Czego szukasz

Czego nie mówić mamie pracującej w domu?

Czy słyszałyście kiedyś wyjątkowo wredne docinki dotyczące Waszej pracy w domu? Zarówno tej zawodowej, jak i wszystkich codziennych obowiązków, które stale wykonujecie bez żadnego sprzeciwu i wymówek. Przedstawiam Wam kilka tekstów, których absolutnie nie należy mówić mamie pracującej w domu – w każdym tego słowa znaczeniu.

  • Agnieszka Wadecka - 03/09/2019

Kiedy zamierzasz iść do pracy?

Zadając to pytanie mamie, która nie pracuje zawodowo, ale zajmuje się domem, sprawicie jej przykrość. Taka mama zajmuje się dzieckiem (przynajmniej jednym), a to oznacza, że poświęca mu cały swój czas, całą uwagę, a cokolwiek robi, to dziecko jest zawsze obok.

Sprząta, gotuje, robi zakupy, pranie i całą masę innych, czasem niewidocznych rzeczy, które są tylko na jej barkach, ponieważ zdecydowała się pozostać w domu.

Dla mamy, która pracuje zdalnie to będzie zwyczajnie nieuprzejmy tekst od osoby, która wyraźnie ignoruje jej zawodowy trud.

Nie jest Ci głupio, że mąż musi Cię utrzymywać?

Mama pracująca zawodowo zdalnie też zarabia, choć pewnie wielu ludziom się wydaje, że to tylko groszowe sprawy, bo nadal zdarza się, że praca zdalna nie jest traktowana poważnie.

Z kolei kobiecie zajmującej się domem, po takich słowach zrobi się przykro. Wszak to ona zajmuje się wszystkimi sprawami domowymi, dzięki czemu jej pracujący mąż ma czas na rozwój zawodowy, czysty dom i ubrania, gorący posiłek, gdy wraca do domu, a dzieci mają opiekę, najlepszą na jaką mogą liczyć.

Dzięki jej decyzji mają oszczędności na takich wydatkach jak opłaty za żłobek, nianię, czy świetlicę.

Czy dostajesz wypłatę od męża za sprzątanie?

Kiedyś znalazłam takie pytanie na kobiecym forum i opadły mi ręce. Okazuje się bowiem, że zdaniem wielu osób mamy, które zajmują się domem nie mają prawa do korzystania z domowego budżetu.

Natomiast te pracujące zawodowo, powinny oddawać mężowi przynajmniej pół wypłaty. Wkraczanie w cudzy budżet oznacza brak kultury, a takie pytania są dla kobiety jak cios w policzek.

Zazdroszczę Ci, nic nie musisz robić

Stały refren, który słyszą matki zajmujące się domem. Ich życie wydaje się łatwe i proste. Trud wychowawczy i ten włożony w domowe zajęcia zostaje zminimalizowany praktycznie do zera, a matka jest uświadamiana przez innych, że jej rola społeczna nie ma większego znaczenia.

Twoja praca nie jest tak ważna jak moja

… Bo nie musisz wychodzić z domu, nie przebywasz i nie pracujesz z ludźmi, nie masz tak odpowiedzialnego zajęcia, bo pracujesz zdalnie, z domu. Pewnie nawet nie poznałaś czym jest prawdziwa praca. Brzmi znajomo?

Nie ogarniasz domu? To zrezygnuj z pracy

Jeśli pracujesz w domu, ale nie umiesz tego połączyć ze sprzątaniem, gotowaniem i innymi obowiązkami, to musisz z czegoś zrezygnować. Dlatego zrezygnuj matko z pracy, albo idź chociaż do jakiejś normalnej, uczciwej roboty.

Na pewno marnujesz czas w ciągu dnia?

Standardowe pytanie zadawane mamom. Panuje powszechny stereotyp matki, która siedzi w domu i obija się całymi dniami i NIC NIE ROBI, a jeśli mówi, że pracuje w domu. A jeśli już siada przed komputerem to na pewno udaje pracę. Marnuje czas na głupoty, dlatego należy zadać jej uszczypliwe pytanie, by wywołać poczucie wstydu.

Nie masz wyrzutów sumienia?

Zaraz, zaraz… Jakich wyrzutów sumienia?
A choćby spowodowanych tym:

  • że Twój biedny mąż na Was haruje?
  • że bezproduktywnie spędzasz kolejny rok życia w domu?
  • że zaniedbujesz swoje dzieci, pracując w domu, gdy mogłyby chociaż siedzieć na świetlicy z innymi dziećmi?

Ja nie mam, Wy też nie powinnyście mieć. To Wasze życie, Wasz plan, który ułożyłyście razem z mężem. Tak Wam odpowiada i absolutnie nikt nie powinien zasiewać w Was wątpliwości, czy to jest dobre rozwiązanie.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Wadecka
Szczęśliwa żona i mama czwórki dzieci. Macierzyństwo to jej największa pasja, motywująca do rozwoju i działania. Z przyjemnością oddaje się pisaniu. Kocha muzykę, kino i dobre jedzenie. Lubi śledzić trendy i wprowadzać je w życie. Zawodowo początkująca, ale z apetytem na sukces.

Przed wyjazdem na wakacje zadania się mnożą

Jak to jest, że przed urlopem odbywają się te najbardziej kluczowe zebrania, których nie sposób ominąć i zadania, które koniecznie trzeba zrobić na wczoraj?
  • Tomasz Kaczanowski - 07/08/2020
mały chłopczyk bawi się na łóżku - obok leży walizka

A my właśnie …

w rodzinnym wirze przedwyjazdowych przygotowań. Ach, ileż do zrobienia!

Przygotowanie, załatwianie, kupowanie, naprawianie, ogarnięcie, zreperowanie – bo przecież bez TEGO nie można wyjechać!

No i jeszcze te najważniejsze czynności: znalezienie, poskładanie, pozbieranie, zgromadzenie, przejrzenie, wypranie, (o zgrozo wyprasowanie), przygotowanie, spakowanie… Do tego jeszcze dwukrotne upewnienie się, że wszystko naprawdę trafiło do waliz. Ech, gdzie tam! Część rodziny (ta starsza) rzeczy gromadzi, a to młodsze rozwleka je po różnych zakątkach domu (suszarka! suszarka! gdzie dałyście suszarkę!?).

Przeczytaj także: Jak nie zwariować w podróży z dziećmi

No i nie zapominajmy o pracy

Jak to jest, że przed samym urlopem odbywają się te najbardziej kluczowe zebrania, których nie sposób ominąć? Zadania, które koniecznie trzeba zrobić na wczoraj?

A głowa wypełniona mądrymi napomnieniami z kolorowych pism, jak to wypoczynek należy zacząć przynajmniej tydzień przed wyjazdem… Wyciszyć się, wyluzować, zwolnić i przygotować do odpoczywania…

Chętnie, ale to już chyba w kolejne wakacje, bo w tym roku wszystko znowu na ostatnią chwilę. 🙂 Wsiadając do auta będziemy pewnie jedną ręką upychać walizy, a drugą pisać niezwykle ważne maile.

Przeczytaj także: Gdzie spędzić niezapomniane wakacje w Polsce?

Ale, co tam

Jak już wsiądziemy, policzymy dzieci, upewnimy się, że mamy to co najważniejsze (tj. telefony i ładowarki), to na naszych twarzach zagości uśmiech. I niech tak zostanie na najbliższe dwa tygodnie!

Czego sobie i Wam, Drogie Czytelniczki życzę!

Ja, niespodziewany autor tego artykułu (bo Agnieszka zaginęła gdzieś między gromadzeniem, a ogarnianiem)

Tomasz “TatoPracuj” Kaczanowski

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Tomasz Kaczanowski
Zawodowo informatyk, prywatnie mąż i tata. Prowadzi bloga poświęconego technologii. W 2012 wydał swoją własną książkę (dla hardcorowych programistów, nie polecam ;), a obecnie odpoczywa wyczerpany twórczym wysiłkiem.
Podyskutuj

10 książek o emocjach dla małych dzieci

Warto rozmawiać z dziećmi o uczuciach. Wprowadzać je w świat emocji, by mogły lepiej rozumieć siebie i innych. To nie jest łatwe zadanie, ale możemy korzystać z pomocy książek. Tych o emocjach jest bardzo wiele. Wybrałam dla Was te, które sprawdziły się u nas. Poniżej 10 propozycji książek, które pomogą Wam rozmawiać z dziećmi o uczuciach.
  • Anna Gotowalska - 07/08/2020
mama z dzieckiem leżą i czytają książkę

1.„Uczucia Gucia. Jestem zły” Aurelie Chien

Złość to bardzo często wyrażana przez małe dzieci emocja. Pojawia się szybko, a zrozumienie dlaczego się pojawiła nie jest już takie proste. Ta książka świetnie pomoże maluszkowi zrozumieć, co to jest złość i jak nad nią zapanować.

2. „ Kolorowy potwór” Anna Llenas

Format 3D sprawdzi się nie tylko u młodszych dzieci, ale również u starszych. Każde dziecko lubi ruchome elementy i barwne obrazki, a to główny atut tej książki, który pomaga poprzez skojarzenia z kolorem uczyć się nazw emocji. Dzieci będą potrafiły szybciej określać swój stan w jakim się znajdują i na podstawie tej bajki szybciej go nazywać.

3. „Zbyt miła” Pellegrino Marjorie White

Świetna książka dla tych, którzy gorzej radzą sobie z asertywnością. Doskonale sprawdzi się u też nastolatków. Rewelacyjna wskazówka dla małych i dużych jak nauczyć się mówić „nie”.

Przeczytaj także: 10 książek, które warto przeczytać razem z dzieckiem

4. „Powiedz komuś !” Elżbieta Zubrzycka

Rewelacyjna i bardzo potrzebna książka. Rozmawianie z dziećmi na trudne tematy bywa dla nas kłopotliwe. Ta książka pomaga dobra odpowiednie słowa i będzie wsparciem w rozmowie o zagrożeniach, z którymi może zetknąć się nasze dziecko. Uczy szacunku do siebie i własnego ciała. Podpowiada co zrobić, gdy czuje się zakłopotane.

5. „W pogoni za życiem” Przemysław Wechterowicz

Jętka ma bardzo mało czasu. Jej życie zakończy się o zmierzchu. Czy zdąży przed zachodem słońca zrealizować swój plan? Historia Jętki porusza ważny temat przemijania, doceniania każdej minuty. To książka nie tylko dla dzieci. Zabawne ilustracje i bardzo dobre tempo akcji, spodobają się również starszym dzieciom i dorosłym. Warto mieć tę książkę w swojej biblioteczce.

6. „Radość i wyspa Hop – Siup” Jovanka Tomaszewska

Ta bajka to zbiór praktycznych porad dotyczących obsługi uczucia radości. Tak z radością też musimy umieć sobie poradzić. 🙂 Adresowana dla dzieci przedszkolno-szkolnych, jednak nie jeden dorosły znajdzie coś dla siebie. Pokazuje, że uczucia są czymś naturalnym, a ich świadomość wpływa na dobre relacje z innymi ludźmi.

Przeczytaj także: 10 książek, które będą wspierać Twoje rodzicielstwo

7. „Góra uczuć – gra terapeutyczna”

Nie tylko książki mogą ułatwić nam poznanie naszych emocji. Poprzez wspólną grę możemy również dowiedzieć się, co czują nasze dzieci. Jak bardzo są świadome swoich emocji, jak radzą sobie z wyrażaniem uczuć. Ta gra świetnie sprawdzi się także w pracy terapeutów, psychologów i pedagogów.

8. „Nie trzeba słów” Armando Qiuntero

Ukazanie jak poprzez gesty można wyrażać uczucia. Wyrażanie miłości poprzez przytulanie. Przedstawienie więzi rodzinnych, ukazanie bohaterów poprzez zwykłe, codzienne zabawy. Nie tylko poprzez słowa możemy dawać swojemu dziecku wyraz miłości, akceptacji i szacunku. Możemy to również okazywać za pomocą dotyku i o tym opowiada historia z ksiażeczki.

9. „Chce mieć przyjaciela” Elżbieta Zubrzycka

Doskonała pozycja dla tych, którzy starają się utrzymywać przyjaźnie, ale tak jak wszędzie zdarzają im się różne kłótnie oraz spory. Książka uczy, że nie zawsze jest tak, że inni robią to czego od nich oczekujemy, że przyjaciół należy akceptować takimi jacy są. Opowiada na czym polega przyjaźń i czego możemy oczekiwać od naszych przyjaciół. Lektura, która przydałaby się niejednemu dorosłemu.

Przeczytaj także: Co powinnam przeczytać zanim zostanę mamą? 30 propozycji książek

10. „Jak kózka uczyła się pływać” Nele Moost

Nie musimy być tacy jak inni, że inny nie znaczy gorszy i co ważne każdy z nas ma prawo do bycia sobą. Mamy prawo być w czymś słabsi, zachowując swoje indywidualne talenty i właśnie je rozwijając. Możemy odkrywać świta po swojemu i być najlepszą jego częścią pozostając sobą.

A jakie książki dla dzieci o opowiadające o emocjach i jak sobie z nimi radzić, Wy cenicie najbardziej? Dajcie znać!

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Anna Gotowalska
Pedagog, absolwentka Akademii Pedagogiki Specjalnej w Warszawie. Mama małego Tadeusza. Założycielka bloga Looppu. Miłośniczka designu, mody oraz pedagogiki dziecka. Autorka tekstów dotyczących macierzyństwa oraz wychowania. Aktywnie uczestniczy w kursach i szkoleniach dotyczących kreatywności, zdolności oraz zabawy. Instruktorka masażu Shantala. Wielbicielka gadżetów dla dzieci i nie tylko. 
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail