Czego szukasz

Być mamą, pracować i podróżować. Jak to można pogodzić?

Czy można podróżować po świecie kiedy ma się dwójkę małych dzieci i pracę na etacie? Co sprawia, że to jest możliwe? Jak przekonać pracodawcę do rocznego urlopu? I który pracodawca da gwarancję zatrudnienia po powrocie? Poznajcie historię Eweliny Marczewskiej, Senior HR Consultant w Franklin Templeton Investments, mamę dwójki dzieci i podróżniczkę!

  • Anna Łabno - Kucharska - 05/08/2019
Ewelina Marczewska z dziećmi

aktualizacja: 05.08.2019

Ewelino Twoja droga do Franklin Templeton Investments jest niezwykle ciekawa, możesz nam opowiedzieć, jak wyglądała Twoja rekrutacja?

Moja historia z Franklin Templeton Investments zaczęła się dość niestandardowo. Zanim trafiłam tutaj pracowałam w agencji rekrutacyjnej i dla wybranych firm prowadziłam rekrutacje na stanowiska specjalistyczne średniego oraz wyższego szczebla. Właśnie Franklin był jednym z moich klientów. Miałam to szczęście, że zanim zdecydowałam się aplikować na otwarte stanowisko dobrze wiedziałam na co się piszę ☺. W czasie pracy w agencji zdążyłam poznać firmę, standardy pracy, kulturę organizacyjną i wiedziałam, że dobrze się tutaj odnajdę. Natomiast, wbrew pozorom, moja droga do Franklina nie była taka prosta.

Kiedy pojawił się wakat w dziale HR, ja niestety nie mogłam aplikować ze względu na moją ówczesną sytuację rodzinną (związaną z koniecznością przeprowadzki do mojego rodzinnego miasta). Kiedy później, po przeprowadzce do Poznania, byłam zainteresowana zmianą pracy, akurat nie było wolnego stanowiska, na które mogłabym aplikować i tak się to wszystko rozmijało.

W końcu do trzech razy sztuka i… się udało. Wkrótce po urodzeniu mojej córki pojawiła się możliwość aplikowania do działu HR, nie zastanawiałam się ani chwili, wzięłam udział w procesie rekrutacyjnym i jestem tutaj ☺.

Opowiedz o swojej pracy. Czym zajmujesz się w Franklin Templeton Investments?

Moja praca każdego dnia wygląda inaczej i chyba to najbardziej w niej lubię. Pracuję w dziale Global Client Partnering, w którym na bieżąco udzielamy wsparcia z obszaru HR wszystkim naszym pracownikom zatrudnionym w Poznaniu i Warszawie, jak również ich przełożonym, którzy często znajdują się w innych lokacjach (za granicą).

Ewelina z całą rodzinką!

Praca wymaga bardzo częstego kontaktu z innymi osobami zarówno w języku polskim, jak i angielskim. Dużo czasu poświęcam na spotkania (te na miejscu, jak i te online). Moja praca polega w dużej mierze na doradzaniu i rozwiązywaniu bieżących problemów, wsparciu w zarządzaniu, prowadzeniu szkoleń, ale jest też w tym wszystkim trochę miejsca na tworzenie analiz, statystyk i bieżącą pracę procesową.

Pracujesz zawodowo i podróżujesz z całą rodziną. Być mamą, pracować i podróżować, jak to łączysz?

Podróżowanie od zawsze było moją pasją, chyba zaszczepioną przez rodziców. Od kiedy zaczęłam studia, każde wakacje spędzałam za granicą pracując, po to, żeby tak zarobione pieniądze wydać ponownie na podróże. Po wyjściu za mąż zaczęłam z moim mężem myśleć nad realizacją naszego największego marzenia i powoli nieśmiało zaczęliśmy planować dłuższą podróż dookoła świata… Potem, no właśnie… potem pojawiły się dzieci. Wydawałoby się, że to powinno dość skutecznie przekreślić nasze plany, a jednak wbrew pozorom stało się zupełnie odwrotnie.

Po tym jak pojawił się Gustaw, a potem Helena, czas nieubłaganie przyspieszył. Zorientowaliśmy się, że jeśli kiedykolwiek będziemy chcieli zrealizować nasze plany, to musimy zdążyć zanim dzieciaki pójdą do szkoły. Tym, (dość pragmatycznym) sposobem dzieci stały się w zasadzie naszą motywacją do realizacji tego planu. Zanim jednak rzuciliśmy się na głęboką wodę wcześniej zabieraliśmy dzieci na nasze normalne, 2 tygodniowe wakacje.

Przetestowaliśmy najpierw Europę, potem Azję i okazało się, że chyba (na szczęście) nasze dzieci otrzymały gen podróżowania we krwi od rodziców. To tylko utwierdziło nas w przekonaniu, że nie ma innego wyjścia, jak tylko zrealizować nasz plan. Spakowaliśmy się więc w dwa plecaki i wyjechaliśmy na 9 miesięcy.

Tak po prostu? Praca w międzynarodowej organizacji pomaga w wyjazdach?

Dzięki temu, że pracuje w takim miejscu, globalnej międzynarodowej organizacji, która skupia ludzi o różnych zainteresowaniach, wiedziałam, że mój pomysł, choć dość niestandardowy, nie wyda się zupełnie absurdalny. W ramach naszej firmy działają też globalne grupy pracowników, którzy podróżują i na forum dzielą się swoimi doświadczeniami oraz spostrzeżeniami. Bardzo fajne jest to, że mogę dzielić swoje zainteresowania z osobami z drugiego końca świata i wymieniać się informacjami.

Myślę, że człowiek, który może realizować swoje pasje i godzić je z obowiązkami zawodowymi jest zwyczajnie lepszym pracownikiem. Cieszę się, że jest otwartość i zrozumienie dla tego co robimy. Kiedy mówię, że jadę na urlop do Uzbekistanu nikt nie przewraca oczami ze zdziwienia.

Dla mnie największą wartością dodaną każdego, choćby najkrótszego wyjazdu, jest tak naprawdę czas spędzony z dziećmi. Przy pracy na pełen etat i obowiązkach domowych ten czas bardzo szybko ucieka. Gdzieś pomiędzy zawiezieniem dzieci na piłkę nożną, a zmywaniem naczyń, łapię się na tym, że mam tego czasu na co dzień dla dzieci zdecydowanie za mało.

Przy podróżach zupełnie zapominamy o obowiązkach. Odcinamy się od wszystkich stresujących czynników i po prostu spędzamy czas razem. Każda wyprawa dzięki nim zyskuje inny wymiar, np. w Birmie przy zwiedzaniu Pagod zawsze szukaliśmy Tajemniczego Zwoju Kung Fu Pandy. W Omanie, każdy odwiedzany meczet zamieniał się w zamek Sułtana. Dla tak małych dzieci tak naprawdę nie ma znaczenia czy czas spędzają nad jeziorem na Mazurach, czy na ryżowych tarasach na Filipinach. To co w tym czasie robimy daje im największą frajdę, a fakt, że przy okazji realizujemy swoje marzenia, jest tylko i wyłącznie na plus.

Ewelina Marczewska - być mamą, pracować i podróżować

W jaki sposób planujecie podróże? A może działacie spontanicznie?

To zależy, ale raczej spontanicznie. Jest mnóstwo miejsc, które chcielibyśmy zobaczyć. To, gdzie w danym momencie pojedziemy zależy przede wszystkim od budżetu jakim dysponujemy i bieżących promocji na bilety lotnicze. Mając już kupione bilety zawsze jesteśmy ograniczeni datami wyjazdu i powrotu. Planujemy co w tym czasie chcielibyśmy zrobić, zobaczyć, gdzie pojechać. Natomiast w trakcie wyjazdu jest to już realizowane dość spontanicznie.

Słucham o Twoich podróżach z dziećmi i pierwsze co przychodzi mi do głowy – poza zachwytem, to to: czy nie bałaś się o choroby, nie tylko tropikalne?

Oczywiście, że się bałam. W zasadzie boję się o nie cały czas, nawet będąc na miejscu, ale to chyba jest po prostu wpisane w macierzyństwo. Udaje mi się jednak jakoś swoje „strachy” oswoić. Do tematu zdrowia podchodzimy zadaniowo: do tej pory zawsze sprawdzam poziom opieki medycznej w krajach, do których jedziemy. Zawsze też dbamy o to, żeby przed wyjazdem wykupić odpowiednie ubezpieczenie i jeśli to konieczne, skonsultować się z lekarzem w sprawie ewentualnych dodatkowych szczepień.

Mamy jednak to szczęście, że nasze dzieci są generalnie zdrowe i naprawdę rzadko chorują. Podejrzewam, że mój zapał do podróżowania z dziećmi znacznie by spadł, gdyby połowę czasu w roku szkolnym spędzały w łóżku z przeziębieniem. Na szczęście do tej pory nie mieliśmy jakichś bardzo nieprzyjemnych doświadczeń. Ze wszystkich najbardziej egzotycznych krajów w jakich kiedykolwiek byliśmy, największe problemy zdrowotne u Gustawa przydarzyły nam się… w Barcelonie.

Ewelina Marczewska - być mamą, pracować i podróżować

Ewelino, a co zyskaliście dzięki wyjazdom i dalekim podróżom?

Oprócz całej tony magnesów wiszących na lodówce 😉 to chyba odpowiedź będzie dość standardowa: wspomnienia i poczucie spełnienia. Widzę też ogromną wartość dodaną dla dzieci, (chcąc nie chcąc) w czasie takich podróży chłoną wiedzę jak przysłowiowa gąbka. Dużo rozumieją z otaczającego ich świata: wiedzą jak ważna jest umiejętność porozumiewania się w innych językach, zdają sobie sprawę, że w różnych miejscach na świecie dzieci nie mają zabawek a ich dzień polega np. na pomocy przy zbieraniu ryżu lub wypasaniu zwierząt. Jest dla nich zupełnie oczywiste, że ludzie mają różny kolor skóry i wierzą w różnych Bogów. Nasz syn do dzisiaj, zanim co zje, sprawdza czy napewno w składzie nie ma oleju palmowego i wie jak bardzo plastik zanieczyszcza nasz planetę. To są takie małe cegiełki, które powoli budują ich osobowość i światopogląd i to napawa mnie największą dumą. Plus satysfakcja jeśli uda mi się kogoś tą pasją zarazić ;-).

Mówiłaś o tym, że przełożeni byli bardzo wspierający, kiedy jasno powiedziałaś o swoich planach podróży. A jak na co dzień Twój pracodawca wspiera Cię w łączeniu życia zawodowego z prywatnym?

To wsparcie jest bardzo ważne i odczuwalne na co dzień: w naszym dziale mamy elastyczne godziny pracy, mogę przyjść do pracy pomiędzy 7 a 11 i adekwatnie skończyć ją po 8h. To bardzo pomaga w godzeniu pracy z codziennymi obowiązkami. Jeśli chodzi o realizację moich pasji to przede wszystkim bardzo sobie cenię elastyczność mojej przełożonej, ale też wszystkich osób pracujących w moim zespole, co do planowania urlopów (szczególnie tych na ostatnią chwilę). Wiem, że w czasie mojej nieobecności są w pracy osoby, na których wsparcie mogę liczyć, to daje mi bardzo duży komfort psychiczny w czasie każdego wyjazdu.

A możesz podzielić się z nami jakąś cenną radą odnośnie godzenia macierzyństwa, pracy i pasji?

Nie mam na tutaj “złotej recepty” i uniwersalnej rady, która sprawdzi się u każdego. Ale mogę powiedzieć, że u mnie udaje się to dzięki kombinacji wielu czynników. Jestem chyba w odpowiednim miejscu i czasie. Mam pracę, która daje mi satysfakcję. Niesamowitą radość, którą na co dzień dają mi dzieciaki. A przy tym wsparcie mojego męża (który de facto jest głównym motorem napędowym i realizatorem naszych podróżniczych przygód) 😉

Ewelina Marczewska - być mamą, pracować i podróżować

I już na sam koniec, poproszę Cię o jedną radę odnośnie podróżowania z dziećmi.

Wiesz, myślę że mogę poradzić, żeby nie rzucać się od razu na głęboką wodę z tym podróżowaniem. Każde dziecko jest inne, zanim wyruszymy z nim na 2 tygodniowy trekking po Laosie, warto najpierw pojechać w inne (bliższe, mniej egzotyczne) miejsce, gdzie sami będziemy się czuli dobrze, bezpiecznie. W taki sposób sprawdzić jak się to uda.

Bardzo Ci dziękuję za rozmowę! Aż chce się od razu ruszyć w podróż 😉

A może chciałabyś dołączyć do firmy, w której pracuje Ewelina? Sprawdź najnowsze oferty Franklin Templeton Investments >>>

www.franklintempletoncareers.com

Zdjęcia: własność Ewelina Marczewska

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Anna Łabno - Kucharska
Jestem mamą mądrej indywidualistki. Posiadam doświadczenie w koordynacji projektów, prowadzeniu szkoleń oraz doradztwa. Uwielbiam spędzać czas z rodziną, podróżować, czytać książki i celebrować picie kawy. W "wolnym" czasie wspieram osoby chore onkologicznie.

Aplikacja MyOla – pierwsza w Polsce mobilna przyjaciółka

Chciałabyś móc korzystać z aplikacji, która będzie trochę Twoim doradcą, przyjaciółką? Badania pokazują, że kobiety bardzo często korzystają z telefonu. Nawet do 4 godzin dziennie. Robimy przez telefon zakupy w aplikacjach, kontaktujemy się z przyjaciółmi, rodziną. Cyfrowy świat odpowiada na wiele naszych potrzeb. A gdybyś tak w telefonie miała narzędzie do pokonywania własnych lęków, zmartwień i problemów? Poznaj aplikację MyOla!
  • Dominika Wassermann - 28/11/2019
kobieca twarz grafika w kolorach różu z napisem: zawsze znajdę dla Ciebie czas

Jak Polki korzystają ze smartfonów?

Dzięki smartfonowi jesteśmy w nieustannym kontakcie ze światem. W każdej chwili możemy połączyć się z bliskimi, z szefem, zamówić jedzenie czy poinformować znajomych co u nas słychać lub gdzie aktualnie przebywamy. Dzięki nowoczesnym technologiom mamy stały dostęp do wiadomości z całego świata, możemy słuchać ulubionej muzyki, korzystać z nawigacji, zrobić zakupy, a nawet zdalnie nastawić pranie.

Wśród najpopularniejszych mediów społecznościowych królują Facebook, Messenger, Instagram, a także WhatsApp. Coraz więcej osób używa też aplikacji pomagających w nauce, np. języków obcych.

Według najnowszych badań przeprowadzonych przez Fundację Sukces Pisany Szminką ponad połowa kobiet w naszym kraju spędza na korzystaniu z telefonu 4 godziny dziennie. Używamy go wszędzie: w domu, w pracy, w podróży, a także w wolnym czasie. Niektóre z nas sprawdzają go nawet co kilka minut!

Widząc te nawyki i intensywność z jaką korzystamy z telefonów, Sukces Pisany Szminką postanowił stworzyć coś więcej. We współpracy z Coca-Cola powstała pierwsza w Polsce aplikacja, która pomaga rozwijać się osobiście i zawodowo.

MyOla – czym jest?

My Ola to intuicyjna aplikacja, która pomoże nam w wielu trudnych, codziennych i niecodziennych sytuacjach. Twórcy mówią o niej, że jest motywatorem, przyjaciółką i doradcą, ale też odpowiednio do nastroju i potrzeb w danej chwili zapewni relaks oraz nieco rozrywki.

Mimo tak wielkiej intensywności z jaką korzystamy z telefonów, mało która z pań przyznała, że używa narzędzi pomagających radzić sobie z emocjami, wzmacniających naszą pewność siebie lub wspierających pokonywanie lęków i zmartwień.

Z myślą o takich właśnie zadaniach powstała MyOla! Nie bez powodu jej tworzeniu przewodziło hasło: #JestemTuDlaCiebie.

Olga Kozierowska, prezes Fundacji Sukcesu Pisanego Szminką i pomysłodawczyni aplikacji MyOla:

Aplikacja MyOla jest narzędziem niosącym wsparcie i dającym przydatną wiedzę nie tylko kobietom, ale też mężczyznom. Dziś pędzimy wszyscy, a każdy z nas marzy o tym, by świadomie budować swoje szczęście, i właśnie MyOla, która powstała z serca, na bazie wieloletniego doświadczenia cudownych ekspertów, ma misję, by pomóc nam w tej budowie. Budowie lepszego życia i większego zadowolenia.

Zawołaj mnie, jestem do Twojej dyspozycji – taka właśnie jest MyOla.

Znajdziemy w niej cztery kategorie:

  • Ja
  • Związek
  • Rodzina
  • Kariera

W każdej z nich znajdziemy kilka lub kilkanaście nagrań. Te nagrania to rozmowy z psychologami, ekspertami i mentorami biznesu. W zależności od obszaru jaki wybierzemy, dostaniemy nagrany spokojnym, kojącym głosem tekst, który nie oceniając i nie dając zero-jedynkowych odpowiedzi, pomoże nam zrozumieć problem lub sytuację oraz poradzić sobie z nimi.

Możemy wybrać też koła ratunkowe, takie jak trudne dla nas emocje, np. stres czy lęk. W aplikacji znajdują się także medytacje czy ćwiczenia oddechowe. Autorzy podkreślają, że ich celem było stworzenie narzędzia, które będzie nas wspierać, i dzięki któremu, będziemy mogły poczuć się bezpiecznie.

Anna Solarek, Dyrektor ds. Komunikacji i Kontaktów Zewnętrznych w Coca-Cola Poland Service:

We współczesnym świecie, gdzie praca przenika się z macierzyństwem i szeregiem innych obowiązków, kobiety cierpią na brak czasu dla siebie, czasu na własny rozwój. Dlatego tak ważne jest, by w realizacji naszych planów i działań codziennie motywował i wspierał nas ktoś, kto nas rozumie. Takim wsparciem jest właśnie aplikacja MyOla, która jest zawsze pod ręką. Mocno wierzę, że MyOla odmieni życie Polek i podbije ich serca, tak jak podbiła moje. Od trzech lat aktywnie działamy z Fundacją Sukcesu Pisanego Szminką, by zmieniać świat na lepsze, a dziś program Sukces to Ja jest największym globalnie programem realizowanym przez Coca-Cola w ramach działań wspierających kobiety na rynku pracy.

Aplikacja MyOla

Wystarczy ją zainstalować – dostępna jest zarówno na telefony z oprogramowaniem Android, jak i IOS – aby w każdej chwili móc po prostu kliknąć w nią i jednym ruchem palca wybrać odpowiednie do potrzeby funkcjonalności i treści. Więcej na: www.myola.pl oraz www.instagram.myola.pl

Podziękowania dla testerek aplikacji, między innymi Joanny Przetakiewicz, Ewy Grzelakowskiej-Kostoglu (Red Lipstick Monster), i Julii Sielickiej-Jastrzębskiej z Whisbear, Karoliny Cwalinie-Stępniak, Pauliny Pastuszak i ambasadorek programu SUKCES TO JA.

Grafiki: własność Fundacji Sukces Pisany Szminką

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Dominika Wassermann
Absolwentka Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego, oraz Liceum Plastycznego w Nowym Wiśniczu , która po dziesięciu latach postanowiła powrócić do zajmowania się grafiką komputerową. Prywatnie "zwierzolub", opiekunka 3 kotów, miłośniczka kuchni roślinnej, spędzająca wolny czas na rowerowych wycieczkach.

Jak zmienić pracę na lepszą?

Teoretycznie masz wszystko – stabilną sytuację finansową, stałą pracę, zgraną rodzinę, spokój. A jednak raz na jakiś czas marzysz o zmianach i przede wszystkim są to fantazje o innej pracy. Czy wiesz, że nie jesteś sama? W wielu z nas drzemie ciche pragnienie odmiany zawodowego życia – czasem z powodu kiepskiego wynagrodzenia, czasami z racji męczącego systemu zmianowego. Warto próbować czegoś nowego, jednak zanim impulsywnie złożysz wypowiedzenie – przeczytaj.
  • Karolina Wojtaś - 27/11/2019
kobieta siedzi w pracy przy biurku

Czy w ogóle powinnaś coś zmieniać?

Być może jest tak, że poruszałaś temat z bliskimi – wiele z nas to robi. Kiedy jednak przedstawiamy swoje nieśmiałe plany albo marzenia, nierzadko słyszymy: „No co ty! Ciesz się, że masz stałą pracę!” albo „Nigdzie nie jest dobrze, więc lepiej się trzymaj tego, co już znasz”. Po takich poradach nierzadko zaczynamy mieć wątpliwości i zastanawiamy się, czy przypadkiem te całe plany to nie nasza fanaberia. Niesłusznie!

Zdobywanie nowych doświadczeń jest bardzo ważne. Ważne są też zmiany na różnych etapach życia. Dzięki nim się rozwijamy, jesteśmy bardziej otwarte, wciąż się uczymy. Przede wszystkim jednak przeskakujemy coraz wyżej na swojej wewnętrznej drabinie oczekiwań. Pomyśl o swojej pierwszej pracy – na pewno myślisz o niej z uśmiechem na twarzy i dziś wydaje Ci się niedorzeczne, że miałabyś wciąż w niej tkwić. Za kilka lat podobnie może być z obecnym stanowiskiem.

Badania dowodzą, że na zmiany otwiera się coraz więcej Polek. Najnowszy raport firmy Randstad (Monitor Rynku Pracy) wskazuje, że aż 31% ankietowanych zamierza zmienić pracę w ciągu najbliższych 6 miesięcy. Z kolei z badania Confidence Index wynika, że aż 6 na 10 uczestników badania jest przekonanych, że znajdzie pracę w czasie nieprzekraczającym 3 miesiące. Warto zarazić się tą otwartością i optymizmem. Jeśli jednak wciąż nie jesteś przekonana, czy to na pewno dobry pomysł, odpowiedz sobie na kilka pytań:

  • Czy coraz trudniej „zbierasz się” do pracy?
  • Czy masz wrażenie, że współpracownicy coraz mocniej cię drażnią albo w coraz większym stopniu nie dogadujesz się z nimi?
  • Czy masz wrażenie, że zjada cię stres i ma to związek z pracą?
  • Czy Twoja droga do awansu jest zablokowana albo niezwykle trudna?
  • Czy masz poczucie, że już niczego się nie uczysz, a przez to – nie rozwijasz?
  • Czy przypuszczasz, że jesteś wypalona zawodowo?

Jeśli na większość pytań odpowiedziałaś „tak”, to wszystko wskazuje na to, że zmiana miejsca pracy będzie dobrym pomysłem. Nie myśl, że to „tylko praca” – przecież obowiązkom zawodowym poświęcamy znaczną część życia!

Jak zmienić pracę na lepszą?

Pozytywne nastawienie i otwartość na zmianę to jedno – trzeba jeszcze pamiętać o solidnym planie. To właśnie dzięki niemu nie tylko zmienisz pracę na rzeczywiście lepszą, ale też zrobisz to w sposób bezpieczny. Oto, o czym powinnaś pamiętać.

Zastanów się dobrze nad tym, co konkretnie jakich chcesz zmian? „Inna praca” to zdecydowanie za mało. Musisz zastanowić się, co konkretnie chcesz zmienić. Czy będzie to system godzinowy? Wynagrodzenie? Atmosfera? A może przede wszystkim pragniesz możliwości dalszego rozwoju? Przemyśl to dokładnie i wyznacz swój priorytet. To na tej podstawie będzie wybierała oferty.

Szukaj bezpiecznie

Szukanie w sposób bezpieczny to takie, dzięki któremu nie zostaniesz ostatecznie bez żadnej pracy. A zatem po pierwsze – sprawdź okres wypowiedzenia, jaki Cię obowiązuje. Po drugie, nie rzucaj nagle pracy, tylko szukaj nowej, pracując na „starym” stanowisku. Po trzecie, nie mów nikomu (dosłownie nikomu – nawet współpracownikom, z którymi jesteś blisko), że planujesz jakiekolwiek zmiany na tym polu.

W końcu po czwarte, nigdy nie wręczaj pracodawcy wypowiedzenia, dopóki nie będziesz miała podpisanej nowej umowy. Nie daj się zwieść ustnym obietnicom i zapewnieniom – z nimi naprawdę różnie bywa.

Wysyłaj oferty tylko na interesujące Cię stanowiska

Wielka chęć zmian może spowodować, że wpadniesz w pułapkę pt. „Nastawiłam się, chcę już coś zmienić, w sumie ta oferta to nie spełnienie marzeń, ale zawsze coś innego”. Kiedy najdą Cię takie myśli, przypomnij sobie, jaki jest Twój cel. I wysyłaj oferty tylko na takie stanowiska, które są z nim zgodne.

Szukaj w wolnym czasie – nie zniechęcaj się

Szukanie pracy tą metodą może trochę trwać. Początkowo będziesz oczywiście nastawiona bardzo pozytywnie i z chęcią będziesz przeglądać oferty. Jednak z czasem entuzjazm spanie. Nie rezygnuj jednak. Poświęcaj wertowaniu ofert pewną część wolnego czasu, niech jest to Twój obowiązkowy element dnia.

Ustal sobie odpowiedzi na pytania rekrutacyjne

Nie ukrywaj przed nowym pracodawcą, że jesteś zatrudniona w innym miejscu i przygotuj się na związane z tym pytania. Pamiętaj jednak, żeby nie mówić źle o swojej firmie. Nie mów: „Nie dogaduję się z pracownikami, są kłótliwi i leniwi”. Zamiast tego powiedz: „Bardzo chciałabym poznać nowych ludzi, myślę, że odświeżanie zespołu raz na jakiś czas to wielka korzyść dla firmy”.

Działaj – uda Ci się!

Stabilna, pewna praca to bardzo ważna rzecz. Ale niewykluczone, że kolejna też taka będzie, a w dodatku będziesz się w niej rozwijać albo w końcu więcej zarabiać. Dlatego nie wahaj się – działaj powoli, bezpiecznie, ale też stanowczo, a prawdopodobnie okaże się, że to była naprawdę dobra decyzja.

Poznaj dylematy kobiet wracających do pracy po przerwie!

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Karolina Wojtaś
Mama, żona, psycholog i redaktor. Spełniona zawodowo dzięki miłości do pisania, szczęśliwa prywatnie dzięki mężowi i dwóm cudownym synom. W krótkim czasie "tylko dla siebie” czyta, szyje… albo znowu pisze.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail