Czego szukasz

Bezpłatne korepetycje – wideolekcje dla dzieci i młodzieży

Internetowe filmiki cieszą się ogromną popularnością wśród dzieci i młodzieży szkolnej, a autorzy tych filmików są ich idolami. Co więcej, chodzi nie tylko o czystą rozrywkę. Młodzi widzowie coraz częściej uczą się z Youtube i innych stron publikujących materiały wideo. To zjawisko może pomóc rodzinom, których nie stać na korepetycje. A gdyby tak wspomóc naukę matematyki online poprzez wideolekcje dostępne bezpłatnie w internecie? Pi-stacja.tv to umożliwia, sprawdźcie sami!

  • Marzena Gólska - 28/02/2017
dziewczynka korzysta z tableta

Niemal każdy, kto musi zrobić coś po raz pierwszy w życiu, z początku ma problemy. Zwłaszcza jeśli jest to coś trudnego lub nieoczywistego, jak suflet czekoladowy czy zaprogramowanie nowej pralki. W takich sytuacjach czujemy, że byłoby najlepiej, gdyby znalazł się ktoś, kto pokazałby nam niezbędne czynności własnymi rękami. Wtedy skomplikowane przepisy lub instrukcje obsługi nagle okazują się dziecinnie proste. To nic dziwnego. Tak ukształtowała nas ewolucja w czasach, gdy nie było jeszcze książek, a co dopiero internetu. Najskuteczniej uczymy się obserwując kogoś innego, a potem powtarzając jego czynności samemu. Słowo pisane przyswajamy z trudem. Dlatego wymyślono korepetycje.

Bezpłatne korepetycje dla każdego

Rodzice dziecka, które ma kłopoty w szkole, często decydują się na wykupienie zajęć indywidualnych. Jednak nie wszystkich na nie stać.

Z badania przeprowadzonego w 2004 roku przez Centrum Edukacji Obywatelskiej wynika, że z korepetycji korzystał wówczas średnio, co drugi uczeń, ale tylko, co trzeci uczeń pochodzący z biednej rodziny.

Według ankiet, korepetycje były zbyt drogie nawet dla rodzin o średnim statusie materialnym – nie mogły one kupić swoim dzieciom takiej pomocy, jakiej potrzebowały. Obecnie od 50% do 75% nauczycieli świadczy takie usługi, aby dorobić do pensji. Zmienił się także sposób postrzegania korepetycji przez samych uczniów. Kiedyś korzystanie z nich było powodem do wstydu. Teraz, według badań firmy Librus, 70% dzieci chce się dokształcać. Presja na rodziców rośnie.

W tym kontekście warto zwrócić uwagę na alternatywne rozwiązania. W internecie, a zwłaszcza w serwisie Youtube, można znaleźć krótkie darmowe filmy próbujące naśladować korepetycje. Oglądając taki film uczeń może mieć wrażenie, że jest z nauczycielem sam na sam. Nie może go, co prawda o nic zapytać, ale może wcisnąć pauzę i obejrzeć dany fragment tyle razy, ile potrzebuje. Może też spróbować sam rozwiązać zadanie, zanim zobaczy poprawny wynik.

Najwięcej filmów w Youtube dotyczy najbardziej poszukiwanej wiedzy z zakresu matematyki czy języka angielskiego. To dobra i bezpłatna pomoc, z której uczniowie chętnie korzystają. Filmy te mają jednak dwie wady. Po pierwsze, są wyrywkowe, nie pokrywają całości programu nauczania, a często nawet nie są z nim zgodne. Po drugie, osoby, które je tworzą, zwykle robią to amatorsko i jednoosobowo – co oznacza, że filmy nie przechodzą kontroli jakości i mogą zawierać błędy.

Pi-stacja.tv

Na uwagę zasługuje tu projekt Pi-stacja, rozwijany przez fundację Katalyst Education. Fundacja tworzy krótkie darmowe filmiki o charakterze korepetycji – nazywane wideolekcjami – i publikuje je w Youtube oraz na swojej platformie pistacja.tv, skąd można pobrać je na dysk. Co miesiąc pojawia się co najmniej kilkanaście nowych wideolekcji; docelowo będzie ich ponad 800. Filmy będą całkowicie pokrywały zakres materiału z programu szkolnego – od podstawówki do liceum. Można więc powiedzieć, że to podręcznik w wersji wideo. Oprócz tego fundacja zamierza w krótkim czasie wyprodukować podobne filmy do innych przedmiotów. Wszystkie filmy przechodzą kilkustopniową kontrolę jakości i są tworzone pod okiem doświadczonych nauczycieli.

Celem Pi-stacji jest wyrównywanie szans uczniów poprzez zapewnienie dostępu do dobrej jakości materiałów edukacyjnych, z których można uczyć się w dowolnym miejscu i czasie. Dzięki krótkim filmom edukacyjnym on-line, uczniowie mogą nadrobić zaległości w nauce lub powtórzyć przerabiany materiał ze szkoły. Lekcje tworzone są przez metodyków, którzy są czynnymi pedagogami z wieloletnim doświadczeniem.

Szczegóły projektu >>

Zdjęcie: KED

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Marzena Gólska
Jestem mamą 4-letniego Oskara. Pracowałam w marketingu oraz w projektach unijnych. Podczas „urlopu” macierzyńskiego moją firmę zamknęli, a ja pozostałam bez pracy. Przez kilka lat spędzonych z dzieckiem miałam dużo czasu na przemyślenia i ostatecznie postanowiłam robić to, co kocham najbardziej, czyli pracując wspierać inne mamy. Dodatkowo kocham jogę, spacery, podróże i długie spanie ;)
Podyskutuj

Nowy Sącz stolicą macierzyństwa – II Sądeckie Forum Mam

Przez ten jeden miesiąc w roku Nowy Sącz jest stolicą macierzyństwa. Zbliża się piękny czas, nie tylko dla wszystkich zakochanych, ale przede wszystkim dla Aktywnych Mam – maj, a w maju II Sądeckie Forum Mam. Sądeczanki będą mogły świętować Dzień Matki już 25.05.2019 i poczuć się nad wyraz wyjątkowo, jak na to święto przystało.
  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 18/04/2019
zdjęcie z I Sądeckiego Forum Mam

Klub Aktywnych Mam

Podobnie jak w zeszłym roku, nie zabraknie wspaniałości w wielu dziedzinach. Każda mama znajdzie w programie coś dla siebie i na pewno nie będzie się nudzić.
W tym roku na zaproszenie Aktywnych Mam odpowiedzieli wspaniali goście.

Będzie coś o wychowaniu, dzieciach, relacjach w związku jak również coś innego, czyli męski punkt widzenia… Brzmi tajemniczo, ale nie chcemy za dużo zdradzać a tylko zachęcić nasze mamy, by licznie przybyły na to fantastyczne wydarzenie do Wyższej Szkoły Biznesu w Nowym Sączu.

II Sądeckie Forum Mam

Przed wydarzeniem uruchomiona zostanie rejestracja, dzięki której każda mama zagwarantuje sobie miejsce podczas wykładów. Wstęp na to wydarzenie to jedyne 10 zł płatne na konto stowarzyszenia, jest to gwarancją otrzymania pamiątkowej torby z gadżetami.

Podobnie jak w ubiegłym roku na forum zaprezentują się lokalni przedsiębiorcy i sprzedawcy. Będą zachęcać do swoich usług/wyrobów i odpowiadać na wszystkie pytania uczestniczek. W tym dniu przygotowane będą specjalne rabaty i promocje.

#MamyMoc!

My kobiety wiemy, że czasem do szczęścia potrzeba nam odrobina słodyczy i ogarnianie całego domostwa staje się banalnie proste. Klub Aktywnych Mam nie zapomniał również o tym. Swoje słodkie wyroby przygotują do poczęstowania sądeccy cukiernicy i nie tylko.

Każda mama bez wyjątku ma poczuć się  jak „u siebie”, na luzie, bez spięcia i z uśmiechem na twarzy. Zapamiętać ten dzień, poznać inne kobiety/mamy, a przede wszystkim dobrze się bawić.

Będzie ciekawie i warto już dziś zapisać to wydarzenie w swoim kalendarzu!

Kto chce być na bieżąco już dziś zapraszamy do śledzenia strony na Facebooku, jak również stronę WWW, gdzie na bieżąco umieszczane będą informacje na temat tego wydarzenia.

Niech Nowy Sącz będzie stolicą macierzyństwa po raz drugi, a my mamy pokażemy siłę i to, że #MAMYMOC!

Zapraszamy Was już 25 maja 2019 r. o godz. 9:00!  do Wyższej Szkoły Biznesu w Nowym Sączu! >>>

Zarejestruj się!  >>>

 

Zdjęcie: własność organizatora wydarzenia; I Sądeckie Forum Mam

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj

House manager w domu pełnym kosmitów

Przeczytałam wywiad z Justyną Walczak, niezwykłą, spełnioną mamą, opowiadającą o życiu w rodzinie z dziewiątką dzieci (i z dziesiątym w drodze...). „O, ludzie, to przecież niemożliwe!” – pomyślałam, mając sama na co dzień do ogarnięcia małe kosmitki w liczbie zaledwie dwóch. Niedowierzanie, podziw i ciekawość sprawiły, że czym prędzej postanowiłam kupić książkę. O wywiadzie opowiedziałam przyjaciółce, też mamie. „To jak rozmawiać z kosmitą...!” – skwitowała. Nie wiedziała o książce, a tym bardziej o jej tytule.
  • Natalia Małozięć - 17/04/2019

Multirodzina

Książka Justyny Walczak porusza ważną kwestię, a mianowicie problem społecznego postrzegania rodzin wielodzietnych. Autorka opisując własne doświadczenia i reakcje napotykanych osób, najczęściej pisze o współczuciu, czy upatrywaniu oznak patologii w posiadaniu licznego potomstwa. Kiedyś rodzenie dzieci uznawano za całkiem normalne zjawisko, bo i podobnych rodzin było więcej… Teraz jednak, wielu obywatelom w głowie się nie mieści, że można z wyboru zostać pełnoetatową multimamą i szczęśliwym multitatą. A to właśnie ich sposób na życie!

Poświęcić się pracy zawodowej, czy zrobić karierę w macierzyństwie? Justyna już zdecydowała. Autorka książki podkreśla, iż jest kobietą świadomą, realizującą swoje powołanie. Traktuje je jako konkretną pracę do wykonania. A uzyskany dyplom lekarza? Przy częstym udzielaniu pierwszej pomocy własnym i okolicznym dzieciakom, stał się bezcenny. Wynagrodzenie? Owszem, jest – „w postaci zwielokrotnionej miłości” – pisze Justyna.

Justyna pięknie wyraża się o swoich dzieciach. Używa wielu różnych określeń, a pod każdym z nich kryje się morze miłości. Ze wzruszeniem przewiduje moment, kiedy znów będą musieli z mężem przesiąść się do wozu w normalnym rozmiarze…

Inwazja kosmitów

Tytułowi „kosmici”, czy „obcy”, jak pisze o swojej gromadce Justyna, to główni bohaterowie, czyli Walczakowa gromadka. Wydają się być „obcymi”, kiedy zmieniają się, dorośleją i wyślizgują się z rodzicielskich sieci. Stają się samodzielni i zaczynają mieć własne zdanie. Ku zdziwieniu mamy, coraz częściej krytyczne, również i wobec domowych zasad. Wychowanie zaczyna stawiać coraz większe wyzwania. Trudno nadążyć, kiedy ma się w domu przedstawicieli wszystkich rozwojowych etapów. Kosmiczne perpetuum mobile.

Rodzicom wesołej gromadki też przydaje się kosmiczny pierwiastek. Muszą zaopatrzyć się w niespożyte pokłady energii, cierpliwości i pomysłów. Zarządzanie takim statkiem kosmicznym wyczerpuje, dając jednocześnie siłę na ciąg dalszy. Cieszy, śmieszy, wzrusza, denerwuje i pogrąża w otchłani rozpaczy. Na przemian i w kółko.

Sport ekstremalny

Justyna jednak nie narzeka i nie użala się nad sobą. Nie odkrywa przed nami wszystkich swoich emocji. W swojej rodzinnej opowieści jest prawie zawsze radosna i zdystansowana. Można podziwiać jej wypracowany, zdrowy dystans do błahych spraw. Tym bardziej, że odróżnienie problemów ważnych od całej reszty, wcale nie jest łatwe.

Autorka oszczędza nam nieodłącznej przecież, ciemnej strony medalu. Nawet kiedy wylicza powody wizyt na izbie przyjęć zaprzyjaźnionego już szpitala, robi to wydawałoby się, z uśmieszkiem na ustach. „(…) czujemy się szczęśliwi, mogąc uprawiać z mężem ten sport ekstremalny (…)” – podsumowuje.

Uważam, że jednym z lepszych fragmentów jest opis „porodowego współ-doświadczenia” ojca rodziny, Wojtka. Są spore emocje i wzruszenie.

Szkoła życia

Każdy członek Walczakowej rodziny przechodzi swoistą szkołę życia. Najtrudniejsze lekcje odrabia pewnie mama, dzielnie stawiając czoła codziennym multiwyzwaniom. W książce mamy garść dowcipnych opisów logistyczno-wychowawczych wirtuozerii oraz efektywnego manipulowania zasobami w wykonaniu Justyny. Wyrazy uznania należą się również tacie, który nie tylko stara się zapewnić rodzinie ważną część „zasobów”, ale dba o to, by być aktywnym tatą, kiedy to tylko możliwe.

„Progenitura” Walczaków nie ma wyboru. Czeka ją przyśpieszony proces dorastania. Mama i tata nie mogą być na każde zawołanie. Miłość i uwaga choć mnożone, są przede wszystkim dzielone. Podział obowiązków, dyżury i wspieranie (a z czasem i zastępowanie) mamy w wielu domowych pracach, wychodzi dzieciakom na dobre. Kochają się na zabój i kiedy trzeba, bez zastanowienia stają za sobą murem. Opieka nad młodszym rodzeństwem to dla nich inwestycja w rodzinną przyszłość.

Walczakowy kosmos to miejsce niezwykłe. Ciepłe i radosne. Tu nie ma mowy o nudzie. Nie ma też czasu na niepotrzebne rozmyślania. Jest tu i teraz, do dziesiątej potęgi!

Justyna Walczak „Dom pełen kosmitów”

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Natalia Małozięć
Absolwentka Wydziału Filozoficznego UJ. Psycholog dziecięcy i trener twórczości. Komponuje i prowadzi zajęcia dla dzieci. Od 2 i pół roku po uszy zanurzona w macierzyństwie. W codziennym ogarnianiu rzeczywistości pomagają jej poczucie humoru, marzenia i opisywanie tego, co się dzieje.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail