Czego szukasz

Zdalnie, elastycznie i na własnych zasadach – pracuj jako Wirtualna Asystentka

Ania Król od 3 lat pracuje jako wirtualna asystentka. Żartuje, że zaczęło się od miłości 😉 A skończyło na własnym biznesie, który kocha, i dzięki któremu ma możliwość bycia wolną. Firmy coraz chętniej nawiązują współpracę z freelancerami i pracy dla wirtualnych asystentek będzie przybywać. Ania mieszka w Hiszpanii i pracuje dla klientów z USA, Wielkiej Brytanii i Skandynawii. Rozwija się jako freelancerka oraz… mentorka. W kursie on-line Wirtualna Asystentka & Social Media Ninja podzieli się doświadczeniem i opowie jak szukać ciekawych zleceń. Zresztą przeczytacie same 🙂

  • Joanna Gotfryd - 18/04/2018
Anna Król, wirtualna asystentka i mentorka kursu Wirtualna Asystentka & Social Media Ninja

Pracuj z domu lub dowolnego innego miejsca 😉 na własnych zasadach! Tak, to możliwe!

Wkrótce ruszamy z kolejną edycją kursu on-line Wirtualna Asystentka & Social Media Ninja, który pozwoli Ci zdobyć nowy zawód w 8 tygodni.

I możesz go sfinansować w 100% z nieoprocentowanej rządowej pożyczki na kształcenie.

Poznaj szczegóły – Zostań Wirtualną Asystentką!

Aniu, pracujesz jako wirtualna asystentka już od 3 lat. Co sprawiło, że zainteresowałaś się tym zawodem?

Powiedziałabym że wirtualną asystentką zostałam z miłości (śmiech). 3 lata temu mój chłopak założył swój biznes, sprzedawał pyszne jedzenie na street food market w Londynie. Pracował 20 godzin, 7 dni w tygodniu. Nasz związek dopiero się rozwijał, więc ciągle brakowało mi jego towarzystwa. Sama pracowałam w korporacji. Gdy postanowiłam odejść i poszukać czegoś bardziej rozwijającego, wpadłam na pomysł bycia freelancerem. Słyszałam że freelancerzy pracują zdalnie, czyli skąd chcą. Ja chciałam być koło mojego chłopaka z moim laptopem. I tak akurat znalazłam pierwszego klienta, którego biuro było wirtualne, a nasz team był rozproszony po całej Wielkiej Brytanii.

Najpierw mieszkałaś w Londynie, a później przeprowadziłaś się do Hiszpanii (tam gdzie ładniejsza pogoda i tańsze życie). Czy Twój biznes na tym nie ucierpiał? Nie straciłaś klientów w związku z przeprowadzką?

Akurat tak się stało, że mój główny klient chciał mieć cały team w Wielkiej Brytanii, dlatego też musieliśmy sobie podziękować. Była to tylko jednorazowa sytuacja w moim przypadku. Wspomnę tylko, że skontaktowałam się z tym klientem parę miesięcy temu i sam stwierdził, że tak naprawdę nie ma najmniejszego znaczenia dla niego skąd pracuje freelancer, ważne żeby był dostępny w określonych wcześniej godzinach.

Czy wirtualna asystentka to naprawdę jest biznes, który możesz wykonywać wszędzie? Pytam, bo nasze czytelniczki to często mamy mieszkające w małych miasteczkach, na wsi, gdzie nie ma „tradycyjnych” miejsc pracy. A praca on-line jest dla nich wielką szansą…

Oczywiście że tak. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że praca zdalna jako freelancerka – wirtualna asystentka jest coraz bardziej popularna w Polsce. Za granicą, głównie w USA, Australii czy Anglii, praca online jest na porządku dziennym. Dobra wiadomość dla Pań i Panów, którzy chcą pracować dla Polskiego klienta – coraz więcej firm i przedsiębiorców widzi zalety zatrudniania osób pracujących z domu. To przecież tyle korzyści dla firm – brak płacenia za wynajem biura, za sprzęt komputerowy, czy też brak dodatkowych podatków. Zaufanie do pracowników online rośnie, dlatego teraz jest ten moment, kiedy powinniśmy się zainteresować tym zawodem.

Mówiłaś, że zaczynałaś pracę jako wirtualna asystentka (VA) „od wszystkiego”, a z czasem obrałaś pewną specjalizację. Czym zajmujesz się na co dzień? W czym pomagasz Twoim klientom?

Tak, zaczęłam pracować jako VA i głównie pomagałam klientom w badaniach marketingowych (research), w administracji, w przygotowywaniu prezentacji oraz w zarządzaniu skrzynką email. Z czasem zaczęłam się bardziej interesować marketingiem internetowym i zaczęłam się sama szkolić, korzystając z różnych darmowych i płatnych kursów online.

W tym momencie głównie pomagam klientom w kampaniach marketingowych, korzystając z social media, email marketingu oraz w tzw. community management. Cel jest jeden – budować społeczności w Internecie, które pokochają naszą firmę, nasz produkt czy usługę i w przyszłości staną się adwokatami naszej organizacji.

Mieszkasz w Hiszpanii, pracujesz dla klientów z USA, Wielkiej Brytanii i Skandynawii… nie bez znaczenia są lepsze stawki, jakie można uzyskać pracując z klientami zagranicznymi, prawda?

To na pewno. Na platformie ustala się stawki w dolarach amerykańskich, dlatego też jeśli ktoś mieszka w Polsce lub też w niedrogim kraju/regionie jakim jest południe Hiszpanii, może zarobić lub oszczędzić sporo pieniędzy. Ważne jest, żeby zdobywać długoterminowych klientów, z którymi się łatwo pracuje.

Co najbardziej podoba Ci się w Twojej pracy? Jak zachęciłabyś mamy do zostania wirtualną asystentką?

Jestem naprawdę szczęściarą, że mam biznes, który kocham i możliwość bycia wolną. Najlepsze jest to, że mogę pracować z dowolnego miejsca, budzić się kiedy chcę, pracować nad tym, czego chcę i skąd chcę i spędzać czas robiąc to, co kocham każdego dnia.

Praca zdalna to przyszłość i jak wspomniałam coraz więcej firm będzie się skłaniać ku pracy online, więc teraz jest ten czas, aby zdecydować o lepszych warunkach pracy, pracy z laptopem!

Jesteś mentorką na kursie Wirtualna Asystentka & Social Media Ninja – czego kursantki nauczą się od Ciebie?

Jestem odpowiedzialna za szkolenie z zakresu zdobywania pracy zdalnej na platformie Upwork oraz na podobnych platformach. Nauczę kursantki jak budować interesujące portfolio, jak pisać skuteczne listy motywacyjne, jak szukać tych najlepszych klientów, czego unikać oraz jak być lepszym niż konkurencja. Ciekawy wątek również będzie poruszany o różnicach kulturowych oraz sekretach znajdywania lepiej płatnych zleceń. Ja sama nie miałam okazji skorzystać z takiego kursu i sama doszłam do wszystkich wniosków, dlatego te wszystkie cenne informacje zostaną podane na przysłowiowej tacy. Dlatego Drogie Panie – serdecznie zapraszam!

Dziękuję Ci za rozmowę!

Chciałabyś pracować tak jak Ania? Zdalnie, elastycznie i na własnych zasadach?

Poznaj szczegóły kursu on-line Wirtualna Asystentka & Social Media Ninja 🙂

Wkrótce ruszamy z kolejną edycja, dzięki której będziesz mogła zdobyć nowy zawód w 8 tygodni!

Kurs możesz sfinansować w 100% z nieoprocentowanej rządowej pożyczki na kształcenie.

Tak, chcę zostać Wirtualną Asystentką!

Zdjęcie: własność Anna Król

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Podyskutuj

Jak promować swoją markę i przy okazji nie zbankrutować?

Zakładasz swoją działalność, ale nie wiesz, jak pokazać się światu? A może już trochę działasz, ale ciągle masz poczucie, że Twoja marka nie jest jeszcze wystarczająco rozpoznawalna? Oto najważniejsze informacje dotyczące PR.
  • Kinga Fromlewicz - 16/01/2019
młoda kobieta prowadzi firmę fotograficzną

Często spotykam przedsiębiorcze kobiety, dla których urlop macierzyński czy wychowawczy, to taki moment, kiedy zadają sobie pytanie:

A gdybym zaczęła robić coś nowego? Coś innego?

Mają mnóstwo pomysłów, ale też i wątpliwości, bo zwykle na początku drogi z własną marką nie dysponujemy tysiącami złotych na reklamę. Warto wtedy rozważyć i wdrożyć działania PR-owe.

O co chodzi z tym PR-em?

Wiem, że dla każdego tak naprawdę PR oznacza trochę coś innego (to niestety głównie „zasługa” różnych polityków, którzy z lubością używają tego skrótu do zdyskredytowania przeciwnika). Nie ma jednak prostszej definicji niż ta, która towarzyszy mi w codziennej pracy.

PR to budowanie długotrwałych relacji z otoczeniem, aby zadbać o rozpoznawalność swojej marki.

Ja do tego dodaję jeszcze jeden, bardzo ważny element: działania PR z definicji są działaniami bezpłatnymi, więc jeśli ktoś oferuje Wam „płatne piary”, to tak naprawdę sprzedaje Wam reklamę.

Żyjemy w czasach ogromnego szumu informacyjnego i przebicie się z pomysłem do świadomości naszych odbiorców pochłania ogromną część prowadzenia biznesu, czy budowania marki osobistej. Zwykle kiedy startujemy nie mamy milionów na reklamę na Facebooku czy w innym miejscu.

Kilkunastozłotowe budżety na reklamę świetnie sprawdzają się, żeby zdobyć polubienia czy kliknięcia, ale nie przekładają się za bardzo na budowanie stabilnej i mocnej pozycji rynkowej i rozpoznawalności. Dlaczego? Bo w tym wielkim szumie informacyjnym chcemy, żeby marki budowały z nami relacje, pokazywały, jak – jako konsumenci – jesteśmy dla nich ważni, a tego nie można osiągnąć reklamą w 2 tygodnie.

Dlatego PR jest dobrym rozwiązaniem?

Warto być świadomą, że zbudowanie pozycji trwa. To nie jest sprint. To raczej maraton. Dlatego trzeba się dobrze do niego przygotować. I tak, jak w treningach do bardzo długiego biegu, tak i tutaj zaplanuj sobie codzienne działania na drodze do mocnej marki.

Jak działać PR-owo codziennie, żeby przynosiło to efekty?

  1. Rób prasówkę – przejrzyj o czym piszą gazety i portale (oczywiście w temacie Twojej branży), wynotuj sobie ciekawe cytaty i tematy, które mogą być inspiracją np. dla Twoich wpisów na FB.
  2. Rozpisz sobie plan wpisów na FB/ blogu na najbliższy tydzień i najlepiej przygotuj je wcześniej i ustaw z odpowiednią datą publikacji.
  3. Sprawdzaj jak mówi o sobie konkurencja – żebyś wiedziała czego unikać w swojej komunikacji.
  4. ROZMAWIAJ! W PR chodzi o budowanie relacji z odbiorcami, dlatego musisz codziennie znaleźć czas na odpowiadanie na komentarze czy branie udziału w dyskusjach np. w grupach na Facebooku.

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Kinga Fromlewicz
Jestem autorką bestsellerowej książki “Zostań Królową PR”. Najpierw dziennikarka, a od ponad dekady PR-owiec i rzecznik prasowy w polskich oraz zagranicznych firmach. Zrealizowałam kilkadziesiąt kampanii wizerunkowych. Jestem również trenerem biznesu.    

Macierzyństwo to nie jest przerwa od pracy, tylko zmiana zakresu Twoich obowiązków

- Wpływ na zainteresowanie tematem powrotu na rynek pracy miało oczywiście macierzyństwo. Dużo rozmawiałam z osobami w podobnej sytuacji, często w rozmowach pojawiało się słynne „dobrze by było gdyby..." aż usłyszałam sugestię, że powinnam swój zapał oraz pomysły spożytkować i spróbować sił w fundacji i tak wkrótce powstała Fundacja „Po Przerwie” - mówi Agnieszka Grabowiecka-Nowak - która pomaga osobom wracającym do aktywności zawodowej po różnych życiowych przerwach.
  • Anna Łabno - Kucharska - 16/01/2019
Agnieszka Grabowiecka-Nowak

Agnieszko, pracujesz w korporacji, wcześniej na uczelni, jesteś mamą i mocno stawiasz na rozwój. Nie tylko swój, ponieważ od niedawna prowadzisz fundację. Opowiedz, skąd pomysł na takie działania?

Lubię działać, organizować i naprawiać. Tym też w dużej mierze zajmuję się w pracy zawodowej koordynując projektami.

Ogromny wpływ na zainteresowanie tematem powrotu na rynek pracy miało oczywiście macierzyństwo. Dużo rozmawiałam z osobami w podobnej sytuacji i wtedy dotarła też do mnie potrzeba upowszechniania wiedzy na ten temat oraz motywacja do działania. W wielu rozmowach pojawiało się słynne „dobrze by było gdyby…”, aż któregoś dnia usłyszałam sugestię, że powinnam swój zapał oraz pomysły spożytkować i spróbować sił w fundacji.

Nie ma rzeczy niemożliwych i wszystko da się zorganizować. Nie czekałam długo, wkrótce powstała Fundacja „Po Przerwie” i działamy!

Czym konkretnie zajmuje się fundacja?

Fundacja „Po Przerwie”, tak jak podkreśla to nazwa, zajmuje się pomocą osobom chcącym powrócić do aktywności zawodowej po różnych życiowych przerwach. Każda przerwa jest według mnie dobra, czy to opieka nad dzieckiem, czy nasz wybór i potrzeba odpoczynku, czy chęć podróży.

Przerwa nie powoduje, że ktoś przestaje być ekspertem w swojej dziedzinie czy mniej kompetentnym pracownikiem. Ważnym słowem w fundacji jest elastyczność, ale obustronna. Czy nie fajnie jest myśleć o takim świecie, w którym pracownik i pracodawca są uczciwi, wzajemnie się szanują i wspólnie dbają o tzw. work-life balance? Ja mocno wierzę, że uda się to osiągnąć.

W ramach działań fundacji zaplanowane są różnorodne szkolenia i warsztaty, zarówno dla osób chcących wrócić na rynek pracy, jak i pracodawców pragnących stworzyć przyjazne warunki pracy.

Trwają prace nad uruchomieniem placówki, do której będziemy zapraszać na konsultacje i porady doradców zawodowych, organizować porady prawne, doradztwo ws. dostępnych funduszy UE, a także konsultacje oraz pomoc w tworzeniu i wdrażaniu różnorodnych projektów.

Liczę, że w nadchodzącym roku rozpocznę też organizację programu wsparcia dla rodziców i opiekunów osób niepełnosprawnych, aby ułatwić im często bardzo trudny logistycznie powrót do aktywności zawodowej.

Bardzo ważną grupą dla nas są rodzice, którzy pragną pogodzić swoją nową rolę w życiu z rozwojem zawodowym. Jesteśmy w trakcie realizacji ogólnopolskiego projektu „Rodzice przy kawie”, który polega na organizacji przestrzeni do spotkań, rozmowy, wzajemnej motywacji oraz po prostu okazji do wyjścia z domu z dzieckiem.

W niektórych spotkaniach będą uczestniczyć także ciekawi goście. Spotkania w Krakowie organizujemy w Bawialni M. w stylu Montessori przy ul. Kościelnej 3 – zaczęliśmy 14 stycznia 2019 r.

Dużo się dzieje u Ciebie. Powiedz, jak godzisz swoją aktywność zawodową, prowadzenie organizacji pozarządowej z byciem żoną i mamą? Co u Ciebie się sprawdza?

Na nudę nie narzekam. Z godzeniem wszystkiego bywa naprawdę różnie, ale i na to nie narzekam. I  chyba to moja recepta na trudniejsze chwile – staram się znaleźć coś pozytywnego i działać dalej. Bardzo mocno też staram się – i mam nadzieję kiedyś to osiągnąć – nauczyć się sobie odpuszczać. Nigdy wszystko nie będzie na 100% i to też jest O.K.

Mam też niesamowite wsparcie rodziny, za co jestem im ogromnie wdzięczna.

Jeśli miałabyś podzielić się jakąś myślą lub przesłaniem z mamami, które myślą o powrocie do aktywności zawodowej, to jak by ona brzmiała?

Nie ma rzeczy niemożliwych i absolutnie wszystko da się zorganizować! Jeśli chcesz i czujesz, że tego właśnie potrzebujesz, Twoja rodzina jest na to gotowa i to jest Twój czas – działaj.

I pamiętaj, że przerwa nie oznacza w tym przypadku braku pracy – ostatnie miesiące bardzo ciężko pracowałaś tylko zmienił się zakres Twoich obowiązków, masz bardzo odpowiedzialną rolę w niesamowicie ważnym projekcie jakim jest wychowanie drugiego człowieka. Odwagi – żadna praca już Ci niestraszna.

Czego życzyć Ci w 2019 roku?

Coraz więcej tak wspaniałych ludzi, jakich spotykam na drodze odkąd zaczęłam przygodę z NGO. To magia i niesamowita motywacja do działania.
I jeśli można odrobinkę wydłużyć dzień, to też poproszę.

Dziękuję Ci za rozmowę.

Zdjęcie: mediaandmore.pl

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Anna Łabno - Kucharska
Jestem mamą mądrej indywidualistki. Posiadam doświadczenie w koordynacji projektów, prowadzeniu szkoleń oraz doradztwa. Uwielbiam spędzać czas z rodziną, podróżować, czytać książki i celebrować picie kawy. W "wolnym" czasie wspieram osoby chore onkologicznie.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail