Czego szukasz

Jak efektywnie pracować z domu – 3 sposoby na samodyscyplinę

Elastyczność to z pewnością jedna z pierwszych myśli, jakie przychodzą Ci do głowy, gdy myślisz o pracy z domu. Jako mama doskonale wiem, że elastyczność w pracy bardzo się przydaje, szczególnie gdy dzieci są jeszcze małe. Ale… praca z domu wymaga samodyscypliny. Choć zdajesz sobie z tego sprawę, trudno jest ją od siebie wyegzekwować. Są jednak sposoby, aby wyćwiczyć tę umiejętność.

  • Małgorzata Kowalczewska - 06/06/2016
Kobieta pracuje w domu przy laptopie

Praca z domu, a samodyscyplina

Elastyczność to z pewnością jedna z pierwszych myśli, jakie przychodzą Wam do głowy, gdy myślicie o pracy z domu. Jako mama doskonale wiem, że elastyczność w pracy bardzo się przydaje, szczególnie gdy dzieci są jeszcze małe. Niezależnie od tego, czy pracujecie na etacie i pracodawca od czasu do czasu daje Wam możliwość pracy zdalnej, czy też prowadzicie własny biznes i dom jest Waszym miejscem pracy, praktyka pokazuje, że tego typu rozwiązanie ma swoje plusy, ale jest też wyzwaniem. No bo jak tu zabrać się do zadań, jeśli w kuchni czeka dobra kawa, na około bałagan, pranie wysypuje się już z kosza, a w lodówce nie ma nic na obiad… To i tak „spokojne” rozpraszacze, bo zakładam, że dzieci są w przedszkolu/szkole/z opiekunką.

Praca z domu wymaga samodyscypliny.

Choć zdajemy sobie z tego sprawę, trudno jest ją od siebie wyegzekwować. Są jednak sposoby, aby wyćwiczyć tę umiejętność.

Zacznijmy od tego, czym tak naprawdę jest samodyscyplina.

Samodyscyplina to umiejętność świadomego kontrolowania własnego zachowania i realizacji wcześniej wyznaczonych zadań/celów, pomimo przeszkód takich jak: czynniki zewnętrzne (inne osoby, otoczenie, warunki atmosferyczne itp.), czy osobista niechęć do czegoś.

Energia

Choćbyśmy nie wiem jak próbowali, nie uda nam się efektywnie pracować, jeśli zabraknie nam energii. Dbałość o jej odpowiedni poziom jest podstawą ćwiczenia samodyscypliny. Z czasem, gdy w różnych sferach życia będziemy już potrafili kontrolować swoje zachowanie, poziom potrzebnej energii nie będzie już tak wysoki, ponieważ działanie będzie nawykowe.

Teraz jednak warto zadbać o to, by codziennie dostarczyć sobie odpowiednią dawkę mocy. W tym celu: jedz zdrowo i śpij. Sen jest ważny, bo regenerujemy organizm w najlepszy z możliwych sposobów. Warto zatem zadbać o odpowiednią ilość godzin wypoczynku. Gdy już się wyśpimy, nasz organizm potrzebuje jeszcze odpowiedniej dawki glukozy – ale nie chodzi tu o słodycze, ale o produkty z niskim indeksem glikemicznym, czyli na przykład: owoce i warzywa, kuskus, chleb orkiszowy, zielony groszek, żurawina, biała fasola, makaron al dente, dziki ryż, siemię lniane, suszone pomidory, chrupkie pieczywo. Glukoza jest w tej postaci przyswajana powoli i powoli się uwalnia, co korzystnie dawkuje nam energię.

Małe kroki, duże zmiany

Jeśli chcesz ćwiczyć samodyscyplinę, nie zaczynaj od trudnych zadań. To kuszące, no bo przecież to „pracowe” zadania są tu najważniejsze. Samodyscyplina z pewnością pozwoli nam efektywnie pracować z domu, ale gdy od razu będziemy planować i starać się wytrwać w założonych celach zawodowych, jedyne co osiągniemy to zwiększony poziom frustracji. O naszej samodyscyplinie decyduje siła woli – i to ją musimy wzmocnić. Być może trudno będzie Wam w to uwierzyć, ale badania prowadzone przez amerykańskiego psychologa społecznego, Roya Baumeistera, dowiodły, że praca nad drobnymi przyzwyczajeniami przekłada się w sposób znaczący na kształtowanie samodyscypliny w ważnych obszarach. Pisząc drobne przyzwyczajenia, mam na myśli np. codzienne ścielenie łóżka, trzymanie porządku na biurku, pilnowanie, by z naszych wypowiedzi usunąć wtrącenia takie jak: „y-y”, „jakby”, „że tak powiem”, zmuszanie się do korzystanie z lewej ręki (gdy jesteśmy praworęczni) przy myciu zębów, czy dbanie o prawidłową postawę (proste plecy, częste ćwiczenia karku, gdy siedzimy przy komputerze). Ćwiczenia w tych mało znaczących obszarach naszego życia sprawiają, że dużo łatwiej będzie nam mobilizować się do pracy, czy innych, mało przyjemnych czynności.

Automotywacja

Przechodząc teraz do tych ważnych i trudnych zadań wymagających samodyscypliny, warto zastanowić się nad naszą motywacją. Już jako dzieci chętniej zabieraliśmy się za sprzątanie, gdy czekała na nas jakaś nagroda. Dlaczego więc teraz nie wyznaczyć sobie nagrody za sfinalizowanie projektu? Jeśli natomiast wiemy, że dopóki nie mamy nad sobą bata, nic nie zrobimy, pomóc nam może zobowiązanie finansowe i terminowe. Wyznaczmy konkretną godzinę i karę za jej niedotrzymanie. Powinna to być określona kwota, którą będziemy wpłacać na wcześniej wybrany cel (np. dobroczynny). Warto też zdawać sobie sprawę, że skupienie na przyszłości zdecydowanie bardziej pomaga nam zachować samodyscyplinę niż myślenie o teraźniejszości. Mając zatem zadanie do wykonania, zadaj sobie pytanie „Dlaczego chcę to zrobić?” i pomyśl o skutkach w dalszej perspektywie. Analizowanie typu „Jak mam to zrobić?” na etapie początkowym sprawia, że myślimy o teraźniejszości i nasza automotywacja maleje.

Samodyscyplina to ogromne wyzwanie. Dojdziemy do niej najlepiej metodą małych kroków.

Nie bądźmy dla siebie zbyt surowi – warto zachować pewną dozę elastyczności i spokoju. Na etapie, gdy pracujemy nad silną wolą, nie zawsze musimy terminowo osiągać wyznaczone cele. Ważne jednak, byśmy widzieli poprawę w naszym zachowaniu. Gdy będziemy pamiętać o odpowiedniej dawce energii, ćwiczeniach opartych na drobnych zmianach oraz wzmacnianiu swojej motywacji, z czasem praca z domu będzie dla nas coraz łatwiejsza.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Małgorzata Kowalczewska
Coach, socjolog, specjalista ds. PR, mama 2 dzieci, zafascynowana efektywnym działaniem (w tym temacie piszę bloga www.insade.pl), psychologią społeczną, możliwościami ludzkiego umysłu. Uwielbia chodzić po górach, jeździć na nartach i leniuchować w Borach Tucholskich.
Podyskutuj

Czy dziecko przekreśla karierę? Wcale nie!

Ciąża to czas szczególny, a zarazem nośny temat, wokół którego jednak narasta wiele mitów. Jeden z nich mówi o zmniejszeniu zdolności intelektualnych lub nawet pewnym regresie, któremu czoło muszą stawić wszystkie przyszłe mamy. Nic bardziej mylnego! Co więcej, wykorzystanie błogosławionego stanu na naukę i doszkalanie się to najlepszy sposób, w jaki można spożytkować okres oczekiwania na przyjście naszego dziecka.
  • Małgorzata Słoma - 16/04/2019
kobieta w ciąży czyta książkę

Jesteś w ciąży? Twój mózg pracuje wydajniej!

Wydaje się, że biologicznie nie ma lepszego czasu dla kobiety na podnoszenie swoich kompetencji zawodowych i zdobywanie wiedzy jak okres ciąży. Może to brzmieć jak demagogia, szczególnie dla tych z nas, które wciąż wspominają bądź nadal przeżywają nudności, osłabienie czy wahania nastrojów.

Prawda jest jednak taka, że choć z naturalnych przyczyn ciąża często osłabia organizm, ma jednocześnie niesamowicie zbawienny wpływ na procesy myślowe. Wraz ze zmieniającym się ciałem także i mózg „przeprogramowuje” się, przygotowując tym samym na przyjście potomka. Organizm przyszłej mamy przechodzi prawdziwą hormonalną rewolucję, która pozytywnie oddziałuje na mózg, stymulując jego funkcjonowanie m.in. poprzez wyostrzanie się zmysłów, rozwijanie spostrzegawczości oraz podzielności uwagi. Celem tych zmian ma być przygotowanie kobiety do trudnej sztuki zorganizowania czasu, gdy na świecie pojawi się wyczekiwany maluch.

Dobre rozwiązanie dla przyszłych mam, którym okres ciąży upływa w większym stopniu na zwolnieniu chorobowym lub po prostu siedzeniu w domu to właśnie nauka, która z jednej strony jest lekiem na nudę, z drugiej zwiększy atrakcyjność zawodową kobiety. Wiele kobiet decyduje się w tym czasie na podszlifowanie języka obcego lub poznanie nowego, udział w szkoleniach i kursach, które rozszerzają ich horyzonty czy samodzielne dokształcanie się z wybranych dziedzin.

Ciąża i kariera?

Czy znaczy to jednak, że panie w stanie błogosławionym zmuszone są do ciągłego biegania między uczelnią a domem? Absolutnie nie! Obecnie, żądne nowej wiedzy ciężarne mogą wybierać wśród szeregu dostępnych metod, pomagającym im w przyswajaniu wiadomości.

Największy w tym udział ma rozwój nowych mediów i rynku nowych technologii, dzięki którym zdobywanie informacji i dokształcanie się stało się nie tylko bardziej dostępne, ale również niezwykle komfortowe i… sympatyczne. Bo któż zaprzeczy, że np. uczenie się języka obcego, słuchając audiobooka podczas spaceru nie jest połączeniem przyjemnego z pożytecznym? Albo uczenie się podczas kursu e-learningowego, który można włączyć i przerwać o dowolnej porze dnia i nocy?

Zaletą szkoleń on-line jest, oprócz wygody, możliwość dopasowania ich stopnia zaawansowania do poziomu wiedzy kursanta. Ponadto w przypadku pozytywnego przejścia danej ścieżki szkoleniowej, względnie zaliczenia egzaminu końcowego, uczestnik otrzymuje certyfikat poświadczający zdobyte przez niego umiejętności, które może śmiało dodać do swojego CV i zapunktować tym samym u obecnego bądź przyszłego pracodawcy.

Ty sobie lepiej odpocznij…

Wydaje się, że ciąża, zwłaszcza spędzona w domowym zaciszu, to okres zmniejszonej aktywności kobiety, w tym również intelektualnej. Nacisk społeczeństwa na to, by przyszła mama dużo odpoczywała, nie nadwyrężała się, często prowadzi do absurdalnej sytuacji, w której ciężarna zaczyna czuć się w obowiązku… nic nie robić czy wręcz się nudzić.

Warto wyprowadzić przyszłe mamy z tego błędnego toku myślenia i podpowiedzieć im, że czas oczekiwania na potomstwo mogą spędzić konstruktywnie, z pożytkiem nie tylko dla dziecka, ale i dla siebie, nabywając nowe umiejętności, a nawet przekwalifikowując się. Oferta dostępnych na rynku kursów i szkoleń e-learningowych i pomocnych w nauce e-booków niemal z każdej dziedziny jest na tyle obszerna i interesująca, że każda kobieta z łatwością znajdzie coś odpowiedniego dla siebie.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Małgorzata Słoma
Jest doświadczoną i pełną pasji edukatorką pracującą dla firmy teb.pl, która po dniu spędzonym w biurze wraca do domu, gdzie z radością i uśmiechem stawia czoła swojej drugiej, pełnoetatowej pracy, jaką jest wychowywanie swoich dwóch córeczek, Basi oraz Jagody.
Podyskutuj

Bycie mamą to styl życia

Różnorodność w biznesie to temat ważny i bardzo popularny. Czy dotyczy on także nas - rodziców? Dotyczy, a jakże! Jak się okazuje status rodzinny mieści się w kategorii "różnorodność", o którą tak się dba, szczególnie w dużych firmach. Dlaczego zatem czasem jeszcze ukrywamy fakt bycia rodzicem? I czy to w ogóle jest możliwe? Zapraszamy do lektury felietonu Moniki Sońty, która słuchając o środowiskach LGBT, odkrywa ważną prawdę o byciu mamą!
  • Monika Sońta - 09/04/2019
mama z małym dzieckiem na rękach

Raczej o tym nie wspominaj

Opowiem Wam o wydarzeniu, na którym poczułam, że bycie mamą to bycie w korporacyjnej mniejszości. Nie, nie dlatego, że w środowiskach zawodowych nie ma mam, ale dlatego, że zazwyczaj się nie uzewnętrzniają.

„Zatrzymywanie w sobie” bycia rodzicem, tak jak każde ukrywanie siebie wpływa na biznes. Prosta zasada: nie jesteś efektywna na 100% w miejscu, w którym musisz ukrywać ważną część siebie.

Mit work&life balance

Sami tworzymy mity. Nawet je ładnie nazywamy. Na przykład koncepcja podziału pionową kreską życia na strefę zawodową i prywatną (work&life balance)… jakby zmycie makijażu i zmiana kapci na domowe odcinała Cię całkowicie od tego, czym żyjesz przez osiem godzin dziennie. Tak nie jest. Te strefy zbyt mocno przenikają się w naszych głowach.

Niecodzienne porównanie …

Jestem w Dublinie, w siedzibie Google – korporacji, docenianej za utrzymywanie startupowej mentalności.  Właśnie trwa pierwsze Diversity Forum (Forum Różnorodności), skierowane głównie do środowisk LGBT w firmach technologicznych. Odczytam nazwy z kilku identyfikatorów: LinkedIn, Facebook, Twitter, Dropbox …

Temat stricte biznesowy: „Why coming out is good for business?”.  (w bardzo wolnym tłumaczeniu: „Dlaczego odkrycie dotychczas utajonej cząstki siebie jest dobre dla biznesu?”).

Od czterdziestu minut siedzę i słucham. Przyszłam z ciekawości. Jako przedstawicielki „mainstreamu”, trwająca na scenie dyskusja o LGBT nie dotyczy mnie bezpośrednio.

A jednak!

W odniesieniu do mojej rzeczywistości – rzeczywistości mamy, mogę podpisać się pod wszystkimi wnioskami z dialogu… (które omówię w kolejnym artykule ;-)). Wróćmy jednak do podstaw i rozumienia różnorodności (żeby coś wspierać i mierzyć, trzeba ustalić lokalną definicję).

„Lifestylowa” różnorodność

W polskich firmach spłaszczamy różnorodność do pojęć: rasa, płeć, wyznanie, preferencje seksualne. Zapożyczamy ze Stanów coś, czego nie przełożymy bezpośrednio na rynek polski… może z wyjątkiem płci i dyskusji o parytetach. A czy „naszą” współczesną różnorodnością na skalę masową nie jest po prostu styl życia i status rodzinny?

Kwestia dzieci (statusu rodzinnego)

Czasem sami wpychamy się w pułapkę niezrozumienia naszego wkładu w różnorodność firmy, robiąc coś wbrew swojej roli rodzinnej i momentu życiowego.

Czy będziesz autentyczna zgadzając się wyjazdową dyspozycyjność?

Być może tak, może przez pierwszy okres, kiedy wyjazd czy nowe wyzwanie będziesz traktowała jak chwilę odmiany. Na dłuższą metę, takie rozwiązanie nie będzie jednak ani w zgodzie z Tobą, ani efektywne dla projektu, nad którym pracujesz.

Wokół Ciebie jest wiele osób, które mają podobne dylematy – od Sheryl Sandberg i strategii „Lean In” zaczynając – i  które proponują systemowe podejścia do tematu.

Nie chodzi o to, żeby epatować swoim statusem rodzinnym czy przynależnością do określonej grupy, ale są takie mniejszości, gdzie nie da się postawić granicy, bo styl życia prywatnego i zawodowego po prostu na siebie wpływają.

A Ty co myślisz na ten temat?

c.d.n.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Monika Sońta
Mama wielowymiarowo aktywna: biznesowo - ekspert komunikacji korporacyjnej; naukowo – doktorantka zarządzania; życiowo – promotorka uważnego spędzania czasu z dzieckiem, co widać po wpisach na blogu http://zmianaperspektywy.pl/ Mama małej Marceliny.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail