Czego szukasz

Wiesz, czy robisz? 10 lekcji niezależnej kobiety

Czy jesteś kobietą niezależną? Czy wiesz na co wydawałabyś pieniądze, gdybyś była niezależna finansowo? Jakie są twoje przekonania i co powstrzymuje cię przed sukcesem? To, w co wierzysz determinuje twoje działania. I czy tylko wiesz, czy również działasz? Zobacz jakie lekcje zapamiętałam ze szkolenia Kamili Rowińskiej pt. Kobieta Niezależna.

  • Joanna Gotfryd - 01/02/2016

Aktualizacja listopad 2017

Sprawdź co przygotowała dla Ciebie Kamila Rowińska w swoim pierwszym kursie on-line Kobieta Niezależna. To może być najlepsza decyzja finansowa, jaką podejmiesz w życiu, a cena już nigdy nie będzie taka niska. Sprzedaż kursu trwa tylko do 24 listopada. Zrób sobie prezent na Mikołaja, na Święta, na zawsze!

Tak, chcę poznać szczegóły!

Przygotowując ten tekst guglałam, jakie podpowiedzi pojawia się w wyszukiwarce wpisując słowa „kobieta niezależna”. Otóż, Google nic nie podpowiada! Zaczynając: Niezależna – niezależna TV, Niezależna kontakt. Niezależna kob…. – brak podpowiedzi. Kobieta – kobieta naj, kobieta potrafi. Kobieta nie… – brak jakichkolwiek podpowiedzi… Zastanawia mnie to, dlaczego tak się dzieje…

W sobotę 30 stycznia miałam przyjemność wziąć udział w szkoleniu Kamili Rowińskiej w Krakowie pt. Kobieta Niezależna. Jak Ewa Chodakowska bijąca rekordy Guinnessa i organizująca treningi dla kilku tysięcy osób na raz, tak Kamila Rowińska porwała grupę ponad 500 kobiet, które na to spotkanie przyjechały z Małopolski, Śląska, Podkarpacia, ale też ze Szczecina (pozdrawiam Agatę, naszą Czytelniczkę), Holandii, Londynu i Hiszpanii. Nie brakło kilku odważnych panów, którzy również chcieli się dowiedzieć, kim są niezależne kobiety.

kobietan2

Wiesz, czy robisz? 10 lekcji niezależnej kobiety

Szkolenie nie było dla mnie żadną wiedzą tajemną, o wielu rzeczach, o którym mówiła prowadząca już wiedziałam, ale tak jak podkreślała: Wiesz, czy robisz? To zasadnicza różnica.

1. Nie zajmuj się pierdołami, zajmuj się tym co jest ważne, co reprezentuje twoje wysokie życiowe wartości , albo ma wysoką stawkę godzinową.

2. Dawaj z siebie więcej, by uzyskać przewagę (finansową lub kompetencyjną, a najlepiej obie na raz). W tym co robisz osiągaj poziom mistrzowski, tam jest najmniejsza konkurencja. Nie zostawaj na poziomie leszcza.

3 Troszcz się o siebie i nie zapominaj o swoich potrzebach. W ten sposób najlepiej zadbasz też o innych.

4. Jeśli inwestujesz w siebie, to się zawsze zwróci, bo ufasz sobie i sama siebie nie zawiedziesz. Jeśli inwestujesz w remont kuchni w domu teściów, w którym mieszkasz i który ma być twój, ale jeszcze nie jest na ciebie zapisany, to jesteś frajerką…. Inwestuj tylko w to, co jest Twoje, zapisane na Ciebie.

5. Wróciłaś do pracy? A z kim zostawiłaś dzieci? Kobieta zostawia dzieci, a mężczyzna wychodzi do pracy…. Matka jest na w (wyrodna), a ojciec jest na o (odpowiedzialny). Czy słyszałaś kiedyś o wyrodnym ojcu? Taki zwrot nie istnieje w języku polskim!

kobietan3

6. Nie szukaj wymówek, weź odpowiedzialność za swoje życie. Nie mogę pójść do pracy, bo mam małe dziecko, które mnie potrzebuje ( a dziecko ma już 10 lat…)

7. Kiedy kobieta przestaje myśleć racjonalnie? W dniu zaręczyn rozum kobiety idzie na spacer, wyłącza się i zapomina dbać o własne interesy. Myśli o ślubie, przyszłej rodzinie i o tym, jak będzie wyglądał pokój dziecięcy w jej domu. I bardzo często tak już jej zostaje.

8. Przekonania odgrywają wielką rolę w naszym życiu. Szukasz dowodów na swoje przekonania. Jeśli wierzysz, że kobiecie trudniej odnieść sukces w życiu, to szukasz wokoło siebie takich kobiet, które tego sukcesu nie odniosły. Jeżeli wierzysz, że kobiety nie znają się na inwestowaniu, to w swoim otoczeniu wyszukasz i zapamiętasz te kobiety, które codziennie czytają tylko Pudelka i Galę. Kobiety znają się na tym, na czym chcą się znać!

9. Niepostanawiając też postanawiasz.

10. Kupuj to, czego potrzebujesz, a nie to, czego chcesz. Na fanaberie przyjdzie czas. I pamiętaj, że zawsze się znajdzie filozofia do kupienia sobie czegoś.

kobietan4

Od teściowych można się wiele nauczyć

Kamila Rowińska opowiedziała historię swoich dwóch teściowych. Widzę pewne podobieństwo do historii dwóch ojców z książki Roberta Kiyosakiego „Bogaty ojciec, biedny ojciec”.
Teściowa pierwsza, Halina była żoną przy zamożnym mężu, która porzuciła pracę po wyjściu za mąż, a w wieku 40 lat musiała iść do pracy (została opiekunką do dzieci), bo mąż ją zostawił. A w wieku lat 50 musiała sprzedać dom, w którym od zawsze mieszkała, bo ją nie było na niego stać.
Teściowa druga, Joanna zaczynała podobnie. Studia, praca, małżeństwo. Z tą różnicą, że nigdy nie porzuciła pracy i nigdy nie przestała się uczyć. Mając 35 lat i dwójkę dzieci zaczęła uczyć się szwedzkiego i wyjeżdżać na kontrakty do Szwecji (jest lekarzem), żeby poprawić swoją sytuację materialną. Po 40-tce nauczyła się norweskiego, w tym samym celu, a teraz po 60-tce myśli o angielskim, żeby na kontrakty latać do Arabii Saudyjskiej… Zarabia duże pieniądze, inwestuje i jest niezależna. A na starość nie chce być finansowym ciężarem dla swojej rodziny.

Pieniądze szczęścia nie dają, ale lepiej płacze się w Bentleyu niż w autobusie.

Kobieta niezależna

Kim jest Kamila Rowińska i jaka jest jej historia? Odsyłam Was do Googla i na jej stronę www. Od kilku miesięcy w Brukseli, a na szkolenia do Polski przylatuje co kilka tygodni. Najbliższe szkolenie Kobieta Niezależna będzie 7 lutego we Wrocławiu, podobno jest jeszcze kilka miejsc. Kolejny raz z Kamilą Rowińską na tym szkoleniu będzie się można spotkać w kwietniu w Warszawie.

Potężna dawka motywacji. Po szkoleniu masz ochotę od razu wszystko wcielać w życie. Ale jest 19.30, od 10 godzin jesteś na sali i padasz ze zmęczenia. Pamiętaj o tej lekcji jutro.

Kiedy w niedzielę opowiadam z entuzjazmem w domu o szkoleniu, moja starsza, 9 i pół letnia córka przysłuchuje się z zaciekawieniem. Mała mądra głowa układa sobie wszystko i zapamiętuje. Obiecałam jej, że jak skończy 16 lat, to dam jej bilet na to szkolenie. Pani Kamilo, jeśli przeczyta Pani ten wpis, to proszę pomyśleć o szkoleniu dla młodych dziewczyn. Nie każda lekcje kobiety niezależnej wyniesie z domu, tak jak ja i moje córki.

Wiesz, czy robisz?

Przeczytaj też recenzję książki Kamili Rowińskiej pt. Buduj swoje życie odpowiedzialnie i zuchwale

Kurs on-line Kobieta Niezależna

Czy podejmiesz wyzwanie? Sprawdź co przygotowała dla Ciebie Kamila Rowińska w pierwszym kursie on-line Kobieta Niezależna. To może być najlepsza decyzja finansowa, jaką podejmiesz w życiu, a cena już nigdy nie będzie taka niska. Sprzedaż kursu trwa tylko do 24 listopada. Zrób sobie prezent na Mikołaja, na Święta, na zawsze!

Tak, chcę poznać szczegóły!

Fot. Witosław Rusinek, Shootit

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Podyskutuj

16 odpowiedzi na “Wiesz, czy robisz? 10 lekcji niezależnej kobiety

  1. Maja Gawrońska napisał(a):

    Bardzo dobry tekst (i zapewne szkolenie). Szczególnie podoba mi się punkt o szukaniu potwierdzenia naszych przekonan w otoczeniu i w rezultacie otaczaniu sie ludzmi, ktorzy sa odzwierciedleniem tych przekonan. Mysle, ze to jakimi ludzmi sie otaczamy to na pewno spora czesc przepisu na nasze zycie i na sukces – jestesmy w koncu zwierzetami stadnymi. Dodalalbym jeszcze, ze nie nalezy szukac powodow stanu rzeczy w otoczeniu, tylko w sobie. MamoPracuj inspiruje! Dzieki:-)

    • Mamo Pracuj napisał(a):

      Dzięki Maja! Szkolenie naprawdę polecam wszystkim kobietom (i mężczyznom też). W książce K.Rowińskiej „Buduj swoje życie odpowiedzialnie i zuchwale” jest takie zdanie: Jesteś średnią arytmetyczną 5 osób, z którymi spędzasz najwięcej czasu. daje do myślenia właśnie z kim spędzamy czas. Pozdrawiam!

      • Agata napisał(a):

        Nie miałam przyjemności uczestniczenia w konferencji, artykuł mnie zainteresował i zaczęłam się zastanawiać, czy by się nie udało jeszcze na tą wrocławską edycję dostać. Ale…
        Powiedzcie mi coś. Piszecie, że konferencja to ogromna dawka motywacji. Ile kobiet z niej rzeczywiście skorzystało? Ile rzeczywiście wcieliło w życie założenia przedtawione przez panią Kamilę? Konferencja dla zabicia czasu ma mały sens. Nie żebym była przeciwnikiem 🙂

        • Mamo Pracuj napisał(a):

          Agato, nie wiem ile kobiet będzie miało w sobie odwagę i rzeczywiście coś zmieni w swoim życiu. To wszystko zależy od indywidualnej osoby, czy chodzi na konferencje, dla chodzenia, czy chodzi, żeby wynieść z nich lekcje i zmieniać różne obszary swojego życia. Ja na pewno mojej lekcji nie zmarnuję. Jeśli będziesz we Wro, daj znać po szkoleniu co o nim myślisz. 🙂

  2. Paulina Szwarc-Ślaski napisał(a):

    Miałam przyjemność uczestniczyć w szkoleniu Kamili Rowińskiej. Gorąco polecam! Niniejszy wpis jest świetnym podsumowaniem sobotniego szkolenia – same konkrety!

  3. Kasia F napisał(a):

    Szkolenie daje kopa – wiem, bo byłam właśnie na tym: w Krakowie 30 stycznia. Jestem pewna, że wybiorę się jeszcze raz, zabierając ze sobą wszystkie kobiety z mojego otoczenia jakie tylko będę mogła, ponieważ jego wartość jest ogromna.
    A kiedy autorka tekstu wypowiadała się i wspomniała o portalu Mamo Pracuj, sprzedalam mojej koleżance obok kuksańca i powiedziałam: „słyszałaś? Mamo Pracuj! Czytam to, czytam!” 😀
    Pozdrawiam! 🙂

  4. Ewa Ratyńska napisał(a):

    Dzień dobry miałam przyjemność być na szkoleniu z Kamilą Rowińską również bardzo gorąco polecam! Świetna relacja:)

  5. Ula Jaworska napisał(a):

    Zaluje, że mnie tam nie było… 🙁

  6. Karolina Andryskowska napisał(a):

    Pomysł ze szkoleniem dla młodych dziewczyn idealny, z największą chęcią skorzystam .. Za 10 lat, ale skorzystam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

To już trzeci list od Heleny – dziękujemy!

Już 9 miesięcy minęło odkąd syn przyszedł na świat i przewrócił moje życie do góry nogami. I myśl, żeby swoje życie zawodowe również przewrócić do góry nogami nadal kiełkuje i przynosi coraz więcej owoców. Ale w ostatnim czasie zdarzyło się coś, co bardzo zmieniło moje życie ...
  • Listy do Redakcji - 01/05/2018

Co jakiś czas odzywa się do nas Helena, nasza Czytelniczka i dzieli się swoimi kolejnymi zmianami w życiu. Poznaj historię Heleny z pierwszego i drugiego listu 🙂

… spełniłam swoje marzenie o przeprowadzce nad polskie morze

Moim nowym miejscem do życia jest teraz Trójmiasto. To tutaj będę podbijać branżę IT – mam taką nadzieję:) Zarezerwowałam synkowi miejsce w żłobku dopiero na październik, chociaż urlop macierzyński kończy mi się wcześniej. Niestety brakuje miejsc, dlatego muszę czekać do jesieni.

Do 1 października zostało jeszcze ponad 5 miesięcy. Mam jeszcze trochę czasu, aby podszkolić swoje umiejętności, nabyć te, które są niezbędne, żeby dostać pierwszą pracę w IT i przygotować się do pierwszych rozmów kwalifikacyjnych.

Zmiany. Czy się boję?

Tak. Boję się bardzo, ale jednocześnie jestem bardzo podekscytowana, bo czuję w powietrzu, że osiągnę swój cel. Staram się przysłaniać strach pozytywnymi myślami. Muszę karmić dobrego wilka:)

Coraz trudniej jest usiąść nad kodem wieczorami. Maluszek ząbkuje i gorzej śpi, dlatego często zdarza mi się zasypiać na siedząco, nawet przed komputerem, co nigdy mi się nie zdarzało. Ale jest jedna rzecz, którą postanowiłam wdrążyć, która ma mi pomóc uczyć się efektywniej.

Robię teraz pierwszy projekt – stronę internetową na własny użytek, aby na niej pokazać swoje umiejętności. Postanowiłam codziennie – CODZIENNIE napisać chociaż kawałek kodu, przeczytać chociaż trochę o kodowaniu, oglądnąć chociaż jeden film instruktażowy i CIESZYĆ SIĘ Z TEGO ILE ZROBIŁAM.

Byłam na warsztatach z programowania i usłyszałam jedną cenną radę – ważna w nauce programowania jest CODZIENNA nauka. Regularność sprawia, że nie zapominamy sobie zdobytych informacji, czujemy coraz większe zaangażowanie w naukę, coraz większą frajdę i tak zwane flow, które bardzo jest potrzebne, aby wytrwać w swoim postanowieniu.

Co jeszcze robię?

Aby osiągnąć swój cel raz w tygodniu wychodzę z domu wieczorami, aby uczestniczyć w wydarzeniu związanym z IT, albo jeśli nie ma akurat takiego wydarzenia, to idę do biblioteki i w spokoju koduję. I to każdego tygodnia, bez wyjątku, minimum 2 godziny.

To jest czas na mój rozwój i czas taty z synem. Wykorzystuję go, aby nauczyć się czegoś nowego, ale też poznać nowych ludzi. Z racji tego, że w Trójmieście nie znam nikogo, fajnie by było poznać jakąś kumpelę, z którą można by było wyjść na kawę i poplotkować o IT i nie tylko:).

Podrasowałam swój profil na LindkedIn. Byłam ostatnio na bardzo ciekawej prelekcji o tym jak LinkedIn może pomóc znaleźć nam pracę. Usłyszałam tam dużo konkretnych wskazówek na temat tego, co zmienić w swoim CV. Połączyłam to z radami z Waszego artykułu na ten temat i teraz tylko pozostało mi zaktualizować zdjęcie i być aktywną, aby być widoczną dla rekruterów.

Moje plany?

Mój plan na najbliższy czas to pójście na targi pracy i na infoShare, aby pokazać się pracodawcom, dać znać, że jestem otwarta, dowiedzieć się jak wygląda rekrutacja, poznać jak najwięcej ludzi z branży.

Drugą rzeczą jest pokazanie swojego projektu komuś, kto w branży pracuje jakiś czas. Chcę przede wszystkim przełamać się, aby nie bać się pokazać rezultatów swojej pracy i nauczyć się przyjmować krytykę.

Czy data 1 października to będzie pierwszy dzień nowej pracy w IT? Mam taką nadzieję. Inaczej – wiem to:)

Postaram się napisać znowu, aby zdać relację z targów pracy – ile z nich wyniosłam oraz dam znać jak się ma mój projekt i czy komuś go pokazałam.

Pozdrawiam serdecznie całą redakcję i dziękuję Wam za motywację do pracy nad sobą. Historie kobiet, które publikujecie sprawiają, że taka osoba jak ja, wierzy, że jej też się uda.

Trzymamy kciuki za to, żeby wszystko się udało i czekamy na kolejne dobre! wieści 🙂

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Podyskutuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Artlantyda, czyli ceramika z morskich głębin

Artlantyda to biznes, który jest konsekwencją wytrwałej pracy i miłości do rękodzieła. Joanna zajmuje się w życiu tym, co kocha robić, i może to robić elastycznie! Tworzy przepiękne przedmioty o baśniowym klimacie. W rozmowie z nami opowiada jak to wszystko się zaczęło. Jak mama dwójki dzieci wypracowała swój rytm dnia, jak rozwinęła się na rynku międzynarodowym i jak została współorganizatorką kursu on-line, dzięki któremu inne zdolne rękodzielniczki mogą rozpocząć skuteczną sprzedaż na Etsy :)
  • Agnieszka Kumorek - 16/04/2018
joanna wieczorkiewicz, artlantyda, kurs etsy

Jak sprzedawać i zdobyć klientów na najpopularniejszej międzynarodowej platformie z rękodziełem?

Dowiedz się wszystkiego na kursie on-line – start już 7 maja!

Kup kurs przez nasz link, a dodatkowo od nas otrzymasz bonus w postaci wywiadu (prezentacji Ciebie i Twojego sklepu) na portalu Mamo Pracuj.

Tak, chcę zacząć zarabiać na rękodziele!

Od jak dawna zajmujesz się rękodziełem? Jak to się stało, że postanowiłaś założyć własny biznes?

Różnymi rękodzielniczymi pracami zajmuję się, odkąd pamiętam 😉 Zawsze ciągnęło mnie do ręcznych prac. Malowałam na szkle, długi czas robiłam biżuterię, trochę filcowałam, próbowałam decoupage. Miałam przykład w domu, bo moja Mama jest niezwykle twórczą i utalentowaną osobą.

9 lat temu założyłam moją pierwszą firmę – koleżanka namówiła mnie na złożenie wniosku i staranie się o dotację na otwarcie działalności. Udało się. Wtedy też kupiłam piec do wypalania ceramiki – ale czekał trzy lata, zanim został pierwszy raz uruchomiony.

Rękodzieło to wymagający biznes. Gdzie i od czego zaczynałaś? Wszystkim zajmowałaś się sama?

Zaczynałam właśnie od sprzedaży rękodzieła wszelakiej maści, mojego i innych twórców – zarówno przez internet, jak i w stacjonarnym punkcie w centrum Wrocławia.

Dokładnie tak – wszystko robiłam na początku sama. Szybko jednak okazało się, że robienie wszystkiego samodzielnie (od wytwarzania produktów, przez zdjęcia i ich obróbkę, robienie opisów, przygotowywanie dokumentów dla księgowości, marketing, sprzedaż, pakowanie, wysyłki, zaopatrzenie w materiały, jeżdżenie na kiermasze itd.), przy tak szerokim asortymencie i kiedy jesteś w ciąży, staje się niewykonalne.

„Ratunkiem” dla mojego hendmejdowego biznesu było m.in. zajęcie się jedną dziedziną (wygrała ceramika!) i rezygnacja z działań stacjonarnych na rzecz całkowitego przeniesienia się do Internetu.

Artlantyda to ceramika z morskich głębin, która łączy piękno z użytecznością – w Twojej ofercie znajdziemy stoliki, talerze, patery… Skąd czerpiesz inspirację do swojej pracy?

Z tego co mnie otacza, z natury: lubię roślinne motywy. Stylistykę moich prac niejako „narzuca” nazwa i kolorystyka mojej marki. Artlantyda zobowiązuje. Więc chętnie sięgam też po morskie, organiczne, nieco baśniowe klimaty.

Stoliki pojawiły się w moim asortymencie trochę przypadkiem. Zaczęło się od egzemplarza ceramicznej gry w warcaby. Wpadłam na to, by zamontować je w blacie stołu. A skoro był stolik 2w1 z ceramiczną grą, czemu nie zrobić kolejnych, z kolorowymi mozaikami?

stolik artlantyda

Swój własny biznes łączysz z byciem pełnoetatową mamą. Jak wygląda Twój typowy dzień? Sposób na work-life balance w praktyce? 😉

Mam wrażenie, że przy małych dzieciach i próbie prowadzeniu jednocześnie biznesu (bez pomocy osób trzecich), coś takiego jak balans nie istnieje 😉

Są momenty, gdy pracy poświęca się więcej czasu i pracuje się dużo, a są takie, gdy rzuca się wszystko i zajmuje dzieciakami. Na przykład wtedy, gdy chorują. I wywracają wszelkie plany do góry nogami.

Przez pierwsze lata życia moich Córek (obecnie 4,5 i 7,5 lat) świadomie stawiałam mamowanie na pierwszym miejscu, przez co firma nie rozwijała się dynamicznie. Powoli rozwijałam swoją markę, pracując nad stylem, doskonaląc warsztat, „dłubiąc” wieczorami i często nocami.

Dopiero teraz, gdy dzieci są starsze, bardziej samodzielne, mam możliwość wnoszenia mojego rękodzielniczego biznesu na wyższy poziom.

Ratuje mnie wstawanie zanim dzieci się obudzą i coś, co kiedyś było mi obce… czyli samodyscyplina. Nie upieram się już przy tym, by wszystko robić samodzielnie. Doszłam do takiego punktu w rozwoju mojej firmy, że bez zlecania części pracy, nie pójdę naprzód.

Jesteś współorganizatorką kursu Etsy – chcesz pomagać innym osobom połączyć ich pasję z biznesem, i to na rynku międzynarodowym 🙂 Pierwsza edycja już za nami, a niedługo startuje kolejna. Jakie są Twoje wrażenia? Kursantki czymś Cię zaskoczyły?

Tak, zorganizowałam kurs, w którym główną ekspertką jest Zunka Cichos, Ambasadorka Etsy. Wrażenia mam niezapomniane, bo prawie 150 osób zdecydowało się wziąć w tym kursie udział i całość została bardzo pozytywnie oceniona.

Zunka w bardzo przystępny sposób dzieli się swoją wiedzą, a kurs jest tak kompleksowy, że przyda się i początkującym, i zaawansowanym rękodzielnikom.

Kursanci zaskoczyli mnie przede wszystkim bardzo wysokim poziomem swoich prac, ogromną różnorodnością, stylem i wspaniałymi pomysłami. A ci, którzy byli najbardziej zaangażowani i zdążyli już wprowadzić zmiany do swoich sklepów, widzą już pierwsze pozytywne owoce – czyli wzrost sprzedaży.

Właśnie o to nam chodzi – by te piękne prace sprzedawały się na całym świecie i cieszyły klientów, a twórcom dawały możliwość zarabiania na tym, co kochają.

kurs etsy

Co Cię przekonało do sprzedaży na Etsy?

Przed założeniem sklepu na Etsy broniłam się kilka lat. Blokowała mnie słaba znajomość angielskiego. Ostatecznie przekonała mnie możliwość dotarcia do klientów z całego świata, którzy doceniają ręczne wykonanie przedmiotów i płacą… w dolarach i euro, a nie w złotówkach 😉

Etsy zmobilizowało mnie do zadbania o język angielski i choć początkowo błądziłam we mgle, nie wiedząc, jak działa ta ogromna platforma, to teraz powoli – wprowadzając w życie wskazówki Zunki – zaczynam doceniać ten kanał sprzedaży.

Jak zacząć zarabiać na rękodziele? Jak zamienić talent w biznes? Może jakaś cenna wskazówka dla naszych uzdolnionych czytelniczek?

Gdybym miała powiedzieć o jednej rzeczy, która jest niezbędna, by zarabiać na rękodziele w internecie (bo na tym sposobie sprzedaży się znam i na nim opieram swój biznes), wskazałabym dobre fotografie produktów.

Zadbanie o jak najlepszą jakość i stylistykę zdjęć jest konieczne, by zatrzymać uwagę klienta i zaistnieć ze swoją marką. Podstawowe zdjęcia produktowe (packshoty), potrzebne do współpracy z galeriami internetowymi robię sama (choć nauka zajęła mi sporo czasu i początki były naprawdę dramatyczne ;)). Ale widzę, że najlepiej „klikają” i sprzedają się te produkty, które mają sesję zrobioną przez profesjonalnego fotografa.

Zwróciłabym też uwagę na to, by uczyć się od tych, którzy już tę drogę przeszli. Podpatrywać jak działają firmy innych rękodzielników, którzy z powodzeniem sprzedają dzieła swoich rąk.

Osobiście nie stronię również od szukania wsparcia (np. w postaci grupy mastermind). Ogromnie dużo przy wznoszeniu mojej firmy na wyższy poziom dał mi udział w Latającej Szkole Agaty Dutkowskiej – bardzo polecam znalezienie takiego biznesowego wzoru i kompasu, który pomoże nam odnaleźć właściwą ścieżkę przy prowadzeniu swojej działalności.

Bardzo dziękuję Ci za rozmowę!

Czy chciałabyś tak jak Joanna dotrzeć ze swoimi rękodziełami do klientów z całego świata?

7 maja startuje druga edycja kursu on-line, dzięki któremu dowiesz się jak skutecznie prowadzić swój sklep na Etsy!

Zapisać możesz się do 27 kwietnia!

Zarabiaj na tym, co kochasz tworzyć! Zapisz się na kurs już dzisiaj!

I pamiętaj o bonusie od nas! 🙂

kurs etsy

Zdjęcia: własność Joanna Wieczorkiewicz
Grafiki: kurs ETSY

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kumorek
Jestem osobą, która nie potrafi się nudzić. Lubię różnorodność, dlatego skończyłam studia łączące zajęcia humanistyczne, graficzne i informatyczne. Odpoczywam podczas długich spacerów, a znajomi wiedzą, że dobrej herbatki w miłym towarzystwie nigdy nie odmówię.
Podyskutuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail