Czego szukasz

Jak przygotować się do rozmowy kwalifikacyjnej?

Przed Tobą rozmowa o pracę? Gratulacje! To oznacza, że Twoje CV przeszło wstępną selekcję i jesteś w gronie kilku wybranych Kandydatów. Przed Tobą kolejny krok do celu jakim jest nowa praca, czyli rozmowa rekrutacyjna. Jak przygotować się do rozmowy o kwalifikacyjnej?

  • Katarzyna Radecka - 27/02/2018
kobieta i mężczyzna w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej podają sobie ręce

Jak przygotować się do rozmowy kwalifikacyjnej?

O tym, że rozmowa o pracę może być stresująca wiedzą chyba wszyscy, którzy w takich rozmowach brali udział, szczególnie jeśli jest to pierwsza rozmowa tego typu od dłuższego czasu i dotyczy pracy, na której nam zależy.

Zanim spotkamy się z naszym potencjalnym pracodawcą, warto się do takiego spotkania przygotować – to zminimalizuje stres oraz sprawi, że poczujemy się pewniej i zwiększymy swoje szanse na dobre zaprezentowanie naszych umiejętności.

O czym powinniśmy pamiętać przed spotkaniem? Oto lista najważniejszych rzeczy:

1) Czy wiesz o jakim stanowisku będziesz rozmawiać? Jeśli nie pamiętasz, koniecznie sprawdź ogłoszenie lub opis stanowiska przed spotkaniem. Sytuacja, w której Kandydat nie jest pewien na jakie stanowisko kandyduje jest niedopuszczalna. Jeśli szukasz aktywnie pracy i wysyłasz dziesiątki cv, prowadź rejestr ofert, trzymaj maile w osobnym folderze, słowem zrób coś, co pozwoli Ci w szybki sposób sprawdzić szczegóły danej rekrutacji.

2) Wcześniej opracuj drogę dojazdu na spotkanie – być może firma znajduje się w trudno dostępnym miejscu albo właśnie na głównej drodze dojazdowej jest remont i musisz inaczej rozplanować trasę. Punktualność jest bardzo ważna, lepiej być kilka minut wcześniej i poczekać, niż w ostatniej chwili w stresie biec na spotkanie i wpaść na nie zdyszanym jak po przebiegnięciu maratonu.

Upewnij się też, że wiesz z kim będziesz rozmawiać oraz jaką funkcję ta osoba pełni w danej firmie. Czy jest to np. specjalista ds. rekrutacji czy może Twój potencjalny szef? Informacja na temat Twojego rozmówcy powinna pojawić się w momencie zaproszenia, jeśli tak się nie stanie dopytaj o to.

3) Koniecznie zapoznaj się z profilem pracodawcy, wejdź na jego stronę internetową, poczytaj o tym czym się zajmuje firma, jakie są jej aktualne projekty. Zupełnie inaczej odbierany jest na rozmowie Kandydat, który wie coś o firmie, od tego, którego to w ogóle nie interesuje. Jeśli zapoznaliśmy się z profilem danej firmy, świadczy to o naszej motywacji, o tym, że zależy nam na zatrudnieniu i że możemy być zaangażowanymi pracownikami. Poza tym możliwe, że pracowaliśmy już w firmie z tej samej branży i fakt ten będzie bardzo dobrym punktem wyjścia w rozmowie, a także pozwoli nam wskazać konkretne doświadczenie, spójne z oczekiwaniami potencjalnego pracodawcy.

4) Przed spotkaniem odpowiedzmy sobie na bardzo ważne pytanie: dlaczego interesuje mnie akurat ta firma i to stanowisko? Takie pytanie na pewno padnie na spotkaniu, więc warto się do niego przygotować. Czy chodzi o firmę – bo zawsze marzyliśmy o pracy właśnie tutaj? A jeśli tak, dlaczego? Czy może idealnie spełniamy wymagania pracodawcy? Jeśli tak, to dlaczego? Im więcej podamy faktów i nawiążemy do naszych umiejętności, tym większa szansa na przekonanie drugiej strony do naszej kandydatury. Wykorzystajmy takie pytanie na pokazanie naszej motywacji do pracy w tej konkretnej firmie.

5) Spójrz jeszcze raz na swoje cv pod kątem tej konkretnej oferty. Które z Twoich kompetencji odpowiadają wymaganiom potencjalnego pracodawcy? Jakie są Twoje mocne strony, o których możesz wspomnieć? Pomyśl o konkretnych sytuacjach, w których znalazły zastosowanie Twoje umiejętności, na których zależy też tej konkretnej firmie. Upewnij się też, że pamiętasz szczegóły na temat historii swojego zatrudnienia.

6) Zwróć uwagę na dress code – podczas spotkania o pracę należy zadbać o swój wygląd i dostosować go do sytuacji. Swetry, dżinsy, bardzo krótkie spódnice czy mocny makijaż zostawiamy na inne okazje😊

7) Pomyśl, o co chcesz zapytać podczas spotkania – to bardzo dobra okazja, żeby przyjrzeć się szczegółom i doprecyzować różne kwestie. Czy na pewno rozumiesz obowiązki na danym stanowisku? Jakie oczekiwania ma potencjalny pracodawca? Czy wiesz jak wygląda zespół i z kim będziesz współpracować? Warto też dopytać o ramy czasowe rekrutacji i o to, kiedy możesz spodziewać się informacji zwrotnej.

8) Przygotuj się też na pytanie o oczekiwane zarobki, najlepiej podać widełki czyli przedział w jakim chcesz się poruszać. Zaznacz czy chodzi o umowę o pracę czy może kontakt B2B. Jeśli ta informacja nie pojawi się wcześniej, dopytaj o premie i świadczenia pozapłacowe.

9) Pamiętaj o uśmiechu, pozytywnym nastawieniu i utrzymywaniu kontaktu wzrokowego podczas rozmowy. Twoje wypowiedzi powinny być spójne i dłuższe niż pojedynczo rzucane słowa. Nasz rozmówca powinien mieć przekonanie, że rozmawia z osobą kompetentną i kulturalną. Pamiętaj, to jedyna szansa, żeby przekonać do siebie drugą stronę, więc wykorzystaj to w pełni!

Powodzenia!

Zdjęcie: Pixabay.com.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Katarzyna Radecka
Rekruterka, coach kariery. Od 2008 roku związana z branżą rekrutacyjną. Posiada 18-letnie doświadczenie biznesowe z obszaru szkoleń i sprzedaży. Obecnie realizuje projekty rekrutacyjne i aktywnie wspiera osoby szukające pracy, m.in. prowadzi warsztaty dotyczące przygotowania CV oraz efektywnej prezentacji podczas rozmów o pracę. Prowadzi coaching kariery. Więcej informacji na www.hr-inspire.pl
Podyskutuj

Mama wraca do pracy. Krok 5: Plan działania

Plan działania i to w kilku wariantach. Ostatni krok Mamy na drodze do powrotu do pracy. Czasami już samo zapisanie swoich planów przybliża nas do ich realizacji. Czas na podsumowanie, zebranie informacji i powrót na rynek. Mamo! Do dzieła!

  • Marta Maciszewska-Malinowska - 22/04/2019
młoda kobieta planuje siedzi przy biurku i planuje swoje działania

Niektórzy rodzice mówią, że dziecko nauczyło ich, że nic nie można zaplanować. Zawsze coś może się wydarzyć niespodziewanie. Ja jednak zachęcam Cię Mamo do tego, aby swój powrót do pracy zaplanować szczegółowo i jednocześnie zastanowić się, co zrobisz w sytuacji, kiedy będzie trzeba wprowadzić zmiany.

Przeszłaś już 4 ważne kroki, znasz swoje mocne strony, obawy, potrzeby, perspektywę pracodawcy, rynku, Twoich najbliższych. Ostatni 5 krok to zaplanowanie powrotu. Weź kartkę papieru i zapisz swój plan. Pamiętaj, że spisane ustalenia mają zdecydowanie większe szanse na realizację, jeśli nie masz motywacji, aby zrobić plan, jak znajdziesz ją, aby wrócić do pracy?

Cel i termin

Zapisz u góry kartki swój cel np. wracam do swojej pracy na ¾ etatu. Dodaj datę, kiedy chcesz go osiągnąć. Szczegółowo np. 01.09.2015. Zadaj sobie pytanie: co chcę dzięki temu osiągnąć? I zapisz swoje oczekiwania obok celu. To może być przykładowo bezpieczeństwo finansowe, awans, rozwój swoich kompetencji etc. Wracaj do tych oczekiwań w trakcie realizacji planu. Jeśli będziesz mieć wątpliwości co zrobić, sprawdź czy działanie o którym myślisz pozwoli Ci osiągnąć to, co zapisałaś obok celu.

Kamienie milowe

Wyznasz sobie drogę do celu i narysuj ją na kartce. Teraz podziel ją na mniejsze kawałki, etapy. Przy każdym z nich narysuj symboliczny kamień milowy i nazwij go. Np. na drodze powrotu do pracy może Cię czekać: podpisanie umowy z opiekunką/ żłobkiem, negocjacje z szefem/szefową, ustalenie podziału obowiązków z najbliższymi, zapisanie się na zajęcia tylko dla siebie, telefon do zaufanej osoby z firmy, aby wybadać sytuację, ustalenie procedury działania na wypadek choroby dzieci. Zapisz je chronologicznie lub według ważności. Przy każdym zapisz datę realizacji tego etapu.

Mam vs potrzebuję

Przy każdym z kamieni milowych wypisz wszystko to, co już masz, aby zrealizować ten etap. Zapisz wszystko co posiadasz, także w zakresie emocji, doświadczenia etc. Przykładowo przy kamieniu milowym Podpisane umowy ze żłobkiem możesz już mieć: wizyta w żłobkach w okolicy, wybór dwóch najlepszych, opinie od innych rodziców, wsparcie w odwożeniu do żłobka nr 1 (sąsiadka), pozytywne doświadczenia z własnego dzieciństwa. Zrób tak z każdym kamieniem. Teraz dopisz to, czego potrzebujesz, aby zrealizować ten etap. Może to będzie ponowna wizyta w żłobkach, aby podjąć ostateczną decyzję, telefon do zaprzyjaźnionej Mamy z prośbą o podzielenie się doświadczeniem. Wypisz 3 kluczowe działania, jakie potrzebujesz jeszcze podjąć. Zrób to przy każdym kamieniu milowym.

Zacznij działać

Spójrz na swój plan i zacznij działać od teraz. Który etap chcesz zrealizować jako pierwszy? Polecam zacząć od tego, który jest najbliższy chronologicznie lub najtrudniejszy. Jeśli go przejdziesz reszta będzie wydawać się łatwiejsza. Powieś swój plan w widocznym miejscu lub zaglądaj do niego regularnie np. codziennie wieczorem. Planuj działania na następne dni i odhaczaj zrealizowane etapy.

Pozostaje kwestia planów awaryjnych. Znam Mamę, która świetnie przygotowała się do powrotu do pracy. Praca nad sobą, coaching, szczegółowy plan działania. Niestety kamień milowy Rozmowa z pracodawcą nie został zrealizowany po jej myśli. Pracodawca nie zgodził się na pół etatu, zaproponował wszystko albo nic. Co zrobiła?

Wybrała plan B, czyli rozstanie z tym pracodawcą na rzecz pracy freelancerskiej. Jej cel brzmiał Łączę pracę z macierzyństwem na swoich warunkach, czyli pracuję max. 5 godzin dziennie. Mogła go zrealizować inną drogą. Stwórz Mamo jeszcze minimum 2 plany działania. Nie musisz robić ich szczegółowo, zapisz sobie cel i kamienie milowe. Niech Twoja głowa wie, że jest wiele dróg, jak będzie trzeba pójść nową, masz już mapę.

Jesteś gotowa, poradzisz sobie. W trudnych momentach, które będą na pewno, możesz zawsze liczyć na inne Mamy. Jeśli masz wątpliwości, pytania, chcesz więcej wsparcia – poproś o pomoc. Bądź z siebie dumna po każdym działaniu, jakie podejmiesz. Już jesteś na drodze do celu.

Jeśli chcesz poznać poprzednie kroki, sprawdź pełną listę tekstów Marty >>> 

Zapraszamy!

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Marta Maciszewska-Malinowska
Mama Wiktora i Leny. Ekspert Programów Working Parents. Wierzy, że każda firma może stworzyć środowisko przyjazne rodzicom, a pracownicy łączyć pracę i rodzinę w zgodzie ze sobą. Pomaga firmom wdrożyć odpowiednie benefity dla rodziców, ponieważ wie, że jeśli dobrze w pracy, to dobrze w domu. Lubi analitykę i jasno określone cele dlatego każdy Program Working Parents to także badanie potrzeb pracowników zakończone raportem dla HR.
Podyskutuj

House manager w domu pełnym kosmitów

Przeczytałam wywiad z Justyną Walczak, niezwykłą, spełnioną mamą, opowiadającą o życiu w rodzinie z dziewiątką dzieci (i z dziesiątym w drodze...). „O, ludzie, to przecież niemożliwe!” – pomyślałam, mając sama na co dzień do ogarnięcia małe kosmitki w liczbie zaledwie dwóch. Niedowierzanie, podziw i ciekawość sprawiły, że czym prędzej postanowiłam kupić książkę. O wywiadzie opowiedziałam przyjaciółce, też mamie. „To jak rozmawiać z kosmitą...!” – skwitowała. Nie wiedziała o książce, a tym bardziej o jej tytule.
  • Natalia Małozięć - 17/04/2019

Multirodzina

Książka Justyny Walczak porusza ważną kwestię, a mianowicie problem społecznego postrzegania rodzin wielodzietnych. Autorka opisując własne doświadczenia i reakcje napotykanych osób, najczęściej pisze o współczuciu, czy upatrywaniu oznak patologii w posiadaniu licznego potomstwa. Kiedyś rodzenie dzieci uznawano za całkiem normalne zjawisko, bo i podobnych rodzin było więcej… Teraz jednak, wielu obywatelom w głowie się nie mieści, że można z wyboru zostać pełnoetatową multimamą i szczęśliwym multitatą. A to właśnie ich sposób na życie!

Poświęcić się pracy zawodowej, czy zrobić karierę w macierzyństwie? Justyna już zdecydowała. Autorka książki podkreśla, iż jest kobietą świadomą, realizującą swoje powołanie. Traktuje je jako konkretną pracę do wykonania. A uzyskany dyplom lekarza? Przy częstym udzielaniu pierwszej pomocy własnym i okolicznym dzieciakom, stał się bezcenny. Wynagrodzenie? Owszem, jest – „w postaci zwielokrotnionej miłości” – pisze Justyna.

Justyna pięknie wyraża się o swoich dzieciach. Używa wielu różnych określeń, a pod każdym z nich kryje się morze miłości. Ze wzruszeniem przewiduje moment, kiedy znów będą musieli z mężem przesiąść się do wozu w normalnym rozmiarze…

Inwazja kosmitów

Tytułowi „kosmici”, czy „obcy”, jak pisze o swojej gromadce Justyna, to główni bohaterowie, czyli Walczakowa gromadka. Wydają się być „obcymi”, kiedy zmieniają się, dorośleją i wyślizgują się z rodzicielskich sieci. Stają się samodzielni i zaczynają mieć własne zdanie. Ku zdziwieniu mamy, coraz częściej krytyczne, również i wobec domowych zasad. Wychowanie zaczyna stawiać coraz większe wyzwania. Trudno nadążyć, kiedy ma się w domu przedstawicieli wszystkich rozwojowych etapów. Kosmiczne perpetuum mobile.

Rodzicom wesołej gromadki też przydaje się kosmiczny pierwiastek. Muszą zaopatrzyć się w niespożyte pokłady energii, cierpliwości i pomysłów. Zarządzanie takim statkiem kosmicznym wyczerpuje, dając jednocześnie siłę na ciąg dalszy. Cieszy, śmieszy, wzrusza, denerwuje i pogrąża w otchłani rozpaczy. Na przemian i w kółko.

Sport ekstremalny

Justyna jednak nie narzeka i nie użala się nad sobą. Nie odkrywa przed nami wszystkich swoich emocji. W swojej rodzinnej opowieści jest prawie zawsze radosna i zdystansowana. Można podziwiać jej wypracowany, zdrowy dystans do błahych spraw. Tym bardziej, że odróżnienie problemów ważnych od całej reszty, wcale nie jest łatwe.

Autorka oszczędza nam nieodłącznej przecież, ciemnej strony medalu. Nawet kiedy wylicza powody wizyt na izbie przyjęć zaprzyjaźnionego już szpitala, robi to wydawałoby się, z uśmieszkiem na ustach. „(…) czujemy się szczęśliwi, mogąc uprawiać z mężem ten sport ekstremalny (…)” – podsumowuje.

Uważam, że jednym z lepszych fragmentów jest opis „porodowego współ-doświadczenia” ojca rodziny, Wojtka. Są spore emocje i wzruszenie.

Szkoła życia

Każdy członek Walczakowej rodziny przechodzi swoistą szkołę życia. Najtrudniejsze lekcje odrabia pewnie mama, dzielnie stawiając czoła codziennym multiwyzwaniom. W książce mamy garść dowcipnych opisów logistyczno-wychowawczych wirtuozerii oraz efektywnego manipulowania zasobami w wykonaniu Justyny. Wyrazy uznania należą się również tacie, który nie tylko stara się zapewnić rodzinie ważną część „zasobów”, ale dba o to, by być aktywnym tatą, kiedy to tylko możliwe.

„Progenitura” Walczaków nie ma wyboru. Czeka ją przyśpieszony proces dorastania. Mama i tata nie mogą być na każde zawołanie. Miłość i uwaga choć mnożone, są przede wszystkim dzielone. Podział obowiązków, dyżury i wspieranie (a z czasem i zastępowanie) mamy w wielu domowych pracach, wychodzi dzieciakom na dobre. Kochają się na zabój i kiedy trzeba, bez zastanowienia stają za sobą murem. Opieka nad młodszym rodzeństwem to dla nich inwestycja w rodzinną przyszłość.

Walczakowy kosmos to miejsce niezwykłe. Ciepłe i radosne. Tu nie ma mowy o nudzie. Nie ma też czasu na niepotrzebne rozmyślania. Jest tu i teraz, do dziesiątej potęgi!

Justyna Walczak „Dom pełen kosmitów”

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Natalia Małozięć
Absolwentka Wydziału Filozoficznego UJ. Psycholog dziecięcy i trener twórczości. Komponuje i prowadzi zajęcia dla dzieci. Od 2 i pół roku po uszy zanurzona w macierzyństwie. W codziennym ogarnianiu rzeczywistości pomagają jej poczucie humoru, marzenia i opisywanie tego, co się dzieje.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail