Czego szukasz

Jak upór, wsparcie najbliższych oraz Girls 4 Girls i Nokia Academy zmieniły moje życie

Czy inżynierka budownictwa może zostać testerką? Jak porażkę przekuć w sukces? Co jest najważniejsze na pełnej wyzwań i niespodzianek drodze do przekwalifikowania się? Katarzyna Wilma, 5G Software Integration Specialist w Nokia Wrocław, a prywatnie mama, opowiada jak z powodzeniem realizować swoje plany zawodowe, nawet te najambitniejsze. Sprawdź koniecznie!

Katarzyna Wilma, Nokia Wrocław

Kasiu, z wykształcenia jesteś inżynierem budownictwa, pracowałaś też na budowach. Jak to się stało, że z placu budowy trafiłaś do Nokii?

Punktem zwrotnym w moim życiu był dzień, w którym dowiedziałam się, że będę mamą. Byłam pewna, że dziecku będę chciała poświęcić jak najwięcej czasu i energii, nie tracąc przy tym swojej niezależności, możliwości rozwoju osobistego i kontaktu z ludźmi. Praca w budownictwie nie była dla mnie niestety złotym środkiem pomiędzy życiem osobistym a zawodowym. Nie ma co ukrywać, jest to praca ciężka, po 10-12h dziennie plus niektóre weekendy. Kłóciło się to z tym, co zakładałam – chciałam widzieć jak moje dziecko każdego dnia się zmienia, być z nim zawsze, kiedy mnie potrzebuje.

W tym momencie znaczącą rolę odegrał mój mąż, za co jestem Mu niezmiernie wdzięczna. Czasami przez ramię zaglądałam do tego co robi. Jestem osobą z wykształceniem technicznym, nie była to dla mnie czarna magia. Rozmawialiśmy o tym, co w danym momencie robi, co zawierają poszczególne linijki kodu, o zagadnieniach z telekomunikacji. To były takie luźne rozmowy, ale dały mi dużo. Dałam się wciągnąć w tę tematykę, co zauważył mój mąż. Pewnego dnia zaproponował, że może spróbowałabym swoich sił w IT?

Miałam Jego pełne wsparcie, plus wiedzę techniczną. Dodatkowo zaproponował, żebym po urlopie macierzyńskim nie wracała do pracy, tylko kontynuowała naukę i całkowicie zmieniła swoje życie, wchodząc do świata IT. Poświęciłam sporo czasu na naukę, dostałam zaproszenie na pierwszą rozmowę o pracę na stanowisku integratora. Wielka radość, wszystko szło dobrze… i klapa, pierwsza rozmowa nie zakończyła się propozycją zatrudnienia.

Z tego co mówisz, to po pierwszej rozmowie rekrutacyjnej, która nie zakończyła się pomyślnie dla Ciebie, nie poddałaś się i działałaś dalej. Wzięłaś udział w Nokia Academy. Opowiedz o tym programie, bo właśnie zbliża się kolejna edycja!

Pierwsza rozmowa nie mogła zakończyć się pomyślnie, wiem to z perspektywy czasu. Moja wiedza była zbyt chaotyczna i niewystarczająca. Jednak to nie był koniec przygody z Nokią. Dostałam podpowiedź, żeby spróbować swoich sił w Nokia Academy. To była kolejna złota rada jaką dostałam na mojej ścieżce zmiany zawodu.

Złożyłam CV, dostałam zaproszenie na wykład (ja i ok 100 innych osób), po wykładzie był test. Przygotowywałam się do niego intensywnie, ale dzięki temu wynik był pozytywny. Po przejściu procesu rekrutacyjnego Akademia ruszyła. To było 8 h dziennie przez cały miesiąc. To był bardzo wyczerpujący i wymagający skupienia okres czasu, chyba nawet sesja na studiach nie była tak intensywna. Dużo materiałów, jeszcze więcej nauki, ale dało mi to tak solidne podstawy, jakich nie dałby mi mój self-learning.

Jestem typem człowieka, który lubi ten sposób przyswajania wiedzy – wykładowca nakreśla istotę zagadnień, dzięki czemu nie błądzę, nie uczę się na zapas, mam podane konkrety. A konkrety przy egzaminowaniu były ważne, tematy były bardzo obszerne, kto miał z nimi styczność, wie że nie ma tu przesady. Nokia Academy otworzyła mi drzwi do świata IT, dostałam propozycję pracy, pełny sukces.

Katarzyna Wilma

Od początku wspierał Cię mąż. Dużo pracowałaś sama, później wzięłaś udział w Nokia Academy. Czy z tej perspektywy polecasz spotkania dla kobiet, które myślą o branży IT jak choćby „Girls 4 Girls” organizowane przez Nokię we Wrocławiu?

„Girls 4 Girls” to świetna inicjatywa dla dziewczyn i kobiet, które się wahają, bądź też nie są pewne swoich umiejętności. Osobiście na warsztatach organizowanych przez fantastyczne dziewczyny z Nokii, byłam 2 razy. Python, testy automatyczne, specyfikacja, warsztaty w laboratorium, każda z możliwych ścieżek dostępnych w Nokii pokazana przez specjalistki w swojej dziedzinie. Czy to nie jest piękna inicjatywa? W dodatku całkowicie za darmo, z przepysznym jedzeniem i świetnym towarzystwem. Przyjemne z bardzo pożytecznym.

Nie dziwi mnie, że miejsca na warsztaty rozchodzą się tak szybko. Warsztaty też dały mi wiele, szczególnie że uczestniczyłam w nich, będąc już po rozmowie rekrutacyjnej a przed Nokia Academy. Upewniłam się tam, że kierunek jaki obrałam jest właściwy.

Wiem, że od niedawna jesteś w trakcie zmian związanych z zakresem Twoich obowiązków. Opowiedz czym się zajmowałaś jeszcze nie tak dawno, a co będziesz robić teraz.

Do niedawna (przez 10 miesięcy) byłam częścią działu, w którym zajmowałam się sprzętem (praca w laboratorium, składanie test linii), testowaniem paczek oprogramowania przygotowanych przez programistów na tej labowej stacji bazowej, wsparciem zespołów deweloperskich.

Obecnie jestem w dziale, w którym zajmę się pisaniem testów automatycznych, więc całkowita zmiana kompetencji. Pragnę podkreślić jednak, że dla mnie istotna, ponieważ docelowo chciałam automatyzować.

Sprawdź aktualne oferty pracy we wrocławskiej Nokii >>> 

Pracujesz w dużym zespole i to w dodatku międzynarodowym, co pomaga Wam skutecznie współpracować?

Niewątpliwie znajomość języka angielskiego jest w takiej komunikacji niezbędna. Współpracujemy ściśle z ludźmi z różnych stron świata, Chiny, Indie, ale także lokalnie Francja czy Niemcy. Używamy sporo języka specjalistycznego dla tej branży, jednak ten podstawowy język użytkowy jest jeszcze ważniejszy. Do osób, które języka obcego dawno nie używały, bądź też nigdy się go nie uczyły, Nokia wychodzi naprzeciw – mamy możliwość uczestniczyć w kursach organizowanych przez firmę, wystarczą chęci i odrobina pracy własnej.

Katarzyna Wilma

Kasiu, jesteś mamą 3-letniego Aleksandra. Twój mąż też pracuje w Nokii. Powiedz jak łączycie swoją pracę, rozwój zawodowy, opiekę nad synkiem i jak znajdujesz czas na realizacje swoich pasji?

Mąż jest dla mnie nieocenionym wsparciem. Od dnia urodzenia syna, jest bardzo zaangażowanym tatą, nie ma dla niego rzeczy niemożliwych w tym temacie. Założyliśmy wspólnie, że najważniejszy jest dla nas Alek. Rodzicielstwo bliskości nie jest łatwe, ale bardzo procentuje i nas jako małżeństwo scala mocną więzią.

Mamy jednak czas dla siebie, oboje mamy swoje pasje, ja uwielbiam czytać książki i jak tylko wieczorem mam trochę czasu i energii, zatapiam się w lekturze. Bycie pracującym rodzicem nie jest łatwe, podziwiam mamy które ogarniają wszystko mając więcej niż jedno dziecko, my jako rodzice jedynaka nie mamy aż tak trudnego zadania.

Natomiast Nokia to firma, którą można nazwać przyjazną rodzinom. Mamy elastyczny czas pracy, mogę przez ok. 5 dni w miesiącu pracować zdalnie, podobnie mąż. Jeśli synek zachoruje i muszę wziąć zwolnienie, to wiem, że nie jest to niemile widziane. Mam duży komfort psychiczny i spokój, a jak wracam do pracy robię swoje bez presji zostawania po godzinach. Nie bez powodu znalazła się w Bazie Pracodawców Przyjaznych Mamie na Waszym portalu!

Oczywiście! W Twoim miejscu pracy otrzymujesz dużo wsparcia przy godzeniu życia zawodowego i prywatnego. Co jeszcze cenisz sobie u Twojego pracodawcy?

Otrzymując zatrudnienie w Nokii wiedziałam, że trafiłam dobrze. Wsparcie w godzeniu życia prywatnego i zawodowego, to bardzo istotna kwestia. Niewątpliwym benefitem, poza tymi oczywistymi – finansowymi, jest możliwość ciągłego rozwoju swoich umiejętności oraz wsparcie managerów w wypełnianiu założonego planu rozwoju kompetencji.

Znam osoby, które z testowania poszły w pisanie kodu – wystarczyła chęć rozwoju plus samozaparcie w dążeniu do wyznaczonego celu. Warto złapać przysłowiowego byka za rogi i realizować założony wcześniej plan.

Nie byłoby mnie tu teraz, gdyby nie mój upór, ale też wsparcie osób pracujących w Nokii, zarówno dziewczyn z G4G jak i kadry zarządzającej.

Bardzo dziękuję za podzielenie się swoją historią i mocno trzymam kciuki za Twój dalszy rozwój!

Dziękuję!

Chcesz dowiedzieć się więcej o pracy w Nokii Wrocław? Zapraszamy do profilu firmy w Bazie Pracodawców Przyjaznych Mamie!

Zdjęcia: archiwum prywatne Kasi, grafiki Nokia Wrocław

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Jestem mamą mądrej indywidualistki. Posiadam doświadczenie w koordynacji projektów, prowadzeniu szkoleń oraz doradztwa. Uwielbiam spędzać czas z rodziną, podróżować, czytać książki i celebrować picie kawy. W "wolnym" czasie wspieram osoby chore onkologicznie.

Daj sobie szansę! IT to nie tylko programowanie.

Czasami trudna sytuacja daje szansę na odkrycie czegoś nowego, dającego szerokie możliwości. Przekwalifikowanie się wcale nie jest proste, porzucenie marzeń o pracy w wyuczonym zawodzie – tym bardziej. Jak w takim razie znaleźć nową drogę rozwoju? Skąd wiedzieć, w którą stronę iść i czego się uczyć, żeby spełniać się zawodowo? Porozmawiamy o tym z Małgorzatą Jarosz – Software Developerka w Avanade, która opowie też, jak to jest zaczynać nową pracę na początku pandemii.
Małgorzata Jarosz Software Developer w Avanade

Gosiu, bardzo dziękuję, że zgodziłaś się na rozmowę i że znalazłaś na nią czas. Pracujesz w Avanade – firmie działającej w branży IT, ale z wykształcenia nie jesteś informatyczką a chemiczką. Czy to prawda, że to dzięki alergii działasz w branży IT?

Tak, to prawda. Była to dla mnie trudna i niespodziewana sytuacja. Nawet najdziwniejsze scenariusze, które mogłam wtedy wymyśleć, nie zakładały, że dostanę alergii po dziewięciu latach studiowania chemii. Ani podczas studiów magisterskich, ani potem na studiach doktoranckich, nie działo się nic trudnego czy zaskakującego, co wskazywałoby na to, że nie mogę pracować z odczynnikami chemicznymi.

Po dwuletniej przerwie, związanej z powiększeniem rodziny o dwie maleńkie osóbki, wróciłam do zawodu, zaczynając pracę w laboratorium badawczym. I nagle, bam! Każde wejście do laboratorium wiązało się z gwałtowną reakcją mojego organizmu. To skończyło się zakazem pracy w laboratorium. Lekarz medycyny pracy nie pozostawił złudzeń. Pamiętam, że chyba tydzień siedziałam i nie wiedziałam, co dalej. Co ja mam zrobić, skoro praca w zawodzie jest przede mną zamknięta?

I tak narodził się pomysł na IT. Pierwsze CV wysyłałam na chybił-trafił, mając małą wiedzę o tym, co jest czym w tym IT. 🙂 Na szczęście los się do mnie uśmiechnął. Patrząc z perspektywy czasu, trafiłam w bardzo dobre miejsce dla żółtodzioba.

Twój mąż kibicował Twojemu przebranżowieniu, prawda?

Tak. Do dziś pamiętam słowa mojego męża, który w chwili, kiedy nie wiedziałam, co mam zrobić, podsunął pomysł z branżą IT. Sam pracował tam już wtedy od blisko dwóch lat. Dzielnie sekundował, kiedy jeździłam na kolejne rozmowy. Bywało, że wracałam pełna zwątpienia, a w domu czekała na mnie ciepła herbatka i słowa wsparcia. To on też wspierał mnie, gdy podejmowałam ważne decyzje zawodowe.

A jak wyglądała Twoja droga związana z przekwalifikowaniem? Czy zawzięłaś się w sobie i pomyślałaś, że wszystkiego nauczysz się sama, czy może miałaś grupę wspierająco – uczącą?

Nie powiem, że przekwalifikowanie się to była bułka z masłem. 🙂 Tym bardziej, że oprócz męża, nie miałam grupy wsparcia. Szczęśliwie, moja pierwsza praca była raczej mniej techniczna, a bardziej związana z konfiguracją produktu zgodnie z wymaganiami klienta – zbieraniem tych wymagań, projektowaniem nowych ekranów do zbierania danych. Po kilku miesiącach poczułam, że czas ruszać dalej. Nigdy nie byłam wielkim fanem pracy, która nie angażuje mnie w 100%. Czułam, że mój mózg może więcej. I w sumie to kolega z zespołu podsunął mi pomysł, że może popatrzę na bazy danych. Usiadłam, wygrzebałam garść tutoriali z Internetu. Siedziałam przy komputerze po nocach, kiedy dzieci spały. Po kilku tygodniach poszłam do chłopaków od baz danych i powiedziałam, że chcę do nich przyjść.

Małgorzata Jarosz

Tak po prostu?

Można powiedzieć, że tak. Oni trochę zaskoczeni, trochę nie wiedzieli co zrobić, ale przepytali mnie i…wpuścili do całkiem nowego świata. Potem nastąpiło jeszcze kilka zmian na ścieżce zawodowej: nietrafiony biznes analityk, stanowisko doradzające klientowi w sprawie użycia technicznych możliwości jednego z produktów i dbanie o tę część techniczną, która była po stronie firmy.
Następnie zdecydowałam się przejść do testowania, a właściwie automatyzacji testów. I tu osiadłam na kilka lat, używając kilku różnych języków programowania, by ułatwić testowanie. W takiej roli zaczynałam także pracę w Avanade. Ale…po rewaluacji tego co mi w pracy sprawia największą radość, poprosiłam o możliwość zmiany stanowiska i w chwili obecnej jestem już programistką. 🙂

Przed Avanade pracowałaś w paru firmach z branży IT. A jak to się stało, że na Twojej drodze zawodowej pojawiła się właśnie firma Avanade? Czy był to świadomy wybór?

Avanade to wybór bardzo, bardzo świadomy. Rekomendacje co do firmy pozyskałam w domu. Mój mąż od wielu lat pracuje w Avanade. Decyzję o tym, żeby tu pracować należało więc przemyśleć pod wieloma aspektami. Przeważyły argumenty na tak. Potem udana rozmowa rekrutacyjna i dołączyłam do pracowników firmy.

Krótka piłka Gosiu. 🙂 Masz dwójkę szkolnych dzieci, pracę w Avanade zaczęłaś, można powiedzieć, wraz z pojawieniem się pandemii. Powiedz jak firma wspierała Cię na początku Twoich działań i w czasie przedłużającego się lockdownu?

Często żartuję, że byłam pierwszym zdalnie wdrażanym pracownikiem, ponieważ zaczęłam pracę na samym początku marca. Jeszcze byliśmy przed całkowitym lockdownem, ale ja już byłam wtedy zesłana na kwarantannę przez poprzedniego pracodawcę. Istniało duże prawdopodobieństwo, że miałam kontakt z potencjalnie chorą osobą.

W sumie nigdy nie byłam w biurze firmy, nie mam tam swojego biurka, natomiast nigdy też nie czułam się wyobcowana. Praktycznie od pierwszego dnia w pracy wszyscy sprawili, że może i było to niecodzienne doświadczenie (nadal jest 🙂 ), ale bardzo szybko się mną zaopiekowano, włączono w aktywności zespołu.

Zamknięcie szkół było trudnym doświadczeniem. Z dziećmi pracowało mi się trudniej, ale firma i wszyscy razem, cały czas się wspieraliśmy. Co bardzo ważne to, że zostało nam jasno zakomunikowane, iż nie jesteśmy sami, w razie jakichkolwiek problemów, możemy dawać znać i popracujemy nad możliwymi rozwiązaniami. Powstała nawet grupa dla rodziców, na której możemy się dzielić pomysłami na zabawy, wrzucić wydarzenie online, podsuwać pomocne linki. Wszyscy staramy się wspierać codziennie tak, jak najlepiej możemy.

Czy w firmie jest jakieś rozwiązanie, czy wsparcie, za które jesteś szczególnie wdzięczna?

Szczególnie cenię sobie, że w naszej firmie czas pracy jest bardzo elastyczny. Każdy z nas pracuje w swoim projekcie, a są one realizowane przez osoby mieszkające w różnych strefach czasowych. W związku z czym, godziny pracy potrafią się różnić między projektami. Wszystko po to, aby dobrze dopasować się do potrzeb klienta.

Co ważne my pracownicy, możemy godziny pracy dopasować do swoich potrzeb – oczywiście w ramach zespołowych ustaleń. Zdarza się, że ktoś zaczyna pracę późno, i że aktywnie działają ranne ptaszki. Zdarza się, że kogoś na przykład nie ma dłużej w ciągu dnia. U nas nie ma sztywnych godzin „od-do”. Jako mama bardzo to doceniam – dzieci wprowadzają jednak lekki element chaosu i niepewności co do planu dnia. 🙂

O tak, elastyczność pracodawcy dla pracujących rodziców jest bardzo ważna. Potwierdzam! A powiedz mi Gosiu, jeśli byś miała okazję porozmawiać z kimś, kto rozgląda się na rynku pracy i rozważa aplikowanie do Avanade, to czym byś go zachęciła do pracy w firmie? Interesującymi projektami, benefitami, atmosferą?

Co jest najważniejsze? Ludzie i atmosfera. Pracowałam w kilku różnych firmach i wiem, że największe znaczenie ma to, w jakiej atmosferze i z jakimi ludźmi się pracuje. Można mieć super benefity, a uciekać z firmy niemalże od razu.

W Avanade kocham atmosferę wspierania się. Wiem, że z każdym problemem mogę przyjść i zawsze jest ktoś, kto udzieli mi potrzebnych odpowiedzi. To daje niesamowity komfort psychiczny i poczucie bezpieczeństwa.

A tak na koniec naszej rozmowy zapytam o coś jeszcze. Jak wiesz – sporo osób, w szczególności mam, skupionych wokół społeczności #MamoPracujwIT chce teraz działać właśnie w tej branży technologicznej. Co byś powiedziała tym początkującym? Warto?

Warto. Przede wszystkim warto dać sobie szansę, bo IT to nie tylko programowanie. Trzeba pamiętać, że w IT pracuje całe spektrum specjalistów z różnych dziedzin. Ja umiem programować backend, ale niekoniecznie znam się na zarządzaniu ludźmi czy projektami. I to jest jak najbardziej w porządku.

Nie musimy od siebie wymagać perfekcji w każdej dziedzinie, możemy popełniać błędy. Możemy czegoś nie wiedzieć – to część bycia ludźmi, a nie cyborgami.

Ja zawsze w trudnych chwilach, kiedy mam podjąć jakąkolwiek decyzję, staram się popatrzeć na nią z innej perspektywy. A gdybym to nie ja musiała podejmować tą decyzję a na przykład moja najlepsza przyjaciółka? Co by było, gdyby to ona znalazła się dokładnie w takiej samej sytuacji? Czy pomyślałabym to samo, co myślę teraz w stosunku do siebie? Z doświadczenia wiem, że często my kobiety mamy zupełnie różne zestawy myśli i wsparcia dla siebie i dla naszych bliskich. Dlatego bądźmy dla siebie wyrozumiałe i pamiętajmy, że czasem warto zaryzykować i sięgnąć po zmianę. Daj sobie szansę, nawet jeżeli wskazówka w naszej głowie przechyla się choćby minimalnie w stronę tej zmiany 🙂

Dziękuję za rozmowę!

Zobacz kogo do swoich Zespołów szuka firma Avanade:

Front-End Developer with React Kraków i Wrocław

Full Stack .NET Developer Wrocław

Full Stack .NET Developer Kraków

QA Automation Test Engineer Kraków

QA Automation Test Engineer Wrocław

Zdjęcia: archiwum Małgosi

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Jestem mamą mądrej indywidualistki. Posiadam doświadczenie w koordynacji projektów, prowadzeniu szkoleń oraz doradztwa. Uwielbiam spędzać czas z rodziną, podróżować, czytać książki i celebrować picie kawy. W "wolnym" czasie wspieram osoby chore onkologicznie.

Zamień kwiaty na książkę, czyli 10 książek na Dzień Kobiet

Myślałaś kiedyś, żeby zrobić sobie prezent? Po prostu sprawić sobie przyjemność? Jeśli nie, to właśnie będzie ku temu świetna okazja — Dzień Kobiet. Poznaj naszą propozycję 10 książek, które możesz sobie sprawić zamiast kwiatów. :)

10 książek na Dzień Kobiet

Mamy dla Ciebie kilka propozycji książkowych, które wprawią Cię w dobry nastrój, poprawią Twoją motywację, pobudzą Twoje kubki smakowe, a nawet zadbają o Twój wygląd zewnętrzny.

1. „Me time. Zaopiekuj się sobą i zostań swoją najlepszą przyjaciółką” Sanders Jessica

Holistyczne podejście do zdrowia to temat, który na przełomie kilku ostatnich lat jest bardzo mocno propagowany. A mimo to, zdrowie najczęściej kojarzone jest tylko z aktywnością fizyczną i dobrze zbilansowaną dietą. Autorka książki zwraca szczególną uwagę na zagadnienia związane ze zdrowiem psychicznym, umiejętnością stawiania granic sobie i innym, dbaniem o swój wewnętrzny komfort i relacje z najbliższymi. Jest prawdziwą przedstawicielką holistycznej wizji zdrowia, a jej książka jest tego dowodem i świetnym przewodnikiem po sferze wewnętrznych uczuć.

2. „Włoszki” Gabriella Contestabile

Autorka odkrywa sekret piękna włoskich kobiet. Opowiada, skąd czerpią siłę i pewność siebie, jak dbają o swój styl i swoje ciało. Gabriella Contestable za pomocą słów zabiera czytelnika w magiczną podróż po przepięknych zakątkach słonecznej Italii. Sztuka, muzyka i przepyszne włoskie jedzenie przeplatają się tutaj z licznymi opisami cudownego włoskiego krajobrazu. Autorka w swojej książce udowadnia, jak ogromne znaczenie dla kobiety ma troska o piękno wewnętrzne i zewnętrzne, niezależnie od tego, w jakim jest wieku i jaką funkcję społeczną pełni.

Przeczytaj także: 10 książek, które wspierają rozwój osobisty

3. „A właśnie, że będę szczęśliwa! Sztuka tworzenia dobrego i pełnego radości życia”. Garnier Stephane

O szczęściu i dążeniu do niego napisano już chyba wszystko, a jednak wciąż powstają fenomenalne książki, które uczą, jak po nie sięgać. Autor książki „A właśnie, że będę szczęśliwa…” przekonuje swoich czytelników, że szczęście to kwestia wyboru, a nie zrządzenie losu. Pozornie zabawna treść, opatrzona licznymi cytatami mędrców, poetów, skłania odbiorcę do głębszej refleksji. Refleksji nad życiem, które można, a nawet trzeba celebrować. Potrzeba tylko zmiany myślenia i odwagi w działaniu, aby osiągać zamierzone cele. Czy dasz się zaprosić autorowi tej książki na lekcje do Szkoły Szczęścia?

4. „Fenomen poranka. Jak zmienić swoje życie” Hal Elrod

A gdyby tak uchronić się przed utratą szansy na wspaniałe życie oraz zacząć spełniać swoje marzenia i budować sukces krok po kroku? Brzmi obiecująco, a nawet dość idealistycznie. A jednak Hal Elrod uważa, że to wszystko jest do osiągnięcia, jeśli z poranków uczyni się prawdziwy miracle morning, przepełniony afirmacją, spokojem i innymi wartościowymi rytuałami.

5. „Biegnąca z wilkami” Estes Pinkola Clarissa

Autorka w swojej książce odpowiada na wiele pytań dotyczących natury kobiety. Poddaje analizie pierwotne kobiece instynkty oraz to, kim byłaby ona, gdyby świat nie starał się jej na siłę „ucywilizować”. Fenomenalnie opisuje kobiecą psychikę, dzięki czemu czytelniczka ma możliwość lepiej poznać samą siebie, zrozumieć swoje zachowania i otworzyć się na oczyszczające działanie lektury. Jest to świetna książka dla kobiet, które czują się wtłoczone w sztywne role społeczne i potrzebują porzucić konwenanse, w których tkwią.

6. „Bój się i działaj” Pryśko Monika

Kolejna fantastyczna książka dla kobiet, która pomaga im oswoić strach i wziąć życie w swoje ręce, pomimo lęku i braku wiary w siebie. Autorka nie zachęca do życia na krawędzi i porzucania swoich obaw. Wręcz przeciwnie, pokazuje, jak radzić sobie z lękiem, jak go okiełznać i wykorzystywać w pozytywny sposób. Motywuje kobiety do działania, podejmowania odważnych decyzji, które będą je przybliżać do realizacji marzeń i celów, nawet jeśli boją się zrobić przysłowiowy, pierwszy krok.

Przeczytaj także: 10 książek, które pomogą odbudować Twój związek

7. „Proste rzeczy” Dominique Loreau

Książka francuskiej pisarki jest odpowiedzią na styl współczesnego konsumpcyjnego społeczeństwa. Zafascynowana filozofią zen, zachęca do zmiany nawyków i podążania nową drogą opartą na minimalizmie i prostocie. Wychwala korzyści płynące ze skromnego życia pozbawionego niepotrzebnych rzeczy. Jej wskazówki dotyczące zupełnie nowego podejścia do pielęgnacji ciała, umysłu, diety, zakupów etc. mają nam pomóc docenić naszą codzienność i odkryć potencjał, który mamy w sobie.

8. „W Paryżu dzieci nie grymaszą” Pamela Druckerman

Nie jest to klasyczny, sztampowy przewodnik dla mam, czyta się tę książkę bardziej jak powieść. Autorka rzuca nowe spojrzenie na słynne wychowanie francuskie. Według Francuzów to dziecko ma przystosować się do stylu rodzica, a nie na odwrót. Niewątpliwie ta książka otwiera ciekawą dyskusję na temat kulturowych różnic w wychowaniu dzieci.

9. „Kolorowa rewolucja. Architektura. Wnętrza. Moda”. Dagny Thurmann – Moe

„Kolory mają ogromny wpływ na nasze samopoczucie. Bez kolorów jesteśmy jak emocjonalni ślepcy” – pisze autorka książki „Kolorowa rewolucja”. Może nadchodząca wiosna to świetna okazja, żeby wprowadzić w swoje życie więcej koloru i dowiedzieć się, jak poszczególne barwy wpływają na jakość naszego życia. Autorka przeprowadza czytelniczkę przez proces poszukiwania indywidualnego stylu i planowania garderoby na podstawie kolorów, licznych wskazówek, inspiracji oraz cudownych fotografii. Jeśli planujesz tej wiosny kolorową rewolucję w Twoim domu, szafie czy otoczeniu, to ta książka jest właśnie dla Ciebie.

10. „Kawa. Instrukcja obsługi najpopularniejszego napoju na świecie”. Ika Graboń

„Podobno w żyłach lekarzy płynie kawa…”, czytamy w książce Iki Graboń, a my śmiało za autorką dopisujemy, że żyłach mam, także. Jest to obowiązkowa pozycja na półce kawosza, ale nie tylko. Świetne kompendium wiedzy o kawie, liczne ciekawostki, propozycje alternatywnych sposobów parzenia kawy, a wszystko przepięknie wydane i opatrzone cudownymi zdjęciami.

Cudownego świętowania Dnia Kobiet z fascynującą lekturą w ręce.

Przeczytaj także: 10 książek, przy których odpoczniesz

Zdjęcie: Magdalena Głowala

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Absolwentka filologii polskiej oraz PR-owiec. Ukończyła liczne kursy i szkolenia z zakresu stylizacji. Zawodowo zajmuje się doradztwem wizerunkowym, stylizowaniem marek oraz tworzeniem treści do social mediów. Znajdziesz mnie na www.stylowa-marka.pl. Prywatnie żona oraz mama Filipa i Szymona. Fascynują ją inne kultury - szczególnie kultura Wschodu, choć od lat jest zakochana w słonecznej Italii. W „wolnych chwilach" uwielbia czytać książki psychologiczno-motywacyjne oraz uczyć się języków obcych.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×