Czego szukasz

Zawód przyszłości – trener

Szukasz pomysłu na ciekawą pracę i lubisz kontakt z ludźmi? Jesteś fachowcem w swojej dziedzinie, albo interesujesz się szczególnie pewnym zagadnieniem? W pracy cenisz elastyczność, bo chcesz mieć czas dla dzieci? Mamy pomysł na zawód dla Ciebie!

  • Lucyna Wieczorek - Tutak - 26/02/2015

Kim jest trenerka i czym się zajmuje?

W dużym uproszczeniu mówiąc trenerzy zajmują się przekazywaniem wiedzy oraz uczeniem nowych umiejętności. Długoterminowym celem działań trenerów jest też modyfikacja postaw, czy kultur organizacji.

W zależności od obszaru działania trener może przekazywać wiedzę tzw. twardą np. z zakresu prawa, księgowości czy zasad obsługi klienta lub szkolić z zakresu umiejętności określanych jako miękkie lub inaczej psychospołeczne, np. z komunikowania się, asertywności, radzenia sobie ze stresem czy budowania relacji w zespole. W ramach każdego z tych obszarów możemy wyodrębnić szereg umiejętności, których posiadanie ułatwi nam życie, a przynajmniej da nam więcej wyboru, niż ich brak.

Tego typu umiejętności są nam potrzebne w życiu rodzinnym i przyjacielskim oraz w pracy. Coraz częściej doceniają je pracodawcy, ponieważ zespół, w którym nie ma dobrej komunikacji traci dużo czasu i energii na wyjaśnianiu nieporozumień lub konfliktów, zamiast pracować.

Oczywiście aby przekazywać tego typu wiedzę i stwarzać warunki do jej praktykowania i wcielania w życie trener potrzebuje sam tego typu kompetencje posiadać.

Jakie predyspozycje powinna mieć trenerka?

Niezależnie od tematyki, którą zajmie się trenerka ważne jest aby posiadała dużą samoświadomość swoich mocnych i słabych stron, aby potrafiła patrzeć na ludzi z ciekawością i otwartością, aby potrafiła słuchać, być empatyczną wobec siebie – aby nie ulec wypaleniu zawodowemu i wobec innych, aby czuli się ważnymi osobami.

Ważną umiejętnością osobistą trenerki jest  przyjmowanie informacji zwrotnych od innych osób oraz szczere, pełne szacunku udzielanie tych informacji. Oprócz tych zasobów osobistych, istotne jest posiadanie wiedzy i doświadczeń w określonej tematyce, którą chcemy się zajmować prowadząc szkolenia. Tych umiejętności możemy nauczyć się na wybranych szkoleniach lub oprzeć się na tym co już mamy i wykorzystać cały swój potencjał w nowym obszarze. Na przykład osoba, która dotychczas pracowała jako kierowniczka zespołu, który realizował różne projekty i jest specjalistką w tej dziedzinie może zdobywając  umiejętności trenerskie być wiarygodną trenerką z zarządzania projektami.

I oczywiście trenerka, to osoba, która lubi się uczyć przez całe życie.

Co należy zrobić, aby zostać trenerką?

W Polsce na ten moment nie ma przepisów prawnych regulujących pracę trenerów. Co oznacza, że jeśli czujesz się na siłach już dzisiaj możesz zacząć. Możesz otworzyć działalność gospodarczą wpisując w formach działalności kod PKD 85.59 B Pozostałe pozaszkolne formy edukacji gdzie indziej niesklasyfikowane.

Najczęściej jednak to nie wystarczy, aby mieć pracę, czyli klientów, którzy nam ufają. Tak więc przeszkód prawnych nie ma, ale życiowe owszem.

W praktyce osoby, które pracują jako trenerzy to:

  • specjaliści, którzy w pewnym momencie kariery zostali zaproszeni do podzielenia się swoją wiedzą i doświadczeniem, a potem doszkolili się z niezbędnych kompetencji trenerskich (lub nie, czyli nabyli je w praktyce, ewentualnie przy ich specjalizacji nie było to najważniejsze)
  • osoby, które rozpoczęły ścieżkę kariery trenerskiej od szkoleń z zakresu interesujących je umiejętności oraz szkoleń trenerskich.

Jeśli chcesz całkowicie zmienić zawód lub zdobyć nowy daj sobie 3-5 lat. To czas na poznanie siebie w tej roli, nabranie pewności siebie, które dają spokój Tobie i budzą zaufanie u klientów.

Od czego mam zacząć?

Ja zaczęłabym od inwentaryzacji swoich zasobów, mocnych i słabych stron oraz od procesu rozwoju osobistego w zakresie kompetencji interpersonalnych. Wówczas możesz otrzymać wiele cennych, realnych informacji zwrotnych dzięki czemu bardziej realnie ocenisz swoje zasoby. Taki proces daje Ci więcej samoświadomości i pomaga celniej wybrać kolejne kroki w rozwoju – czy to będzie rozwój własnego biznesu, czy coaching czy trenerstwo czy jeszcze coś innego. A nawet jeśli zdecydujesz, że chcesz być tu gdzie jesteś najprawdopodobniej zrobisz to z większym spokojem.

Kolejne kroki to dużo szkoleń specjalistycznych – trenerskich i merytorycznych z zakresu tematów, które Cię interesują. Budowanie własnej specjalizacji i sieci kontaktów oraz zaufania klientów tak, aby polecali Twoje szkolenia.

Czy na rynku panuje duża konkurencja?

Wg ostatnich badań 85% rynku szkoleniowego w Polsce stanową małe firmy. Liczbę trenerów szacuje się na około 10 000.

Jakie są największe zalety i wady bycia trenerką?

Zalety:

Moją ulubioną zaletą jest to, że mogę spać ile chcę i kiedy chcę, że mam wolne poniedziałki, że robię to w czym widzę sens i mogę w pracy realizować swoje wartości. Nie muszę nakładać masek i udawać kogoś innego. Zaletą jest też stawka za dzień pracy. Trenerka zarabia różnie – od 30 zł za godzinę realizując zlecenia z gminy w projektach dla fundacji czy stowarzyszeń, po 800 – 1500 zł/dzień realizując szkolenia dla firm jako podwykonawca, po wielokrotność tej sumy mając udany własny biznes. Najlepsi trenerzy zarabiają dużo. Wraz z doświadczeniem i wiekiem zyskujesz, a nie tracisz jak w przypadku wielu innych zawodów. Szczególnie dotyczy to trenerów rozwoju osobistego.

Wady:

Jeśli jesteś początkującą trenerką, to twoja praca może się wiązać z wieloma wyjazdami, bo szkolenia odbywają się w różnych miejscach. Pracujesz sobą, musisz lubić ludzi i być autentyczna inaczej nie będziesz wiarygodna, duża ekspozycja społeczna powoduje, że musisz umieć dbać o siebie i stawiać granice. Jak każdy wolny zawód wymaga determinacji w dążeniu do celu, czasu i zaangażowania. Wymaga zbudowania swojej marki i sieci kontaktów. W czasach kryzysu niektóre firmy i osoby prywatne odpuszczają rozwój osobisty na korzyść twardych umiejętności lub po prostu chleba.

Jeśli chciałybyś dowiedzieć się więcej na temat możliwości jakie daje ten zawód – Zapraszam!

Jeśli interesuję Cię ten temat, chcesz się rozwijać, sprawdzić czy to dla Ciebie – zapraszam na bezpłatną konsultację w Warszawie, Poznaniu, Gdańsku, Krakowie i Wrocławiu. Napisz do mnie: [email protected]

 

Photo credit: aiesecgermany / Foter / CC BY-ND

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Lucyna Wieczorek - Tutak
Założycielka i dyrektorka Szkoły Trenerów Komunikacji opartej na Empatii, działającej przy Dojrzewalni Róż od 2006 roku i realizowanej w partnerstwie merytorycznym z Polskim Towarzystwem Psychologicznym (część trenerska).
Podyskutuj

Chcę, żeby moja firma była światem kobiet dla kobiet – Mamy kupują u Mam

_ "Historia powstania mojej firmy to bardzo długi proces. Wszystko zaczęło się oczywiście kiedy? Na macierzyńskim! Kiedy wizja powrotu do pracy spędzała mi sen z powiek. Miałam bardzo długą przerwę, która była spowodowana dwoma ciążami. Gdzieś pomiędzy pierwszą, a drugą ciążą pojawiła się myśl, że zrobię wszystko, żeby nie wrócić na etat" - opowiada Aneta Frąckowiak, w ramach #MamyKupująUMam , która w listopadzie 2018 r. założyła własną firmę i sama również wspiera kobiece biznesy. Przeczytaj jak!
  • Listy do Redakcji - 04/07/2020
Aneta Frąckowiak, właścicielka firmy Loco Sport

Aneta Frąckowiak zgłosiła się do naszej akcji Mamy kupują u Mam. Przeczytaj czym się zajmuje, jaką prowadzi działalność i jak sobie teraz radzi!

Marzenia się nie spełniają, marzenia się spełnia

To mój ulubiony cytat, który zresztą potwierdza się w 100% we wszystkim co robię. Mam na imię Aneta i jestem właścicielką marki LOCO SPORT, marki sportowych legginsów dla kobiet, które dodają mocy, emanują pozytywną energią i motywują do działania.

Historia powstania mojej firmy to bardzo długi proces. Wszystko zaczęło się oczywiście kiedy? Na macierzyńskim! Kiedy wizja powrotu do pracy spędzała mi sen z powiek. Miałam bardzo długą przerwę, która była spowodowana dwoma ciążami. Gdzieś pomiędzy pierwszą, a drugą ciążą pojawiła się myśl, że zrobię wszystko żeby nie wrócić na etat.

Pierwszym krokiem, który jeszcze wtedy nie był związany typowo z biznesem, było założenie grupy biegowej Mamy-Biegamy. Już przed pierwszą ciążą trochę biegałam, potem bardzo mocno się w to wciągnęłam i urodziła się myśl, żeby zarażać tym sportem inne mamy. Podczas jednej z rozmów w piaskownicy podzieliłam się tą myślą z przyjaciółką, a potem wszystko potoczyło się bardzo szybko.

Jeśli chcesz być na bieżąco z innymi historiami kobiet, zapisz się na nasz newsletter!

Powstała grupa na Facebooku, która zaczęła się prężnie rozwijać. Prowadziłyśmy spotkania dla początkujących mam-biegaczek, spotykałyśmy się wspólnie na zawodach i wzajemnie się motywowałyśmy. Zresztą robimy to nadal do dzisiaj! 😊

Z myślą o potrzebach kobiet

Siłą rzeczy zaczęłam poznawać świat biegowy, potrzeby kobiet, w szczególności mam. Ale to jeszcze nie był pomysł na biznes. Kiedy oddałam dzieci do przedszkola, wróciłam jednak na etat, ale do innej firmy. Jednak po 8 miesiącach zostałam zwolniona z powodu likwidacji placówki i wtedy właśnie powiedziałam sobie „To jest mój czas!”.

Już wtedy w głowie miałam delikatny zarys, że może sklep internetowy i że przydałyby się kolorowe, funkcjonalne legginsy biegowe dla kobiet. Nie mając zbytniego doświadczenia, moim pierwszym pomysłem był import legginsów. Jednak kiedy zamówione produkty dotarły do mnie załamałam się. Jakość legginsów była fatalna, nie mogłam podpisać się pod takimi produktami. Poszłam więc krok dalej. Pomyślałam, że jeśli to ma być coś, co mam sygnować swoim nazwiskiem, to musi to być produkt wysokiej jakości, funkcjonalny i spełniający wszystkie wymagania aktywnych kobiet.

To był początek mojej długiej drogi do realizacji tego pomysłu. Przez kilka następnych miesięcy starałam się o dotację na otwarcie działalności. Przeszłam szkolenia, przygotowałam biznesplan, obliczyłam koszty. Teraz z perspektywy czasu wiem, jak bardzo nierealny był to plan, o jak wielu rzeczach nie pomyślałam, jak wiele pominęłam. Wsparcie dotacyjne jednak otrzymałam i to pozwoliło mi zacząć. Firmę założyłam w listopadzie 2018 roku, a pierwszą partię leginsów wprowadziłam do sprzedaży dopiero pół roku później.

Przeczytaj także: Kryzys może być impulsem do kreatywności – Mamy kupują u Mam

Chcę, żeby moja firma była światem kobiet dla kobiet

W tej chwili jestem cały czas na etapie rozwoju. Chociaż tak naprawdę mając własną firmę, jesteśmy na etapie rozwoju przez cały czas. 😊 Jednak jako marka LOCO SPORT nie chcę działać tylko i wyłącznie na gruncie sprzedażowym. Bardzo zależało mi, żeby LOCO stało się światem kobiet dla kobiet. Staram się wspierać kobiece biznesy, nawiązuję różne relacje i współprace właśnie z kobietami. Chcę pokazywać, że jesteśmy silne, potrafimy godzić wiele ról w swoim życiu, a jednocześnie spełniać się zawodowo, czy też właśnie w sporcie.

Przeczytaj także: Tworzę ceramikę z morskich głębin – Mamy kupują u Mam

Wszystko jest możliwe

W grupie JESTEM LOCO! na Facebooku, którą prowadzę, jest mnóstwo kobiet, które są niesamowitą motywacją i inspiracją dla pozostałych. W części blogowej mojego sklepu znajdują się wywiady z takimi właśnie kobietami. Nazywamy się MENTORKAMI, bo pokazujemy drogę, jaką można iść, aby osiągnąć sukces. Pokazujemy, że należy wierzyć w siebie, w swoje umiejętności i walczyć o swoje marzenia. Pracować na nie. I nie chodzi tylko o te marzenia zawodowe, bo marzenia kobiet są bardzo różne. Niektórym marzy się start w biegu górskim, inne chcą przebiec maraton, albo zacząć trenować pole dance. Jedne marzą o własnym domu z ogródkiem, inne o pracy związanej z ich pasją. Poprzez LOCO chcę pokazywać, że wszystko jest możliwe.

Nigdy nie rezygnuj z celu

Wystartowałam również z cyklem spotkań LIVE na Facebooku. Cykl nazywa się Śniadanie z Loco, spotykam się z widzami w każdą niedzielę o godzinie 10:00 na fanpage’u LOCO. Zapraszam również na te spotkania różnych gości. Trenerki personalne, dietetyczki, czy brafiterkę. Być może któraś z mam czytających ten artykuł będzie miała ochotę pojawić się jako gość na takim Śniadaniu. Serdecznie zapraszam!

Pierwszą z moich dewiz napisałam na samym początku. Druga jest taka, żeby nigdy się nie poddawać. Konsekwencja, wytrwałość i upór. NIGDY nie rezygnuj z celu, który wymaga czasu. Czas i tak upłynie.

Zdjęcia: archiwum prywatne Anety

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Prowadzę słodki biznes – Mamy kupują u Mam

- "Wyuczony zawód - fizjoterapeuta, z pasji cukiernik. Przez 15 lat pomagałam pacjentom, a w wolnych chwilach rozwijałam cukierniczą pasję. Jestem mamą dwójki cudownych dzieci Gustawa i Łucji. Od 1.5 roku prowadzę Pracownię Tortów Projekt - Tort, ale godzenie dwóch etatów i potrzeb dwójki dzieci było trudne. Podjęłam decyzję o zwolnieniu z etatu i przejściu na swój słodki biznes. Rozwój firmy i dobrze zapowiadający się kolejny sezon ślubno- komunijny pomógł w podjęciu decyzji. I nagle wszystko runęło przez koronawirusa" - opowiada Paulina w liście do redakcji w ramach akcji #MamyKupująUMam.
  • Listy do Redakcji - 01/07/2020
Paulina Kopacz-Szczech

Paulina Kopacz – Szczech zgłosiła się do naszej akcji Mamy kupują u Mam. Przeczytaj czym się zajmuje, jaką prowadzi działalność i jak sobie teraz radzi!

Oto moja słodka historia

Torty piekłam od zawsze. Moja rodzina nigdy nie przepadała za chemicznym posmakiem słodkości z sieciowych cukierni, więc trzeba było robić coś słodkiego – domowego. Przyznam, że moje wypieki zawsze smakowały, choć wyglądały kiepsko. Nigdy jednak nie było czasu by ćwiczyć warsztat dekoratorski. Pewnego dnia zostałam zaproszona na urodziny do koleżanki. Brak pomysłu na prezent, więc zrobię tort. Do tego wypieku przygotowywałam się długo. Czytałam poradniki, przeszukałam internet i w końcu mój tort „jakoś wyglądał”. Tak naprawdę od tego tortu rozpoczęła się przygoda.

Miałam potrzebę szukania i doszkalania się dalej. Jednak z powodu pracy na pełnym etacie i przy dwójce dzieci robiłam to po nocach, w tzw. wolnej chwili… Robiłam torty przy każdej możliwej okazji, publikując ich zdjęcia na swoim prywatnym profilu na FB. Zaczęli odzywać się do mnie zupełnie obcy ludzie, by z prośbą by wykonać dla nich tort. Tak więc poza szukaniem nowych technik i przepisów kulinarnych zaczęłam szukać wymogów, by robić to co lubię legalnie.

Przeczytaj także: Tworzę ceramikę z morskich głębin – Mamy kupują #i#u Mam

Projekt – Tort

W lokalnym sanepidzie dowiedziałam się , że raczej się nie da… Jak piec w domu na sprzedaż? Wraz z mężem zagospodarowaliśmy jedno z pomieszczeń w domu pod pracownie. Z pomocą cudownych pań z sanepidu udało mi się spełnić szereg wymogów i otworzyć legalną pracownię.

Zamówień było coraz więcej i więcej. Musiałam czasem odmawiać klientom, ponieważ przy pracy na etacie prowadzenie własnej firmy nie było takie łatwe. Przez 2 lata pracowałam po 12, a czasami po 20 godzin, weekendy to maratony po 38 godzin ciągłej pracy… Zero wolnego. Doszła też choroba.

Jeśli chcesz być na bieżąco z innymi historiami kobiet, zapisz się na nasz newsletter!

Nadszedł czas by podjąć decyzję, co dalej

Najpierw zdrowie… Przeszłam operację usunięcia guza oraz całej tarczycy i już kilka dni po operacji piekłam kolejny tort na zamówienie. 😉 Odeszłam z etatu po 15 latach. I choć tęsknię bardzo za swoimi pacjentami i współpracownikami, wiem że nie da się tak funkcjonować…

Po podjęciu decyzji o odejściu z etatu i zajęciu się tylko swoją firmą, nastała era koronawirusa… Pękający w szwach kalendarz zaczął robić się pusty. Wesela i komunie zostały odwołane, a to przecież środek sezonu. Jednak powoli wszystko wraca do normy, i po tej ogromnie ciężkiej pracy, nie poddam się i będę walczyć o moją pracownię ze wszystkich sił.

Jeszcze będzie dobrze

Nie czekając na pomoc naszego państwa wzięłam się ostro do pracy. Wystawiłam ofertę na słodkie boxy z dostawami do domu by przetrwać ten trudny czas. Straty są nie do odrobienia ale wierzę, że jeszcze będzie dobrze.

Przeczytaj także: Pandemia nie zmniejszyła naszej motywacji do rozwijania biznesu – Mamy kupują u Mam

Zdjęcia: prywatne archiwum Pauliny

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail