Czego szukasz

7 organizacyjnych trików dla pracującej mamy

Być pracującą mamą to jakby mieć trzy pełne etaty, bez porządnej przerwy na lunch. Musisz być wszędzie, najlepiej jednocześnie i zawsze w pełnej gotowości. Pomimo że pracujemy zawodowo, obowiązki związane z domem i z dziećmi są, były i będą. Możemy na nie narzekać i się nad nimi rozczulać. Możemy też wziąć sprawy w swoje ręce i poszukać sposobów, które ułatwią nam życie.

  • Gosia Hajnysz - 05/03/2018
Gosia Hajnysz - zorganizowana mama

Znam sprawę od podszewki. I wiem, że gdyby nie Ty i ja, aż strach pomyśleć, co poczęłyby nasze rodziny. Z jednej strony niezaprzeczalnie jesteśmy wszechogarniającymi istotami i chwała nam za to. Ale z drugiej –każda z nas wie, że wcale nie jest to proste zadanie.

Przygotowałam dla Ciebie listę niezawodnych tricków, które na przestrzeni ostatnich lat pomagały mi nad wszystkim zapanować, pozwalały mi spędzać więcej czasu z rodziną i mniej zaprzątać sobie i wszystkim głowę.

1. Nie bój się łatki dziwaka – planuj posiłki

Przestrzeganie tej zasady stanowi jeden z fundamentów do spokojniejszego życia każdej mamy. Rodzina jeść musi. I o ile Twoja druga połówka nie przejęła obowiązku gotowania lub nie jesteś miłośniczką pichcenia i nie przeszkadza Ci stanie w kuchni, to jakoś te posiłki organizować trzeba.

Do wyboru mamy dwie opcje:

Możemy podążać za codziennymi zachciankami i jadać to, na co aktualnie mamy ochotę. Przy okazji będziemy tracić czas na codzienne zakupy, myślenie o przepisach, szperanie w Internecie itp.

Możemy także planować posiłki na cały tydzień. Tym samym raz obmyślamy plan, raz wybieramy się do sklepu i raz zaprzątamy sobie tym głowę.

Z początku planowanie posiłków na cały tydzień przerażało mnie i całą moją rodzinę. Gdy pytałam męża w sobotę, co chciałby jeść na obiad w kolejny piątek, patrzył na mnie, jakbym postradała zmysły.

Ja natomiast czułam się jak fanatyczka planowania, która wpadła we własne sidła. Ale z czasem wszyscy przywykliśmy i obecnie nie stanowi to dla nas większego problemu.

Może to wszystko brzmi nieco dziwacznie i może się wydawać, że taki system odbiera nam przyjemność jaka płynie z jedzenia. Jednak trzeba pamiętać, że w życiu zawsze coś dzieje się kosztem czegoś.

Mam wybór albo zrobić jadłospis i gotować to, co jest w grafiku, a co za tym idzie – mieć więcej czasu na wszystko i dla wszystkich, albo codziennie zastanawiać się, co dziś na obiad.

Tym samym tracę cenny czas po pracy, który dla mnie i mojej rodziny jest na wagę złota. Wszytko zależy od Waszego podejścia i wyboru tego, co dla Was najważniejsze.

2. Nie szwendaj się po sklepach – zakupy rób raz w tygodniu

Jeżeli zdecydujecie się planować posiłki, nie ma nic, co bardziej ułatwia życie jak robienie zakupów raz w tygodniu. Połączenie tych dwóch zasad było dla mnie kamieniem milowym w domowej organizacji. Dziś najpierw planuję posiłki na cały tydzień, a następnie robię odpowiednie zakupy. Dzięki temu:

  • wydaję mniej, bo kupując raz w tygodniu, nie chadzam spontanicznie do sklepów 😉
  • oszczędzam czas, bo każda wizyta w supermarkecie trwa minimum pół godziny,
  • zachowuję energię, bo zamiast krzątać się między sklepowymi półkami, mogę zrobić coś pożyteczniejszego dla siebie i swoich bliskich.

Jeśli chciałabyś zacząć, pamiętaj, że najważniejszy jest plan jedzeniowy na tydzień i orientacyjne ilości.

Przy pierwszych kilku razach możesz doświadczyć sytuacji, w których popsują Ci się jakieś produkty lub czegoś Ci zabraknie i trzeba będzie jeszcze dokupić. To zupełnie normalne.

Dopracowanie takiego systemu wymaga czasu. Nic nie dzieje się od razu. Ważne jest, żeby się nie zniechęcać i szukać własnego optymalnego sposobu.

3. Wieczorem myśl o jutrze – czyli bądź gotowa na kolejny dzień

Gdy będziemy mieć pod kontrolą posiłki i zapasy w lodówce, przyszedł czas na kolejny trick, który zapewni spokój ducha od samego rana.

Czy przeżyłaś kiedyś poranek, podczas którego:

  • wszyscy latacie po domu jak kot z pęcherzem,
  • dzieci nie mogą znaleźć skarpetek i, o zgrozo, koszulki z Elsą czy ze Spidermanem,
  • w pośpiechu prasowałaś swoją koszulę, jednocześnie szykując śniadanie?

Takie sytuacje zdarzały się u nas na co dzień. Wszyscy od rana byliśmy poddenerwowani, a w domu panowała napięta atmosfera. Brakowało tylko zapalnika w postaci niespakowanego plecaka czy braku czystych spodni, aby rozpętała się prawdziwa burza.

Postanowiliśmy to zmienić. Okazało się, że cały sukces spokojnego poranka tkwił w wieczornym szykowaniu się na kolejny dzień.

Im mniej rzeczy na liście o poranku, tym większa szansa, że każdy wyjdzie z domu z uśmiechem na twarzy i dotrze tam, gdzie trzeba, o czasie.

Aby rano lista była krótsza, trzeba się za nią zabrać już wieczorem. Pomyśl o tym, co możecie przygotować z wyprzedzeniem. Mogą to być ubrania, zeszyty do szkoły, torba do pracy, produkty na śniadanie. Cokolwiek, co jest newralgiczne o poranku.

U nas wieczorem szykujemy ubrania, plecak Ignasia, ubrania na zmianę dla Julii do żłobka, a czasem nawet kroimy owoce do owsianki, żeby szybciej rano przygotować śniadanie.

Wieczorne szykowanie zajmuje nam raptem 15–20 minut, a efekt, jaki odczuwamy następnego dnia, jest po prostu nie do opisania 😉

4. Bądź menadżerem w swoim domu – deleguj obowiązki

Chcesz być dobrze zorganizowana – deleguj. Powiedz innym, co mają zrobić i będziesz mieć wiele problemów z głowy 😉

Ale tak na poważnie. Nie wiem, dlaczego, ale mam wrażenie, że skoro czytasz ten artykuł, to pewnie większość domowych spraw ciąży właśnie na Tobie.

I tak samo jest u mnie, pomimo że mój mąż bardzo czynnie uczestniczy w obowiązkach, to i tak ja muszę mu je zorganizować. Zapewne wiesz, o czym mówię 😉

Po pierwsze, jeśli chcesz, żeby mąż i dzieci bardziej się zaangażowały, musisz im o tym powiedzieć i wskazać palcem. Inaczej nie masz co liczyć, że ktoś sam na to wpadnie.

Po drugie, nie proś ich o pomoc, tylko porozmawiajcie o współpracy w rodzinie. Wtedy przekaz nabierze większego znaczenia dla wszystkich i jest spora szansa, że zaangażowanie domowników wzrośnie.

Ustalcie wspólnie, jakie konkretnie obowiązki należą do Ciebie, a jakie do męża i dzieci. Transparentność i klarowny przekaz stanowią klucz do sukcesu. Pamiętaj, jesteście rodziną i musicie dbać razem, aby dobrze funkcjonowała.

Do standardowych obowiązków mojego męża należy np. szykowanie śniadań, wynoszenie śmieci, ładowanie zmywarki.

Ja zajmuję się ogólnym porządkiem w domu, obiadokolacjami i zakupami. Dzieci dbają o własną przestrzeń, a także uczestniczą w szykowaniu posiłków i nakrywaniu do stołu.

Każdy zna swój zakres zadań i się z niego „w miarę” wywiązuje. A mnie niesamowicie ułatwia to życie.

5. Zrobione? Odhacz, czyli twórz checklisty dla każdego

Czasem zastanawiam się, co poczęłaby moja rodzina, gdyby nie ja i wszechobecne checklisty. Znajdziesz je w każdym zakątku naszego domu. Występują w różnych miejscach pod różnymi postaciami. Najwięcej z nich dotyczy dzieci 😉 Z niektórych z nich korzystają same, inne służą nam jako „przypominajki”.

Ignaś ma np. codzienną checklistę w postaci kart Rutynek sprawdzającą, czy wykonał wszystkie poranne, popołudniowe i wieczorne obowiązki. Tym sposobem „w miarę” samodzielnie zabiera się za ubieranie, sprzątanie pokoju czy ścielenie łóżka.

Na jego szafie w pokoju wisi spis rzeczy potrzebnych na basen. A na drzwiach wyjściowych spis wszystkiego, co powinno przed wyjściem znaleźć się w plecaku.

Dla nas, rodziców, przygotowałam np. listy z lekarstwami lub listy wyjazdowe z rzeczami niezbędnymi przy każdej podróży.

Checklisty pozwalają nam szybko i bez większego wysiłku sprawdzić, czy wszystko, co potrzebne, jest zrobione lub zabrane.

Nie musimy się za każdym razem głowić nad tym, co jeszcze, dopytywać dzieci setki razy, czy zrobiły to czy tamto lub wydzwaniać do siebie w sprawie wieczornych witamin. Po prostu sprawdzamy to, co wcześniej spisaliśmy. Et voilá, zaoszczędziliśmy czas i energię (mamy – w szczególności) 🙂

6. Nie trać czasu na sprzątanie, czyli rób to szybko i z głową

Sprzątanie często spędzało mi sen z powiek, kiedy na świecie pojawiły się moje dzieci. Lubię porządek, ale jego utrzymanie przy dwójce szkrabów to niekiedy syzyfowa praca. Wkładasz w to mnóstwo wysiłku, a za chwile i tak nie widać efektów. Wiesz, o czym mówię, prawda?

Przyjęłam więc trzy bardzo ważne zasady:

  1. Odpuściłam i już nie przejmuję się tak bardzo. To dla mnie dość duże osiągnięcie, bo kiedyś potrafiłam podnosić każdy paproch z podłogi. Dziś po prostu zamykam oczy, przechodzę obok niego obojętnie i każę mu czekać na swoja kolej 😉
  2. Nie sprzątam wszystkiego jednego dnia, tylko każdego dnia po trochu. System sprzątania jednego pomieszczenia dziennie sprawdza się u mnie rewelacyjnie. Zajmuje mi to mniej więcej 20–30 minut. Włączam muzykę i łączę to z tanecznym minitreningiem. Nie zdążę się zmęczyć i zniechęcić, a coś z listy jest już odhaczone.
  3. Nie lubię budzić się w bałaganie, dlatego wieczorem poświęcam razem z mężem ok 15 min na ogólne uprzątniecie domu. Sprzątamy po kolacji, roznosimy porozrzucane rzeczy po pokojach i rozwieszamy pranie.

Przy punkcie 2 i 3 ważne jest, żeby pilnować czasu. Wiesz, jak to jest – zawsze jest coś jeszcze do zrobienia i łatwo jest przekroczyć założony czas.

Możesz nastawić sobie budzik lub puszczać kilka utworów, w trakcie których powinnaś skończyć sprzątanie. Pamiętaj, są ważniejsze sprawy w życiu pracującej mamy niż lśniący dom. Czasem lepiej się wyspać lub po prostu poczytać książkę.

7. Oczyszczaj umysł – planuj i spisuj

Każda mama na co dzień ogarnia milion spraw związanych z dziećmi i z domem. Gdy dodamy do tego jeszcze obowiązki zawodowe, to w głowie może nam się nieźle zagotować.

Dlatego tak ważne jest, aby wyrzucać z nich wszystko, co tylko możliwe. Zapisywać na kartce, w planerze, kalendarzu czy aplikacji. Nie ma większego znaczenia, gdzie, ważne, żeby spisać, zapomnieć i wrócić do notatek, kiedy jest na to odpowiedni czas.

Jeśli przypomni Ci się wieczorem jakaś sprawa do załatwienia w pracy – zanotuj ją na kartce i wróć do niej następnego dnia, jak będziesz w biurze. Jeśli w pracy przypomni Ci się, że nie masz w lodówce mleka – wrzuć to na listę zakupów i wyjmuj ją, jak będziesz w sklepie.

Najgorsze, co możesz zrobić, to mielić w głowie wszystkie najdrobniejsze zadania i cały czas wracać do nich myślami. Tym sposobem utrudniasz sobie skupienie się na danej chwili i na danym zadaniu. Jesteś bardziej rozproszona i tracisz niepotrzebnie energię.

Dodatkowo, dopóki nie spiszesz, nie zobaczysz, ile rzeczywiście jest do zrobienia. Trzymanie wszystkiego w głowie sprawia, że czasem nawet najdrobniejsze sprawy nabierają wielkiej rangi i przytłaczają.

Ja obecnie nie ruszam się z domu bez planera i aplikacji do zadań, a cała moja kuchnia poobklejana jest kalendarzami i tablicami do notowania;). Może nie jest to najładniejsza dekoracja domu, ale gwarantuje spokojną głowę 🙂

Gdy wracałam do pracy po urodzeniu pierwszego dziecka, byłam pełna nadziei, że połączenie kariery zawodowej i macierzyństwa to nic wielkiego. Już pierwsze miesiące dały mi do zrozumienia, że grubo się myliłam.

Moje dni od świtu do nocy wypełnione były zadaniami, a ja miałam poczucie, że wciąż robię za mało. Nie chciałam, żeby moje życie kręciło się jedynie wokół codziennych obowiązków. Wiedziałam też, że przed nimi nie ucieknę. Sfrustrowana całą tą sytuacją, zaczęłam szukać sposobów, które pomogą mi w codziennej organizacji, odciążą i pozwolą cieszyć się czasem wolnym z rodziną. Może chcesz poznać ich więcej?

A czy Ty masz jakieś sposoby, które na co dzień ułatwiają Ci życie?

Zdjęcie: archiwum autorki

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Gosia Hajnysz
Pracująca mama dwójki szkrabów. Na ŁATWIEJSZE ŻYCIE MAM będzie rozmawiać z ekspertami oraz dzielić się własnymi sposobami na to jak być mamą, żyć, pracować i nie zwariować. Innymi słowy jak godzić macierzyństwo, pracę i prowadzenie domu, a przy tym pozostać przy zdrowych zmysłach. Gosia, zamiast utrudniać zdecydowanie ułatwia sobie życie.
Podyskutuj

Jak wybrać idealny planer? Przegląd planerów na 2019 rok

Jak wybrać idealny planer? Wydawać by się mogło, że to błaha decyzja, a jednak nie. Przecież taki kalendarz, planer ma nam towarzyszyć często nawet przez cały rok. Przygotowałyśmy to zestawienie, żebyście zobaczyły co jest na rynku planerów i mogły wybrać ten jeden, idealny dla siebie. A uwierzycie, że to już nasz czwarty przegląd planerów? :) Tak, tak. I podobnie jak w zeszłym roku, udało nam się zaprosić aż 11 autorek. Wśród nich są debiutanci. Same zobaczcie. Zapraszamy!
  • Ewa Moskalik - Pieper - 03/12/2018
10 planerów na 2019 rok

Jak wybrać idealny planer dla siebie?

To ogromna przyjemność móc gościć po raz czwarty w naszym zestawieniu tak imponującą ilość pięknych, tworzonych z pasją planerów. W naszym tegorocznym przeglądzie bierze udział 11 marek. W międzyczasie wiele pozycji zniknęło z rynku, ale pojawiło się też kilka nowości.

Wśród gości naszego przeglądu, podobnie jak w poprzednich latach, mamy planery kołowe, planery tygodniowe, dzienne, z datami i bez dat. Jednak zauważam pewien rosnący trend. W większości planerów spotkałam się z miejscem do planowania swojego budżetu i wydatków, z czym dotychczas rzadziej można było się spotkać. Uważam, że to bardzo dobry trend, bo kontrolowanie wydatków się po prostu się opłaca 🙂

Niektórzy z naszych uczestników przygotowali dla Was rabaty na planery 🙂 Wszystko znajdziecie w opisach.

Kolejny raz z nami

Design Your Life

Alina Szklarska to już weteranka naszych przeglądów 🙂 Ten fakt bardzo nas cieszy, ponieważ oznacza zaufanie, za które serdecznie dziękujemy! To również dowód, że planowanie się sprawdza i działa, co w przypadku planera Aliny dzieje się bez pomocy z góry narzuconych dat. Zaczynasz swoją przygodę z planowaniem wtedy, kiedy czujesz się na to gotowa. Nie musisz czekać na początek roku.

Alina swój pierwszy planer stworzyła w 2013 r. i jeszcze w tym samym roku, na prośbę swoich użytkowniczek przygotowała wersję drukowaną planera. Na stronie Aliny znajdziecie też inne jej autorskie narzędzia do planowania.

Jak już wspomniałam, planowanie z planerem Design Your Life możesz zacząć w dowolnym momencie, a jego inne cechy to:

  • wygodny format A5,
  • układ tygodniowy,
  • miejsce na plan roku,
  • 192 strony do planowania i organizacji,
  • 2 arkusze naklejek,
  • miejsce na postanowienia, plany i marzenia oraz notatki,
  • twarda, solidna oprawa z zamknięciem na magnes,
  • spięty białą, metalową sprężyną,
  • ciekawe, inspirujące cytaty,
  • rozbudowany układ tygodniowy – dzień za dniem z harmonogramem godzinowym,
  • strony z tygodniowym zestawieniem możesz wykorzystać do np. planowania menu lub budżetu.

Kod rabatowy MAMOPRACUJ – 10% zniżki na wszystkie produkty. Ważny do końca tego roku!

Glam Planner

Aneta Sawicka zaprojektowała swój planer dla kobiet, którym nie jest obojętne jak wygląda produkt, z którego mają korzystać dzień w dzień przez cały rok. To nie tylko użyteczny i spełniający wszelkie potrzeby organizacyjne kalendarz, ale również produkt stawiający na kobiecość i elegancję. Glam Planner nie jest obojętny również wobec trendów kolorystycznych, dlatego możesz kupić planery w kolorach eleganckiej szarości, śliwkowym lub morskim. Ten ostatni szczególnie wpada w oko. Dla fanek delikatnego pudrowego różu, też coś się znajdzie.

  • format A5,
  • 384 strony,
  • układ dzienny,
  • miejsca na podsumowanie każdego kwartału i miesiąca,
  • możliwość zapisania rocznego planu finansowego,
  • miejsce na notatki, wyzwania, listy prezentów, filmów i książek,
  • miejsce na listę haseł (to bardzo potrzebne w naszych czasach :)),
  • twarda oprawa ze złotymi okuciami i napisami.

15% na hasło : mamopracuj ważny do 15 grudnia

Happy Planner Madama

Teresa Kuhn i jej córka Klaudia Kuhn są już z nami po raz trzeci. To dla nas wielka przyjemność móc gościć jeden z najbardziej rozpoznawanych na rynku planerów. Happy Planer to oczywiście nie jest jedyny produkt tego od lat zgranego duetu, matki i córki. W nasze ręce trafił planer dzienny. W tym roku planery mają nową, ciekawą szatę graficzną.

Założę się, że są wśród Was osoby, które lubią wszystko notować, zapisywać, podkreślać kolorami i w ten sposób powstaje nie tylko symfonia barw, ale też planów, celów i pamiątkowych wpisów. Happy Planner jakby tylko na to czekał. Jest idealnym fundamentem do tej ferii barw i wydarzeń. Myślę, że może być idealnym uzupełnieniem barwnej, kreatywnej duszy, która nie będzie potrafiła rozstać się z nim nawet na moment.

Jeszcze jedna refleksja – po tych trzech latach obecności Madama w naszych przeglądach, mam nieodparte wrażenie, że obie Panie tworząc swoje planery po prostu dobrze się bawią i spełniają. 🙂

  • format A5, 150×210 mm,
  • 448 stron,
  • autorska, kolorowa mapa celów,
  • układ dzienny lub tygodniowy,
  • miejsce na notatki, kontakty oraz działania finansowe,
  • przestrzeń na 30-dniowe wyzwania oraz 12 motywacyjnych wkładek,
  • twarda oprawa, złote napisy i okucia, trzy tasiemki do zaznaczania,
  • waga 850 g.

Mam Planner 

Autorki Mam Planner towarzyszą nam od początku tworzenia naszych zestawień planerów, z czego również bardzo się cieszymy 🙂  Tworząc swój planer Agnieszka i Ania pozostawiły dużą swobodę planowania swoim użytkowniczkom.

Mam Planner bez problemu zmieści się już w średniej wielkości damskiej torebce, więc możesz mieć go zawsze przy sobie. Jego główne zalety to, że jest lekki i kompaktowy. Wnętrze planera jest zaprojektowane w uproszczony sposób, tak aby nie rozpraszać niepotrzebnie Twojej uwagi.

Planer jest pozbawiony dat i posiada wiele rubryk, które możesz przeznaczyć na co chcesz. Albo, podobnie jak w przypadku rodzinnego Mamy Kalendarza, zapisujesz zadania wszystkich członków rodziny, wtedy każdy ma swoją rubrykę, albo, jest to wyłącznie Twój kalendarz i rybryki służą do zapisywania Twoich spraw. Mam nadzieję, że jedna będzie na przyjemności. W tym roku, podobnie zresztą jak w poprzednich latach, Mam Planner ma nową szatę graficzną.

  • format 15x19x1 cm,
  • układ tygodniowy,
  • plan roczny,
  • spinany gumką, gumka na długopis, długopis z końcówką do tabletu,
  • tasiemka do zaznaczania,
  • arkusz kolorowych naklejek – NOWOŚĆ,
  • miejsce na dobre myśli, notatki,
  • kieszonka na ważne dokumenty,
  • twarda oprawa, zaokrąglone rogi.

10 % zniżki z kodem MP2018

OgarniamSię

Magdalena Mazurkiewicz ze swoimi kalendarzami bierze udział w naszym zestawieniu po raz drugi. W tym roku można zamówić sobie u Magdy planer personalizowany z bardzo dużym wybórem pięknych, niebanalnych okładek.

Zanim kupisz planer, możesz wybrać nie tylko podpis, okładkę, ale również układ kalendarza. Masz wiele opcji: planer dzienny bez dat na 3 m-ce, tygodniowy bez dat na 6 m-cy, tygodniowy bez dat na 12 m-cy oraz tygodniowe z datami na pierwsze pół roku lub na cały rok. Ogranicza Cię tylko liczba kartek.

Dodam jeszcze tylko, że oferta Magdy na planerach się nie kończy. Sama zobacz!

  • format A5,
  • układ tygodniowy lub dzienny,
  • z datami lub bez dat -Ty wybierasz,
  • spięty spiralą w kolorze białym lub czarnym – możesz wybrać,
  • personalizacja,
  • miękka oprawa.

Piękne Przydatne

Pamiętacie Anię Legenza, autorkę bloga Niebałaganka i Balancy Calendar? Ania i tym razem jest w naszym zestawieniu, ale już pod innym „szyldem”. Piękne Przydatne to nowa marka, pod którą swoje projekty, wspólnie z Sebastianem tworzy teraz Ania. Nazwa marki oddaje ideę projektów Ani. Jak sama mówi, ceni sobie rzeczy, które są ładne, ale jednocześnie praktyczne.
Planer Przydatne i Piękne taki właśnie jest.

  • format A5
  • widok tygodniowy,
  • wielość widoków pozwala na korzystanie z planera na różne sposoby,
  • bez dat,
  • cztery różne plany: roczny, kwartalny, miesięczny i tygodniowy, możesz robić plany i podsumowania,
  • miejsce na notatki,
  • odporna na zabrudzenia, elastyczna, miękka okładka.

Kupując 2 planery otrzymasz notes – gratis.

Simple Calendar

Podejrzewam, że tej marki nie muszę Wam szczególnie przedstawiać, tym bardziej, że w zeszłorocznym zestawieniu również brała udział. Autorka planerów, Monika Baczewska Aleksandropolou stworzyła planer typowo kobiecy. W tym roku zadbała również o piękne żywe kolory, ale znajdą też dla siebie planery miłośniczki spokojnych, pastelowych barw. Projektując swój kalendarz można zauważyć, że autorka zadbała o wszystkie obszary kobiecej aktywności. Znajdziesz miejsce na zapisanie swoich priorytetów, podziękowań i notatek tylko dla siebie.

W ofercie LoveSimple znajdziemy kalendarz na 2019 r. oraz planer dzienny bez dat. Z kalendarza będziemy korzystać przez cały rok, natomiast planer wystarcza tylko na pół roku.

  • format A5,
  • 404 strony,
  • waga 700 g,
  • zamawiając kalendarz możesz się spodziewać kilku bonusów w prezencie, bardzo przydatnych przy planowaniu,
  • przestrzeń na wyznaczanie celów, planów finansowych, domowego budżetu,
  • planer posiada wiele tabelek przeznaczonych na konkretne zapiski, co ułatwia planowanie i zapisywanie,
  • twarda oprawa, złote i srebrne napisy i okucia (w zależności od modelu),
  • w tym roku po raz pierwszy kalendarz posiada miejsce na plan roku, na 3 lata z góry oraz plan kwartalny na rok 2019 i 2020,
  • plan projektu – 3 rocznie.

Kod mamopracuj – aktywny do końca grudnia – 10% na kalendarze i planery.

Po raz pierwszy z nami

Dziennik Kobiety Niezależnej

Najlepszą rekomendacją Dziennika Kobiety Niezależnej dla wielu z Was zapewne będzie informacja, że Kamila Rowińska, autorka kalendarza, również planuje pracować z nim na co dzień 🙂

Dziennik powstał na prośbę kobiet i jest wynikiem ich realnych potrzeb. Kobiet, dla których sukces Kamili jest inspiracją do działania. To nie tylko miejsce do notowania ważnych wydarzeń, celów, planów oraz ich podsumowań. To również przestrzeń, w której możesz zapisywać i planować swoje wydatki. Kamila zadbała o miejsce na planowanie, ale również na podsumowanie i docenienie osiągniętych celów. Planer jest bardzo dopracowany, a Kamila nie byłaby sobą, gdyby nie spełniał on również funkcji motywacyjnej jego posiadaczkę, do realizacji wytyczonych celów.

  • format 175 x 240 mm,
  • 240 stron,
  • widok tygodniowy oraz miesięczny,
  • planer budżetu domowego,
  • posiada daty,
  • układ dnia godzinowy,
  • dodatkowe miejsce na notatki, planowanie comiesięcznego budżetu i podsumowanie miesiąca oraz cele na każdy miesiąc,
  • kolor malinowy,
  • inspirujące cytaty,
  • okładka z ekoskóry, trzy wstążeczki do zaznaczania, zamknięcie na gumkę i gumka na długopis,
  • waga 470 g.

Kupon zniżkowy 10% na hasło: mamopracuj, w związku z wyczerpaniem nakładu Dziennika Kobiety Niezależnej  rabat obowiązuje na Planery.

Pan Kalendarz

To już jego siódma z kolei odsłona, ale w naszym zestawieniu bierze udział po raz  pierwszy. Jest to wspólne dzieło grupy znajomych projektantów z Cuda Wianki Studio i Oku Miłe. Każdy z autorów kalendarza zaprojektował trzy miesiące. Jest to prosty w formie, niemalże eklektyczny kalendarz, który z powodzeniem może zmieścić się nie tylko w małej damskiej torebce, ale też w większej kieszeni 🙂

  • wielkość 115 x 165 mm,
  • 256 stron,
  • kolory czarny i złoty,
  • posiada daty,
  • dodatkowe strony na notatki,
  • zaokrąglone rogi,
  • posiada cztery wersje okładek, wewnątrz jest taki sam we wszystkich wariantach, wstążeczka do zaznaczania,
  • wzmocniony grzbiet, twarda oprawa, zamknięcie na gumkę.

Zestaw pocztówek gratis na hasło „mamo pracuj” w komentarzu do zamówienia.

Planer taki jak Ty

Czyli jaki? Ostatecznie to Ty decydujesz 🙂 bo jest to jeden z planerów w naszym zestawieniu, który jest bez dat. I to od Ciebie zależy kiedy zaczynasz. Może początek roku na planownie, to nie jest dla Ciebie odpowiedni czas? Ty wybierasz. Ten planer będzie taki ja Ty 🙂 Znajdziesz w nim harmonogram miesięczny, tygodniowy plan, listę rzeczy do zrobienia każdego dnia, cytaty, miejsce na menu, listę zakupów oraz na dodatkowe podsumowania i notatki, a także na wpisanie planu zajęć lekcyjnych swoich dzieci.

Planer Taki jak Ty miał swoją premierę zupełnie niedawno. Jest w sprzedaży od 31. 10. 2018 r. i został wydany nakładem Wydawnictwa Czwarta Strona. Dla wielbicielek Gabrieli Gargaś miłą informacją może być, że w planerze wykorzystano cytaty z książek autorki.

  • format A5,
  • kolory pastelowe,
  • planer bez dat,
  • widok tygodniowy,
  • dodatkowe strony na weekend i podsumowanie tygodnia,
  • cytaty,
  • twarda oprawa,
  • miejsce na notatki, plany i cele,
  • trzy wstążeczki do zaznaczania,
  • zaokrąglone rogi stron i okładki.

Planner & Co

Jeśli cenisz sobie prostotę i przejrzystość to jest to idealny planer dla Ciebie. Narzucone masz tylko daty, więc planowanie możesz zacząć już z początkiem roku, jednak jego układ pozwala na pełną swobodę. Nie ma w nim sztywnych tabel z godzinami i harmonogramem. Ten kalendarz możesz dopasować do swojego rytmu dnia. Masz miejsce na notatki i zadania do zrobienia na dzisiaj oraz na to, co właśnie teraz jest dla Ciebie najważniejsze.

Autorka planera, Katarzyna Walacik przygotowała dwa rodzaje kolekcji. Jedna to kolekcja Linen z płócienną okładką i złotymi napisami. Druga to kolekcja Pastel z matową okładką, złotymi napisami i okuciami.

Katarzyna pomyślała również o Panach. Bo kto powiedział, że planowanie to domena kobiet? 🙂 W wersji kolorystycznej navy lub black, ten planer może również sprawdzić się dla Twojego partnera. Jeśli lubi planowanie, to będzie udany prezent pod choinkę 🙂

  • format A5
  • kolory: różowy, navy, black,
  • 388 stron,
  • układ dzienny, weekend na jednej stronie,
  • okładka lniana, twarda oprawa,
  • tracker dobrych nawyków,
  • bez podziału godzinowego i harmonogramów,
  • wstążeczka do zaznaczania.

10% rabatu na hasło MAMOPRACUJ, promocja trwa do 12.12.2018 r.

Zdjęcia: zdjęcie planera OgarniamSię – własność Magdalena Mazurkiewicz; pozostałe zdjęcia Alina Gamza Fotografia

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.

Co robić, aby dziecko nie stało się ważniejsze od relacji z partnerem?

Miodowy okres małżeński kończy się wraz z pojawieniem się dziecka. Pomimo 9 miesięcy na przygotowanie, nowa sytuacja potrafi zaskoczyć nawet najbardziej zakochane pary i doprowadzić do pogorszenia relacji. Czasu nie da się cofnąć, można natomiast wprowadzić w życie działania, które pomogą naprawić sytuację.
  • Agnieszka Wadecka - 03/12/2018
kobieta i mężczyzna razem przygotowują posiłek

A było tak pięknie

Przed dzieckiem było tak pięknie. Spokojne poranki, wspólne śniadania, randki po pracy, albo kolacja, wino i film. Weekendy spędzane na spotkaniach ze znajomymi. Noce dla Was. Było tak wspaniale, że postanowiliście założyć rodzinę, a dziecko miało być dopełnieniem Waszego szczęścia i miłości. W teorii 🙂

Już w ciąży okazało się, że jednak nie jest tak idealnie. Większość imprez przepadła, odwołaliście wakacyjny wyjazd, ciążowe humory nie jeden raz zepsuły radosną atmosferę. A to tylko ciąża, kilka miesięcy i potem będzie lepiej, wszystko się ułoży.

Na pewno?

Nadchodzi wielki dzień i pojawia się dziecko – ta malutka, krucha istotka, oczywiście wspaniała i kochana, ale jednak ogromnie absorbująca. Wkrótce przewraca Wasze życie do góry nogami, odbiera Wam dużo czasu, tego, który dotychczas był tylko dla Was. Swoim płaczem będzie wybudza Was każdej nocy przez najbliższe miesiące, a może i lata. W powietrzu czuć rosnące napięcie, a Wy czujecie się jak  tykające bomby. Do awantury tylko krok.

Tylko spokój może Was uratować

Trochę brzmi jak hasło z dobrej komedii, ale naprawdę tak jest. Pamiętajcie, że nerwy niczemu nie służą. Dziecko poczuje Wasze napięcie i jeszcze będzie trudniej je uspokoić. Wy w zdenerwowaniu możecie też palnąć coś głupio, a potem będziecie żałować nieprzemyślanych słów.

W takiej chwili weź dziecko na spacer, albo zajmij się czymś co pozwoli ukoić nerwy. Męża wyślij z kumplem na mecz, wróci spokojniejszy i pełen sił. Umówcie się, że czasem Ty też wyjdziesz na kawę z przyjaciółką, bez dziecka. Wygospodarujcie czas dla samych siebie.

Pomoc osób trzecich

Jeśli macie możliwość to zaangażujcie w opiekę babcię, ciocię albo opiekunkę. Wyjdźcie sami tylko we dwoje. Ustalcie, że będzie to np. raz w miesiącu. Naprawdę nie trzeba więcej. Zaplanujcie specjalny dzień, w którym zrobicie coś romantycznego, lub coś co robiliście przed ciążą, a przy dziecku nie macie na to możliwości.

Nauczcie się korzystać z rozrywkowego życia z maluszkiem. Oczywiście nie weźmiecie go do klubu na tańce i drinka albo do głośnej sali kinowej (choć pojawiają się już sale dla rodziców – dźwięk jest przyciszony, są przewijaki i inne udogodnienia). Możecie robić sobie weekendowe wyprawy za miasto, chodzić po górach czy też wyjechać na wakacje za granicę. Potrzebna jest tylko odwaga i wiara w to, że się uda.

Wiele rodzin podróżuje z malutkimi dziećmi i czerpią z tego ogromną satysfakcję. Taki czas wzmocni Wasze relacje, zdobędziecie nowe doświadczenia i zobaczycie, że z dzieckiem możecie nadal czerpać z życia garściami.

Dbajcie o Waszą relację

Okazujcie sobie czułość w każdej chwili. Na spacerze trzymajcie się za ręce, ot tak dajcie sobie buziaki, przytulajcie się, mówcie miłe słowa i komplementy. Napiszcie czasem smsa z miłym słowem i pytaniem „co słychać?”. To nie są gesty przeznaczone na specjalne okazje. Używanie ich codziennie będzie budować u partnera poczucie, że jest kochany i że nie zszedł na drugi plan.

Róbcie sobie małe upominki bez okazji. Ulubione perfumy, książka, o której mąż mówił, że chciałby ją przeczytać albo inny drobiazg będą świadczyły, że myślisz o ukochanym i chcesz mu sprawić przyjemność.

Nie lekceważcie się nawzajem. Pewnie po całym dniu spędzonym z dzieckiem masz dość i najchętniej wystrzeliłabyś się w kosmos, a mąż wraca i mówi, że jest zmęczony. Pewnie chcesz powiedzieć, że i tak miał lepiej, nie musiał wycierać kup i miał do kogo się odezwać. Pomimo, że to trudne staraj się tego nie robić. Dla mężczyzny to sygnał, że nie interesuje Cię to jak on się czuje i jak minął mu dzień. Po kilku takich sytuacjach utwierdzi się w tym przekonaniu i może przestać go interesować to, jak Ty spędziłaś czas. Ta sytuacja będzie ciągnąć Was w dół. Gdy wraca pytaj jak się czuje i czy chce się napić z Tobą herbaty, na pewno się ucieszy, odwdzięczy albo z radością sam zrobi dla Was ciepły napój i kolację.

Inwestycja w małżeństwo to najlepsza lokata. Skorzysta na niej cała Wasza rodzina. Nie bójcie się podjąć tych dobrych, małych kroków, dzięki nim będziecie cieszyć się sobą tak jak wcześniej i unikniecie przykrych kryzysów.

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Wadecka
Szczęśliwa żona i mama trójki dzieci. Macierzyństwo to jej największa pasja, motywująca do rozwoju i działania. Z przyjemnością oddaje się pisaniu. Kocha muzykę, kino i dobre jedzenie. Lubi śledzić trendy i wprowadzać je w życie. Zawodowo początkująca, ale z apetytem na sukces.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail