Czego szukasz

Własny produkt – pomysł na niezależność i pracę z domu

Własny produkt to pomysł na dodatkowy dochód, który może stworzyć każda z nas. Od czego zacząć wymyślanie produktu? Jak go stworzyć i sprzedawać? Czy do tego trzeba mieć bloga albo stronę www? Agnieszka Skupieńska, która jest freelancerką od 7 lat, uczy innych jak zarabiać pieniądze bez wychodzenia z domu. Może to pomysł dla Ciebie? Na pracę, która dopasuje się do Twojej rodziny, a nie na odwrót? Zobacz czego możesz nauczyć się od Agnieszki i jak zacząć zarabiać nie wychodząc z domu!

Agnieszka Skupieńska, autorka kursu online Własny produkt w 7 krokach

Agnieszko, wypuszczasz właśnie swój drugi kurs on-line. Po sukcesie „Zacznij zarabiać na pisaniu”, teraz pora na „Własny produkt w 7 krokach”. Promujesz go jako sposób na stworzenie sobie dochodu pasywnego. Pasywnego, czyli jakiego?

Dochód pasywny to taki dochód, przy którym napracujemy się raz, a potem zarabiamy przez długi czas, nic więcej nie robiąc (albo robiąc bardzo niewiele). Tworząc swój produkt działamy właśnie w ten sposób – to sporo pracy na początku, ale potem wiele miesięcy, a może nawet lat, czerpania zysków z tego jednego produktu.

Czy każdy może stworzyć i co najważniejsze sprzedawać swój produkt online?

Stworzyć swój produkt może każdy, kto ma choć trochę biznesowego zacięcia. Tworzenie produktu kojarzy nam się zwykle z pisaniem książki czy rękodziełem i myślimy, że nie każdy ma talent i umiejętności. Ale trzeba pamiętać, że produktem może być też coś, co faktycznie wyprodukuje dla nas ktoś inny (np. kalendarz, gadżet do kuchni, linia ubrań), a my musimy dostarczyć pomysł i koordynować prace związane z produkcją.

Ze sprzedażą jest inna sprawa – najlepiej, jeśli ktoś, kto tworzy własny produkt, ma już swoją publiczność, choć w kursie pokazuję też kilka sposobów na dotarcie do osób spoza grupy naszych czytelników.

No właśnie – czy trzeba mieć swojego bloga albo stronę www, żeby stworzyć i sprzedawać taki produkt?

Nie do końca. Gdyby tak było, nie powstawałyby żadne sklepy internetowe i żadne nowe marki, tylko wszyscy najpierw zakładaliby blogi 🙂 Ale faktem jest, że znacznie łatwiej się sprzedaje, gdy mamy już swoją stronę, kanał na Youtubie czy chociażby konto na Instagramie, które śledzi kilkaset osób. Łatwiej mówi się o swoim produkcie, gdy jest już do kogo mówić.

No i znacznie łatwej stworzyć produkt, na który będzie popyt, bo mając swoją publiczność, możemy przeprowadzić badanie rynku i zapytać czytelników czy widzów, jak miałby wyglądać produkt, dopracować koncepcję z udziałem publiczności. Gdy taki produkt wypuścimy, wiemy, że odpowiada on na rzeczywistą potrzebę i o pierwsze sprzedaże wcale nie jest tak trudno.

A jeśli dopiero mam pomysł na bloga i budowanie społeczności? Czy też mogę skorzystać z Twojego kursu?

Możesz, choć radziłabym zacząć (przynajmniej równolegle z przechodzeniem przez kolejne lekcje kursu) budować swoją społeczność. Wtedy będzie Ci po prostu łatwiej sprzedać swój produkt. Choć w kursie „Własny produkt w 7 krokach” znajdziesz też sporo informacji uniwersalnych, które nie odnoszą się do blogerów i mogą przydać się osobom, które myślą o własnym sklepie internetowym, a nie mają bloga. To np. część poświęcona przygotowaniu materiałów promocyjnych do produktu, lekcje o tym, gdzie sprzedawać produkt, kiedy założyć firmę i czy są jakieś alternatywy, co z wysyłką i pakowaniem, jak badać satysfakcję z produktu wśród klientów. Uczę też tego, jak postawić stronę sprzedażową, na której będziemy zbierać osoby zainteresowane produktem i jak potem wykorzystać zebrane dzięki niej dane – a to możemy zrobić nie mając żadnej publiczności.

Dodam jeszcze, że dostęp do mojego kursu ważny jest przez rok od zakupu, więc to sporo czasu, żeby nie tylko się czegoś nauczyć, ale i zbudować swoją publiczność.

Dla Czytelniczek Mamo Pracuj – Bonus do kursu „Własny produkt w 7 krokach”

No dobrze, powiedz mi co może być przykładem takiego produktu? E-booki, kalendarze, co jeszcze?

E-booki, kursy, książki, dekoracje do domu, kalendarze, ubrania, biżuteria, kosmetyki naturalne – to tylko niektóre produkty, jakie już dziś możemy kupować od polskich blogerów. Tu ograniczeń nie ma, bo wszystko, co sprzedają sklepy internetowe, może też sprzedawać bloger czy jutuber. No, może niektóre rzeczy będą poza naszym zasięgiem, jak produkcja elektroniki, ale jeśli chodzi o branże popularne wśród blogerów, czyli moda, uroda, książki, parenting, kulinaria – tu pole do popisu jest bardzo duże.

Jak to jest z tymi e-bookami? Jest cała masa darmowych e-booków, które dostajesz w zamian za maila na przykład. Czy e-booki w ogóle się sprzedają? Znajoma wypuściła e-booka na swojej stronie, mówiła, że sprzedaje maksymalnie 4-5 sztuk miesięcznie. W takim razie czy warto? Co robi źle? Czy taki produkt może stać się głównym źródłem dochodu, czy raczej to pomysł na wacikowy biznes?

Z moich obserwacji wynika, że ludzie wolą kupić książkę w wersji papierowej, ale i e-booki mogą się sprzedawać.

Może znajoma, o której mówisz, źle dobrała temat e-booka i nie jest on interesujący dla jej publiczności? Może na stronę wchodzi mało osób, może e-book jest za mało widoczny? Może za słabo go promuje? Może na stronie sprzedażowej e-booka brakuje recenzji od czytelników, które zachęciłyby do dokonania zakupu kolejne osoby? Powodów niesatysfakcjonującej sprzedaży może być wiele i to, że jednej osobie się nie udało, nie znaczy, że nie warto próbować.

Ale warto pamiętać, że e-book to tylko jedna z możliwości „sprzedawania” swojej wiedzy. Może gdyby te same treści nagrała w formie audio lub wideo i stworzyła z tego kurs online, zarobiłaby więcej?

Myślę, że z jednego produktu trudno będzie zrobić źródło utrzymania, jeśli nie jest się topowym blogerem z setkami tysięcy użytkowników. Ale z pewnością może to być stały dodatek do comiesięcznych przychodów, a dodawanie kolejnych produktów do oferty z czasem może sprawić, że blogowanie będzie mogło stanowić jedyne źródło przychodów.

To już wiemy, że takie produkty nie sprzedają się same 🙂 A Ty często powtarzasz na swoim blogu, że Twoja książka sprzedaje się kiedy śpisz, albo kiedy jesteś na wakacjach. Naprawdę to taki samograj? Czy jednak musisz to promować regularnie? Ile czasu temu poświęcasz?

Nic nie sprzedaje się samo 🙂 Gdybym po prostu wrzuciła produkt do sklepu i nikomu o tym nie powiedziała, to nikt by go nie kupił. Ale promocja nie zawsze musi wymagać jakichś wielkich nakładów pracy. Ja piszę blog o pracy w domu, właściwie z każdego artykułu możesz wysnuć wniosek, że praca w domu jest fajna, dochodowa i warto spróbować. To po części content marketing, rozbudzanie zainteresowania tematem, stwarzanie zapotrzebowania na mój produkt, jakim jest książka o pracy w domu. Oczywiście ważne jest, żeby co jakiś czas o niej przypominać – baner na blogu, stopka w newsletterze, czasem jakieś specjalne akcje promocyjne itd.

Jeśli już mówimy o promocji produktu, to w moim kursie „Własny produkt w 7 krokach” przedstawiam chociażby ponad 25 pomysłów na posty na Facebooku, w których możemy promować swój produkt, ale tak nie wprost, nie pisząc wejdź na stronę i kup, tylko tak sprytnie, żeby nie zanudzić fanów. To sposoby podejrzane u innych blogerów, którzy z sukcesem sprzedają swoje produkty. No i dzielę się też własnymi pomysłami na to, jak promować produkt, żeby stale był widoczny.

Ile czasu potrzeba, żeby taki produkt stworzyć? Od zrobienia kursu do gotowego produktu?

Wszystko zależy od tego, jaki to będzie produkt i ile czasu dziennie możesz poświęcić. Słyszałam o autorze książki, który napisał powieść w 2 tygodnie, to musiała być harówka! Ale myślę, że ktoś, kto kupi mój kurs teraz i przejdzie go od razu, a potem zabierze się do roboty, to w okolicach wakacji będzie mógł zacząć sprzedaż swojego produktu.

Twój kurs Własny produkt w 7 krokach sprzedajesz w 3 wariantach, czym różnią się od siebie?

W najtańszym wariancie STANDARD kupujący otrzyma tylko kurs, bez żadnych dodatków. W wariancie PLUS dostanie także moją książkę w wersji papierowej i e-booku. A w wariancie VIP może dodatkowo liczyć na moją mailową pomoc – takie konsultacje będę prowadzić przez pierwsze 2 miesiące po starcie kursu.
Dodatkowo można jeszcze wybrać pakiet DWA KURSY, w którym sprzedaję kurs „Własny produkt w 7 krokach” oraz „Zacznij zarabiać na pisaniu”. Ten drugi będzie niedostępny aż do wiosny, więc to jedyna okazja, żeby go kupić już teraz.

Jaki rabat masz dla mam, które na hasło mamopracuj kupią kurs u Ciebie?

Wpisując kod „mamopracuj” przy składaniu zamówienia, czytelniczki będą mogły kupić wszystkie pakiety kursów o 9 zł taniej. Pakiety wraz z cenami można podejrzeć tutaj >>>

Podsumowując – dlaczego warto kupić Twój kurs i stworzyć swój pierwszy produkt online?

Warto stworzyć swój produkt, żeby zamienić blogowanie w biznes, który będzie przynosił regularne zyski, zależne od nas samych, a nie od współpracy z firmami. W kursie „Własny produkt w 7 krokach” pokazuję krok po kroku jak to zrobić, zaczynając od wymyślenia, co to będzie za produkt, poprzez sprawdzenie, czy to dobry pomysł, aż po sprawy formalne i techniczne, związane ze sprzedażą (wybór platformy do sprzedaży, sposobów wysyłki itd.) i samą promocję produktu w sieci. Czas i pieniądze, zainwestowane w tworzenie własnego produktu mogą zwrócić się szybciej niż się spodziewasz.

Sprzedaż kursu trwa tylko do 23 stycznia!

Dziękuję Ci za rozmowę, a wszystkie Mamy, które chciałyby stworzyć swój pierwszy produkt i zacząć go sprzedawać, zapraszam do Agnieszki. Pamiętajcie o rabacie na hasło mamopracuj!

Rozmawiała Joanna Gotfryd

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Podyskutuj

7 kroków jak wystartować z własnym biznesem, wykorzystując podejście Design Thinking?

Masz pomysł na biznes, ale nie masz pewności czy jest on dostatecznie dobry i czy znajdziesz klientów? Wykorzystaj narzędzia Design Thinking, aby to tanio i szybko sprawdzić. Stwórz produkt lub usługę, którą pokochają Twoi klienci.
zespół pracuje nad strategią biznesu

Jak wystartować z własnym biznesem wykorzystując podejście Design Thinking?

Design Thinking to kreatywna metoda rozwiązywania problemów, wykorzystywana przez wiele znanych i świetnie prosperujących firm tj. Google, Apple czy AirbNB do tworzenia innowacyjnych i użytecznych produktów lub usług. Metoda ta została spopularyzowana przez Tima Browna z firmy IDEO i jest jednym z kierunków wykładanych na uniwersytecie Stanford.

Design Thinking sprawdza się również dla przedsiębiorców, którzy chcą wystartować z własnym biznesem w sposób sprawdzony i efektywny. Na czym polega to podejście i jak je wykorzystać? Oto mapa 7 prostych kroków do wykonania.

Krok 1: Zdefiniuj kto jest użytkownikiem Twojego rozwiązania

Zastanów się i stwórz listę ludzi doświadczających problemu, który chcesz rozwiązać. Zastanów się i wypisz do kogo dokładnie kierujesz swój produkt i usługę, kto będzie go używał oraz kto będzie za niego płacił. Upewnij się, że masz przynajmniej 10 takich osób na swojej liście.

Dla przykładu jeśli Twój biznes miałby polegać na szyciu ubranek dla dzieci to Twoja lista powinna zawierać dzieci (użytkownicy produktu) oraz ich rodziców czy dziadków (osoby kupujące).

Krok 2: Umów się na rozmowę z konkretnymi osobami z Twojej grupy docelowej

Spójrz na swoją listę z kroku 1 i zastanów się kogo znasz, kto dobrze wpisuje się w profil Twoich odbiorców. Dopasuj konkretne imiona i nazwiska i umów się na 30-40 min rozmowę. Prowadząc rozmowę Twoim celem będzie poznanie punktu widzenia, historii, doświadczeń i preferencji tych konkretnych osób w obszarze, który dotyczy Twojego biznesu.

Przeczytaj także: Dlaczego warto korzystać z Design Thinking?

Krok 3: Przygotuj scenariusz rozmowy

Zanim przeprowadzisz rozmowę, dobrze przygotuj się do jej poprowadzenia. Kluczowe jest tutaj stworzenie listy dobrych pytań.

W Design Thinking rozmowy służą poznaniu punktu widzenia, preferencji, nawyków, zachowań i przekonań odbiorców, aby wychwycić co jest dla nich ważne i zidentyfikować ich najważniejsze potrzeby. Dobre pytania to pytania o ich doświadczenia i historie w interesującym Cię obszarze, pytania, których warto unikać to pytania o opinie na temat Twojego pomysłu i dyskutowanie rozwiązań, które już wymyśliłaś.

Oto przykładowe pytania jakie mogłabyś zadać rodzicom pracując nad produktem ubranek dla dzieci:

  • Jak często kupujesz ubranka swoim dzieciom? Gdzie najczęściej kupujesz i co bierzesz pod uwagę?
  • Opowiedz mi o swoich ostatnich doświadczeniach z zakupem i użytkowaniem zakupionych ubranek dla dzieci.
  • Opowiedz mi o swoim najlepszym / najgorszym doświadczeniu z ubrankami dla dziecka. Dlaczego to doświadczenie było najlepsze / najgorsze?

Krok 4: Przeprowadź rozmowy i zapisz najważniejsze wnioski

W kolejnym kroku po prostu przeprowadź swoje rozmowy, robiąc z nich szczegółowe notatki. Zapewne będziesz zaskoczona jak wiele nowych wartościowych informacji Ci dostarczą! Po każdej rozmowie wypisz: co się zaskoczyło, co często się powtarza, co wydaje Ci się najważniejsze. Spróbuj wypisać najważniejsze potrzeby swoich odbiorców, jakie zauważasz.

Krok 5: Dopracuj swój pomysł w oparciu o potrzeby odbiorców

Patrząc na potrzeby Twoich użytkowników i zapisane wnioski, włącz dobrą muzykę i wypisz pomysły na to, jak możesz dopracować swój pomysł, aby jeszcze lepiej spełniał ważne potrzeby Twojej grupy docelowej. Możesz zaprosić kilka innych wspierających Cię osób do wspólnego generowania pomysłów. Na koniec pogrupuj podobne pomysły razem i zdecyduj, który ostatecznie chcesz wypróbować.

Krok 6: Stwórz prototyp swojego rozwiązania i zaplanuj rynkowy test

Kiedy masz już konkretny i dopracowany pomysł na swój biznes warto sprawdzić czy znajdziesz na niego klientów. Aby zrobić to mądrze i oszczędzić sobie niepotrzebnych kosztów warto jest najpierw sprawdzić czy Twój pomysł sprawdzi się na rynku, czy znajdą się na niego klienci zanim zaczniesz w niego inwestować.

Możesz to zrobić przeprowadzając rynkowy test i przygotowując prototyp swojego rozwiązania. Chodzi o to, aby nie mając fizycznie gotowego produktu, dać swoim klientom wrażenie, że on już istnieje i sprawdzić jak na niego zareagują.

Dla przykładu możesz umieścić zdjęcia lub filmik prezentujący Twój produkt i umieścić go na stronie www. Link do strony promujesz w mediach społecznościowych lub wykorzystując swoje prywatne kontakty, a następnie sprawdzasz ile osób zdecydowało się zamówić Twój produkt.

Interesują Cię nasze propozycje dla rodziców?

Zapisz się do newslettera Mamo Pracuj i nie przegap żadnych nowości!

Zapisując się na newsletter, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych na zasadach określonych w polityce prywatności. W każdej chwili zgodę możesz wycofać.

Krok 7: Porzuć, zmień lub zrealizuj swój pomysł

W zależności od tego, co pokazał test rynkowy, wybierasz jeden z trzech kierunków działania:

  1. Zaczynasz działać widząc, że Twój produkt lub usługa znalazła swoją grupę nabywców
  2. Zmieniasz swój pomysł, jeśli popyt na produkt lub usługę jest niesatysfakcjonujący, a test pokazał Ci, czego brakowało w pierwotnym pomyśle
  3. Porzucasz pomysł i próbujesz czegoś innego, wracając do swojej listy pomysłów z kroku 5.

Przeczytaj także: Design Thinking, czyli jak zaprojektować swój biznes

Te proste kroki są z powodzeniem stosowane przez wiele znanych i świetnie prosperujących firm na całym świecie. Dla przykładu twórcy AirBnB zanim odpalili swój serwis najpierw podjęli próbę wynajęcia swojej własnej sypialni, aby przekonać się, czy ich pomysł znajdzie chętnych odbiorców. Podobnie działał Uber udostępniając swoją aplikację w początkowo bardzo prostej i okrojonej wersji tylko wśród swoich znajomych.

Jeżeli czujesz, że podejście Design Thinking mogłoby być ciekawym kierunkiem dla rozwoju Twojego pomysłu biznesowego i chciałabyś dowiedzieć się więcej, zapraszamy Cię do obejrzenia nagrania z webinaru: “Jak stworzyć biznes, który klienci pokochają i który się opłaci?”

Obejrzyj nagranie!

Zdjęcie: Canva

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Spełnione zawodowo mamy, które odważyły się opuścić korporację i założyć własną firmę, w ramach której prowadzą warsztaty na temat otwartej i efektywnej komunikacji oraz technik kreatywnego rozwiązywania problemów. Chcą zmieniać środowiska pracy, wprowadzając w nie więcej zaufania, otwartości, zaangażowania i kreatywności. Współpracują z korporacjami za granicą, aby poprzez szkolenia i coaching wspierać zatrudnione tam mamy w efektywnym powrocie do pracy po urodzeniu dziecka.

Jednoosobowa działalność czy spółka z o.o.?

Kiedy podejmiemy już decyzję, że chcemy prowadzić własną firmę, mamy pomysł oraz plan działania, czas zająć się formalnościami. Pierwszym i kluczowym aspektem, nad którym powinniśmy się zastanowić, jest decyzja w jakiej formie chcemy prowadzić działalność gospodarczą. Duże znaczenie mają tutaj kwestie wizerunkowe i specyfika branży, w której chcemy działać. Warto jednak także zwrócić uwagę na kwestie formalno – prawne, które mogą mieć doniosłe skutki w przyszłości.
kobieta prowadzi własną firmę, siedzi przy biurku z laptopem

Jednoosobowa działalność gospodarcza czy spółka z o.o.?

Obecnie te dwie formy prowadzenia działalności są najczęściej wybierane przez przedsiębiorców. Mimo pierwszego skojarzenia prowadzić działalność w formie spółki z o.o. może także jedna osoba. Warto więc przyjrzeć się bliżej, jakie są wady i zalety obydwu rozwiązań i które będzie dla nas korzystniejsze.

Jednoosobowa działalność gospodarcza

Jest to najprostszy sposób prowadzenia własnej firmy. Założenie działalności gospodarczej nie wiąże się z poniesieniem żadnych opłat. Wniosek można złożyć elektronicznie poprzez stronę www.ceidg.gov.pl lub osobiście we właściwym wydziale działalności gospodarczej.

Założenie działalności przez Internet jest zdecydowanie najłatwiejszym rozwiązaniem, a wszystkie dokumenty możemy podpisać m.in. profilem zaufanym ePuap. Jeśli chcemy, żeby nasza działalności była zgłoszona do VAT, musimy złożyć osobny wniosek do urzędu skarbowego, który obecnie również nie wiąże się z żadnymi opłatami.

Stosunkowo prosta procedura zakładania firmy w tej formie oraz niewielkie koszty są niewątpliwą zaletą działalności gospodarczej. Na przykład cena księgowości to ok. 200 zł miesięcznie, przy działalności względnie niewielkich rozmiarów. Zwróćmy jednak uwagę na mniej korzystne aspekty. Przede wszystkim przedsiębiorca prowadzący działalność gospodarczą odpowiada całym swoim majątkiem za zobowiązania firmy. Co więcej, jeśli pozostajemy w związku małżeńskim, w którym panuje ustrój wspólności majątkowej, negatywne konsekwencje naszych działań mogą również dotknąć naszego partnera. Dodatkowo musimy się również liczyć z obowiązkiem opłacania składek na ZUS, które po dwuletnim okresie preferencyjnym wynoszą obecnie ok. 1400 zł miesięcznie.

Przeczytaj także: Na czym polega działalność nierejestrowana?

Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością

Jej powstanie i funkcjonowanie reguluje kodeks spółek handlowych. Spółka z o.o. jest jedną ze spółek kapitałowych, która posiada osobowość prawną. Oznacza to, że jest ona podmiotem niezależnym od osób ją tworzących.

Korzyścią jest to, że nie ma przeszkód, aby spółka z o.o. miała tylko jednego udziałowca. W pierwszej kolejności musimy zająć się przygotowaniem umowy spółki z o.o., którą należy podpisać u notariusza. Jest to koszt ok. 300 – 500 zł w zależności od wysokości kapitału zakładowego i długości umowy. Możemy również skorzystać z opcji rejestracji spółki przez Internet, w tak zwanym trybie S-24. Jest to rozwiązanie o tyle korzystne, że umowa spółki nie musi zostać sporządzona w formie aktu notarialnego, ponosimy tylko opłatę 350 zł za wpis spółki do KRS.

Interesują Cię nasze propozycje dla rodziców?

Zapisz się do newslettera Mamo Pracuj i nie przegap żadnych nowości!

Zapisując się na newsletter, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych na zasadach określonych w polityce prywatności. W każdej chwili zgodę możesz wycofać.

Spółka z o.o.

Spółka z o.o. prowadzi księgowość w formie ksiąg rachunkowych. Ich prowadzenie jest bardziej skomplikowane niż w przypadku księgowości dla jednoosobowej działalności gospodarczej, co skutkuje wyższą ceną usług biur rachunkowych (średnio cena zaczyna się od 500 zł miesięcznie), dodatkowo istnieje konieczność sporządzania corocznych sprawozdań finansowych. Pełna księgowość ma jednak swoje plusy. Dzięki temu, że musi ona być prowadzona bardzo skrupulatnie, zapewnia przejrzystość wszystkich operacji i łatwość kontrolowania finansów spółki.

To zdecydowana zaleta tej formy prowadzenia działalności, szczególnie jeśli spółkę prowadzimy z innymi osobami. Spółka z o.o. zapewnia też znacznie większe bezpieczeństwo prowadzenia biznesu. Jak zostało nadmienione powyżej spółka z o.o. posiada własną osobowość prawną. Za swoje zobowiązania odpowiada więc, co do zasady, tylko spółka.

Odpowiedzialność udziałowców jest wyłączona, ponoszą oni jedynie ryzyko utraty wkładów, które wnieśli do spółki na pokrycie kapitału zakładowego. Nie ma więc niebezpieczeństwa, że za niezapłaconą fakturę spotka nas wątpliwa przyjemność odwiedzin komornika, który będzie chciał zająć nasz prywatny majątek.

Zgodnie z przepisami, udziałowcy spółki z o.o. nie są osobami prowadzącymi działalność gospodarczą, w związku z tym nie podlegają oni obowiązkowi opłacania składek ZUS (w sytuacji, w której w spółce jest co najmniej dwóch udziałowców). Jeśli posiadamy ubezpieczenie z innych tytułów (np. umowa o pracę) pozwala nam to zaoszczędzić miesięcznie ok. 1400 zł. Mitem jest także twierdzenie, że kapitał zakładowy spółki (minimum 5000 zł) musi zostać “zamrożony”. Po jego wpłaceniu nie ma przeszkód aby te pieniądze inwestować w rozwój firmy np. w wyposażenie biura.

Przeczytaj także: Spółka z o.o. – ciekawy pomysł dla przedsiębiorczych mam

Co więc wybrać?

Powyżej przedstawiono zarówno wady jak i zalety prowadzenia firmy w formie jednoosobowej działalności gospodarczej i w formie spółki z o.o.. Zwykła działalność gospodarcza jest za zwyczaj korzystnym rozwiązaniem dla przedsięwzięcia niewielkich rozmiarów i obarczonego stosunkowo niedużym ryzykiem.

Mimo wyższych kosztów początkowych oraz bardziej skomplikowanej procedury rejestracji, spółki z o.o. cieszę się niesłabnącą popularnością, przede wszystkim ze względu na bezpieczeństwo jej udziałowców. Obecna sytuacja spowodowana pandemią koronawirusa, która znacząco wpłynęła na sytuację przedsiębiorców, pokazała jak ważny jest to aspekt.

Wybór odpowiedniej formy prawnej dla naszego biznesu może mieć niebagatelne skutki w przyszłości, dlatego warto dokładnie rozważyć wszystkie możliwości przy zakładaniu firmy. Przy wyborze odpowiedniej formy prawnej warto jest również skorzystać z porady specjalisty, przede wszystkim prawnika. Pamiętajmy bowiem, że każda działalność jest inna, dlatego tak ważny jest dobór rozwiązania dostosowanego do naszych potrzeb.

Zdjęcie: Canva

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
prawnik, założycielka i Partner Zarządzający firmy StillWell Polska Sp. z o.o., zajmującej się obsługą prawną i doradztwem biznesowym dla przedsiębiorców. Twórczyni inicjatywy Kobieta i Biznes wspierającej kobiecy biznes i edukację prawną (www.zminkowska.pl).
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×