Czego szukasz

Zielone, bo zdrowe – czyli przepis na własny biznes i na… koktajle

Kolor zielony i mnóstwo zdrowia oraz inspiracji, jak prowadzić swoją własną wymarzoną firmę. Przeczytajcie rozmowę z Małgorzatą Szaleniec, mamą, właścicielką Fitostrefy, przygotowującą pyszne zielone koktajle dla każdego. A specjalnie dla Was prosty i szybki przepis na coś zielonego. Na zdrowie!

Małgorzata Szaleniec z zielonymi koktajlami

Witaj Małgosiu, od ostatniej naszej rozmowy, jak widzę kolor zielony to na myśl przychodzą mi Twoje zielone koktajle i coraz większy apetyt, żeby prywatnie rozeznać temat. Słysząc słowo „fit” budzą się we mnie jednak skrajne emocje, bo moda modą i powinniśmy się bardziej kierować własnym samopoczuciem. Zgadzasz się ze mną?

Tak, najważniejsze jest dobre samopoczucie ale zielone koktajle pomagają w jego utrzymaniu :-). Zielone koktajle poprzez swój smak i specjalnie dobrane składniki pomagają w utrzymaniu energii na wysokim poziomie, przez co możemy poświęcić czas na realizacje swoich codziennych zadań i planów.

A skąd pomysł na właśnie taki biznes? Z potrzeby, czy z przypadku?

Pomysł na biznes pojawił się z własnych zainteresowań, które dotyczą zdrowego trybu życia, w zgodzie z naturą. Od wielu lat staram się odżywiać zdrowo, zwracam uwagę na to co jem i taką wiedzę przekazuję też mojej rodzinie, w tym dzieciom. Zastanawiałam się, co konkretnie można zdziałać w mojej dziedzinie, obserwowałam rynek, zwłaszcza amerykański, gdzie dużo innowacyjnych tematów się pojawia. Ale impuls się pojawił, gdy zakupiłam do domu specjalistyczny sprzęt – blender. Zaczęłam z nim eksperymentować i tak mnie to zainteresowało, że postanowiłam sprzedawać produkty w nim miksowane, czyli zielone koktajle. O zielonych koktajlach wiedziałam już wcześniej i robiłam je w domu już jakiś czas. Następnie wpadłam na pomysł zaproponowania moich koktajli na popularnych wydarzeniach kulinarnych typu Art&Food Bazar czy Najedzenie Fest w Krakowie. I tak to się zaczęło rozwijać…

A czemu akurat zielone koktajle, a nie np. czerwone i też zdrowe, bo z buraka?

Koktajle zielone są bardzo praktycznym sposobem dostarczenia sobie dużej dawki witamin i minerałów, które są bardzo wysoko przyswajalne. Jest to produkt kompletny, nic nie jest odrzucane, jak to ma miejsce np. przy produkcji soków. Ponadto w zielonych koktajlach zawiera się chlorofil, który odnawia i oczyszcza nasz organizm, pozwala zwalczać wolne rodniki, stabilizuje ciśnienie krwi, wpływa pozytywnie na czerwone krwinki, zwiększa odporność naszego organizmu, zapobiega chorobom nowotworowym. Tak więc moc zielonych koktajli jest wielka!

malgorzata-szaleniec-zielone-koktajle

Fitostrefa, czyli Twoje „czwarte dziecko”;) (przyp. red. Małgosia jest mamą trójki maluchów) działa już od prawie 1,5 roku i mimo, że masz malutką córeczkę, radzisz sobie. Ale życie, tym bardziej obciążonej obowiązkami mamy, mocno weryfikuje działalność biznesu. Co się zmieniło od startu biznesu i czym się teraz głównie zajmujesz?

Na początku moja oferta skierowana była głównie do klientów indywidualnych, jednakże ze względu na małą ilość czasu jakim dysponuję, skierowałam się na realizację większych zleceń. Moim celem jest obsługa firm i korporacji w zakresie organizacji cateringu opartego na zielonych koktajlach, organizuję także warsztaty z przygotowywania zielonych koktajli (takie pokazy kulinarne połączone z degustacją) dla pracowników firm i różnych instytucji, mam także swoje przenośne zielone stoisko, na którym podczas różnych eventów i wydarzeń robię na miejscu degustację zielonych koktajli. Dla klientów indywidualnych mam za to „zielony detoks” – specjalny program oczyszczania organizmu, oparty tylko i wyłącznie na spożywaniu koktajli owocowo-warzywnych. Obecnie tworzę na mojej stronie aplikację, która pozwoli na bezpośredni zakup takich koktajli do domu lub do pracy.

A kto Ci w tym wszystkim pomaga? Bo nie uwierzę, że sama, bo byłoby to co najmniej niezdrowe.

Moja działalność oparta jest na współpracy z różnymi osobami. Na razie całą firmę ogarniam sama, ale mam osoby, z którymi współpracuje przy realizacji większych zleceń. Moja rodzina mi bardzo pomaga w domu, gdy ja się muszę przygotować do moich zleceń, jest to niezbędne gdyż mam 3 dzieci, w tym 6 miesięczną córkę. Nie dałabym rady bez mojego męża, który przed czy po pracy też mi pomaga.

A jak zdobywasz swoich klientów? Dużo osób, a w Twoim przypadku głównie firm, interesuje się zdrowym odżywianiem?

Poszukuję klientów przez bezpośrednie kontakty z firmami oraz poprzez polecenia i rekomendacje. Ponadto, jeżeli jestem obecna na wydarzeniach jako wystawca albo widoczna w internecie, to potencjalni klienci mnie zauważają i zgłaszają się do mnie. Faktycznie ludzie mają coraz mniej czasu, ale też coraz bardziej zwracają uwagę na potrzebę zdrowego odżywiania, że to działa i jest niezbędne, aby się dobrze czuć oraz mieć więcej energii do codziennej pracy. W takim szybkim pędzie nie da się długo funkcjonować i prędzej czy później organizm upomni się o odpowiednie paliwo. Także firmy zwracają uwagę na zdrowe odżywianie, które przyczynia się do wydajniejszej i bardziej efektywnej pracy, więc jest to dla nich racjonalna inwestycja – inwestycja w zdrowie swoich pracowników.

malgorzata-szaleniec

A wracając do Twojego biznesu, co mogłabyś z własnego doświadczenia poradzić innym mamom, które cały czas szukają motywacji, żeby zacząć robić coś swojego?

Mogę doradzić, że na pewno warto rozpocząć coś swojego, gdyż przyjemniej się pracuje w swoim biznesie. Praca staje się przyjemnością.  Ale także mocno podkreślam, że pracuje się na wolnym rynku i trzeba weryfikować swoje pomysły w oparciu o rynek, a nie tylko o swoje pasje czy zainteresowania. Trzeba mieć biznesplan oraz stąpać twardo po ziemi. Trzeba się też zastanowić, czy chce się poświęcić czas na realizację swojego biznesu, czy na dzieci. I to nie jest tak, że prowadząc własną działalność mamy więcej czasu dla dzieci, tylko możemy same zadecydować jak ten czas chcemy podzielić.

Podsumowując naszą rozmowę, cały czas czekam na prosty przepis na zdrowy zielony koktajl akurat teraz sierpniową porą. Co polecasz zmiksować? A ja zapisuję i już biegnę na zakupy ;).

Teraz jest sezon na wszystkie zielone warzywa, więc proponuję zielony koktajl na bazie jarmużu i śliwek. Czyli trzeba sobie przygotować liście jarmużu, śliwki (bez pestek), banany i jabłka oraz cytrynę. Wszystko należy odpowiednio przygotować i umieścić w blenderze i następnie zmiksować. Smacznego!

Dziękuję za rozmowę i za inspirację. Podziwiam i trzymam kciuki!

Małgorzatę Szaleniec i jej zielone koktajle można znaleźć na Fitostrefa >> oraz na Facebooku >> 

Zdjęcia: własność Małgorzaty Szaleniec

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Jestem mamą 4-letniego Oskara. Pracowałam w marketingu oraz w projektach unijnych. Podczas „urlopu” macierzyńskiego moją firmę zamknęli, a ja pozostałam bez pracy. Przez kilka lat spędzonych z dzieckiem miałam dużo czasu na przemyślenia i ostatecznie postanowiłam robić to, co kocham najbardziej, czyli pracując wspierać inne mamy. Dodatkowo kocham jogę, spacery, podróże i długie spanie ;)
Podyskutuj

10 pomysłów na rozwój osobisty, gdy jesteś aktywną zawodowo mamą

Rozwój osobisty to – w najprostszym ujęciu, szereg działań, dzięki którym stajemy się lepsi w różnych obszarach życia: w pracy, jako rodzice czy jako przyjaciele. Dzięki temu poprawiamy swoje samopoczucie, dbamy o swój umysł i poszerzamy horyzonty. Pytanie tylko – jak znaleźć czas na taki rozwój na co dzień? Jak wyłuskać z przepełnionego dnia rozwojową chwilkę? Oto 10 podpowiedzi dla aktywnych zawodowo mam.
Mama z córką patrzą w ekran laptopa

1. Słuchaj podcastów

Jedną z największych zalet podcastów (poza tym, że wspierają, motywują, uczą, bawią itd.) jest wygoda, z jaką się ich słucha. Możesz dowiedzieć się czegoś nowego podczas sprzątania, możesz poczuć moc motywacji w trakcie spaceru z psem, możesz umilić sobie podcastem gotowanie, spacer
z malutkim dzieckiem albo pobyt na placu zabaw. Nic, tylko słuchać!

Na początek możesz sięgnąć po te pozycje!

2. Poszerz swoją wiedzę w zawodzie

Codziennie zrób jedną małą rzecz, dzięki której będziesz lepsza w tym, co robisz zawodowo. I naprawdę nieważne, co to jest. Jeśli jesteś ekspedientką – wejdź na grupę, na której można dowolnie zadawać ludziom pytania (np. „Pozamiatane. Ch**** pani domu po godzinach”) i napisz np.: „Sprzedaję w sklepie spożywczym. Napiszcie, czego najbardziej nie lubicie w zachowaniach ekspedientek, a co uwielbiacie. Pomóżcie mi być najlepszą ekspedientką w moim mieście”. Poczytaj o tendencjach płacowych w tym zawodzie. Przejrzyj kursy, które mogłyby pomóc ci wejść na stanowisko kierowniczki sklepu. Każdy i zawsze może się rozwijać.

3. Poszerz swoją wiedzę w zakresie pasji

Codziennie zrób jedną małą rzecz, aby udoskonalić swoje umiejętności związane z pasją. Jeśli na przykład lubisz szyć, każdego dnia na pierwszej przerwie w pracy włączaj sobie filmik na YouTube związany z szyciem. Nie musisz od razu ćwiczyć, po prostu poszerzaj horyzonty i wiedzę.

Przeczytaj także: Przekonania, które hamują Twój rozwój

4. Ucz się panować nad emocjami

Ktoś kiedyś powiedział, że posiadanie dzieci to najpiękniejsza, a zarazem najtrudniejsza przygoda życia. To prawda – z pewnością kochasz swoje pociechy, ale czasem też odczuwasz z ich powodu złość, irytację i frustrację. Dlatego też dzieci są idealnym „polem” do ćwiczeń kontroli emocji ;).

Zapoznaj się z technikami kontroli emocji oraz sposobami na błyskawiczną relaksację. Zacznij trenować – codziennie po troszku. Fajnie byłoby, gdyby ktoś kiedyś powiedział, że nie sposób wyprowadzić Cię z równowagi, prawda?

5. Zapisz się do kilku grup na Facebooku

Z pewnością ten krok masz już za sobą. Ale dla odmiany zapisz się do grup nowych. Jeśli uważasz, że nie umiesz gotować – może właśnie gotowanie? Uważasz, że masz kiepską rękę do roślin? Zapisz się do grupy początkujących miłośników kwiatów doniczkowych. Od dawna nie czytałaś, bo nie masz szczęścia do wciągających pozycji? Zapisz się go grupy książkowej.

6. Zmień jedną rzecz, która ci przeszkadza

Zapewne nie lubisz pewnych swoich cech czy zachowań. Może więc zadziałaj w tym obszarze? Nie rzucaj się na głęboką wodę – na początek jedna rzecz. Może być to rzucenie palenia, zrezygnowanie z codziennej, wieczornej lampki wina czy zastąpienie słodkiego croissanta dużym jabłkiem. A może popracuj nad ograniczeniem przeklinania albo przestań ciągle wiązać włosy w kucyk?

Przeczytaj także: Jak zbudować pewność siebie – tylko 7 kroków

7. Ćwicz pamięć przy pomocy aplikacji

Zła wiadomość jest taka, że jeśli masz więcej niż 30 lat, to twoja pamięć stopniowo będzie się pogarszała. Dobra informacja to ta, że możesz temu zaradzić. Od dziś zacznij ćwiczyć pamięć i logiczne myślenie przy pomocy specjalnych aplikacji. Zamiast marnować czas, czekając w kolejce w przychodni albo u dentysty – ćwicz!

8. Czytaj

Podobno „kto czyta, żyje podwójnie”. Trudno o czynność bardziej rozwojową niż właśnie czytanie. Oczywiście nie musisz sięgać tylko po lektury dotyczące samorozwoju.

Oto kilka godnych uwagi pozycji!

9. Spotykaj się z interesującymi ludźmi

Czy masz czasem tak, że poznajesz kogoś interesującego – np. jakąś mamę na placu zabaw, czujesz, że fajnie Wam się rozmawia, ale ostatecznie nie prosisz o numer telefonu, bo Ci głupio? Zmień to! Pozbądź się takich zahamowań i zacznij otaczać się wartościowymi ludźmi. Oni także – w przeciwieństwie do wampirów energetycznych, pozytywnie wpłyną na twój rozwój!

Przeczytaj także: Rozwój kariery, czyli w jakie kompetencje inwestować?

10. Wstawaj wcześnie

Wczesne wstawanie i wczesne chodzenie spać nie wpłynie na twój rozwój osobisty. Z całą pewnością sprawi jednak, że zaczniesz mieć siły i ochotę na wszystko, co zostało wymienione wyżej. Nie wierzysz? Przez tydzień kładź się spać o 21 – efekty przerosną Twoje najśmielsze oczekiwania.

Zdjęcie: Canva

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Mama, żona, psycholog i redaktor. Spełniona zawodowo dzięki miłości do pisania, szczęśliwa prywatnie dzięki mężowi i dwóm cudownym synom. W krótkim czasie "tylko dla siebie” czyta, szyje… albo znowu pisze.

Jak wspierać dziecko wracające do szkoły po przerwie i okresie nauki zdalnej?

Lada moment szkolne korytarze znowu będą pełne gwaru i dziecięcych rozmów. Dzieci mają wrócić do szkół i ... no właśnie, co je czeka w murach szkoły po powrocie? Sprawdziany, kartkówki, sprawdzanie zeszytów, wiedzy, czy radość, że mogą spotkać swoich rówieśników i wymienić się doświadczeniami ostatnich miesięcy? Co jest dla nich teraz najważniejsze? Jak myślisz?
dziewczynka z tornistrem na plecach wychodzi do szkoły

Jak wspierać dzieci wracające do szkoły po okresie nauki zdalnej?

To pytanie, które same sobie zadałyśmy. I na które każda z nas w zespole znalazła własną odpowiedź i kierunek. Może nasze rozwiązania pomogą również Twojemu dziecku w powrocie do szkoły, po długiej przerwie związanej z pandemią i nauką zdalną. Ale chętnie skorzystamy też z Twoich podpowiedzi, jak wspierać dziecko wracające do szkoły po długiej przerwie.

W wielu szkołach nauczyciele już dzisiaj zapowiedzieli uczniom, że będą sprawdzać jak pracowali podczas nauki zdalnej. Mają być sprawdziany, kartkówki, ocenianie zeszytów. Czy to właśnie dzisiaj jest naszym dzieciom najbardziej potrzebne?

Obejrzyj Video: Jak wspierać dzieci w nauce?

Nie do końca mamy wpływ na to, co postanowią nauczyciele, jakie zdanie i podejście będzie miała dyrekcja szkoły czy nasi rządzący, ale na jedno ten wpływ mamy. Na to jak przygotujemy nasze dzieci na powrót do szkół, bo dla wielu z nich nie sama nauka i wiedza będzie wyzwaniem, ale spotkanie swoich rówieśników po tak długiej przerwie. Niektórzy przecież, nie liczyli już nawet na powrót w mury tej konkretnej szkoły – patrz, ósmoklasiści.

Jak wspierać dziecko wracające do szkoły po długiej przerwie?

Poznaj nasze podpowiedzi, przeczytaj czym my kierujemy się w rozmowie z naszymi dziećmi i daj znać jak Ty to robisz. Niech powstanie taki mały poradnik rodzica dziecka wracającego po przerwie do szkoły i nauki stacjonarnej.

  • Ważna jest rozmowa i poznanie odczuć dziecka, zaakceptowanie ich, ale też zapytanie: co o tym myślisz? czego się boisz? Co cię stresuje? Może jesteśmy w stanie jakoś pomóc. Wiem, że oceny nie są najważniejsze i że ten rok nie musi być z paskiem.
  • Można umówić się z innymi rodzicami, żeby dzieci miały szansę się spotkać przed szkołą, zanim wrócą i trochę się oswoić z powrotem do normalności.
  • Przez pierwsze dni odbierać lub odprowadzać do szkoły, żeby czuło się pewniej (oczywiście jeśli się zgodzą :)).
  • Fajne działają rytuały, np. raz w tygodniu spędzamy fajnie czas i po szkole idziemy pograć w piłkę, zjeść razem lody itp.
  • Warto też zainteresować się tym, co się będzie działo w tym czasie w szkole, pytać dzieci czego się dziś nauczyły, co usłyszały od Pani itp. Żeby mieć świadomość, jak to wygląda.

Przeczytaj także: 10 książek, które będą wspierać edukację naszych dzieci

  • Generalnie zainteresowanie i przestrzeń na uczucia to już więcej niż luksus.
  • Powtarzać tyle razy ile trzeba, że oceny nie są najważniejsze.
  • Jak nauczyciele oszaleli i zapowiedzieli 5 sprawdzianów po powrocie to pozwolić nie pisać jakiegoś sprawdzianu (jeśli interwencja w szkole nic nie dała).
  • Zrobić 1 dzień wagarów jeśli jest taka potrzeba. 🙂
  • Nie kazać uzupełniać zeszytów z całego roku i nie wymagać dobrych ocen.
  • Dać coś – np. jakiś mały słodycz – dziecku, żeby podzieliło się z koleżankami / kolegami w szkole.
  • Odliczać dni do wakacji możemy odznaczać w kalendarzu. 🙂
  • Zaplanować wakacje.
  • Tulenie się przez co najmniej 15 minut po powrocie. To wycisza i uspokaja.
  • Zielone kółka czy tam kwadraciki nie są najważniejsze. Po prostu ważne jest to żeby jak najwięcej czerpali ze spotkań w szkole.
  • Pytać czy dziecko rozmawiało z kimś na jakiś super interesujący temat, co zbroiło na przerwie. 🙂 Co było najfajniejsze w danym dniu, a co było najtrudniejsze. A jak nie potrafi powiedzieć, to też jest ok.
  • Pytać z czego jest dumne.
  • Rekompensatą za cały tydzień szkoły może być fajny weekend, czas sam na sam dziecka z rodzicem, tak by miało 100% uwagi, wspólny rodzinny seans filmowy wieczorem.
  • Śniadanie do szkoły z tym co lubi. Takie „jedzenie na pocieszenie”. To oczywiście nie oznacza chipsów i batonów, to może być ulubiona kanapka, warzywko, sałatka owocowa itp.
  • Piknik przed powrotem do szkoły, zorganizowany wspólnie przez rodziców i wychowawcę, aby dzieci na nowo się poznały czy zobaczyły.
  • Przypominanie, że został tylko miesiąc.
  • Wieczorem przed snem opowiedzieć czego może się spodziewać następnego dnia, co może je spotkać w szkole, jak ten dzień będzie wyglądał. Podkreślić, że nie tylko ono będzie zagubione, wyrazić zrozumienie dla jego obaw (o ile one oczywiście występują) i pozytywnie nastawić. 🙂

Przeczytaj także: 11 sposobów jak uczyć się łatwiej i efektywniej

A Ty jak wspierasz swoje dziecko w powrocie do szkoły? Koniecznie daj znać!

Zdjęcie: Canva

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×