Czego szukasz

Czuję, że robię coś dobrego – mówi Eliza z Mama Zdrowie

Tematyka zdrowia zawsze była jej bardzo bliska, a od kiedy została mamą zainteresowała się nią jeszcze bardziej, do tego stopnia, że stworzyła portal mamazdrowie.pl, który jest nie tylko odpowiedzią na jej pasję, ale również na potrzebę wiedzy, jak radzić sobie w różnych sytuacjach. Wiedzy, którą chce się dzielić z innymi rodzicami. Poznajcie Elizę Hartenberg, mamę trójki dzieci i autorkę portalu z fachową wiedzą na temat zdrowia dzieci.

Elizo jesteś mamą trójki dzieci, która znalazła czas na prowadzenie portalu z rzetelną wiedzą na temat zdrowia dzieci www.mamazdrowie.pl/. Opowiedz jak to się zaczęło, kiedy i skąd pomysł na taki serwis?

Trójka dzieci to nie lada wyzwanie. Dużo pracy, radości i zabawy, czas wypełniony po brzegi. W tym wszystkim nie można zapominać o swoich pasjach i chować pomysłów do szuflady, w oczekiwaniu na lepsze czasy.

Tematyka zdrowia jest mi bardzo bliska. Odkąd mam dzieci interesuje się tym tematem jeszcze bardziej, po to aby wiedzieć co robić w różnych sytuacjach.

Kilkuletnia praca w Wydawnictwie Lekarskim PZWL, dostęp do fachowej wiedzy oraz kontakty z ludźmi z branży jeszcze bardziej przybliżyły mnie do tej dziedziny. Tak powstał serwis mamazdrowie.pl, który wystartował jesienią zeszłego roku.

Co można znaleźć na Twoim portalu i czym on się różni od innych o podobnej tematyce?

Na moim portalu znajduje się fachowa wiedza na temat zdrowia dzieci. Problemy zdrowotne omawiane są przez bardzo dobrych, doświadczonych lekarzy. Artykuły pisane są językiem jasnym i zrozumiałym dla każdego.

Jest wiele portali podobnych, to dobra konkurencja. Cenię ją i szanuję, mam nadzieję, że w przyszłości będziemy się wspierać.

Na moim portalu można znaleźć odpowiedzi na wiele pytań dręczących rodziców, wiedza jest aktualna, a poruszane tematy często odpowiadają na potrzeby moje i innych.

Oczywiście stale rozwijam portal i dokładam starań żeby przydatnych informacji było coraz więcej. Każdy rodzic na pewno znajdzie coś dla siebie.

Jak wygląda Twój rytm dnia? Jak dużo czasu i wysiłku wkładasz w prowadzenie serwisu?

Odpowiem dyplomatycznie – to zależy 🙂 To nie jest praca na cały etat, nie mogę zamknąć się na 8h w pokoju i pracować. Moje dzieci są jeszcze małe, potrzebują mnie.

Założyłam sobie, że nie będzie to praca za wszelką cenę, kosztem dzieci, rodziny, dlatego pracuję jak dzieci zasną, czyli wieczorami i nocami. Czuję, że robię coś dobrego, że ta praca ma sens, może pomóc wielu osobom, dzieciom, i że warto.

Masz jakieś swoje patenty na łączenie macierzyństwa i własnej działalności? Masz przecież trójkę dzieci, powiedz jak sobie radzisz z obowiązkami?

Tak, mam trójkę dzieci w wieku 8 lat, 2 lata i rok. Kocham je najbardziej na świecie, ale muszę robić coś poza tym – dla swojego zdrowia psychicznego :).

To jest moja pasja, praca i mam nadzieję, że również niebawem źródło dochodu. Jednak sama bym tego nie ogarnęła. Duże wsparcie otrzymuję od męża i rodziny, którzy pomagają mi przy dzieciach. Nie jestem Supermanką, która sama wszystko zrobi, przecież nikt nie jest.

Co lub kto dostarcza Ci tematów do artykułów? Co jest inspiracją?

Inspiracją przede wszystkim są moje dzieci, dzieci znajomych, media, grupy do których należę. Często czytam pytania od mam, które są zagubione, nie wiedzą co robić w pewnych sytuacjach. Zależy mi, żeby otrzymały dobrą, fachową odpowiedź.

W internecie piszą wszyscy, wiele Mam doświadczonych i tych mniej doświadczonych, które mają swoje sposoby na zdrowie, ale niestety nie zawsze są to trafione pomysły. To chyba główny cel istnienia mamazdrowie.pl – dotarcie z profesjonalną wiedzą, tam gdzie trzeba.

Kto z Tobą współpracuje przy tworzeniu portalu? Grafik, fotograf, copywriter? Kto za tym wszystkim stoi?

Mam szczęście, gdyż mam wokół siebie męża i przyjaciół, którzy mi pomogli przy tworzeniu portalu i nadal pomagają. O ile udaje mi się publikować teksty, dbać o oprawę graficzną to strefa techniczna jest dla mnie magią :).

Teksty piszą lekarze i specjaliści, niektóre ja, korzystając z dobrych źródeł. Zajmuję się również marketingiem, póki co w organiczny sposób. Przyjazne portale takie jak mamopracuj.pl bardzo mi pomagają, jestem bardzo wdzięczna za wsparcie 🙂

Co cenisz sobie najbardziej w prowadzeniu takiego serwisu?

Mam poczucie, że robię coś co ma sens, że komuś ta wiedza się może przydać, że po przeczytaniu artykułu np. na temat zagrożeń wynikających z niedoleczenia, ktoś może uchronić swoje dziecko przed ciężką chorobą, a nawet uratować życie. Poza tym, robię to co lubię, realizuję się i jestem szczęśliwa.

Gdybyś miała zachęcić inne mamy do takiej właśnie działalności, to co powiedziałabyś im? Jaką radę dałabyś?

Mamy, nie odstawiajcie siebie i swoich pomysłów na dalszy plan. Realizujcie się, będziecie szczęśliwsze 🙂 Zapraszam do współpracy zainteresowane mamy.

Dziękuję Ci bardzo za rozmowę.

Zdjęcie: archiwum Elizy Hartenberg

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.
Podyskutuj

Jak wycisnąć lato jak cytrynkę? Jak docenić to, co lato nam przynosi?

Już od stycznia wszystkie czekamy na lato. Oczyma wyobraźni widzimy piękne, zielone drzewa, niebieskie niebo, niemal już słyszymy śpiew ptaków i czujemy zapach grilla. A potem przychodzą te upragnione, ciepłe dni i… nawet nie wiadomo, kiedy mijają. Co gorsze – być może masz (jak wiele z nas) poczucie, że nie zdołałaś się nimi nacieszyć, docenić ich. Jak zatem wycisnąć jeszcze trwające lato jak cytrynkę? Co zrobić, by zacząć się nim mocniej cieszyć, mocniej je poczuć? Oto kilka pomysłów.

1.Stwórz sobie letnie miejsce do relaksu

Jako posiadaczka ogrodu możesz zrobić to bez trudu – wystarczy mała altanka, bujany fotel, kilka lampionów dla dekoracji oraz doniczki z kwiatami. Co jednak, jeśli mieszkasz w bloku? I na to jest rozwiązanie – wykorzystaj balkon.

To zaskakujące, jak często zmieniamy nasze balkony w graciarnie i zaniedbujemy je, podczas gdy mogą one tworzyć prawdziwą letnią oazę. Posiadanie pięknego balkonu ma ten wielki plus, że umożliwia zregenerowanie sił nawet po bardzo pracowitym dniu, gdy już nie ma się sił na jakąś specjalną aktywność.

Co będzie Ci potrzebne? Na początek – chęci. ? Nawet mały balkon można świetnie urządzić. Przekonasz się o tym, wchodząc na którąś z facebookowych grup o urządzaniu wnętrz i wpisując w lupkę „balkon”.

Czeka tam na Ciebie tysiące zdjęć i podpowiedzi. Jeśli jednak chcesz czegoś na już, to nie ma sprawy: zmobilizuj się w wolny dzień, wyrzuć graty, połóż sztuczną trawę, zamontuj fotel-hamak, postaw kilka donic z kwiatami, dekoracyjne lampki i już. Oto miejsce, w którym będzie czuć lato. Choćby przez 15 minut dziennie!

Przeczytaj także: Ogródki działkowe znowu modne – czy warto mieć ogródek działkowy i na co zwrócić uwagę?

2. Ruszaj się

Ok, ta porada brzmi banalnie. Ale powiedzmy sobie szczerze – jak masz poczuć lato, jeśli ciągle siedzisz za kółkiem? Mobilizuj się do wyjścia i aktywności, pomóc może Ci np. zakup pięknego, miejskiego roweru albo wygodnych rolek. Zmuś się do wyjścia, zabierz dzieciaki i cieszcie się przyjemnym spędzaniem czasu. Albo po prostu jedź do pracy na hulajnodze elektrycznej.

3. Kup sobie piękny kostium kąpielowy

Nadeszła chwila prawdy. ? Odpowiedz szczerze na pytanie: czy bez problemu rozbierasz się na plaży, czy jednak siedzisz w sukience, bo „akurat dziś nie masz ochoty popływać” (akurat dziś = zawsze)? Istnieje spore prawdopodobieństwo, że jesteś w tej drugiej grupie. A to oznacza, że odbierasz sobie fantastyczne doświadczenie, jakim jest swobodne plażowanie!

Koniec z tym. Kup sobie piękny, a jeszcze lepiej – dopasowany do Twojej sylwetki kostium kąpielowy. Niech zakrywa, co ma zakrywać i podkreśla to, co w sobie lubisz. Tutaj mała uwaga: ZAPOMNIJ o tanich kostiumach z sieciówek. Udaj się do profesjonalnego sklepu z bielizną i poproś o poradę. Serio, to robi wielką różnicę.

Interesują Cię nasze propozycje dla rodziców?

Zapisz się do newslettera Mamo Pracuj i nie przegap żadnych nowości!

Zapisując się na newsletter, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych na zasadach określonych w polityce prywatności. W każdej chwili zgodę możesz wycofać.

4. Czas na piknik

Ile razy obiecywałaś sobie (lub dzieciom) piknik, a potem nic z tego nie wyszło? Zapewne całe mnóstwo. A przecież posiedzenie na kocu przy akompaniamencie polnych owadów, zajadanie się przekąskami i gra w badmintona to prawdziwa kwintesencja lata! Koniec z wymówkami. Kup porządny koc piknikowy, kosz i ruszajcie świetnie się bawić.

Przeczytaj także: Pomysły na lekkie obiady na upał

5. Letnie menu

Pietruszka i szczypiorek z własnego ogrodu (lub własnej doniczki), soczyste arbuzy, aromatyczna mięta, świeży, mięciutki bób, ciasto z rabarbarem, koktajl ze świeżych truskawek – te typowo letnie przysmaki można by wymieniać bez końca. Chcesz poczuć lato? Zadbaj, by przez te dwa miesiące codziennie zjeść lub wypić coś „letniego”. Bo tę porę roku odczuwamy nie tylko poprzez ciepełko na skórze – lato odbiera się wszystkimi zmysłami!

6. Poszalej z wyglądem

Ciągle bladoróżowe paznokcie, wiecznie grzeczny makijaż w odcieniach beżu, brązu i szarości, zawsze ten sam odcień włosów – nuuuuuda! Kobieto, kiedy stałaś się taka poprawna? Gdzie ta dziewczynka, która latem cieszyła się, że może zrobić sobie kolorowe włosy i obiecywała, że w dorosłości zawsze będzie takie miała?

Ok, wiadomo – nie zawsze jest to mile widziane w pracy. Ale przecież nikt nie mówi, że masz sobie postawić na głowie irokeza w kolorach tęczy. Poszalej i idź na letni manicure, np. taki z grafiką arbuza. Pomaluj sobie końcówki włosów na ciemny róż. Nałóż żywy, zielony cień na oko albo chociaż niebieski eyeliner. Poczuj znów tę cudowną swobodę.

7. Zjedz lody w wersji „de luxe”

Kiedyś złapałam się na tym, że nigdy nie kupuję sobie lodów w pucharkach. Takich wiesz, z bajerami, bitą śmietaną, górą owoców – lody „de luxe”. Nie kupowałam, bo zawsze jakoś szkoda mi było kasy. W końcu zorientowałam się, że lata mijają, a ja wciąż nie wiem, jak smakuje taki wypasiony deser – choć kosztuje tylko 20 złotych!

Jeśli masz podobnie, to chyba już wiesz, co chcę Ci powiedzieć. Ja już swoje luksusowe lody zjadłam tego lata. Były obłędne!

8. Praktykuj letnie mindfulness

Czy wiesz, dlaczego lato przecieka Ci między palcami? Bo się na nim nie skupiasz. Tęsknisz za nim zimą, a potem jakoś tak się dzieje, że przyzwyczajasz się do jego pięknych darów i przestajesz je zauważać. Zmień to. Po przeczytaniu tego tekstu otwórz szeroko okno. Wyjdź na balkon albo do ogrodu i zacznij rozkoszować się tym, że nie musisz wkładać zimowej kurtki. Poczuj to cudowne ciepło, ciesz się nim, gdy jest. Rozejrzyj się – widzisz, jak soczysta jest zieleń na drzewach? Zamknij oczy i wsłuchaj się w śpiew ptaków – słychać je nawet w dużym mieście. Jest lato, moja droga. To lato, na które tak długo czekałaś. Od tej pory uświadamiaj sobie to codziennie, poświęcając choć 15 minut na trening uważności. Naprawdę warto.

Przeczytaj także: 10 przepisów na orzeźwiające letnie napoje!

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Mama, żona, psycholog i redaktor. Spełniona zawodowo dzięki miłości do pisania, szczęśliwa prywatnie dzięki mężowi i dwóm cudownym synom. W krótkim czasie "tylko dla siebie” czyta, szyje… albo znowu pisze.

Wakacje z dziadkami – o czym warto pamiętać

Zorganizowanie opieki nad dziećmi przez ponad dwa miesiące wakacji to całkiem spore wyzwanie. Zwłaszcza, gdy chcemy, żeby dzieci zmieniły otoczenie, wyjechały z miasta i miały tzw. prawdziwe wakacje.
Wakacje z dziadkami - jak się do nich przygotować?

Wakacje z dziadkami

Jeśli mamy na tyle szczęścia, że część wakacji nasze dzieci mogą spędzić z dziadkami. To jest to rozwiązanie, na którym korzystają wszystkie trzy strony. Rodzice, bo mają chwilę oddechu od rutyny, nawet jeśli zostają w pracy. Dziadkowie, bo w końcu mogą rozpieszczać swoje wnuki do granic możliwości. Nikt im nie wytknie, że dają im za dużo czekolady czy fundują kolejne lody. I dzieci, bo zacieśniają więzi z dziadkami, a to bardzo potrzebny element w ich rozwoju.

Warto jednak być przygotowanym na różne okoliczności, nawet te mniej przyjemne. Powinniśmy zostawić dziadkom upoważnienie do opieki nad dziećmi, najlepiej podpisane przez oboje rodziców. Tego typu upoważnienie może ułatwić ewentualne wizyty u lekarza.

Książeczka zdrowia i książeczka szczepień

Na wszelki wypadek, warto jest także zostawić książeczkę zdrowia i książeczkę szczepień. W czasie ewentualnej wizyty u lekarza wszystkie ważne informacje będą pod ręką i może to zaoszczędzić niepotrzebnych nerwów osobie opiekującej się dzieckiem.

Przeczytaj także: Gdzie spędzić niezapomniane wakacje w Polsce?

Wyjazd za granicę samochodem

Przyzwyczajeni do braku kontroli na granicach, możemy przeoczyć najważniejszy dokument, czyli paszport! Pamiętajmy, że brak kontroli obowiązuje tylko w krajach należących do Układu z Schengen. Kraje, które nie należą do układu to m.in. popularne w wakacje Chorwacja czy Bułgaria, a także Rumunia i Cypr.

Poza tym, pomimo że formalnie kontrole nie obowiązują, w niektórych krajach policja lub straż graniczna może wylegitymować pasażerów samochodów, np. na bramkach na autostradzie. Tak zdarza się np. we Francji. Pamiętajmy więc o tym, że dzieci opuszczające Polskę, także samochodem, zawsze muszą mieć ważny paszport!

Przeczytaj także: Wakacje 2021 – planować czy nie planować? Jak zaplanować bezpieczny urlop za granicą?

Dzieci podróżujące z dziadkami za granicę

Wymagania odnośnie dokumentów, które powinny mieć przy sobie osoby opiekujące się tymczasowo dziećmi różnią się w zależności od kraju. Dlatego, żeby być przygotowanym na różne okoliczności, warto jest dać osobom, pod opieką których dziecko będzie podróżować, upoważnienie podpisane przez oboje rodziców, potwierdzone notarialnie oraz przetłumaczone na angielski przez tłumacza przysięgłego.

Zazwyczaj w strefie Schengen nikt nie prosi o dodatkowe dokumenty, jednak może się zdarzyć, że poprosi. Zwłaszcza w krajach, gdzie nagłaśniane były przypadki wywiezienia dziecka z kraju przez jednego z rodziców bez zgody drugiego. Tego typu sytuacje miały miejsce m.in. w Hiszpanii.

Jeśli dzieci będą podróżować pod opieką dziadków czy innych krewnych samolotem, koniecznie sprawdźmy na stronie internetowej przewoźnika, czy nie ma własnego modelu upoważnienia do przelotu. Wypełnijmy i podpiszmy dokument, w przypadku gdy jest dostępny.

Interesują Cię nasze propozycje dla rodziców?

Zapisz się do newslettera Mamo Pracuj i nie przegap żadnych nowości!

Zapisując się na newsletter, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych na zasadach określonych w polityce prywatności. W każdej chwili zgodę możesz wycofać.

Przeczytaj także: 10 rzeczy, które warto zrobić z dziećmi w wakacje

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Mama kilkuletnich bliźniaków, które stara się zarazić swoją pasją do podróży i aktywnego trybu życia. Od kilku lat mieszka w Prowansji. Po godzinach prowadzi blog Kids&Go, na którym zamieszcza informacje o sprawdzonych miejscach na wyjazdy z dziećmi i praktyczne porady przydatne do planowania rodzinnych podróży.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie