Czego szukasz

Co to jest połóg – jak długo trwa i na czym polega?

W czasie połogu u kobiety pojawiają się silne krwawienia. Nie jest to niepokojący objaw, ponieważ jest to naturalna reakcja organizmu po porodzie. Krwawienie po porodzie oznacza, że organizm kobiety zaczyna się regenerować. Połóg trwa przez określony czas, a w tym okresie kobieta może odczuwać wiele dolegliwości nie tylko natury fizycznej, ale również psychicznej. Jakie objawy są naturalne, a jakie mogą nas niepokoić?

  • Klaudia Ozimek - 09/10/2018

Ile trwa połóg

Połóg zaczyna się od razu po porodzie. Jest to czas, kiedy ciało kobiety dochodzi do siebie po tak wyjątkowym momencie, jak wydanie dziecka na świat. Trwa on sześć tygodni. W tym czasie ciało kobiety musi powrócić do dawnej formy, a ona musi przygotować się do nowej roli. W tym czasie kobieta powinna być pod opieką najbliższych.

Krwawienie w czasie połogu – ile powinno trwać?

Na początku połogu, przez pierwsze dni po porodzie wydzielina z dróg rodnych nazywana inaczej odchodami poporodowymi jest bardzo obfita i może przypominać miesiączkę. Jest gęsta, w kolorze krwi i mogą znajdować się w niej skrzepy. Po upływie tygodnia od porodu wydzielina zmienia swój kolor na lekko różowy, a po kolejnych dniach staje się brązowa. W kolejnych dniach połogu staje się żółta, a na koniec przeźroczysta.

Czas krwawienia i zmian wydzieliny z dróg rodnych nie powinien potrwać dłużej niż sześć tygodni. Kobiety, które więcej się w tym czasie ruszają i karmią dziecko piersią przyśpieszają proces gojenia się dróg rodnych. Ból podczas krwawienia może przypominać ten występujący podczas miesiączki. Jest on obecny, ponieważ mięśnie macicy zaczynają się kurczyć, by wrócić do poprzednich rozmiarów. Zapach wydzieliny powinien przypominać zapach krwi miesiączkowej.

Problemy z oddawaniem moczu podczas połogu

W czasie porodu dziecko musiało przejść przez macicę i pochwę, co sprawiło, że mięśnie i ścianki zostały poprzecierane i naciągnięte. Może zatem pojawić się ból i pieczenie podczas oddawania moczu. Nie przejmuj się, ból ten niebawem zniknie. Jeśli oddawanie moczu sprawia Ci trudności możesz polewać krocze wodą lub oddawać mocz pod prysznicem. Ciepła woda zmniejsza ból i uczucie pieczenia.

U kobiet po porodzie może również pojawić się problem z nietrzymaniem moczu. Przyczyną tego mogą być osłabione mięśnie Kegla. Po porodzie koniecznie musisz je wzmocnić. Warto wtedy wykonywać ćwiczenia mięśni Kegla, które możesz zacząć wykonywać już kilka godzin po porodzie.

Problemy wypróżnianiem się w czasie połogu

Przez pierwsze dni po porodzie kobiety często nie odczuwają potrzeby oddawania stolca. Jednak po kilku dniach mogą pojawić się problemy z bólem brzucha, kiedy stolec nie zostanie oddany. Możesz ułatwić sobie wypróżnianie i trzymać przy kroczu podpaskę, by zmniejszyć dyskomfort. Pamiętaj również o prawidłowej diecie. Podczas połogu dieta dla młodej mamy jest bardzo ważna. Nie może ona jeść ciężkostrawnych potraw, które spowolnią pracę układu trawiennego. Kobieta w czasie połogu powinna jeść dużo produktów z dużą zawartością błonnika.

Higiena miejsc intymnych

W czasie połogu kobieta powinna zwrócić szczególną uwagę na higienę intymną. Miejsca intymne w tym czasie są bardzo wrażliwe i podatne na infekcje, zwłaszcza, kiedy podczas porodu krocze kobiety zostało nacięte. Przed umyciem miejsc intymnych należy dokładnie umyć i wysuszyć ręce. Krocze powinno być obmywane letnią, nie gorącą wodą.

Wycieranie miejsc intymnych po pierwszych tygodniach po porodzie może sprawiać ból, więc może przydać się suszarka do osuszenia okolic intymnych. Kiedy rana po nacięciu boli i puchnie to warto wykonywać zimne okłady, by zmniejszyć dyskomfort. Rany powinny zacząć goić się po upływie tygodnia.

Połóg po cesarskim cięciu

Nie wszystkie kobiety rodzą siłami natury i z różnych powodów poród odbywa się przez cesarskie cięcie. Jeśli tak jest, należy pamiętać o ranie, która powstała na brzuchu. Po porodzie należy odpowiednio ją pielęgnować, by przyśpieszyć jej gojenie. Możesz do tego używać specjalnych maści, które przyśpieszą gojenie się rany, jednak przed ich użyciem skonsultuj to ze swoim lekarzem. Pamiętaj również, by regularnie zmieniać opatrunki i unikać moczenia rany, by zmniejszyć ryzyko infekcji.

W czasie połogu znajdź czas dla siebie

To prawda, jesteś teraz mamą i Twoim najważniejszym zadaniem stała się opieka na dzieckiem. Jednak w czasie połogu to Ty jesteś najważniejsza. Nadal musisz opiekować się swoim maleństwem, jednak nie możesz zapominać, że poród był dla Ciebie prawdziwym wysiłkiem i bardzo potrzebujesz czasu na odpoczynek.

Nie bierz na siebie zbyt dużo i pozwól, by najbliżsi Ci pomogli. Teraz sprzątanie, czy gotowanie nie powinno być na Twojej głowie. W czasie połogu masz zająć się sobą i dzieckiem, a całą resztę na pewien czas musisz pozostawić innym.

Kiedy udać się do lekarza?

Po porodzie poprzez cesarskie cięcie, lekarz ustala termin wizyty na zdjęcie szwów. Zazwyczaj jest to tydzień po porodzie. Jednak jeśli z Twojego krocza wydobywa się nietypowa wydzielina o niepokojącym zapachu, odczuwasz silny ból brzucha, rana zaczyna boleć i piec, pojawia się gorączka i ogóle osłabienie, to koniecznie udaj się do lekarza.

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Klaudia Ozimek
Jestem młodą mama, spędzającą czas na zabawie z dziećmi i pisaniu poradników. Swoją wiedzę i doświadczenie chcę przekazywać innym kobietom, ponieważ sama kiedyś potrzebowałam pomocy i wsparcia. Moja pasje to pisanie, rodzina i miłość.

Nowy Sącz stolicą macierzyństwa – II Sądeckie Forum Mam

Przez ten jeden miesiąc w roku Nowy Sącz jest stolicą macierzyństwa. Zbliża się piękny czas, nie tylko dla wszystkich zakochanych, ale przede wszystkim dla Aktywnych Mam – maj, a w maju II Sądeckie Forum Mam. Sądeczanki będą mogły świętować Dzień Matki już 25.05.2019 i poczuć się nad wyraz wyjątkowo, jak na to święto przystało.
  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 18/04/2019
zdjęcie z I Sądeckiego Forum Mam

Klub Aktywnych Mam

Podobnie jak w zeszłym roku, nie zabraknie wspaniałości w wielu dziedzinach. Każda mama znajdzie w programie coś dla siebie i na pewno nie będzie się nudzić.
W tym roku na zaproszenie Aktywnych Mam odpowiedzieli wspaniali goście.

Będzie coś o wychowaniu, dzieciach, relacjach w związku jak również coś innego, czyli męski punkt widzenia… Brzmi tajemniczo, ale nie chcemy za dużo zdradzać a tylko zachęcić nasze mamy, by licznie przybyły na to fantastyczne wydarzenie do Wyższej Szkoły Biznesu w Nowym Sączu.

II Sądeckie Forum Mam

Przed wydarzeniem uruchomiona zostanie rejestracja, dzięki której każda mama zagwarantuje sobie miejsce podczas wykładów. Wstęp na to wydarzenie to jedyne 10 zł płatne na konto stowarzyszenia, jest to gwarancją otrzymania pamiątkowej torby z gadżetami.

Podobnie jak w ubiegłym roku na forum zaprezentują się lokalni przedsiębiorcy i sprzedawcy. Będą zachęcać do swoich usług/wyrobów i odpowiadać na wszystkie pytania uczestniczek. W tym dniu przygotowane będą specjalne rabaty i promocje.

#MamyMoc!

My kobiety wiemy, że czasem do szczęścia potrzeba nam odrobina słodyczy i ogarnianie całego domostwa staje się banalnie proste. Klub Aktywnych Mam nie zapomniał również o tym. Swoje słodkie wyroby przygotują do poczęstowania sądeccy cukiernicy i nie tylko.

Każda mama bez wyjątku ma poczuć się  jak „u siebie”, na luzie, bez spięcia i z uśmiechem na twarzy. Zapamiętać ten dzień, poznać inne kobiety/mamy, a przede wszystkim dobrze się bawić.

Będzie ciekawie i warto już dziś zapisać to wydarzenie w swoim kalendarzu!

Kto chce być na bieżąco już dziś zapraszamy do śledzenia strony na Facebooku, jak również stronę WWW, gdzie na bieżąco umieszczane będą informacje na temat tego wydarzenia.

Niech Nowy Sącz będzie stolicą macierzyństwa po raz drugi, a my mamy pokażemy siłę i to, że #MAMYMOC!

Zapraszamy Was już 25 maja 2019 r. o godz. 9:00!  do Wyższej Szkoły Biznesu w Nowym Sączu! >>>

Zarejestruj się!  >>>

 

Zdjęcie: własność organizatora wydarzenia; I Sądeckie Forum Mam

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj

House manager w domu pełnym kosmitów

Przeczytałam wywiad z Justyną Walczak, niezwykłą, spełnioną mamą, opowiadającą o życiu w rodzinie z dziewiątką dzieci (i z dziesiątym w drodze...). „O, ludzie, to przecież niemożliwe!” – pomyślałam, mając sama na co dzień do ogarnięcia małe kosmitki w liczbie zaledwie dwóch. Niedowierzanie, podziw i ciekawość sprawiły, że czym prędzej postanowiłam kupić książkę. O wywiadzie opowiedziałam przyjaciółce, też mamie. „To jak rozmawiać z kosmitą...!” – skwitowała. Nie wiedziała o książce, a tym bardziej o jej tytule.
  • Natalia Małozięć - 17/04/2019

Multirodzina

Książka Justyny Walczak porusza ważną kwestię, a mianowicie problem społecznego postrzegania rodzin wielodzietnych. Autorka opisując własne doświadczenia i reakcje napotykanych osób, najczęściej pisze o współczuciu, czy upatrywaniu oznak patologii w posiadaniu licznego potomstwa. Kiedyś rodzenie dzieci uznawano za całkiem normalne zjawisko, bo i podobnych rodzin było więcej… Teraz jednak, wielu obywatelom w głowie się nie mieści, że można z wyboru zostać pełnoetatową multimamą i szczęśliwym multitatą. A to właśnie ich sposób na życie!

Poświęcić się pracy zawodowej, czy zrobić karierę w macierzyństwie? Justyna już zdecydowała. Autorka książki podkreśla, iż jest kobietą świadomą, realizującą swoje powołanie. Traktuje je jako konkretną pracę do wykonania. A uzyskany dyplom lekarza? Przy częstym udzielaniu pierwszej pomocy własnym i okolicznym dzieciakom, stał się bezcenny. Wynagrodzenie? Owszem, jest – „w postaci zwielokrotnionej miłości” – pisze Justyna.

Justyna pięknie wyraża się o swoich dzieciach. Używa wielu różnych określeń, a pod każdym z nich kryje się morze miłości. Ze wzruszeniem przewiduje moment, kiedy znów będą musieli z mężem przesiąść się do wozu w normalnym rozmiarze…

Inwazja kosmitów

Tytułowi „kosmici”, czy „obcy”, jak pisze o swojej gromadce Justyna, to główni bohaterowie, czyli Walczakowa gromadka. Wydają się być „obcymi”, kiedy zmieniają się, dorośleją i wyślizgują się z rodzicielskich sieci. Stają się samodzielni i zaczynają mieć własne zdanie. Ku zdziwieniu mamy, coraz częściej krytyczne, również i wobec domowych zasad. Wychowanie zaczyna stawiać coraz większe wyzwania. Trudno nadążyć, kiedy ma się w domu przedstawicieli wszystkich rozwojowych etapów. Kosmiczne perpetuum mobile.

Rodzicom wesołej gromadki też przydaje się kosmiczny pierwiastek. Muszą zaopatrzyć się w niespożyte pokłady energii, cierpliwości i pomysłów. Zarządzanie takim statkiem kosmicznym wyczerpuje, dając jednocześnie siłę na ciąg dalszy. Cieszy, śmieszy, wzrusza, denerwuje i pogrąża w otchłani rozpaczy. Na przemian i w kółko.

Sport ekstremalny

Justyna jednak nie narzeka i nie użala się nad sobą. Nie odkrywa przed nami wszystkich swoich emocji. W swojej rodzinnej opowieści jest prawie zawsze radosna i zdystansowana. Można podziwiać jej wypracowany, zdrowy dystans do błahych spraw. Tym bardziej, że odróżnienie problemów ważnych od całej reszty, wcale nie jest łatwe.

Autorka oszczędza nam nieodłącznej przecież, ciemnej strony medalu. Nawet kiedy wylicza powody wizyt na izbie przyjęć zaprzyjaźnionego już szpitala, robi to wydawałoby się, z uśmieszkiem na ustach. „(…) czujemy się szczęśliwi, mogąc uprawiać z mężem ten sport ekstremalny (…)” – podsumowuje.

Uważam, że jednym z lepszych fragmentów jest opis „porodowego współ-doświadczenia” ojca rodziny, Wojtka. Są spore emocje i wzruszenie.

Szkoła życia

Każdy członek Walczakowej rodziny przechodzi swoistą szkołę życia. Najtrudniejsze lekcje odrabia pewnie mama, dzielnie stawiając czoła codziennym multiwyzwaniom. W książce mamy garść dowcipnych opisów logistyczno-wychowawczych wirtuozerii oraz efektywnego manipulowania zasobami w wykonaniu Justyny. Wyrazy uznania należą się również tacie, który nie tylko stara się zapewnić rodzinie ważną część „zasobów”, ale dba o to, by być aktywnym tatą, kiedy to tylko możliwe.

„Progenitura” Walczaków nie ma wyboru. Czeka ją przyśpieszony proces dorastania. Mama i tata nie mogą być na każde zawołanie. Miłość i uwaga choć mnożone, są przede wszystkim dzielone. Podział obowiązków, dyżury i wspieranie (a z czasem i zastępowanie) mamy w wielu domowych pracach, wychodzi dzieciakom na dobre. Kochają się na zabój i kiedy trzeba, bez zastanowienia stają za sobą murem. Opieka nad młodszym rodzeństwem to dla nich inwestycja w rodzinną przyszłość.

Walczakowy kosmos to miejsce niezwykłe. Ciepłe i radosne. Tu nie ma mowy o nudzie. Nie ma też czasu na niepotrzebne rozmyślania. Jest tu i teraz, do dziesiątej potęgi!

Justyna Walczak „Dom pełen kosmitów”

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Natalia Małozięć
Absolwentka Wydziału Filozoficznego UJ. Psycholog dziecięcy i trener twórczości. Komponuje i prowadzi zajęcia dla dzieci. Od 2 i pół roku po uszy zanurzona w macierzyństwie. W codziennym ogarnianiu rzeczywistości pomagają jej poczucie humoru, marzenia i opisywanie tego, co się dzieje.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail