Czego szukasz

Co się dzieje, kiedy zatroszczysz się o siebie?

W codziennym życiu troszcząc się o dzieci, męża – rodzinę, pracując lub nie, często zapominamy, czujemy, że nie mamy czasu zatroszczyć się o swoje zdrowie. Kiedy opiekujemy się naszymi małymi dziećmi wydaje się nam, że możemy góry przenosić. Nieważne że kolejna noc nie przespana, patrząc na uśmiech dziecka dostajemy energii i działamy na pełnych obrotach…. Do czasu.

  • Emilia Lorenc - 02/10/2019

To wszystko prawda, jednak warto zadbać o swoją energię, zdrowie nie tylko w danej chwili, ale także myśląc o przyszłości… Bo tej energii ma nam starczyć na wiele lat. Każda z nas ma jeszcze tyle planów do zrealizowania!

Wszystko jest możliwe?

Choć czasem wydaje Ci się, że pogodzenie wszystkiego to prawie fizyka kwantowa, ale jesteś w stanie realizować się jako matka, żona, kobieta i jako Ty. Pomyślisz, ok, ale jak? Sekretem jest zadbanie o siebie, o swoje Ja, każdego dnia, nie odkładając tego na jutro.

Zachęcam Cię dzisiaj do znalezienia chwili dla siebie i przyjrzenia się sobie samej.

Odpowiedz sobie na pytanie: czy masz wystarczająco dużo energii, aby nie tylko troszczyć się o swoją rodzinę ale aby znaleźć czas na realizację swoich planów, marzeń. Czy je kreujesz? Myślisz o nich? Choć czasem? I co? Jak to jest u Ciebie?

Trudno w wirze codzienności zadbać o siebie, wiem to doskonale, ale naprawdę warto, uwierz mi. Zdrowie to równowaga ciała, duszy i psychiki i każda ta płaszczyzna potrzebuje troski od Ciebie.
Jak o siebie zadbać? Poznaj cztery elementy kluczowe dla zdrowia i szczęścia każdej z nas!

Jedzenie…

Zadbaj o swoje odżywianie. Stając się mamą często zaczynamy zwracać uwagę na to, co powinno jeść nasze dziecko. I to jest nasz błąd… Jak to? Bo powinniśmy zwracać uwagę na to co je cała nasza rodzina. Pamiętaj, że Twój organizm też potrzebuje takiej troski, ponieważ chcesz mieć energię, cieszyć się zdrowiem i pięknie wyglądać.

  • Nie jedz na stojąco robiąc posiłek dla dziecka, tylko zjedz wspólnie z całą rodziną.
  • Nie podjadaj tego co znajdziesz pod ręką, tylko dbaj o urozmaiconą dietę.
  • Dbaj o regularne odżywcze posiłki, bazując na produktach naturalnych, pełnych kolorów z warzyw i owoców.
  • Jeśli jesteś mamą, która zaczęła pracę, zatroszcz się by zawsze zabrać ze sobą dobry posiłek.

Woda…

Pamiętaj, że najważniejszym pokarmem dla Twojego organizmu jest woda. Co pijesz w tej chwili? Wodę, herbatę ziołową? A może kolejną kawę? Wstań, weź szklankę z wodą i czytaj dalej ;-).

Sen…

Zadbaj o sen. To szczególnie ważne kiedy masz rodzinę i chcesz jeszcze realizować swoje pasje, chcesz pracować. Jednym z naszych marzeń jest, aby doba miała więcej godzin… Ale niestety (a może właśnie “stety”?) nie jesteśmy w stanie tego zmienić.

Dlatego najważniejsza jest właściwe ustawienie priorytetów, zadań w ciągu dnia. Nigdy nie wykonasz swoje planu w 100 %. Jak wykonasz 80 % to już jest sukces. Pamiętaj jednak, że jesteś w stanie wykonać owe 80 % tylko wtedy, gdy wcześniej wykonasz zadanie podstawowe. Jakie? regeneracja sił poprzez odpoczynek, w tym sen. Dbaj o to, by spać w wywietrzonym pokoju, nie zaraz po kolacji, czy trudnej rozmowie, ale po chwili wyciszenia – medytacji, słuchając spokojnej muzyki…

Ćwiczenia…

Czy wiesz, że najlepszym oczyszczeniem dla umysłu jest aktywność fizyczna. I teraz wiele z Was mi powie: no tak, ja to mam dopiero codzienny trening biegania za dzieckiem. Tak, faktycznie to jest bardzo dobre, ale czy myślałaś może o tym, że potrzebujesz przynajmniej raz w tygodniu pobiegać z koleżanką, iść na jogę lub w samotności iść na spacer by mieć możliwość na swobodny przepływ myśli w głowie.

Ze swojego doświadczenia wiem, że nic na mnie lepiej nie działa jak spacer, rower prosto przed siebie, gdzie z wiatrem oczyszczają się moje myśli i pojawiają się nowe.

Myślę, że każda z Was to potwierdzi, że jeśli zrobimy coś dla siebie, od razu czujemy się lepiej, mamy więcej energii, stajemy się twórcze… bo w każdej z nas jest tak ogromny potencjał, nie tylko bycia mamą, ale kobietą w pełnym znaczeniu tego słowa – czyli bycia sobą.

Pisząc ten tekst, chciałabym każdej z Was i sobie samej, powiedzieć jedno: znajdźcie czas dla siebie, dbając o swoje zdrowie.

Zacznij od dziś!

Zdjęcie: 123 rf

 

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Emilia Lorenc
Diagnosta laboratoryjny, doradca dietetyczny. Wraz z mężem, lekarzem, na co dzień dbają o zdrowie rodzin. Prowadzą Fundację Instytut Medycyny Integracyjnej, a w ramach niej projekty, m.in www.zdrowyprzedszkolak.org. Więcej na stronie www.lorencmedical.com.
Podyskutuj

O co chodzi z tym Blue Monday?

Uwaga, już jest! Paskudny typ, wart swojej złej sławy. Najbardziej przygnębiający i depresyjny dzień w roku. Trzeci poniedziałek stycznia. Drogie Panie, oto Blue Monday.
  • Kamila Jeżowska - Hułas - 20/01/2020
Zimowy krajobraz, dom przysypany śniegiem

Ojcem tego, przyznajmy – niezbyt uroczego dziecka, jest brytyjski psycholog, dr Cliff Arnall. Depresyjny poniedziałek przypada w trzeci poniedziałek roku, kiedy nakładają się na siebie chmurne myśli z różnych sfer naszego życia: ekonomicznej, zawodowej, osobistej.

Trzeci tydzień stycznia, wraz z terminem spłaty karty kredytowej, przynosi niewesołą prawdę o wydatkach na świąteczne prezenty. Regulowanie rachunków przypomina o niedotrzymanych postanowieniach noworocznych, a pogoda za oknem zniechęca do działania. Na dodatek jest poniedziałek.

Jak walczyć (i zwyciężać!) z poniedziałkowym spleenem?

Cios 1: Przyjemniaczki

W świecie idealnym mogłybyśmy zajmować się tylko tym, co ma sens i co sprawia nam przyjemność. Dla znacznej większości mam to odległe luksusy: praca mało nas cieszy, ale pozwala płacić rachunki (ach, te poświąteczne też…), a praca domowa – nawet podzielona przez dwa – sama się nie wykona. Warto jednak znaleźć czas na choćby kilkuminutowe zajęcia, przyjemne  i pożyteczne, a przede wszystkim spójne z naszymi wartościami.

Przyjemniaczki, bo o nich mowa, inspirują, dodają życiowej energii, motywują. W książce „W stronę szczęścia” dr Tal Ban-Shahar, wykładowca z Harvardu, podaje przykład mamy, dla której wartościami są natura i czas spędzony z dziećmi. Plan sobotniej wyprawy z dziećmi poza miasto dodaje jej energii i pozwala przetrwać tydzień w pracy.

A jakie są Twoje przyjemniaczki? Jakie przyjemne i dla Ciebie wartościowe zajęcia potrafią Cię zmotywować? Czy 21 stycznia, zamiast paść przed telewizorem po położeniu maluchów spać, zajmiesz się czymś, co sprawia Ci przyjemność i na czym Ci zależy?

Cios 2: Szczęściobranie

Szczególnym rodzajem przyjemniaczków jest podarowanie swojego czasu i energii innym (tajemnica oczywiście kryje się w zasadzie: im więcej dasz, tym więcej dostaniesz). Zespół z Canterbury College od kilku lat zachęca, aby właśnie depresyjny poniedziałek był dniem małych (i dużych) uprzejmości. Cele są piękne w swojej prostocie:

  • rozpowszechnij tego dnia choć odrobinkę szczęścia (niespodziewany komplement? uśmiech? własnoręcznie upieczone ciacho?),
  • przypomnij sobie o korzyściach jakie niesie uprzejmość (wraca jak bumerang),
  • inspiruj, by uprzejmość się rozpowszechniała (a jest wysoce zaraźliwa!),
  • uprzejmość tworzy i wzmacnia więzi, jest tworzywem tego, co nazywamy człowieczeństwem.

Zasady? Pomysłowość i radość działania. Masz już pomysł?

Cios 3: Energia w pięć minut

Czasami niestety jest tak, że mamy zły humor i już. Przyjmij chandrę z godnością angielskiej królowej, po czym rozkaż jej odejść! Nastaw alarm w telefonie za pięć minut, ponieważ właśnie tyle potrzebujesz, żeby podnieść swoją energię. Przez pięć minut wymieniaj na głos wszystkie pozytywne zdarzenia, jakich doświadczyłaś i doświadczasz. Przynajmniej 40! Co daje Ci radość i pęd do życia? Zdany egzamin? Ciepło skóry Twojego dziecka? Płatek śniegu na rzęsach? Zaufaj sobie i znajdź 40 wspaniałych chwil.

Ćwiczenie powtórz wieczorem. Możesz to zrobić sama, w duecie lub rodzinnie. Znajdźcie 40 pozytywnych emocji z minionego dnia. Wymieńcie się dobrą energią.

Ćwiczenie powtórz rano. Parząc kawę, jadąc do pracy, odprowadzając dziecko do przedszkola znajdź 40 fajnych emocji, których tego dnia pozwolisz sobie doświadczyć.

10, 9…. Nokaut, panie Blue Monday.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Kamila Jeżowska - Hułas
Psycholożka, project managerka, trenerka i coach (twoj-coaching.blogspot.com). Mama 15 - miesięcznego brzdąca, uparcie dążąca do mistrzostwa w godzeniu sfery prywatnej, rodzinnej i zawodowej. W wolnych chwilach ćwiczy jogę i ogląda Formułę 1.
Podyskutuj

Zapanuj nad pętlą. Jak wytworzyć dobre nawyki?

Jest wiele nawyków, które ułatwiają nam życie, bez nich nasza cierpliwość szybko by się kończyła i potrzebowalibyśmy dużo więcej czasu na regenerację sił. Jest też wiele takich, które utrudniają codzienność. Jak możemy je zmieniać?
  • Małgorzata Kowalczewska - 14/01/2020
kobieta pije kawę przed pracą

Wstaję rano, idę do łazienki, myję zęby, potem się ubieram, kawa, śniadanie, wsiadam do samochodu i po krótszej lub dłuższej chwili (w zależności od korków) jestem w pracy. Wtedy kolejna kawa i nagle zaczynam się zastanawiać – jak ja właściwie się tu znalazłam? Nie pamiętam…

Nawyki, czyli czynności automatyczne

Wszystko dlatego, że działałam automatycznie. Mój mózg nie wysilał się zbytnio, bo to czynności, które wykonuję od lat i tak naprawdę nie muszę już ich kontrolować, myśleć o nich, pamiętać, czy być świadomą ich istnienia – bo stały się one nawykami.

Właśnie dzięki temu jesteśmy w stanie przetrwać dzień. Nasz mózg „odpoczywa”, gdy wykonujemy czynności automatyczne. A wyobraźmy sobie, co by było, gdybyśmy każdego dnia musieli kontrolować każdą naszą czynność. Teraz muszę chwycić szczoteczkę i ułożyć ją włosiem do góry, odkręcić tubkę – zaraz, w którą stronę to było… Albo jazda samochodem – pamiętacie Wasze pierwsze razy „za kółkiem”? Jak ogarnąć tyle działań na raz? Naciskać pedały, patrzeć na drogę, na znaki, w lusterka, zmieniać biegi… nie wspomnę o przełączaniu stacji radiowych w międzyczasie, albo ustawieniu klimatyzacji na odpowiednią temperaturę… I gdyby tak codziennie, w ten sam, analityczny sposób myć zęby, przygotowywać śniadanie, prowadzić samochód – o godzinie 10:00 rano bylibyśmy już wykończeni.

Całe szczęście kieruje nami głęboko zakorzeniony schemat. Tylko co, jeśli ten schemat zamiast pomagać, przeszkadza?

nawyki_petla

Pętla nawyku

Charles Duhigg, autor książki „Siła Nawyku” analizując badania naukowe oraz historie różnych ludzi i organizacji, doszedł do wniosku, że powyższe czynniki tworzą pętle nawyku. Jak to działa?

Otóż każde nawykowe działanie jest poprzedzone wskazówką, czyli bodźcem, który mówi nam, aby przejść w tryb automatyczny. Wskazówką może być czas, miejsce, emocja lub osoba, której widok sprawia, że nieświadomie rozpoczyna się określony zwyczaj. Na końcu jest nagroda – coś co sprawia, że nawyk ma charakter pętli.

To nagroda wywołuje w nas pragnienie, aby dany zwyczaj powtarzać. Właśnie dlatego, już na etapie wskazówki w naszym mózgu zachodzą takie reakcje, które normalnie pojawiają się w momencie otrzymania gratyfikacji.

Czas na zmianę

Zauważmy, że przeszkadza nam tylko jedna część pętli nawyku – zwyczaj. I właśnie to będziemy modyfikować. Załóżmy zatem, że nie podoba nam się codzienne podjadanie żelków. Pierwszy krok to zidentyfikowanie wskazówki. Tu czeka nas coś na kształt zabawy w odkrywcę – naszym celem będzie bowiem odkrycie wzorców, jakie nami rządzą.

W tym celu przez kilka dni warto świadomie się obserwować – gdy tylko pojawi się chęć sięgnięcia po żelka, zastanówmy się – która jest godzina, kto jest obok, gdzie jestem, co przed chwilą robiłam, jaka emocja mi towarzyszy. Gdy już wyłuskamy nasz wzorzec, niech to będzie przykładowo uczucie stresu, pora zdefiniować nagrodę. Co mi dają te żelki w obliczu stresu? Może tak się uspokajam? A może po prostu stresując się, głodnieje i potrzebna mi przekąska?

Poznaj też 7 kroków do zbudowania pewności siebie!

Dobre nawyki

Odkrycie, co tak naprawdę jest moją nagrodą wymaga eksperymentów. Jeśli odkryję, że dzięki żelkom się uspokajam (spokój=nagroda), powinnam spróbować innej techniki, np. wyjść na spacer, porozmawiać z kimś, czy posiedzieć chwilę w spokoju. Testujemy jeden sposób kilkakrotnie i zastanawiamy się, czy pragnienie żelków zniknęło. Jeśli tak, otrzymaliśmy swoją nagrodę (spokój) i znaleźliśmy nowy zwyczaj, jeśli nie – sprawdzamy kolejną możliwość.

Nowy zwyczaj

Gdy już mamy wszystkie elementy układanki, tworzymy nową pętlę nawyku: stara wskazówka, nowy zwyczaj i stara nagroda. Dodajemy trochę konsekwencji w działaniu i w efekcie zmieniamy zły nawyk na dobry. Proste? Na pewno nie… Już samo wydobycie wzorców na światło dzienne jest żmudnym procesem, a co dopiero wytrwanie w nowym działaniu.

nawyki_petla_1

Baw się zmianą

Zadanie może nam ułatwić zabawa. Jeśli potraktujemy nasze postanowienie zmiany jako grę, prawdopodobnie oszukamy nieco nasz mózg, który woli działać automatycznie.

Jak się bawić? Możemy wykorzystać kilka elementów – rywalizację, punkty, nagrody. Za każdy pojedynczy sukces (np. spacer zamiast żelków), przyznajemy sobie punkt. Wcześniej warto wyznaczyć sobie określoną liczbę punktów, za które przysługuje nam nagroda (tylko żeby nie były nią żelki…). 🙂

Ponadto warto znaleźć towarzysza – kogoś, kto również zmienia jakiś nawyk i wzajemnie się mobilizować porównując, na przykład, ilość punktów zdobytych w ciągu tygodnia.

No i chwalmy się – ogłośmy znajomym, co robimy i dzielmy się swoimi postępami (bądź ich brakiem). Taki „monitoring społeczny” ma ogromną moc. Nikt przecież nie chce być uznany za słabeusza, który nie realizuje swoich postanowień.

Jak wytworzyć dobre nawyki?

1. Zidentyfikuj zwyczaj, który Ci przeszkadza.

2. Poszukaj wskazówki, która go uruchamia.

3. Zastanów się, co jest Twoją nagrodą.

4. Wymyśl i wypróbuj nowe zwyczaje, które dadzą Ci tę samą nagrodę.

5. Zmotywuj się zabawą i wytrwaj.

Każdy z nas wie, że zmiany nie są łatwe. Pamiętając jednak o perspektywie długoterminowej, czasem warto się pomęczyć przez jakiś czas, aby w przyszłości działać „automatycznie”.

Grafiki: Autorka.

Zdjęcie tytułowe: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Małgorzata Kowalczewska
Coach, socjolog, specjalista ds. PR, mama 2 dzieci, zafascynowana efektywnym działaniem (w tym temacie piszę bloga www.insade.pl), psychologią społeczną, możliwościami ludzkiego umysłu. Uwielbia chodzić po górach, jeździć na nartach i leniuchować w Borach Tucholskich.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail