Czego szukasz

Co każda mama może wpisać w swoje CV

Ile razy słyszałaś, że nic „tylko siedzisz w domu”? Albo, że po tak długiej przerwie to już „nigdy nie wrócisz”. A ile razy sama myślałaś o sobie, że się nie rozwijasz, że tracisz swoje talenty? STOP! Kobieta, która zostaje matką nabywa szereg nowych umiejętności i sporo wiedzy (także o sobie samej). Stworzyłyśmy listę siedmiu (trochę z przymrużeniem oka). Ale sprawdź jakie umiejętności możesz wpisać do swojego CV. Co jeszcze dodasz do naszej listy?

  • Ewa Moskalik - Pieper - 08/08/2017

Macierzyństwo to dla kobiet czas wielkiej radości, ale również dylematów związanych z decyzją czy zostać z dzieckiem w domu, czy jak najszybciej wracać do pracy. Inaczej jest gdy życie nie pozostawia wyboru i zmusza młodą mamę do szybkiego powrotu do pracy, a inaczej gdy młoda mama może sobie pozwolić na to, żeby spędzić dłuższy czas przy swoim dziecku i patrzeć jak stawia pierwsze kroki.

Jednak decydując się na dłuższą przerwę w pracy zawodowej często towarzyszy nam przekonanie, że się nie rozwijamy, nie jesteśmy na bieżąco i wypadamy z rynku pracy….

Głowa do góry, jest wiele zalet macierzyństwa, o których koniecznie trzeba wspomnieć tworząc swoje CV. Ty wiesz, że macierzyństwo to nie jest “siedzenie z dzieckiem w domu” – jak często niesprawiedliwie jest to określane. Macierzyństwo, to czas gdy nabywamy nowych umiejętności, nie tylko bardzo ważnych dla nas i wpływających na nasz rozwój, ale również bardzo cennych dla wielu pracodawców. Nie bez powodu cechy idealnego pracownika pokrywają się z cechami mam jako pracowników! 

Poznaj 7 umiejętności które każda mama może wpisać w swoje cv!

1.  Świetna organizacja czasu pracy

Dziecko nie patrzy na to, czy aktualnie masz czas, żeby je przewinąć, nakarmić. Oznajmia swoje potrzeby bez uprzedzenia i liczenia się z Twoim domowym grafikiem. Dlatego sprawne funkcjonowanie całego domu zależy od Twojej bardzo dobrej organizacji. Zapisywanie czasu karmienia, notatki dotyczące diety Twojego dziecka, terminów wizyt u lekarza. Na pewno posiadasz całą masę sposobów, aby świetnie zarządzać tym domowym biznesem. Ta umiejętność z pewnością przyda się w pracy zawodowej.

2. Wielozadaniowość

Mówi się, że tzw. multitasking to już przeszłość. Może i tak. Ale kto inny potrafi tak sprawnie, jak matka robić tyle rzeczy na raz? Możesz swobodnie karmić dziecko i pisać maila? Albo gotować zupę, rozmawiać z teściową, trzymając dziecko na biodrze? 😉 Pamiętasz, że za tydzień wizyta lekarza, jutro urodziny cioci Zosi i że na sobotę trzeba kupić prezent dla dziecka sąsiadki? To bywa męczące, ale posiadanie tej umiejętności sprawia, że w pracy będziesz wsparciem całego zespołu!

3. Działanie pod presją

Często funkcjonujesz pod dużym naciskiem. Presja czasu, płaczu dziecka, zmieszczenia w bardzo krótkim czasie dużej ilości zadań, znalezienia się w kilku miejscach jednocześnie bez żadnej kolizji i odpowiadanie na tysiące potrzeb i pytań.

Umiejętność funkcjonowania na pełnych obrotach nawet po nieprzespanej nocy czy bycie w pełnej gotowości o 3 nad ranem? Dasz radę! Na szczęście w pracy nie trzeba wstawać do płaczącego szefa….

4. Szybkie podejmowanie decyzji

Ile decyzji dziennie podejmujesz ryzykując awanturę? Zielony czy niebieski kubeczek? Albo ile razy musiałaś zareagować w ułamku sekundy aby uchronić swoje dziecko przez oparzeniem, nadjeżdżającym autem czy nadlatującą osą? Masz refleks i wiesz, że najgorzej będzie jeśli zaczniesz się wahać. Decyzję trzeba podjąć tu i teraz. A najtrudniej jest przeżyć pierwsze 100 razy, potem robisz to już naturalnie!

5. Praca zespołowa

Sprawna umiejętność oceny sytuacji domowej i delegowania zadań na innych członków rodziny w chwilach, gdy wiesz, że musisz poprosić o pomoc. Świetna logistyka i zarządzanie czasem nie tylko Twoim, ale również reszty rodziny. Wykorzystujesz do tego wszelkie możliwe pomoce: kalendarze, notesy… Każda mama ma swój własny system zarządzania zespołem. Jesteś jak trener, który rozdaje każdemu zawodnikowi odpowiednie do jego możliwości pozycje na boisku. Ale bez pozytywnego nastawienia do „zespołu” misterna układanka rozsypie się jak domino…

6. Myślenie taktyczne

Potrafisz szybko i zdecydowanie podejmować decyzje, rozwiązywać problemy starannie unikając spięć i konfliktów, mając na uwadze i tak dużą ilość decybeli w ciągu całej doby wydawanych przez Twoje malutkie dziecko. Bardzo szybko orientujesz się w zadaniach i zabawach adekwatnych do wieku Twojego malucha. Widząc zmierzającego w niebezpiecznym kierunku brzdąca potrafisz sprytnie nakierować jego uwagę na równie ciekawy element w taki sposób, aby uniknąć rozpaczliwego płaczu.

7. Mistrzyni negocjacji

W przypadku małego uparciucha wystarczy czasem, że podsuniesz pod nos inną równie atrakcyjną rzecz, żeby odwrócić jego uwagę od tej niepożądanej przez Ciebie. Natomiast, gdy masz do czynienia ze starszym dzieckiem, stajesz się mistrzynią negocjacji. Jesteś na bieżąco z  wiedzą na temat nowinek interesujących Twoje dziecko, aby w reakcji na kolejną zachciankę, móc zaproponować mu coś równie atrakcyjnego. To samo w przypadku rosnących Twoich oczekiwań wobec rozwijającego się dziecka: składanie zabawek, układanie swoich rzeczy itp. Negocjowanie warunków i obowiązków sprawia, że stajesz się ekspertem w negocjacjach kompromisowych i handlowych.

Ale to nie koniec!

Te wszystkie umiejętności sprawiają, że możesz być tylko lepszym i bardziej wydajnym pracownikiem. Czas urlopu macierzyńskiego to nie luka w rozwoju zawodowym, bo można nawet pokusić się o sformułowanie, że nabywasz w tym czasie nowych i cennych umiejętności niemalże na polu walki. Jesteś atakowana z wielu stron, a przyglądając się swoim odchowanym i zdrowym pociechom, bez wątpienia możesz stwierdzić, że zwyciężyłaś.

Ten artykuł może być rodzajem satyry, ale zawiera również całą prawdę o macierzyństwie. Liczę na to, że pokażecie mi jak bardzo się mylę, iż jest to cała prawda i dodacie od siebie: o jakie umiejętności wzbogaciło Was macierzyństwo? i obiecacie sobie, że o właśnie takie ważne punkty uzupełnicie swoje CV!

Inspiracja: workingmother

Zdjęcie: 123 rf

jak_znaleźć_dobrą_pracę_po_przerwie_banner

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.
Podyskutuj

Mam dwie prace! Jak połączyć pracę w przedszkolu z pracą w ubezpieczeniach?

„Dwie prace, które wykonuję diametralnie różnią się od siebie, jednak mają ten sam cel - pomoc drugiemu człowiekowi” – mówi Anna Wilk, która pracuje z dziećmi ze spektrum autyzmu i równocześnie, jako doradca ubezpieczeniowy. Co dają Ani obie prace? Jak to możliwe aby je połączyć? I jak rozpocząć współpracę z MetLife Sprawdź!
  • Agnieszka Kaczanowska - 16/11/2020
Anna Wilk - doradca ubezpieczeniowy MetLife

Aniu, pracujesz w przedszkolu, z dziećmi ze spektrum autyzmu i równocześnie, choć nie w tym samym czasie oczywiście, pracujesz w ubezpieczeniach. Każda praca pełna wyzwań, jak udaje Ci się je połączyć?

Jestem dobrze zorganizowana, widzę sens w swoim działaniu, a to utwierdza mnie w przekonaniu, iż chcę się dalej rozwijać! My kobiety, mamy ogromną siłę, którą każda z nas powinna najlepiej wykorzystać.

Bycie dwuzawodowcem – dla mnie to satysfakcja i uczucie spełnienia. Dwie prace, które wykonuję diametralnie różnią się od siebie, jednak mają ten sam cel – pomoc drugiemu człowiekowi. Jako terapeuta w przedszkolu pomagam dzieciom niwelować różnorodne deficyty behawioralne oraz społeczne, natomiast jako doradca ubezpieczeniowy pomagam dorosłym zatroszczyć się o ich bezpieczną przyszłość.

Zainteresowała Cię możliwość pracy dodatkowej w firmie MetLife? Sprawdź szczegóły oferty pracy jako konsultant!

Anna Wilk

Praca w przedszkolu zajmuje Ci dzień w tygodniu, a w pozostałe dni kontaktujesz się z klientami, czy zdarza się, że jesteś potrzebna w przedszkolu w inny dzień? Masz możliwość poprzesuwania wtedy grafiku?

Dla mnie, praca doradcy MetLife daje nieograniczone możliwości w zarządzaniu czasem. Ja nie zastanawiam się, czy będę w stanie odbyć wizytę u lekarza, pojawić się na urodzinach przyjaciółki. Po prostu takie wydarzenia zapisuję w swoim kalendarzu. Nie muszę zastanawiać się czy dostanę urlop, po prostu na ten dzień nie zapisuję sobie spotkań z klientami, ten czas jest zarezerwowany dla mnie.

A odpowiadając na pytanie, to jeszcze nie było takiej okazji, ale gdyby tak się zdarzyło, to tak, mogę tak ułożyć swój grafik, by pojawić się i pomóc w przedszkolu, bez problemu.

A jak wygląda Twój dzień pracy? Czy możesz opisać taki standardowy dzień doradcy ubezpieczeniowego?

Dzień pracy zaczynam nie wcześniej niż o 9:00, standardowo sprawdzam swój kalendarz, wykonuję mnóstwo telefonów, odbywam spotkania. W ostatnich miesiącach praktycznie wyłącznie to spotkania on-line.

Przedstawiam oferty ubezpieczenia, które staram się „uszyć” na miarę potrzeb klienta, nie proponuję gotowych rozwiązań. Każdą z ofert opisuję, po czym wysyłam klientowi. Praca agenta jest niesztampowa, a dla mnie to właśnie jest najważniejsze.

Anna Wilk

A czy masz szansę pracować z innymi doradcami, spotykacie się, macie kursy, szkolenia? Skąd czerpiesz wiedzę?

Jeżeli chodzi o moją współpracę z zespołem MetLife, to jestem bardzo zadowolona. Cenię atmosferę współpracy i wzajemnego szacunku. Zawsze mogę liczyć na pomoc kolegów z biura oraz na fachowe wsparcie dyrektora. Gdy mam jakieś wątpliwości co do oferty ubezpieczenia, którą przygotowałam, bez wahania kontaktuję się z kierowniczką mojego zespołu, która zawsze mi profesjonalnie doradzi. Mam dostęp do materiałów oraz kart produktów, które ułatwiają pracę. Jako doradcy odbywamy szkolenia ogólnopolskie oraz w swoich oddziałach, min. o tym, jak rozumieć potrzeby danego klienta, jak najlepiej dopasować rozwiązanie.

Po raz pierwszy w karierze zawodowej czuję się na swoim miejscu, z pracą o takim charakterze wiążę swoją przyszłość. Niezależność ma dla mnie wielką wartość.

Zainteresowała Cię możliwość pracy dodatkowej w firmie MetLife? Sprawdź szczegóły!

Jakie plusy pracy w ubezpieczeniach jako agent dostrzegasz? Które z nich są dla Ciebie najważniejsze?

Sporo tych plusów (śmiech). Jednym z nich, o którym nie wspomniałam wcześniej, jest praca całkowicie zdalna – dla mnie świetne rozwiązanie. A dwa, to możliwość poznania ludzi z całej Polski. Często nasze zespołowe rozmowy nie dotyczą tylko ubezpieczeń i pracy, rozmawiamy o sobie, swoich troskach i radościach.

O dobrej atmosferze już wspominałam, ale ona ma jeszcze taki aspekt, że kiedy czuję, że jestem zmęczona, że potrzebuję przerwy, po prostu wstaję od biurka i idę na spacer, czy szybkie zakupy by zregenerować siły i obudzić nowe pomysły. Standardowa praca w biurze nigdy nie dawała mi takich możliwości.

Masz swoją złotą receptę na trudniejsze chwile? Co Ci dodaje siły do działania?

Praca z ludźmi to ciągłe wyzwania, każdy człowiek jest inny, ma różne oczekiwania i założenia. Staram się zawsze reagować mądrze i w zgodzie ze sobą.

A co do siły do działania, to moją są najbliżsi. Uważam się za szczęściarę, gdyż w swoim życiu osobistym odnalazłam bratnią duszę. Po ciężkim dniu pracy wracając do domu wiem, że czeka na mnie narzeczony, który w opanowany i logiczny sposób pomaga mi uporać się z trudnymi sprawami.

Zarabiaj dodatkowo

Powiedziałaś także, że do pracy w MetLife zachęciła Cię koleżanka, czym Cię przekonała?

Tak, przygodę z MetLife rozpoczęłam z polecenia mojej koleżanki. Pracę w ubezpieczeniach przedstawiała mi jako świetne rozwiązanie, swobodę w działaniu oraz codzienne wyzwania. I to właśnie mnie urzekło i przekonało, że warto spróbować! Dziś – nie żałuję 🙂 nie bez znaczenie jest także to, o czym wcześniej wspominałam: niezależność oraz elastyczny czas pracy, możliwość awansu oraz dobre zarobki.

I powiedz, jakie jest Twoje marzenie zawodowe na najbliższe miesiące, za co trzymać kciuki?

Moje marzenie zawodowe, aby być dobrym doradcą i nigdy nie odpuszczać. Ponadto trafiać na życzliwych ludzi, mieć asa w rękawie, którym zachwycę klienta. Proszę trzymaj kciuki za moje szczęście!

Trzymam mocno i serdecznie dziękuję za rozmowę!

Chcesz połączyć obecną pracę z pracą dodatkową w ubezpieczeniach? Możesz umówić się na niezobowiązującą rozmowę i o wszystko zapytać (wysyłając zgłoszenie, wybierz rolę konsultanta)!
A my trzymamy kciuki!

Poznaj inne historie, które pokazują atmosferę pracy w firmie MetLife:

Mamo, możesz wszystko! Czyli jak w zgodzie ze sobą osiągnąć zawodowy sukces?

Zdjęcie: archiwum prywatne Anny.

Grafika: własność MetLife

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów. 

Przerwa na karmienie a zaświadczenie od lekarza

Czy pracodawca może wymagać od pracownicy zaświadczenia lekarskiego, że ta rzeczywiście karmi dziecko piersią? Czy brak takiego zaświadczenia może być przyczyną do zwolnienia dyscyplinarnego pracownicy? Jak długo pracownica może korzystać z przerwy na karmienie dziecka? Dowiedz się!
  • Patryk Tyliszczak - 15/11/2020
młoda mama karmi piersią swoje dziecko

Wersja artykułu z 15.11.2020 r.

Zaświadczenie od lekarza – czy pracodawca może go od Ciebie wymagać?

Zdania są podzielone. Przeważająca większość przedstawicieli doktryny prawniczej twierdzi, że jest to dopuszczalne. Państwowa Inspekcja Pracy (PIP) wyraziła natomiast stanowisko, opublikowane na portalu Pracuje z pełną piersią, że „nie istnieją też szczególne wymagania co do tego, jak pracownica ma udowodnić fakt karmienia dziecka. Kodeks pracy nie wymaga przedłożenia pracodawcy stosownego zaświadczenia lekarskiego. Wystarczające powinno być samo oświadczenie pracownicy.”

Zdaniem większości – tak

Jeśli chodzi o możliwość żądania przez pracodawcę zaświadczenia o karmieniu piersią, wskazuję, że teza ta powtarzana jest niezmiennie przez niemal całe grono przedstawicieli doktryny prawniczej:

1. Okres, w jakim pracownica ma prawo do korzystania z przerw na karmienie piersią nie jest limitowany, bo nie jest też limitowany okres, przez jaki może trwać takie karmienie. Dlatego jeśli pracownica znacznie przedłuża okres karmienia piersią, pracodawca może mieć uzasadnione wątpliwości co do tego, czy faktycznie korzysta ona z uprawnienia zgodnie z przeznaczeniem. W takiej sytuacji pracownica może być zobligowana przez pracodawcę do przedstawienia właściwego zaświadczenia lekarskiego. A ponieważ okres karmienia piersią bywa bardzo długi, pracodawca może również żądać okresowej aktualizacji zaświadczenia (por. Kryczka Sebastian, artykuł Sł.Pracow.2013.9.12, Pracownicze uprawnienia rodzicielskie. Teza nr 7, 181040/7).

2. Przerwy na karmienie są udzielane na wniosek pracownicy na podstawie jej oświadczenia, iż karmi dziecko piersią. Na żądanie pracodawcy obowiązana jest jednak udokumentować ten fakt odpowiednim zaświadczeniem lekarskim (por. Jaśkowski K., Maniewska E., Komentarz aktualizowany do ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (Dz.U.98.21.94), LEX/el. 2016).

3. Dla zapewnienia kobiecie karmiącej piersią spełniania jej funkcji macierzyńskich przyznano jej prawo do przerw na karmienie. Są one udzielane na wniosek pracownicy, w którym oświadcza ona, że karmi dziecko piersią. Na żądanie pracodawcy powinna jednak ten fakt udokumentować odpowiednim zaświadczeniem lekarskim. Może ono być wydane przez lekarza sprawującego opiekę nad kobietą lub dzieckiem, nie jest tu wymagany żaden sformalizowany tryb jego pozyskania. Przerwy udzielane są przez cały okres karmienia piersią (por. Gersdorf M. M., Raczkowski M., Rączka K., Kodeks pracy. Komentarz. LexisNexis, 2014).

4. Norma nie limituje wieku dziecka. Możliwa jest jednak weryfikacja wniosku pracownicy dotyczącego korzystania z przedmiotowych przerw. Pracodawca ma prawo zażądać od pracownicy informacji o rzeczywistym karmieniu dziecka – zadośćuczynienie temu żądaniu zrealizowane może być jedynie w formie zaświadczenia lekarskiego. Przepisy nie określają kompetencji lekarza uprawniających do wystawienia takiego zaświadczenia – może to być więc lekarz sprawujący opiekę nad matką i dzieckiem. Wydanie zaświadczenia nie wymaga zachowania szczególnej procedury ani zastosowania ściśle określonego formularza (por. Baran K.W. (red.), Ćwiertniak B.M., Driczinski S., Gładoch M., Góral Z., Kosut A., Książek D., Perdeus W., Piątkowski J., Skąpski M., Tomaszewska M., Włodarczyk M., Wyka T., Kodeks pracy. Komentarz, LEX, 2014).

5. Przesłankami nabycia prawa do przerw w pracy, o których mowa w art. 187 k.p., jest karmienie przez pracownicę dziecka piersią, które na żądanie pracodawcy powinno zostać przez pracownicę udokumentowane odpowiednim zaświadczeniem lekarskim oraz co najmniej 4-godzinny dobowy czas pracy (por. Derlacz-Wawrowska M., Latos-Miłkowska M., Kodeks pracy. Komentarz w perspektywie europejskiej i międzynarodowej, LEX/el., 2014).

6. Do korzystania w ciągu dnia roboczego z przerwy w pracy uprawnione są pracownice karmiące dzieci piersią. Fakt karmienia dziecka piersią powinien być przez pracownicę udowodniony. Na żądanie pracodawcy pracownica powinna przedstawić zaświadczenie lekarskie, które potwierdzi ten fakt. (…) Należy dodać, że żaden przepis nie określa wieku dziecka, do którego pracownica może korzystać z przerwy na karmienie.

Coraz częściej pracownice karmią dziecko nawet dłużej niż do ukończenia przez nie 1 roku życia. W razie wątpliwości, czy pracownica rzeczywiście nadal karmi dziecko, pracodawca ma prawo zażądać aktualnego zaświadczenia lekarskiego (por. Florek L. (red.), Celeda R., Gonera K., Goździewicz G., Hintz A., Kijowski A., Pisarczyk Ł.M., Skoczyński J., Wagner B., Zieliński T. Kodeks pracy. Komentarz.LEX, 2011).

Zdanie przeciwne wyraziła sędzia Sądu Najwyższego, obecnie w stanie spoczynku, Maria Teresa Romer, wskazująca, że prawo do przerwy na karmienie pracownica zachowuje dopóty, dopóki karmi dziecko piersią. Przepisy nie ograniczają bowiem okresu, przez który przysługuje przerwa na karmienie. Nie istnieją też szczególne wymagania co do tego, jak pracownica ma udowodnić fakt karmienia dziecka. Wystarczające powinno być samo oświadczenie pracownicy (por. Romer M.T., Prawo pracy. Komentarz. LexisNexis, 2012).

7. Z upływem czasu coraz częściej pojawiają się głosy, że pracodawca nie powinien żądać od pracownicy przedstawienia stosownego zaświadczenia od lekarza, stwierdzającego fakt karmienia piersią. Takie stanowisko można znaleźć na stronie internetowej Państwowej Inspekcji Pracy, która w jednej ze swoich opinii stwierdziła, że: „Nie ma podstaw prawnych do żądania od pracownicy karmiącej dziecko piersią przedstawienia zaświadczenia lekarskiego, potwierdzającego tę okoliczność. Żadne przepisy prawne nie przewidują również obowiązku wystawiania przez lekarzy zaświadczeń o karmieniu piersią.” (źródło: https://www.pip.gov.pl/pl/porady-prawne/rodzicielstwo/75056,przerwy-na-karmienie-piersia-a-zaswiadczenie-od-lekarza-.html).

Jako odrębny przykład, można wskazać także sytuację z 2018 r. która wydarzyła się na szczeblu ministerialnym, kiedy to do Rzecznika Praw Obywatelskich wpłynęła skarga od jednej z pracownic Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. W przedmiotowej skardze, pracownica MSWiA wskazywała, iż w Regulaminie Pracy, nałożono na pracownice obowiązek przedkładania stosownego zaświadczenia lekarskiego, jeżeli chciały one skorzystać z przerwy na karmienie piersią. Rzecznik Praw Obywatelskich uznał, że taka praktyka nie znajduje oparcia w prawie. W odpowiedzi Ministerstwo zobowiązało się do zmiany stosownych postanowień regulaminu pracy, jednak w ten sposób, iż zamiast obowiązku przedstawiania przez pracownice zaświadczenia lekarskiego, wprowadzono „uprawnienie pracodawcy do jego żądania”. (źródło: https://www.rpo.gov.pl/pl/content/praktyka-zadanie-od-pracownic-zaswiadczenia-lekarskiego-o-karmieniu-piersia).

Podsumowanie

Osobiście zgadzam się z tezami wskazanymi przez większość.
Podkreślić należy, że pracodawca może, ale nie musi zwrócić się do pracownicy o przedstawienie zaświadczenia lekarskiego o karmieniu dziecka piersią. Natomiast brak limitowania przez przepisy Kodeksu pracy okresu karmienia piersią, a w konsekwencji płatne zwolnienia w pracy uzasadniają obawę pracodawcy, że przerwy te nie są wykorzystywane w tym celu, na jakie są przeznaczone.

Biorąc pod uwagę wykładnię celowościową art. 187 Kodeksu pracy, przerwy te są udzielane w właśnie celu karmienia piersią, a zatem, jeżeli pracownica nie spełnia tego warunku, nie powinna korzystać z przerw.
Aby zatem zlikwidować uznaniowość stron stosunku pracy w tym temacie, na szeroką skalę rozpowszechnione są zaświadczenia lekarskie udowadniające cel omawianych zwolnień od pracy. Podkreślić należy, że pracodawca nie może w inny sposób zweryfikować wykorzystania przerw w przeznaczonym do tego celu.

Oczywiście, w przypadku istnienia prawa do korzystania z art. 187 Kodeksu pracy, pracodawca nie może nie udzielić przerwy, albowiem stanowi to wykroczenie przeciwko prawom pracownika, w myśl art. 281 pkt 5 Kodeksu pracy.

Podobnie nadmienić należy, że uporczywe żądanie od pracownicy aktualizacji zaświadczeń w przedmiocie karmienia piersią, jeżeli nie jest uzasadnione konkretnymi okolicznościami, również nie powinno mieć miejsca.

Na marginesie wskazuję, że nieprzedłożenie zaświadczenia lekarskiego na żądanie pracodawcy oraz dalsze korzystanie z przerw na karmienie wbrew stanowisku pracodawcy może nawet spowodować wypowiedzenie dyscyplinarne z powodu nieusprawiedliwionej nieobecności w pracy. Mimo tego, iż pojawiają się coraz częściej stanowiska negujące obowiązek przedstawienia stosownego zaświadczenia lekarskiego (potwierdzającego okoliczność karmienia piersią przez pracownicę) mają one wyłącznie charakter niewiążących opinii. Niestety, sam ustawodawca nie zdecydował się na rozwianie wątpliwości, skutkujących powstawaniem sprzecznych opinii. Dlatego też stanowisko wyrażone w niniejszym artykule zdaje się być uzasadnione – zaświadczenie od lekarza, stwierdzające iż pracownica karmi piersią, może być cennym dowodem w razie ewentualnego konfliktu z pracodawcą.

Wersja artykułu z 13.04. 2016 r.

Zaświadczenie od lekarza –  czy pracodawca może go od Ciebie wymagać?

Zdania są podzielone. Przeważająca większość przedstawicieli doktryny prawniczej twierdzi, że jest to dopuszczalne. Państwowa Inspekcja Pracy (PIP) wyraziła natomiast stanowisko, opublikowane na portalu Pracuje z pełną piersią, że „nie istnieją też szczególne wymagania co do tego, jak pracownica ma udowodnić fakt karmienia dziecka.  Kodeks pracy nie wymaga przedłożenia pracodawcy stosownego zaświadczenia lekarskiego. Wystarczające powinno  być samo oświadczenie pracownicy.”

Zdaniem większości – tak

Jeśli chodzi o możliwość żądania przez pracodawcę zaświadczenia o karmieniu piersią, wskazuję, że teza ta powtarzana jest niezmiennie przez niemal całe grono przedstawicieli doktryny prawniczej:

1. Okres, w jakim pracownica ma prawo do korzystania z przerw na karmienie piersią nie jest limitowany, bo nie jest też limitowany okres, przez jaki może trwać takie karmienie. Dlatego jeśli pracownica znacznie przedłuża okres karmienia piersią, pracodawca może mieć uzasadnione wątpliwości co do tego, czy faktycznie korzysta ona z uprawnienia zgodnie z przeznaczeniem. W takiej sytuacji pracownica może być zobligowana przez pracodawcę do przedstawienia właściwego zaświadczenia lekarskiego. A ponieważ okres karmienia piersią bywa bardzo długi, pracodawca może również żądać okresowej aktualizacji zaświadczenia (por. Kryczka Sebastian, artykuł Sł.Pracow.2013.9.12, Pracownicze uprawnienia rodzicielskie. Teza nr 7, 181040/7).

2. Przerwy na karmienie są udzielane na wniosek pracownicy na podstawie jej oświadczenia, iż karmi dziecko piersią. Na żądanie pracodawcy obowiązana jest jednak udokumentować ten fakt odpowiednim zaświadczeniem lekarskim (por. Jaśkowski K., Maniewska E., Komentarz aktualizowany do ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (Dz.U.98.21.94), LEX/el. 2016).

3. Dla zapewnienia kobiecie karmiącej piersią spełniania jej funkcji macierzyńskich przyznano jej prawo do przerw na karmienie. Są one udzielane na wniosek pracownicy, w którym oświadcza ona, że karmi dziecko piersią. Na żądanie pracodawcy powinna jednak ten fakt udokumentować odpowiednim zaświadczeniem lekarskim. Może ono być wydane przez lekarza sprawującego opiekę nad kobietą lub dzieckiem, nie jest tu wymagany żaden sformalizowany tryb jego pozyskania. Przerwy udzielane są przez cały okres karmienia piersią (por. Gersdorf M. M., Raczkowski M., Rączka K., Kodeks pracy. Komentarz. LexisNexis, 2014).

4. Norma nie limituje wieku dziecka. Możliwa jest jednak weryfikacja wniosku pracownicy dotyczącego korzystania z przedmiotowych przerw. Pracodawca ma prawo zażądać od pracownicy informacji o rzeczywistym karmieniu dziecka – zadośćuczynienie temu żądaniu zrealizowane może być jedynie w formie zaświadczenia lekarskiego. Przepisy nie określają kompetencji lekarza, uprawniających do wystawienia takiego zaświadczenia – może to być więc lekarz sprawujący opiekę nad matką i dzieckiem. Wydanie zaświadczenia nie wymaga zachowania szczególnej procedury ani zastosowania ściśle określonego formularza (por. Baran K.W. (red.), Ćwiertniak B.M., Driczinski S., Gładoch M., Góral Z., Kosut A., Książek D., Perdeus W., Piątkowski J., Skąpski M., Tomaszewska M., Włodarczyk M., Wyka T., Kodeks pracy. Komentarz, LEX, 2014).

5. Przesłankami nabycia prawa do przerw w pracy, o których mowa w art. 187 k.p., jest karmienie przez pracownicę dziecka piersią, które na żądanie pracodawcy powinno zostać przez pracownicę udokumentowane odpowiednim zaświadczeniem lekarskim oraz co najmniej 4-godzinny dobowy czas pracy (por. Derlacz-Wawrowska M., Latos-Miłkowska M., Kodeks pracy. Komentarz w perspektywie europejskiej i międzynarodowej, LEX/el., 2014).

6. Do korzystania w ciągu dnia roboczego z przerwy w pracy uprawnione są pracownice karmiące dzieci piersią. Fakt karmienia dziecka piersią powinien być przez pracownicę udowodniony. Na żądanie pracodawcy pracownica powinna przedstawić zaświadczenie lekarskie, które potwierdzi ten fakt. (…) Należy dodać, że żaden przepis nie określa wieku dziecka, do którego pracownica może korzystać z przerwy na karmienie. Coraz częściej pracownice karmią dziecko nawet dłużej niż do ukończenia przez nie 1 roku życia. W razie wątpliwości, czy pracownica rzeczywiście nadal karmi dziecko, pracodawca ma prawo zażądać aktualnego zaświadczenia lekarskiego (por. Florek L. (red.), Celeda R., Gonera K., Goździewicz G., Hintz A., Kijowski A., Pisarczyk Ł.M., Skoczyński J., Wagner B., Zieliński T. Kodeks pracy. Komentarz.LEX, 2011).

Zdanie przeciwne wyraziła sędzia Sądu Najwyższego, obecnie w stanie spoczynku, Maria Teresa Romer, wskazująca, że prawo do przerwy na karmienie pracownica zachowuje dopóty, dopóki karmi dziecko piersią. Przepisy nie ograniczają bowiem okresu, przez który przysługuje przerwa na karmienie. Nie istnieją też szczególne wymagania co do tego, jak pracownica ma udowodnić fakt karmienia dziecka. Wystarczające powinno być samo oświadczenie pracownicy (por. Romer M.T., Prawo pracy. Komentarz. LexisNexis, 2012).

Podsumowanie

Osobiście zgadzam się z tezami wskazanymi przez większość.

Podkreślić należy, że pracodawca może, ale nie musi zwrócić się do pracownicy o przedstawienie zaświadczenia lekarskiego o karmieniu dziecka piersią. Natomiast brak limitowania przez przepisy Kodeksu pracy okresu karmienia piersią, a w konsekwencji płatne zwolnienia w pracy uzasadniają obawę pracodawcy, że przerwy te nie są wykorzystywane w tym celu, na jakie są przeznaczone.

Biorąc pod uwagę wykładnię celowościową art. 187 Kodeksu pracy, przerwy te są udzielane w właśnie celu karmienia piersią, a zatem, jeżeli pracownica nie spełnia tego warunku, nie powinna korzystać z przerw.

Aby zatem zlikwidować uznaniowość stron stosunku pracy w tym temacie, na szeroką skalę rozpowszechnione są zaświadczenia lekarskie udowadniające cel omawianych zwolnień od pracy. Podkreślić należy, że pracodawca nie może w inny sposób zweryfikować wykorzystania przerw w przeznaczonym do tego celu.

Oczywiście, w przypadku istnienia prawa do korzystania z art. 187 Kodeksu pracy, pracodawca nie może nie udzielić przerwy, albowiem stanowi to wykroczenie przeciwko prawom pracownika, w myśl art. 281 pkt 5 Kodeksu pracy.

Podobnie nadmienić należy, że uporczywe żądanie od pracownicy aktualizacji zaświadczeń w przedmiocie karmienia piersią, jeżeli nie jest uzasadnione konkretnymi okolicznościami, również nie powinno mieć miejsca.

Na marginesie wskazuję, że nieprzedłożenie zaświadczenia lekarskiego na żądanie pracodawcy oraz dalsze korzystanie z przerw na karmienie wbrew stanowisku pracodawcy może nawet spowodować wypowiedzenie dyscyplinarne z powodu nieusprawiedliwionej nieobecności w pracy.

Przeczytaj więcej o przerwie na karmienie piersią – 4 fakty, które powinnaś znać.

Logo Kancelarii Frączyk i Partnerzy

Autorem artykułu w pierwszej wersji była: Kinga Skibińska-Moskała

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Patryk Tyliszczak
Aplikant Radcowski w Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Krakowie. Z kancelarią Frączyk & Partnerzy Kancelaria Prawna związany od 2019 r. Absolwent prawa na Uniwersytecie Rzeszowskim. Jego zainteresowania zawodowe skupiają się wokół prawa cywilnego, prawa gospodarczego i prawa pracy. W kancelarii Frączyk i Partnerzy zajmuje się bieżącą obsługą prawną przedsiębiorców, a także doradztwem prawnym dla osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej. Prywatnie pasjonat kalisteniki oraz kuchni włoskiej.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×