Czego szukasz

Jak napisać dobre CV? Liczą się 3 sekundy

Pracodawca ma niewiele czasu, by przekonać się, że warto zaprosić cię na rozmowę kwalifikacyjną. Co liczy się najbardziej w przygotowaniu dobrego CV? Co powinnaś koniecznie napisać, a o czym już nie? Jak „wytłumaczyć” się z nieobecności na rynku pracy, jeśli masz małe dziecko i do tej pory byłaś z nim w domu?

Liczą się pierwsze 3 sekundy!

Czasy się zmieniają, a wraz z nimi też potrzeby firm i osób z działu HR. Kiedyś wystarczyło napisać ile doświadczenia posiada się w danym zawodzie – dzisiaj to zdecydowanie za mało. Ponoć pierwsze 3 sekundy decydują o tym, czy pracodawca/rekruter zwróci uwagę właśnie na twoją aplikację. Co więc możesz zrobić, żeby go do siebie przekonać?

Na początek – zaprezentuj się!

Nie chodzi mi o napisanie „cześć, jestem Zosia i chcę u Ciebie pracować, wybierz mnie!”. Mam na myśli profesjonalne i bardzo ogólnikowe rozpisanie kilku zdań o tym, w jakim kierunku zmierza twoja kariera zawodowa oraz dlaczego szukasz pracy w konkretnym zawodzie/branży. To wystarczy – oczywiście na początek.

Obok opisu warto umieścić swoje zdjęcie, eleganckie i skromne. Jeśli zależy ci na pracy i wymagającej posadzie – zrób sobie sesję biznesową, po której będziesz mieć idealne zdjęcia do oficjalnych prezentacji. Odpadają zupełnie zdjęcia z wakacji, selfie i inne takie, które zamiast cię zaprezentować – zniszczą twoją karierę w niespełna 3 sekundy.

Jestem „niepracującą” mamą… i co teraz?

Wiele z nas, mam, wracających do pracy po urlopie macierzyńskim ma ogromny dylemat – jak zaznaczyć w CV to, że przez niemalże rok nigdzie nie pracowałam? Liczy się szczerość. W tym krótkim wstępie umieszczonym obok zdjęcia zawsze możesz napisać „Przez rok przebywałam na urlopie macierzyńskim, podczas którego szkoliłam się i uzupełniałam swoją wiedzę, pozwalającą mi podjąć pracę na XXXX stanowisku”.

Pracodawcy nie boją się twojej „dziury” w życiorysie, czy małych dzieci. Oni martwią się, czy podołasz postawionym przed tobą zadaniom i czy twoje umiejętności są nadal na wysokim poziomie, adekwatnym do tego, jakie były przed urlopem macierzyńskim. Jeśli jeszcze na nim jesteś – warto pomyśleć o tym, co mogłabyś zrobić dla siebie i swojej kariery zawodowej. Być może znajdziesz jakiś ciekawy kurs on-line, dzięki któremu spokojnie przypomnisz sobie wiele ważnych informacji lub nauczysz się czegoś zupełnie nowego? Nie chodzi tu o ogrom poświęcanego czasu – istotne jest to, aby nie „wypaść z obiegu”.

Odwrócona chronologia

Dużo łatwiej czyta się CV, w których doświadczenie zawodowe, czy skończone szkoły umieszczone są w kolejności od najświeższej, do najstarszej. Dzięki temu pracodawca ma jasny komunikat – co robiłaś przez ostatnie lata. I właśnie to się dla niego najbardziej liczy.

Nie warto wpisywać wszystkich miejsc pracy, szkół podstawowych, czy gimnazjów. Jeśli pracowałaś gdzieś 2 dni i zdobyta wiedza oraz doświadczenie nijak mają się do stanowiska, na jakie aplikujesz – nie marnuj czasu rekrutera. On od razu wyłapie takie błędy i może niesłusznie cię ocenić – jako osobę, która nie ma się czym pochwalić i w żaden sposób nie potrafi zachęcić do podjęcia decyzji o rozmowie kwalifikacyjnej lub zatrudnieniu na dane stanowisko.

Obowiązki

Pamiętaj o wypisaniu głównych obowiązków, jakie pełniłaś na danym stanowisku. Nie trzeba wypisywać wszystkiego – liczy się to, co było najważniejsze i może zainteresować przyszłego pracodawcę. Najlepiej zrobić to w formie 3-4 krótkich myślników, dzięki którym osoba czytająca nasze CV dostanie jasny przekaz – co robiłaś i co może przydać się w nowej pracy.

Skraca to znacznie czas, jaki rekruter musiałby poświęcić na ustalenie, co już potrafisz robić, a czego trzeba cię nauczyć. To również decydujący czynnik – bardzo często liczy się to, czy pracodawca jest w stanie szybko przystosować pracownika do nowych zadań i pełnienia określonej funkcji.

Kursy i szkolenia

Warto wpisać wszystkie kursy i szkolenia, jakie mogą okazać się istotne przy objęciu danego stanowiska. Jeśli posiadasz jakieś certyfikaty – pochwal się, napisz o nich! To bardzo pozytywnie wpływa na wizerunek i często okazuje się być ważnym czynnikiem, dzięki któremu dostajesz zaproszenie na rozmowę lub etat.

Umiejętności

Zastanów się szczerze – co mogłabyś zaoferować przyszłemu pracodawcy? Jakie programy komputerowe znasz i w jakim stopniu, jakie cechy charakteru mogą pomóc ci w pracy na danym stanowisku i co już potrafisz robić? Dzięki temu dajesz rekruterowi jasny znak – jestem dobra w tym i tamtym, jeśli z czymś innym radzę sobie słabiej – moimi mocnymi stronami postaram się to „nadrobić”.

Znajomość języków

Tutaj zaczyna się tak naprawdę największy problem… Wiele osób „na oko” wpisuje poziom znajomości języków obcych. Niestety – rekruterzy bardzo często sprawdzają to poprzez testy językowe lub rozmowy z native speakerem. Wstyd więc wtedy polec! To nic nie da, że wpiszesz coś, co nie jest prawdą. Nie przyniesie ci to żadnych korzyści, a może spowodować, że stracisz szansę na wymarzoną pracę!

Pamiętaj – rekruterzy i pracodawcy to też ludzie 🙂 Oceniają, oczekują, ale przede wszystkim rozumieją. Nie powinno Cię przerażać, że nie masz długoletniego doświadczenia, czy wielu przebytych kursów… Bądź szczera, realnie oceń swoje szanse i pokaż się z jak najlepszej strony. To recepta na sukces!

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Mama 4-letniej Mai i 2-letniego Radka. Z zamiłowania blogerka, dziennikarka magazynu branżowego i marketingowiec. Na co dzień zajmuje się wieloma rzeczami - cały czas poszukując swojej drogi zawodowej. Stara się jednak aktywnie wspierać innych - szczególnie poprzez pracę w swojej firmie - Sukcesomanii, gdzie wraz ze wspólniczką zajmują się doradztwem zawodowym i biznesowym.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie