Czego szukasz

Co musisz wiedzieć, zanim kupisz oczyszczacz powietrza?

Oczyszczacze powietrza są obecnie jedną ze skuteczniejszych metod w walce o czyste powietrze w domu. Nie tylko oczyszczają powietrze, usuwają z niego szkodliwe substancje, ale mają również szereg dodatkowych funkcji podnoszących komfort użytkowania urządzenia. Wybór odpowiedniego oczyszczacza staje się nie lada zadaniem. Co zrobić, by nie zginąć w gąszczu informacji i funkcji, których nie potrzebujemy?Jakie aspekty brać pod uwagę, aby kupić idealny oczyszczacz powietrza?

  • Jagoda Jasińska - 20/12/2018
widok panoramy miasta

Jeden oczyszczacz, czy kilka?

Takie pytanie warto postawić sobie już na początku i dopiero zacząć szukać oczyszczacza powietrza idealnego dla siebie. Bowiem odpowiedź na to pytanie determinuje właściwy wybór.

Wybierając oczyszczacz do domu warto zastanowić się gdzie docelowo będzie stał. Sam metraż mieszkania nie ma znaczenia, ważne jest pomieszczenie, w którym spędza się najwięcej czasu. Takim miejscem jest na pewno sypialnia, dlatego rekomenduje się używanie go w nocy, aby oddychać czystym powietrzem i zapewnić sobie komfortowy sen.

Wielu użytkowników decyduje się na zakup jednego oczyszczacza, który można przenosić do różnych pomieszczeń. Niestety to rozwiązanie nie jest polecane, jest to niewygodne, a przede wszystkim nieskuteczne w zwalczaniu zanieczyszczeń.

Warto wiedzieć, że aby oczyszczacz spełniał swoją funkcję to powinna mu zostać zapewniona prawidłowa cyrkulacja powietrza, z obszaru jego działania należy usunąć wysokie bariery, które utrudniają swobodny przepływ powietrza w pomieszczeniu.

Rekomendowany jest zakup kilku mniejszych urządzeń, tzn. takich o mniejszej wydajności (CADR) do pomieszczeń, gdzie spędza się najwięcej czasu. W ten sposób w całym domu będzie czyste powietrze, a samo użytkowanie będzie bardziej komfortowe.

Wielkość pomieszczenia

Znając odpowiedź na pierwsze pytanie, kolejnym krokiem jest dobór urządzenia do wielkości pomieszczenia. CADR (ang. Clean Air Delivery Rate) informuje o wydajności oczyszczacza powietrza. Ten parametr jest kluczowy w wyborze urządzenia odpowiednio dopasowanego do docelowego miejsca.

W przypadku dużych powierzchni jest ryzyko, że wybrany oczyszczacz będzie miał za mały CADR do naszych potrzeb. Najlepiej kierować się zasadą: odpowiednia wydajność jest trzykrotną objętością pomieszczenia.

Oczyszczacz powietrza przeznaczony do domu, małego pokoju będzie odznaczał się mniejszym CADR-em, niż oczyszczacz do biura. Dlatego osoby, które szukają rozwiązania do dużych pomieszczeń biurowych powinny przede wszystkim kierować się wysokością CADR-u.

Oczyszczacz powietrza z nawilżaczem czy bez?

Prawidłowe nawilżenie powietrza w domu powinno oscylować na poziomie od 40% do 60%. Każde odstępstwo od normy – zarówno mniejsze lub większe nie jest dobre dla naszego zdrowia. Mniejsze nawilżenie powietrza skutkuje nieżytem nosa, suchością śluzówek, wysuszeniem skóry, problemy z pamięcią i koncentracją. Zaś za duże nawilżenie sprzyja rozwojowi pleśni i drobnoustrojów. Takie zjawisko często pojawia się w kuchni, podczas gotowania, kiedy na szybach skrapla się woda.

Przykładem połączenia oczyszczacza powietrza z nawilżaczem jest oczyszczacz Sharp KC-G50EUW. Odznacza się on bardzo dobrym filtrowaniem i usuwaniem nawet najmniejszych pyłów zawartych w powietrzu. CADR wynosi 306 m³/h, a to przekłada się na oczyszczanie powietrza w pomieszczeniach o powierzchni do 38 m² (przy wysokości 2,5 metra). Ponadto funkcja nawilżająca zwiększa funkcjonalność urządzenia.

Oczyszczacz powietrza Sharp KC-G50

Zdecydowanie nie każdy użytkownik tego potrzebuje, warto mieć na uwadze, że wodę ze zbiornika należy często wymieniać, ponieważ w przeciwnym razie rozwijają się w niej bakterie i drobnoustroje. Zatem o zasadności takiego wyboru należy zastanowić się wcześniej.

Filtry

Zanim padnie decyzja o zakupie oczyszczacza powietrza, warto przyjrzeć się bliżej kosztom eksploatacji. Każde filtry w oczyszczaczach – węglowy, HEPA, filtry zintegrowane (2w1) powinny być wymieniane. Często niski koszt oczyszczacza jest okupiony wysoką ceną filtrów zamiennych.

Mniejszym problemem jest sytuacja, gdy filtry trzeba wymieniać rzadko, jednak w momencie gdy ich żywotność ogranicza się do kilku miesięcy, a cena jest bardzo wysoka – koszty eksploatacji oczyszczacza są znacznie wyższe.

Warto mieć na uwadze miejsce zamieszkania, ponieważ mieszkańcy zachodniej Polski borykają się z większymi stężeniami pyłów, większym zanieczyszczeniem, a co za tym idzie, filtry w oczyszczaczach będą zużywały się szybciej niż np. mieszkańcom nadmorskich miejscowości.

Producenci w opisach produktów podają informacje o żywotności filtrów, warto wtedy dopasować je do warunków panujących w miejscu zamieszkania. Jeżeli powietrze jest bardzo zanieczyszczone – automatycznie czas podawany przez producenta należy skrócić, a filtry wymieniać częściej. Analogicznie jest w sytuacji odwrotnej. Wobec tego zanim wybór padnie na drogi czy tani oczyszczacz, warto zwrócić uwagę na częstotliwość wymiany i cenę filtrów.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: partnera portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Jagoda Jasińska

Jak milczeć w takiej sytuacji?

Wydarzenia ostatnich dni nie pozwalają nam przejść obojętnie i nie wyrazić naszego głębokiego żalu i smutku. Mamy nadzieję, że nie będzie tak jak przewiduje wielu komentatorów, że tylko na chwilę przyjdzie opamiętanie, a potem wszystko wróci do "normy".
  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 15/01/2019
kwiat lilii wodnej

Czy rzeczywiście będzie tak, przytaczając za prof. Ewą Marciniak, że “język polityki po tragicznym wydarzeniu w Gdańsku, zmieni się na język współczucia, refleksji, zadumy, taki, jaki na co dzień mógłby i powinien charakteryzować polityków, ale będzie to trwało krótko. Niewykluczone, że stanie się podobnie, jak po śmierci Jana Pawła II”?

Mamy nadzieję, że będzie inaczej

Jako Fundacja Mamo Pracuj staramy się łączyć, nie dzielić i docierać do rozwiązań, które będą ułatwiać życie każdej rodzinie, dlatego wyrażamy głęboką nadzieję, że jako społeczeństwo zaczniemy się wspierać, zamiast zwalczać i odnajdziemy wspólny język, który nie będzie ranił żadnej ze stron. A jeśli nie potrafimy znaleźć odpowiednich słów do sytuacji, to lepsze niech będzie milczenie.

Zdjęcie: Pixabay.com

Źródło cytatu: pomorska.pl

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj

Na narty z maluchem – poradnik

Narty to jeden z najbardziej rodzinnych sportów. Nie dość, że kilka dni na białych stokach niesamowicie naładowuje energią na resztę zimy, to jeszcze jest to idealny sposób na wspólne spędzanie czasu. Zanim jednak będziemy mogli wspólnie szusować po stokach, nasze dzieci czeka nauka jazdy na nartach, a to nie zawsze odbywa się bezproblemowo.
  • Kasia Myślicka - 10/01/2019
grupa dzieci w szkółce narciarskiej

Trudne początki

Kto z nas nie widział zapłakanych, szlochających dzieci oddawanych naprędce instruktorom szkółek narciarskich. Bo rodzice śpieszyli się sami pojeździć. Czasami w imię naszych ambicji narzucamy maluchom zajęcia, na które jeszcze nie są gotowe.

Przy pierwszych wyjazdach na narty z dziećmi musimy się nastawić, że rytm nie będzie taki sam jak wtedy, gdy jeździliśmy sami. I że na pewno sami pojeździmy mniej. Po prostu jest to cena, którą musimy zapłacić za chęć zainteresowania dzieci naszym hobby. Warto więc jest nie spinać się i podejść do tematu z dużą cierpliwością.

Od kiedy nauka jazdy na nartach

Każde dziecko jest inne. Niektóre maluchy od początku ochoczo zakładają narty i ruszają za instruktorem, inne szybko się męczą. 4 lata mogą być dobrym momentem na pierwsze próby. Chociaż zdarza się, że dzieci, które zaczynają naukę w wieku 6 lat, momentalnie nadrabiają zaległości. Na pewno dzieciom, które w ciągu roku są aktywne, są przyzwyczajone do wysiłku fizycznego, spacerów i biegania, będzie łatwiej.

Warunki pogodowe

Oczywiście czekanie na warunki idealne nie jest możliwe, jednak ważne jest, żeby te pierwsze lekcje nie odbywały się w warunkach ekstremalnych. Dotkliwe zimno może w skuteczny sposób zniechęcić do nauki jazdy na nartach.

Sprzęt i odpowiednie ubrania

Jeśli jest to debiut naszych dzieci, skupmy się na wygodnym i ciepłym ubraniu. Koszulki termiczne, polary, skarpetki narciarskie i dobre rękawiczki to podstawa. Kombinezon czy spodnie to sprawa indywidualna. Spodnie mogą być z przeznaczeniem na dwa sezony. Można spokojnie je podwinąć. Jeśli wybieramy się na Południe Europy – Andora, Alpy Południowe we Francji czy południowe stoki we Włoszech – pamiętajmy, żeby dzieci nie przegrzać.

W słoneczne dni w południe, zawłaszcza na osłoniętych stokach, będą mogły jeździć tylko w koszulce termicznej i polarze. W słoneczne dni pamiętajmy koniecznie o ochronie przed słońcem – zawsze woźmy ze sobą kremy z filtrem i okulary słoneczne!

Na pierwszy sezon lepiej jest skorzystać ze sprzętu z wypożyczalni. Ten w najmniejszych rozmiarach zazwyczaj jest w dobrym stanie. W następnych sezonach można skorzystać z giełd narciarskich i sprzętu z drugiej ręki. Dzieci przecież rosną tak szybko! Jeśli już inwestować, to w dobry kask.

Lekcje z instruktorem

Zanim zapiszemy kilkuletnie dziecko do szkółki narciarskiej i zapłacimy za kilka dni z góry, warto sprawdzić, czy jest już gotowe na rozpoczęcie przygody z narciarstwem.

Zarezerwujmy 2 godziny z instruktorem i zobaczmy, czy faktycznie już ma na tyle silne nogi, żeby spędzać kilka godzin na nauce. Czasami my rodzice na siłę chcemy przyspieszyć pewne procesy.

Niektórzy rodzice zapewne zdecydują się na korzystanie tylko z usług instruktora na początku. Jest to dobra opcja, jeśli w naszym ośrodku nie ma kameralnych zajęć grupowych.

Wybór szkółki

Jeśli nasz maluch ma dopiero 3-4 lata, zacznijmy od miejsca kameralnego, z własnym stokiem tuż przy budynku szkółki. Komfort małego narciarza jest naprawdę ważny. Stok zarezerwowany tylko dla najmłodszych dzieci, wygodny wyciąg dywanowy – to podstawa.

Ważne jest też to, żeby dzieci nie musiały zbyt długo stać w miejscu i czekać na zebranie grupy. To przy sporym mrozie może być dla nich traumatycznym przeżyciem. Jeśli zmęczy się przed końcem zajęć, dziecko powinno mieć możliwość pobawienia się w ciepłym miejscu.

Małe grupy także pozwalają maluchom lepiej się odnaleźć na stoku. Ważne jest, żeby miały instruktora skoncentrowanego na ich potrzebach. Doświadczenie mówi, że znane szkoły na stokach w Europie, takie jak ESF (Ecole du Ski Français) czy Scuola Nacionale Sci we Włoszech mają dosyć spore grupy i lepiej jest tam wysyłać starsze dzieci.

Rozkład dnia na nartach z maluchem

Istnieje kilka opcji w szkółkach narciarskich w zależności od szkoły i kraju. Można wysłać dzieci do przedszkola narciarskiego, gdzie będzie miało zajęcia na nartach połączone z zabawą, a także posiłki. Tak jest na przykład w jardins de neige i klubach Piou-Piou we Francji.

Na kolejnych etapach w szkołach nauki można skorzystać z lekcji rano i po południu. Jednak na obiad trzeba dzieci odebrać. Podobnie jest w wielu oficjalnych szkołach we Włoszech. Co nie znaczy, że w dużych ośrodkach nie ma szkół całodziennych.

Bogata oferta zajęć całodziennych jest w Andorze – połączenie nauki z innymi zajęciami na dworze (np. rakiety) i pod dachem.

Rodzinny wyjazd na narty

Każda rodzina rządzi się swoimi prawami. Jeśli jednak wychodzimy z założenia, że wyjazd w góry służy także byciu razem, pobądźmy razem naprawdę. Najmłodsze dzieci na pewno docenią czas spędzony z rodzicami. Idealnie, na początek wybierzmy ranne zajęcia w szkole, a popołudniami wspólne rozrywki.

W dużych ośrodkach nie brakuje dodatkowych atrakcji jak lodowiska czy basen. Czasami największą frajdę dzieci mają po prostu na sankach.

Wyjazdy w grupie przyjaciół

Oczywiście wyjazdy na narty są zawsze najweselsze, jeśli jedziemy z grupą przyjaciół i dziećmi w podobnym wieku. Po pierwsze dzieciom jest raźniej podczas zajęć w szkole narciarskiej. Po drugie, na pewno nie będą narzekać na nudę ani w restauracji ani wieczorami.

A jeśli jeszcze wydzielimy jeden z pokoi na dziecięcą sypialnię i ulokujemy tam wszystkie maluchy, radość będzie gwarantowana. Co tu dużo mówić, dzieci muszą się dobrze bawić, żeby entuzjastycznie reagować na następne wyjazdy narciarskie!

Zdjęcia: Kasia Myślicka

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Kasia Myślicka
Mama kilkuletnich bliźniaków, które stara się zarazić swoją pasją do podróży i aktywnego trybu życia. Od kilku lat mieszka w Prowansji. Po godzinach prowadzi blog Kids&Go, na którym zamieszcza informacje o sprawdzonych miejscach na wyjazdy z dziećmi i praktyczne porady przydatne do planowania rodzinnych podróży.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail