Czego szukasz

Ja się nie poświęcam, po prostu wychowuję – list od Moniki

Monika jest mamą dwóch dziewczynek, jedna z nich – Amelka, jest niepełnosprawna. Monika napisała do nas list, nie po to bynajmniej by się skarżyć, ale po to by opowiedzieć jak bardzo jej świat i jej życie zmieniły się po urodzeniu niepełnosprawnej córeczki. -Może to zabrzmi dziwnie, ale sytuacja, w jakiej się znalazłam paradoksalnie w wielu aspektach zmieniła moje życie na lepsze – pisze Monika. Chcesz wiedzieć dlaczego?

  • Listy do Redakcji - 01/11/2018
mama z córeczką przy oknie

Takich historii jak moja jest w Polsce tysiące. Jestem samodzielną matką dwóch córek. Po pierwsze taką naprawdę samodzielną (moi rodzice nie żyją, nie mam też rodziny w pobliżu). Nie lubię słowa samotna, bo się tak nie czuję. Zawsze mówię o samodzielności, nie o samotności. Po drugie moja młodsza córka jest niepełnosprawna. To właśnie jej pojawienie się wywróciło moje życie do góry nogami.

Niepełnosprawność w rodzinie

Z pewnością wiele osób pomyśli, że niepełnosprawność w rodzinie to ogromna tragedia. Ja w pierwszych dniach postrzegałam to podobnie. Teraz, po ponad dwóch latach patrzę na to inaczej. Może to zabrzmi dziwnie, ale sytuacja, w jakiej się znalazłam paradoksalnie w wielu aspektach zmieniła moje życie na lepsze. Od zawsze byłam histeryczką. Zawsze lekiem na wszystkie troski był płacz. Teraz nie płaczę. Zamiast tego szukam rozwiązań.

Nauczyłam się cieszyć z drobiazgów. Dostrzegam to, na co dawniej nie zwróciłabym uwagi. Nie tworzę czarnych scenariuszy. Nie ma potrzeby zamartwiać się na zapas. Prawdę mówiąc staram się nie wybiegać w przyszłość. Cieszę się tym, co mam tu i teraz.

Zaprzyjaźniłam się z moją kuchnią. Dawniej byłam tak skoncentrowana na życiu zawodowym, że gotowanie było wyłącznie przykrym obowiązkiem. Dziś gotuję, piekę ciasta, odkrywam przepisy mojego dzieciństwa. W kuchni odpoczywam. Każdego dnia uczę się nowych rzeczy. Staram się nie tylko być na bieżąco z tematami medyczno-rehabilitacyjnymi, ale również ze swoim zawodem, do którego mam nadzieję wrócę. Każdego dnia uczę się cierpliwości. Tu niespodzianka, bo okazuje się, że zbuntowana nastolatka wymaga więcej cierpliwości niż młoda.

Odkryłam w sobie umiejętności, o których nie miałam pojęcia. Tworzę kompozycje kwiatowe, torty z masą cukrową, lepię figurki z zimnej porcelany i gipsu. Nauczyłam się naprawiać drobne domowe usterki nie powodując przy tym pożaru ani powodzi. Wyremontowałam też własnoręcznie całe mieszkanie. No dobra, prawie całe. Łazienki na szczęście nie muszę. Może nie idealnie, może nie szybko, ale samodzielnie i przede wszystkim tanio.

Ja się nie poświęcam, po prostu wychowuję

W miarę potrzeb i możliwości wspieram innych rodziców dzieci niepełnosprawnych. Dzielę się wiedzą, którą już mam i podpowiadam tak zwyczajnie po ludzku jak zmienić myślenie o „inności” dziecka. Namówiona przez znajomych zaczęłam pisać bloga. Dzielę się nim swoimi doświadczeniami i wiedzą. Czasem bywam wredna, złośliwa, ale zawsze prawdziwa.

Nie jest to blog umęczonej, poświęcającej się biednemu dziecku matki. Ja się nie poświęcam. Po prostu wychowuję. Różnie mi to wychodzi. Raz lepiej, raz gorzej. Wiem, że popełniam błędy, ale staram się wyciągnąć z nich wnioski. Do matki idealnej mi daleko. Nigdy jednak nie powiedziałabym, że się poświęcam. Myślę sobie, że jeśli dla kogoś wychowanie dziecka czy dzieci jest poświęceniem, to zwyczajnie nie powinien ich mieć. Chyba, że chodzi o coś innego. O to, aby wszyscy podziwiali to poświęcenie, albo współczuli. Próbuję zrozumieć, ale nie potrafię.

Musiałam na ponad dwa lata zrezygnować z pracy ze względu na córkę. Zamiast się”poświęcać” staram się jednak ten czas dobrze wykorzystać. Oczywiście odliczam dni do powrotu do pracy, bo jest mi potrzebna dla zachowania równowagi psychicznej. Nie czuję się jednak z tego powodu szczególnie poszkodowana. Nadrabiam nocami lub w czasie kiedy córka jest rehabilitowana bez mojego udziału. Piszę, czytam, uczę się.

Naprawdę nie trzeba się poświęcać

Taki jest właśnie mój blog. Nietypowy, bo nie chcę się kreować ani na męczennicę ani na bohaterkę. Chcę zwyczajności. To jej czasem brakuje. Nie w moim życiu, bo jest całkiem normalne, ale w mediach. Brakuje mi pokazywania zwyczajnych niepełnosprawnych. Chcemy, żeby niepełnosprawni byli traktowani na równi z pełnosprawnymi i coraz częściej tak się dzieje. Z drugiej strony media prawie nie pokazują zwyczajności. Zamiast tego widzimy skrajności. Normą jest ukazywanie tragedii wynikających z niepełnosprawności. Osoby żyjące zwyczajnie to obowiązkowo bohaterowie. Taki też obraz wdrukowuje się społeczeństwu, które każdy przejaw normalności niepełnosprawnych będą odbierać jako wyczyn.

Chciałabym, żeby ludzie mieli świadomość tego, że niepełnosprawność nie musi ograniczać opisu do: biedny, pokrzywdzony, bohaterski, wyjątkowy, dzielny. Jest cała masa innych przymiotników, które można wykorzystać. Drażni mnie kiedy słyszę coś takiego w odniesieniu do młodej. Nie chcę, żeby dorastała próbując wpasować się w obowiązujące trendy kreowane przez media. Chcę zwyczajności. Biedna i pokrzywdzona nie jest i nie będzie, a bohaterką być nie musi. Jeśli już, to niech na to miano zapracuje czymś konkretnym, a nie samym orzeczeniem o niepełnosprawności.

Boję się takiego ogłupiającego wzorca. Dlatego piszę. Gdzieś z tyłu głowy jest plan na książkę. Powoli nabiera kształtów. Może to będzie mój pomysł na biznes. Może zamiast szkolić pracowników, bezrobotnych i dorosłe osoby niepełnosprawne zacznę szkolić rodziców dzieci niepełnosprawnych.

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Bolesne, drobne urazy wśród dzieci

Ból jest obronną reakcją fizjologiczną organizmu na pochodzący z zewnątrz drażniący bodziec. Odczuwanie bólu jest zależne od wyspecjalizowanych struktur – receptorów bólu, zwanych nocyceptorami. Ból może pojawiać się z różnych przyczyn. Wśród dzieci powstaje on często na skutek drobnych urazów w czasie zabaw i gier. Nie należy bagatelizować problemu w takich przypadkach, dlatego każdy uraz powinien być opatrzony i dokładnie przeanalizowany.
  • Alicja Zielińska - 26/05/2020
mama opatruje córce kolano

Przyczyny bólu

Wśród dzieci ból pojawia się – oprócz innych rzadkich powodów – często na skutek drobnych urazów. Uraz unerwionej okolicy, np. skóry, skutkuje kaskadą impulsów elektrycznych rozpoczynających się w receptorze bólu, przebiegających przez tylne rogi rdzenia kręgowego, aż do kory czuciowej w obrębie mózgowia.

Impuls elektryczny może w następnej kolejności przebiec do ruchowych włókien nerwowych, co skutkuje pojawieniem się szybkiego odruchu, takiego jak ucieczka ręką od gorącej powierzchni. Sam ból w momencie zdarzenia pozwala zatem na adekwatną reakcję organizmu dziecka na potencjalnie groźny czynnik.

Bodźcem pobudzającym receptory bólu może być każdy drobny uraz w trakcie zabaw. Fizjologiczny odbiór impulsu zasadniczo nie różni się bardzo bez względu na to, czy wywołujące efekt zdarzenie to upadek z roweru, czy pełna poświęceń interwencja bramkarza podczas meczu w piłkę nożną. Bez względu na przyczynę bólu zawsze niezbędna jest reakcja opiekuna mająca zapobiec uczuciu dyskomfortu. Należy pamiętać, że uczucie bólu zależy od wielu czynników. Nie zmienia to faktu, że każdy ból sprawiający nieprzyjemne doznania należy łagodzić.

Łagodzenie bólu

Najistotniejszym elementem łagodzenia bólu jest prewencja. Przygotowanie odpowiednich warunków do zabaw ruchowych dziecka, czy to poprzez sprawdzenie sprawności sprzętu sportowego, czy wyznaczenie bezpiecznej przestrzeni do zabawy jest kluczowym aspektem pozwalającym ograniczyć pojawienia się bólu. Nie do przecenienia jest nawyk stosowania adekwatnej do uprawianego wysiłku odzieży ochronnej.

Utrzymanie skóry w dobrej kondycji

Podczas aktywności fizycznej dziecka warto zapewnić mu bezpieczeństwo, ale również zadbać o jego skórę. Warto skorzystać z preparatu, który w składzie posiada naturalne składniki. Przykładem takiego preparatu jest emulsja żelowa Fastum Junior, która zapewnia skórze komfort i pozwala utrzymać ją w dobrej kondycji.

Emulsja zawiera m.in. trokserutynę, która chroni naczynia krwionośne, a także składniki kojące skórę jak boswellia czy bromelaina. Dodatkowo w składzie jest mentol, który chłodzi i przynosi natychmiastową ulgę. Preparat szybko się wchłania i nie pozostawia tłustych plam. Jest niezawodnym pomocnikiem każdego rodzica, dlatego warto, aby na stałe zagościł w każdej domowej apteczce.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: partnera portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Alicja Zielińska

Video: Jak wspierać dzieci w nauce?

Do końca roku szkolnego został tylko miesiąc. Ostatni miesiąc zdalnej nauki i wszystkich trudów z nią związanych. Jak w pełni sił przetrwać ten czas, a przy tym być wsparciem dla dziecka i pomóc mu w trudach edukacyjnych? Oglądnij wideo i poznaj rady ekspertki.
  • Agnieszka Wadecka - 26/05/2020
Chłopiec i dziewczynka siedzą na sofie i uczą się na laptopie

W wyniku pandemii dzieci i rodzice muszą mierzyć się z zupełnie nową rzeczywistością i obowiązkiem jakim jest nauka w domu, czasem zdalna a czasami zupełnie samodzielna. Najczęściej zadania mają po prostu termin do kiedy trzeba je wysłać do oceny. Mimo, iż brakuje sił i motywacji to pocieszający jest fakt, że znajdujemy się na ostatniej prostej. Zapytaliśmy naszego gościa, co zrobić by przetrwać ten czas.

Przeczytaj: Jak wesprzeć dziecko w nauce zdalnej.

Nauka w dobie koronawirusa okiem ekspertki

Ewa Moskalik – Pieper miała przyjemność rozmawiać z Elżbietą Manthey
właścicielką, dziennikarką i blogerką Juniorowo, ale także mamą dwójki dzieci w wieku szkolnym. Nasz gość chętnie dzieli się swoim doświadczeniem oraz radami dla innych rodziców.

Jak przeżyć ostatni miesiąc szkoły i wspierać dzieci w nauce?

Zapraszamy Was na LIVE, pt.: Jak przeżyć ostatni miesiąc szkoły i wspierać dzieci w nauce?Bądźcie z nami w czwartek 21.05.2020 o godz. 20:30❗️Został nam jeszcze miesiąc nauki zdalnej. Pewnie wielu z Was coraz trudniej przychodzi motywowanie dziecka do pracy. Jak przetrwać ten ostatni miesiąc i dać naszym dzieciom maksymalne wsparcie?Naszym gościem będzie Elżbieta Mantheywłaścicielka, dziennikarka i blogerka Juniorowo. ❓Poszukamy odpowiedzi na pytania:- jak zachęcać dzieci do nauki?- jak pomagać pokonywać trudności w nauce?- jak wspierać nastolatka, który nie chce współpracować?- jak mówić do dzieci, żeby chciały się uczyć?- co zrobić gdy nie potrafimy pomóc dziecku w nauce?- nie każdy rodzic ma kompetencje, cierpliwość żeby pomóc swojemu dziecku?- czy odpuszczać i jak radzić sobie potem z zaległościami?- dlaczego dzieci nie chcą pracować?Zapraszamy w czwartek 21 maja o 20:30! Bądźcie z nami LIVE! 🙂Do zobaczenia! 🙂

Opublikowany przez Mamo Pracuj Czwartek, 21 maja 2020

Zobacz także: Jak dbać o kondycję fizyczną w czasach kwarantanny.

Na jakie pytania znajdziesz odpowiedź w filmie?

  • Jak zorganizować dziecku naukę w domu?
  • Jak zainteresować dziecko tematem?
  • Jak je motywować do pracy?
  • Jak działać z nastolatkiem a jak z młodszym dzieckiem?
  • Jak zrozumieć potrzeby i emocje dzieci w czasie pandemii?
  • Jakie metody zastępcze mogą wykorzystać rodzice?
  • Z jakich źródeł pomocniczych warto korzystać?
  • Czy należy odpuszczać dziecku obowiązki czy nie?
  • Dlaczego dzieci nie chcą się uczyć?
  • Jak zaplanować wakacje z dziećmi? (Czy da się to zrobić już teraz?)

Masz już dość izolacji? Poznaj pomysły na małe przyjemności w czasach pandemii.

Zdjęcie: Storyblocks

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Wadecka
Szczęśliwa żona i mama czwórki dzieci. Macierzyństwo to jej największa pasja, motywująca do rozwoju i działania. Z przyjemnością oddaje się pisaniu. Kocha muzykę, kino i dobre jedzenie. Lubi śledzić trendy i wprowadzać je w życie. Zawodowo początkująca, ale z apetytem na sukces.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail