Czego szukasz

Zamieniłam etat na własny biznes blisko domu – historia Ani, właścicielki Centrum MathRiders

Anna Kiedrzyńska po urodzeniu dziecka zamieniła pracę na etacie i długie dojazdy do biura na własną firmę – w okolicy. Połączyła pasję do matematyki z pasją uczenia dzieci i założyła własne Centrum Nauczania MathRiders. Dzisiaj spełnia się jako nauczycielka, właścicielka firmy i szczęśliwa mama. Poznaj jej historię i sprawdź, czy to może być także Twoja droga?

Anna Kiedrzyńska, właścicielka Mathiders Józefów

Lubisz pracę z dziećmi i matematykę? Zobacz jak możesz zarabiać z MathRiders.

Zostań Licencjonowanym Nauczycielem MathRiders lub otwórz własne Centrum Nauczania.

Zadzwoń już dzisiaj: Na Twoje pytania odpowie Łukasz Grymuza:  tel. 502471371

Możesz też wysłać maila: [email protected] lub zapytanie przez formularz na stronie MathRiders

Aniu jaka była Twoja droga do własnej firmy? Czy narodziny córki wywróciły Twój świat do góry nogami?

Po kilku latach pracy w korporacji narodziny córki przywitałam z ogromną radością. Nic innego się wtedy dla mnie nie liczyło – wbrew powszechnemu mniemaniu zaczęłam wówczas odpoczywać.

Trzeba było wstawać w nocy, nosić córkę godzinami na rękach, ale głowa mi po prostu odpoczywała. Po roku nie wyobrażałam już sobie powrotu do codziennej pracy, tym bardziej, że w moim przypadku wiązałoby się to ze spędzaniem w samochodzie 2-3 godzin dziennie na dojazdy. Nie chciałam tak żyć. Postanowiłam na jakiś czas zostać w domu.

A po jakimś czasie, gdy córeczka poszła już do przedszkola, zaczęłam szukać pracy w okolicy (mieszkam niedaleko Warszawy) w niepełnym wymiarze. I tak się to zaczęło.

Dlaczego zdecydowałaś się właśnie na współpracę z Mathriders i model franczyzowy?

Znalazłam ogłoszenie – „poszukiwany nauczyciel MathRiders”. Podczas rozmowy, Pani Małgorzata Grymuza opowiedziała mi o całej koncepcji pracy w firmie i o możliwościach rozwoju. Postanowiłam spróbować, nie tylko jako nauczyciel, ale od razu otwierając swoje Studio Nauczania.

Matematyka towarzyszyła mi w życiu przez cały czas, lubiłam jej uczyć, więc dlaczego nie spróbować? Tym bardziej, iż decydując się na franczyzę miałam wsparcie – materiały, pomoce dydaktyczne, mili ludzie chętni do pomocy – nie byłam dla nich konkurencją. Razem pracowaliśmy od początku na rozwój naszej marki.

Na czym dokładnie polegają zajęcia w MathRiders? Czy to zwykłe lekcje matematyki?

Zajęcia MathRiders odbiegają znacznie od lekcji w szkole. Po pierwsze pracujemy z niewielką liczbą dzieci do 8 osób, co pozwala nawiązać bliższe relacje z dziećmi, poznać je, zrozumieć problemy jakie mają – nie tylko z nauką, ale również w życiu.

Traktuję swoich uczniów jak takie przyszywane dzieci – znam ich mocne i słabe strony, wiem jak z nimi rozmawiać, aby chciały mnie słuchać i zrozumieć. To jest zupełnie inny rodzaj relacji niż nauczyciel – uczeń w szkole. Tym bardziej, jak uczniowie wracają po wakacjach. Po drugie,

nasze zajęcia to nie jest zwykły wykład teorii – my pokazujemy „matematykę od kuchni”.

Siedzimy z dziećmi na podłodze, a do każdych zajęć tak dobieramy pomoce naukowe, aby w sposób obrazowy pokazać zawiłości matematyki, a na sam koniec przełożyć je na papier.

Zajęcia matematyczne MathRiders

Jak wygląda Twój typowy dzień? Jak to jest z tym work-life balance mamy przedsiębiorczej?

Powiem Ci, że nie ma typowego dnia. Wrzesień i październik to okres wytężonej pracy, aby poukładać plan zajęć, pozamawiać podręczniki, pozałatwiać sprawy organizacyjne, księgowe. Nadal jestem czynnym nauczycielem, więc muszę również przygotować się do zajęć.

Ponieważ mam już dwójkę dzieci, a nauczyciele, którzy ze mną współpracują również mają rodziny i dzieci, staramy się tak poukładać nasz plan zajęć, aby pogodzić życie zawodowe z rodzinnym. Musimy mieć czas przygotować się do zajęć, ale przy okazji nie zaniedbywać własnych dzieci. Nawet, jeżeli wiąże się to z rezygnacją z prowadzenia jakiejś grupy. Sama mówię sobie czasami – dość i szanuję, jak nauczyciel też mi to mówi. Przepracowany nauczyciel nie będzie efektywny.

Okres wakacji za to jest dla mnie zawsze odskocznią. Przez miesiąc odcinam się od wszystkiego co związane z pracą – to jest czas tylko dla mnie i mojej rodziny. Potem trzeba znowu zacząć planować, ale jak jest się zabieganym przez cały rok, nie można sprawnie funkcjonować.

Mam duże wsparcie ze strony męża, który przejął część domowych obowiązków. Od września 2019 prowadzimy już dwa sąsiadujące ze sobą centra. Jest to wyzwanie, ale po dwóch miesiącach wytężonej pracy, udało mi się tak ułożyć plan zajęć, aby mieć jeden dzień w środku tygodnia wolny. Spędzam go z moją rodziną. To dla mnie bardzo ważne.

Aniu, już 6 lat pracujesz z MathRiders, jesteś doświadczoną bizneswoman 🙂 Na co powinny zwrócić uwagę mamy, które dopiero chcą założyć własny biznes?

Przede wszystkim nie należy zakładać, że w pierwszym roku wszystko będzie wyglądało różowo. Prowadząc biznes franczyzowy mamy duże wsparcie centrali, ale cały czas uczymy się na własnych doświadczeniach. Jest to specyficzny rodzaj pracy. To co sprawdza się w jednym roku, może nie wypalić w kolejnym.

Wymieniamy się doświadczeniami pomiędzy centrami, ale specyfika ze względu na lokalizację ma też kluczowe znaczenie. Nie można się zamykać, trzeba być otwartym na nowe pomysły, a w mojej pracy, przede wszystkim trzeba umieć słuchać zarówno rodziców, jak i dzieci.

A jaki jest Twój przepis na sukces? Co jest najważniejsze? I jak sobie radzić z trudnościami?

Uśmiech i jeszcze raz uśmiech. Z uśmiechem dzień jest o wiele bardziej udany, a jak rozmawiam, czy to z rodzicami, dyrekcją w szkole, czy przedszkolu i mam dobre nastawienie do tego co robię, to rozmowa zawsze idzie łatwiej.

Zobacz video – poznaj historię Agaty, mamy i właścicielki Centrum Nauczania MathRiders Poznań – Grunwald!

Jakie Ty miałaś najtrudniejsze momenty w biznesie? I jak z nich wyszłaś?

Oj, na pewno były, ale zdecydowanie więcej jest tych miłych, bo ja po prostu lubię pracować z dziećmi. Daje mi to dużo pozytywnej energii i staram aby niepowodzenia nie przysłoniły mi mojego celu. A poza tym, nigdy nie przypuszczałam, że będę kiedyś nazywana „panią od matematyki”.

Sporo zajęć mam w przedszkolach i tam nawet po roku dzieci mnie rozpoznają i podbiegają z uśmiechem. To jest bardzo miłe, bo uświadamia mi, że dobrze wykonuję swoją pracę. Dziecka nie oszukasz. Jak mu się nie podoba, to szczerze Ci to wyzna – szczególnie takie najmłodsze.

Na koniec – jeśli mogłabyś dać jedną wskazówkę mamom, które planują, chciałyby, ale boją się – założyć własny biznes, to co byś im chciała przekazać?

Przede wszystkim nie zrażać się na początku. Ja miałam dużo entuzjazmu i zaangażowania, ale też – muszę przyznać – pewne bezpieczeństwo finansowe. Miałam to szczęście, że nie zaczynałam pracy, bo nie miałam innego wyjścia. Ja po prostu chciałam.

Wydaje mi się, że to dało mi dużo pewności siebie i nie zniechęcałam się porażkami, tylko konsekwentnie wykonywałam swoje zadania.

To co robię, ma konkretny wymiar finansowy. Czuję, że dobrze wybrałam drogę.

Dziękuję za rozmowę.

Zainteresował Cię biznes z MathRiders? Chciałabyś zostać Nauczycielem MathRiders lub prowadzić własne Centrum Nauczania?

Zadzwoń już dzisiaj: Na Twoje pytania odpowie Łukasz Grymuza:  tel. 502471371

Możesz też wysłać maila: [email protected] lub zapytanie przez formularz na stronie MathRiders

Więcej informacji na temat MathRiders na stronie internetowej: www.mathriders.pl

logo MathRiders

Zdjęcia: archiwum prywatne Anny

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Franczyza dla Mamy to projekt portalu Mamo Pracuj prezentujący sprawdzone pomysły na biznes dla mam. Nie masz pomysłu na własny biznes? Skorzystaj z franczyzy! Portal Mamo Pracuj nie bierze odpowiedzialności za wyniki biznesowe prowadzenia działalności przez franczyzobiorców.

Bo z własną firmą jest jak z dzieckiem…

Moja firma przeszła etap obowiązkowych szczepień. Dzięki temu jej odporność jest większa. Oczywiście nie uniknie infekcji, ale ma zapewniony podstawowy płaszcz ochronny.

Świeżo upieczona właścicielka firmy

Można powiedzieć, że jestem świeżo upieczoną właścicielką firmy. Moja działalność gospodarcza ma pół roku. Gaworzy i śmiało wyciąga ręce do ludzi. Zaczyna raczkować. Coraz częściej, ktoś nawiązuje z nią dialog.

Zanim pojawiła się na świecie, przeczytałam kilka wartościowych książek na temat dobrych praktyk biznesowych. Rozmawiałam z ludźmi, którzy zdecydowali się na rezygnację z etatu i podążanie drogą przedsiębiorczości. Korzystałam z profesjonalnego wsparcia Entrepreneur Impet. Po drodze łapałam różne okazje: kursy, spotkania, dyskusje panelowe.

Przeczytaj też: Mamo, tato, porozmawiajmy szczerze o rodzicielstwie

Nieprzespane noce

Zdobyta wiedza i wchłonięte doświadczenia innych, nie ochroniły mnie przed błędami. Pozostałam z refleksją, że w biznesie, podobnie jak w macierzyństwie -wcale nie jest tak różowo. Pojawiły się rzeczy, które właściwie nie powinny mieć miejsca. Nieprzespane noce. Zaniedbywanie siebie, rodziny i przyjaciół. Karuzela obowiązków wokół idei rozwijania firmy.

Jeżeli prowadzisz własną działalność to z pewnością wiesz, o czym mówię.

Po paru miesiącach intensywnej pracy, dzięki migrenie, która odesłała mnie na oddział neurologiczny jednego z wrocławskich szpitali, poszłam po rozum do głowy i zrobiłam krok w tył. Zatrzymałam się i postanowiłam cierpliwie rozwijać swój biznes! Spokojnie i świadomie, żeby nie zwariować od nadmiaru obowiązków oraz zawrotnego tempa, które determinuje rytm dnia.

Przeczytaj też: Niepełny etat – pełna równowaga. Z perspektywy mamy czterech córek

Mówiąc po ludzku- wyhamowałam i zmieniłam styl pracy

Wbrew logice, wycofałam się z paru planów. Zrobiłam rachunek sumienia i odpowiedziałam sobie na pytanie- dlaczego założyłam własną firmę i na czym mi tak naprawdę zależy? Mówiąc zupełnie po ludzku-wyhamowałam i zmieniłam styl pracy.

Od dwóch miesięcy funkcjonuję na innych zasadach. Pomimo tego, że pracuję zdalnie, wyznaczyłam sobie stałe godziny pracy. Przywracam do swojej codzienności systematyczne spotkania z przyjaciółmi. Wychodzę, wyjeżdżam i chociaż nadal mam mało czasu dla siebie, to już nie biegnę, nie pędzę, nie czuję, że gonią mnie terminy!

Przeczytaj jeszcze: House manager w domu pełnym kosmitów

Uważnie obserwuję poziom mojej życiowej energii. Dbam o to, żebym nie była wydrylowana. Kieruję się intuicją i zdrowym rozsądkiem.

Moja firma przeszła etap obowiązkowych szczepień. Dzięki temu jej odporność jest większa. Oczywiście nie uniknie infekcji, ale ma zapewniony podstawowy płaszcz ochronny. O pakiecie obowiązkowych szczepień dla początkujących firm, chętnie opowiem w kolejnym tekście, a teraz namawiam Cię do cierpliwego rozwijania biznesu, tak aby ten miał skrzydła i nigdy nie był kulą u Twojej nogi.

Zdjęcie: Canva

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Jestem kobietą i mamą. Chcę zmieniać siebie i świat na lepsze ponieważ uważam, że łatwiej się żyje w otoczeniu, które jest przyjemne i ciekawe. Uwielbiam ilustrowane książki dla dzieci i czasem je recenzuję. Współpracuję z kwartalnikiem Ryms. W tzw. czasie wolnym pojawiam się na blogu i tam agituję, na rzecz życia z pasją :-) Jestem copywriterem - piszę i tworzę. Inspiruję firmy do kreatywnego podejścia i komunikowania swojej tożsamości. Zapraszam na betben.pl.
Podyskutuj

Pracuję z dziećmi, prowadzę biznes razem z siostrą – historia Sylwii, z Akademii Bystrzak w Płocku

Sylwia Barcińska po 6 latach pracy w korporacji zdecydowała się na założenie firmy – szukając kreatywnych zajęć dla córki, znalazła także pomysł na biznes dla siebie. W prowadzeniu firmy wspiera ją siostra Karolina, która zarządzała biznesem, gdy Sylwia była na macierzyńskim. Siostry prowadzą oddział Akademii Bystrzak w Płocku i najbardziej doceniają niezależność i elastyczność. A od września poszerzają ofertę o zajęcia z języka angielskiego, także od Bystrzaka. Przeczytaj i sprawdź czy prowadzenie własnej Akademii Bystrzak , spodoba się również Tobie!
Sylwia Barcińska bohaterka wywiadu

Już dzisiaj otwórz Akademię Bystrzak w swoim mieście i prowadź rozwijające zajęcia dla dzieci. Poznaj szczegóły biznesu!

Nowość! Od września 2021 możesz także prowadzić zajęcia z języka angielskiego Akademia Smart Kids oraz zajęcia sportowe – Dzieci w Ruchu – wszystko we współpracy z jedną firmą!

Kwestie organizacyjne związane z założeniem Akademii Bystrzak, Akademii Smart Kids i Dzieci w Ruchu:
Michał Wójcik
tel.: 508 343 666
e-mail: m.wó[email protected]

Sylwia, jak rozmawiałyśmy przez telefon i zapytałam Cię o początki z Bystrzakiem, to powiedziałaś, że „to historia jak wszystkie inne”. Jesteś zatem kolejnym dowodem na to, że w mamach drzemie ogromny potencjał. Ale przewrotnie zapytam, czy nie bałaś się porzucić pracy w korporacji, by zacząć nieznaną podróż z własną firmą – oddziałem Akademii Bystrzak?

Tak, historia jak wszystkie inne, bo mamy szukając tego, co najlepsze dla swoich dzieci, oprócz znalezienia im kreatywnych zajęć, znajdują również pomysł na siebie. Czy się nie bałam?

Pewnie, że się bałam, po kilku latach ciężko z dnia na dzień zmienić wszystko. Myślałam, że będę ostatnią osobą, która otworzy własną działalność gospodarczą… Ale Bystrzak to mój powrót „do korzeni”, skończyłam pedagogikę, zawsze chciałam pracować z dziećmi i teraz to robię.

Czasem codzienność firmowa (księgowość, podatki, ubezpieczenia itp.) przytłacza, ale na zajęciach uśmiechy dzieci, ich podekscytowanie czy przypadkiem usłyszane zdawanie relacji rodzicom po zajęciach, daje satysfakcję i wywołuje uśmiech na twarzy. Wiem wtedy, że to co robimy to właśnie TO.

Powiedziałaś mi, że szukałaś kreatywnych, rozwijających zajęć dla córki i w Płocku ich nie znalazłaś. Wtedy kuzynka wspomniała Ci o Bystrzaku, po czym powiedziała „weź otwórz w Płocku Bystrzaka”. Co było dalej?

Dalej zaczęło się przeglądanie internetu, oferty innych Bystrzaków, śledzenie ich profili w mediach społecznościowych. Z każdą stroną, opisem, zdjęciem byłam coraz bardziej pewna, że Bystrzak to świetne zajęcia dla dzieciaków. Nie wiedziałam tylko czy współpraca z Centralą będzie w moim zasięgu, jak wyglądają warunki itp. Nie było nad czym się zastanawiać, zadzwoniłam na numer podany na stronie i zostałam mile zaskoczona.

Akademia Bystrzak to elastyczna współpraca, z pełną pomocą merytoryczną i marketingową. Po kilku rozmowach telefonicznych, umówiliśmy się na spotkanie, aby omówić szczegóły. Już wtedy wiedziałam, że w Płocku będzie moja Akademia Bystrzak.

Co Cię najbardziej urzekło w zajęciach Akademii Bystrzak? Ciekawa jestem tej perspektywy mamy, która szukała zajęć dla córki.

W zajęciach Bystrzakowych najbardziej spodobała mi się różnorodność. Podczas każdego spotkania dzieci mają wiele aktywności. Poznają nowe zakątki świata, pobudzają swoją wyobraźnię zamieniając się w piratów, indian czy naukowców. Wykonują kreatywne prace plastyczne, poznają techniki pamięciowe, rysują mapy myśli. Wszystko odbywa się w atmosferze zabawy, dzieci nawet nie wiedzą kiedy przyswajają nową wiedzę.

Uczą się – bawiąc, co ułatwia im zapamiętywanie. Mamy naprawdę dużo elementów geografii, biologii, historii, fizyki i chemii. Na koniec zostawiłam najważniejsze – eksperymenty! Dzieci uwielbiają je robić i obserwować, na każdych zajęciach pytają jakie dziś wykonamy doświadczenie. Niektóre z nich pokazują później rodzinie w domu.

A co jest dla Ciebie największą wartością teraz, jako franczyzobiorcy we współpracy z Bystrzakiem? Za co dałabyś im medal? 🙂

Myślę, że elastyczność. Akademia Bystrzak pozwala nam na swobodną pracę, mamy przygotowane scenariusze zajęć, karty pracy, dodatkowe materiały, książeczki, ale możemy to wszystko dopasować do siebie, do potrzeb naszych dzieci. Jeśli chcemy rozszerzyć naszą działalność, tak jak w naszym przypadku o warsztaty w szkołach czy przedszkolach, ofertę animacyjną czy kreatywne urodziny, Bystrzak nam kibicuje i często, po różnego rodzaju aktywnościach wysyła gratulacje.

Fajnie wiedzieć, że jesteśmy partnerami i razem gramy do wspólnej bramki.

Jeśli mamy jakieś wątpliwości, zawsze możemy zwrócić się o wsparcie – merytoryczne czy marketingowe.

Twoja córka uczestniczy w zajęciach Bystrzaka. Za co Natasza je lubi?

Natasza kończy właśnie drugi rok zajęć w naszym Bystrzaku, jest również naszym testerem we wszystkich pomysłach na warsztaty i animacje. Przy okazji również chodzącą reklamą – wszędzie opowiada o zajęciach, mówi o warsztatach i aktywnościach jakie będziemy prowadzić. 🙂

Kiedy zapytałam ją za co lubi Bystrzaka, powiedziała, że za wszystko – bardzo polubiła się z dziećmi, z którymi poznała się w Akademii, cieszy się, że może poszaleć artystycznie na zajęciach, jest bardzo zainteresowana nowymi miejscami na mapie, które poznaje, w domu z globusem opowiada nam później różne ciekawostki oraz oczywiście eksperymentowaniem.

Poznaj również historię Alicji, która założyła i prowadzi oddział Akademii Bystrzak w Szczecinie.

Jesteś mamą 9 – cio latki i 9 – cio miesięcznego maluszka, a we wrześniu minie dwa lata od momentu założenia przez Ciebie oddziału Bystrzaka. Opowiadałaś mi, że to Twoja siostra Karolina była dużym wsparciem, gdy Ty miałaś przerwę po urodzeniu drugiego dziecka.

Dokładnie, w tym roku szkolnym, we wrześniu pierwsze grupy rozpoczęły zajęcia, a ja trzy dni później byłam już w szpitalu na porodówce. Bardzo dużo pomogła mi moja siostra – Karolina. Tak naprawdę, oprócz prowadzenia zajęć w swoich grupach spadła na nią cała organizacja, logistyka i marketing.

Był to akurat początek kursów, dużo pytań ze strony rodziców, zapisy nowych dzieci. Jestem pewna, że bez niej nie dałabym sobie rady. Stanęła na wysokości zadania, a ja byłam spokojna, że mam zaufaną osobę, na którą mogę liczyć. Pewnie przybyło jej po tym doświadczeniu kilka siwych włosów, a ja poza wielką czekoladą mam jeszcze spory dług do spłacenia. 🙂

Karolina nadal Cię wspiera i jest Twoją „prawą ręką”.

Tak! I oprócz tego, że jest moją „prawą ręką”, od początku prowadzi zajęcia jako Trener. Dzieci ją bardzo lubią, bo to jest taki typ człowieka, który bez zastanowienia szaleje z nimi na podłodze. Ja jestem spokojniejsza, organizuję wszystko, planuję, ona zakłada na głowę pióropusz i tańczy jak Indianie lub piracką przepaskę na oko i krzyczy: Ahoj kamraci! 🙂

Na ostatnich kreatywnych urodzinach robiła sobie razem z dziewczynkami koronę i bawiła się jak księżniczka. 🙂 Taki nastrój i mi się udziela, bawimy się w trakcie zajęć, warsztatów czy animacji równie dobrze jak nasze Bystrzaki.

Zresztą ta niekończąca się wyobraźnia i otwartość to cechy pożądane w tej pracy. Wszystkie Trenerki bez mrugnięcia okiem potrafią zamienić się we wróżki, piratów czy astronautów i wyruszyć rakietą w kosmos. 🙂

Karolina to moja młodsza siostra, każda z nas jest inna i może dlatego dobrze się dogadujemy w Bystrzaku. Widzimy rozwiązania i pomysły na różne sposoby i robiąc „burzę mózgów” wychodzi zawsze coś fajnego.
Swoją drogą mam jeszcze jedną siostrę – Kasię – od czasu do czasu też nam pomaga przy organizacji urodzin, zobaczymy może później też będzie chciała dołączyć do Bystrzakowej załogi. 🙂

To prawie brzmi jak rodzinny biznes. 🙂 A jak dzisiaj wyglądają Twoje dni? Czy prowadzenie własnej działalności spełniło Twoje oczekiwania?

Z dwójką dzieci i własną firmą nie można się nudzić. Każdy dzień jest jednak inny, własna działalność daje też sporą swobodę jeśli chodzi o organizację. Kiedy potrzebuję więcej popracować, z pomocą wkracza Babcia, jeśli mamy na horyzoncie choroby jestem więcej z dziećmi. Prowadzenie działalności jako takiej nigdy nie było moim priorytetem, ale

Akademia Bystrzak to w moim przypadku robienie tego, co lubię i co zawsze chciałam robić oraz satysfakcja z radości dzieci.

A od września planujesz ruszyć z drugą marką Akademii. Opowiedz o Smart Kids.

Tak i tutaj właśnie pojawia się kolejna zaleta Bystrzaka – możliwość rozwoju i poszerzenia swojej oferty. Smart Kids to kurs językowy dla dzieci. Doskonale wiemy, jak ważna jest nauka języków obcych już od najmłodszych lat. Od września dzieci w naszym Bystrzaku będą mogły wybrać się z jeżykiem Simonem w niezwykle ciekawą, językową podróż. Będą uczyć się języka angielskiego w sposób kreatywny, łącząc sprawdzone modele z Bystrzakowych kursów.

Na jakich zasadach odbywa się współpraca z dwiema markami? Czy otwarcie Smart Kids wymaga nowych nakładów finansowych? Czy może w jakiś inny sposób trzeba się przygotować?

Pełne wsparcie otrzymujemy od naszej Centrali. Do prowadzenia kursów otrzymujemy merytoryczne materiały, karty pracy. Trenerzy prowadzący zajęcia Smart Kids również kończą specjalne szkolenie. Wszystko odbywa się w ramach umowy franczyzowej, po szczegóły odsyłam do Centrali – są różne opcje, w zależności od tego na jaki pakiet zajęć, jako franczyzobiorca się zdecydujemy.

A powiedz mi jeszcze, czy pandemia bardzo dała Wam się we znaki? Czy dużo zmian musiałaś wprowadzić? Jak jest teraz?

Oczywiście na początku, kiedy jeszcze mało wiedzieliśmy na temat wirusa łatwo nie było. Zostały zamknięte szkoły i przedszkola, w związku z tym, my również dla bezpieczeństwa przede wszystkim dzieci, zamknęliśmy naszą placówkę. Przeszliśmy na tryb zajęć online, co wymagało sporej wyobraźni i kreatywności – pokazywanie dzieciom eksperymentów, technik pamięciowych czy wykonywanie kreatywnych prac plastycznych przed monitorem było dość trudne. Tu ogromne podziękowania dla rodziców, którzy starali się jak mogli, aby zapewnić dzieciom miejsce do pracy, stałe łącze i materiały potrzebne do zajęć.

Po powrocie do zajęć stacjonarnych wprowadziliśmy szereg procedur, które pozwoliły zapewnić większe bezpieczeństwo. Na przykład zmieniony został grafik, tak aby jak najmniej dzieci było jednocześnie w placówce, dezynfekujemy i wietrzymy sale po każdych zajęciach. Myślę, że każdy z nas przyzwyczaił się do tej nowej codzienności i teraz jest już łatwiej. Dzieciom bardzo brakowało kontaktów z rówieśnikami, wielokrotnie słyszałyśmy od rodziców, że cieszą się, że ich dzieci uczestniczą w zajęciach.

Poznaj jeszcze historię Eweliny – mamy 4 dzieci – Jak pogodzić macierzyństwo z pracą?

To na koniec proszę o kilka słów do mamy, która czyta tę rozmowę, które mogą być takim paliwem do działania w kierunku własnej działalności. Może powiesz co u Ciebie przeważyło szalę?

Ja już tak mam, że jak coś sobie wymyślę to działam… Kiedy usłyszałam słowa : „Na co czekasz? Otwórz Bystrzaka!” od razu zaczęłam przeglądać Internet, dzwonić, pytać. Już planowałam gdzie będzie nasz lokal. Myślę, że jeśli taka mama, która szuka pomysłu na siebie, czuje, że takie zajęcia to jest właśnie to, nie ma co się długo zastanawiać. Trzeba spróbować. Akademia Bystrzak to fajni ludzie, którzy chętnie odpowiedzą na pojawiające się pytania, pomogą ze wszystkim.

Jeśli chce stworzyć kreatywne miejsce, pełne radości i dziecięcego śmiechu, gdzie trenerzy na zajęciach bawią się równie dobrze jak dzieci, to nie pozostaje nic innego jak to zrobić.

Dziękuję za rozmowę.

Już dzisiaj otwórz Akademię Bystrzak w swoim mieście i prowadź rozwijające zajęcia dla dzieci. Poznaj szczegóły biznesu!

Nowość! Od września 2021 możesz także prowadzić zajęcia z języka angielskiego Akademia Smart Kids oraz zajęcia sportowe – Dzieci w Ruchu – wszystko we współpracy z jedną firmą!

Kwestie organizacyjne związane z założeniem Akademii Bystrzak, Akademii Smart Kids i Dzieci w Ruchu:
Michał Wójcik
tel.: 508 343 666
e-mail: [email protected]

Zdjęcia: prywatne archiwum Sylwii

Wywiad powstał w ramach akcji Franczyza dla Mamy.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie