Czego szukasz

Zarządzaj swoimi aktywnościami jak produktami

Dojne krowy czy psy? Znaki zapytania czy gwiazdy? Jakie typy aktywności dominują w Twoim życiowym portfolio?

  • Monika Sońta - 08/10/2014

Niedawno wróciłam z seminarium, na którym zachęcano do spojrzenia na swoje życiowe aktywności jak na portfolio produktów. Utrzymanie każdego z tych produktów wymaga przecież nakładów czasu, pieniędzy i przynosi różny poziom zysku. Upewnijmy się, że inwestujemy właściwie.

Zróżnicowane produktów, liderzy w swoich kategoriach…

Zajmujemy się mnóstwem aktywności jednocześnie, bierzemy udział w wielu projektach naraz. Jeśli nasze portfolio jest zróżnicowane… możemy pozwolić sobie na elastyczne wybory w danym momencie, bo wiemy, że w perspektywie długoterminowej zrealizujemy swoje cele. Dobry balans umożliwia dokonywanie wyborów.

Ale żeby wiedzieć, w które produkty inwestować czas, pieniądze i energię, trzeba je najpierw uporządkować.

Usiadłam, zrobiłam listę swoich obecnych aktywności (zawodowych i poza zawodowych) i pomyślałam… moje portfolio jest szersze i bardziej zdywersyfikowane niż mapa produktów Procter and Gamble ;)! Czas wziąć się za profesjonalne podejście. Tylko jak ugryźć temat? Zaczęłam od najbardziej podstawowego narzędzia: macierzy BCG.

Macierz BCG w ujęciu życiowym

1. Zdefiniujmy „produkty”.

Kaliber aktywności, perspektywa czasowa i dokładność podziału zależy od Ciebie. To ćwiczenie jest dla Ciebie, ja podaję tylko przykłady. „Produktem” może być:

  • prowadzenie bloga
  • działalność społeczna np. działanie w komitecie rodzicielskim
  • aktualny projekt biznesowy
  • projekty dodatkowe np. mamy, które często mają mały warsztat artystyczny i z powodzeniem sprzedają swoje rękodzieło
  • aktywności w ramach sieci współpracy
  • kursy, szkolenia, konferencje, które wymagają Twojego czasu i zaangażowania

2. Rysujemy macierz i segregujemy nasze produkty:

 

Gwiazdy

Nasze „przeboje”, które mają szansę stać się życiowym hitem. Inwestujemy w nie swój czas i przynosi nam to wiele satysfakcji. W moim przypadku takim produktem/ aktywnością jest prowadzenie bloga.

Dojne krowy

Te aktywności „płacą nasze rachunki”, zapewniają nam bezpieczeństwo i dzięki utrzymaniu ich w portfolio możemy myśleć o podejmowaniu ryzyka przy innych aktywnościach. Sytuacja na „rynku” jest stabilna, bez nagłych zwrotów akcji. Przykładem może być praca na etat, którą traktujemy tylko jak produkt przynoszący nam zyski finansowe (i tym spełnia swoją rolę), więc raczej nie zwiększamy nakładu energetycznego i utrzymujemy swoje zaangażowanie na podobnym poziomie.

Znaki zapytania

Czyli aktywności, które angażują nasz czas, niby powinny przynieść nam sporo korzyści, ale jakoś tak… w sumie nie ma konkretnej satysfakcji, ani zwrotu z inwestycji na horyzoncie. Mają szansę przeobrazić się albo w „gwiazdy” albo „psy”.

Psy / kule u nogi

Są to np. aktywności, które nie przynoszą nam satysfakcji ani zwrotu z inwestycji. To po prostu trzeba je uciąć. Przy tych zostańmy dłużej, bo bardzo typowym kobiecym błędem jest właśnie opór przed usuwaniem produktów z portfolio: „bo przecież może w końcu zaskoczy”, „może nadejdzie przełamanie” i przede wszystkim: „skoro już tyle zainwestowałam w tę aktywność, to szkoda to stracić”.

O pozbywaniu się zaczęłam myśleć w ten sposób: „Z czegoś trzeba zrezygnować, żeby móc inwestować w coś innego”. Jeśli umieściłaś jakąś aktywność w tej ćwiartce, rozsądne i konsekwentne byłoby zaplanowanie strategii wyjścia.

Życiowe przykłady:

Spotkania, które inwestują Twój czas i pieniądze, a intuicyjnie sama pewnie czujesz, że nic z tego nie będzie.

Zrezygnuj z abonamentu na siłownię, jeśli nie korzystałaś z niego od pół roku. Po co płacić miesięczne składki? Będziesz lepiej się czuła i miała energię na poszukanie „gwiazdy” która spełni Twój cel „bycia w formie” czy „regularnego treningu” np. zaczniesz planować wspólne bieganie ze znajomymi.

Inny przykład to zrezygnowanie z zapisania się kolejny raz na kurs angielskiego na tym samym poziomie, co semestr temu. Jeśli nie miałaś czasu odrobić „zadanych ćwiczeń” albo Twoja frekwencja wynosiła 40%, to warto zastanowić się, czy nie jest to „pies” w Twoim portfolio. Nie sugeruję bynajmniej, żeby zrezygnować z samego celu, czyli  „nauki języka angielskiego”. Po prostu warto zainwestować w inne metody nauki np. wspólne czytanie angielskich książeczek z dzieckiem. Wprowadź innowację produktową! 🙂

Czasami trzeba „wyjść” z produktu, aby nie przynosił on większych strat i żeby nie wymagał kolejnych inwestycji. Przykład? Nietrafione studia podyplomowe. Po kilku zjazdach stwierdzasz, że to jednak nie to, ale brniesz dalej. A można zrezygnować, nie inwestować dłużej weekendowego czasu i postarać się o zwrot pieniędzy. 

Kolejny przykład to pojawianie się na źle dobranych do Twojego profilu spotkaniach networkingowych (czyli inwestujemy czas i pieniądze w uczestnictwo w spotkaniach, na których „może kogoś spotkamy” czy „może zainspirujemy się”.

Zastanów się, w jaki sposób oddzielasz te, które są wizerunkowe, inspiracyjne od tych, które potrafisz przełożyć na wartościowe dla Twoich aktualnych projektów?

3. Planujemy postępowanie z produktami z poszczególnych ćwiartek:

Utrzymuj „dojne krowy” na bezpiecznym poziomie.

Inwestuj w rozwój „gwiazd”

Rozwiązuj i doprecyzowuj „znaki zapytania”

Pozbywaj się „kul u nogi”.

4. Jeśli chcemy więcej…

Uporządkowanie produktów „tu i teraz” to dopiero początek. Teraz zaczyna się podejmowanie decyzji, czyli manewrowanie/ balansowanie / żonglowanie, czy jak kto woli „przepychanie” produktów pomiędzy ćwiartkami, żeby z uśmiechem stwierdzić, ze mamy zrównoważone życiowe portfolio.

A jeśli chcecie przeczytać o macierzy BCG coś więcej niż po wpisaniu frazy w wyszukiwarkę, to zachęcam do sięgnięcia do podręczników z podstaw zarządzania np.  prof. Koźmińskiego i prof. Jemielniaka.

Miłego zarządzania życiowymi produktami 😉

Na blogu autorki Zmiana Perspektywy znajdziecie wpis o tym, jak pozbywać się „kul u nogi”.

Prowadzisz bloga? Chcesz się nim pochwalić na łamach Mamo Pracuj? Dowiedz się jak to zrobić!

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Monika Sońta
Mama wielowymiarowo aktywna: biznesowo - ekspert komunikacji korporacyjnej; naukowo – doktorantka zarządzania; życiowo – promotorka uważnego spędzania czasu z dzieckiem, co widać po wpisach na blogu http://zmianaperspektywy.pl/ Mama małej Marceliny.
Podyskutuj

Jak wybrać dobry krem przeciwzmarszczkowy?

Zmarszczki, które są jedną z podstawowych oznak starzenia się organizmu, u wielu pań stają się widoczne już po trzydziestym roku życia. Po przekroczeniu tego wieku warto więc włączyć do codziennej pielęgnacji krem na zmarszczki, który pomoże zadbać o odpowiednią elastyczność skóry. Czym kierować się podczas wyboru? Podpowiadamy.
  • Dominika Kamińska - 24/01/2020
młoda kobieta stosuje krem przeciwzmarszczkowy

Krem przeciwzmarszczkowy – jaki powinien być?

Wybierając krem na zmarszczki, warto zdecydować się na produkt przeznaczony dla konkretnej grupy wiekowej, a także typu cery. Takie oznaczenia związane są z obecnością w składzie substancji aktywnych odpowiadających na potrzeby skóry na danym etapie życia i zależnych od jej kondycji.

Jednak niezależnie od typu cery ważnym obszarem zawsze jest skóra pod oczami, która wymaga szczególnej uwagi podczas codziennej pielęgnacji. W tym miejscu jest ona najcieńsza, przez co wiele pań ma problem z nieestetycznymi sińcami, ale też bardzo szybko się przesusza.

Sucha skóra wymaga intensywnego nawilżenia, w przeciwnym razie szybciej będą powstawać na niej zmarszczki. Jeśli więc chodzi o krem na zmarszczki, warto zainwestować w produkt do stosowania na skórę twarzy oraz produkt przeznaczony do pielęgnacji skóry pod oczami.

Krem przeciwzmarszczkowy – wybierz swojego faworyta

Na rynku dostępne są dziesiątki kremów przeciwzmarszczkowych mających w składzie innowacyjne substancje aktywne. Warto postawić przede wszystkim na te składniki, które występują w organizmie naturalnie – to np. kwas hialuronowy. Substancja ta przyciąga i wiąże w skórze cząsteczki wody, zapewniając jej doskonałe nawilżenie. Takie kosmetyki mają w swojej ofercie takie marki, jak Bielenda i L’Oréal Paris.

Jeśli zaś chodzi o krem na zmarszczki pod oczy, w składzie produktu oprócz kwasu hialuronowego powinny znaleźć się: koenzym Q10, odpowiedzialny za poprawę jędrności skóry oraz składnik pobudzający skórę do regeneracji, np. retinol.

Krem na zmarszczki

Godna uwagi propozycja to krem na zmarszczki pod oczy Nivea Q10 Plus, ujędrniający i pobudzający skórę do produkcji kolagenu. Ten kosmetyk dostępny jest w wersji na noc i na dzień.

Drugą godną polecenia opcją jest krem L’Oréal Revitalift Filler wyposażony w specjalnie wyprofilowany aplikator, który umożliwia precyzyjne rozprowadzenie produktu. Kosmetyki z serii Revitalift Filler charakteryzują się najwyższym w historii marki stężeniem kwasu hialuronowego, dzięki czemu skóra jest intensywnie nawilżona, a problematyczny obszar, za jaki uchodzi dolina łez, odzyskuje jędrność.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: partnera portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Dominika Kamińska

Jak dbać o swoje ciało?

Rynek medycyny estetycznej oraz kosmetologii rozwija się bardzo prężnie. Zapotrzebowanie na zabiegi różnego rodzaju, które mają na celu poprawić komfort życia, zarówno kobiet, jak i mężczyzn, wzrasta. Czasami drobna ingerencja w niedoskonałe, naszym zdaniem, ciało może zmienić samopoczucie na długie lata. Wolni od kompleksów, stajemy się pogodniejsi oraz bardziej otwarci na świat. Czasem taka zmiana przynosi także zdecydowaną poprawę stanu naszego zdrowia. Warto skorzystać z tego, co nowoczesna medycyna ma nam do zaofiarowania.
  • Jagoda Jasińska - 21/01/2020
twarz kobiety patrzącej w górę

Profesjonaliści od zmian na lepsze

W internecie znajdziemy wiele stron reklamujących zabiegi kosmetologiczne, czy też plastyczne. Przeszukując zasoby możemy trafić na stronę: https://cmeik.pl/

Centrum Medycyny Estetycznej i Kosmetologii proponuje nam usługi na najwyższym możliwym poziomie. Ich siedziba mieści się w Toruniu. W swojej ofercie mają głównie zabiegi mające na celu poprawienie jakości skóry, przeciwdziałające jej starzeniu się oraz zabiegi pielęgnacyjne.

Można tu także skorzystać z zabiegów mających na celu usunięcie niekorzystnych zmian żylnych metodą skleroterapii, a także poddać się działaniom wyszczuplającym (liposukcja). Pełną listę propozycji znajdziecie na ich stronie.

Jak dbać o swoje ciało?

Wszystkie zabiegi są wykonywane przez wyspecjalizowaną kadrę, która zna się na swoim fachu jak mało kto, w komfortowych warunkach, a także w bardzo przyjaznej atmosferze. Większość propozycji jest skierowana do pań, ale i panowie znajdą tutaj profesjonalną pomoc i opiekę.

Na stronie CMEIK znajdziemy dokładny cennik, który pozwoli nam się zapoznać z całą, aktualnie dostępną, ofertą zabiegową. Warto skorzystać z pakietów niektórych usług, gdyż dzięki takiemu rozwiązaniu możemy zaoszczędzić nawet 20-30% ceny, gdybyśmy zabiegi wykupywali pojedynczo. Niektóre z nich dają o wiele lepsze efekty w dłuższych seriach, dlatego oferta pakietów jest zdecydowanie bardziej korzystna.

Komfort i wygoda

Na wizytę możemy umówić się telefonicznie bądź mailowo, w dogodnym dla nas terminie. Rozmowa z konsultantem pozwoli nam także rozwiać niektóre wątpliwości, gdyż normalną rzeczą jest to, że czasem człowiek się waha, zwłaszcza przed zakupieniem zabiegów, ingerujących bezpośrednio w jego ciało.

Trzeba też poznać przeciwwskazania do niektórych zabiegów, aby mieć pewność, że nie zaszkodzimy sobie w żaden sposób. Istnieje także możliwość zapisania się na newslettera, dzięki któremu będziemy otrzymywać wszystkie nowinki i promocje na bieżąco, prosto do naszej skrzynki mailowej.

Artykuł powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: Pixabay.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Jagoda Jasińska
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail