmiany? Bądź nią!

Degradacja środowiska postępuje w bardzo szybkim tempie. Naukowcy oraz organizacje proekologiczne wzywają nas do natychmiastowego przyspieszenia działań na rzecz klimatu. Wszystkie kraje świata muszą podjąć wspólne działania, aby do 2030 roku wyhamować postępujące zmiany klimatycznie. Dużo się też mówi o plastikowym zagrożeniu, gdyż świat tonie w plastiku.

Przeciętnemu Kowalskiemu wydaje się, że nic nie może zrobić, bo wszystko leży w rękach politycznych przywódców. Zwiększenie energii odnawialnej, powstrzymanie wylesiania i szereg restrukturyzacji, to działania na szeroką skalę, w które muszą zaangażować się rządy państw. Potrzebna transformacja musi się jednak wiązać ze zmianą świadomości w społeczeństwie i wymaga mentalnego przełomu.

Pierwsze kroki w kierunku ekologii

Okazuje się, że społeczna świadomość zagrożenia rośnie. Potrzeba zmiany również. Jeszcze niedawno trudno było uwierzyć, że działanie jednej osoby mogłoby realnie wpłynąć na środowisko naturalne. Z pewnością każdy z nas zastanawiał się: co znaczy jedna plastikowa butelka mniej w nieskończonym oceanie plastiku? Przecież to tylko jedna, nic nieznacząca kropla. Co da jeżdżenie do pracy rowerem, skoro na ulicy i tak kłębi się od spalin, a aut wciąż przybywa? Po co kupować ekologiczne środki czystości, skoro wszyscy wokół używają tych zwykłych, nafaszerowanych chemią i na dodatek tańszych? Jaki ma sens przygotowywania posiłków w domu, skoro można kupić gotowe jedzenie na wynos, opakowane w plastik, który wyrzucamy i nie martwimy się zmywaniem?

Takie dylematy prawdopodobnie ma każdy, kto stawia pierwsze kroki w kierunku ekologii. Bo wydaje się, że życie ekologiczne, zgodne z naturą jest trudniejsze, droższe, niedorzeczne i wbrew wszystkim dookoła, a nasze wybory i tak nie ocalą planety. W końcu jednak znajdzie się ktoś, kto będzie Cię naśladował. To nasze decyzje prowadzą do zmian – najpierw wpłyną na nasze życie, a potem zaczną oddziaływać na innych. W końcu znajdzie się ktoś, kto będzie powielał nasze wybory.

Jak widać, życie ekologiczne zaraża. Na całym świecie powstają ruchy i społeczności, które nie czekają na regulacje ze strony rządów czy polityków i rozpoczynają w swojej skali działanie proekologiczne. Na uwagę zasługuje młodziutka szwedka – Greta Thunberg, która zainicjowała falę protestów organizowanych przez młodych aktywistów przeciwko zmianom klimatycznym, które wynikają ze szkodliwej działalności człowieka.

Greta rozpoczęła w 2018 roku swój jednoosobowy protest przed budynkiem szwedzkiego parlamentu. Jej postawa wpłynęła na młodzież z całego świata. Dzięki niej wiele młodych osób zainteresowało się ekologią. Akcja dotarła też do Polski. 15 marca na ulice wyszło mnóstwo uczniów, którzy domagali się zmian w polityce. Okazuje się, nasze postępowanie silnie oddziaływuje na innych i ma dalekosiężne skutki. Działanie jednostki ma sens.

Źródło: www.pfaelzischer-merkur.de

Greta Thunberg (na zdjęciu) zamiast w ławce szkolnej siedziała pod parlamentem z wypisanym na wielkim kartonie hasłem: „Szkolny strajk dla klimatu”. Doprowadziła do międzynarodowego ruchu w obronie klimatu i przeszłości dla naszej planety.

Niewątpliwie nastał czas ekologii. Bycie eko jest bardzo na topie, szczególnie wśród młodych ludzi, co mnie bardzo cieszy. Im więcej osób podąża tą drogą, tym większa szansa, że efektem kuli śnieżnej kolejne osoby przyłączą się do ruchu i uznają, że bycie eko jest warte naśladowania. Potrzebna jest przede wszystkim zmiana mentalna ludzi, która doprowadzi do wypracowania nowych nawyków, nowych sposobów myślenia i życia w zgodzie z naturą.

Lipiec bez plastiku

W sieci jest wiele inspiracji i blogów związanych z postawami proekologicznymi, czy z życiem wolnym od plastiku. Jeśli brakuje ci pomysłów, czy odwagi aby zrobić swój pierwszy krok w kierunku ekologii, możesz poszukać w Internecie grup, które dzielą się swoimi doświadczeniami.

Wiele mówi się o plastikowym zagrożeniu, powstają kampanie promujące życie “zero waste” (minimalizacja śmieci). Trzeba działać szybko, więc warto też zacząć wprowadzać zmiany we własnym otoczeniu, we własnym domu.

Z racji tego, że mamy teraz lipiec, warto wspomnieć jedną z nich – blog plasticfreejuly.org promujący ograniczanie plastiku w lipcu. Akcję zapoczątkowała australijska organizacja Plastic Free Foundation, która zachęca do ograniczenia używania tworzyw sztucznych jednorazowego użytku. W wydarzeniu bierze udział ponad dwa miliony ludzi z ponad 150 krajów na całym świecie! Jest to pewnego rodzaju wyzwanie, w którym rejestrujesz się na stronie i deklarujesz ograniczenie użycia tworzyw sztucznych przez dzień, tydzień lub cały miesiąc.

Portal mamopracuj.pl również chce dołączyć do tego proekologicznego ruszenia. Chcemy mieć udział w działaniach na rzecz ochrony naszej Planety, dlatego
tym artykułem rozpoczynamy cykl tematyczny dotyczący ochrony środowiska. Jednocześnie chcemy pokazać naszym czytelnikom, że nie jest to tymczasowy trend, jednosezonowa moda, lecz potrzeba wypracowania nowych standardów.

Wszelkie trudne zmiany w ludzkiej świadomości najlepiej wprowadzać małymi krokami. Łatwiej przekonać ludzi do rezygnacji z czegoś na rzecz innego rozwiązania, niż naciskać, aby z czegoś zupełnie zrezygnowali… nawet jeśli idea jest w 100% słuszna.

W kolejnych artykułach będziemy się dzielić pomysłami na proekologiczne wersje przedmiotów codziennego użytku. Pokażemy nasze pomysły na bycie eko… i nie będzie to przeprowadzka na wieś 🙂

Śledź nasze posty. Niebawem “Pielęgnacja w stylu ZERO WASTE”

Zdjęcie główne i zdjęcie książki: Małgorzata Krzyworączka – fasja.com/pl/; pozostałe zdjęcia: podane źródła

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Małgorzata Krzyworączka
Mama dwójki wspaniałych dzieci - Ani i Tomka. Prowadzi sklep internetowy z naturalnymi kosmetykami Fasja.pl
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail