Czego szukasz

Bielska mama nie jest sama

Bohaterką naszej historii jest Ola Sawczuk, mama rocznej Leny, która – przebywając na urlopie wychowawczym – chciała zrobić coś dla siebie i dla innych mam z jej miasta i założyła portal Bielskie Mamy.

  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 03/07/2012

Olu, jesteś na urlopie wychowawczym, ale oprócz wychowywania Leny zajmujesz się czymś bardzo ciekawym i ważnym. Powiedz co robisz, będąc pełnoetatową mamą?

Aktualnie pracuję nad uruchomieniem portalu, który ma być swego rodzaju wirtualnym przewodnikiem po Bielsku-Białej dla mam.

Skąd wzięłaś pomysł na portal Bielskie Mamy?

Pomysł zrodził się w mojej głowie jeszcze kiedy byłam w ciąży, gdy zaczęłam szukać informacji nt. ciąży, ale nie tych podręcznikowych teorii, jakich mnóstwo w sieci (zresztą sama mam na półce kolekcję obowiązkowych podręczników „ciążowych”, śmiech), ale informacji konkretnych, w kontekście miasta w którym mieszkam i oferty jaką posiada dla kobiet w ciąży w zakresie zdrowia, urody np. czy i gdzie są fitness kluby posiadające ofertę dla kobiet w ciąży, jaką szkołę rodzenia wybrać, czy po prostu chcąc poznać opinie i doświadczenia innych mam gdzie rodzić. I wtedy okazało się, że aby znaleźć odpowiedzi na te, jak by nie patrzeć, proste pytania trzeba było nie lada wysiłku i czasu aby znaleźć po pierwsze – pełną informację w danym temacie a po drugie – aby te informacje były aktualne. Znalezione tu i ówdzie wypowiedzi na portalach „ciążowych” (ogólnopolskich) czy wpisy na forach często były mocno przestarzałe, a przez to mało użyteczne. I wtedy właśnie pojawił się pomysł stworzenia miejsca w sieci dla takich jak ja, aktywnych bielskich mam.

Do kogo kierujesz swój serwis?

Serwis dedykowany jest wszystkim przyszłym i aktualnym mamom zamieszkałym na terenie Bielska-Białej i okolic – kobietom aktywnym, kreatywnym, ambitnym, które chciałyby w prosty i szybki sposób znaleźć praktyczne informacje zarówno na temat życia rodzinnego, kulturalnego jak i zawodowego, i co najważniejsze – informacje konkretne, pożądane przez mamy mieszkające w tej konkretnej miejscowości, z określonymi potrzebami i możliwościami jakie daje im to miasto. A w zakresie atrakcyjności dla mam, dzieci i całych rodzin Bielsko-Biała wypada naprawdę całkiem nieźle – urokliwie położone u stóp Beskidów, z bogatą ofertą atrakcji dla osób lubiących aktywnie spędzać wolny czas, centrum kulturalne – liczne koncerty, wystawy, spektakle czy festiwale gromadzą publiczność nie tylko z regionu, ale i z całego kraju, wreszcie – to miasto Bolka i Lolka oraz Reksia! Tylko nam, mamom brakuje czasu, aby wyszukiwać, a potem wyselekcjonować informacje nt. wydarzeń w naszym mieście, które mogły być ciekawe zarówno dla nas jak i dzieci. Tego typu portalu ze spersonalizowaną ofertą, skierowanej do nas, bielskich mam nie było. Bielskie mamy mają to właśnie zmienić.

O czym można u Was poczytać i czego się dowiedzieć?

Portal podzielony jest na 3 części, tak aby w maksymalnie ułatwić mamom odnalezienie żądanej informacji. W dziale „Będę mamą” każda przyszła bielska mama będzie mogła w szybki sposób dowiedzieć się np. gdzie w Bielsku znajdzie zajęcia fitness dla kobiet w ciąży, jakie i gdzie zrobić badania, znajdzie też wykaz polecanych ginekologów, listę szkół rodzenia oraz informacje gdzie rodzić wraz z opiniami i komentarzami innych mam.

W części „Jestem mamą” bielskie mamy poznają ofertę edukacyjną dla najmłodszych dzieci (wykaz żłobków i przedszkoli), zapoznają się z bazą rekomendowanych przez inne mamy lekarzy specjalistów. Dzięki wyszukiwarce zajęć dla dzieci w szybki sposób znajdą ciekawe pomysły na kreatywne spędzanie wolnego czasu. Chcemy promować przede wszystkim mądre inicjatywy dedykowane dzieciom, takie bielskie „perełki” jak np. warsztaty rodzinne z mozaiki czy filcowania prowadzone przez Miejską Galerię BWA. Ponadto, chcemy stworzyć mapę miejsc przyjaznych dzieciom, aby zaznaczyć miejsca warte odwiedzania z dzieckiem, oraz „bielski spacerownik”, który wskaże ciekawe trasy spacerowe zarówno na spacery z młodszymi jak i starszymi dziećmi.

Ostatnia, trzecia część „Jestem kobietą” będzie poświęcona bielskim aktywnym kobietom, ich zdrowiu, urodzie, pracy, karierze, pasjom czyli takie swoiste dopełnienie szczęśliwej bielskie mamy! Będziemy tu pisać i dyskutować o powrocie do pracy, dzielić się doświadczeniami, promować bielskie firmy przyjazne i nieprzyjazne mamom, radzić jak założyć firmę, gdzie pozyskać dotacje na własny biznes, inspirować historiami mam, którym udało się pogodzić życie rodzinne z zawodowym. Nie zabraknie też innych tematów – o zdrowiu i urodzie – będziemy rekomendować warte odwiedzania miejsca relaksu dla każdej bielskiej mamy.

Czy portal to już biznes, czy jeszcze hobby? Od kiedy jesteś w sieci?

Bielskie mamy są w sieci od niedawna. Portal to na razie wciąż bardziej hobby, pasja, ogromna satysfakcja z tworzenia czegoś swojego, trochę też oderwanie się od codzienności, ale i pierwsze nieśmiałe kroki w kierunku własnego biznesu, o którym zawsze marzyłam. Dziecko dało mi „kopa”, i paradoksalnie też – impuls do zawalczenia o siebie i swoje szczęście, bo wiem że robię to dla nas!

Portal to Twoje dzieło, czy wspólna praca kilku osób?

Jak dotąd portal tworzę sama, ale wiem, że na szerszą skalę sama nie dam rady, dlatego zaczęłam poszukiwać współpracowników- osób, które chciałyby współtworzyć portal.

Kiedy pracujesz, skoro cały dzień opiekujesz się córką? Czy Lena chodzi do żłobka, albo zajmuje się nią niania?

Pracuję głównie wieczorami. Lena nigdy nie miała problemów z zasypianiem, dzięki temu po godzinie 20.00, kiedy już śpi, mam trochę czasu dla siebie. Wtedy  zasiadam do komputera i zdarza się że pracuję nawet do 1.00 w nocy. Na razie oboje z mężem uznaliśmy, że na żłobek jeszcze za wcześnie (i dla Leny i dla nas, śmiech). Bardzo pomaga nam też babcia, która zawsze chętnie opiekuje się Lenką.

A czym zajmowałaś się przed urodzeniem dziecka?

Zanim zostałam mamą, pracowałam w firmie doradczej jako kierownik działu funduszy europejskich, pozyskując dotacje unijne dla przedsiębiorstw z sektora MŚP.  Praca w tej branży wiele mnie nauczyła. Przede wszystkim pracy zadaniowej, doskonałej umiejętności zarządzania czasem, samodzielności w realizacji zamierzonych celów. Każdy opracowywany projekt był zupełnie nowym wyzwaniem – inna branża, tematyka, inne założenia i cele. Myślenie projektowe w połączeniu z brakiem schematów i powielania jakichkolwiek reguł prowokowało do wysokiej kreatywności. Myślę, że wszystko to zaprocentuje przy tworzeniu BIELSKICH MAM.

Super, że znalazłaś w sobie energię i chęć do działania i do zrobienia czegoś potrzebnego dla mam w Bielsku-Białej. Mamy mają dużo pomysłów, energii, ale często brakuje im odwagi, żeby coś zacząć – jak zachęciłabyś je do działania?

Macierzyństwo to trudny czas. Szczególnie gdy jest to pierwsze dziecko. Życie staje na głowie – nowe obowiązki, duża odpowiedzialność, ogromne zmęczenie… Często wtedy mamy mają poczucie, że ich życie już się „skończyło” i teraz to już tylko przysłowiowe: „pranie, sprzątanie i gotowanie”. Ze mną na początku było podobnie. Dopóki nie uzmysłowiłam sobie, że jeśli ja będę nieszczęśliwa i sfrustrowana, to dziecko z pewnością to odczuje. Na szczęście żyjemy w dobie komunikacji elektronicznej i mam możliwość pracować w domu, nie zaniedbując przy tym obowiązków domowych, a przede wszystkim – poświęcać jak najwięcej czasu Lenie. Moje rady…? Organizować i planować dzień. Zachowywać zdrowy umiar. Nie zapominać o sobie. I pamiętać, że macierzyństwo nie musi być „luką w cv” – może stać się początkiem nowego, fajnego życia nie tylko bielskiej, ale każdej mamy!

Dziękuję za rozmowę i życzę wielu sukcesów.

Rozmawiała Joanna Gotfryd

www.bielskiemamy.pl

 

 

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Podyskutuj

Power of New: Grow, change and be brave! – relacja ze spotkania dla kobiet z branży IT

Jak efektywnie wspierać rozwój kobiet w branży nowych technologii? Czy duże firmy chcą dawać przestrzeń do wymiany doświadczeń i dzielenia się wiedzą? Oczywiście, że tak i to właśnie udowadnia firma Capgemini, organizując spotkania dla specjalistek z branży IT.
  • Anna Łabno - Kucharska - 06/11/2019
relacja ze spotkania dla kobiet z branży IT w Capgemini Katowice

Power of New: Grow, change and be brave!

Power of New: Grow, change and be brave! To wydarzenie, które odbyło się 7 października 2019 roku w Katowicach. Było częścią całej serii spotkań dla osób z branży IT, realizowanych przez firmę Capgemini. Miałyśmy okazję wspierać organizację tego niezwykłego wydarzenia, pełnego wiedzy, inspiracji i historii dodających odwagi!

Spotkanie otworzyła i przywitała uczestniczki Angelika Gawlik – Gajda z Capgemini Polska oraz Agnieszka Czmyr – Kaczanowska z Fundacji Mamo Pracuj.

Capgemini wspiera kobiety (i nie tylko!)

Pierwszą prezentację poprowadziła Monika Chajdacka – Dyrektor HR dla Cloud Infrastructure Services w Capgemini. Dzięki niej uczestniczki spotkania mogły poznać gospodarza spotkania, działania wspierające jakie firma realizuje dla swoich pracowników oraz jak wygląda proces rekrutacji oraz rozwoju kariery.

Zobacz profil firmy Capgemini w Bazie Pracodawców Przyjaznych Mamie!

Po krótkiej przerwie uczestniczki zostały podzielone na dwie grupy.

Jedna z nich uczestniczyła w warsztacie IT talk skierowanym do grupy kobiet – specjalistek, związanych z branżą. Tematem przewodnim był obszar Consulting versus Service Management, czyli czym różni się praca konsultanta od pracy operacyjnej zarządzania usługami w dużej firmie IT. Prowadziły go Anna Żmudka – Service Management Consultant i Karina Kamińska – pracująca w zespole Service Management Consulting. Obie ekspertki i mamy związane są z Capgemini od 2007 roku.

Druga grupa uczestniczek brała udział w spotkaniu motywacyjnym pn. Być mamą i pracować w branży IT? Jak to połączyć? Tips & Tricks. Swoim doświadczeniem oraz historią rozwoju zawodowego dzieliły się Katarzyna Kozik, Ania Łukaszczyk i Daria Noga. Przedstawicielki Capgemini opowiadały o rolach jakie pełnią w firmie oraz życiu prywatnym. Dzieliły się swoimi doświadczeniami i pomysłami jak łączyć bycie mamą z pracą w branży IT. To zachęciło również pozostałe uczestniczki spotkania do podzielenia się swoimi wartościami w tym zakresie.

Odwaga, jest kobietą!

Ostatnim i niesamowicie inspirującym elementem spotkania Power of New: Grow, change and be brave! był power speach Joanny Chmury – psycholożki, coachki, trenerki i mówczyni specjalizującej się w tematyce motywacji, autentyczności, poczucia własnej wartości oraz odwagi. Od 2017 jako jedyna osoba z Europy, w odpowiedzi na zaproszenie samej Brené Brown, należy do jej zespołu 15 facylitatorów międzynarodowego programu rozwoju przywództwa Brave Leaders™.

You can choose courage or you can choose comfort. But you cannot have both. Brené Brown

Joanna porwała uczestniczki stawiając na autentyczność oraz pokazując co dzieje się w nas, kiedy chcemy podjąć się stojącego przed nami wyzwania. Dziewczyny miały okazję zgłębić uczucia i myśli towarzyszące sytuacjom, które wymagają od nich odwagi. Jest to niezwykle ważne w codzienności zawodowej i prywatnej, w której szczególnie jesteśmy narażeni na głosy krytyczne, zarówno od naszego wewnętrznego krytyka, jak i od innych osób.

Dziewczyny uczestniczące w spotkaniu wyszły z dużą dawką wiedzy, inspiracji oraz gotowości do rozwijania swoich umiejętności w branży IT.

Zobacz profil Capgemini w Bazie Pracodawców Przyjaznych Mamie!

capgemini

Zdjęcia: Agnieszka Kaczanowska

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Anna Łabno - Kucharska
Jestem mamą mądrej indywidualistki. Posiadam doświadczenie w koordynacji projektów, prowadzeniu szkoleń oraz doradztwa. Uwielbiam spędzać czas z rodziną, podróżować, czytać książki i celebrować picie kawy. W "wolnym" czasie wspieram osoby chore onkologicznie.

Najtrudniejszy pierwszy krok – wracam do pracy

A więc stało się, znalazłaś wymarzone zajęcie, jest niania, wyprasowana garsonka i nowa fryzura, w torebce wizytówki, ale nie możesz opędzić się od wątpliwości: „Jak ja sobie poradzę po przerwie spędzonej głównie z niemowlęciem, w domowym, przewidywalnym zaciszu? Jak dzieci zniosą rozłąkę? Czy odnajdę się w nowym środowisku?” O trudach powrotu do pracy i czy diabeł rzeczywiście taki straszny?
  • Marta Szyszko - 05/11/2019
kobieta szykuje się do pracy

Nerwowo rozbijam się po mieszkaniu, no gdzie ta niania powinna być za 2 minuty, a jak się spóźni? Wszystko dopięte na ostatni guzik, młode przyglądają mi się z zaciekawieniem i niedowierzaniem. Wszak widok mamy jak spod igły, zamiast w poplamionym T-shircie i dresie, zwiastuje albo uroczystość rodzinną albo inne ważne wydarzenie.

Mama – gdzie idziesz?

Pyta starsza. -„Do pracy” – odpowiadam. Niby nic wielkiego, ale brzmi przerażająco, a jednocześnie budzi ekscytację. Dzieci jak nie one, bawią się grzecznie i czekają co się wydarzy. Do niani są przyzwyczajone, dla nich to tak jakby mamusia szła na jogę, nie zauważą różnicy – pocieszam się w duchu. Mimo to stres daje znać o sobie w postaci niepohamowanego pesymizmu i obawy przed spiskiem rzeczy martwych i żywych przeciwko mnie w dniu dzisiejszym.

Piętrzące się w głowie wątpliwości

„A co jak się spóźnię, jak autobus nie przyjedzie, jak wsiądę nie w tym kierunku co trzeba, jak nie znajdę biura???” przerywa punktualna jak zwykle niania. Dzieci lgną do niej z entuzjazmem, a ja po chwili zamykam drzwi za sobą. Drzwi, ale wraz z nimi pewien etap: pełnej symbiozy z dziećmi i oddania macierzyństwu, opuszczam swoje garnki, deskę i żelazko, ruszam dziarskim krokiem do tętniącego życia społecznego. Prawdziwych wyzwań i dylematów z innej działki niż: „marchewka, czy jabłko?”.

Zalana skrajnymi emocjami nie wiem, czy śmiać się czy płakać? Ulga i nadzieja mieszają się z poczuciem winy – kompletnie nieuzasadnionym. Dzieci nie potrzebują zmęczonej rutyną, przygaszonej mamy. Nie znikam na cały dzień, ale na kilka godzin, pozostałą część wykonam w domu, bo taka specyfika nowej pracy.

Ten pierwszy dzień

Na miejscu zjawiam się pół godziny przed czasem, żaden z czarnych scenariuszy po drodze się nie sprawdził. Niepewnie uchylam drzwi biura i jak oniemiała widzę przed sobą znajomą twarz – koleżanka ze studiów. Całe napięcie mija i po krótkiej wymianie uprzejmości zabieramy się do pracy. Sypię pomysłami jak z rękawa, po pierwszym dniu czuję się z nowym zespołem jak ryba w wodzie. Ja – mama, ja – pracowniczka.

Powrót do domu

Za drzwiami roześmiane buzie – wbrew wszelkim obawom – dzieci zaopiekowane i szczęśliwe. Może im też był potrzebny ten oddech? Bo mi na pewno, a i dodatkowe pieniądze znajdą zastosowanie w domowym budżecie…

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Marta Szyszko
Mama pełną parą, która od spraw domowych i trywialnych ucieka w nałóg… pisanie. Dzieli się matczyną dolą i z innymi rodzicielkami na portalu www.niedoskonalamama.pl. Prowadzi także blogi www.takeitizi.pl oraz www.kobietawe-biznesie.pl.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail