Czego szukasz

10 kroków do własnej strony www

Każda kobieta, która ma ochotę założyć własny biznes, myśli o uruchomieniu klubu mam, planuje lokalne wydarzenie albo chce zareklamować swoje rękodzieło, powinna zacząć od stworzenia strony internetowej. Co na początek? Domena, grafik czy informatyk? Wydaje się skomplikowane? A może chcesz wygrać usługę stworzenia własnej strony? Szczegóły w artykule!

Oto 10 złotych zasad, które mają na celu uchronić cię przed wieloma pułapkami, które czyhają na drodze do upragnionej WWW

1. DOMENA I HOSTING

Jeżeli chcesz zajmować się profesjonalną działalnością biznesową, musisz mieć profesjonalnie brzmiącą domenę (czyli adres strony). Najlepiej sprawdza się po prostu nazwa twojej firmy albo twoje imię i nazwisko i rozszerzenie .pl, .com, albo .eu. Dla lokalnych działań warto rozważyć domenę z dopiskiem np. „krakow” czy „bielsko”, w ten sposób unikniemy zapytań z całego kraju.

Domenę wykupuje się (opłata pobierana jest na rok) u specjalnego dostawcy (najbardziej znani to Nazwa.pl i Home.pl) – ceny różnią się w zależności od rozszerzenia, ale warto sprawdzić różnych dostawców. W 2 minuty możesz sprawdzić, czy twoja wymarzona domena jest wolna, czy też ktoś już ją posiada.

Oprócz domeny musisz wykupić również hosting (czyli miejsce na serwerze, gdzie będzie ulokowana twoja strona). Nie daj się skusić na darmowy hosting, który dostajesz pod warunkiem, że do nazwy twojej domeny dodane będzie rozszerzenie sugerujące, że jest to darmowa domena. To nie wygląda dobrze.

Koszt domeny na pierwszy rok to często kilkanaście złotych, później około stu-dwustu złotych na rok. Zanim kupisz domenę – przeczytaj dokładnie umowę, domena za 0 zł w pierwszym roku może oznaczać wysokie opłaty w kolejnych latach. Hosting – zależnie od wielkości miejsca jakie potrzebujesz i tzw. przepustowości, czyli tego ile osób może jednocześnie oglądać Twoją stronę. Na początek warto zainwestować w najniższy pakiet, a później w miarę potrzeby go rozszerzać. Też polecamy dokładne zapoznanie się z regulaminem i najlepiej konsultację u zaprzyjaźnionego informatyka.

2. INSPIRACJA I SZKIC

Poszukaj stron, które cię inspirują. Dowiedz się, kto je robił. Najprościej zapytać o to właściciela albo właścicielkę strony – pisząc do nich e-mail. Każdemu zrobi się miło, gdy dowie się, że jego strona ci się podoba.

Zanim znajdziesz kogoś, kto zaprojektuje twoją stronę, zrób swój własny szkic. Ustal, ile chcesz mieć zakładek. Wybierz kolorystykę – najlepiej maksymalnie trzy, cztery kolory. Bardzo często jest tak, że ktoś inny projektuje stronę graficznie, a ktoś inny ją programuje. Graficy współpracują najczęściej z osobami, które potrafią umieścić stronę w Internecie. Zanim zlecisz zrobienie strony, pamiętaj o tym, że graficy często bardziej skupiają się na estetyce niż na tym, żeby uczynić twoją stronę skuteczną marketingowo. Porozmawiaj o swojej stronie z zaprzyjaźnionym grafikiem i informatykiem, albo przynajmniej z kimś znajomym, kto robił swoją stronę www.

3. PORA NA GRAFIKA

Jeżeli nie jesteś ekspertem od grafiki, to pora rozejrzeć się za specjalistą, który zaprojektuje Twoją stronę. Jak najdokładniej opisz mu to, co chcesz, aby strona zawierała, pokaż swoje szkice i inspiracje. Pokaż grafikowi strony, które podobają Ci się i powiedz dlaczego. Grafik „narysuje” Twoją stronę.

Cena usługi – od kilkuset do kilku tysięcy złotych, zależnie od stopnia zaawansowania projektu.

4. INFORMATYK I ZARZĄDZANIE TREŚCIĄ

W tym samym czasie należy znaleźć informatyka, który „postawi” naszą stronę. Często firmy zajmujące się robieniem stron www mają w ofercie usługi informatyka i grafika. Jeżeli wybierasz informatyka i grafika osobno, upewnij się, że ich praca będzie kompatybilna.

Koniecznie zadbaj o to, aby mieć możliwość modyfikacji treści na swojej stronie. Inaczej będziesz skazana na zwracanie się z każdą poprawką do osoby, która ci ją tworzyła. W informatycznym języku mówi się na to, że musisz mieć dostęp do CMS (content management system), czyli że strona powinna mieć system zarządzania treścią. Jest to zazwyczaj prosty w obsłudze panel, w którym wpisujesz teksty w odpowiednie okienka. W idealnym przypadku osoba, która tworzy stronę, powinna przeszkolić cię z obsługi CMS, tak, abyś sama mogła aktualizować wszystkie elementy treści. Pozwoli ci to na tworzenie żywej strony, która zachęca do ponownych odwiedzin. Jeżeli zaczniesz regularnie umieszczać na niej treści interesujące Twoich odbiorców, możesz mieć pewność, że szybko awansujesz w ich oczach i będą twoją stronę polecać swoim znajomym. Treści te mogą mieć różną formę, w zależności od twojej branży – artykułów, wykładów, postów blogowych, nagrań audio, wywiadów video, recenzji książek, które polecasz, dobrych rad dotyczących dziedziny, w której się specjalizujesz i tak dalej…

Cena usługi informatyka – od kilkuset złotych do kilku tysięcy, zależnie od stopnia zaawansowania strony. Już po postawieniu strony potrzebna może być pomoc informatyka w przypadku jakiejś awarii czy większych zmian. Warto w budżecie przewidzieć na takie sytuacje ok. 50 – 100 zł za godzinę pracy.

5. CZYM SIĘ ZAJMUJĘ?

Najważniejsze jest to, aby odbiorca, wchodząc na twoją stronę, od razu wiedział, gdzie się znajduje i czego strona dotyczy. Na samej górze warto zatem umieścić nazwę firmy i napis, który dokładnie wyjaśnia, czym się zajmujesz. Na wielu stronach brakuje tego elementu i jest to duży błąd.

6. JAKIE TEKSTY?

Badania wykazują, że w Internecie lepiej czyta się teksty pisane czarną czcionką na jasnym tle, niż na odwrót. Najlepszy rozmiar czcionki to 16 pikseli. Pisanie tekstów na stronę jest wielką sztuką. Opanujesz ją, jeśli będziesz pamiętać o tym, że w Internecie łatwo o rozproszenie uwagi. Długie teksty sprawdzają się, jeśli są naprawdę wciągające. Pisz zwięźle. Bezlitośnie skracaj niepotrzebne zdania. Jeśli początek (nagłówek, pierwsze zdanie) nie przykuje uwagi odbiorcy, ryzykujesz, że opuści twoją stronę.

7. ZDJĘCIA

Nie używaj zdjęć, po których od razu widać, że zostały zakupione w bankach zdjęć albo znalezione w Internecie. Nawet, jeśli pozornie wyglądają profesjonalnie, nie wnoszą żadnej wartości dodanej i nie oddają wyjątkowości twojego biznesu.
Zdjęcia wykorzystywane na stronie możecie dowolnie obrabiać za pomocą darmowych programów, takich jak np. Gimp 2.8 (do pobrania TUTAJ).

8. KTO ZA TYM STOI?

Jeżeli oferujesz coś, co ma osobisty charakter (coś, co sama tworzysz, coś w czymś jesteś ekspertką) – koniecznie zamieść swoje zdjęcie. Powinno być specjalnie zrobione na potrzeby strony. Zdjęcia paszportowe i wklejone zdjęcia z wakacji wyglądają niekorzystnie. Pamiętaj, aby na stronie była zakładka „o mnie” i „kontakt”. To jedne z najczęściej czytanych podstron każdej firmy / organizacji!

9. WORDPRESS

Jednym z najlepszych narzędzi do tworzenia żywych stron jest WordPress, program, który można pobrać ze strony www.wordpress.org (Uwaga! Nie mylić z serwisem blogowym www.wordpress.com). Jego opanowanie wymaga czasu i zaparcia, ale jest o wiele łatwiejsze niż nauka programowania stron w języku html. Możesz podjąć się tego sama (w Internecie znajdziesz sporo tutoriali – płatnych oraz bezpłatnych) albo zwrócić się do kogoś, kto projektuje strony za pomocą WordPressa.  Samo narzędzie jest całkowicie darmowe i posiada tysiące darmowych aplikacji, które uzupełnią twoją stronę o każdą możliwą funkcjonalność (integracja z Facebookiem, forum, e-sklep, galerie zdjęć, filmy video na stronie itd.). Strona Latającej Szkoły dla Kobiet została stworzona za pomocą WordPressa.
 

10. POZYCJONOWANIE

Już w trakcie prac nad stroną warto zainteresować się profesjonalnymi usługami pozycjonowania stron. Specjaliści zadbają o to, aby Twoja strona pojawiała się jak najwyżej w wyszukiwarkach i aby jak najwięcej osób ją odnalazło.

Koszt usług pozycjonowania jest bardzo różny. Najlepiej spotkać się z kimś kto się tym zajmuje i niezobowiązująco porozmawiać.

DO BOJU!

A teraz do dzieła! Im prostsza strona, tym łatwiej i oczywiście taniej. Jeśli jesteś krawcową, tłumaczem, lekarką, masz sklep z pietruszką albo kawiarnię, a Twoja strona ma tylko informować o prowadzonej w realu działalności, to nie musi być skomplikowana.
Jeśli planujesz założyć sklep internetowy lub prowadzić działalność „internetową” to czeka Cię więcej pracy, bo strona jest Twoją działalnością. Ale nie zrażaj się, po pierwszych zmaganiach obsługa strony będzie dla Ciebie przysłowiową „bułką z masłem”.

Jeżeli nasz artykuł zainspirował Was do działania i zabieracie się za własną stronę – napiszcie o tym do nas! Będziemy Wam kibicować, a może nawet za kilka miesięcy napiszemy o Was na łamach Mamo Pracuj?

Serwis Mamo Pracuj wraz z autorką artykułu, Agatą Dutkowską zaprasza do konkursu, w którym można wygrać stronę internetową – szczegóły TUTAJ.

Portal Mamo Pracuj został zaprojektowany przez Pole Znaku i postawiony przez Rubicon Studio.

Zdjęcie: www.freedigitalphotos.net

Współautorki artykułu: Agnieszka Kaczanowska, Joanna Gotfryd

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Założycielka Latającej Szkoły dla Kobiet www.latajacaszkola.pl, doświadczona trenerka z sześcioletnią praktyką, specjalistka od kreatywnych biznesów – redaktorka i pomysłodawczyni przewodnika „Kraków kobiet” (ha!art).
Podyskutuj

Lockdown dał Ci się we znaki? Czas na zmiany, czyli aktualizacja wizytówek i ulotek w salonie beauty!

Bez względu na to, jak długo Twój salon pozostawał zamknięty, lojalni klienci i tak z niecierpliwością czekają na jego otwarcie. Nie musisz się obawiać, że odeszli do konkurencji – tu także nie świadczono żadnych usług. Powrót na rynek po wielu tygodniach, a czasem nawet miesiącach przymusowego przestoju to nie to samo, co powrót do pracy po dwóch tygodniach upragnionego urlopu. Podpowiemy Ci jak krok po kroku wprowadzić zmiany, które nie tylko mile zaskoczą starych i przyciągną nowych klientów, ale także dobrze wpłyną na właścicieli salonów beauty – dadzą energię do działania i zmotywują do szukania nowych rozwiązań w nowej sytuacji.
przykłady wizytówek do gabinetu beauty

Aktualizacja wizytówek i ulotek w salonie beauty!

Jeszcze do niedawna wydawało nam się, że nie ma nic przyjemniejszego i bardziej ułatwiającego życie, niż możliwość rezerwowania usług i przeglądania oferty naszych ulubionych salonów fryzjerskich czy kosmetycznych w sieci. Pandemia zweryfikowała te poglądy.

Dziś o niczym bardziej nie marzymy, niż o osobistym kontakcie z naszą kosmetolożką/kosmetyczką oraz o wzięciu do ręki ulotki albo wizytówki – materiałów reklamowych, które dowodziłyby, że życie toczy się nie tylko zdalnie. Że znowu warto projektować atrakcyjne graficznie ulotki kosmetyczne i piękne wizytówki swojego salonu beauty, bo te właśnie drobiazgi klientki zawsze lubią mieć w zasięgu ręki – przypięte na lodówce, albo schowane w portfelu.

Jeżeli potrzebujesz nowych, fajnych materiałów marketingowych do salonu sprawdź tą stronę, gdzie znajdziesz ulotki reklamowe.

Wracamy po przerwie. Było ciężko, ale będzie lepiej

Grunt to motywacja. Na naszych oczach ziściła się stara klątwa: Obyś żył w ciekawych czasach! Nie da się ukryć, że ostatnie miesiące były ciężkie i dla przedsiębiorców oraz usługodawców, i dla ich klientów. Pierwsi doświadczyli trudności związanych z brakiem możliwości zarobkowania i rozwijania swojego biznesu, drudzy – z brakiem dostępu zarówno do usług pierwszej potrzeby, jak i tych, dzięki którym życie staje się po prostu przyjemniejsze.

Powrót po długiej, przymusowej przerwie wymaga od przedsiębiorców podjęcia rozważnych i metodycznych działań. O tym jak szkodliwe i przeciwskuteczne są działania chaotyczne, mieliśmy okazję przekonać się podczas pandemii niejeden raz…

Lista rzeczy do zrobienia po powrocie

Dlatego wracając do pracy, podejmij mocne postanowienie: żadnych improwizacji. Przygotuj listę rzeczy do zrobienia, od tych najpilniejszych, wymagających największego wkładu pracy czy inwencji, po te banalne, ale bez których trudno będzie ruszyć z miejsca. Zamknij więc oczy i wyobraź sobie, że wchodzisz do swojego salonu beauty po wielu tygodniach zamknięcia dla klientów. Od czego zacząć, żeby znów było tu tak jak kiedyś?

Odśwież swój salon

Bez gruntownych porządków się nie obejdzie. Chodzi nie tylko o przywrócenie porządku i odświeżenie pomieszczenia, wszystkich mebli i akcesoriów, ale także o wdrożenie norm sanitarnych związanych z pandemią. Teraz właśnie jest czas na przearanżowanie lokalu. Ostatnie, chude miesiące nie umożliwiają Ci przeprowadzenia żadnych inwestycji i poczynienia zakupów? Nic straconego – możesz dokonać przemeblowania i pomyśleć o drobiazgach nierujnujących już i tak przeciążonego budżetu. Ważne, żeby przestrzeń, w której będziesz pracować i przyjmować klientów była nieco odmieniona – to dobrze wpłynie na samopoczucie. Wielkich i nagłych zmian mamy już dosyć, ale te drobne, metodyczne warto wprowadzić. Zadbaj więc o:

  • Odkurzenie całego salonu i uporządkowanie wszystkich przedmiotów, z których znowu będziesz korzystać. Możliwe, że salon wciąż wygląda tak, jak w dniu, w którym go opuściłaś kilka tygodni temu, licząc na to, że resztę porządków zrobisz jutro przed otwarciem.
  • Sprawdź czy działają wszystkie urządzenia kosmetyczne, czy nie trzeba gdzieś wymienić baterii albo naładować akumulatora. Może niezbędna jest wymiana żarówek?
  • Koniecznie przejrzyj zapasy kosmetyków: część z nich mogła się przedatować. Usuń opakowania napoczęte dawno temu i niewykorzystane. Zrób listę preparatów, które trzeba zamówić.
  • Nawet jeśli wszelkie tekstylia (fartuchy ręczniki, opaski kosmetyczne, szlafroki itd.) są czyste, wrzuć je do pralki, żeby znowu pachniały świeżością.
  • Zadbaj o wymianę prasy tematycznej w poczekalni. Zapewne wciąż leżą tam kolorowe magazyny, zachęcające do wyjazdu na narty… Przygotuj powitalne smakołyki dla Twoich klientek, np. drobne cukierki, po które sięga się w oczekiwaniu na usługę. Koniecznie uzupełnij zapas wody w jednorazowych małych butelkach albo zadbaj o to, żeby firma, z którą współpracujesz dowiozła na czas butle oraz jednorazowe kubki do dystrybutora wody. A może w dniu otwarcia poczęstujesz swoje klientki ciastem?
  • Nowe otwarcie, nowa pora roku – w Twoim salonie nie powinno zabraknąć świeżych kwiatów.

Poinformuj znajomych o wznowieniu działalności

Teraz pora na poinformowanie znajomych i stałych klientów o wznowieniu działalności. Jesteś gotowa na nowe otwarcie, otwarta na zmiany i aż rwiesz się do pracy. Twoi klienci także nie mogli się doczekać, kiedy życie wróci na utarte tory. Skorzystaj ze wszystkich dostępnych kanałów, żeby dotrzeć do jak największej liczby osób.

O ile dotarcie do ludzi poprzez media społecznościowe będzie łatwe i przyjemne – najprawdopodobniej przez cały ten trudny czas jesteś w kontakcie ze swoimi klientami, bo życie nas wszystkich przeniosło się do sieci – o tyle wyjście z ofertą, nazwijmy ją, analogową wymaga nieco zachodu. Pamiętaj: Twoje klientki naprawdę chętnie sięgną po ulotki kosmetyczne oraz z chęcią znów włożą do portfeli nowe kolorowe wizytówki.

Przejrzyj swoją ofertę i materiały reklamowe

Nawet jeśli tuż przed lockdownem drukowałaś świeżutkie materiały reklamowe, kolejne zamknięcie salonu beauty na pewno sprawiło, że Twoja oferta uległa zmianie – zaplanowałaś pojawienie się nowych usług, inne będą także, z oczywistych powodów, ceny.

Zamiast korygować stare, zleć projekty nowych ulotek i wizytówek. Możliwość wybrania spośród wielu szablonów i motywów graficznych na pewno sprawi, że świeżym okiem spojrzysz na swoje materiały reklamowe.

Wizytówka wykonana według ciekawego, awangardowego projektu na pewno przyciągnie klientki z młodszych grup wiekowych. Z kolei intrygująco zaprojektowane ulotki mają większą szansę zawisnąć w domu klientek w widocznym miejscu, niż standardowe ulotki wrzucane do skrzynek pocztowych.

Zaktualizuj ofertę o nowe trendy i aktualizuj cenniki

Bezwzględnie zaktualizuj ofertę salonu o usługi, które pojawiły się w związku z zaistnieniem nowych trendów w branży beauty. Czas, który upłynął od zamknięcia salonu jest na tyle długi, że zmieniły się nie tylko trendy, ale także pory roku i potrzeby klientów.

Nie bez znaczenia pozostaje fakt, że zmęczenie lockdownem sprawia, iż nasze ciała potrzebują o wiele więcej atencji i dbałości. Zaktualizowanie oferty salonu beauty musi uwzględnić także i to, a klienci na pewno będą usatysfakcjonowani.

Odśwież swoje materiały reklamowe

Odświeżenie materiałów reklamowych powinno objąć nie tylko ich weryfikację i aktualizację, ale także ich, nazwijmy to, wizualny remastering. Niech Twoi klienci poczują, że otwarcie ich ukochanego salonu beauty jest naprawdę nowe. Że choć przez długie tygodnie nie mogli korzystać z usług salonu, jego właściciele i pracownicy nie zasypali gruszek w popiele, poszukując nowych rozwiązań, śledząc trendy i dbając o własny wizerunek. Że ostatecznie czas zamknięcia salonu był po prostu twórczy – i teraz widać to na odświeżonych materiałach reklamowych.

Zaktualizuj cenniki na ulotkach

Nie ominie Cię aktualizacja cenników. Po wielu tygodniach przerwy, ceny Twoich usług zapewne pójdą w górę – to właśnie cennik będzie interesował klientów najbardziej, kiedy zechcą zaplanować wizytę w salonie. Nie możesz doprowadzić do sytuacji, w której ceny podawane na stronie www czy w mediach społecznościowych będą się różniły od tych na ulotkach!

Pomyśl o programie lojalnościowym na wizytówkach

Najwierniejszym klientom zaproponować możesz program lojalnościowy. Pamiętaj, że właśnie teraz wielu Twoich klientów potrzebuje, żeby specjalista zajął się ich problemami kompleksowo. Daj im znać, że im częściej zaglądać będą do Twojego salonu beauty, tym korzystniejsze zaoferujesz im ceny lub że będą mogli liczyć na innego rodzaju profity.

Program lojalnościowy przyciągnie także wielu nowych klientów. Może on obejmować:

  • zniżkę 50% na wybraną usługę,
  • zniżkę 50% na dziesiątą wizytę,
  • świecę zapachową lub inny uprzyjemniający życie gadżet w niższej cenie
  • masaż twarzy gratis,
  • zniżkę 50% na pierwszy zabieg dla koleżanki, której stała klientka poleci Twój salon.

A może wprowadzisz w swoim salonie system punktowy? Uzbieranie stosownej liczby punktów mogłoby skutkować np. ich zamianą na kosmetyk albo bonifikatę na usługę.

Wprowadź nowości w ofercie

A teraz bez wahania wprowadź nowości w swojej ofercie. Choć wszyscy czekamy na to, żeby było jak dawniej, nie oznacza to wcale, że nie oczekujemy od salonów beauty rozszerzenia oferty. Pandemia sprawiła, że czas się zatrzymał. Nowości w ofercie Twojego salonu sprawią, że czas znowu zacznie biec i poczujemy, że wszystko jest na dobrej drodze. Że było ciężko, ale będzie lepiej.

Nowości w ofercie Twojego salonu beauty mogą objąć:

• vouchery, które zawsze można sprezentować bliskiej osobie na urodziny czy imieniny, na zbliżający się wielkimi krokami Dzień Dziecka i Dzień Matki, czy po prostu bez okazji,
• pakiety usług typu 2w1,
• pakiety komunijne, ślubne itp.

Podsumowanie

Wracając do pracy po długiej przerwie spowodowanej pandemicznymi zawirowaniami, warto rzucić się w wir przygotowań i zmian. Dzięki temu uda Ci się pokonać wszechogarniające poczucie niemocy i przytłoczenia.

Dobry plan działania to podstawa sukcesu. Nowe, starannie zaprojektowane ulotki kosmetyczne na pewno przyciągną nowe klientki, a wizytówki z programem lojalnościowym sprawią, że stałe klientki poczują się docenione i wyróżnione.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu www.e-reklamowe.com

Zdjęcia: Radosław Szlendak, e-reklamowe

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:

Najważniejsze jest to, z kim pracujesz – historia Emilii, mamy 4 dzieci i właścicielki sklepów 5.10.15.

“Tak naprawdę miał być jeden sklep. Nigdy nie zakładałam, że będzie ich 5 czy 8, czy jeszcze więcej. Jeśli znajdowałam dobre miejsce, rozważałam wszystkie plusy i minusy, i tak firma się rozrastała” - opowiada Emilia Kazikowska, mama 4 dzieci, której współpraca z 5.10.15. przyniosła efekty, jakich sama się nie spodziewała. Sprawdź, czy własny sklep 5.10.15. to może być także pomysł dla Ciebie!
Emilia Kazikowska właścicielka sklepu 5.10.15

Chcesz prowadzić własny biznes – sklep 5.10.15.?

Przeczytaj historię Emilii! Dowiedz się czy to rozwiązanie dla Ciebie!

A jeśli masz więcej pytań, skontaktuj się z Romanem Trzcińskim: [email protected], tel. 602 433 600.

Zajrzyj też na stronę internetową 5.10.15.!

Emilio, co zdecydowało, że podjęłaś się współpracy właśnie z 5.10.15.? Co Cię zachwyciło w tej propozycji?

Duży wpływ na decyzję o otwarciu pierwszego salonu 5.10.15. miał fakt, że możliwa była współpraca na zasadach franczyzy. Wcześniej prowadziłam sklep z odzieżą, w którym tak naprawdę wszystko zależało ode mnie. A raczej każda rzecz była na mojej głowie, zajmowałam się wszystkim, od dostaw, wyceny, ekspozycji, po marketing i wiele różnych rzeczy, które odciągały moją uwagę od klientek. Dzięki modelowi franczyzowemu mogłam się w pełni poświęcić temu co najważniejsze, czyli klientowi.

Jesteś mamą 4 dzieci – co samo w sobie jest bardzo angażującą rolą. Plus zarządzanie 8 sklepami. Sporo jak na jedną osobę – jak wygląda Twój typowy dzień pracy?

W tej chwili wszystko jest już na tyle unormowane, że praca jest dla mnie prawdziwą przyjemnością. A mój typowy dzień wygląda zupełnie przeciętnie. Ranek oczywiście jest intensywny i głośny, tak jak w wielu domach. Gdy drzwi się zamykają za mężem, który odwozi dzieci do szkoły, nastaje cisza i mam chwilę dla siebie. To czas na zapoznanie się z zaleceniami centrali na bieżący dzień, oczywiście przy kawie. 😉

Lubię być przygotowana do pracy i wiedzieć, czego się spodziewać po wejściu do sklepu. W zależności od sklepu, w którym mam pracować i oczywiście wytycznych centrali staram się jak najefektywniej pomóc moim pracownikom. Z wieloma z nich współpracuję już długo, więc znamy swoje mocne i słabe strony, tak że współpraca przynosi naprawdę świetne efekty.

Emilio, a czym zajmowałaś się zanim założyłaś rozpoczęłaś współpracę z 5.10.15.? Czy wcześniej prowadziłaś własną firmę?

Z wykształcenia jestem handlowcem i z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że innej pracy sobie nie wyobrażam. Od samego początku moje życie zawodowe było związane z handlem. Najpierw co prawda na początku był to sklep spożywczy, ale szybko okazało się, że to nie ta dziedzina. Potem był wspomniany wyżej własny sklep odzieżowy, z perspektywy czasu mogę śmiało stwierdzić, że było to moje najbardziej wymagające dziecko, któremu trzeba było poświęcić mnóstwo czasu. Dopiero współpraca z 5.10.15. okazała się strzałem w dziesiątkę.

Ubrania pochodzą z linii FAMILY CONCEPT od 5.10.15.

Co było najtrudniejsze, z jakimi wyzwaniami mierzyłaś się przy otwieraniu pierwszego sklepu?

W związku z tym, że mój pierwszy sklep 5.10.15. otworzyłam w innym mieście, spory kawałek od domu, to prawdziwym wyzwaniem okazało się znalezienie zaufanych pracowników, na których mogłabym polegać w 100%. Było to najtrudniejsze i najbardziej stresujące wyzwanie. Od samego początku współpracy poświęcam nowozatrudnionej osobie jak najwięcej czasu, aby przekazać całą wiedzę i nauczyć ją co potrafię w dziedzinie handlu. Staram się, aby dzięki takim zabiegom jakaś cząstka mnie była w każdym sklepie.

Przy 8 sklepach mogę śmiało powiedzieć, że najważniejsze jest to, z kim pracujesz. Dobry zespół to podstawa.

No właśnie, masz już 8 sklepów – zaczynałaś od jednego, a potem otwierałaś kolejne. Czy od samego początku planowałaś działanie na dużą skalę, czy to przychodziło z czasem?

Tak naprawdę miał być jeden sklep, ale dość szybko po otwarciu okazało się, że sklep z odzieżą dziecięcą ma potencjał i w krótkim czasie otworzyłam drugi. Nigdy nie zakładałam, że będzie ich 5 czy 8, czy jeszcze więcej. Jeśli znajdowałam dobrą lokalizację handlową, z automatu rozważałam wszystkie plusy i minusy. W ten sposób firma rozrasta się w naturalny sposób.

Moim doświadczeniem i wiedzą wspieram też inne osoby, które dopiero planują otworzyć swój sklep z odzieżą dziecięcą. Tu mogę się pochwalić, że z moim wsparciem kolejne osoby otworzyły sklepy pod szyldem 5.10.15. Bardzo chętnie będę służyć wsparciem oraz radą dla nowych osób chcących otworzyć swój sklep marki 5.10.15.

Zobacz także: Czy franczyza to dobry sposób na biznes dla mamy?

Podoba mi się to co mówisz, idea wspierania się w biznesie jest nam bardzo bliska. Zapytam Cię jeszcze na jaką pomoc Ty mogłaś liczyć ze strony franczyzodawcy? Zarówno kiedy otwierałaś pierwszy i kolejne sklepy, jak i tak „na co dzień”?

Wsparcie jest naprawdę ogromne, począwszy od pomocy w wybraniu lokalu, projektu sklepu i wyposażenia, po szkolenia wstępne. Pomoc „Wielkiego Brata” nie kończy się wraz z otwarciem sklepu, na co dzień korzystamy z pomocy specjalistów z zakresu: logistyki, IT, visual merchandisingu (czyli odpowiedniej ekspozycji w sklepie), marketingu oraz wykwalifikowanych kierowników regionalnych. To naprawdę daje niesamowity komfort i poczucie bezpieczeństwa, że nie wszystko jest na mojej głowie.

Ubrania pochodzą z linii FAMILY CONCEPT od 5.10.15.

Nie mogę nie zapytać Cię o to, jak pandemia wpłynęła na Twój biznes? Niedawno minął rok od wprowadzenia pierwszego lockdownu. Sklepy przez długi czas były zamknięte. Jak to wpłynęło na Twoją firmę?

Na początku było bardzo trudno, brak jakichkolwiek informacji wpływał paraliżująco na wszystkich – na moich pracowników, ale też na klientów. Co niestety wpłynęło negatywnie na całą firmę. Na szczęście jakoś udało nam się nauczyć funkcjonować w tym całym szaleństwie. W chwili obecnej ostrożnie, ale zdecydowanie rozpędzamy się i powoli wszystko wraca do normy. Mam nadzieję, że tak już pozostanie.

Zobacz także: Praca na etacie czy własna firma? Jak znaleźć idealne rozwiązanie dla siebie?

Ubrania pochodzą z linii FAMILY CONCEPT od 5.10.15.

Powiedz jeszcze na koniec jakie masz plany na przyszłość I czego można życzyć Ci na najbliższy rok?

Ostatni rok pokazał, iż nie wszystkie plany można zrealizować, więc staram się nie planować nic na dłuższą metę. Oczywiście w głębi duszy cały czas czuję niedosyt i chęć dalszego rozwoju. Zatem gdy pojawią się sprzyjające okoliczności, nie wykluczam otwarć kolejnych sklepów. Jeśli czegoś można w dzisiejszych czasach życzyć, to na pewno zdrowia, a na resztę sama zapracuję. Trzymajcie za mnie kciuki!

Dziękuję Ci za rozmowę!

Zdjęcie: prywatne archiwum Emilii

Chcesz prowadzić własny sklep 5.10.15.?

Jeśli chciałabyś dowiedzieć się więcej, skontaktuj się z Romanem Trzcińskim: [email protected], tel. 602 433 600.

Zajrzyj też na stronę internetową 5.10.15.!

Wywiad powstał w ramach akcji Franczyza dla Mamy

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×