Czego szukasz

Chęć nauki, skrupulatność i znajomość angielskiego to najważniejsze wymagania. Sprawdź, czy to praca dla Ciebie!

„To, że jestem mamą dla mojego pracodawcy – jest atutem!” – to tylko jeden z kilku argumentów, jakie sprawiają że Ania i Magda, bardzo cenią swoją pracę w Nordea i z przyjemnością opowiadają o niej. A, że ich dział właśnie się rozwija, wspólnie poszukujemy nowych członków zespołu! Zapraszam do wywiadu i sprawdzenia oferty pracy!

  • Agnieszka Kaczanowska - 07/05/2020

Magdo, Aniu, dziękuję, że zgodziłyście się na rozmowę o Waszej pracy! Zacznę od trudnego pytania. 😉 Sanctions Processing Officer brzmi dość skomplikowanie. Gdybyście chciały wyjaśnić swoim dzieciom czym się zajmujecie w pracy, to jakbyście to zrobiły?

Ania: Mojemu synkowi jak na razie wystarcza wiedza, że mama pracuje w banku. 🙂 Ale gdybym musiała powiedzieć coś więcej, to poszłabym w tym kierunku: mama sprawdza czy klient banku podał już wszystkie potrzebne informacje – jeśli nie – muszę napisać do niego list z prośbą o uzupełnienie tych brakujących. Natomiast część moich kolegów śledzi, to co klienci robią ze swoimi pieniędzmi, żeby sprawdzić, czy przypadkiem nie są przestępcami!

Magda: Moje dzieci często pytają, czy liczę pieniądze skoro pracuję w banku. Tłumaczę im, że nie zawsze i nie w każdym przypadku pracownik banku ma bezpośredni kontakt z pieniędzmi. Opowiadam, że staramy się najlepiej poznać naszych klientów i zbierać potrzebne dane, aby Nordea była dla nich bankiem bezpiecznym. W niektórych przypadkach kontaktujemy się z klientami, dając im szansę na uzupełnienie lub aktualizację danych, służymy pomocą i informacją, jeśli klient tego potrzebuje. Tak w najprostszy sposób mówię o swojej pracy dzieciom.

Dziękuję! A jak to jest z wymaganiami. Czy aby pracować w dziale przeciwdziałania przestępstwom finansowym, trzeba mieć wykształcenie i doświadczenie w tym zakresie? Aby nie powiedzieć w policji. 😉

Ania: Nie trzeba mieć żadnego doświadczenia! Tym bardziej policyjnego! 😉 Tak naprawdę jesteśmy w stanie nauczyć się wszystkiego od podstaw. Najważniejsza jest znajomość języka angielskiego na dość zaawansowanym poziomie. Nordea to międzynarodowa firma, na co dzień współpracujemy z ludźmi z innych krajów, stąd językiem komunikacji jest właśnie angielski.

Szczególnie w Łodzi zatrudniamy wielu obcokrajowców. Myślę, że to jest rozwojowe i daje tak samo dużo, co drogi kurs językowy. Ważne jest także to, że cały czas się uczymy. Mamy swoją wewnętrzną platformę kursów, w tym języka angielskiego, ale też np. Excela, z której możemy korzystać bezpłatnie. Ponadto nasz zespół jest bardzo różnorodny, więc każdy dzień jest ciekawy!

Magda z córeczką!

Magda: W moim teamie mamy pełen zakres specjalistów z różnych dziedzin. Od magistrów sztuki, byłych pracowników recepcji, techników zoologii, aż po archeologów. Wszyscy zaczynaliśmy od tego samego stanowiska. Całą wiedzę stanowiącą narzędzie pracy w Nordea zdobywa się w trakcie szkoleń. Mamy programy szkoleniowe dla nowych pracowników, które wystarczają, aby zacząć przygodę z pracą w banku, rozwijać się i osiągać sukcesy.

Powiem tak, aby zacząć pracę w naszym zespole potrzebne są: język angielski, opanowanie podstaw obsługi komputera i urządzeń biurowych oraz dobre chęci. To naprawdę wystarczy!

A jakie umiejętności i kompetencje są najbardziej cenione na tym stanowisku?

Ania: Oprócz wspomnianego języka angielskiego, to na pewno chęć nauki i pozytywne nastawienie. W Nordei nie ma typowego klimatu z korporacji. W mojej ocenie to wielki atut. Zdarza się, że ludzie na chwilę odchodzą gdzieś indziej, ale jednak wracają do nas, właśnie ze względu na atmosferę – wiadomo spędzamy tu 1/3 doby. Tutaj każdy jest naprawdę pomocny i życzliwy.

Magda: Z pewnością osoby komunikatywne odnajdą się u nas bez najmniejszego problemu, jednak tak naprawdę, każdy znajdzie u nas swoje miejsce. W naszej pracy cenna jest również skrupulatność, szybkość podejmowania decyzji oraz otwarcie na zmiany i chęć uczenia się.

Jak Wy trafiłyście do firmy? Jeśli możecie się podzielić swoją historią. Czy wiedziałyście dokładnie czym się będzie zajmować? Czy dopiero w firmie się wszystkiego nauczyłyście?

Ania: Ja po 5 latach w zawodzie (pracowałam w aptece) potrzebowałam zmiany. Zaczęłam być też zmęczona moim grafikiem – pracowałam od 8 do 21 w przeróżnych zmianach, do tego w soboty i czasem w święta. Brakowało mi także możliwości awansu. Wraz z nadejściem nowego roku, podjęłam decyzję o tym, że chcę szukać czegoś innego. Zapisałam się na kurs angielskiego, żeby odświeżyć moje umiejętności.

O Nordei usłyszałam od znajomych i znajomych znajomych. 🙂 Wszyscy wypowiadali się pozytywnie o tej pracy. Na pierwsze miejsce wysuwali właśnie atmosferę, ale też wskazywali Nordeę jako miejsce ciekawe dla osób bez doświadczenia w bankowości, a chcących zmienić branżę. Wiedziałam, też że nie mam czasu i siły na nowe studia!

Magda: Pracowałam w jednej firmie około 10 lat z przerwą na dwie ciąże. Jakiś czas potem, gdy wróciłam do pracy, zaczęły się redukcje zatrudnienia i ja także ich doświadczyłam. Myślałam sobie wtedy, że mama z dwójką malutkich dzieci może nie być atrakcyjnym pracownikiem dla wielu pracodawców, ale koleżanka (również mama malutkiego dziecka) poleciła mi właśnie Nordeę. Jej rekomendacja była ważnym bodźcem do tego, aby złożyć aplikację. Dostałam się i ani razu nie żałowałam! Ja nie znam takiego drugiego miejsca pracy, w którym szanuje się prywatny czas pracownika i przede wszystkim instytucję jaką jest rodzina.

Przychodząc do firmy miałam jedynie ogólny pogląd i informację na temat pracy. Wszystkiego nauczyłam się na szkoleniach i cały czas nadal się uczę nowych rzeczy. I to jest fantastyczne. Muszę podkreślić, że odświeżyłam również swój angielski, co jest dla mnie dodatkowym bezcennym bonusem.

Pomyślałaś właśnie, że to może być opcja dla Ciebie? Sprawdź szczegóły i aplikuj, czas leci!

Wspomniałyście już o przyjaznej atmosferze pracy w Nordea, dużym zrozumieniu potrzeb rodziców, mam. Które z elementów wsparcia są dla Was najcenniejsze?

Anna z synkiem!

Ania: Już na etapie szkoleń mieliśmy powiedziane, że Nordea ma „skandynawski tryb pracy”. To dla firmy normalne, że będąc mamą musimy uczestniczyć też w życiu naszych dzieci, także „życiu przedszkolnym”. Zwolnienie się z pracy z powodu występów dzieci nie jest żadnym problemem. Telefon z przedszkola o gorączkującym dziecku – nie ma problemu, praca w trybie home office z dzieckiem w domu – mój lider wykazuje się dużym zrozumieniem i elastycznością, zdając sobie sprawę, że muszę mieć przerwy, a odrobię czas nieco później. Szanuje to, że jesteśmy również rodzicami. To daje poczucie bezpieczeństwa i komfortu, bo gdy proszę o szybsze wyjście z pracy, zrozumie mnie w 100%.

Magda: Jest wiele cennych aspektów pracy tutaj. Przede wszystkim możliwość wyjść prywatnych w ciągu dnia, które potem należy odpracować. Cenne jest też to, że pracujemy w zespole, a gdy zdarzy nam się jakaś awaria z dzieckiem w nocy i rano musimy z nim zostać w domu, nikt nie piętnuje nas za to. Nie czujemy presji, gdyż nie zostawiamy obowiązków, którymi nie ma się kto zająć. Działamy zespołowo!

Zatem problem braku możliwości uczestniczenia w przedstawieniach naszych dzieci oraz wzięcia urlopu wypoczynkowego w tym samym terminie co małżonek – nie istnieje. Dla mnie ważne jest także to, że Nordea daje stabilność zatrudnienia oraz pewność otrzymywania wynagrodzenia w terminie, to dla mnie duży komfort psychiczny.

Nasza rozmowa jest związana z dużą akcją rekrutacyjną, którą prowadzi obecnie Nordea, poszukując w swoich łódzkim centrum osób do pracy właśnie na takie stanowiska pracy jak Wasze. To co wyróżnia tę ofertę na rynku, to nietypowe godziny pracy. Czy możecie krótko opowiedzieć skąd taka potrzeba?

Ania: Potrzeba pracy na tzw. drugą zmianę, związana jest z tym, że coraz więcej procesów przekierowywanych jest ze Skandynawii do Polski, a chcąc optymalizować nasze zadania, pojawiły się role w godzinach popołudniowych. To ważna wiadomość w tych niepewnych czasach: że firma się rozwija w Polsce coraz szybciej i poszukuje nowych osób.

Magda: Tak jak wspomniała Ania, Nordea w Polsce rozwija się bardzo dynamicznie, zadań przybywa, więc potrzebnych jest więcej pracowników i wydłużenie czasu pracy. Druga zmiana obejmuje godziny 14:00-22:00.

To nie są typowe godziny pracy, ale wyobrażam sobie, że w wielu rodzinach, to może być rozwiązanie upraszczające domową logistykę. Rodzice mogą się zamieniać w opiece nad dzieckiem, a równocześnie zapewniać dochody rodzinie z dwóch różnych źródeł.

Ania: Owszem wydawać by się mogło, że to trudne godziny pracy, ale wszystko można pogodzić. Jest to szansa dla mam tych najmłodszych dzieciaków, bo jeśli nie chcesz posyłać dziecka do żłobka z różnych powodów, możesz spróbować tak ułożyć czas pracy swojej i partnera, aby na zakładkę zajmować się maluchem. Wyobrażam sobie, że np. od rana do pracy idzie tata, podczas gdy mama zajmuje się dzieckiem, a później zmiana. 🙂

Daje to również szanse na załatwienie przeróżnych spraw w urzędach, wyjścia z dzieckiem na spacer w ciągu dnia, a nie dopiero po południu.

Magda: Wszyscy rodzice wiedzą, jak wyglądają poranki w domu. Praca na drugą zmianę daje szansę na spokojne rozpoczęcie dnia obu rodzicom. A w przypadku, kiedy można skorzystać z pomocy np. dziadków, to jest to po prostu rewelacja.

Babcia lub dziadek może wypełnić lukę godzinową, między rozpoczęciem pracy mamy a przyjazdem taty, wtedy żłobek w ogóle nie musi wchodzić w grę. Ale różne są opcje, przecież można na spokojnie zaprowadzić dziecko do placówki, zrobić coś dla siebie (np. uczyć się w tym czasie czegoś nowego, a może też realizować się zawodowo również w innych dziedzinach), a potem iść na pracy.

Ale nawiązując do obecnej sytuacji, jak teraz sobie radzicie? Wszystkie zespoły pracują zdalnie? Jak łączycie bycie mamą z opieką? Co Wam pomaga? Jakie wsparcie macie od swoich liderów zespołów?

Ania: No sporo wyzwań, ale radzimy sobie! Z tego co wiem, w naszym departamencie do biura przychodzą tylko Ci, którzy chcą. Wszystkie teamy w KYC mają możliwość pracy zdalnej. Nie wyobrażam sobie teraz, że mogłabym dalej pracować w aptece, bo nie mam pojęcia jakbym sobie poradziła. A tak i dziecko zaopiekowane i praca zrobiona. Wiadomo – nie jest łatwo i wszystkim nam daje w kość ta przedłużająca się kwarantanna. Ale nasza praca pozostaje mimo wszystko stabilna i koronawirus jej nie zagraża. A naprawdę wiele osób martwi się teraz o nią. Bank będzie pracować zawsze. 🙂

Magda: Uważam, że w obecnym momencie jesteśmy w fantastycznej sytuacji. Wielu ludzi chciałoby pracować, a nie jest w stanie. Nordea działa i dzięki temu, że mamy home office nie jesteśmy narażeni na chorobę, ani na utratę dochodów.

Dzięki wsparciu od mojej liderki mogę spokojnie wykonywać swoje obowiązki i łączyć to z opieką nad dziećmi. Dobrałyśmy moje zadania tak, abym mogła komfortowo je wykonywać i przede wszystkim mam możliwość odejścia w ciągu dnia od pracy i odpracowania tego czasu popołudniu. Grunt, aby praca była wykonana i godziny się zgadzały. Wszystko opiera się na otwartej komunikacji. Komunikuję, jaką mam sytuację i razem szukamy rozwiązań. Bardzo jestem jej za to wdzięczna.

Bardzo Wam dziękuję i dużo zdrowia życzę!

A wszystkie zainteresowane osoby zapraszamy do poznania oferty pracy w Nordea.

Moimi rozmówczyniami są:
Magdalena Roszak, AML & Sanctions Processing Officer w Nordea
i Anna Łuczak, AML & Sanctions Processing Officer w Nordea.

Powodzenia!

Zdjęcia: Nordea (zdjęcie główne), Magda, zdjęcie archiwum domowe,

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów. 

Powrót do biura! Szukamy idealnej sukienki do pracy

Niezależnie od tego, gdzie wychodzimy, chcemy pięknie i kobieco wyglądać. A co może być bardziej kobiecą częścią garderoby, niż doskonale skrojona sukienka? Sprawdźmy, jakie sukienki będą najlepsze, kiedy szykujemy stylizację biurową.
  • Zofia Kowalska - 28/05/2020
młoda kobieta w sukience w drodze do biura

Nie jest tajemnicą, że w pracy musimy przestrzegać pewnych zasad dotyczących stroju. Nie oznacza to jednak, że musimy wyglądać nudno i bezbarwnie. Jest wiele pięknych sukienek, nawet tych klasycznych, w których będziemy prezentować się wspaniale.

Zasady stroju w biurze

W pracy zawsze musimy wyglądać profesjonalnie i elegancko. Absolutnie nie wchodzą w grę głębokie wycięcia i mini. Postawiłybyśmy siebie w złym świetle i nawet jeśli wyglądamy w sukience świetnie, w pracy będzie ona nietaktem i narażamy się na nieprzyjemności.

Nasz strój ma szczególne znaczenie, jeśli nasze stanowisko pracy wiąże się z bezpośrednimi kontaktami z klientami lub partnerami biznesowymi.

W wielu firmach panuje sztywny dress code, co oznacza, że wolno nam nosić tylko gładkie ubrania lub z bardzo delikatnym wzorem w takich kolorach jak czarny, szary, czy granatowy. W części firm nieco się od tego odchodzi, co nie znaczy, że wolno nam nosić to, co chcemy. Jaskrawe kolorowy, błyszczące zdobienia i wycięcia powinnyśmy odłożyć na bok.

Wybierając sukienki do pracy, musimy również pamiętać o wygodzie. Każdego dnia w pracy spędzamy wiele godzin, warto więc postawić na coś, co nie będzie nas uwierać, czy drapać nawet po dłuższym czasie.

Jakie sukienki będą idealne?

Wiemy już, czego unikać, teraz pora pokazać, co będzie warte uwagi. Zastanawiając się nad długością, z pewnością bezpiecznym wyborem będzie sukienka o długości midi lub za kolana. Przykładem odpowiednich strojów o tej długości są sukienki do pracy Quiosque. Powinnyśmy pamiętać, że o ile sukienka do kolan lub za kolana będzie raczej uniwersalnym wyborem, po który każda z nas może sięgnąć bez obaw, o tyle midi już niekoniecznie. Midi jest specyficzną długością, która optycznie skraca nogi. Jeśli jesteśmy niskie, musimy uważać, by nie zaburzyć swoich proporcji.

Drugim elementem, na który musimy zwrócić uwagę, jest obecność rękawów i dekolt. Sukienki na ramiączkach niech zostaną w szafie i czekają na wyjście z przyjaciółmi. Do pracy sięgajmy po sukienki z krótkim lub długim rękawem i z dekoltem w łódkę albo mniej wyciętym okrągłym, lub w serek. Jeżeli natomiast chodzi o krój, mamy dość spory wybór. Bez obaw możemy włożyć sukienkę rozkloszowaną, trapezową i ołówkową.

Oczywiście to, że sukienki te są w pracy dozwolone, nie znaczy jeszcze, że możemy od razu ruszyć szturmem do sklepów. Najpierw zastanówmy się, jaki posiadamy typ figury, bo nie każda sylwetka wygląda dobrze w każdym fasonie.

Gdzie kupić sukienkę do pracy?

To, że na pierwszy rzut oka sukienka spełnia wymogi formalne względem stroju służbowego, nie znaczy jeszcze, że będzie idealna. Nie zapominajmy o tym, że w pracy musimy wyglądać elegancko i profesjonalnie, a już szczególnie podczas ważnych spotkań biznesowych. Co za tym idzie, musimy wybierać tylko te modele, które są z wysokiej jakości tkanin, które podniosą nasz prestiż.

Sukienki biznesowe powinny być z materiałów dobrej klasy, dzięki czemu będą ładnie się prezentować przez długi czas. Wystarczy do nich dodać buty na obcasie i skromną biżuterię i będziemy wyglądać doskonale. Mało tego to za pomocą zmiany dodatków możemy uzyskać stylizację, która będzie odpowiednia również na rodzinne przyjęcie lub kolację.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: partnera portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Zofia Kowalska

Szykuj formę na 2021 – czyli jak odnaleźć się na nowym rynku pracy?

Pandemia weszła w gospodarkę z impetem tarana. Kryzys stał się faktem. Co będzie dalej? Tego nikt nie wie na pewno... Jeśli jednak nie chcesz czekać z założonymi rękami i już teraz zacząć przygotowania się do ponownego wejścia na rynek pracy, skorzystaj z tych podpowiedzi!
  • Joanna Wojdan – Liszewska - 27/05/2020

Pandemia weszła w gospodarkę z impetem tarana. Aby opisać jej wpływ na gospodarkę, analitycy stosują wykresy odpowiadające kształtem trzem literom: V, U oraz L.

Model V przypomina ślad, jak zostawiłaby za sobą kauczukowa piłka, która upuszczona odbija się i osiąga nieco niższą wysokość (gwałtowny spadek i gwałtowny wzrost).

Model U można zobrazować jako pływaka na brzegu basenu, który po skoku na główkę wynurza się – tutaj krach wytraca swój impet by powoli przerodzić się we wzrost gospodarczy.

I na koniec model L, upadek gospodarki bez odbicia. Na szczęście większość prognostów mówi o modelu V i U, a wzrost prognozuje już w 2021 roku (Spring 2020 Economic Forecast).

A jak znaleźć wspólny język z rekruterem? Weź udział w naszym webinarze już 2 czerwca br. Zapisy już trwają!

Rynek pracodawcy

Żeby zrozumieć kryzys gospodarczy powróćmy wspomnieniami do uczuć, jakie towarzyszyły nam na przełomie kwietnia i marca. Przypomnijmy sobie obawy, które odczuwaliśmy (lub wciąż odczuwamy) z ludźmi, za których jesteśmy odpowiedzialni. Lęk towarzyszył nam, gdy myśleliśmy o członkach naszej rodziny, o naszych zobowiązaniach i planach. A teraz pomyślimy o prezesach małych i średnich przedsiębiorstw, o osobach stojących na czele wielkich korporacji i o tych, którzy decydują o prawodawstwie.

Ciążąca na nich odpowiedzialność wymusza ostrożność i powściągliwość w podejmowanych decyzjach. Ostatnie lata wzrostu gospodarczego nauczyły nas „chcenia”, teraz musimy zweryfikować nasze oczekiwania, gdyż rynek pracownika w ciągu kilku tygodniu zamienił się w rynek pracodawcy.

Zobaczmy jak funkcjonuje teraz biznes

Firmy przyglądają się dokładnie każdej złotówce i ograniczają wydatki. Ale też dokładnie analizują plany inwestycyjne, (a co za tym idzie zatrudnienia) w kluczowych dla siebie obszarach. Zdają sobie sprawę z tego, że planowany na 2021 rok wzrost, to okazja na prześcignięcie konkurencji. Zakładając, że spełni się scenariusz U lub V, firmy staną przed ogromną szansą. To, jak dynamicznie firma odbije się, zdecyduje o jej miejscu na nowym, post-pandemicznym rynku. Chcę zachęcić kandydatów, by myśleli podobnie. Teraz nabierajmy nowych kompetencji, by odpowiedzieć na potrzeby pracodawców niecierpliwie czekających na biznesowe „zielone światło”.

Biuro firmy Bosch w Warszawie

Przeczytaj także: Szukasz pracy? Tej wiedzy będziesz potrzebować!

Co teraz możemy zrobić, żeby być atrakcyjnym kandydatem?

To bardzo trudne pytanie, bo szykujemy się na nieznane. Na rynku może nastąpić przetasowanie. Giganci z 2020 roku mogą stracić na znaczeniu, a wśród pracodawców mogą pojawić się nowi gracze, polscy lub zagraniczni.

Ucz się języków

Dlatego niezwykle ważne jest szlifowanie języków obcych. Wystarczy zmienić swoje przyzwyczajenia. Książki do poduszki czytaj po angielsku, spróbuj wykonywać trening z anglojęzyczną gwiazdą fitnessu, a seriale oglądaj z angielskimi napisami. Jeśli kiedyś uczyłaś się drugiego języka, ściągnij na telefon aplikację, która, dzięki fiszkom lub quizom, pozwoli Ci odświeżyć słownictwo. Umiejętność dobrego posługiwania się językiem obcym, jak również wyłapywania znaczenia, ma ogromne znaczenie w międzynarodowych korporacjach.

Zadbaj o swój profil na LinkedIn

Jak mantrę będę powtarzać, że LinkedIn i inne media społecznościowe ułatwiają znalezienie pracy. To dobry moment, żeby odnowić stare znajomości i zapisać się do branżowych grup dyskusyjnych. Dzięki Facebookowi możemy dowiedzieć się o ciekawych wydarzeniach, takich jak webinary czy spotkania, które wcześniej były dla nas niedostępne, bo np. organizowane w innym mieście.

Spójrz na swój profil na LinkedIn i sprawdź, czy nie wymaga uzupełnienia lub uaktualnienia. Poproś swoich znajomych o potwierdzenie umiejętności lub wypisanie rekomendacji. Wybierz jedną lub dwie osoby, które pracują
w wymarzonej przez Ciebie branży i śledź ich na social media tak, by zrozumieć ich perspektywę.

Chcesz prowadzić swój profil na LinkedIn. Poznaj 4 najważniejsze kroki na początek

Jak poruszać się na nowym rynku pracy?

Na początku artykułu pisałam o rewolucji w gospodarce, a teraz powtórzę to w odniesieniu do naszych osobistych celów i wartości. Czas kwarantanny pokazał, że dla ważnego celu jesteśmy w stanie wiele poświęcić: swój komfort, oszczędności, plany. Być może dla niektórych z nas ruszyło domino, które wywoła szereg zmian w naszym życiu.

Zanim zaczniemy aplikować na stanowiska, o których wcześniej marzyliśmy, warto przyjrzeć się samemu sobie i sprawdzić, czy nasze aspiracje pozostają bez zmian. Warto też pamiętać, że jeśli wszystkich nas czeka nieznane, to zmieniając teraz swoją ścieżkę kariery, nie ryzykujemy wcale znacznie bardziej niż inni.

Zobacz także: Jak firma Bosch wspiera wspiera swoich pracowników na co dzień i w tych trudnych czasach!

Poznaj także nasz projekt mentoringowy #MotherEmopower, który realizujemy od marca br., wspólnie z Fundajcją Mamo Pracuj, wspierając 13 mam wracających do pracy!

Zdjęcie: główne Istock, zdjęcie biura Robert Bosch

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Wojdan – Liszewska
Employer Branding Expert w Robert Bosch Sp. z o.o., absolwentka psychologii Uniwersytetu SWPS oraz studiów podyplomowych z Zarządzania Wizerunkiem Pracodawcy na Akademii Leona Koźmińskiego. Od 2011 roku pracuje w dziale HR w firmach zajmujących się nowymi technologiami. Jako doświadczony employer brandingowiec kieruje się zasadą mówiącą, że sukcesy biznesowe firmy i sukcesy osobiste jej pracowników są ze sobą silnie powiązane. Od lat z sukcesem wdraża inicjatywy mające na celu wsparcie pracowników – rodziców.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail