Czego szukasz

Co się zmieni w programie 500 plus?

Planując swoje wakacje nie zapomnij, że już z dniem 1 sierpnia możesz złożyć wniosek o świadczenie 500 plus. Dlaczego? Bo 30 września kończy się okres pobierania tych świadczeń. Aby kontynuować pobieranie pieniędzy z programu 500 plus musisz złożyć kolejny wniosek, ale już dziś wiadomo, że nie wszyscy, którzy pobierają obecnie świadczenie, nadal będą je otrzymywać.

  • Ewa Moskalik - Pieper - 10/07/2017

Zgodnie z ustawą rząd ma co roku przeprowadzać ocenę funkcjonowania programu 500 plus. W tym roku rząd zaplanował przeznaczyć na ten program 23 mld złotych, jednak projekt mający wprowadzić korekty do programu sugeruje, że tych pieniędzy będzie mniej, bo planowane zmiany mają “uszczelnić system”.

Co zmieni ustawa?

Największe zmiany będą dotyczyć rodziców wychowujących samotnie dzieci. Bardzo duża część rodziców żyjąca w nieformalnych związkach deklarując bycie samotnym rodzicem, nie musi wliczać dochodu swojego partnera i kwalifikuje się do wypłaty świadczenia również na pierwsze dziecko.

Obecnie ma to zostać ukrócone i utrudnione poprzez obowiązek przedstawienia dochodzenia o alimenty od drugiego rodzica. Nie przedstawiając np. wyroku zasądzającego alimentów, taki rodzic musi się liczyć z tym, że nie spełni wymagań progu dochodowego i nie otrzyma świadczenia na pierwsze dziecko.

Pierwsze osoby już się zgłaszają po informację jakie należy złożyć dokumenty. Dotychczas trudno było zweryfikować kto faktycznie wychowuje samotnie dziecko, a kto żyje w konkubinacie.

Dochód utracony

Zmieni się też kwalifikacja dochodu utraconego. Jeżeli rodzic straci pracę i pozostanie bez dochodu, może się starać o świadczenie na pierwsze dziecko, ale za dochód utracony nie zostanie uznane zmniejszenie pensji u tego samego pracodawcy.

Zatem rodzic, który zwolnił się z pracy, a następnie w ciągu trzech miesięcy zatrudnił się u tego samego pracodawcy, zostanie wykluczony z programu 500 plus na kilka miesięcy.
Osoby, które nie będą na bieżąco informować o zmianach w swoim zatrudnieniu muszą się obecnie liczyć nawet z koniecznością zwrotu świadczenia.

Kolejna zmiana będzie dotyczyć osób prowadzących działalność i płacących zryczałtowany podatek dochodowy. Zmienią się zasady wyliczania miesięcznego dochodu na potrzeby uzyskania świadczenia. Wysokość dochodu będzie ustalana przez resort i przekazywana w formie obwieszczenia.

Zmiany w obsłudze wniosków

Dotychczas obsługą wniosków składanych w ramach koordynacji zabezpieczenia systemu społecznego zajmowały się urzędy marszałkowskie. Teraz będą się tym zajmowały urzędy wojewódzkie. Ma to skrócić czas oczekiwania na decyzję i usprawnić obsługę wniosków.

Dodatkowym ułatwieniem ma być ujednolicenie terminów składania wniosków o świadczenia wychowawcze, rodzinne oraz z funduszu alimentacyjnego. W 2018 r. będzie można o nie wnioskować od 1 sierpnia, a drogą elektroniczną nawet już od 1 lipca. To bardzo ważna zmiana, do której gminy będą musiały się solidnie przygotować, bo w jednym czasie będzie do obsłużenia większa ilość wniosków niż dotychczas.

Gdzie możemy składać wnioski?

Możemy to zrobić za pośrednictwem Internetu poprzez Portal Informacyjno – Usługowy [email protected], poprzez bank, w którym mamy swoje konto, Platformę Usług Elektronicznych ZUS, elektroniczną Platformę Usług Administracji Publicznej lub zwyczajnie w swojej gminie bądź przesłać wniosek droga pocztową.

A dokładny wzór wniosku na stronie Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej znajdziecie TUTAJ.

Źródło:

wiadomości.radiozet.pl

dziennikzachodni.pl

wyborcza.pl

mpips.gov.pl

Zdjęcie: Pixabay.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.
Podyskutuj

Ta praca zapewnia mi bezpieczeństwo – relacja z Dnia Otwartego dla Mam w Nationale-Nederlanden

O co pytały uczestniczki spotkania? Jakie odpowiedzi uzyskały? I czy praca w Contact Center to dobra praca? Mamy dla Was relację z Dnia Otwartego dla Mam w Nationale-Nederlanden (z 4 lipca br.) i linki do najnowszych ofert pracy! Sprawdź koniecznie >>>
  • Agnieszka Kaczanowska - 11/07/2018
Dzień Otwarty dla Mam w Contact Center Nationale-Nederlanden

Bezpieczeństwo

„Bo ta praca daje mi bezpieczeństwo, a to jest w tym momencie dla mnie najważniejsze” – powiedziała Marzena Grzybowska – doradca klienta, a prywatnie mama dwójki dzieci w trakcie naszego spotkania. A Marzena pracuje w firmie już 19 lat!

Ale też elastyczność, możliwość pracy zdalnej, zrozumienie i świetna atmosfera…

W trakcie Dnia Otwartego dla Mam uczestniczki miały okazję w kameralnej i przyjaznej atmosferze porozmawiać z innymi mamami, które już (od lat) pracują w dziale obsługi klienta Nationale-Nederlanden. Była także okazja do spaceru po biurze i zobaczenia na własne oczy jak to wszystko wygląda.

Dzień Otwarty dla Mam w Nationale-Nederlanden

W spotkaniu wzięły udział:

1. Basia Pietrzak – Młodszy Doradca Klienta, którą miałyście okazję poznać w wywiadzie dla nas – „Praca w dziale obsługi klienta daje mi elastyczność, której potrzebuję”.
2. Gosia Pabianek-Dywan – Doradca Klienta, która od lat pracuje zdalnie i już wkrótce w wywiadzie dla nas opowie jak to jest możliwe!
3. Dorota Hakenberg – Koordynator ds. Zarządzania Korespondencją
4. Marta Kopaca – Starszy Doradca Klienta
5. Marzena Grzybowska – Doradca Klienta

Oraz mamy, które szukają dla siebie najlepszego miejsca pracy.

Dzień Otwarty dla Mam w Nationale-Nederlanden

Pytań było całe mnóstwo, a i odpowiedzi wiele 😉

O co pytały uczestniczki?

Czy to trudna praca? „Tak, ale daje mnóstwo satysfakcji, bo każdego dnia pomagamy naszym klientom rozwiązywać ich problemy!”

Jak wygląda elastyczność pracy w Contact Center? „Na miesiąc z góry ustalamy grafik, tak aby każdemu z nas pasował. Najczęściej pracujemy na poranną zmianę, a kilka dni w miesiącu na popołudniową, dział obsługi klienta jest czynny do 20:00”. „Oczywiście weekendy mamy wolne”.

A co kiedy dziecko zachoruje? „Kontaktujemy się z przełożonym i zajmujemy się dzieckiem. To zupełnie naturalne. Mam pełne zrozumienie zespołu i wsparcie”.

A jakie benefity firma zapewnia? „Długo można by wymieniać, ale dla mnie najważniejsze jest to, że po prostu mogę przyjść i powiedzieć, że dzisiaj muszę wyjść wcześniej i to nie jest problem”.

Czy praca w obsłudze klienta zawsze polega na sprzedawaniu? „Mamy dwie tzw. linie, przychodzącą i wychodzącą. W przypadku tej pierwszej to my pomagamy klientom, kiedy do nas dzwonią z jakimś zagadnieniem, problemem, pytaniem, prośbą. Druga to linia „wychodząca”, kiedy to my kontaktujemy się z klientami; najczęściej na powitanie nowych klientów, przy przedłużeniu czy zmiany warunków polisy, ale także kiedy klient od nas odchodzi, tak aby odchodził myśląc o firmie dobrze, albo aby zmienił zdanie”.

A czy to praca, w której można się rozwijać? „Zdecydowanie. Większość pracowników zaczyna właśnie od pracy w dziale obsługi klienta, aby zrozumieć produkty, firmę. Jeśli nie będziemy się uczyć, nie będziemy dobrze pracować i się rozwijać”.

Czy można zacząć pracę od razu zdalnie? „Tak, w zasadzie to możliwe. Ważne będzie dobre przygotowanie i szkolenia wstępne w siedzibie firmy, gotowość do nauki i zaangażowanie. Gosia tak pracuje już kilka lat – wywiad z nią już niedługo będzie na mamopracuj.pl”.

Czy można od razu zacząć pracę w mniejszym wymiarze godzin, np. ¾ etatu? „Tak, to jest możliwe”.

Dzień Otwarty dla Mam w Nationale-Nederlanden

Rozwój

W spotkaniu wziął udział także Alan Laszuk – ​​Koordynator Sekcji Relacji z Klientem.

Podkreślał, że praca w Contact Center to praca dla osób, które gotowe są każdego dnia poszerzać swoją wiedzę oraz dla tych, którzy cenią pracę w zespole i po prostu lubią pracować.

„Tak, bo zespół jest ważny. Nie zostawimy koleżanki samej na zmianie, kiedy wiemy, że będzie dużo telefonów… żadna z nas, nie chciałaby być pozostawiona wtedy sama” – dodała Basia Pietrzak.

Jesteś ciekawa jak firma Nationale-Nederlandem wspiera mamy? Sprawdź prezentację firmy w naszej Bazie Pracodawców Przyjaznych Mamie oraz najnowsze oferty >>>

„Nie szukamy Pracowników, ale Partnerów” – Poznaj lepiej firmę i jej wartości na stronie Nie szukamy pracowników 

Zdjęcia: Aleksandra Stasiak (nn.pl) i Agnieszka Czmyr-Kaczanowska

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów.  

Asertywność w pracy? – jak odmawiać, pokazując, że zależy nam na pracy?

Dlaczego boimy się odmawiać i co dzieje się, gdy w pracy godzimy się na wszystko? Czy można odmówić szefowej wykonania zadania? Jak to zrobić, by nie stracić dobrych relacji albo i pracy? Cała sztuka polega na tym by odmówić, ale tak, aby nie urazić drugiej osoby, i równocześnie samemu nie czuć się z tym niezręcznie i „głupio” – mówi Katarzyna Płuska, specjalistka od komunikacji społecznej i autorka kursu on-line Asertywność w pracy, prywatnie mama 6-letniej Kornelki.
  • Joanna Gotfryd - 10/07/2018
Katarzyna Płuska, autorka kursu on-line Asertywność w pracy

Kasiu, jesteś specjalistką od komunikacji społecznej. Powiedz czym dokładnie się zajmujesz na co dzień?

Tak, jestem specjalistą do spraw komunikacji społecznej, a także specjalistą ds. zarządzania zasobami ludzkimi, menadżerem oświaty oraz nieczynnym już zawodowo pracownikiem działu sprzedaży (przez 10 lat pracowałam jako przedstawiciel handlowy). Moje wykształcenie oraz doświadczenie zawodowe przeplatało się ze sobą płynnie, doprowadzając mnie do obecnego momentu, czyli do strony internetowej Miękko o kompetencjach www.katarzynapluska.pl oraz kursów online i e-booków związanych z naszymi umiejętnościami miękkimi.

Co to oznacza? Że pomagam kobietom i mężczyznom zrozumieć, znaleźć i rozwinąć ich kompetencje miękkie czyli właśnie umiejętności społeczne.

I Twoje zadanie polega na tym, że…

…poszukuję, kto co ma w sobie, jaką ważną cechę i umiejętność, i jak można ją rozwinąć, by żyło mu się lepiej, szczególnie w ujęciu zawodowym.

Niektórzy z nas są np. świetnymi kierownikami, potrafią organizować siebie oraz grupę, potrafią zarządzać czasem, inni są wizjonerami, inni społecznikami, kolejni zaś posiadają wysokie umiejętności komunikacji międzyludzkiej, co predysponuje ich do pracy z ludźmi.

Każdy z nas jest różny, ale posiada pewne wspólne cechy, które możemy pogrupować i po odpowiedniej analizie rozwinąć dane umiejętności, co na pewno zaprocentuje nam w życiu codziennym, a także w pracy.

Jak swoją wiedzę wykorzystujesz w domu? Jesteś mamą sześcioletniej Kornelii – czy ta wiedza przydaje Ci się na co dzień (i co ważniejsze – czy to działa) 😉

Pracuję w domu, organizuję czas pod moje obowiązki domowe, rodzicielskie i zawodowe, a także mój spokój psychiczny. Chyba każda z nas wie, że nie jest to łatwe, ale przy odpowiednim podejściu, właśnie przy wykorzystywaniu swoich mocnych stron możemy próbować zorganizować wszystko, nawet teraz w wakacje, gdy przedszkole mojej córki ma przerwę. Wchodząc z humorem w sferę określeń kompetencji miękkich, wykorzystuję zarządzanie sobą w czasie, rozwiązywanie problemów, kierownictwo, asertywność. A tak naprawdę robię to co tysiące kobiet na świecie – zarządzam 🙂

Zajmujesz się też asertywnością w pracy – modny (i potrzebny) temat. Dlaczego asertywność w pracy jest taka ważna?

Temat samej asertywności jest już dosyć popularny, ale w połączeniu z miejscem pracy już mniej spotykany. Asertywność w pracy często kojarzona jest z czymś niewykonalnym, bo „na nasze miejsce czeka już dziesięciu kandydatów”. Niestety jako pracownikom zdarza nam się prezentować postawę uległą, bierną, co oznacza zgadzanie się w milczeniu na rzeczy, których nie akceptujemy, bo boimy się odezwać.

Dlaczego asertywność w pracy kojarzona jest z czymś niemożliwym do spełnienia, niewykonalnym?

Każdy z nas odczuwa problemy związane z wyrażaniem swojej pewności siebie w pracy. By właściwie porozumieć się z przełożonym i współpracownikami, by odmówić wykonania pewnych zadań, ponieważ zostały nam niesłusznie przydzielone, bo jak pokazać, że nadal zależy nam wówczas na pracy?

Do tego dochodzi wieczne pozostawianie w pracy, bo coś jeszcze jest do zrobienia na już. Cała sztuka polega na tym by odmówić, ale tak, aby nie urazić drugiej osoby, i równocześnie samemu nie czuć się z tym niezręcznie i „głupio”.

Co więcej, czasem mamy nawet problem w relacjach ze znajomymi w pracy. Bo koleżanka z biura obok właśnie wpadła ze słodkimi bułeczkami na szybką kawę, a Ty już od rana nie potrafisz z niczym wyrobić się na czas i ostatnie co potrzebujesz, to właśnie ploteczki i rozproszenie.

Tak szybko podsumowując: niestety nie potrafimy odmawiać, wyrażać swojego zdania, mówić wprost: „Nie podoba mi się ten pomysł”, „Nie zrobię tego, mam już za dużo zadań”, „Tego się nie da dobrze zrobić w jeden dzień” … Mamy problem z dawaniem feedbacku, przyjmowaniem feedbacku i z ustalaniem swojego psychologicznego terytorium, wyznaczaniu naszych, osobistych standardów.

Czy nie jest tak, że często zachowujemy się nieasertywnie, bo boimy się konsekwencji odmowy? Jak mam odmówić szefowej? I dla „świętego spokoju” milczymy, albo godzimy się na coś, czego nie chcemy?

Dokładnie tak, wiele z nas nie chce wypowiadać swojego zdania, ponieważ boi się narazić szefowi, czy nawet narazić się na zwolnienie. A ja tak przewrotnie powiem: co nam da milczenie? Czy pozostanie kolejny raz po godzinach pracy, czy wykonanie nie swojego zadania przysporzy nam chwały? Krótkoterminowo być może.

Jeśli dzięki temu dostaniemy podwyżkę czy premię, to ok. Ale gorzej jeśli wejdzie to innym w nawyk i zaczną nas wykorzystywać, ciągle np. dodając zadań do wykonania.

My, nie chcąc urazić kierownika czy współpracownika oczywiście wykonujemy pewne czynności w skrytej irytacji, pogłębiającym się gniewie, co prowadzi i tak do frustracji i eskalacji tych negatywnych uczuć.

Tak czy owak po pewnym czasie urazy będą tak duże, że sytuacja skończy się źle. Czym? Wielkim wybuchem, uwolnieniem złości, napięciem, konfliktem, pomówieniami. A “wystarczyło” tylko w odpowiednim momencie postawić granice, asertywnie, czyli bezpiecznie powiedzieć nie. Użyć komunikatu JA lub jednej z technik asertywnej odmowy.

Jaki powinien być pierwszy krok, żeby nauczyć się asertywności? Od czego powinnam zacząć?

Po pierwsze należy zidentyfikować to, z czym mamy tak naprawdę problem – czy jest to wyrażanie, obrona swojego prawdziwego zdania czy przykładowo odmawianie stawianych przed nami próśb nie do przyjęcia – a dopiero później poznać i wdrożyć metody, które pomogą nam go pokonać.

Asertywność wiąże się bardzo mocno z naszą pewnością siebie i odpowiednią samooceną.

Warto podkreślić, asertywność jest zmienna i zależna od sytuacji i osoby, z którą rozmawiamy, od naszego stosunku do niej. Bardzo ważne jest poznać pewne mechanizmy, część teoretyczną. Nie chodzi mi o to aby poznawać wszystkie elementy silnika, ale przynajmniej musimy wiedzieć jak działa nasza kierownica, by jej użyć.

Poznajmy czym jest właściwa asertywność, komunikat Ja, asertywne techniki reakcji, odmowy, zachowania. Testujmy je na sobie i otoczeniu, sprawdźmy w działaniu, które metody przynoszą nam najlepsze efekty i która technika najbardziej nam odpowiada: czy jest to wielki słoń, jujitsu, a może zdarta płyta? Do tego mamy wachlarz możliwości informacji zwrotnej jak np. metoda kanapki czy FUKO.

Kasiu, właśnie wystartowałaś z Twoim kursem on-line Asertywność w pracy. Czy tych technik właśnie uczysz na nim?

Tak, kurs przygotowałam bardzo starannie, w rozdzieleniu na merytorykę i praktykę. Podczas 16 lekcji, 18 prezentacji video, przy wykorzystaniu testów, zadań i ćwiczeń uczę czym jest właściwa postawa asertywna.

Mój kurs on-line “Asertywność w pracy” opiera się na założeniu, że kursant wykonuje poszczególne lekcje na swoim komputerze w dowolnym czasie i momencie. Może słuchać nagrań, ćwiczyć na podanych zadaniach, a przede wszystkim ma utrwalać, przyswajać, wdrukowywać sobie pewne komunikaty. Chcę, aby pewne zwroty tak się utrwaliły, aby po pewnym czasie były naturalne w jego wypowiedziach.

Co więcej kurs jest przeznaczony dla pracowników, osób, nad którymi w hierarchii zawodowej są osoby, które nie zawsze zachowują się wobec nich przyjaźnie. A także dla kierowników, osób będących często między młotem a kowadłem, bo tak niestety się czuje osoba mająca podwładnych pracowników, a także przełożonych nad sobą.

Jak wspomniałam we wstępie naszej rozmowy: całość opiera się o moje wykształcenie, a także doświadczenie zawodowe. Jestem przekonana, że osoba, która rzetelnie podejdzie do kursu, będzie aktywnie słuchać, a następnie zastosuje omawiane zwroty i techniki w życiu, osiągnie w określonym czasie pozytywne, a wręcz zaskakujące wyniki. Dlatego z tego miejsca, zapraszam każdego, kto chociaż minimalnie odczuwa pewne niedogodności w komunikacji i w relacjach zawodowych.

Dziękuję Ci za rozmowę. 

Jeśli czujesz, że asertywność w pracy nie jest jeszcze Twoją mocną stroną, sprawdź co zyskasz, biorąc udział w kursie!

Zdjęcie tytułowe: Storyblocks. Zdjęcie w tekście: archiwum prywatne Kasi

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail