Czego szukasz

5 rzeczy, które powinnaś wiedzieć o L4 w ciąży

Na temat zwolnień lekarskich kobiet w ciąży powiedziano i napisano już wiele. Warto jednak przypomnieć kilka mniej oczywistych, a bardzo ważnych niuansów w tym zakresie. Co powinnaś wiedzieć o L4 w ciąży?

  • Aleksandra Małysz-Pilch - 28/06/2019
w zabawie mała dziewczynka bada statoskopem ciążowy brzuch swojej mamy

Powinnaś wiedzieć o L4 w ciąży:

1. Jaki jest cel zwolnienia lekarskiego w trakcie ciąży?

Obecnie chyba nikt nie ma już wątpliwości, że sam fakt bycia w ciąży nie jest wskazaniem do przebywania na zwolnieniu lekarskim. Oznacza to, że zwolnienia lekarskiego w trakcie ciąży – tak jak żadnego innego zwolnienia lekarskiego – nie można traktować jako dodatkowego urlopu wypoczynkowego, który zostaje przeznaczony np. na wakacyjny wyjazd, remont mieszkania albo podjęcie dodatkowego zatrudnienia. Bez wątpienia wykorzystywanie zwolnienia lekarskiego w takich celach jest nadużyciem ze strony osoby, która na nim przebywa. Z tego względu, o tym czy są wskazania medyczne i kobieta w ciąży powinna pójść na zwolnienie, decyduje oczywiście lekarz.

Co jednak ciekawe, Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 2 sierpnia 2017 r., sygn. II UK 205/17, podkreślił, że: „Celem udzielonego zwolnienia lekarskiego od pracy kobiecie w ciąży nie jest, jak w przypadku choroby, wyzdrowienie, ale profilaktyka w związku z zagrożeniem ciąży. Jest to więc przypadek, który nie może być rozstrzygany w oparciu o poglądy dotyczące zwolnień z powodu choroby, w tym orzecznictwo Sądu Najwyższego dotyczące utrudniania procesu leczenia i rekonwalescencji”.

2. Kto i w jakich okolicznościach może wystawić zwolnienie lekarskie kobiecie w ciąży?

Nie tylko lekarz ginekolog może wystawić zwolnienie dla kobiety w ciąży. Równie dobrze może zrobić to inny specjalista, pod którego opieką znajduje się kobieta (np. reumatolog), a nawet lekarz stomatolog. Oczywiście także lekarz rodzinny może udzielić zwolnienia od pracy (np. w przypadku zachorowania na grypę). Wszystko więc zależy od tego, z jakiego rodzaju dolegliwościami zdrowotnymi zmaga się w danym momencie kobieta.

Zawsze jednak zwolnienie lekarskie może zostać wystawione wyłącznie po przeprowadzeniu bezpośredniego badania stanu zdrowia.Zgodnie z przepisami prawa, lekarz bierze wówczas pod uwagę wszystkie okoliczności istotne dla oceny stanu zdrowia i upośledzenia funkcji organizmu powodujące czasową niezdolność do pracy, ze szczególnym uwzględnieniem rodzaju i warunków pracy. Zaświadczenie lekarskie wystawiane jest na okres, w którym chory ze względu na jego stan zdrowia powinien powstrzymać się od pracy, jednak nie dłuższy niż do dnia, w którym jest niezbędne przeprowadzenie ponownego badania jego stanu zdrowia.

3. Jakie może być miejsce pobytu osoby przebywającej na zwolnieniu lekarskim?

Wypełniając druk ZUS ZLA (dokument, który potwierdza niezdolność do pracy z powodu choroby), lekarz wskazuje m.in. dane adresowe ubezpieczonego, które rozumiane są jako adres pobytu w okresie trwania niezdolności do pracy.

Adres, który jest na zwolnieniu lekarskim, jest adresem faktycznego przebywania w trakcie zwolnienia. Jeśli więc z góry wiadomo, że kobieta będąca w ciąży w trakcie zwolnienia lekarskiego nie będzie przebywała w miejscu swojego stałego zamieszkania (gdyż przebywa np. u rodziny), to wskazane jest, aby od razu podała lekarzowi adres miejsca, w którym będzie faktycznie przebywać. Także w przypadku, gdy dopiero w trakcie przebywania na zwolnieniu lekarskim istnieje potrzeba zmiany miejsca pobytu (np. z uwagi na stan zdrowia konieczna okaże się pomoc rodziny), to należy od tym niezwłocznie poinformować płatnika zasiłku.

4. Czy mam szansę na zasiłek chorobowy za czas przebywania na zwolnieniu lekarskim?

Prawo do zasiłku chorobowego jest uzależnione od spełnienia warunku posiadania ubezpieczenia chorobowego przez określony czas. Co do zasady prawo do zasiłku chorobowego przysługuje po upływie 30 dni nieprzerwanego ubezpieczenia chorobowego, jeżeli podleganie temu ubezpieczeniu jest obowiązkowe (a z takim mamy do czynienia przy umowie o pracę).

Zasiłek chorobowy przypadający w okresie ciąży wynosi 100 % podstawy wymiaru zasiłku. Co ważne 100 % wynagrodzenia należy się również za pobyt w szpitalu, który przypada w okresie ciąży.

Podstawą wymiaru zasiłku chorobowego jest przeciętne miesięczne wynagrodzenie wypłacone za okres 12 miesięcy kalendarzowych poprzedzających miesiąc, w którym powstała niezdolność do pracy. Bierze się przy tym pod uwagę nie tylko wynagrodzenie podstawowe, ale też takie składniki wynagrodzenia jak premie, wynagrodzenie za nadgodziny czy pracę w godzinach nocnych. Jeżeli stosunek pracy trwał krócej niż 12 miesięcy, to przy ustalaniu podstawy wymiaru zasiłku chorobowego bierze się pod uwagę wynagrodzenie za wszystkie pełne przepracowane miesiące.

Zasiłek choroby w wysokości 100 % podstawy wymiaru zasiłku wypłacany jest tylko w przypadku, gdy zwolnienie lekarskie jest oznaczone kodem literowym B, co oznacza niezdolność do pracy przypadającą w okresie ciąży. Warto jednak wiedzieć, że na pisemny wniosek kobiety w ciąży lekarz nie umieści na zaświadczeniu lekarskim kodu literowego B. Jeśli zatem kobieta nie chce, aby pracodawca wiedział o ciąży, to musi zwrócić na to uwagę przy wypisywaniu zwolnienia lekarskiego. Oczywiście w takiej sytuacji zasiłek chorobowy wyniesie 80 % podstawy wymiaru.

5. Na czym polega kontrola prawidłowości wykorzystania zwolnienia lekarskiego?

Zarówno ZUS, jak i pracodawca, są uprawnieni do przeprowadzania kontroli prawidłowości wykorzystywania przez pracownika zwolnienia lekarskiego (co do pracodawców istnieją pewne ograniczenia). Wynika to z faktu, iż pracownik wykonujący w okresie orzeczonej niezdolności do pracy pracę zarobkową lub wykorzystujący zwolnienie od pracy w sposób niezgodny z celem tego zwolnienia, traci prawo do zasiłku chorobowego za cały okres tego zwolnienia. Dodatkowo – dla pracodawcy – może być to argument uzasadniający zwolnienie pracownika.

Przepisy nie przewidują specjalnych zasad kontroli wobec kobiet w ciąży przebywających na zwolnieniu lekarskim. Także i w ich przypadku kontrola prawidłowości wykorzystywania zwolnienia lekarskiego polega na ustaleniu, czy w okresie zwolnienia lekarskiego nie wykonują pracy zarobkowej lub czy nie wykorzystują zwolnienia lekarskiego od pracy w sposób niezgodny z jego celem.

Kontrola prawidłowości wykorzystywania zwolnienia lekarskiego odbywa się m.in. w miejscu zamieszkania pracownika, miejscu jego czasowego pobytu (adres pobytu w okresie orzeczonej niezdolności do pracy podawany jest w zaświadczeniu lekarskim) lub w innym miejscu, jeśli z posiadanych informacji wynika, że jest to celowe.

Nieobecność pracownika w miejscu zamieszkania lub pobytu w trakcie kontroli nie musi być powodem odmowy prawa do zasiłku, jeśli była uzasadniona. Kontrola powinna być wówczas w miarę możliwości ponowiona, a przyczyny nieobecności wyjaśnione. Trzeba jednak przypomnieć, że nawet zwolnienie lekarskie z adnotacją „może chodzić” wymaga od kobiety w ciąży przebywającej na zwolnieniu szczególnej rozwagi przy podejmowaniu przez nią w tym czasie różnych aktywności.

Jak wyjaśnił bowiem Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z dnia 12 listopada 2002 r., III AUa 3189/01: „Adnotacja na zwolnieniu lekarskim o treści: «pacjent może chodzić» nie usprawiedliwia wykonywania pracy przez pracownika, którego taka adnotacja dotyczy. Taki zapis upoważnia go jedynie do wykonywania zwykłych czynności życia codziennego, np. poruszanie się po mieszkaniu, udanie się na zabieg czy kontrolę lekarską”.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Aleksandra Małysz-Pilch
Radca prawny, absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Przez wiele lat zasilała szeregi administracji publicznej i zajmowała się przede wszystkim sprawami podatkowymi i finansowymi.W międzyczasie została więc doradcą podatkowym, a zamiłowanie do słowa pisanego skłoniło ją do rozprawienia się z dylematami procedury administracyjnej i podatkowej. Takim sposobem została doktorem nauk prawnych. Obecnie stawia sobie za cel przekładanie zawiłego języka ustaw na wersję przyjazną dla odbiorcy. www.malysz-pilch.pl

Jak skutecznie realizować założone cele?

Ile razy zaczynałaś realizować swój cel? Ile razy obiecałaś sobie, że tym razem doprowadzisz sprawy do końca? Jak często obiecujesz sobie, że tym razem będziesz skuteczna? Chcieć to jedno, a bycie skutecznym to coś innego!
  • Joanna Walkowiak - 22/11/2020
młoda kobieta siedzi i patrzy przed siebie przez lunetę zrobioną z papieru

Jak realizować założone cele?

Dobrze się mówi, jeszcze łatwiej czyta na temat bycia skutecznym podczas realizacji celów, a życie pokazuje, że to nie takie proste, prawda? Pokusy, wymówki, przyjemności małe i duże, rozpraszacze – wszystko to powoduje, że oddalasz się od zrealizowania założonego celu.

I tu Cię zaskoczę, ponieważ istnieje zależność między byciem w pełni zaangażowaną, a uleganiu pokusie „odpuszczenia”, czyli im bardziej jesteś zaangażowana, tym mniej działają na Ciebie wszelkiego rodzaju zachcianki! Ale dość o odpuszczaniu, gdyż nie to jest naszym celem!
Skupmy się na tym, jak postępować, aby być skuteczną w realizacji.

Zacznijmy od tego czy obrany cel jest dobrze sprecyzowany. Abyś mogła być skuteczna w realizacji, potrzebne jest jego określenie. To bardzo ważne z wielu powodów, gdyż jak być skuteczną jeśli coś jest zbyt lakoniczne?

Przeczytaj także: Wyciągnij na wierzch pewność siebie i osiągaj swoje cele

Czy dobrze wybrałam cel?

Aby być pewną, że cel był dobrze postawiony, odpowiedz na poniższe pytania:

  • Czy Twój cel jest konkretny? Co chcesz osiągnąć? Szczegółowo opisz rezultaty oraz planowany czas na jego realizację (np. za 4 miesiące tj. i tu data, będę znała 1000 nowych słówek z języka angielskiego, po to, aby….)
  • Czy jest do zmierzenia w liczbach? Podaj konkretne wartości, po których poznasz, że został osiągnięty (np. schudnę 7 kg w ciągu 90 dni, a nie – chcę schudnąć w najbliższym czasie)
  • Czy założony cel jest dla Ciebie ambitny i ekscytujący? (czy jest na tyle ważny i pociągający, że gdy pojawią się trudności i komplikacje to znajdziesz w sobie motywację do działania, czy na tyle ambitny, aby był wyzwaniem?)
  • Czy realne jest, że go osiągniesz za pomocą swoich możliwości, kompetencji oraz posiadanych zasobów? (schudnę 25 kg przy wadze 50 kg – to nie jest możliwe!)
  • Czy jest osadzony w czasie? (czyli od kiedy zaczynasz oraz jaki jest termin na zrealizowanie założeń). Z tak uszczegółowionym celem, Twoja skuteczność będzie zdecydowanie na wyższym poziomie.

Przeczytaj także: Mama wraca do pracy – 5 kroków do celu

A zatem co dalej?

„Nic nie jest szczególnie trudne do zrobienia, jeśli rozłożyć to na etapy” Henry Ford

  • Zastosuj metodę małych kroków, dzieląc Twój główny cel na etapy oraz dokładnie zaplanuj każdy z nich, pamiętając o terminach na realizację.
  • Sprawdź dokładnie, czy jest on spójny z rolami jakie pełnisz w życiu, czy jest zgodny z potrzebami Twojego otoczenia.
  • Pamiętaj, że kiedy wprowadzasz nowe działania do swojego życia, istnieje potrzeba zrezygnowania z innych, wykonywanych do tej pory. Jasnym jest, że coś jest kosztem czegoś.
  • Wyeliminuj rozpraszacze, np. media społecznościowe.
  • Poszukaj wsparcia u innych – fizycznego, emocjonalnego i być może finansowego. Może to być coach, trener, bliska osoba, doradca kredytowy, nauczyciel, mentor rozwoju.
  • Znajdź współtowarzyszy korzystając z grup lub osób, które przechodzą, bądź przeszły podobną drogę, realizując swój cel. Mogą to być grupy na Facebooku bądź Instagramie o tematyce bliskiej Tobie (zachęcam do zainspirowania się projektem, w którym jestem ambasadorką www.przedsiebiorczoscjestkobieta.pl gdzie poruszana jest tematyka z zakresu rozwoju osobistego, biznesu, aktywności fizycznej, finansów, zdrowia psychicznego oraz dobrego żywienia).
  • Wzmacniaj motywację do realizacji poprzez nagradzanie się po każdym zakończonym etapie.
  • Potraktuj swój cel jak kogoś bliskiego, kogo nie chcesz stracić, dbając o niego i troszcząc odpowiednio.
  • Umów się z samą sobą na to, że będziesz systematyczna i konsekwentna, budując tym samym zaufanie do siebie.
  • Korzystaj z kursów i szkoleń, po to, aby zdobywać umiejętności do realizacji swojego celu.
  • Otaczaj się ludźmi, którzy mają podobne wartości w życiu.
  • Nie czekaj na nowy rok, miesiąc czy tydzień – zacznij od zaraz.
  • Wyobraź sobie jakie przeszkody mogą Cię spotkać na drodze do realizacji, zaplanuj jak się zachowasz, po jakie zasoby sięgniesz, jakie działania podejmiesz, aby się nie poddać.
  • Samokontrola i szczerość ze samą sobą będzie nieodzowna.

Wiedz, że nawet jeśli na początku Twojej drogi, realizacja celu sprawia wrażenie trudnego, to jest to tylko wrażenie. Będąc w pełni zaangażowaną, ze wsparciem, ze świadomością swoich zasobów, z konkretnym planem działania, z doprecyzowanymi szczegółami oraz wewnętrzną motywacją, zrealizujesz go skutecznie.

Nagrodą oprócz osiągniętego celu, będzie ogromna satysfakcja, radość, zadowolenie oraz zwiększona pewność siebie.

Zachęcona? Zaczynasz od zaraz? Gotowa?
Trzymam mocno kciuki!

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Walkowiak
Manager, certyfikowany trener gry coachingowej "Podróż bohatera"®, pasjonatka rozwoju osobistego, życia i morsowania, Wspiera kobiety w realizacji ich życiowych celów. Jest ambasadorką projektu "Przedsiębiorczość jest kobietą".

Jak znaleźć pracę po przebranżowieniu? Wyróżnić się z tłumu!

„Zmiana branży to trudna droga, na której czasami trzeba zwolnić, aby potem móc przyspieszyć” - mówi Ola Gonta-Kacperska, która po urodzeniu drugiego dziecka, zdecydowała się zmienić branżę na IT. Obecnie pracuje na stanowisku Junior Salesforce Developer i wie, że decyzja o przebranżowieniu była strzałem w dziesiątkę! Serdecznie zapraszamy do lektury!
  • Klaudia Urban - 17/11/2020
Aleksandra Gonta-Kacperska

Olu, raz jeszcze dziękuję, że zgodziłaś się na wywiad. Takie historie jak Twoja, są ogromną motywacją dla osób, które marzą o wejściu do branży IT, ale wciąż mierzą się z obawami i niepewnością. Powiedz, co dla Ciebie było największą motywacją? Jak przeszłaś od tej pierwszej myśli o zmianie, do konkretnego działania?

Pojawienie się dziecka uświadomiło mi, że nie do końca jestem zadowolona ze swojej pracy. To właśnie macierzyństwo popchnęło mnie do działania. 🙂

Kiedy sześć lat temu urodziła się moja córka, stwierdziłam, że chciałabym coś zmienić, spróbować nowej ścieżki kariery. Zaczęłam wtedy pisać książki dla dzieci i szukać nowych możliwości rozwoju. Były to pierwsze próby odkrycia tego, co mogłoby mnie zainteresować. Nie byłam wtedy jeszcze gotowa na radykalne zmiany i po urlopie macierzyńskim, wróciłam do swojej pracy jako nauczyciel języka angielskiego. Jednak poczucie tego, że potrzebuję zmiany branży, nie dawało mi spokoju.

Pomimo, że uwielbiam nauczanie, to specyfika tej pracy była dla mnie coraz trudniejsza do zaakceptowania. Trudności w kontakcie z rodzicami, brak stabilizacji i możliwości rozwoju kariery, a także olbrzymia frustracja związana z postrzeganiem nauczycieli wśród społeczeństwa, ostatecznie utwierdziły mnie w przekonaniu, że po kolejnym porodzie nie wrócę już do starej pracy.

Mój mąż, który pracuje w branży IT, podsunął mi pomysł na naukę programowania, która była coraz bardziej popularna. Ponad dwa lata temu urodził się mój syn. To właśnie wtedy zaczęłam robić swoje pierwsze zadania programistyczne i podjęłam decyzję: wchodzę w to!

kobieta z dziećmi

Jak zaplanowałaś swoje działania? Od początku wiedziałaś, co konkretnie powinnaś zrobić, aby osiągnąć założony cel? W końcu byłaś już wtedy mamą dwójki małych dzieci. Wydaje się, że organizacyjnie było to spore wyzwanie!

Na początku próbowałam samodzielnej nauki. Zaczęłam od aplikacji na telefonie, żeby poznać podstawy języka programowania. Później kupiłam kilka książek do nauki Javy, ale nie byłam w stanie zrozumieć coraz trudniejszych zagadnień. Dlatego znalazłam mentora, który na cotygodniowych zajęciach online, omawiał ze mną kolejne zagadnienia i dawał mnóstwo zadań praktycznych do wykonania. Nie zdecydowałam się na kurs czy bootcamp ze względu na to, że chciałam uczyć się na spokojnie, w tempie dopasowanym do mojego codziennego życia z dwójką małych dzieci.

W międzyczasie śledziłam rynek pracy, zapisywałam się na spotkania techniczne dla kobiet i dołączyłam do wielu grup na Facebooku, dzięki którym od początku wiedziałam, że znalezienie pracy nie będzie łatwe.

Przeczytaj także: Zmiana branży na IT. Od czego zacząć i o co zadbać, aby to było możliwe?

W końcu nastąpił moment, kiedy zdecydowałaś się wysłać pierwsze CV. Opowiedz, jak przebiegał Twój proces poszukiwania pracy?

Zaczęłam wysyłać CV wiedząc, że nie jestem jeszcze w pełni gotowa. Chciałam potrenować rozmowy rekrutacyjne i rozeznać się w wymaganiach pracodawców. Aplikowałam na stanowisko Junior Java Developer, ale konkurencja i wymagania były tak olbrzymie, że nie dostałam nawet szansy na przejście przez pierwszy etap rekrutacji.

Postanowiłam poszukać innych możliwości i doszkolić się, aby wyróżnić się z tłumu konkurencji. Udało mi się dostać do programu Geek Girls Carrot Academy, gdzie mogłam podejrzeć świat IT i zdobyć cenne umiejętności. Przy okazji rozmów z jednym z prowadzących, natknęłam się na platformę Salesforce, w której programuje się w języku Apex bazującym na Javie. Odkryłam, że jest to dla mnie ciekawa opcja, a konkurencja osób początkujących jest znacznie mniejsza.

Postanowiłam zatem aplikować na stanowisko Junior Salesforce Developer, które nie jest tak popularne. Na trzy wysłane aplikacje miałam trzy rozmowy, a potem dwie oferty. 🙂 Znalazłam pracę szybciej niż planowałam i to wtedy, gdy w Polsce rozpoczęła się pandemia.

Kursy

Jak wyglądały początki Twojej pracy w nowym zawodzie? Od razu poczułaś, że jesteś na odpowiednim miejscu czy musiałaś zmagać się z kryzysem początkującego?

Trafiłam do wspaniałej firmy i to z pewnością ułatwiło mi przystosowanie się do nowego zawodu. Początkowe miesiące mogłam poświęcić na naukę i pracę z doświadczonym programistą. Mogłam powoli wdrożyć się w nowe obowiązki i coraz bardziej samodzielnie wykonywać powierzone mi zadania. Oczywiście, byłam trochę zestresowana, bo zależało mi na tym, aby jak najlepiej sprawdzić się w nowej roli, ale nigdy nie był to tak duży stres, jaki towarzyszył mi w pracy nauczyciela. Od początku czułam, że dokonałam dobrego wyboru i ani przez chwilę nie żałowałam decyzji o przebranżowieniu.

Przeczytaj także: Zmiana zawodu po 30-tce? Nie daj sobie wmówić, że jest za późno

Dziękuję serdecznie za tę rozmowę! Czy jest coś, co chciałabyś na koniec powiedzieć wszystkim tym, którzy są dopiero na początku drogi do realizacji swoich marzeń o pracy w IT?

Zmiana branży to trudna droga, na której czasami trzeba zwolnić, aby potem móc przyspieszyć.

Dajcie sobie czas na naukę, która musi być przecież godzona z życiem rodzinnym i wieloma innymi obowiązkami. Szukajcie nowych możliwości rozwoju i skoncentrujcie się na obranym celu. Powodzenia!

Przeczytaj także: Czy humanistka może odnaleźć się w branży IT?

Zdjęcia: prywatne archiwum

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Klaudia Urban
Mama trójki fantastycznych dzieci i szczęśliwa żona. Uwielbia, gdy wokół dużo się dzieje i nieustannie uczy się czegoś nowego o świecie. Baczna obserwatorka zmieniającej się rzeczywistości. Pasjonatka dobrej kuchni, muzyki i podróży.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×