Czego szukasz

Wymarzona praca dodatkowa dla mamy? Zobacz jak pracuje Ilona

Szukasz pracy dodatkowej, którą połączysz z opieką nad dziećmi? Zależy Ci by Twoje dzieci znały smak wiejskiego masła, dojrzałych pomidorów czy prawdziwych jabłek? Chcesz promować naturalne jedzenie wśród znajomych? Zostań koordynatorką grupy w platformie zakupowej Lokalny Rolnik w Krakowie i pracuj tak, jak Ilona. Co robi i jak wygląda jej praca? Ilona pracuje kilka godzin tygodniowo, z satysfakcją dokłada się do domowego budżetu, poznaje ciekawych ludzi, zdrowo karmi swoją rodzinę i ma tyle czasu dla dzieci ile tylko potrzebuje. Brzmi jak bajka? Ty też tak spróbuj! >

  • Marzena Gólska - 20/04/2017
Ilona Ośko, koordynatorka grupy zakupowej inicjatywy Lokalny Rolnik

Droga Mamo, szukasz pracy dodatkowej, w której poznasz nowych ludzi, zarobisz dodatkowe pieniądze oraz w wygodny sposób zapewnisz sobie, swoim najbliższym i sąsiadom codzienną porcję zdrowia i powrót do smaków dzieciństwa? Zgłoś się już teraz!

Intensywnie szukamy mam z Krakowa i okolic.

Poznaj historię Ilony Ośko, która jest koordynatorką grupy zakupowej.

Moja przygoda z Lokalnym Rolnikiem zaczęła się niedawno – w drugiej połowie 2015 r. O platformie usłyszałam od znajomej, która robiła zakupy w jednej z warszawskich grup.
Kiedy okazało się, że w pobliżu nie ma czynnej grupy i musiałabym założyć własną – pomyślałam czemu nie! Lubię kontakt z ludźmi, zawodowo przez 15 lat tym właśnie się zajmowałam.

Sama wychowałam się na wsi, dlatego bardzo zależy mi na tym, aby moja rodzina odżywiała się zdrowo. Chciałam uniknąć tych wszystkich nawożonych warzyw i owoców, chciałam aby moje dzieci mogły poznać smak wiejskiego masła, czerwonych, dojrzałych pomidorów pachnących słońcem, jabłek – może nie idealnych kształtem, ale za to jakich soczystych! Ja w dzieciństwie miałam dostęp do takiej właśnie żywności. I bardzo chciałam teraz również wrócić do tych smaków.

Dzięki Lokalnemu Rolnikowi mam nie tylko dostęp do najlepszej formy zaopatrywania się w zdrową, ekologiczną żywność. Mam też możliwość zarobienia dodatkowych pieniędzy. Mam poczucie, że wspieram nasz wspólny budżet domowy, a jednocześnie mogę zając się rodziną. Kiedy przyjdzie odpowiedni moment, pewnie wrócę do pracy zawodowej, ale już na innych warunkach niż kiedyś.

Moja przygoda z Lokalnym Rolnikiem to również możliwość poznania wyjątkowych ludzi, którzy tworzą lokalną społeczność. Nawiązują się pomiędzy nami przyjaźnie. Nasza grupa „żyje”. Wymieniamy się przepisami, organizujemy spotkania, degustacje, dyskutujemy o naszych lokalnych potrzebach – a wszystko to dzięki temu, że poznaliśmy się podczas odbiorów naszych zakupów. Każda środa jest dla mnie małym świętem. Od rana z uśmiecham czekam na popołudniowe odbiory, na spotkania z moimi grupowiczami i nie zrezygnuję nigdy z tej przyjemności.

Ilono, jesteś Koordynatorką Lokalnego Rolnika skupiającą ok. 300 osób, odżywiających się naturalną żywnością, w której dostarczaniu bierzesz aktywny udział. A podobno nadal jesteś niepracującą zawodowo mamą, bo robisz coś na czym sama korzystasz razem ze swoją rodziną, robisz coś dla siebie i dla swoich dzieci, a jeszcze dodatkowo na tym zarabiasz. Bajka! Opowiedz nam krótko o niej.

Tak, to prawda. Nie pracuję zawodowo. Choć w moim przypadku bardziej trafnie byłoby powiedzieć – na szczęście nie pracuję. Po 15 latach w dużej korporacji musiałam już zrobić sobie przerwę. Dla siebie ale i dla swojej rodziny. Moje dzieci potrzebują mnie bardziej niż rada nadzorcza (śmiech).

Z nami kobietami jest tak, że kiedy rodzą nam się dzieci, nasze życie zupełnie się przewartościowuje. Instynktownie chronimy to, co dla nas najważniejsze. Dom, rodzina, dzieci – chcemy żeby były zdrowe, rozwijały się prawidłowo, były szczęśliwe. Ja dla dobra swojej rodziny i dzieci postanowiłam zwolnić, odsunąć na boczny tor pracę. Być z nimi tu i teraz! Sprawy zawodowe, stres , późne powroty do domu – to wszystko nie wpływało dobrze na komfort naszego życia. Traciłam to, co najważniejsze – wspólnie spędzany czas.

ilona_dzieci

Jednak samo zajmowanie się domem nie daje mi satysfakcji. Moja rodzina o tym wie, dlatego tak bardzo wspierają mnie w tym co robię. Jestem osobą bardzo aktywną. Jestem w swoim żywiole kiedy dużo wokół mnie się dzieje.
Znalezienie zajęcia które przyniosłoby mi dodatkowe dochody, pozwalając równocześnie zajmować się dziećmi nie było łatwe. A jednak się udało. Dzięki Lokalnemu Rolnikowi jestem w stanie zaopiekować się domem i dziećmi i jednocześnie podbudować rodzinny budżet i własne poczucie wartości. Szczerze polecam, to naprawdę ciekawe i ambitne zajęcie.

Smaki dzieciństwa to smak prawdziwego mleka prosto od krowy, smak twarogu, masła i jaj od domowych kur, warzywa z ogródka i długo by pisać… Wydaje się dzisiaj, że to już za nami, a jednak są takie gospodarstwa, które nadal tradycyjnie i bez chemii „produkują” swojską żywność. Czy oprócz aspektów zdrowotnych jest coś jeszcze co spowodowało, że stałaś się Koordynatorką Lokalnego Rolnika?

Aspekty zdrowotne były tutaj kluczowe i nimi się głównie kierowałam, aż do momentu… pierwszych odbiorów. Kiedy na odbiorach zobaczyłam jak ciekawi ludzie mieszkają w mojej okolicy, kiedy wszyscy tak aktywnie zaangażowali się w tworzenie naszej grupy, poczułam że to nie jest tylko kolejna platforma zakupowa. Nie bez przyczyny nazywamy siebie grupami zakupowymi. Jesteśmy grupą ludzi którym przyświeca wspólny cel, którzy działają wspólnie aby promować ideę zdrowego i świadomego odżywiania. Przynależność do takiej grupy zobowiązuje. To jest właśnie to, co chcę robić. Dla siebie i swoich dzieci.

ilona

Wszystko brzmi bardzo smacznie, ale czy praca Koordynatorki, która ma pod sobą sporą grupę klientów nie jest zbytnio czasochłonna jak dla mamy? Czym dokładnie się zajmujesz? Przykładowo, jak wygląda Twój tydzień pracy?

Wszystko jest kwestią dobrej organizacji. Ja mam już opracowany stały tygodniowy grafik i bez problemu godzę wszystkie domowe i matczyne obowiązki z obsługą swojej grupy. Mogę pracować z dowolnego miejsca, o dowolnej porze dnia. W poniedziałki, kiedy zamykają się zamówienia mojej grupy, pilnuję aby wszyscy zdążyli złożyć je w odpowiednim czasie i nie zapomnieli za nie zapłacić. Zajmuje mi to całe 30 minut 🙂

W środy spotykam się ze swoją grupą na odbiorach. Te kilka godzin poza domem jest dla mnie bardzo ważne. Nawiązuję nowe kontakty, poznaję sąsiadów, dyskutujemy, wymieniamy się radami i spostrzeżeniami. Pozostałe dni tygodnia spędzam na wyszukiwaniu dla nas interesujących informacji czy przepisów kulinarnych. Udostępniam je poprzez FB i zachęcam do dyskusji. Od początku bardzo ważną dla mnie kwestią jest to, aby moja grupa była aktywna. Zależy mi na tym abyśmy dzielili się wiedzą i doświadczeniem.

W niedzielę wieczorem pilnuję, aby do każdego klienta trafiła wiadomość o kończącym się czasie na dokonanie zakupów. Jak widzicie, spokojnie można w między czasie wychować gromadkę dzieci – a ja mam ich tylko dwójkę 🙂 🙂 🙂

ilona_odbior

Obowiązki obowiązkami, a wartość dodana, jak współpracuje Ci się z firmą Lokalny Rolnik? Jakich macie klientów? Jakie są Wasze relacje? Bo to zawsze ma wpływ na satysfakcję z wykonywanej pracy.

Cały team Lokalnego Rolnika to bardzo pozytywne i pomocne osoby. Bez ich wsparcia ta praca nie byłaby tak przyjemna. A jeśli chodzi o moich grupowiczów, to powiem tylko, że mamy za sobą już kilka spotkań na gruncie prywatnym, kilka akcji charytatywnych i wiele kolejnych pomysłów, które czekają na swoją kolej. Lokalny Rolnik nas połączył, a my doskonale to dalej wykorzystujemy. To jest wspaniała wartość dodana.

Czyli jako mama, oprócz codziennych domowych obowiązków, masz coś jeszcze, czujesz się potrzebna i szczęśliwa wykonując pracę, którą spokojnie można pogodzić z życiem rodzinnym. Rozumiem, że praca Koordynatorki Lokalnego Rolnika to ta jedna z niewielu, która dedykowana jest specjalnie mamom, z wielu powodów. Zgadzasz się na takie podsumowanie?

Dokładnie tak. Jestem szczęśliwą i zadowoloną mamą. A jak wiadomo szczęśliwa mama to szczęśliwe dzieci.
Drogie Mamy, ta praca przyniesie Wam wiele satysfakcji. Wystarczy się odważyć. Polecam.

Dziękuję Ci za rozmowę i jednocześnie życzę dalszych zdrowych i smacznych sukcesów!

Chciałabyś pracować kilka godzin tygodniowo?

Lubisz kontakt z ludźmi, masz ciekawe pomysły i zależy Ci na zdrowej żywności? 

Zgłoś się już teraz!

Rozmawiała Marzena Gólska

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Marzena Gólska
Jestem mamą 4-letniego Oskara. Pracowałam w marketingu oraz w projektach unijnych. Podczas „urlopu” macierzyńskiego moją firmę zamknęli, a ja pozostałam bez pracy. Przez kilka lat spędzonych z dzieckiem miałam dużo czasu na przemyślenia i ostatecznie postanowiłam robić to, co kocham najbardziej, czyli pracując wspierać inne mamy. Dodatkowo kocham jogę, spacery, podróże i długie spanie ;)
Podyskutuj

5 podpowiedzi jak czerpać satysfakcję z pracy?

Czy polski rynek pracy – nieprzewidywalny, nieprzyjazny dla przedsiębiorców, borykający się z takimi problemami jak: migracje i emigracja zarobkowa, starzejące się społeczeństwo i spadająca liczba ludności w wieku produkcyjnym, niedopasowanie kwalifikacji absolwentów wszelkiego rodzaju szkół do jego potrzeb czy wreszcie nieumiejętność efektywnego pomagania długotrwale bezrobotnym, kobietom po urodzeniu dzieci, osobom 50+ i osobom z niepełnosprawnościami – jest w stanie oferować stanowiska pracy, które pozwalają czerpać z tej pracy satysfakcję?
  • Agnieszka Kociarz - 13/10/2020
kobieta z laptopem na kolanach siedzi na parapecie okna

Jak czerpać satysfakcję z pracy?

Z jednej strony, w Krajowym Planie Działań na rzecz Zatrudnienia na rok 2019, Ministerstwa Rodziny Pracy i Polityki Społecznej, czytamy, że maleje stopa bezrobocia oraz liczba osób pozostających bez pracy, a pod koniec 2018 roku stopa bezrobocia przyjęła jednocyfrową wartość we wszystkich województwach, co stało się po raz pierwszy od lat 90. ubiegłego wieku.

Z drugiej, wnioskując z rozmów ze „zwykłymi Polakami”, wciąż znakomita większość z nas pracuje, żeby żyć. Czytaj: pracuje dla pieniędzy, a nie dla idei, którą trudno, jednakowoż, opłacić rachunki.

Na naszych oczach zawody zaufania publicznego (np. lekarz, nauczyciel czy sędzia) zostały przez rządzących zdezawuowane moralnie i zdegradowane finansowo. A to one właśnie zdawały się dawać swoim przedstawicielom największą satysfakcję – jeśli rozumieć ją jak wewnętrzne poczucie sensu swojej pracy, jasnych celów działania czy osiąganych efektów, których miarą jest skuteczna pomoc innym ludziom. Czy można uznać, że satysfakcję z pracy czerpie każdy, kto ma pracę – tylko dlatego, ŻE ją ma? O, jakoś tak…

Przeczytaj także: 6 kroków do wymarzonej pracy, czyli jak wrócić na rynek pracy po przerwie?

Znajdź to, co kochasz i zacznij na tym zarabiać

Ale przecież zewsząd słyszymy, że istnieje genialny w swej prostocie patent na satysfakcjonującą pracę: znajdź to, co kochasz i zacznij na tym zarabiać (zacznij zarabiać pieniądze na swojej pasji; POZWÓL, żeby to, co kochasz sam na Ciebie zarabiało).

Wielu z nas skorzysta z tej podpowiedzi, założy własną firmę i wymyśli rewelacyjnie sprzedający się produkt albo usługę. Tak, to możliwe – ale nie dla każdego. Chociaż spikerzy motywacyjni, rozmaici coache biznesu i rozwoju osobistego pewnie powiedzą Wam, że każdy może zacząć zarabiać na swojej pasji. Tylko, że tą pasją może być czytanie egipskich manuskryptów. W kraju, w którym prawie nikt nie czyta, nie wie co to manuskrypt i nie ma pojęcia o starożytnym Egipcie.

No, dobrze, ale jeśli należycie akurat do grupy szczęśliwców mających pracę, która nie jest Wam obmierzła, zarabiacie tyle, że stać Was nie tylko na zaspokojenie podstawowych potrzeb, ale i na mniej lub bardziej drobne przyjemności i jeszcze zostaje na czarną godzinę – to jakie warunki muszą zostać spełnione, żebyście czerpali satysfakcję z pracy? I czy radość z jej wykonywania i satysfakcja to zawsze to samo?

Jak donosi jeden z portali branżowych,

„o satysfakcji z pracy mówimy, kiedy oczekiwania pracowników wobec ich roli w firmie i zasad współpracy nie rozmijają się, ale są spójne z warunkami, jakie zapewnia pracodawca. Udowodniono, że satysfakcja pracowników przekłada się na wymierne korzyści dla całego przedsiębiorstwa. Uczucie zadowolenia zatrudnionych osób pozytywnie wpływa na dobry wizerunek marki i wysoką jakość świadczonych usług, a to już bezpośrednio powoduje wzrost satysfakcji i lojalność klientów”.

I dalej:

„Warto wspomnieć o jednej z popularniejszych koncepcji – Fredericka Irvina Herzberga z 1953 roku. Wg badacza zadowolenie i niezadowolenie z pracy zależy od 2 rodzajów czynników:

  • motywujących (osiągnięcia, awans, uznanie, rozwój osobisty, odpowiedzialność),
  • czynników higieny, których niezaspokojenie prowadzi do niezadowolenia (wynagrodzenie, bezpieczeństwo, warunki pracy, zajmowana pozycja)”.

Przeczytaj także: Praca z domu? 5 pomysłów, których jeszcze nie znasz

Czy Polacy czerpią satysfakcję z pracy?

Teraz garść statystyk.

Jak wynika z 40. edycji badania „Monitor Rynku Pracy” zrealizowanej przez Randstad we współpracy z Instytutem Badań Pollster, satysfakcję płynącą z wykonywanej pracy odczuwa 77% zatrudnionych, przy czym 22% deklaruje, że są bardzo, a 55%, że raczej zadowoleni. Jedynie 6 proc. Polaków jest niezadowolonych z życia zawodowego. Statystycznie z wykonywanych obowiązków zawodowych trochę bardziej zadowolone są kobiety (79%) niż mężczyźni (76%) oraz osoby młodsze.

Aż 84% zatrudnionych w wieku od 18 do 29 lat jest zadowolonych ze swojej obecnej pracy, podczas gdy w grupie wiekowej 50-64 wskaźnik ten kształtuje się na poziomie 73%. Największą satysfakcję z pracy odczuwają też osoby samozatrudnione (87 proc.).

Najbardziej zadowolona z wykonywanej pracy jest kadra zarządzająca przedsiębiorstwem (89%), kierownicy średniego szczebla (86%) oraz kasjerzy i sprzedawcy (82%). Najmniej zadowoleni są niewykwalifikowani robotnicy (69%). O satysfakcji z wykonywanej pracy najczęściej mówią przedstawiciele kultury, rozrywki, rekreacji i sportu (91%), a najrzadziej opieki zdrowotnej i pomocy społecznej (71%).

Pora wreszcie odpowiedzieć na pytanie postawione w tytule. Jak czerpać satysfakcję z pracy?

  1. Wykorzystuj w pracy swój talent, wiedzę i umiejętności – nawet jeśli pracujesz w innej branży i na innym stanowisku, niż sobie wymarzyłeś; nawet jeśli Twój plan na życie był inny; nawet jeśli początkowo miałaś wrażenie, że to nie tak miało być… Po prostu bądź dobra w tym, co robisz – to daje poczucie sensu. Miało być inaczej? No, miało. Życie to często wielka improwizacja. Umiesz improwizować i jednocześnie jesteś fachowcem? Doskonale! Bądź z tego dumna.
  2. Buduj dobre relacje ze współpracownikami. Nic tak nie uprzykrza życia, jak ludzie, którzy w pracy robią sobie nawzajem piekło.
  3. Zaangażuj się w to, co robisz. Żadna praca nie hańbi, wszyscy jesteśmy sobie nawzajem potrzebni. Pracujesz, żeby zarabiać, ale to, co robisz jest ważne – no, chyba że nie jest: wtedy szukaj innej pracy. Jeśli traktujesz ją jako dobijający Cię obowiązek, łatwo o wypalenie zawodowe i poważne dolegliwości zdrowotne, takich jak np. bezsenność, nerwice czy depresja.
  4. Szukaj możliwości rozwoju i podejmuj nowe wyzwania. Nie tylko unikniesz stagnacji, popadnięcia w rutynę, ale też możesz niespodziewanie odkryć nowe możliwości – w tym możliwość zmiany pracy…
  5. Zaakceptuj możliwość poniesienia porażki. Nadmierne ambicje sprawiają, że nie dostrzegasz swoich codziennych sukcesów, które nie zawsze muszą być spektakularne. UWAGA: o tym, czy Twoje ambicje są nadmierne, decydujesz Ty sama! Jeśli ktoś chce podciąć Ci skrzydła, powiedz stanowcze nie.

Przeczytaj także: 15 historii mam, które zmieniły zawód i weszły do branży IT

Źródło:

www.gov.pl
www.praca.pl

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kociarz

Długa przerwa w CV? Zrób z niej atut na rozmowie

Luka w CV to nie czarna dziura. Będąc z dzieckiem w domu opiekowałaś się nim, organizowałaś życie całej rodziny, zarządzałaś swoim czasem tak, aby starczyło go na wszystko. Do tego delegowałaś część obowiązków na pozostałych członków rodziny. Każdego dnia podejmowałaś wiele szybkich decyzji i rozwiązywałaś dużo problemów. Dlaczego nie powiedzieć o tym potencjalnemu pracodawcy?
  • Marta Szelejak - 12/10/2020

Przygotowując się do rozmowy kwalifikacyjnej na pewno zastanawiasz się, co odpowiedzieć na pytanie o przerwę w pracy. Możesz być pewna, że to pytanie padnie. Możesz zataić fakt dłuższej przerwy w pracy, ale nie polecam tej opcji. Jeśli to zrobisz, to rozpoczynając pracę będziesz musiała dostarczyć świadectwo pracy z poprzedniego miejsca zatrudnienia, na którym ta przerwa będzie widoczna. Po co więc narażać się na utratę zaufania już na początku?

Jak więc odpowiedzieć na to pytanie? Jedyny sposób to „Przekuj to w atut”. No dobrze, ale jak?

Kluczowe umiejętności

Przede wszystkim przygotuj się do rozmowy kwalifikacyjnej. I to dużo wcześniej, niż dwa dni przed. Dlaczego? Bo żeby dobrze wypaść, musisz być świadoma siebie. Zadaj sobie pytanie, co wniosło w moje życie przebywanie w domu? Jakie umiejętności w życiu codziennym nabyłaś, a które udoskonaliłaś?

Na wstępie zwróciłam Twoją uwagę na te kompetencje, z których korzystałaś na co dzień, a tak się składa, że zarządzanie czasem, dobra organizacja, delegowanie, samodzielność, elastyczność i szybkość podejmowania decyzji to kompetencje pożądane u menedżerów. Masz już więc pierwszy as w rękawie. Wypisz sobie, z których kompetencji korzystasz najczęściej i znajdź przykłady potwierdzające np. Twoje świetne zorganizowanie lub samodzielność w podejmowaniu decyzji.

Przeczytaj także: Szukasz pracy? Tej wiedzy będziesz potrzebować!

Wartości życiowe

Spędzając czas z dzieckiem mogłaś lepiej poznać samą siebie. Zrób hierarchię Twoich życiowych wartości przed rozmową i wykorzystaj ją w trakcie. Jeśli np. do tej pory dziecko i rodzina byli na pierwszym miejscu, ale teraz dla Ciebie ważna jest na równi np. praca, kontakt z ludźmi, działanie, powiedz o tym rekruterowi. Posiadanie hierarchii własnych wartości świadczy o samoświadomości, a to kolejny Twój ogromny atut.

Czego oczekujesz od pracy?

Zanim wyślesz CV powinnaś wiedzieć, jaki rodzaj pracy Ci odpowiada, ile czasu chcesz w niej spędzać, co jest w niej dla Ciebie najważniejsze. Pytanie „Czego oczekujesz od pracy lub pracodawcy” może paść na rozmowie. Zastanów się więc, co Ci daje praca?

Czy najważniejsza jest w niej dla Ciebie stabilizacja, rozwój, wyzwania, awans, stały czas pracy czy może coś jeszcze innego? Na czym zależy Ci w odniesieniu do pracodawcy? Powinien być elastyczny, stabilny, prorodzinny? Jeśli nadrzędną Twoją wartością życiową jest rodzina, a dziecko to cały twój świat, nie idź na rozmowę o pracę na stanowisko, które będzie wymagało dużego zaangażowania czasowego i być może wyjazdów. Rekruter wyczuje Twoją niespójność. Chyba, że jesteś przekonana, że możesz to pogodzić.

Udowodnij, że nie wypadłaś z obiegu

Pracodawca może się obawiać, że w czasie przebywania na dłuższym urlopie zdezaktualizowały się Twoje kompetencje zawodowe. Udowodnij, że to nieprawda.

Pochwal się wszystkimi kursami, studiami podyplomowymi, warsztatami, seminariami, konferencjami, w których brałaś udział. Zarówno tymi związanymi ściśle z Twoją branżą jak i dotyczącymi rozwoju osobistego. Pokaż, że nie stałaś w miejscu. Jeśli nie brałaś udziału we wspomnianych wydarzeniach, to być może prenumerujesz prasę branżową, śledzisz portale związane z twoim wykształceniem lub wykonywaną pracą?

Jeśli i tego nie robisz, to błąd. Przed rozmową wyszukaj zatem, co zmieniło się w Twojej branży, jakie są w niej nowe trendy. Naprawdę przygotuj się do tego wątku rozmowy. Jeśli to zrobisz, pokażesz, że pomimo urlopu nie zajmowałaś się tylko i wyłącznie domem, ale także chciałaś być na bieżąco w kwestiach zawodowych. To świadczy o zaangażowaniu, ambicji i zawsze jest na Twój plus.

Przeczytaj także: Zanim zaczniesz szukać pracy – ustal priorytety

SWOT

Słyszałaś kiedyś o analizie SWOT? Możesz zrobić jej podstawowA wersję w odniesieniu do Twojego powrotu do pracy.  Może być podsumowaniem całego Twojego przygotowania do rozmowy kwalifikacyjnej. Analiza ma 4 części –  moje: mocne strony, słabe strony, szanse i zagrożenia.

Weź kartkę papieru, podziel ją na cztery kwadraty zatytułowane jak w poprzednim zdaniu. Zastanów się, jak te kwadraty mają się w odniesieniu do Twojego pobytu w domu i powrotu do pracy.

  • Czyli w mocnych stronach wpisujesz wszystko, co działa na Twoją korzyść – nabyte kompetencje formalne i nieformalne, rozwiązana sprawa opieki nad dzieckiem itp.
  • W słabych stronach wpisujesz to, co wymaga jeszcze dopracowania lub to, co może działać na Twoją niekorzyść zarówno podczas rozmowy kwalifikacyjnej jak i później.
  • W szansach – np. to, jakie szanse otwierają się przed Tobą, jeśli wrócisz do pracy, a w zagrożeniach – co może mi stanąć na drodze.

Ważne jest, aby zastanowić się nad słabymi stronami i nad zagrożeniami, wypisać na kartce możliwości ich zminimalizowania. Możesz powiedzieć rekruterowi, że zrobiłaś taką analizę. Pokażesz się jako osoba świetnie przygotowana do powrotu, mająca wszystko przemyślane, świadoma swoich atutów i ograniczeń.

Podsumowanie

Pokaż pracodawcy, że przebywanie z dzieckiem w domu było dla ciebie czasem rozwoju. Zaakcentuj samoświadomość, znajomość własnych wartości, ale też mocnych i słabych stron. Powiedz, że przez ten czas mogłaś się zastanowić, co dobrego daje Ci praca i dlaczego warto pracować. Podkreśl, że wiesz, czego oczekujesz od pracy i jaka będzie dla Ciebie najlepsza.

Udowodnij, że kompetencje, które nabyłaś w codziennym funkcjonowaniu domu lub podczas odbytych kursów i innych form kształcenia odpowiadają tym, których oczekuje pracodawca i które są wypisane w ogłoszeniu. Podkreśl swoje świetne zorganizowanie i zdolności do planowania, zaangażowanie i ogromną motywację do pracy.

I pamiętaj proszę, żeby przygotować się nie tylko do odpowiedzi na pytanie o przerwę w pracy. Jeśli nie będziesz wiedzieć, czym zajmuje się firma, do której idziesz na rozmowę, a na pytanie o wynagrodzenie powiesz, że nie wiesz, nie zrobisz dobrego wrażenia. Przygotuj sobie także listę własnych pytań do rekrutera, to robi dobre wrażenie. Powodzenia.

Przeczytaj także: Czy social media mogą pomóc znaleźć pracę?

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Marta Szelejak
Pomagam kobietom przejść przez fazę utknięcia w prowadzeniu firmy. Dzięki pracy ze mną zaczynają bardziej wierzyć w siebie i działać z odwagą. Wspieram poprzez indywidualne sesje coachingowe, mastermindy oraz warsztaty. marta.szelejak.pl
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail