Czego szukasz

Jak ułatwić sobie życie z dwulatkiem?

Wiem jak to jest być mamą dwulatka. Wiem, że bywa ciężko i czasem puszczają nerwy. Mały, słodki bobasek rośnie, buntuje się i nagle chce być samodzielny. Ale spokojnie! Jest kilka sposobów na to by życie z dwulatkiem było choć trochę łatwiejsze.

  • Agnieszka Wadecka - 23/10/2018
mama z dwuletnią córeczką

Pozwalaj mu robić co chce

Wiadomo, nie chodzi o to by dać dziecku do ręki otwartą butelkę z domestosem czy zezwolenie na skoki z balkonu. Nie, nie. Natomiast możesz czasem pozwolić dwulatkowi na zrobienie rzeczy, które wydają Ci się kompletnie niedorzeczne.

Mały stylista

Twój syn chce ubrać różową sukienkę siostry? Niech nosi. Jestem pewna, że to nie skrzywi jego psychiki, a Ty pokażesz mu, że może decydować o takich sprawach jak własny ubiór. Co więcej, jeśli tylko masz na to czas to otwieraj szafę i pozwól wybrać dziecku ubranie, nawet jeśli będzie całkiem „od czapy” 😉

Własny jadłospis

Dobrze wiem, że wypicie ciepłej kawy to dla matki nie lada wyczyn. Nigdy łatwo nie było, ale teraz doszło do tego, że ten mały terrorysta poluje na mój napój mocy. Co zrobiłam, poddałam się i pozwoliłam mu napić się ciepłej, mocnej, gorzkiej kawy. Pomogło, teraz z obrzydzeniem patrzy na mój kubek.

Odpuszczam też w kwestii jedzenia, jeśli nie chce to nie zmuszam. Jeśli chce pozwalam próbować. A jak ma ochotę jeść samodzielnie to ściągam mu ubranie, zabezpieczam teren dookoła krzesełka i robię trening samodzielności. Mogę wtedy sama zjeść ciepły posiłek. Spróbuj, a nie pożałujesz.

Dorosłe rozmowy

Jak rozmawiasz ze swoim dwuletnim dzieckiem? Czy są to zdania w stylu „dzidziusiu, zaczekaj, mamusia teraz to, a dzidziuś tamto”, czy może „nie rób tego, zostaw to, nie wolno!”? Zacznij pytać. Zadawaj maluchowi pytania, dawaj wybór, mów jak do dorosłego.

Po pierwsze będzie to doskonały element zaskoczenia, być może dziecko zaniemówi z wrażenia 😉 Może też się okazać, że zacznie odpowiadać na Twoje pytania, na początku pewnie w tym swoim własnym niezrozumiałym języku, ale z czasem udoskonalicie swoją komunikację i nawet zaczniecie się dogadywać.

Po drugie dzięki temu Twoje dziecko ma szansę szybciej nauczyć się mówić i ma styczność z bogatszym słownictwem. Nie będziesz żałować, przynajmniej do czasu kiedy po fazie „ale dużo już mówi” nastąpi „czy możesz być cicho chociaż przez 5 minut?”.

Odpuść

Czasem daj sobie chwilę oddechu i przestań się martwić rzeczami, które wydają Ci się ważne. Dziecko ubrudzi sobie ubranko w piaskownicy albo podczas obiadu? Nie biegaj szaleńczo w poszukiwaniu czystych części garderoby – zaraz znowu się ubrudzi.

Wiem, pewnie myślisz, że dziecko Cię potrzebuje i musisz być obecna podczas kolacji, usypiania czy przez cały weekend. Wiem też, że pewnie masz tego czasem po dziurki w nosie. Nic się nie stanie, jeśli po prostu raz na jakiś czas urwiesz się wieczorem do kina, albo wyślesz malucha na dwa dni do babci. Tata, i dziadkowie na pewno wspaniale zajmą się szkrabem, a Ty w nagrodę możesz się spodziewać przytulasów na powitanie od swojego dwulatka.

Kochaj

To normalne, że czasem masz dość, normalne, że nie dajesz rady i zupełnie zrozumiałe, że szukasz rozwiązań by przetrwać bez nerwów choćby jeden dzień ze swoim dwulatkiem. Wszystkie mamy tak mają. Nie czuj się winna. Przecież kochasz swoje dziecko!

Choć ono jest jeszcze małe, niewiele mówi i chodzi dopiero od niedawna, to wiele rozumie i szybko się uczy. Okazuj mu swoją miłość, a ono nie pozostanie dłużne i niedługo pewnie usłyszysz pierwsze „Kocham Cię Mamo” (zaraz po serii słodkich buziaczków). Poza tym do kolejnych urodzin coraz bliżej, kto wie czym jeszcze zaskoczy Cię ten mały diabełek 😉

Źródło: Working Mother

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Wadecka
Szczęśliwa żona i mama trójki dzieci. Macierzyństwo to jej największa pasja, motywująca do rozwoju i działania. Z przyjemnością oddaje się pisaniu. Kocha muzykę, kino i dobre jedzenie. Lubi śledzić trendy i wprowadzać je w życie. Zawodowo początkująca, ale z apetytem na sukces.

Od korporacji do własnej firmy. Pomagamy w spełnieniu marzenia Agnieszki

Determinacja kobiet w realizacji marzeń jest niesamowita, dlatego my ani chwili nie wahamy się, aby pomagać nagłaśniać takie historie! Poznajcie Agnieszkę, która już raz zrealizowała swoje marzenie i stworzyła kultową kawiarnię w Trójmieście "Ciuciubabka"! A teraz wydaje książkę! Książkę niezwykłą jak cała jej historia. Zobacz i pomóż Agnieszce zrealizować swoje marzenie!
  • Listy do Redakcji - 12/11/2018
Szkice Matki po Godzinach

Od korporacji do własnej firmy

Dzień dobry,

mam na imię Agnieszka 🙂

Przez 15 lat byłam korpokicią, po czym jeden kopniak od losu, wyrzucił mnie ze strefy komfortu, dając mi szansę, na spełnienie swojego marzenia – otwarcie rodzinnej kawiarni. Szpilki zamieniłam na trampki, zebrania zarządu na siedzenie na podłodze i lepienie z ciastoliny. Dziś od ponad 4 lat prowadzę rodzinną kawiarnię Ciuciubabka w Gdyni, w której tworzę przestrzeń dla mam – przestrzeń pełną spotkań, wykładów, ciepłej kawy i świętego spokoju.

Jednak przede wszystkim jestem kobietą po 40-tce. Kobietą, która idzie swoją drogą rozwoju. Czasem powoli, czasem na rowerze, czasem we łzach, czasem na skrzydłach, z poobdzieranymi kolanami, ściskając w dłoni małą dłoń córki.

Moja książka

Napisałam książkę o mnie i o każdej kobiecie. O tym, jak to jest spotkać się ze sobą, zaakceptować i pokochać siebie. O tym, czego się boimy, co nas wzrusza, skąd czerpiemy siłę i co sprawia, że nie ma dla nas rzeczy niemożliwych.

Napisałam książkę po to, aby każda kobieta czując, że jest niepowtarzalna, zrozumiała, że ma powtarzalne problemy, zmartwienia i słabości. Jest taka jak ja, Ty, Twoja siostra, przyjaciółka, czy mama.
Książkę swoimi trafnymi ilustracjami uświetni blogerka rysunkowa Matka po godzinach.

Z pomocą crowfundingu

Książkę wydaję samodzielnie, pozyskując na to środki ze zbiórki crowdfundingowej na serwisie polakpotrafi.pl.

Do końca zbiórki pozostało jeszcze 15 dni i około 4000 zł do uzbierania. Pod tym linkiem jest więcej info o zbiórce, o książce, o mnie.

Tam też można kupić książkę w przedsprzedaży zostając naszym współwydawcą.

Agnieszka Łukomska

Kawiarnia Ciuciubabka

Książka „Jak będę duża zostanę sobą”

Zdjęcia i grafiki: właśność autorki i Matki po Godzinach!

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Sama organizuję sobie pracę i godzę to z byciem mamą

Akademia Fotografii Dziecięcej to wspaniałe miejsce, idealne dla mam, które chciałyby pięknie fotografować - mówi Olga Wojcińska, która ukończyła kurs w Akademii i dziś zarabia prowadząc własną firmę fotograficzną. - Super jest to, że można opiekując się swoimi dziećmi rozwijać się zawodowo. Dla mnie najfajniejsze było, że regularnie dostawałam kolejną dawkę wiedzy, a praktykę ćwiczyłam spędzając czas z moim dzieckiem - mówi Olga o swojej nauce w Akademii.
  • Ewa Moskalik - Pieper - 08/11/2018
Olga Wojcińska

A może Ty podobnie jak Olga marzysz o pracy fotografa? Na hasło mamopracuj możesz kupić kurs w Akademii Fotografii Dziecięcej z 10% zniżką. Sprawdź szczegóły >>>

Olgo jesteś fotografem dziecięcym i rodzinnym, przygotowujesz piękne sesje z różnych okazji. Opowiedz, jak zaczęła się Twoja przygoda z fotografią?

Zawsze doceniałam piękne fotografie zrobione przez profesjonalistów. Niejednokrotnie korzystałam z sesji u kilku fotografów i bardzo podobało mi się gdy w mieszkaniu ściany były udekorowane pięknie oprawionymi fotografiami. Uważałam, że umieszczanie w ramkach na ścianie kiepskich zdjęć zrobionych komórką to profanacja.

Wszystko zaczęło się jednak dopiero po pojawieniu się na świecie mojej córeczki Amelki. Zdjęcia, które jej robiłam na początku były koszmarne 🙂 Gdy teraz na na nie patrzę, to chce mi się z nich śmiać 🙂 Nie miałam pojęcia jak to się robi 🙂

Pewnego dnia, podczas wizyty u znajomej, zobaczyłam zdjęcia jej córek zrobione przez bardzo znaną warszawską fotografkę – pięknie oprawione – zdobiące całe mieszkanie (było ich całkiem sporo). Nie mogłam się napatrzeć i postanowiłam, że muszę takie mieć. Wybraliśmy się z moją rodziną na sesję do niej. I od tego wszystko się zaczęło. Po naszej sesji postanowiłam, że zostanę fotografem dziecięcym 🙂

Co robiłaś się zanim zajęłaś się fotografią?

Pracowałam jako General Manager w klubie fitness.

Opowiedz o Akademii Fotografii Dziecięcej. Co Ci się tam podobało, co najlepiej wspominasz?

Akademia Fotografii Dziecięcej to wspaniałe miejsce, idealne dla mam, które chciałyby pięknie fotografować. Przestać fotografować w trybie automatycznym, a nie mają pojęcia co to jest ISO czy przysłona 🙂

Super jest to, że można opiekując się swoimi dziećmi rozwijać się zawodowo. Dla mnie najfajniejsze było, że regularnie dostawałam kolejną dawkę wiedzy, a praktykę ćwiczyłam spędzając czas z moim dzieckiem 🙂

Jak szybko po kursach AFD można zostać samodzielnym fotografem?

Myślę, że nie ma na to jednej odpowiedzi. Aby zostać fotografem przede wszystkim potrzebna jest samodyscyplina i determinacja. No i praca, praca, praca 🙂
Jednak uważam, że przy bardzo dużym zaangażowaniu może nastąpić to bardzo szybko.

Czy dzisiaj pracując jako fotograf jesteś w stanie utrzymać się z tej profesji?

Tak i jestem z tego bardzo dumna. Teraz otwieram swoje Foto Atelier w Konstancinie i myślę, że dzięki temu będzie jeszcze lepiej.

Jak szukałaś swoich pierwszych klientów i jak to odbywa się teraz?

Nigdy ich nie szukałam 🙂 Sami przyszli. Fotografując swoją Amelkę postanowiłam założyć fanpage, na którym publikowałam moje prace. Wielu moich znajomych mogło zobaczyć moje postępy. Poza tym zrobiłam też zdjęcia kilku znajomym z dziećmi i tak jakoś to się zaczęło.

Ktoś zobaczył moje zdjęcia i też chciał takie. Większość moich klientów to znajomi moich wcześniejszych klientów. Choć zdarza się, że ktoś zobaczył na FB moje fotografie i postanowił też mieć takie.

Co cenisz sobie najbardziej w prowadzeniu własnego biznesu?

To, że robię to co lubię i na co dzień mam kontakt z przemiłymi ludźmi. Uwielbiam też ten zachwyt rodziców, gdy dostają zdjęcia swoich dzieci 🙂 Wtedy czuję, że to co robię ma sens.

A co cenisz sobie mając własną firmę jako mama, a co Ci najbardziej przeszkadza?

Elastyczność. To, że nie pracuje od 8 do 20, lecz sama organizuje sobie czas pracy i mogę to pogodzić z byciem mamą. Jedyny minus prowadzenia firmy jako mama w Polsce, to niestety problem z chorującymi dziećmi.

Gdy dziecko zachoruje to mam problem – nie mogę iść na l4, które miałabym będąc na etacie. Wtedy nie zarabiam, a koszty prowadzenia działalności są dość wysokie.

Z kim najbardziej lubisz pracować? Z dziećmi, z dorosłymi?

Moje ulubione są zdecydowanie sesje niemowlęce (6-9 miesięcy). Dzieci są uśmiechnięte, pięknie siedzą – jeszcze nie uciekają 🙂 A zdjęcia są wychodzą wspaniałe.
Lubię też sensualną fotografię ciążową – ostatnio coraz więcej mam takich sesji.

Bardzo Ci dziękuję za rozmowę.

A może Ty podobnie jak Olga marzysz o pracy fotografa ? Na hasło mamopracuj możesz kupić kurs w Akademii Fotografii Dziecięcej z 10% zniżką. Sprawdź szczegóły >>>

Rozmawiała: Ewa Moskalik Pieper

Zdjęcia: Olga Wojcińska

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail