Czego szukasz

Zajęcie pensji pracownika a obowiązki pracodawcy

Prowadzisz swoją firmę i zatrudniasz pracowników. Wszystko jak co miesiąc, przebiega w swoim rytmie. Nagle Twój spokój zakłóca list od komornika. Wzywa on, do potrącenia części wynagrodzenia Twojego pracownika. Wpadasz w panikę? Zupełnie niepotrzebnie!

  • Izabela Kaźmierczak-Kamiennik - 15/07/2019
laptop, biurko, dokumenty

Zatrudniając pracownika, musisz liczyć się z tym, że taka sytuacja może mieć miejsce. Poniżej prezentujemy checklistę, z którą warto nie tylko się zapoznać, ale także mieć ją w zasięgu ręki na wypadek takiej właśnie sytuacji. Pomoże Ci ona uporządkować wszystkie obowiązki, które są po Twojej stronie, jak sprawdzić o czym powinnaś pamiętać, przy odpowiadaniu na wezwanie komornika.

Twoja checklista:

  • sprawdź zgodność danych,
  • sprawdź czy dłużnik jest Twoim pracownikiem,
  • sprawdź czy pracownik nie znajduje się w okresie wypowiedzenia,
  • sprawdź czy pracownik nie posiada innych spraw egzekucyjnych,
  • sprawdź wysokość jego wynagrodzenia,
  • sprawdź czy zawiadomienie komornika dotyczy sprawy alimentacyjnej,
  • oblicz wysokość potrącenia – w razie wątpliwości zadzwoń do komornika
  • zaprzestań potrąceń z dniem otrzymania pisma zwalniającego Cię z takiego obowiązku,
  • pamiętaj o wpisie na świadectwie pracy oraz przygotuj Kodeks postępowania cywilnego (od art. 881) i Kodeks pracy (od art.87).

Z czego wynikają Twoje obowiązki?

O tym, co musi zrobić pracodawca, w związku ze sprawą egzekucyjną swojego pracownika, informuje w piśmie komornik. Jednakże często pisma te, nie są napisane czytelnie dla przeciętnego zjadacza chleba. Nagromadzenie przepisów, może powodować, że stanie się ono mało zrozumiałe. Dlatego wyjaśnimy co z czego wynika.
Komornik działa na podstawie przepisów prawa. Jest to głównie Kodeks postępowania cywilnego. Znajdziesz w nim przepisy, które są skierowane bezpośrednio do Ciebie – pracodawcy. Przytoczymy niektóre z nich, poniżej:

Art.881.§1. Do egzekucji z wynagrodzenia za pracę komornik przystępuje przez jego zajęcie.

§2. Komornik zawiadamia dłużnika, że do wysokości egzekwowanego świadczenia i aż do pełnego pokrycia długu nie wolno mu odbierać wynagrodzenia poza częścią wolną od zajęcia ani rozporządzać nim w żaden inny sposób. Dotyczy to w szczególności periodycznego wynagrodzenia za pracę i wynagrodzenia za prace zlecone oraz nagród i premii przysługujących dłużnikowi za okres jego zatrudnienia, jak również związanego ze stosunkiem pracy zysku lub udziału w funduszu zakładowym oraz wszelkich innych funduszach, pozostających w związku ze stosunkiem pracy.

§3. Komornik wzywa pracodawcę, aby w granicach określonych w paragrafie drugim nie wypłacał dłużnikowi poza częścią wolną od zajęcia żadnego wynagrodzenia, lecz:

  1. przekazywał zajęte wynagrodzenie bezpośrednio wierzycielowi egzekwującemu, zawiadamiając komornika o pierwszej wypłacie albo
  2. przekazywał zajęte wynagrodzenie komornikowi w wypadku, gdy do wynagrodzenia jest lub zostanie w dalszym toku postępowania egzekucyjnego skierowana jeszcze inna egzekucja, a wynagrodzenie w części wymagalnej nie wystarcza na pokrycie wszystkich egzekwowanych świadczeń wymagalnych.

Jak widać, na Twoich barkach spoczywa obowiązek nie tylko potrącenia odpowiedniej kwoty z wynagrodzenia pracownika, ale także odpowiedzenia na pismo komornikowi.

Co powinno znaleźć się w piśmie?

Art.882.§1. Dokonując zajęcia wynagrodzenia za pracę, komornik wzywa ponadto pracodawcę, aby w ciągu tygodnia:

  1. przedstawił za okres trzech miesięcy poprzedzających zajęcie, za każdy miesiąc oddzielnie, zestawienie periodycznego wynagrodzenia dłużnika za pracę oraz oddzielnie jego dochodu z wszelkich innych tytułów;
  2. podał, w jakiej kwocie i w jakich terminach zajęte wynagrodzenie będzie przekazywane wierzycielowi;
  3. w razie istnienia przeszkód do wypłacenia wynagrodzenia za pracę złożył oświadczenie o rodzaju tych przeszkód, a w szczególności podał, czy inne osoby roszczą sobie prawa, czy i w jakim sądzie toczy się sprawa o zajęte wynagrodzenie i czy oraz o jakie roszczenia została skierowana do zajętego wynagrodzenia egzekucja przez innych wierzycieli.

Nawiązując do przytoczonych przepisów, w piśmie do komornika powinnaś zawrzeć informacje o wysokości jego wynagrodzenia, terminach wypłaty i tym samym terminie przekazania potrąconej części. Poza tym, należy również wspomnieć o tym, czy pracownik nie znajduje się w okresie wypowiedzenia, a także o przeszkodach, które wiążą się z tym, że nie będziesz mogła dokonywać potrąceń. Taką przeszkodą jest, np. otrzymywanie przez pracownika wynagrodzenia minimalnego, które zgodnie z przepisami, nie podlega egzekucji.

Poprawność danych

Zanim przystąpisz do opracowywania odpowiedzi, w pierwszej kolejności, sprawdź dokładnie wszystkie dane znajdujące się w piśmie. Czy na pewno wezwanie dotyczy Twojego pracownika. W każdej kancelarii pracują ludzie, którym zdarzają się pomyłki. Więc aby zaoszczędzić sobie czas, który zapewne poświęcisz na wyliczenie wysokości potrącenia, sprawdź poprawność danych.

Sprawdź czy nie dostałaś już wezwania od innego komornika

Kiedy już ustalisz, że dłużnik, jest Twoim pracownikiem, sprawdź czy już wcześniej nie miał zajętego wynagrodzenia. To bardzo ważne, ponieważ w świetle przepisów prawa, następuje wówczas tzw. zbieg egzekucji. W takim wypadku, nie tylko musisz poinformować komornika o tym na jakich zasadach pracuje u Ciebie, ale także o tym, że posiada już inne zajęcia komornicze.

Art.8821.W razie zbiegu egzekucji sądowej i administracyjnej, w przypadku gdy wynagrodzenie nie wystarcza na pokrycie wszystkich egzekwowanych należności, pracodawca dokonuje wypłat na rzecz sądowego albo administracyjnego organu egzekucyjnego, który pierwszy dokonał zajęcia, a w razie niemożności ustalenia tego pierwszeństwa –na rzecz organu, który dokonał zajęcia na poczet należności w wyższej kwocie oraz niezwłocznie zawiadamia o zbiegu egzekucji właściwe organy egzekucyjne, wskazując datę doręczenia zawiadomień o zajęciach dokonanych przez te organy i wysokość należności, na poczet których zostały dokonane zajęcia, o czym komornik poucza pracodawcę, dokonując zajęcia.

Odpowiedzialność

Wbrew pozorom, nie jest to sprawa małostkowa i problem pracownika. Jeżeli już dostajesz pismo z wezwaniem, to automatycznie powstaje obowiązek wobec Ciebie jako pracodawcy. Niewywiązanie się z tego obowiązku, może skutkować przykrymi konsekwencjami dla Ciebie i Twojej firmy albo dla pracownika, który zajmuje się u Ciebie sprawami finansowymi i w Twoim imieniu odpowiada na wezwanie.

Art.886.§1.Pracodawcy, który nie wykonał obowiązków określonych w art.881 §3 i 4, nie złożył w przepisanym terminie oświadczenia przewidzianego w art.882 albo zaniedbał przesłania dokumentów zajęcia wynagrodzenia nowemu pracodawcy dłużnika, stosownie do art.884 §2 i 3, komornik wymierza grzywnę w wysokości do pięciu tysięcy złotych. Grzywna jest powtarzana, jeżeli pracodawca nadal uchyla się od wykonania tych czynności w dodatkowo wyznaczonym terminie.

Wysokość potrącenia

Co do wysokości potrąceń, z pomocą również przychodzą przepisy, które określają wysokość w zależności od wynagrodzenia, ale także w zależności od rodzaju zadłużenia. Musisz wiedzieć, że inne zasady obowiązują przy sprawie o alimenty. O tym w jakiej wysokości obowiązują potrącenia, mówi Kodeks pracy:

Art.87.§1. Z wynagrodzenia za pracę – po odliczeniu składek na ubezpieczenia społeczne, zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych oraz wpłat dokonywanych do pracowniczego planu kapitałowego, w rozumieniu ustawy z dnia 4 października 2018r. o pracowniczych planach kapitałowych (Dz.U. poz. 2215), jeżeli pracownik nie zrezygnował z ich dokonywania –podlegają potrąceniu tylko następujące należności:

  1. Sumy egzekwowane na mocy tytułów wykonawczych na zaspokojenie świadczeń alimentacyjnych;
  2. sumy egzekwowane na mocy tytułów wykonawczych na pokrycie należności innych niż świadczenia alimentacyjne;
  3. zaliczki pieniężne udzielone pracownikowi;
  4. kary pieniężne przewidziane w art.108.

§2. Potrąceń dokonuje się w kolejności podanej w §1.

§3. Potrącenia mogą być dokonywane w następujących granicach:

  1. w razie egzekucji świadczeń alimentacyjnych – do wysokości trzech piątych wynagrodzenia;
  2. w razie egzekucji innych należności lub potrącania zaliczek pieniężnych –do wysokości połowy wynagrodzenia.

§4. Potrącenia, o których mowa w §1 pkt 2 i 3, nie mogą w sumie przekraczać połowy wynagrodzenia, a łącznie z potrąceniami, o których mowa w §1 pkt 1–trzech piątych wynagrodzenia. Niezależnie od tych potrąceń kary pieniężne potrąca się w granicach określonych w art.108.

§5. Nagroda z zakładowego funduszu nagród, dodatkowe wynagrodzenie roczne oraz należności przysługujące pracownikom z tytułu udziału w zysku lub w nadwyżce bilansowej podlegają egzekucji na zaspokojenie świadczeń alimentacyjnych do pełnej wysokości.

§7. Z wynagrodzenia za pracę odlicza się, w pełnej wysokości, kwoty wypłacone w poprzednim terminie płatności za okres nieobecności w pracy, za który pracownik nie zachowuje prawa do wynagrodzenia.

§8. Potrąceń należności z wynagrodzenia pracownika w miesiącu, w którym są wypłacane składniki wynagrodzenia za okresy dłuższe niż 1 miesiąc, dokonuje się od łącznej kwoty wynagrodzenia uwzględniającej te składniki wynagrodzenia.

Oprócz tego należy pamiętać, że wolna od potrąceń, jest kwota minimalnego wynagrodzenia za pracę.

Jeżeli mimo tych informacji, nie jesteś pewna tego czy w dobrej wysokości dokonujesz potrącenia wynagrodzenia – zadzwoń do komornika. Mało znana praktyka, ale bardzo pomocna. Często zdarza się, że całkowita kwota zadłużenia jest na tyle niska, że można ją przelać jednorazowo. W takim wypadku, nie będziesz musiała się obawiać, że komornik ponownie wezwie Cię do potrącenia „groszowych spraw”.

Świadectwo pracy

Jednym z ostatnich obowiązków, które wiążą się z zajęciem wynagrodzenia przez komornika, jest naniesienie wzmianki na świadectwie pracy. To wymóg bezwzględny.

Art.884 §2.W razie rozwiązania stosunku pracy z dłużnikiem dotychczasowy pracodawca czyni wzmiankę o zajęciu należności w wydanym dłużnikowi świadectwie pracy, a jeżeli nowy pracodawca dłużnika jest mu znany, przesyła temu pracodawcy zawiadomienie komornika i dokumenty dotyczące zajęcia wynagrodzenia oraz powiadamia o tym komornika i dłużnika, przeciwko któremu toczy się postępowanie egzekucyjne.

Wzmianka w świadectwie pracy powinna zawierać oznaczenie komornika, który zajął należność oraz numer sprawy egzekucyjnej, jak również wskazać wysokość potrąconych już kwot. Przesłanie zawiadomienia komornika ma skutki zajęcia należności dłużnika u nowego pracodawcy od chwili dojścia zawiadomienia do tego pracodawcy.

Jak łatwo się domyśleć, jeżeli zatrudniasz nowego pracownika – sprawdź jego świadectwo pracy. Jeżeli znajdziesz w nim wspomnianą wzmiankę, musisz poinformować komornika, że teraz Ty jesteś nowym pracodawcą dłużnika.

Zakończenie potrąceń

Kiedy zaprzestać dokonywania potrąceń wynagrodzenia? Niby oczywiste – kiedy przelejesz do komornika całość żądanej kwoty. Jednakże często zdarza się, że dłużnikowi dochodzą dodatkowe koszty czy sprawy. Informacją dla Ciebie, świadczącą o tym, że sprawa jest zakończona, będzie pismo od komornika, w którym poinformuje Cię o tym, że zwalnia wynagrodzenie spod zajęcia.

Nawet, jeżeli ustalisz telefonicznie wysokość potrącenia i masz pewność, że to całość zadłużenia, czekaj na pismo od komornika. W przeciwnym wypadku, może nałożyć na Ciebie grzywnę i oskarżyć o niewywiązanie się z obowiązku jaki na Ciebie nałożył. Jeżeli dojdzie do sytuacji, w której komornik będzie zwlekać z pismem o zwolnieniu zajęcia, a Ty przelejesz mu potrącenie z wynagrodzenia swojego pracownika, będzie musiał je zwrócić z powrotem na konto, na zasadzie nadpłaty.

Podsumowanie

Podsumowując, często problemy pracownika, stają się Twoimi. Chcąc nie chcąc, stajesz się uczestnikiem postępowania egzekucyjnego. Jednakże, kiedy zapoznasz się z przepisami, sama zobaczysz, że nie taki diabeł straszny. Warto zapoznać się także z naszą checlistą oraz być na bieżąco z przepisami, które Ci przedstawiliśmy. Wówczas będziesz mieć pewność, że wykonałaś swój obowiązek w 100%.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Izabela Kaźmierczak-Kamiennik
Prawnik, wolontariusz w fundacji Prawo dla mam. Ukończyłam kurs zdobywając tytuł Specjalisty ds kadr i płac. Prawo pracy to moja pasja. Moim celem jest pomoc ludziom w jego rozumieniu. Swoje bogate doświadczenie zdobyłam pracując przez kilka ostatnich lat w kancelariach radcowskich i komorniczych. Moim największym marzeniem jest prowadzenie własnego biznesu w zakresie prawa pracy i ochrony danych osobowych. Otwarcie własnej działalności gospodarczej pomoże mi łączyć macierzyństwo z rozwojem osobistym i zawodowym. Tak na co dzień, kiedy znajduję chwilę dla siebie, jestem pasjonatką czytania książek oraz biegania. Prywatnie jestem żoną Tomasza, mamą Bartusia i maluszka w brzuchu :)

Urodzenie dziecka lub choroba – czy wymagają zawieszenia działalności gospodarczej?

Każdy przedsiębiorca wie, że zawieszenie działalności może się wiązać z zachwianiem jego pozycji na rynku. Co robić gdy prowadzimy działalność i zachorujemy lub urodzimy dziecko? Na szczęście nie oznacza to wcale konieczności zawieszenia działalności firmy.
  • Daria Milewska - 14/09/2020
mama pochylona nad dokumentami

Aktualizacja – 14.09. 2020 r.

Zasiłek macierzyński i chorobowy

Osoby prowadzące własną działalność gospodarczą są uprawnione do otrzymywania zasiłku chorobowego (w przypadku choroby) oraz macierzyńskiego (w przypadku urodzenia dziecka lub przyjęcia dziecka na wychowanie). Oczywiście uprawnienie takie zależy od tego, czy przedsiębiorca zgłosił się do dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego. Opłacanie akurat tej składki nie jest bowiem obowiązkowe, natomiast jest konieczne, jeżeli przedsiębiorca chce uzyskać zasiłek chorobowy albo macierzyński.

I tutaj uwaga – jeśli korzystacie z którejś z form ulgi w opłacaniu składek, zwykle oznacza to, że nie podlegacie ubezpieczeniu chorobowemu! Więcej informacji na ten temat znajdziesz w jednym z naszych artykułów.

Urlop macierzyński i zasiłek macierzyński to nie to samo

Bardzo często urlop macierzyński kojarzony jest automatycznie z zasiłkiem macierzyńskim. Jednak w przypadku mam będących przedsiębiorcami pojęcia te nie powinny być w ogóle ze sobą utożsamiane. Urlop macierzyński wynika z kodeksu pracy, który nie dotyczy osób prowadzących jednoosobowe działalności.

Natomiast zasiłek macierzyński jak najbardziej przysługuje przedsiębiorczej mamie i to przez okres 52 tygodni. Co więcej, jego otrzymywanie jest niezależne od kontynuowania czy zawieszenia działania firmy. Co to oznacza w praktyce? Otóż wcale nie musisz zawieszać swojej działalności po urodzeniu dziecka. Możesz też swobodnie wystawiać faktury. Nie ma tutaj znaczenia wysokość dochodów jakie przynosi działalność – nie ma ona żadnego wpływu na możliwość otrzymywania zasiłku macierzyńskiego oraz jego wysokość.

Dodatkowym atutem bycia przedsiębiorczą mamą jest fakt, że w okresie pobierania zasiłku macierzyńskiego opłaca się jedynie składkę zdrowotną – pozostałe składki są pokrywane z budżetu państwa przez cały okres pobierania zasiłku macierzyńskiego.

Prowadzenie firmy na L4 – zasiłek chorobowy wyklucza pracę

W przypadku choroby sytuacja przedsiębiorcy wygląda inaczej. Ubezpieczony wykonujący w okresie niezdolności do pracy pracę zarobkową lub wykorzystujący zwolnienie od pracy w sposób niezgodny z celem tego zwolnienia, traci prawo do zasiłku chorobowego za cały okres tego zwolnienia – i to nawet gdyby wykonywanie pracy było zalecane i miało się przyczynić do poprawy stanu zdrowia.

Pod pojęciem „pracy zarobkowej” należy rozumieć wszelką aktywność, która zmierza do uzyskania zarobku, nawet gdyby miała ona polegać na czynnościach nieobciążających przedsiębiorcę w istotny sposób. A więc samo napisanie pisma lub uszycie poduszki, jeśli ma związek z prowadzoną działalnością, zostanie potraktowane jak praca zarobkowa.

Choroba nie powoduje automatycznie konieczności zawieszenia działalności. Jednakże skoro nie ma możliwości jej faktycznego wykonywania, a niezdolność do pracy trwa przez jakiś czas, większość przedsiębiorców będzie szukała oszczędności. Taka sytuacja dotyczy szczególnie osób, które nie zatrudniają pracowników, a więc nie ma im kto pomóc w prowadzeniu biznesu w czasie choroby. Należy pamiętać, że zawieszenie jest możliwe tylko w wypadku gdy przedsiębiorca nikogo nie zatrudnia lub co prawda zatrudnia pracowników, ale wszyscy przebywają na urlopach: macierzyńskim, na warunkach macierzyńskiego, wychowawczym, rodzicielskim.

Na jak długo możemy przerwać funkcjonowanie firmy? Ustawa określa tylko okres minimalny, czyli 30 dni. Działalność można też zawiesić na czas nieokreślony.

Podsumowując, ani choroba, ani tym bardziej przyjście na świat nowego członka rodziny nie wymusza na mamie zawieszenie działalności gospodarczej. Jednak może się to okazać nieuniknione w razie dłuższej niezdolności do pracy, ze względu na problemy techniczne w prowadzeniu własnego biznesu.

Przeczytaj także: L4 w ciąży – wszystko co powinnaś wiedzieć

Wersja artykułu z 22.01.2013r.

Pytanie od Czytelniczki

Prowadzę jednoosobową działalność o charakterze produkcyjnym. Obecnie jestem na urlopie macierzyńskim. Czy w czasie urlopu mogę kupować potrzebne do pracy materiały na fakturę? Czy wolno mi sprzedawać moje produkty? Co w sytuacji gdybym pobierała zasiłek chorobowy? Beata

Odpowiedź prawnika:

Świadczenia pieniężne z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa, obejmują m. in. zasiłek macierzyński i zasiłek chorobowy.

Osoby prowadzące działalność gospodarczą jeśli są ubezpieczone mają prawo do zasiłku macierzyńskiego. Zasiłek macierzyński przysługuje bowiem osobie ubezpieczonej, która w okresie ubezpieczenia chorobowego, albo w okresie urlopu wychowawczego urodziła dziecko (lub przyjęła dziecko na wychowanie). Jeśli więc prowadzi Pani działalność gospodarczą, a nie jest Pani zatrudniona w innym miejscu, nie ma Pani prawa do urlopu macierzyńskiego, a jedynie do zasiłku macierzyńskiego.

W doktrynie przedmiotu ugruntowany jest pogląd, zgodnie z którym prawa do zasiłku macierzyńskiego nie traci się w przypadku podjęcia nowego zatrudnienia w okresie urlopu macierzyńskiego. Niewykluczone jest więc także kontynuowanie działalności gospodarczej przez osobę pobierającą zasiłek macierzyński będącą przedsiębiorcą. Pogląd wynika z regulacji ustawowej zasiłku macierzyńskiego nie odsyłającej do przepisów dotyczących utraty prawa do zasiłku chorobowego.

Odmiennie bowiem wygląda sytuacja w przypadku pobierania zasiłku chorobowego.

Zasiłek chorobowy przysługuje ubezpieczonemu, który stał się niezdolny do pracy z powodu choroby w czasie trwania ubezpieczenia chorobowego. Ubezpieczony wykonujący w okresie orzeczonej niezdolności do pracy pracę zarobkową lub wykorzystujący zwolnienie od pracy w sposób niezgodny z celem tego zwolnienia traci prawo do zasiłku chorobowego za cały okres tego zwolnienia.

Praca zarobkowa wykonywana w okresie zwolnienia lekarskiego powoduje utratę prawa do zasiłku chorobowego za cały okres zwolnienia, chociażby wykonywanie pracy było zalecane i przyczyniło się do poprawy stanu zdrowia. W okresie korzystania ze zwolnienia lekarskiego pracownik może wprawdzie wykonywać pewne prace niepowodujące utraty prawa do zasiłku chorobowego, pod warunkiem jednak, że nie mają one charakteru zarobkowego.
Jest tu mowa o pracy w potocznym tego słowa znaczeniu, w tym także wykonywanie i prowadzenie własnej działalności gospodarczej, samozatrudnienie.

Wykonywanie przez osobę prowadzącą działalność gospodarczą w trakcie pozostawania na zwolnieniu lekarskim czynności związanych z tą działalnością stanowi wykorzystywanie przez nią zwolnienia od pracy w sposób niezgodny z jego celem i jako takie powoduje utratę prawa do zasiłku chorobowego. W tym sensie pod pojęciem pracy zarobkowej należy rozumieć wszelką aktywność ludzką, która zmierza do uzyskania zarobku, nawet gdyby miała ona polegać na czynnościach nieobciążających przedsiębiorcę (i zarazem pracownika pozostającego na zwolnieniu lekarskim) w istotny sposób. Taka interpretacja omawianej regulacji wypływa z konieczności ścisłego stosowania przepisów prawa ubezpieczeń społecznych, w którym przeważa – z uwagi na bezwzględnie obowiązujący charakter norm prawnych – formalistyczne ujęcie uprawnień ubezpieczonych.

Ponadto, świadczenia z chorobowego ubezpieczenia społecznego mają rekompensować straty w dochodach uzyskiwanych z prowadzonej działalności. Niedopuszczalne jest pobieranie tych świadczeń w razie uzyskiwania przez ubezpieczonego dotychczasowych dochodów ze względu na kontynuowanie przez niego działalności w nieumniejszonym zakresie, mimo iż wykonywanie tej działalności nie obciąża w istotny sposób organizmu.

Jeśli zatem pobiera Pani zasiłek macierzyński ma Pani możliwość podpisywania faktur i sprzedaży swoich produktów. Natomiast w przypadku pobierania zasiłku chorobowego taka możliwość jest wyłączona.

Przeczytaj także – Czy mogę pracować na urlopie rodzicielskim?

Podstawa prawna: Art. 6, 17, 31 ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa, Wyrok Sądu Najwyższego – Izba Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych z dnia 9 czerwca 2009 r., II UK 403/08,  Wyrok Sądu Najwyższego – Izba Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych z dnia 11 grudnia 2009 r., I UK 145/07

Powyższy materiał ma charakter wyłącznie informacyjny i został przygotowany w oparciu o stan faktyczny opisany w opublikowanym pytaniu. Zamieszczonych w nim treści nie należy traktować jako porady prawnej w konkretnej sprawie ani źródła prawa. W celu uzyskania bardziej szczegółowych informacji lub indywidualnej porady prawnej z gwarancją odpowiedzialności, należy skontaktować się z prawnikiem.

W pierwotnej wersji autorką tekstu była Magdalena Maziarz.

Przeczytaj także: Mama pracuje na umowie na zastępstwo

Zdjęcie: 123 rf

 

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Daria Milewska
Adwokat oraz mama kilkunastomiesięcznej Basi – absolutnego wulkanu energii. Prowadzi kancelarię adwokacką w Warszawie pod marką Milewska Legal. Wspiera od strony prawnej polskich i zagranicznych przedsiębiorców, a także fundacje i stowarzyszenia. Prywatnie miłośniczka podróży, zumby i języków obcych.
Podyskutuj

Prowadzę szkołę językową w Polsce, a mieszkam w Zurichu – Mamy kupują u Mam

Chcemy dziś opowiedzieć historię kolejnej wyjątkowej mamy, Iwony Braun – Nowak, która jest właścicielką szkoły językowej Eklektika – Language Means Business. Iwona wspiera działania Mamo Pracuj od kilku lat. Od dłuższego czasu namawiałyśmy ją, żeby opowiedziała nam nie tylko historię swojej firmy w ramach akcji #MamyKupująUMam, ale żeby przede wszystkim podzieliła się z nami opowieścią o inspirującej zmianie w swoim życiu i biznesie, która zdarzyła się kilka miesięcy przed pandemią.
  • Listy do Redakcji - 09/09/2020
Iwona Braun-Nowak, właścicielka Eklektiki

Iwona Braun-Nowak zgłosiła się do naszej akcji Mamy kupują u Mam. Przeczytaj czym się zajmuje, jaką prowadzi działalność i jak sobie teraz radzi!

Mama i przedsiębiorczyni

Nazywam się Iwona. Mam 39 lat. Jestem mamą 11- letniej Zosi i 8 – letniego Mirona oraz przedsiębiorczynią – prowadzę szkołę językową Eklektika – Language Means Business, która specjalizuje się w kursach angielskiego
z zakresu IT, Digital oraz e-commerce.

Stworzyliśmy jedyną na świecie, autorską platformę języka angielskiego English for IT & eCommerce, z której dzisiaj korzystają pracownicy naszych globalnych Klientów zarówno w Polsce, jak i za granicą. Od prawie roku mieszkam w Zurichu, gdzie przeniosłam się wraz z rodziną po tym, jak mój mąż Paweł przyjął tam propozycję pracy, w globalnej, amerykańskiej firmie IT z czterokolorowym logo. 🙂

Decyzję o wyjeździe do Szwajcarii podjęliśmy dość szybko. Nie była ona oczywiście spontaniczna, bo trudno jest mówić o spontaniczności przy dwójce dzieci uczęszczających do szkoły i własnym biznesie z główną siedzibą w Polsce, ale w zasadzie po trzech miesiącach od momentu propozycji pracy dla męża, już byliśmy spakowani.

Przyznam, że byłam w takim momencie pracy zawodowej, gdzie potrzebowałam z jednej strony odpoczynku, a z drugiej nowych wyzwań, zarówno zawodowych, jak i prywatnych. Uważałam też, że to jest dobry moment na to, żeby dzieci nauczyły się nowego języka.

Przeczytaj także: Współtworzę przestrzeń, w której … Mamy kupują u Mam

Gotowi na zmianę

Wydaje mi się, że ta propozycja pracy przyszła w momencie, kiedy byliśmy na nią mentalnie gotowi, także w październiku 2019 wylądowaliśmy
na lotnisku w Zurichu.

Na początku zorganizowaliśmy najpotrzebniejsze rzeczy – szkołę, opiekę medyczną najbliżej domu, zajęcia dla dzieci. Chciałam też solidnie odświeżyć swój niemiecki, dlatego zapisałam się na intensywny kurs, dzieci naturalnie uczyły się niemieckiego w szkole. Na kursie poznałam koleżanki, które były w podobnej zawodowej i życiowej sytuacji do mojej, co sprawiło, ze szybko się polubiłyśmy i zaczęłyśmy wspierać.

To bardzo ważne, żeby mieć w nowym miejscu zaufane osoby, które w razie potrzeby pomogą, doradzą nawet w tak prozaicznych sprawach jak chociażby to, gdzie warto robić zakupy, a gdzie pojechać na weekend
w okolicy. Z czasem przyszedł moment na organizację życia towarzyskiego. 🙂

Jeśli chcesz być na bieżąco z innymi historiami kobiet, zapisz się na nasz newsletter!

Muszę przyznać, że Szwajcaria sprzyja spędzaniu czasu na łonie natury. Z miejscowości, w której mieszkamy, mamy niespełna dziesięć minut nad piękne jezioro z kąpieliskiem, a pół godziny samochodem w góry. Jeździmy na wycieczki, kiedy tylko pozwala na to pogoda. Krajobrazy zapierają dech w piersiach – są lepsze niż na reklamach czekolady Milka. 😉

Bardzo podoba mi się fakt, że szkoły dbają o aktywność fizyczną dzieci. Przez cały rok, również zimą, dzieci mogą bez ograniczeń wychodzić na przerwie na szkolne podwórko. Przy każdej szwajcarskiej szkole jest co najmniej plac zabaw czy tor przeszkód po to, żeby dzieci mogły się wybiegać. Wielokrotnie widziałam dzieci, które na przerwie odbijały piłkę od szkolnej ściany rakietą do tenisa, wspinały się po ściance czy „wisiały” na szkolnym pająku.

Dużą wagę przywiązuje się w Szwajcarii do kształtowania samodzielności dzieci. Od najmłodszych lat dzieci same mogą chodzić ze do szkoły i ze szkoły. Noszą specjalne oznaczenia (neonowe szelki), które świadczą o tym, że dziecko maszeruje samo. Trochę mi to przypomina wioskę plemienną – tych dzieci właściwie pilnuje cała okoliczna społeczność. Co ciekawe, dzieje się tak zarówno w małych miejscowościach, jak i w samym Zurichu. Zobaczyć w polskim dużym mieście sześciolatka idącego bez opieki? Niemożliwe, wręcz z tego co wiem, karalne.

Podjęłam się też dodatkowych wyzwań zawodowych w Zurychu. 🙂 W czerwcu tego roku zostałam wybrana na 2-letnią kadencję audytora finansowego w fundacji Zharity, która istnieje od 2015 r. i koncentruje swoje działania na pomocy uchodźcom (pomoc humanitarna w miejscach ogarniętych kryzysem uchodźczym), pomocy lokalnym mikrofirmom (doradztwo, consulting) przy partnerstwie z firmami międzynarodowymi, z siedzibą w Zurychu oraz wspieraniu działań związanych z ekologią, zdrowym stylem życia, zero waste.

Moja córka Zosia też już się powoli angażuje w działalność non profit co mnie bardzo cieszy. Jest pomysłodawczynią sekcji młodzieżowej Zharity Youth.

Przeczytaj także: Spełniam prezentowe marzenia moich klientów – Mamy kupują u Mam

Jak radziliśmy sobie podczas pandemii?

Nie bałam się podjąć decyzji o zostawieniu biznesu w Polsce i zdalnej pracy. Mam dobrze przeszkolony zespół, zaufane osoby, które dbają o firmę jak o swoją, chętnie angażują się w przeróżne inicjatywy, wychodzą z pomysłami dla naszych partnerów biznesowych. Podstawą dobrej organizacji pracy jest planowanie – na kluczowe spotkania przylatywałam do Polski, niektóre spotkania mogłam odbywać online. W czasie pandemii naturalnie odbywaliśmy już wyłącznie spotkania online, które przebiegały sprawnie.

Zespół jedynie wzmocnił moje poczucie, że mogę na nich liczyć w każdej, nawet tak trudnej jak lockdown sytuacji. Przestawienie się na pracę zdalną w związku z pandemią nie było dla mnie żadną przeszkodą, bo nasza szkoła od kilku lat już w ten sposób funkcjonuje w zakresie kursów języka angielskiego online. Byliśmy przygotowani zarówno jeśli chodzi o same kursy, jak i o przeszkolenie zespołu. Nasi Klienci z kolei od razu przeszli w 100% na zdalne kursy angielskiego. Są to w dużej mierze firmy związane z branżą IT, dlatego pewnie ta transformacja przebiegła sprawnie, ale muszę powiedzieć, że i mniejsze przedsiębiorstwa poradziły sobie z tym nowym trybem nauczania bardzo prężnie.

Już na samym początku kryzysu zadaliśmy Klientom pytanie jakich narzędzi do nauki i jakiego typu wsparcia językowego potrzebują. Przeprowadziliśmy ankietę, w której oprócz narzędzi służących do bieżącego wsparcia biznesu, takich jak np. webinary, pojawiły się również tematy z zakresu wellness czy redukcji stresu – to na takie rozwojowe tematy, ale też inne niż sama pandemia, kursanci chcieli rozmawiać.

W przypadku osób indywidualnych odnotowaliśmy znaczny wzrost zapytań o doradztwo z zakresu pisania CV po angielsku czy też wsparcia językowego w procesach rekrutacyjnych. Przygotowaliśmy e-poradniki, dodatkowe, otwarte kursy Angielskiego w eCommerce dla Klientów.

A jak jest dzisiaj?

Kilka miesięcy po wybuchu pandemii, pokusiliśmy się o pierwsze popandemiczne analizy biznesowe. Widzimy na przykład to, że zapisy kobiet na nasze regularne kursy Angielskiego dla IT, w podziale na kobiety
i mężczyzn, wynoszą ok. 50%, co można czytać dość optymistycznie. Oznacza to, że kształci się znacznie więcej kobiet niż mężczyzn (biorąc pod uwagę fakt, że branża IT jest raczej zdominowana przez mężczyzn).

Podczas pandemii odnotowaliśmy aż 47% wzrost zapytań o kursy online, a także 200% wzrost zamówień na kursy na naszej autorskiej platformie www.english4ecommerce.com. To zdecydowanie największy hit ostatnich miesięcy. Widać, że pracodawcy i pracownicy poszukują nowych kompetencji i w tej chwili kompetencje z dziedziny online i e-commerce stały się wręcz kluczowe.

W trakcie pandemii okazało się, jak ważne są kompetencje cyfrowe. Ze względu na naszą specjalizację IT oraz eCommerce nie mogło zabraknąć naszego wsparcia dla akcji niesienia pomocy kobietom, które chciałyby podnieść kwalifikacje i wejść do sektora IT. W tym roku wspieramy akcję #WomanUpdate prowadzoną przez Future Collars, która pomaga kobietom się przebranżowić i uzyskać kwalifikacje w dziedzinie IT! Oferujemy tam w ramach współpracy nie tylko bieżące doradztwo językowe, wszelkiego rodzaju poradniki na „nowe czasy”, ale przede wszystkim innowacyjne kursy programowania i kompetencji cyfrowych.

Z przyjemnością wspieramy też Mamo Pracuj oferując wsparcie językowe.
Wspólnie organizowaliśmy naukę języka angielskiego w Grupie #MamoPracujwIT, w ramach akcji #AGILE ENGLISH, gdzie mamy mogły uczyć się kluczowych słówek w IT. 🙂

Przeczytaj także: Stworzyłam miękką gondolę dla dzieci – Mamy kupują u Mam

Zapraszamy do śledzenia naszego profilu firmowego na Facebooku oraz LinkedIn, gdzie na bieżąco informujemy o naszych akcjach partnerskich i naszych kursach!

Zdjęcia: prywatne archiwum Iwony

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail