Czego szukasz

Do tanga trzeba dwojga. Jak być razem i nie zwariować?

Dorota Kocot-Rzepka od dawna marzyła o stworzeniu start-upu. Gdy pojawiły się dzieci, pomyślała że to dobry moment, aby wystartować. Karolina Obremska i Katarzyna Gryl-Stopa, psycholożki, psychoterapeutki, dołączyły do Doroty i teraz razem tworzą nowy portal dla wszystkich tych, którym nie jest obojętne jak budować związek, jak go rozwijać i jak czerpać radość z bycia razem, na całe życie – motivita.pl. Poznajcie dziewczyny, które podpowiadają jak zatrzymać miłość…

  • Agnieszka Kaczanowska - 02/06/2016
Dwoje trzymających się zakochanych za ręce

Dziewczyny, jak to jest z tym byciem w parze, skąd się biorą konflikty, niedomówienia i wzajemne pretensje?

Karolina: Kiedyś pewna mądra kobieta powiedziała:

W małżeństwie trzeba dwóch rzeczy. Chęci żeby się udało i umiejętności pójścia na kompromis.

Nietrudno jest mieć rację, ale możesz ze swoją racją zostać sama. I z chęcią i z kompromisem miewamy problemy. Dziś tak łatwo mieć lepsze, szybsze, bardziej trafione, dostosowane do indywidualnych potrzeb klienta właściwie WSZYSTKO. Partnera też. Taki przekaz słyszymy. Jesteśmy kuszeni „że może niekoniecznie warto się starać i chcieć…”. Skoro nie tak trudno wymienić na… inny, lepszy model…

Często ulegamy pokusie forsowania na siłę swojej prawdy. Albo szukania prawdy obiektywnej. Bywa, że łudząco podobnej do tej naszej. I chcemy by Ona/On się pod nią podpisali. Umiera w nas, albo nigdy się nie rozwija zaciekawienie Tym Drugim. Zaciekawienie JEJ opowieścią, JEGO przeżyciem a nie swoją prawdą daje szansę na prawdziwy kontakt. Ale bywa, że atrakcyjniejsza od kontaktu jest moja racja. Dlatego łatwo przyjąć interpretację: on nie zmywa bo jest narcystycznym draniem, który ma gdzieś moje uczucia. Niż uznać, że żeby np. zarabiać przyjemne pieniądze w ( które wydajemy razem) jest potrzebny umysł, który potrafi odlecieć w świat tak abstrakcyjny, wielopoziomowy i kontrolować go że nie zauważa się drobiazgów. Przemawia za tym fakt, że On nie mówi: pozmywaj. On nie myśli o naczyniach! On myśli: Wolałbym, żeby Ona była wypoczęta niż porządek w kuchni. Tylko, która z nas to przyjmie?

motivita_dorota_kasia_razem_640

Czyli warto rozmawiać?

Karolina: Odpowiem prowokacyjnie – Niekoniecznie. Rozmowy bywają przereklamowane. To hasło z naszych kubków, w które naprawdę wierzę.

To odpowiedź niepasująca do terapeuty…

Karolina: Żyjemy w świecie gloryfikacji komunikacji werbalnej, która przyjęła charakter niemal religijny. Mówię więc jestem! Naiwnie ufamy, że to kim jesteśmy najlepiej wyrazić słowami. Rozmawianie jest niezwykle ważne. Ale wiara w to, że to wystarcza do ekspresji siebie i rozwoju związku jest niebezpieczna. Napisano wiele o wyższości kompetencji werbalnych u kobiet. A przez obowiązujący kult werbalizacji, milczący bardziej ze swej natury mężczyźni są na pozycji oskarżonych o różne braki w wyrażaniu. Wychowałam się na wsi, tam przetrwał częściowo taki stary świat, w którym razem się też pracowało. Godzinami. Każdego dnia. Rozmawiało przy okazji wspólnej pracy. Ludzie z konieczności robili różne rzeczy razem.

Dziś wychodzimy do pracy z innymi, z obcymi. Wracamy zmęczeni do ergonomicznego mieszkania, ze zmywarką i musimy sprostać pytaniu co tu razem robić? Ok rozmawiać. Ale nasze ciało składa się z różnych części, nie tylko ust. Dlaczego w związku mielibyśmy wykorzystywać tylko aparat gębowy? Bo o uszach to już nie zawsze pamiętamy (śmiech). Często wspólne zrobienie kolacji,  oko puszczone w dobrym momencie czy nawet milczący nieco spacer albo piszcząca jazda na torze kartingowym  mogą dać więcej przyjemności i bardziej budować bliskość niż godziny rozmów.

Kasia: to ja muszę być przeciwwagą, i powiem, że czasem rzeczywiście rozmowy bywają przereklamowane, jednak więcej korzyści odniesiemy z rozmawiania niż z jego braku, bo jednak więcej osób ma kłopot z rozmawianiem, które buduje bliskość.  Dla mnie rozmowy są przereklamowane jeśli do niczego nie prowadzą. Gdy są tylko odreagowaniem emocji bez pomysłu na to, co dalej. Znamy wszyscy powiedzenie „czyny nie słowa”, idąc tym tropem, przereklamowana rozmowa to taka, gdy rozwiązania pozostają tylko  sferze słów, a nie prowokują działania, jakiejś zmiany na lepsze, gdy nie ma „czynów” po niej, gdy miłość nie wzrasta, ale więdnie.  Mówię tu o poważnych rozmowach, bo przecież są jeszcze te przelotne, informacyjne, zabawne…, ale to inna kategoria.

Może właśnie dobrym pomysłem jest równowaga pomiędzy rozmawianiem i działaniem. Gdy myślę o tym, przychodzą do mnie wspomnienia takich rozmów, w których poznawałam czyjąś historię, głębię przeżyć, byłam świadkiem zmagań wewnętrznych czy mówić, czy nie. Pamiętam uczucia jakie temu towarzyszyły: wzruszenie, zachwyt, poczucie bliskości. Trudno za tym nie tęsknić. Musimy pamiętać, że różnimy się od siebie, nie tylko płcią, temperamentem, osobowością, typem umysłu, doświadczeniami itd. Co oznacza, że dla każdego z nas optymalne proporcje rozmawiania i działania mogą być inne. Warto znaleźć w parze swój klucz do bliskości, czy to przez słowa czy działanie.

No a skąd pomysł na portal Motivita.pl – platformę wiedzy psychologicznej dla par – którą stworzyłyście… No właśnie dużo Was! Jak to się zaczęło?

Dorota: Jak to się zaczęło? Chyba ode mnie. Od dłuższego już czasu jestem zafascynowana intensywnym rozwojem branży internetowej, szczególnie szkoleń online. Zawsze lubiłam i chciałam się rozwijać, zdobywać wiedzę. Pojawianie się na świecie dzieci skłoniło mnie do poszukiwań sposobów na robienie tego w czasie, kiedy mogę i chcę. A wszystko na dobre zaczęło się w momencie, kiedy odkryłam platformę bezpłatnych kursów Coursera. Potem przyszła kolej na płatne kursy, głównie na rynku amerykańskim. Sama wydałam już na nie fortunę 😉 I podczas kolejnych szkoleń, coraz bardziej specjalistycznych, postanowiłam coś z tą wiedzą zrobić. Opowiadałam Kasi i Karolinie o możliwościach rozwoju biznesu internetowego. Z tych rozmów, wzajemnej inspiracji zrodził się pomysł stworzenia platformy wiedzy psychologicznej dla par. Nasza strefa wiedzy pozwala na zdobywanie wiedzy w komfortowych, anonimowych warunkach  (artykuły, ebooki, szkolenia on-line).

W naszym zamyśle Motivita ma działać w 2 nurtach:

  1. Rozwój związków – czyli inspirowanie do pogłębiania relacji, do wchodzenia „ na wyższy poziom”, zachęcanie do poszukiwań i pracy nad rozkwitaniem związku
  2. Pomoc związkom – czyli dostarczanie odpowiedzi na delikatne, czasem trudne pytania. To taki krok przed terapią. Zanim pojawią się poważne problemy.

Przyświeca nam hasło przewodnie: odkryj, zrozum, działaj.

I tak to się zaczęło 😉

Pytasz, czy jest nas dużo. I tak i nie. Trzon stanowimy w trójkę ale sukcesywnie zwiększa się grupa ekspertów współpracujących z nami. Do współpracy zaprosiłyśmy seksuologa, eksperta NVC (porozumienie bez przemocy), coachów oraz kolejnych psychoterapeutów. Zależy nam na wysokim poziomie merytorycznym.

motivita_kubki_dla_par_640

Portal, kubki, warsztaty… co jeszcze? Brzmi jak… dużo pracy.

Dorota: Rzeczywiście jest sporo pracy. Chyba więcej niż zakładałyśmy 😉 Ale tak jest z każdym nowym projektem. Planujemy skupić się na 3 obszarach:

  • szkolenia on-line,
  • rozbudowa portalu (artykuły, ebooki),
  • akcesoria dla par (kubki komunikacyjne, gry dla par).

Obecnie aktywnie poszukujemy partnerów, czyli ekspertów którzy dołączą do naszego zespołu.

Kasia: Dorota jest mózgiem naszego przedsięwzięcia, systematycznie zapalała nas pomysłem i podczas tych rozlicznych, inspirujących rozmów, wreszcie Motivita obrała kierunek „pary” i wkrótce wypłynie na szerokie wody.

To opowiedzcie proszę o tych kubkach. Jak wpadliście na to? Ja chętnie przetestuję na sobie i mężu – bo czasem to mam ochotę takim kubkiem w niego rzucić…

Dorota: Kubki, to pomysł Kasi. Pojawił się po warsztatach dla mam.

Kasia: Tak, ja prowadziłam te warsztaty. Tytuł „Jak miłość się zmienia po urodzeniu dziecka”. Zauważyłyśmy, że przy części poświęconej komunikacji, mamy wzdychały, śmiały się, komentowały. Ankiety pokazały również tą samą tendencję – wyjątkowe ożywienie przy tym temacie. Byłyśmy zaskoczone, bo przecież temat „oklepany”, każdy zna te zasady, ale jak się okazało, bardzo trudno wcielać je w życie. Potem rozmawiałyśmy jeszcze o tym przez  telefon i tak „od słowa do słowa” powstał pomysł na pomoc bezpośrednio w domu – kubki komunikacyjne dla Par. Potem wybór treści i debaty co ma być, co wyciąć, jaka grafika itd., aż wreszcie powstały, nasze pierwsze wspólne dziecko 😉

motivita_kubki_dla_par_zamowienie_640

A jak się dzielicie pracą. Piszesz my, a jak jest? Wypracowałyście sobie system współpracy?

Dorota: My czyli: Kasia, Karolina – psycholożki, psychoterapeutki, trenerki, taka nasza rada naukowa ;-). A ja jestem od szeroko rozumianej organizacji. Staram się prowadzić nasze działania jako projekt, czyli praca zgodna z harmonogramem i metodą kamieni milowych.

Kasia: Innym językiem mówiąc – Dorota trzyma nas w ryzach. Nigdy się o to nie posądzałam, ale bardzo mi to pasuje. Wyznacza ramy, a my malujemy wnętrze. To jest też bardzo ciekawe połączenie, bo każda z nas jest inna i obraz jaki powstaje jest mieszanką różnych stylów. Z mojej perspektywy te style się mocno uzupełniają, ale też podlegają życzliwej ocenie nas samych. Więc jest bardzo rozwojowo i twórczo.

A nie lepiej samemu robić coś niż jeszcze się użerać ze współpracownikami… Pytam zaczepnie, bo mamopracuj.pl nie istniałoby gdybym miała prowadzić je sama…

Dorota: Ja mam za sobą 10-letnie doświadczenie zawodowe wyniesione z korporacji, gdzie praca zespołowa jest czymś naturalnym. Wielokrotnie przetestowałam, że praca zespołowa, mimo wielu trudności, jest bardzo rozwojowa i pozwala na poszukiwanie optymalnych rozwiązań. Od początku wiedziałam, że szukam wspólników. Tylko problemem było dobranie sobie odpowiednich osób 😉 I wtedy pojawił się pomysł współpracy z Kasią i Karoliną.

Jaki jest Wasz zasięg. Czy para ze Szczecina może się do Was zgłosić? Gdzie prowadzicie warsztaty?

Dorota: Chcemy mieć zasięg ogólnopolski, co będzie możliwe za pomocą szkoleń on-line. Warsztaty stacjonarne prowadzimy na Śląsku. Terapię we własnych gabinetach dziewczyn Dąbrowa Górnicza, Rybnik.

A jak Ty sobie organizujecie czas? Ile godzin pracujecie? Jak z czasem dla rodziny? Jak wszystko łączycie?

Dorota: Bardzo trudne pytanie. Na pewno pracuję inaczej niż w korporacji, bo jednak mam możliwość elastycznego dostosowania zadań do możliwości. Cieszą mnie małe rzeczy: to że mogę odebrać syna z przedszkola, to że nie muszę brać dnia wolnego na festyn, to że nie znikam na kilkudniowe delegacje. Ale oczywiście, żeby pracować korzystam z pomocy innych: niania, babcie. Bez ich pomocy praca byłaby niemożliwa. Nie mam jednak przekonania, czy pracuję mniej. No i bezpieczeństwo finansowe jest nieporównywalne, na niekorzyść własnej działalności.

Gdybyście miały w dwóch zdaniach napisać dlaczego warto do Was zaglądać to odpowiecie?

Karolina: Nasz portal to taki przystanek kilka kroków przed gabinetem terapeutycznym. Propozycja dla osób chcących rozwijać związek i tych, które szukają wsparcia zanim będzie na tyle trudno, że potrzebna okaże się terapia. Staramy się by Motivita wzbudzała zaciekawienie. Zaciekawienie Nią, Nim, Nami. By zachęcać do poszukiwania, obmacywania wspólnej rzeczywistości, do smakowania jej bez założeń: Wiem o Nim/ O Niej wszystko! Wiem jaki/ jaka powinien być by było nam ze sobą dobrze. Trochę do wysadzenia w powietrze sztywnych, skostniałych przekonań i sposobów działania.

To jedyny portal, który warto czytać w łóżku!

motivita_w_akcji400

No tak 😉 Dziękuję bardzo za rozmowę! Mocno trzymam kciuki za start!

Rozmawiała Agnieszka Czmyr-Kaczanowska

Zdjęcia: własność motivita.pl – na pierwszy zdjęciu Dorota i Kasia a na ostatnim, Karolina.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów.  
Podyskutuj

Pomysły na lekkie obiady na upał

Lato w pełni! Słoneczko muska skórę, ale potrafi też porządnie przygrzać w głowę. Musimy wtedy pamiętać o tym by ją czymś osłonić i do tego dużo pić, No ale nie samą wodą człowiek żyje, czasem trzeba coś zjeść, bo nawet jak Wy nie macie apetytu to dzieci bywają głodne bardzo często, zwłaszcza jak się nudzą albo długo posiedzą w basenie. Mąż pewnie też zerka ostentacyjnie na lodówkę. Zapytałyśmy się na naszym facebook'owym profilu co gotujecie w upały. Zebrałyśmy Wasze odpowiedzi i serwujemy Wam garść kulinarnych inspiracji, idealnych na lato!
  • Agnieszka Wadecka - 08/07/2019
smaczny obiad na lato

Zupy na ciepło i na zimno

Wśród waszych odpowiedzi niejednokrotnie padały takie odpowiedzi jak chłodnik, gazpacho i zupy.

Lato obfituje w pyszne warzywa dlatego bez problemu zrobicie:

  • chłodnik z buraczków,
  • pomidorowe gazpacho.

Albo zupy:

  • kalafiorową,
  • koperkową,
  • krem z warzyw sezonowych lub
  • ogórkową na samodzielnie kiszonych ogórkach. Mniam!

obiad na słodko

Na słodko

Jesienią i zimą lubimy jeść gorące, półpłynne, rozgrzewające obiady. Pewnie gdy robi się o kilka stopni za gorąco to marzycie o chłodnym popołudniu i pysznej fasolce po bretońsku albo pikantnym gulaszu, prawda? No ale jednocześnie na samą myśl o gotowaniu takich gorących dań leje się pot.

Co w takim razie zrobić na obiad? Może coś na słodko?

  • zapiekany ryż z jabłkami i cynamonem,
  • ryż z truskawkami lub borówkami (o, mamo, smak dzieciństwa!),
  • owoce pod kruszonką,
  • serek z owocami lub domowy mus,
  • albo naleśniki?!

Klasyka gatunku

Wśród odpowiedzi nie brakło klasycznej letniej potrawy obiadowej czyli młodych ziemniaczków, najlepiej z koperkiem lub mizerią. Stawiacie też na szparagi albo z pyszną pieczoną rybkę z surówkami czyli obiad, który jednoznacznie kojarzy się z wypoczynkiem nad wodą.

Dla równowagi pani Ania napisała, że na obiad je… Oliwki i to w dużej ilości. I my takie gotowanie rozumiemy 😀

szparagi, ziemniaki i pomidory

Oryginalnie i oszczędnie

Na sam koniec zostawiam Wam kulinarne hity. Oto odpowiedzi pani Beaty i pani Katarzyny:

  • „Nic :D”
  • „Nic. Wtedy na dwa dni mam.”

Gdy temperatura wykracza ponad 35 stopni jest to najbardziej słuszne danie obiadowe.

Zdjęcie: Pixabay.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Wadecka
Szczęśliwa żona i mama czwórki dzieci. Macierzyństwo to jej największa pasja, motywująca do rozwoju i działania. Z przyjemnością oddaje się pisaniu. Kocha muzykę, kino i dobre jedzenie. Lubi śledzić trendy i wprowadzać je w życie. Zawodowo początkująca, ale z apetytem na sukces.

Urlop macierzyński w Polsce jednym z najdłuższych w UE

W najnowszym raporcie portalu ALEO.com - “Rynek pracy z kobiecej perspektywy” - możemy porównać długość urlopów macierzyńskich w całej Unii Europejskiej. Polska zajmuje piąte miejsce wśród państw, które gwarantują mamom najdłuższy pełnopłatny urlop macierzyński. Najdłużej z dzieckiem mogą zostać Bułgarki, aż 46 tygodni.
  • Dominika Wassermann - 11/06/2019
mama z malutkim dzieckiem na rękach

Urlop macierzyński to ważny czas dla dziecka

Po urodzeniu dziecka bardzo ważną kwestią jest, aby maluch był jak najdłużej z mamą. Wydawać by się mogło, że w pierwszych miesiącach dziecko głównie śpi i je, ale jest to niezwykle ważny okres w rozwoju małego człowieka. W tym czasie zaczyna kształtować się jego osobowość, sposób budowania relacji, poczucie bezpieczeństwa oraz poczucie własnej wartości, tego jak będzie postrzegał siebie.

Jak zatem rządy krajów Unii Europejskiej dbają o to żeby mamy miały czas dla siebie i nowo narodzonego potomka?

Długość urlopu macierzyńskiego w poszczególnych krajach znacznie się różni. W Polsce jest to 20 tygodni pełnopłatnego urlopu. Można go jednak przedłużyć wykorzystując urlop rodzicielski i w ten sposób być w domu z dzieckiem przez cały rok. Jednak przez te kolejne tygodnie będziemy otrzymywać tylko 60% wynagrodzenia.

Polska znajduje się w czołówce krajów UE jeśli chodzi o długość pełnopłatnego urlopu macierzyńskiego. Z dłuższego urlopu mogą korzystać Greczynki, Słowaczki, Chorwatki oraz Bułgarki. W Bułgarii jest to rekordowy czas aż 11 miesięcy. My znajdujemy się na piątym miejscu ex aequo z Estonią. W Estonii jednak sprawa wygląda nieco inaczej. Estonki mogą wziąć kolejne 146 tygodni wolnego i otrzymywać w tym czasie 44% wynagrodzenia sprzed porodu.

Urlop macierzyński – gdzie jest najkrótszy?

Wyprzedzamy w tym rankingu kraje skandynawskie. W Szwecji i Danii pełnopłatny urlop to zaledwie 10 tygodni.

Najkrócej w domu z dzieckiem mogą pozostać Portugalki – zaledwie 6 tygodni.

Średnia długość pełnopłatnego urlopu macierzyńskiego w UE wynosi 16,7 tygodnia.

Raport oparty jest o dane Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju.

Czy ma to wpływ na przyrost naturalny?

Co ciekawe badania statystyczne pokazują, że długość urlopu macierzyńskiego niekoniecznie pokrywa się z dzietnością. We Francji i Irlandii pełnopłatny urlop trwa kolejno 18 i 16 tygodni, a dzietność w tych krajach to prawie dwoje dzieci przypadających na każdą kobietę w wieku rozrodczym. Podobnie współczynnik dzietności wygląda w Szwecji – 1,78 i Danii – 1,75.

Najniższe wskaźniki płodności zanotowano na Malcie, w Hiszpanii, Włoszech, Cyprze, Grecji, Portugalii i Luksemburgu. Dzietność w tych krajach plasuje się między 1,26 a 1,39.

W Polsce współczynnik ten wynosi 1,48 i wzrósł o 5,2, co oznacza że w porównaniu z rokiem 2016 urodziło się w naszym kraju prawie 20 000 więcej dzieci.

Jednak w żadnym kraju Europy przyrost naturalny nie jest na tyle wysoki, żeby zapewnić zastępowalność pokoleń. Aby tak było współczynnik dzietności musiałby wynosić 2,1. To pokazuje, że Europa staje się kontynentem starych ludzi.

Ciekawe jest też, że w Stanach Zjednoczonych gdzie nie istnieje urlop macierzyński dzietność plasuje się na poziomie 1,72.

Najwyższy wskaźnik dzietności na świecie ma Niger – 7,1.

Zdjęcia: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Dominika Wassermann
Absolwentka Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego, oraz Liceum Plastycznego w Nowym Wiśniczu , która po dziesięciu latach postanowiła powrócić do zajmowania się grafiką komputerową. Prywatnie "zwierzolub", opiekunka 3 kotów, miłośniczka kuchni roślinnej, spędzająca wolny czas na rowerowych wycieczkach.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail