Czego szukasz

Własny produkt – pomysł na niezależność i pracę z domu

Własny produkt to pomysł na dodatkowy dochód, który może stworzyć każda z nas. Od czego zacząć wymyślanie produktu? Jak go stworzyć i sprzedawać? Czy do tego trzeba mieć bloga albo stronę www? Agnieszka Skupieńska, która jest freelancerką od 7 lat, uczy innych jak zarabiać pieniądze bez wychodzenia z domu. Może to pomysł dla Ciebie? Na pracę, która dopasuje się do Twojej rodziny, a nie na odwrót? Zobacz czego możesz nauczyć się od Agnieszki i jak zacząć zarabiać nie wychodząc z domu!

  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 12/01/2017
Agnieszka Skupieńska, autorka kursu online Własny produkt w 7 krokach

Agnieszko, wypuszczasz właśnie swój drugi kurs on-line. Po sukcesie „Zacznij zarabiać na pisaniu”, teraz pora na „Własny produkt w 7 krokach”. Promujesz go jako sposób na stworzenie sobie dochodu pasywnego. Pasywnego, czyli jakiego?

Dochód pasywny to taki dochód, przy którym napracujemy się raz, a potem zarabiamy przez długi czas, nic więcej nie robiąc (albo robiąc bardzo niewiele). Tworząc swój produkt działamy właśnie w ten sposób – to sporo pracy na początku, ale potem wiele miesięcy, a może nawet lat, czerpania zysków z tego jednego produktu.

Czy każdy może stworzyć i co najważniejsze sprzedawać swój produkt online?

Stworzyć swój produkt może każdy, kto ma choć trochę biznesowego zacięcia. Tworzenie produktu kojarzy nam się zwykle z pisaniem książki czy rękodziełem i myślimy, że nie każdy ma talent i umiejętności. Ale trzeba pamiętać, że produktem może być też coś, co faktycznie wyprodukuje dla nas ktoś inny (np. kalendarz, gadżet do kuchni, linia ubrań), a my musimy dostarczyć pomysł i koordynować prace związane z produkcją.

Ze sprzedażą jest inna sprawa – najlepiej, jeśli ktoś, kto tworzy własny produkt, ma już swoją publiczność, choć w kursie pokazuję też kilka sposobów na dotarcie do osób spoza grupy naszych czytelników.

No właśnie – czy trzeba mieć swojego bloga albo stronę www, żeby stworzyć i sprzedawać taki produkt?

Nie do końca. Gdyby tak było, nie powstawałyby żadne sklepy internetowe i żadne nowe marki, tylko wszyscy najpierw zakładaliby blogi 🙂 Ale faktem jest, że znacznie łatwiej się sprzedaje, gdy mamy już swoją stronę, kanał na Youtubie czy chociażby konto na Instagramie, które śledzi kilkaset osób. Łatwiej mówi się o swoim produkcie, gdy jest już do kogo mówić.

No i znacznie łatwej stworzyć produkt, na który będzie popyt, bo mając swoją publiczność, możemy przeprowadzić badanie rynku i zapytać czytelników czy widzów, jak miałby wyglądać produkt, dopracować koncepcję z udziałem publiczności. Gdy taki produkt wypuścimy, wiemy, że odpowiada on na rzeczywistą potrzebę i o pierwsze sprzedaże wcale nie jest tak trudno.

A jeśli dopiero mam pomysł na bloga i budowanie społeczności? Czy też mogę skorzystać z Twojego kursu?

Możesz, choć radziłabym zacząć (przynajmniej równolegle z przechodzeniem przez kolejne lekcje kursu) budować swoją społeczność. Wtedy będzie Ci po prostu łatwiej sprzedać swój produkt. Choć w kursie „Własny produkt w 7 krokach” znajdziesz też sporo informacji uniwersalnych, które nie odnoszą się do blogerów i mogą przydać się osobom, które myślą o własnym sklepie internetowym, a nie mają bloga. To np. część poświęcona przygotowaniu materiałów promocyjnych do produktu, lekcje o tym, gdzie sprzedawać produkt, kiedy założyć firmę i czy są jakieś alternatywy, co z wysyłką i pakowaniem, jak badać satysfakcję z produktu wśród klientów. Uczę też tego, jak postawić stronę sprzedażową, na której będziemy zbierać osoby zainteresowane produktem i jak potem wykorzystać zebrane dzięki niej dane – a to możemy zrobić nie mając żadnej publiczności.

Dodam jeszcze, że dostęp do mojego kursu ważny jest przez rok od zakupu, więc to sporo czasu, żeby nie tylko się czegoś nauczyć, ale i zbudować swoją publiczność.

Dla Czytelniczek Mamo Pracuj – Bonus do kursu „Własny produkt w 7 krokach”

No dobrze, powiedz mi co może być przykładem takiego produktu? E-booki, kalendarze, co jeszcze?

E-booki, kursy, książki, dekoracje do domu, kalendarze, ubrania, biżuteria, kosmetyki naturalne – to tylko niektóre produkty, jakie już dziś możemy kupować od polskich blogerów. Tu ograniczeń nie ma, bo wszystko, co sprzedają sklepy internetowe, może też sprzedawać bloger czy jutuber. No, może niektóre rzeczy będą poza naszym zasięgiem, jak produkcja elektroniki, ale jeśli chodzi o branże popularne wśród blogerów, czyli moda, uroda, książki, parenting, kulinaria – tu pole do popisu jest bardzo duże.

Jak to jest z tymi e-bookami? Jest cała masa darmowych e-booków, które dostajesz w zamian za maila na przykład. Czy e-booki w ogóle się sprzedają? Znajoma wypuściła e-booka na swojej stronie, mówiła, że sprzedaje maksymalnie 4-5 sztuk miesięcznie. W takim razie czy warto? Co robi źle? Czy taki produkt może stać się głównym źródłem dochodu, czy raczej to pomysł na wacikowy biznes?

Z moich obserwacji wynika, że ludzie wolą kupić książkę w wersji papierowej, ale i e-booki mogą się sprzedawać.

Może znajoma, o której mówisz, źle dobrała temat e-booka i nie jest on interesujący dla jej publiczności? Może na stronę wchodzi mało osób, może e-book jest za mało widoczny? Może za słabo go promuje? Może na stronie sprzedażowej e-booka brakuje recenzji od czytelników, które zachęciłyby do dokonania zakupu kolejne osoby? Powodów niesatysfakcjonującej sprzedaży może być wiele i to, że jednej osobie się nie udało, nie znaczy, że nie warto próbować.

Ale warto pamiętać, że e-book to tylko jedna z możliwości „sprzedawania” swojej wiedzy. Może gdyby te same treści nagrała w formie audio lub wideo i stworzyła z tego kurs online, zarobiłaby więcej?

Myślę, że z jednego produktu trudno będzie zrobić źródło utrzymania, jeśli nie jest się topowym blogerem z setkami tysięcy użytkowników. Ale z pewnością może to być stały dodatek do comiesięcznych przychodów, a dodawanie kolejnych produktów do oferty z czasem może sprawić, że blogowanie będzie mogło stanowić jedyne źródło przychodów.

To już wiemy, że takie produkty nie sprzedają się same 🙂 A Ty często powtarzasz na swoim blogu, że Twoja książka sprzedaje się kiedy śpisz, albo kiedy jesteś na wakacjach. Naprawdę to taki samograj? Czy jednak musisz to promować regularnie? Ile czasu temu poświęcasz?

Nic nie sprzedaje się samo 🙂 Gdybym po prostu wrzuciła produkt do sklepu i nikomu o tym nie powiedziała, to nikt by go nie kupił. Ale promocja nie zawsze musi wymagać jakichś wielkich nakładów pracy. Ja piszę blog o pracy w domu, właściwie z każdego artykułu możesz wysnuć wniosek, że praca w domu jest fajna, dochodowa i warto spróbować. To po części content marketing, rozbudzanie zainteresowania tematem, stwarzanie zapotrzebowania na mój produkt, jakim jest książka o pracy w domu. Oczywiście ważne jest, żeby co jakiś czas o niej przypominać – baner na blogu, stopka w newsletterze, czasem jakieś specjalne akcje promocyjne itd.

Jeśli już mówimy o promocji produktu, to w moim kursie „Własny produkt w 7 krokach” przedstawiam chociażby ponad 25 pomysłów na posty na Facebooku, w których możemy promować swój produkt, ale tak nie wprost, nie pisząc wejdź na stronę i kup, tylko tak sprytnie, żeby nie zanudzić fanów. To sposoby podejrzane u innych blogerów, którzy z sukcesem sprzedają swoje produkty. No i dzielę się też własnymi pomysłami na to, jak promować produkt, żeby stale był widoczny.

Ile czasu potrzeba, żeby taki produkt stworzyć? Od zrobienia kursu do gotowego produktu?

Wszystko zależy od tego, jaki to będzie produkt i ile czasu dziennie możesz poświęcić. Słyszałam o autorze książki, który napisał powieść w 2 tygodnie, to musiała być harówka! Ale myślę, że ktoś, kto kupi mój kurs teraz i przejdzie go od razu, a potem zabierze się do roboty, to w okolicach wakacji będzie mógł zacząć sprzedaż swojego produktu.

Twój kurs Własny produkt w 7 krokach sprzedajesz w 3 wariantach, czym różnią się od siebie?

W najtańszym wariancie STANDARD kupujący otrzyma tylko kurs, bez żadnych dodatków. W wariancie PLUS dostanie także moją książkę w wersji papierowej i e-booku. A w wariancie VIP może dodatkowo liczyć na moją mailową pomoc – takie konsultacje będę prowadzić przez pierwsze 2 miesiące po starcie kursu.
Dodatkowo można jeszcze wybrać pakiet DWA KURSY, w którym sprzedaję kurs „Własny produkt w 7 krokach” oraz „Zacznij zarabiać na pisaniu”. Ten drugi będzie niedostępny aż do wiosny, więc to jedyna okazja, żeby go kupić już teraz.

Jaki rabat masz dla mam, które na hasło mamopracuj kupią kurs u Ciebie?

Wpisując kod „mamopracuj” przy składaniu zamówienia, czytelniczki będą mogły kupić wszystkie pakiety kursów o 9 zł taniej. Pakiety wraz z cenami można podejrzeć tutaj >>>

Podsumowując – dlaczego warto kupić Twój kurs i stworzyć swój pierwszy produkt online?

Warto stworzyć swój produkt, żeby zamienić blogowanie w biznes, który będzie przynosił regularne zyski, zależne od nas samych, a nie od współpracy z firmami. W kursie „Własny produkt w 7 krokach” pokazuję krok po kroku jak to zrobić, zaczynając od wymyślenia, co to będzie za produkt, poprzez sprawdzenie, czy to dobry pomysł, aż po sprawy formalne i techniczne, związane ze sprzedażą (wybór platformy do sprzedaży, sposobów wysyłki itd.) i samą promocję produktu w sieci. Czas i pieniądze, zainwestowane w tworzenie własnego produktu mogą zwrócić się szybciej niż się spodziewasz.

Sprzedaż kursu trwa tylko do 23 stycznia!

Dziękuję Ci za rozmowę, a wszystkie Mamy, które chciałyby stworzyć swój pierwszy produkt i zacząć go sprzedawać, zapraszam do Agnieszki. Pamiętajcie o rabacie na hasło mamopracuj!

Rozmawiała Joanna Gotfryd

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Podyskutuj

Ile zostanie mi na rękę z faktury VAT?

Niejedna z nas pewnie zastanawia się jak to jest z kwotami na fakturze, a faktycznymi zarobkami. Na ile musisz wystawić fakturę, aby ostatecznie zarobić tyle ile chcesz? Przeczytaj jakie są formy i ogólne zasady opodatkowania.
  • Marta Serafin - 21/01/2020

Kwota z faktury, a faktyczny zarobek

Obciążenia fiskalne oraz składki społeczne stanowią znaczną część zarobków przedsiębiorcy. Często pojawia się pytanie, na ile muszę wystawić fakturę, aby ostatecznie zarobić tyle ile chcę? Odpowiedź nie jest jednoznaczna i zależy od formy opodatkowania działalności oraz statusu VAT przedsiębiorcy. Ile zostanie Ci na rękę z faktury VAT? Sprawdźmy!

Formy opodatkowania

Potencjalny przedsiębiorca ma do wyboru kilka form opodatkowania. Decyzja zależy m.in. od rodzaju działalności, wysokości przychodów oraz kosztów a także innych czynników takich jak ryzyko podatkowe czy możliwość wpływania na obciążenia podatkowe. Co istotne formę opodatkowania można zmienić w zależności od powyższych okoliczności.
Osoby fizyczne mogą płacić podatek dochodowy wg następujących form opodatkowania:

  • wg skali podatkowej w zależności od wysokości dochodu wg stawki 17%, 32% (tzw. zasady ogólne)
  • wg jednolitej stawki 19%;
  • ryczałt ewidencjonowany;
  • w formie karty podatkowej.

Aby określić faktyczny zarobek przedsiębiorcy należy dodać do kwoty „na rękę” odpowiednio podatek dochodowy oraz ewentualnie VAT. Wysokość obciążeń fiskalnej zależy od formy opodatkowania oraz stawki VAT.

Zasady ogólne

Zasady ogólne to forma opodatkowania dostępna dla każdego przedsiębiorcy bez względu na rodzaj prowadzonej działalności. Polega na opodatkowaniu dochodu wg stawki 17% oraz 32% dla dochodów ponad limit 85 528,00 zł. Dochód ustala się poprzez pomniejszenie przychodów o koszty uzyskania przychodów.

Faktyczny dochód ustala się poprzez zastosowanie metody „od sta” (potocznie „od stu”), przy której od kwoty netto ustala się kwotę brutto, która zawiera w sobie dodatkową wartość podatku dochodowego. Wyliczony podatek oraz podstawę opodatkowania należy zaokrąglić do pełnych złotych. Zobaczmy pierwszy przykład ile zostanie Ani na rękę z faktury VAT?

Jak obliczyć kwotę na rękę z faktury?

Przykład 1

Anna prowadzi działalność gospodarczą w zakresie reklamy opodatkowaną na zasadach ogólnych wg stawki 17%. Jest czynnym podatnikiem VAT. Planuje uzyskać dochód w styczniu 2020 w wysokości 2 000 zł „na rękę”. Anna wylicza dochód brutto, który powinna wykazać na fakturze w następujący sposób:

2 000 zł/(100%-17%) = 2 409,64 zł Jako czynny podatnik VAT Anna powiększy wyliczoną kwotę o podatek VAT wg stawki odpowiedniej dla świadczonych przez nią usług – 23%: 2 410,00 zł x 1,23 = 2 964,30 zł brutto

Anna uzyska faktyczny zarobek wysokości 2 000 zł jeśli kwota brutto na fakturze wyniesie 2 964 zł. Anna może dodatkowo zmniejszyć dochód o koszty uzyskania przychodu, a także opłacone składki społeczne.

Sprawdź też działalność nierejestrowaną od strony podatkowej

Podatek liniowy dostępny jest dla przedsiębiorcy wg jednolitej stawki 19% bez względu na wielkość dochodów. Charakterystyczne dla tej formy opodatkowania jest brak możliwości pracy na rzecz byłego pracodawcy oraz korzystania z ulg podatkowych. Podobnie jak przy zasadach ogólnych dochód ustala się poprzez pomniejszenie przychodów o koszty uzyskania przychodów. Zasada wyliczania faktycznego zarobku jest analogiczna jak dla skali podatkowej, różnica jest jedynie w stawce podatkowej. Posługując się danym z Przykładu 1 dochód Anny brutto wykazany na fakturze dla kontrahenta wyniesie:

Podatek liniowy

2 000 zł/(100%-19%) = 2 469,16 zł

2 469 zł x 1,23 = 3 037,07 zł brutto Anna uzyska faktyczny zarobek wysokości 2 000 zł jeśli kwota brutto na fakturze wyniesie 3 037 zł. Anna może dodatkowo zmniejszyć dochód o koszty uzyskania przychodu a także opłacone składki społeczne.

Ryczałt ewidencjonowany

Ryczałt ewidencjonowany polega na tym, że podatek płacony jest od przychodu, nie od dochodu, wg stawki 20%, 17%, 8,5%, 5,5% oraz 3% w zależności od rodzaju wykonywanej działalności. Z tej formy opodatkowania wyłączeni są przedsiębiorcy, których przychód przekracza 250 000 euro a także wiele rodzajów działalności takich jak apteki, kantory czy niektóre wolne zawody. Przy wyliczaniu zarobku „na rękę” podstawiamy do wzoru odpowiednią dla rodzaju działalności stawkę ryczałtu.

Przykład 2

Adam prowadzi działalność gospodarczą w zakresie świadczenia usług remontowych opodatkowaną ryczałtem ewidencjonowanym wg stawki 5,5%. Jest czynnym podatnikiem VAT. W styczniu 2020 planuje osiągnąć na rękę kwotę 2 000,00 zł.

Adam wylicza dochód brutto, który powinien wykazać na fakturze w następujący sposób: 2 000,00 zł/(100%-0,055%) = 2 116,40 zł Adam świadczy usługi remontowe na rzecz budownictwa mieszkalnego wg stawki 8%. 2 116,00 x 1,08 = 2 285,28 zł

Adam uzyska faktyczny zarobek wysokości 2 000 zł jeśli kwota brutto na fakturze wyniesie 2 285 zł. Adam może zmniejszyć przychód o opłacone składki społeczne.

Karta podatkowa

Z opodatkowania w formie karty podatkowej mogą korzystać przedsiębiorcy prowadzący m.in. drobną działalność gastronomiczną, usługową, handlową. Jest to najprostszy podatek, gdzie nie trzeba liczyć przychodów ani kosztów, nie prowadzi się także żadnych ewidencji.

Przedsiębiorca osiągający przychód opodatkowany w formie karty podatkowej nie musi sprawdzać zarobku na rękę, gdyż podatek płaci co miesiąc w stałej wysokości na podstawie wydanej przez organ podatkowy decyzji. Jeśli jest czynnym podatnikiem VAT musi doliczyć do oczekiwanej kwoty dochodu podatek VAT wg właściwej dla niego stawki VAT.

Mam nadzieję, że teraz będzie Ci łatwiej obliczyć, ile zostanie Ci na rękę z faktury VAT.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Marta Serafin
Doradca podatkowy z ponad 10-cio letnim doświadczeniem w księgowaniu zarówno dużych firm, jak i jednoosobowych działalności gospodarczych. Aktualnie jako Księgowa inFakt rozlicza m.in. mamy na własnej działalności. Prywatnie mama trójki dzieci.

Video: Sprawdzony pomysł na biznes dla mamy – RoboCAMP

Szukasz pomysłu na biznes, który pogodzisz z życiem rodzinnym? Robo CAMP to zajęcia dla dzieci i młodzieży z robotyki i programowania. Na czym polega ten biznes? Jak wygląda praca na co dzień? Jak prowadzić taki biznes? Na te pytania odpowie Wojciech Syrocki.
  • Agnieszka Wadecka - 08/01/2020
dwoje dzieci z komputerami leżących na podłodze

Sprawdzony pomysł na biznes dla mamy

W maju 2019 na naszym Facebooku prowadziłyśmy serię LIVE’ów o franczyzach idealnych dla mam.

Podczas siódmej rozmowy naszym gościem był Wojciech Syrocki, który założył i rozwija RoboCAMP, współpracując z wieloma przedsiębiorczymi mamami. Rozmowę prowadziła Joanna Gotfryd.

W końcu mam czas dla dzieci – historia Ani, która rozwija własny biznes z Akademią JA

O czym rozmawiałyśmy?

Joanna z Wojciechem odpowiedzieli na pytania takie jak:

  • Na czym polega biznes franczyzowy z RoboCAMP?
  • Jak założyć własną firmę z RoboCAMP?
  • Jak organizować zajęcia z robotyki i programowania?
  • Oraz na pytania oglądających

Zobacz nagranie z rozmowy:

Prowadzę biznes, który do mnie pasuje – historia Kamili

Zainspiruj się innymi pomysłami na biznes dla mam:

Akcja Franczyza dla Mamy – dowiedz się więcej

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Wadecka
Szczęśliwa żona i mama czwórki dzieci. Macierzyństwo to jej największa pasja, motywująca do rozwoju i działania. Z przyjemnością oddaje się pisaniu. Kocha muzykę, kino i dobre jedzenie. Lubi śledzić trendy i wprowadzać je w życie. Zawodowo początkująca, ale z apetytem na sukces.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail