Czego szukasz

8 gier do nauki programowania dla najmłodszych

Ostatnio wszyscy chcą zostać programistami. A już na pewno tego życzymy naszym dzieciom. Może to trochę przesada, ale moda na naukę programowania najmłodszych ma się w Polsce coraz lepiej. Ciągle słyszymy o tym, jakie to programowanie jest „cool”, nawet już dla najmłodszych dzieci. Ile jest w tym prawdy i czy nie jest to chwilowy „hype”?

  • Anna Szwiec - 03/09/2017
chłopiec siedzi przed komputerem i programuje robota

Po co uczyć dzieci programować?

Zacznijmy może od tego, że nie każde dziecko, które uczy się programowania musi zostać programistą. Nauka programowania uczy przede wszystkim logicznego i kreatywnego myślenia. Przez samo słowo „programowanie” rozumiemy w tym przypadku np. układanie bloczków tak, aby nasz robot/bohater wykonywał nasze polecenia.

Niekoniecznie wykorzystujemy tutaj języki programowania, zdecydowanie mogą być to proste polecenia, które dzieci muszą wykorzystać w kontekście wykonywanego zadania. Programowanie staje się tylko jednym ze sposobów rozwiązywania problemów przy użyciu komputera.

Programowanie pomaga również zrozumieć współczesny świat, który otacza dzieci – to jak działają urządzenia elektroniczne, uczy, jak wykorzystać technologie w twórczy sposób. Pozwala również rozwinąć umiejętność logicznego i efektywnego myślenia w kontekście rzeczy niezwiązanych z informatyką. Dodatkowo, często wykorzystywana metoda pracy w grupach i tworzenie wspólnych projektów pomaga rozwinąć w dzieciach umiejętność pracy grupowej, wykorzystać potencjał całej grupy, zabierać głos w dyskusji, dzielić się zadaniami.

Kolejnym atutem nauki przez programowanie jest zabawa. Współczesne narzędzia dają nam ogromne możliwości wyboru takiego, które nasze dzieciaki pokochają i dzięki którym nawet nie zauważą, że się uczą.

Skoro wiemy już, dlaczego warto to przejdźmy do tego jak?

1. Roboty

Na rynku dostępnych jest wiele robotów, które w łatwy sposób można podłączyć do urządzeń mobilnych, zainstalować aplikację i pozwolić dzieciom je programować. Jakie są zalety robotów?
Dają nam one namacalne i wizualne efekty pracy, robot się porusza, mówi, wykonuje polecenia.

Dzieci mają lepszy punkt odniesienia do sterowania robotem, np. w którym kierunku ma się poruszać – wystarczy poruszać się jak robot i przenieść swoje ruchy do programu sterującego robotem.

Niektóre roboty pozwalają też zaznajomić dziecko z podstawami elektroniki lub umożliwiają przy okazji zabawę klockami (np. Lego mindstorms).

2. Kursy i narzędzia Online

Wiele narzędzi do nauki programowania, opiera się o „puzzle”, z których w łatwy i intuicyjny sposób można złożyć aplikację. Dzięki temu dziecko może skupić się na stworzeniu aplikacji i jej logicznym ułożeniu, a nie na zawiłościach składni danego języka.

3. Scratch

To język programowania, stworzony do nauczania dzieci i młodzieży (od 8 lat wzwyż, ale młodsze dzieci z pomocą rodziców też sobie poradzą) podstaw programowania. Umożliwia on łatwe tworzenie interaktywnych historyjek, animacji, gier, muzyki. Programy w nim stworzone naprawdę mogą robić wrażenie.

Głównym bohaterem programów jest „duszek” któremu wydajemy polecenia, za pomocą instrukcji ułożonych z bloczków.

https://scratch.mit.edu

4. Code combat

Nauka programowania (m.in. Python, JS) poprzez granie w grę! Główny bohater musi pokonywać przeszkody, zbierać nagrody i walczyć, my mu w tym pomagamy pisząc odpowiedni kod. To narzędzie przeznaczone jest już dla starszych dzieciaków lub nawet dla dorosłych, ale jest niesamowicie wciągające.

https://codecombat.com

5. Hour of code

Godzina dla programowania to międzynarodowa akcja, która zachęca do spróbowania swoich sił z kodem. Co roku z tej okazji pojawiają się specjalne kursy, które przeprowadzają przez podstawy programowania. W tej nauce pomagają postaci z dobrze znanych bajek (była Kraina Lodu, Star Wars, MindCraft). Godzina

Kodowania jest globalną akcją, w której udział biorą dziesiątki milionów uczniów z ponad 180 krajów. Jednogodzinne tutoriale są dostępne w ponad 40 językach. Nie jest wymagane wcześniejsze doświadczenie.

https://hourofcode.com/pl

6. Pocket Code

Jest to aplikacja mobilna, która pozwala na programowanie za pomocą klocków/puzzli i wykorzystanie takich zasobów telefonu komórkowego jak kompas czy kamera. Aplikacje stworzone w Pocked Code mogą być pobierane czy wysyłane do innych użytkowników.

https://edu.catrob.at/our-apps

7. Tynker

Jest to platforma z grami i kursami online, w których programujemy układając puzzle. Możemy znaleźć aplikacje, dzięki którym można zaprogramować robota czy drona.

https://www.tynker.com/free-play/

8. Lightbot

Aplikacja mobilna, która daje nam możliwość programowania wirtualnego robota i sterowania jego drogą po torze przeszkód. Wszystko dzieje się w bardzo intuicyjny sposób, za pomocą strzałek i prostych znaków.

https://lightbot.com

Możesz także poszukać świetnie napisanych książeczek dla dzieci, które opowiadają na czym programowanie polega. To idealne rozwiązania dla tych naprawdę najmłodszych 😉

Powodzenia! Istnieje duże ryzyko, że Ty także się „wkręcisz” 😉

Zdjęcie: 123rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Anna Szwiec
Na co dzień pracuje jako programistka, po godzinach realizuje się rozwijając społeczności Women in Technology, Women Techmakers i GDG. Organizuje warsztaty z programowania dla najmłodszych, chcąc zarazić dzieciaki swoją pasją.
Podyskutuj

Czy dziecko przekreśla karierę? Wcale nie!

Ciąża to czas szczególny, a zarazem nośny temat, wokół którego jednak narasta wiele mitów. Jeden z nich mówi o zmniejszeniu zdolności intelektualnych lub nawet pewnym regresie, któremu czoło muszą stawić wszystkie przyszłe mamy. Nic bardziej mylnego! Co więcej, wykorzystanie błogosławionego stanu na naukę i doszkalanie się to najlepszy sposób, w jaki można spożytkować okres oczekiwania na przyjście naszego dziecka.
  • Małgorzata Słoma - 16/04/2019
kobieta w ciąży czyta książkę

Jesteś w ciąży? Twój mózg pracuje wydajniej!

Wydaje się, że biologicznie nie ma lepszego czasu dla kobiety na podnoszenie swoich kompetencji zawodowych i zdobywanie wiedzy jak okres ciąży. Może to brzmieć jak demagogia, szczególnie dla tych z nas, które wciąż wspominają bądź nadal przeżywają nudności, osłabienie czy wahania nastrojów.

Prawda jest jednak taka, że choć z naturalnych przyczyn ciąża często osłabia organizm, ma jednocześnie niesamowicie zbawienny wpływ na procesy myślowe. Wraz ze zmieniającym się ciałem także i mózg „przeprogramowuje” się, przygotowując tym samym na przyjście potomka. Organizm przyszłej mamy przechodzi prawdziwą hormonalną rewolucję, która pozytywnie oddziałuje na mózg, stymulując jego funkcjonowanie m.in. poprzez wyostrzanie się zmysłów, rozwijanie spostrzegawczości oraz podzielności uwagi. Celem tych zmian ma być przygotowanie kobiety do trudnej sztuki zorganizowania czasu, gdy na świecie pojawi się wyczekiwany maluch.

Dobre rozwiązanie dla przyszłych mam, którym okres ciąży upływa w większym stopniu na zwolnieniu chorobowym lub po prostu siedzeniu w domu to właśnie nauka, która z jednej strony jest lekiem na nudę, z drugiej zwiększy atrakcyjność zawodową kobiety. Wiele kobiet decyduje się w tym czasie na podszlifowanie języka obcego lub poznanie nowego, udział w szkoleniach i kursach, które rozszerzają ich horyzonty czy samodzielne dokształcanie się z wybranych dziedzin.

Ciąża i kariera?

Czy znaczy to jednak, że panie w stanie błogosławionym zmuszone są do ciągłego biegania między uczelnią a domem? Absolutnie nie! Obecnie, żądne nowej wiedzy ciężarne mogą wybierać wśród szeregu dostępnych metod, pomagającym im w przyswajaniu wiadomości.

Największy w tym udział ma rozwój nowych mediów i rynku nowych technologii, dzięki którym zdobywanie informacji i dokształcanie się stało się nie tylko bardziej dostępne, ale również niezwykle komfortowe i… sympatyczne. Bo któż zaprzeczy, że np. uczenie się języka obcego, słuchając audiobooka podczas spaceru nie jest połączeniem przyjemnego z pożytecznym? Albo uczenie się podczas kursu e-learningowego, który można włączyć i przerwać o dowolnej porze dnia i nocy?

Zaletą szkoleń on-line jest, oprócz wygody, możliwość dopasowania ich stopnia zaawansowania do poziomu wiedzy kursanta. Ponadto w przypadku pozytywnego przejścia danej ścieżki szkoleniowej, względnie zaliczenia egzaminu końcowego, uczestnik otrzymuje certyfikat poświadczający zdobyte przez niego umiejętności, które może śmiało dodać do swojego CV i zapunktować tym samym u obecnego bądź przyszłego pracodawcy.

Ty sobie lepiej odpocznij…

Wydaje się, że ciąża, zwłaszcza spędzona w domowym zaciszu, to okres zmniejszonej aktywności kobiety, w tym również intelektualnej. Nacisk społeczeństwa na to, by przyszła mama dużo odpoczywała, nie nadwyrężała się, często prowadzi do absurdalnej sytuacji, w której ciężarna zaczyna czuć się w obowiązku… nic nie robić czy wręcz się nudzić.

Warto wyprowadzić przyszłe mamy z tego błędnego toku myślenia i podpowiedzieć im, że czas oczekiwania na potomstwo mogą spędzić konstruktywnie, z pożytkiem nie tylko dla dziecka, ale i dla siebie, nabywając nowe umiejętności, a nawet przekwalifikowując się. Oferta dostępnych na rynku kursów i szkoleń e-learningowych i pomocnych w nauce e-booków niemal z każdej dziedziny jest na tyle obszerna i interesująca, że każda kobieta z łatwością znajdzie coś odpowiedniego dla siebie.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Małgorzata Słoma
Jest doświadczoną i pełną pasji edukatorką pracującą dla firmy teb.pl, która po dniu spędzonym w biurze wraca do domu, gdzie z radością i uśmiechem stawia czoła swojej drugiej, pełnoetatowej pracy, jaką jest wychowywanie swoich dwóch córeczek, Basi oraz Jagody.
Podyskutuj

Bycie mamą to styl życia

Różnorodność w biznesie to temat ważny i bardzo popularny. Czy dotyczy on także nas - rodziców? Dotyczy, a jakże! Jak się okazuje status rodzinny mieści się w kategorii "różnorodność", o którą tak się dba, szczególnie w dużych firmach. Dlaczego zatem czasem jeszcze ukrywamy fakt bycia rodzicem? I czy to w ogóle jest możliwe? Zapraszamy do lektury felietonu Moniki Sońty, która słuchając o środowiskach LGBT, odkrywa ważną prawdę o byciu mamą!
  • Monika Sońta - 09/04/2019
mama z małym dzieckiem na rękach

Raczej o tym nie wspominaj

Opowiem Wam o wydarzeniu, na którym poczułam, że bycie mamą to bycie w korporacyjnej mniejszości. Nie, nie dlatego, że w środowiskach zawodowych nie ma mam, ale dlatego, że zazwyczaj się nie uzewnętrzniają.

„Zatrzymywanie w sobie” bycia rodzicem, tak jak każde ukrywanie siebie wpływa na biznes. Prosta zasada: nie jesteś efektywna na 100% w miejscu, w którym musisz ukrywać ważną część siebie.

Mit work&life balance

Sami tworzymy mity. Nawet je ładnie nazywamy. Na przykład koncepcja podziału pionową kreską życia na strefę zawodową i prywatną (work&life balance)… jakby zmycie makijażu i zmiana kapci na domowe odcinała Cię całkowicie od tego, czym żyjesz przez osiem godzin dziennie. Tak nie jest. Te strefy zbyt mocno przenikają się w naszych głowach.

Niecodzienne porównanie …

Jestem w Dublinie, w siedzibie Google – korporacji, docenianej za utrzymywanie startupowej mentalności.  Właśnie trwa pierwsze Diversity Forum (Forum Różnorodności), skierowane głównie do środowisk LGBT w firmach technologicznych. Odczytam nazwy z kilku identyfikatorów: LinkedIn, Facebook, Twitter, Dropbox …

Temat stricte biznesowy: „Why coming out is good for business?”.  (w bardzo wolnym tłumaczeniu: „Dlaczego odkrycie dotychczas utajonej cząstki siebie jest dobre dla biznesu?”).

Od czterdziestu minut siedzę i słucham. Przyszłam z ciekawości. Jako przedstawicielki „mainstreamu”, trwająca na scenie dyskusja o LGBT nie dotyczy mnie bezpośrednio.

A jednak!

W odniesieniu do mojej rzeczywistości – rzeczywistości mamy, mogę podpisać się pod wszystkimi wnioskami z dialogu… (które omówię w kolejnym artykule ;-)). Wróćmy jednak do podstaw i rozumienia różnorodności (żeby coś wspierać i mierzyć, trzeba ustalić lokalną definicję).

„Lifestylowa” różnorodność

W polskich firmach spłaszczamy różnorodność do pojęć: rasa, płeć, wyznanie, preferencje seksualne. Zapożyczamy ze Stanów coś, czego nie przełożymy bezpośrednio na rynek polski… może z wyjątkiem płci i dyskusji o parytetach. A czy „naszą” współczesną różnorodnością na skalę masową nie jest po prostu styl życia i status rodzinny?

Kwestia dzieci (statusu rodzinnego)

Czasem sami wpychamy się w pułapkę niezrozumienia naszego wkładu w różnorodność firmy, robiąc coś wbrew swojej roli rodzinnej i momentu życiowego.

Czy będziesz autentyczna zgadzając się wyjazdową dyspozycyjność?

Być może tak, może przez pierwszy okres, kiedy wyjazd czy nowe wyzwanie będziesz traktowała jak chwilę odmiany. Na dłuższą metę, takie rozwiązanie nie będzie jednak ani w zgodzie z Tobą, ani efektywne dla projektu, nad którym pracujesz.

Wokół Ciebie jest wiele osób, które mają podobne dylematy – od Sheryl Sandberg i strategii „Lean In” zaczynając – i  które proponują systemowe podejścia do tematu.

Nie chodzi o to, żeby epatować swoim statusem rodzinnym czy przynależnością do określonej grupy, ale są takie mniejszości, gdzie nie da się postawić granicy, bo styl życia prywatnego i zawodowego po prostu na siebie wpływają.

A Ty co myślisz na ten temat?

c.d.n.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Monika Sońta
Mama wielowymiarowo aktywna: biznesowo - ekspert komunikacji korporacyjnej; naukowo – doktorantka zarządzania; życiowo – promotorka uważnego spędzania czasu z dzieckiem, co widać po wpisach na blogu http://zmianaperspektywy.pl/ Mama małej Marceliny.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail