Czego szukasz

10 powodów, dla których lato to trudny czas dla pracujących (i nie tylko) Mam

Będąc dzieckiem też odliczałaś czas, aż magiczny sezon długich, leniwych, słonecznych dni się rozpocznie? I chociaż nadal nie możesz doczekać się lata, to jest jednak coś co spędza Ci sen z powiek i trochę sprawia, że okres wakacji staje się mniej czarujący, niż można byłoby się tego spodziewać. Dlaczego?

  • Ewa Moskalik - Pieper - 13/06/2018

Idealnie byłoby, gdyby wakacje były czasem relaksu dla każdego z nas. Jednak bardzo wielu rodziców wraz z początkiem wakacji staje przed dylematem, co dalej? Jak zorganizować dzieciom czas, gdy oboje pracujemy? Ile z Was zadaje sobie co roku to pytanie, a na myśl o wakacyjnych planach ma ochotę po prostu „dać nogę”? Przecież pewnie tylko garstka rodziców może pozwolić na dwa miesiące urlopu…

Wszystko jest jeszcze jakoś do zorganizowania w czasie, gdy jesteś na wychowawczym, ale gdy dzieci chodzą do szkoły, czas wakacji staje się prawdziwym wyzwaniem dla rodzica.

1. Dłuższy dzień

Pierwsze progi zaczynają się, gdy dzień staje się coraz dłuższy. Która z Was nie usłyszała, że dziecko nie chce pójść spać, bo przecież na dworze jest jeszcze jasno? Najlepsza zabawa zaczyna się, gdy Ty powoli zaczynasz czuć ciężar całego dnia pełnego zadań i obowiązków.

2. Piątek

Wydawałoby się, że zwiastuje koniec obfitego w wydarzenia tygodnia i obietnicę wieczoru spędzonego w najprzyjemniejszy dla Ciebie sposób, a w rzeczywistości często jest zapowiedzią nadrabiania zaległości nie tylko w pracy, ale i w domu.

3. Planowanie

Na pewno są wśród nas Panowie, którzy z własnej i nie przymuszonej woli lubią planować wakacyjną przygodę dla swojej rodziny. Jednak nie oszukujmy się, że w zdecydowanej większości, to jednak Mamy biorą na swoje barki „przywilej” planowania wakacyjnych wojaży.

4. Pakowanie

Znasz ten stan umysłu, gdy po przepracowanych ośmiu godzinach w swojej pracy wiesz, że czeka Cię pakowanie całej rodziny na wakacyjny wyjazd? Galopujące stado myśli, które krążą wokół jednego tematu, co zabrać, żeby było wystarczająco. Nie za dużo i nie za mało, i na każdą pogodę, i na każdą okazję, i na zmianę, gdyby przez przypadek dżem znalazł się tam, gdzie nie powinien, a ciekawość zwyciężyła rozsądek i skończyła w błotnej zupie. Wiem, że to znasz 🙂

5. Na wolności

Twoje dziecko przez 10 miesięcy przyzwyczajone było do zorganizowanych dni, dlatego w czasie wakacji może Ci się wydawać, że masz do czynienia ze zwierzątkiem, które było wychowywane w niewoli i właśnie wypuszczono je na wolność.

6. Wakacyjne wyprzedaże

Dlaczego wyprzedaże zaczynają się wraz z początkiem wakacji? Wtedy kiedy Ty musisz spiąć domowy, wakacyjny budżet, w sklepach jest ogromna ilość rzeczy po bardzo okazyjnych cenach, a Ty, w tym momencie możesz o nich tylko pomarzyć.

7. Wakacje u Babci

Alternatywą dla obozów, kolonii, czy innych zorganizowanych wyjazdów dla dzieci, są wakacje u Babci. Jeśli nie zdecydujecie się na żaden taki wyjazd musisz liczyć się z tym, że z miłości do swojego wnuczęcia, rzeczona Babcia może Twoją pociechę karmić frykasami, na które Ty nigdy nie zgodziłabyś się.

8. Wakacje Twoich marzeń

Lato to najbardziej pożądany okres na podróżowanie. Tylko dlaczego własnie w tym czasie linie lotnicze i hotele tak bardzo windują ceny?

Lato to też jedyna pora roku, kiedy wszyscy trochę zwalniają i mają więcej wyrozumiałości dla swoich współpracowników, kontrahentów, łatwiej wybaczając sobie nawzajem małe opóźnienia. Hasło, że ktoś „jest na urlopie”, lub lada chwila z niego wróci, wywołuje więcej przychylności.

9. Zdjęcia z wakacji

Szczególnie trudno oglądać wakacyjne zdjęcia znajomych, samemu siedząc na swojej własnej sofie w domu. A jednocześnie sama spędzając czas na rajskiej plaży, masz ochotę pochwalić się, choćby najbliższej przyjaciółce.

10. Zajęte weekendy

Wszyscy zapomnieli i odmawiali zorganizowania sobie spotkań w czasie chłodniejszych miesięcy, więc każdy weekend masz teraz  zapchany spotkaniami.

Wiem co teraz chciałbyś powiedzieć, że przecież lubisz lato i tak naprawdę nadal czekasz na nie cały rok. Ja też tak mam. I jest kilka ważnych powodów, dla których nie mogę się doczekać lata. Jakie:

  • mniej warstw ubrań, krócej trwa wybieranie się do pracy/szkoły/przedszkola,
  • sukienki, sukienki, sukienki …
  • zdążę wrócić do domu przed zmrokiem,
  • długie ciepłe wieczory …

Napisz za co Ty nie lubisz wakacji i dlaczego jednak na nie zawsze czekasz? Chętnie dopiszę kolejny punkty do naszej listy!

Źródło: Working Mother

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.
Podyskutuj

Co możesz dać swojej rodzinie na Święta?

Święta coraz bliżej, a Tobie na samą myśl kurczy się w żołądku, bo tyle do zrobienia, a tak mało czasu. Czujesz coraz większą presję, że wszystko musi być... upieczone, ugotowane, wysprzątane, kupione, zrobione, żeby zadowolić wszystkich naokoło. A gdzie w tym wszystkim jesteś Ty? Twoi najbliżsi? Gdzie ten czas "wolny" dla Twoich dzieci? Stop! W grudniu chcemy przygotować #świętanaluzie. Przeczytaj i zastanów się - czy wchodzisz w to?
  • Marta Szyszko - 17/12/2018
rodzina przy ubieraniu choinki

Biegasz od placówki do sklepu lub apteki, wydzierasz siłą wspólne chwile, czujesz się bohaterką, bo spędziłaś kwadrans układając puzzle z synem, o co prosił Cię po przedszkolu. Znów ugotowałaś obiad. Punkt dla ciebie!

Nic dziwnego, że przy takim tempie życia, w Święta chciałabyś się zatrzymać, nadrobić leniwe poranki i parzenie herbaty pachnącej goździkami i cynamonem, zamiast uczestniczyć w kilku imprezach rodzinnych, których tempo i intensywność przyprawia o zawrót głowy.

Jak spędzić Święta autentycznie?

Co zrobić, aby to był czas spędzony w zgodzie z sobą i co najcenniejszego możesz wtedy dać swojej rodzinie?

  • Zapytaj siebie, czego chcesz, a nie czego oczekują inni

Marzenie o relaksie w pensjonacie jawi ci się jako szczyt egoizmu? Już widzisz krzywe spojrzenie teściowej, a im bliżej do grudnia, tym bardziej czujesz się przytłoczona, bo jedyne o czym marzysz, to odrobina relaksu? Zapytaj męża i dzieci, jak chcą spędzić święta, sprawdź budżet i być może jest to świetny czas na śnieżne szaleństwa na stoku, gdy barszcz z uszkami i karpia po żydowsku poda gaździna w przytulnym pensjonacie?

  • Gotuj lub przygotuj… się finansowo

Na co dzień to obowiązki kradną twój czas dla bliskich. Ostatnią rzeczą, na jaką masz ochotę, jest gotowanie dwunastu potraw i pieczenie kilku rodzajów ciast po nocach. Może wystarczy ta jedna potrawa, która dzieciom będzie kojarzyć się ze specjałem mamy, a jej zapach w jednej chwili przywoła wspólne opowieści przy stole, widok choinki, nastrój lampek w wigilijną noc?

Jakkolwiek egoistycznie to nie zabrzmi – są możliwości. Sklepy z ekologiczną żywnością przygotowują pyszną i zdrową ofertę przedświąteczną, a czas, w którym lepiłabyś uszka do barszczu, możesz spędzić na zarabianiu na nie. W zależności od tego, co sprawi ci większą przyjemność i w czym bardziej się realizujesz, gotuj lub przygotuj… się finansowo.

„Zanim powiesz: „Jestem beznadziejną matką, bo nie piekę ciasteczek i nie jeżdżę na wszystkie mecze, pomyśl, że większość dzieci ma w nosie, czy je ciastka z piekarnika, czy ze sklepu. Dziecko potrzebuje sensownego kontaktu z rodzicem, chce czuć się ważne.”

Beata Chrzanowska – Pietraszuk (Zwierciadło 11/2016)

  • Wyznaczaj granice

Przełam schemat poświęcania się. Ostatnio na niedzielnym obiadku teściowa poprosiła mnie o pomoc w kuchni. Powiedziałam jej, że spędziłam w kuchni ostatnie 7 lat i cały poprzedni tydzień, a teraz gram z córką w karty. Nie mam ochoty na babranie się w jedzeniu. Zaczęła się ze mną licytować, że ona w kuchni jest już od 30 lat! Oczywiście, przebiła mnie. Z tą małą różnicą, że ja podjęłam decyzję, że w weekend odpoczywam od gotowania, zwłaszcza, gdy ktoś zaprasza mnie na obiad. W przeciwnym razie zostałabym w domu i udała się na placki ziemniaczane do pobliskiej pizzerii (są wyśmienite i niemoralnie tanie!).

Zdrowa dieta jest dla mnie bardzo ważna. Jednak weekendy i święta to czas, gdy możemy dać dzieciom to, co dla nich najcenniejsze – swoją uwagę i czas. Możemy wrócić do świątecznych tradycji i wyklejać z nimi łańcuch na choinkę z kolorowego papieru (choć półki sklepowe uginają się od ozdób). Możemy pograć w planszówki, snuć opowieści na kanapie, okazać bliskość i miłość. I to będzie najcenniejszy prezent pod choinkę.

Masz pomysł na #świętanaluzie ?

Napisz do nas na [email protected] i podziel się swoim patentem na #świętanaluzie. Co robisz, a czego nawet nie dotykasz? Co działa, a co nie? Najciekawsze historie opublikujemy na portalu. Możesz przysłać też zdjęcia, filmy, pomysły i wszystko, z czym kojarzą Ci się #świętanaluzie.

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Marta Szyszko
Mama pełną parą, która od spraw domowych i trywialnych ucieka w nałóg… pisanie. Dzieli się matczyną dolą i z innymi rodzicielkami na portalu www.niedoskonalamama.pl. Prowadzi także blogi www.takeitizi.pl oraz www.kobietawe-biznesie.pl.
Podyskutuj

Pierniczyć pierniczki, czyli migawki z przedświątecznej głupawki…

Chcecie aby tradycji stało się zadość. Rozsypujecie na stolnicy mąkę. Będziecie piekli pierniczki. Oczyma wyobraźni widzicie już nieziemsko pachnące polukrowane cudeńka. Jak dotąd wszystko idzie zgodnie z planem. I nagle nadciąga huragan. Nie, nie ma na imię Ksawery…
  • Agnieszka Nietresta-Zatoń - 13/12/2018

… ma na imię Kajetan.

O, też na k – czy to zbieżność przypadkowa?

Huragan przysuwa sobie krzesełko do kuchennego blatu i jednym płynnym ruchem lokuje tyłeczek pośrodku zgrabnej kupki mąki, niczym żółtko wbijane tu, kiedy robicie kruche ciasteczka. Biały pył zasnuwa wszystko dookoła.

Widoczność ograniczona… Widoczność ograniczona… Widoczność ograniczona…

Kiedy pył opada, huragan zadaje pytanie zasadnicze: co lobimy mama? Mogę ci huraganie powiedzieć, co zamierzałam, zamierzaliśmy robić – pierniczki.

Pielniczki?

Tak.

Acha.

Ale teraz musimy cię wyjąć z mąki i ogarnąć kuchnię. Mamusia nie jest pewna czy pielniczku, tfu, pierniczki robi się z mąki i huraganu, ale chyba raczej nie.

Nie?

Nie!

Wyjąć z mąki… Jak to łatwo powiedzieć. Już tańczy na blacie wzbudzając kolejne tumany mącznego pyłu. Pierniczyć pierniczki, otrzepuj buciczki. Dobrze, że nie było kiedy dodać pozostałych składników – byłaby jazda…

Skujmy go łańcuchem!

No to jedziemy z tą tradycją. Papier kolorowy, staniol, bibuła, klej, nożyczki…

– Ale mamaooo, on mnie zaraz zabije tymi nożyczkami!

– Młody, nie bierz nożyczek! Nie zasadzaj się na siostrę, bo jej zrobisz krzywdę!

– Zlobie ksiwde, zlobie!

– Zrób lepiej z mamusią łańcuch na choinkę. Chodź zobacz – siostra nam powycina takie paseczki, a my je pozlepiamy i będziemy robić łańcuch. Idziesz?

– Nie! Wolem lobić ksiwde!

– To może my go, mamo, skujmy tym łańcuchem, co?

Cieszy się Mikołaj,

widać to po minie.

He,  zaraz wyląduje na jakimś kominie…

Ja też…

Choinko piękna jak las…

… choinko… ej, gdzieżeś wlazł?

Przemyka wprawdzie przez nasze telewizory reklama, w której widzimy ojca rodziny taszczącego choinkę i mówiącego na widok wybałuszających oczy dorastających synów: o, wiedzę, że czubki już są, ale…

Ale trzylatek próbujący wdrapać się na choinkę to nie to samo. Nadziewać się na czubek jeszcze nie próbował, ale…

Więc bańki wyłącznie nietłukące, najlepiej jadalne. Okablowanie lampek koniecznie zielone, skrzętnie ukryte przed bystrookim.

Sama choinka niemal przylutowana do podłogi i, niczym namiot, podtrzymywana dobrze napiętymi linkami. Albo ustawiona na balkonie – ale bystrooki nie dał pozwolenia.

A jak tam u Was?

Jak Wam idą przygotowania do świąt?

Bez względu na to czy najważniejszy jest dla Was ich wymiar duchowy, czy świętujecie tylko dlatego, żeby nie zrobić przykrości rodzinie, pamiętajcie: fakt, że siadamy razem do stołu i zaczynamy ze sobą rozmawiać wart jest wszelkich starań.

Nie, nie chodzi o zaciśnięcie zębów i udawanie, że jest dobrze, skoro jest źle. Raczej o to, żeby zadać sobie pytanie dlaczego jest źle.

Kiedy usiądziecie – co wcale nie wydaje się pewne, jeśli ma się małe dzieci… – patrzcie i słuchajcie. Patrzcie na innych i słuchajcie głosu własnego serca.

Naprawdę chcielibyście, żeby ich wszystkich tu nie było… żeby umilkł pisk dzieci, głos mamy nawołującej, że zaraz wszystko wystygnie; niesłyszalne stały się, rokrocznie powtarzane, żarty dziadka?

Tylko dzieci potrafią cieszyć się świętami absolutnie bezinteresownie i z taką pasją, jakby wraz z wzejściem pierwszej gwiazdki otwierało się niebo. Pełne prezentów oczywiście…

My, dorośli zwykle (zawsze?) nosimy w sercu jakieś urazy, żale. Wciąż coś nam w duszy gra: że trzeba było wtedy… że można było inaczej. Ot, dorosłość – świadomość, że życie jakie jest, każdy widzi. Ale i ta, że życie jest jedno i czasem trzeba sobie (i innym!) odpuścić.

To co – pierniczki, łańcuchy i prezenty.

A porządki…? Pierniczyć – przecież sprzątacie co dnia cztery razy po dwa razy. Posprzątacie PO świętach!

Wszystkiego dobrego na święta!

ANZ & Huragan & Siostra-której-zlobiono ksiwdę

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Nietresta-Zatoń
Nałogowa czytelniczka, która kocha pisać i pisarka, która nie umie żyć bez czytania. Autorka powieści "Oaza spokoju" i "Pustostan". Copywriterka, webwriterka, blogerka. Matka, żona i kociara z tytułem naukowym.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail