Czego szukasz

Zamieniłam etat na własny biznes blisko domu – historia Ani, właścicielki Centrum MathRiders

Anna Kiedrzyńska po urodzeniu dziecka zamieniła pracę na etacie i długie dojazdy do biura na własną firmę – w okolicy. Połączyła pasję do matematyki z pasją uczenia dzieci i założyła własne Centrum Nauczania MathRiders. Dzisiaj spełnia się jako nauczycielka, właścicielka firmy i szczęśliwa mama. Poznaj jej historię i sprawdź, czy to może być także Twoja droga?

  • Franczyzadlamamy.pl - 17/11/2019
Anna Kiedrzyńska, właścicielka Mathiders Józefów

Lubisz pracę z dziećmi i matematykę? Zobacz jak możesz zarabiać z MathRiders.

Zostań Licencjonowanym Nauczycielem MathRiders lub otwórz własne Centrum Nauczania.

Zadzwoń już dzisiaj: Na Twoje pytania odpowie Łukasz Grymuza:  tel. 502471371

Możesz też wysłać maila: [email protected] lub zapytanie przez formularz na stronie MathRiders

Aniu jaka była Twoja droga do własnej firmy? Czy narodziny córki wywróciły Twój świat do góry nogami?

Po kilku latach pracy w korporacji narodziny córki przywitałam z ogromną radością. Nic innego się wtedy dla mnie nie liczyło – wbrew powszechnemu mniemaniu zaczęłam wówczas odpoczywać.

Trzeba było wstawać w nocy, nosić córkę godzinami na rękach, ale głowa mi po prostu odpoczywała. Po roku nie wyobrażałam już sobie powrotu do codziennej pracy, tym bardziej, że w moim przypadku wiązałoby się to ze spędzaniem w samochodzie 2-3 godzin dziennie na dojazdy. Nie chciałam tak żyć. Postanowiłam na jakiś czas zostać w domu.

A po jakimś czasie, gdy córeczka poszła już do przedszkola, zaczęłam szukać pracy w okolicy (mieszkam niedaleko Warszawy) w niepełnym wymiarze. I tak się to zaczęło.

Dlaczego zdecydowałaś się właśnie na współpracę z Mathriders i model franczyzowy?

Znalazłam ogłoszenie – „poszukiwany nauczyciel MathRiders”. Podczas rozmowy, Pani Małgorzata Grymuza opowiedziała mi o całej koncepcji pracy w firmie i o możliwościach rozwoju. Postanowiłam spróbować, nie tylko jako nauczyciel, ale od razu otwierając swoje Studio Nauczania.

Matematyka towarzyszyła mi w życiu przez cały czas, lubiłam jej uczyć, więc dlaczego nie spróbować? Tym bardziej, iż decydując się na franczyzę miałam wsparcie – materiały, pomoce dydaktyczne, mili ludzie chętni do pomocy – nie byłam dla nich konkurencją. Razem pracowaliśmy od początku na rozwój naszej marki.

Na czym dokładnie polegają zajęcia w MathRiders? Czy to zwykłe lekcje matematyki?

Zajęcia MathRiders odbiegają znacznie od lekcji w szkole. Po pierwsze pracujemy z niewielką liczbą dzieci do 8 osób, co pozwala nawiązać bliższe relacje z dziećmi, poznać je, zrozumieć problemy jakie mają – nie tylko z nauką, ale również w życiu.

Traktuję swoich uczniów jak takie przyszywane dzieci – znam ich mocne i słabe strony, wiem jak z nimi rozmawiać, aby chciały mnie słuchać i zrozumieć. To jest zupełnie inny rodzaj relacji niż nauczyciel – uczeń w szkole. Tym bardziej, jak uczniowie wracają po wakacjach. Po drugie,

nasze zajęcia to nie jest zwykły wykład teorii – my pokazujemy „matematykę od kuchni”.

Siedzimy z dziećmi na podłodze, a do każdych zajęć tak dobieramy pomoce naukowe, aby w sposób obrazowy pokazać zawiłości matematyki, a na sam koniec przełożyć je na papier.

Zajęcia matematyczne MathRiders

Jak wygląda Twój typowy dzień? Jak to jest z tym work-life balance mamy przedsiębiorczej?

Powiem Ci, że nie ma typowego dnia. Wrzesień i październik to okres wytężonej pracy, aby poukładać plan zajęć, pozamawiać podręczniki, pozałatwiać sprawy organizacyjne, księgowe. Nadal jestem czynnym nauczycielem, więc muszę również przygotować się do zajęć.

Ponieważ mam już dwójkę dzieci, a nauczyciele, którzy ze mną współpracują również mają rodziny i dzieci, staramy się tak poukładać nasz plan zajęć, aby pogodzić życie zawodowe z rodzinnym. Musimy mieć czas przygotować się do zajęć, ale przy okazji nie zaniedbywać własnych dzieci. Nawet, jeżeli wiąże się to z rezygnacją z prowadzenia jakiejś grupy. Sama mówię sobie czasami – dość i szanuję, jak nauczyciel też mi to mówi. Przepracowany nauczyciel nie będzie efektywny.

Okres wakacji za to jest dla mnie zawsze odskocznią. Przez miesiąc odcinam się od wszystkiego co związane z pracą – to jest czas tylko dla mnie i mojej rodziny. Potem trzeba znowu zacząć planować, ale jak jest się zabieganym przez cały rok, nie można sprawnie funkcjonować.

Mam duże wsparcie ze strony męża, który przejął część domowych obowiązków. Od września 2019 prowadzimy już dwa sąsiadujące ze sobą centra. Jest to wyzwanie, ale po dwóch miesiącach wytężonej pracy, udało mi się tak ułożyć plan zajęć, aby mieć jeden dzień w środku tygodnia wolny. Spędzam go z moją rodziną. To dla mnie bardzo ważne.

Aniu, już 6 lat pracujesz z MathRiders, jesteś doświadczoną bizneswoman 🙂 Na co powinny zwrócić uwagę mamy, które dopiero chcą założyć własny biznes?

Przede wszystkim nie należy zakładać, że w pierwszym roku wszystko będzie wyglądało różowo. Prowadząc biznes franczyzowy mamy duże wsparcie centrali, ale cały czas uczymy się na własnych doświadczeniach. Jest to specyficzny rodzaj pracy. To co sprawdza się w jednym roku, może nie wypalić w kolejnym.

Wymieniamy się doświadczeniami pomiędzy centrami, ale specyfika ze względu na lokalizację ma też kluczowe znaczenie. Nie można się zamykać, trzeba być otwartym na nowe pomysły, a w mojej pracy, przede wszystkim trzeba umieć słuchać zarówno rodziców, jak i dzieci.

A jaki jest Twój przepis na sukces? Co jest najważniejsze? I jak sobie radzić z trudnościami?

Uśmiech i jeszcze raz uśmiech. Z uśmiechem dzień jest o wiele bardziej udany, a jak rozmawiam, czy to z rodzicami, dyrekcją w szkole, czy przedszkolu i mam dobre nastawienie do tego co robię, to rozmowa zawsze idzie łatwiej.

Zobacz video – poznaj historię Agaty, mamy i właścicielki Centrum Nauczania MathRiders Poznań – Grunwald!

Jakie Ty miałaś najtrudniejsze momenty w biznesie? I jak z nich wyszłaś?

Oj, na pewno były, ale zdecydowanie więcej jest tych miłych, bo ja po prostu lubię pracować z dziećmi. Daje mi to dużo pozytywnej energii i staram aby niepowodzenia nie przysłoniły mi mojego celu. A poza tym, nigdy nie przypuszczałam, że będę kiedyś nazywana „panią od matematyki”.

Sporo zajęć mam w przedszkolach i tam nawet po roku dzieci mnie rozpoznają i podbiegają z uśmiechem. To jest bardzo miłe, bo uświadamia mi, że dobrze wykonuję swoją pracę. Dziecka nie oszukasz. Jak mu się nie podoba, to szczerze Ci to wyzna – szczególnie takie najmłodsze.

Na koniec – jeśli mogłabyś dać jedną wskazówkę mamom, które planują, chciałyby, ale boją się – założyć własny biznes, to co byś im chciała przekazać?

Przede wszystkim nie zrażać się na początku. Ja miałam dużo entuzjazmu i zaangażowania, ale też – muszę przyznać – pewne bezpieczeństwo finansowe. Miałam to szczęście, że nie zaczynałam pracy, bo nie miałam innego wyjścia. Ja po prostu chciałam.

Wydaje mi się, że to dało mi dużo pewności siebie i nie zniechęcałam się porażkami, tylko konsekwentnie wykonywałam swoje zadania.

To co robię, ma konkretny wymiar finansowy. Czuję, że dobrze wybrałam drogę.

Dziękuję za rozmowę.

Zainteresował Cię biznes z MathRiders? Chciałabyś zostać Nauczycielem MathRiders lub prowadzić własne Centrum Nauczania?

Zadzwoń już dzisiaj: Na Twoje pytania odpowie Łukasz Grymuza:  tel. 502471371

Możesz też wysłać maila: [email protected] lub zapytanie przez formularz na stronie MathRiders

Więcej informacji na temat MathRiders na stronie internetowej: www.mathriders.pl

logo MathRiders

Zdjęcia: archiwum prywatne Anny

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Franczyzadlamamy.pl
Franczyza dla Mamy to projekt portalu Mamo Pracuj prezentujący sprawdzone pomysły na biznes dla mam. Nie masz pomysłu na własny biznes? Skorzystaj z franczyzy! Portal Mamo Pracuj nie bierze odpowiedzialności za wyniki biznesowe prowadzenia działalności przez franczyzobiorców.

5 powodów, dla których prowadzenie kampanii AdWords warto zlecić specjaliście

Reklama Google Ads to obecnie najszybszy sposób wyróżnienia swojej firmy w internecie. Efektywność działań zależy jednak od znajomości systemu, który adepci marketingu SEM studiują latami. Oto najważniejsze korzyści współpracy z certyfikowanymi partnerami Google.
  • Jagoda Jasińska - 29/06/2020
ekran tabletu

Nie odróżniasz sieci wyszukiwania od sieci reklamowej? Jeśli chcesz dowiedzieć się jak nie przepalić budżetu reklamowego w kampanii Google Ads sprawdź blog AdCookie.

Kompleksowa obsługa w zakresie marketingu SEM

Google Ads to tylko element większej układanki, którą jest skuteczna promocja firmy w kanałach online. Nawet drobny błąd w doborze słów kluczowych, lokalizacji reklamy czy użytych stawek może doprowadzić do szybkiego wyczerpania środków finansowych i braku zwrotu z inwestycji. Nie ma to miejsca, gdy kampanię AdWords prowadzą specjaliści, którzy poza doborem najlepszych rozwiązań zgodnie z celem kampanii, mogą skoordynować ją również reklamami wyświetlanymi w sieci Facebook Ads lub pozostałymi działaniami marketingu SEM (np. optymalizacją SEO).

Lepsze rezultaty przy stałym budżecie Google Ads

Nie ma wątpliwości, że certyfikowani partnerzy Google osiągają lepsze średnie i maksymalne wyniki CPC (ang. Cost Per Click – koszt za kliknięcie) czy CTR.

W odróżnieniu od amatorów są oni również w stanie zadbać o współczynnik konwersji, maksymalizując liczbę pożądanych działań użytkowników na stronie. W praktyce oznacza to np. większą liczbę zrealizowanych zakupów w sklepie internetowym lub kontakt za pomocą dedykowanego formularza na stronie usługowej. Wszystko to zgodnie z zaplanowanym budżetem na reklamę Google Ads.

Niższe ryzyko prowadzenia kampanii AdWords

Konsumenci chcą mieć stały dostęp do dopasowanych produktów i usług o każdej porze. Mimo to ich aktywność waha się w poszczególnych dniach tygodnia, a decyzje zakupowe zmieniają się dynamicznie w zależności od pory roku, mody i innych okoliczności.

Agencje marketingu SEM czuwają nad przebiegiem kampanii przez 24 godziny, odpowiadając na dynamiczne zmiany w grupach docelowych. Nie tylko optymalizują budżet Google Ads, by pozyskać jak największą liczbę kliknięć, ale i stale sprawdzają poprawność użytych słów kluczowych, linków i innych treści.

Analiza wyników i raport skuteczności kampanii

Nie wiesz czy reklama Google Ads przynosi oczekiwane rezultaty? Prowadząc kampanię AdWords wspólnie z doświadczoną agencją otrzymasz miesięczny lub okresowy raport z wyjaśnieniem podjętych kroków oraz zwrotu z reklamy. Wszelkie wątpliwości możesz również omówić z ekspertem, oszczędzając czas potrzebny do rozeznania się w statystykach Google.

Stały wgląd w konto kampanii Google Ads

Najlepsze agencje marketingu SEM zachowują transparentność w zakresie działań prowadzonych na kontach reklamowych. Jako zleceniodawca zachowujesz stały dostęp do dedykowanego panelu Google Ads, z podglądem użytych formatów reklamowych, wykorzystywanych urządzeń czy wypracowanych wyników. Tym samym możesz obserwować przebieg kampanii, bez ponoszenia kosztów nauki na własnych błędach.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: Pixabay.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Jagoda Jasińska

Tworzę ceramikę z morskich głębin – Mamy kupują u Mam

- "Epidemia oczywiście zatrzęsła w posadach biznesem, ale po pierwszym strachu co będzie dalej, postanowiłam działać, zamiast się zamartwiać" - opowiada w liście do redakcji z ramach #MamyKupująUMam, Joanna Wieczorkiewicz, właścicielka pracowni Artlantyda, w której powstają piękne rękodzieła z ceramiki. Przeczytaj!
  • Listy do Redakcji - 29/06/2020
Joanna Wieczorkiewicz - właścicielka Artlantydy

Joanna Wieczorkiewicz zgłosiła się do naszej akcji Mamy kupują u Mam. Przeczytaj czym się zajmuje, jaką prowadzi działalność i jak sobie teraz radzi!

Tworzę ceramikę z morskich głębin

Moja przygoda z własnym biznesem zaczęła się, gdy koleżanka zajmująca się dotacjami unijnymi, namówiła mnie na złożenie wniosku o dofinansowanie – żebym mogła założyć firmę i sprzedawać moje rękodzieło (wtedy jeszcze była to biżuteria, decoupage, filcowanie i malowanie na szkle).

Przeczytaj także: Pandemia nie zmniejszyła naszej motywacji do rozwijania biznesu – Mamy kupują u Mam

Stolik Abussone

Pracownia Artlantyda

Po jakimś czasie w moje ręce trafiła pierwsza grudka gliny i powoli przekształcałam profil firmy. A w „międzyczasie” pojawiły się dwie córki 🙂 i praca na własny rachunek, z domu, okazała się idealnym rozwiązaniem, w sytuacji łączenia macierzyństwa z pracą.

Pracownia Artlantyda to ceramika z morskich głębin, która upiększa wnętrza i rozwiązuje problemy pt. „co ładnego na prezent”. 😉 Asortyment to naczynia ozdobne we wszystkich odcieniach turkusów i morskich zieleni. Dla koneserów nietypowych mebli – stoliki i komódki z ceramicznymi blatami. A z początkiem czerwca pojawiła się premierowa kolekcja osłonek na doniczki z roślinami domowymi.

Jeśli chcesz być na bieżąco z innymi historiami kobiet, zapisz się na nasz newsletter!

Donica Tiffany

Epidemia oczywiście zatrzęsła w posadach biznesem, ale po pierwszym strachu co będzie dalej, postanowiłam działać, zamiast się zamartwiać. Zorganizowałam możliwość nadawania przesyłek z mojej pracowni za pośrednictwem Paczkomatów, co umożliwiło bezpieczniejsze doręczanie zakupów. I zabrałam się za intensywniejsze prace nad nową kolekcją. Choć w warunkach nauki zdalnej 7 i 9 letnich córek, było to dość hmmm … karkołomne. 😉

Przeczytaj także: Kryzys może być impulsem do kreatywności – Mamy kupują u Mam

Zdjęcie: własność Joanna Wieczorkiewicz

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail