Czego szukasz

W świecie pracy zdalnej jest miejsce dla każdego – wywiad z Justyną Fabijańczyk

Jak znaleźć pracę zdalną? Zastanów się jak możesz wykorzystać umiejętności, które już posiadasz, w najlepszy możliwy sposób. Ścieżek i dróg jest wiele, ale nie rób niczego po omacku. Odpowiedz sobie na pytanie, czego naprawdę chcesz, co chcesz osiągnąć. Nie tylko tu i teraz, by sobie dorobić parę groszy. Tylko też za rok, za dwa lata – mówi Justyna Fabijańczyk, autorka bloga Cyfrowi Nomadzi, podróżniczka i freelancerka.

Justyna Fabijańczyk, która uczy jak znaleźć pracę zdalną

Justyno, powiedz nam coś o sobie, kim jesteś i czym się zajmujesz pracując zdalnie?

Nazywam się Justyna Fabijańczyk, mam 35 lat. Jestem byłą dziennikarką, która pracuje zdalnie od 7 lat i ma za sobą dość długą ewolucję: od drobnych zleceń copywritingowych z Oferii do założenia agencji copywritingowej obsługującej zdalnie znane polskie i światowe marki.

Kocham podróżować, więc pracuję zdalnie z różnych miejsc na świecie: z Meksyku, Wysp Kanaryjskich, Tajlandii, Bali. Piszę o tym na moim blogu Cyfrowi Nomadzi, na którym publikuję treści, które pomagają innym osobom zacząć pracować zdalnie, czy to z domu, czy podróży.

Jestem również autorką kursu pozyskiwania klientów “Jak Zwiększyć Sprzedaż Usług w Internecie” i mentorką oraz autorką kursu “Pracuj Zdalnie”, a także książki “Pozyskaj Klientów Premium”, która właśnie trafiła do księgarń.

Ale tak w skrócie to jestem osobą, która kocha pisać i podróżować 🙂

Bogate doświadczenie zarówno zawodowe jak i podróżnicze 🙂 Jak to się stało, że zaczęłaś pracować zdalnie?

Zaczęłam pracować zdalnie, dlatego, że nie widziałam już siebie w pracy w biurze. Miałam taki kilkuletni epizod pracy za biurkiem, ale to zdecydowanie nie było to, czego szukałam, mimo tego, że sporo wyciągnęłam z tego doświadczenia. Zawsze jednak chciałam spróbować sił na swoim.

Praca w biurze miała mnie tylko nauczyć dodatkowych umiejętności – i postawiłam na coś, co wydawało się wtedy nie pasujące do mojego dziennikarskiego doświadczenia, bo na… sprzedaż. Poszłam do agencji nauczyć się sprzedaży usług, by potem wiedzieć, jak zaoferować swoje usługi fajnym klientom. Ale o tym opowiem Ci za chwilę.

W każdym razie, odpowiadając na Twoje pytanie, zaczęłam pracować zdalnie, bo chciałam więcej elastyczności, chciałam sama decydować o tym, skąd i ile pracuję i w jakim kierunku będę się rozwijać. Może też trochę chciałam się sprawdzić, zobaczyć, jakie są możliwości.

Najważniejsze było dla mnie to, żebym to ja dysponowała moim czasem – chciałam pracować w godzinach, które mi pasują i więcej podróżować, bo bardzo ciągnie mnie w różne fajne zakątki świata. Po prostu bardzo chciałam to robić.

Jakie były Twoje pierwsze zlecenia, czym się zajmowałeś?

Pierwsze zlecenia to były zlecenia na copywriting. Wybrałam sobie jeden z najbardziej popularnych zawodów w świecie pracy zdalnej, jednocześnie jest to jeden z zawodów, w którym konkurencja jest największa. To znaczy zawód, w którym nie jest łatwo się przebić i nie jest łatwo coś sensownego zrobić.

Wybór tego zawodu w tamtym momencie, był efektem odpowiedzenia sobie na dwa podstawowe pytania: co chcę robić i co mogę zacząć robić i jak najszybciej, żeby zacząć zarabiać. To było w 2012 roku. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że to nie były najlepsze pytania, jakie mogłam sobie wtedy zadać. Mogłam to zrobić lepiej, uniknąć wielu błędów. Teraz z perspektywy czasu to wiem.

Ostatecznie, przez siedem lat pracy zdalnej, bardzo dużo się w mojej pracy zmieniło i przeszłam przez różne stadia: od copywritera, dziennikarza online, blogerkę, autorkę szkoleń, właścicielkę sklepu internetowego ze szkoleniami, do autorki książki, idąc jednak w tym kierunku, w którym chcę iść. Wszystko to, co robię sprawia mi ogromną radość i satysfakcję. Codziennie rano budzę się nakręcona do działania i kocham to, co robię.

Czym zajmowałaś się zanim zaczęłaś pracować zdalnie?

Z wykształcenia i doświadczenia jestem dziennikarką. Ukończyłam studia na Uniwersytecie Warszawskim i jeszcze w trakcie studiów próbowałam swoich sił w różnych mediach: biegałam po mieście z mikrofonem i kamerą, potem siedziałam w studio i montowałam materiał, trochę pisałam, ale kamera i mikrofon, to były moje główne narzędzia pracy. Któregoś dnia stwierdziłam jednak, że to nie to, że nie o to mi chodzi, by biegać za politykami, to nie był dla mnie świat, który jest ciekawy, więc rzuciłam dziennikarstwo.

Potem dostałam propozycję pracy w agencji reklamowej. Tam moim zadaniem było pozyskanie dużych klientów dla agencji, czyli znanych polskich i międzynarodowych firm, wielkich marek farmaceutycznych, wielkich marek z branży komunikacyjnej, takich jak Play, czy Orange.

Zdecydowałam się na tę pracę tylko dlatego, że wiedziałam, że przyda mi się doświadczenie w pozyskiwaniu klientów. Zrobiłam to z poczucia obowiązku, jako inwestycję. Fundament pod to, by w przyszłości zacząć działać na swoim.

To była szkoła, za którą szef mi płacił. Uczyłam się wtedy tego, jak rozmawiać z klientami, co jest ważne w negocjacjach, jak sprawić, by klient był bardzo podekscytowany, by sam chciał z nam bardzo pracować. Zainwestowałam cztery lata życia w tę naukę.

Wiedziałam, że jeśli nauczę się pozyskiwania klientów, to będę mogła robić w życiu cokolwiek zechcę. Z drugiej strony bałam się, porażki. Że wystartuję z własnym pomysłem, ale nie uda mi się. Sprzedaż, pozyskiwanie klientów, to był abstrakcyjny nieznany mi świat. Nie wiedziałam nic na ten temat. Uznałam więc, że właśnie tego warto się nauczyć, zanim zacznę pracować na swoim.

Jak wyglądała Twoja droga od pierwszych zleceń z tanich portali do współpracy dla dużych firm?

Jako freelancerka zaczynałam praktycznie tak samo, jak każdy. Moje zlecenia na początku to były drobnostki z Facebooka, z Oferii. Tylko szybko okazało się, że w ten sposób może mogę sobie dorobić parę groszy, ale na pewno nie utrzymam się z tego, nie wspominając już o podróżach, poduszce finansowej, oszczędnościach.

Zdałam sobie sprawę z tego, że coś jest nie tak. Nie mogę tak ciężko pracować za tak niewiele. W międzyczasie miałam już skończone dwa kierunki studiów i jakoś było mi głupio, że tak mało zarabiam, a tak ciężko pracuję.

Zdecydowałam, że zawodu nie zmienię, ale to co mogę zmienić, to dotrzeć do lepiej płacących klientów. Na to właśnie postawiłam. Oczywiście doświadczenie z agencji reklamowej bardzo mi pomogło. W ten sposób zaczęłam pracować z coraz lepszymi klientami. Czasami nawet z topowymi markami, takimi jak IKEA, Getin Bank, Irena Eris, agencjami reklamowymi i klientami z Polski, Danii, Nowego Jorku, New Delhi, Kopenhagi.

No właśnie, jesteś przykładem freelancerki, która pracuje zdalnie, współpracując z dużymi firmami. Są to tzw. klienci premium. Jak znaleźć takich klientów i pracować za wysokie stawki?

Decyzja o tym, by jednak zbudować bazę wartościowych klientów wynikała z tego, że chciałam bardziej efektywnie wykorzystywać mój czas, czyli zwiększyć stawkę godzinową. Chciałam w krótszym czasie zarabiać więcej, ale też pracować z fajniejszymi klientami po prostu.

Nie dla każdego klient premium to ta sama firma czy osoba, ale bardzo ważne jest to, aby wiedzieć kim jest w Twoim przypadku i na danym etapie rozwoju Twojej firmy jest dla Ciebie klient premium. Tego właśnie uczę w moim kursie “Jak Zwiększyć Sprzedaż Usług w Internecie”, kursie pozyskiwania klientów. Pokazuję tam, jak określić kto jest Twoim strategicznym klientem, gdzie takich klientów szukać, jak do nich dotrzeć i z jaką informacją, uczę technik sprzedaży, takich fajnych, przyjaznych i uczciwych, które zarówno uczestnicy kursu, jak i ich klienci uwielbiają.

Przygotowałam dla moich kursantów ogromny pakiet sprawdzonych i bardzo wartościowych informacji. To nie jest pigułka instant, która ma leczyć problem, tylko konkretna strategia, którą może wykorzystać zarówno freelancer, ktoś kto chce popracować dodatkowo kilka godzin dziennie, ale też mała firma, czy agencja usługowa. Wiem, że tym kursem pomogłam wielu osobom, bo stale do mnie piszą. Są wśród nich takie, które w kilka miesięcy od wybrania zawodu i specjalizacji zaczęły pracować z klientami z USA, z Wielkiej Brytanii. Jestem pod ogromnym wrażeniem postępów uczestników kursu.

A Twój nowy kurs Pracuj zdalnie? Dla kogo go przygotowałaś i co w nim znajdziemy?

Pracuj zdalnie to mój nowy kurs. To kurs dla tych osób, które szukają pomysłu na siebie. Nie wiedzą jeszcze jaki wybrać zawód, czy lepiej zostać copywriterem, wirtualną asystentką, czy może otworzyć swój sklep online, czy agencję rekrutacyjną, czy może postawić na biznes zbudowany wokół bloga.

To kurs, który pomaga podjąć właściwą decyzję, a następnie uczy jak zarabiać, jako freelancer, firma, czy etatowiec pracujący zdalnie, jak skutecznie organizować swoją pracę w ciągu dnia, tygodnia i miesiąca. Uczy też podstaw administracyjnych: poznamy tu kwestie umów, praw autorskich, różnych form prowadzenia działalności, tak by zaoszczędzić kilkaset złotych miesięcznie. To jest kurs na start. Pierwszy krok. Kurs pozyskiwania klientów, o którym wspominałam wcześniej, to kurs dla tych, którzy już działają online i chcą zwiększyć przychody, rozwinąć istniejącą działalność.

Kurs “Pracuj zdalnie” pokazuje różne możliwości w świecie pracy zdalnej i pomaga wybrać najlepszą ścieżkę, a następnie dzięki wsparciu mentorów, wystartować z pomysłem.

Dopełnieniem Twojej zawodowej aktywności jest książka, którą wydało wydawnictwo Helion…

Tak, książka ukazała się właśnie kilka dni temu i jest dostępna w księgarniach stacjonarnych i online. Jej tytuł to “Pozyskaj Klientów Premium”. Opisuje tę samą metodę pozyskiwania klientów, którą przedstawiałam w kursie, ale nie wchodzi tak głęboko w szczegóły i w przeciwieństwie do kursu, nie oferuję mojego wsparcia na każdym kroku, czyli mentoringu, który jest ważnym elementem dla uczestników kursu online. To alternatywa dla tych osób, które nie chcą szczegółowych instrukcji na ekranie. Choć książka to też tak naprawdę multimedialny projekt, bo są w niej umieszczone kody QR, po zeskanowaniu których, można zobaczyć dodatkowe materiały wideo, czy pobrać pliki z ćwiczeniami.

Jakby mało było tych aktywności w Twoim życiu, to za kilka miesięcy zostaniesz mamą. Jak przygotowujesz się do tej roli (od strony zawodowej?)

Akurat na tym polu nie mam żadnego doświadczenia (śmiech). To zupełnie nowa sytuacja w moim życiu i nie wiem czego się spodziewać. Nie mogę się doczekać. Wiem, że wiele się zmieni. Myślę, że wiele mnie to doświadczenie nauczy i że w tym przypadku nie ma co planować.

Cieszę się również, że dołączam do społeczności pracujących zdalnie mam. Już od dawna obserwuję z dużym zainteresowaniem społeczność Mamo Pracuj. Bardzo się cieszę, że teraz będę jej częścią i mam nadzieję, że poznam pracujące mamy, nawiążę nowe znajomości, będę mogła wnieść swoje doświadczenie do tej społeczności, ale też nauczyć się wiele od Was, dziewczyny, bo jesteście wspaniałe i dodajecie mnóstwo otuchy, tym dziewczynom, które wkraczają na nieznane wody.

Justyno, chciałam zapytać Cię o radę dla początkującej osoby (mamy) – jak znaleźć pracę zdalną, od czego zacząć? Co Ty poleciłabyś na początek, jakie zajęcie? Chociażby na zasadzie dorobienia sobie?

Wiesz, ja swoje kursantki uczę tego, aby zaczynać od zastanowienia się, się jak mogą wykorzystać umiejętności, które już posiadają w najlepszy możliwy dla nich sposób. Ścieżek i dróg jest wiele, ale nie można robić czegoś po omacku.

Dlatego trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, czego naprawdę chcę, co chcę osiągnąć. Nie tylko tu i teraz, by sobie dorobić parę groszy. Tylko też za rok, za dwa lata. Jaka ta praca powinna być, bym czuła, że jestem sobą w pełni. O tym nawet mówiłam niedawno na moim nowym vlogu Cyfrowi Nomadzi na YouTubie. Wybierając swoją ścieżkę dobrze już na samym początku się zastanowić, do czego ona może mnie doprowadzić.

Możesz zacząć od przypadkowych zleceń. Możesz też zacząć od dobrego kursu, mentoringu, od skorzystania z pomocy kogoś doświadczonego, komu ufasz. To są zupełnie inne drogi. Naprawdę warto znaleźć sobie mentora, kogoś kto pomoże podjąć świadomą decyzję i mieć taki cel, by stać się jego najlepszym uczniem, czy to chodzi o kurs pracy zdalnej, pozyskiwania klientów, wordpressa, czy facebook ads. Można samemu, ale lepiej z kimś, kto Cię poprowadzi. Satysfakcja i osobista i finansowa przyjdzie dużo szybciej i zajdziemy dużo dalej.

Na grupach w internecie co kilka minut ktoś dodaje ogłoszenie – praca zdalna – później okazuje się, że to w 99% oferty mlm i sprzedaż kosmetyków… gdzie szukać „zwykłej” zdalnej pracy?

Nie, nie. Te grupy to pomyłka. Jesteśmy przecież społecznością kobiet wykształconych i świadomych, które chcą się spełniać, a praca zdalna dziś daje nam tę możliwość. Chcemy być jednocześnie i mamami i spełnionymi zawodowo kobietami, i właśnie dzięki pracy zdalnej możemy to osiągnąć.

Możliwości jest wiele: jeśli chcesz pisać, możesz pisać i na tym zarabiać, jeśli Twoją pasją jest moda, możesz założyć sklep online i prowadzić go zdalnie, jeśli chcesz możesz prowadzić agencję reklamową, czy rekrutacyjną z domu. Możesz zostać inwestorem, pisarką, malarką, ilustratorką, specjalistą od reklam na Facebooku, zarządzać zespołami nie ruszając się z domu.

Praca zdalna jest najlepszym sposobem na to, by spełnić się zawodowo. Dowód? Sama zaczynałam od zleceń z Oferii, dziś jestem autorką książki, bloga, kursów, kręcę vlogi, rozmawiam z Wami.

Pisanie i kreatywna praca, to moja pasja, to coś co kocham. I dziś robię właśnie to, dlatego, że kiedyś podjęłam takie a nie inne decyzje.

Na koniec – gdybyś chciała dać jakąś wskazówkę mamom, które dopiero szukają pracy zdalnej – co byś im chciała przekazać?

Warto spróbować. Możliwości są duże i wystarczy wiedzieć, gdzie ich szukać. Warto zacząć robić coś swojego, bo zawsze można to zrobić lepiej i inaczej niż ktoś inny. W świecie pracy zdalnej jest miejsce dla każdego.

Dziękuję za rozmowę.

Blog: Cyfrowi Nomadzi: https://www.cyfrowinomadzi.pl/
Fanpage: https://www.facebook.com/cyfrowinomadzipl/
Vlog: https://bit.ly/2Sd84AA

Kurs Jak Zwiększyć Sprzedaż Usług w Internecie możesz kupić z 22% zniżką, jeśli przy zakupie podasz hasło mamopracuj 

Zdjęcie: archiwum Justyny

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.

7 kroków jak wystartować z własnym biznesem, wykorzystując podejście Design Thinking?

Masz pomysł na biznes, ale nie masz pewności czy jest on dostatecznie dobry i czy znajdziesz klientów? Wykorzystaj narzędzia Design Thinking, aby to tanio i szybko sprawdzić. Stwórz produkt lub usługę, którą pokochają Twoi klienci.
zespół pracuje nad strategią biznesu

Jak wystartować z własnym biznesem wykorzystując podejście Design Thinking?

Design Thinking to kreatywna metoda rozwiązywania problemów, wykorzystywana przez wiele znanych i świetnie prosperujących firm tj. Google, Apple czy AirbNB do tworzenia innowacyjnych i użytecznych produktów lub usług. Metoda ta została spopularyzowana przez Tima Browna z firmy IDEO i jest jednym z kierunków wykładanych na uniwersytecie Stanford.

Design Thinking sprawdza się również dla przedsiębiorców, którzy chcą wystartować z własnym biznesem w sposób sprawdzony i efektywny. Na czym polega to podejście i jak je wykorzystać? Oto mapa 7 prostych kroków do wykonania.

Krok 1: Zdefiniuj kto jest użytkownikiem Twojego rozwiązania

Zastanów się i stwórz listę ludzi doświadczających problemu, który chcesz rozwiązać. Zastanów się i wypisz do kogo dokładnie kierujesz swój produkt i usługę, kto będzie go używał oraz kto będzie za niego płacił. Upewnij się, że masz przynajmniej 10 takich osób na swojej liście.

Dla przykładu jeśli Twój biznes miałby polegać na szyciu ubranek dla dzieci to Twoja lista powinna zawierać dzieci (użytkownicy produktu) oraz ich rodziców czy dziadków (osoby kupujące).

Krok 2: Umów się na rozmowę z konkretnymi osobami z Twojej grupy docelowej

Spójrz na swoją listę z kroku 1 i zastanów się kogo znasz, kto dobrze wpisuje się w profil Twoich odbiorców. Dopasuj konkretne imiona i nazwiska i umów się na 30-40 min rozmowę. Prowadząc rozmowę Twoim celem będzie poznanie punktu widzenia, historii, doświadczeń i preferencji tych konkretnych osób w obszarze, który dotyczy Twojego biznesu.

Przeczytaj także: Dlaczego warto korzystać z Design Thinking?

Krok 3: Przygotuj scenariusz rozmowy

Zanim przeprowadzisz rozmowę, dobrze przygotuj się do jej poprowadzenia. Kluczowe jest tutaj stworzenie listy dobrych pytań.

W Design Thinking rozmowy służą poznaniu punktu widzenia, preferencji, nawyków, zachowań i przekonań odbiorców, aby wychwycić co jest dla nich ważne i zidentyfikować ich najważniejsze potrzeby. Dobre pytania to pytania o ich doświadczenia i historie w interesującym Cię obszarze, pytania, których warto unikać to pytania o opinie na temat Twojego pomysłu i dyskutowanie rozwiązań, które już wymyśliłaś.

Oto przykładowe pytania jakie mogłabyś zadać rodzicom pracując nad produktem ubranek dla dzieci:

  • Jak często kupujesz ubranka swoim dzieciom? Gdzie najczęściej kupujesz i co bierzesz pod uwagę?
  • Opowiedz mi o swoich ostatnich doświadczeniach z zakupem i użytkowaniem zakupionych ubranek dla dzieci.
  • Opowiedz mi o swoim najlepszym / najgorszym doświadczeniu z ubrankami dla dziecka. Dlaczego to doświadczenie było najlepsze / najgorsze?

Krok 4: Przeprowadź rozmowy i zapisz najważniejsze wnioski

W kolejnym kroku po prostu przeprowadź swoje rozmowy, robiąc z nich szczegółowe notatki. Zapewne będziesz zaskoczona jak wiele nowych wartościowych informacji Ci dostarczą! Po każdej rozmowie wypisz: co się zaskoczyło, co często się powtarza, co wydaje Ci się najważniejsze. Spróbuj wypisać najważniejsze potrzeby swoich odbiorców, jakie zauważasz.

Krok 5: Dopracuj swój pomysł w oparciu o potrzeby odbiorców

Patrząc na potrzeby Twoich użytkowników i zapisane wnioski, włącz dobrą muzykę i wypisz pomysły na to, jak możesz dopracować swój pomysł, aby jeszcze lepiej spełniał ważne potrzeby Twojej grupy docelowej. Możesz zaprosić kilka innych wspierających Cię osób do wspólnego generowania pomysłów. Na koniec pogrupuj podobne pomysły razem i zdecyduj, który ostatecznie chcesz wypróbować.

Krok 6: Stwórz prototyp swojego rozwiązania i zaplanuj rynkowy test

Kiedy masz już konkretny i dopracowany pomysł na swój biznes warto sprawdzić czy znajdziesz na niego klientów. Aby zrobić to mądrze i oszczędzić sobie niepotrzebnych kosztów warto jest najpierw sprawdzić czy Twój pomysł sprawdzi się na rynku, czy znajdą się na niego klienci zanim zaczniesz w niego inwestować.

Możesz to zrobić przeprowadzając rynkowy test i przygotowując prototyp swojego rozwiązania. Chodzi o to, aby nie mając fizycznie gotowego produktu, dać swoim klientom wrażenie, że on już istnieje i sprawdzić jak na niego zareagują.

Dla przykładu możesz umieścić zdjęcia lub filmik prezentujący Twój produkt i umieścić go na stronie www. Link do strony promujesz w mediach społecznościowych lub wykorzystując swoje prywatne kontakty, a następnie sprawdzasz ile osób zdecydowało się zamówić Twój produkt.

Interesują Cię nasze propozycje dla rodziców?

Zapisz się do newslettera Mamo Pracuj i nie przegap żadnych nowości!

Zapisując się na newsletter, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych na zasadach określonych w polityce prywatności. W każdej chwili zgodę możesz wycofać.

Krok 7: Porzuć, zmień lub zrealizuj swój pomysł

W zależności od tego, co pokazał test rynkowy, wybierasz jeden z trzech kierunków działania:

  1. Zaczynasz działać widząc, że Twój produkt lub usługa znalazła swoją grupę nabywców
  2. Zmieniasz swój pomysł, jeśli popyt na produkt lub usługę jest niesatysfakcjonujący, a test pokazał Ci, czego brakowało w pierwotnym pomyśle
  3. Porzucasz pomysł i próbujesz czegoś innego, wracając do swojej listy pomysłów z kroku 5.

Przeczytaj także: Design Thinking, czyli jak zaprojektować swój biznes

Te proste kroki są z powodzeniem stosowane przez wiele znanych i świetnie prosperujących firm na całym świecie. Dla przykładu twórcy AirBnB zanim odpalili swój serwis najpierw podjęli próbę wynajęcia swojej własnej sypialni, aby przekonać się, czy ich pomysł znajdzie chętnych odbiorców. Podobnie działał Uber udostępniając swoją aplikację w początkowo bardzo prostej i okrojonej wersji tylko wśród swoich znajomych.

Jeżeli czujesz, że podejście Design Thinking mogłoby być ciekawym kierunkiem dla rozwoju Twojego pomysłu biznesowego i chciałabyś dowiedzieć się więcej, zapraszamy Cię do obejrzenia nagrania z webinaru: “Jak stworzyć biznes, który klienci pokochają i który się opłaci?”

Obejrzyj nagranie!

Zdjęcie: Canva

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Spełnione zawodowo mamy, które odważyły się opuścić korporację i założyć własną firmę, w ramach której prowadzą warsztaty na temat otwartej i efektywnej komunikacji oraz technik kreatywnego rozwiązywania problemów. Chcą zmieniać środowiska pracy, wprowadzając w nie więcej zaufania, otwartości, zaangażowania i kreatywności. Współpracują z korporacjami za granicą, aby poprzez szkolenia i coaching wspierać zatrudnione tam mamy w efektywnym powrocie do pracy po urodzeniu dziecka.

Jednoosobowa działalność czy spółka z o.o.?

Kiedy podejmiemy już decyzję, że chcemy prowadzić własną firmę, mamy pomysł oraz plan działania, czas zająć się formalnościami. Pierwszym i kluczowym aspektem, nad którym powinniśmy się zastanowić, jest decyzja w jakiej formie chcemy prowadzić działalność gospodarczą. Duże znaczenie mają tutaj kwestie wizerunkowe i specyfika branży, w której chcemy działać. Warto jednak także zwrócić uwagę na kwestie formalno – prawne, które mogą mieć doniosłe skutki w przyszłości.
kobieta prowadzi własną firmę, siedzi przy biurku z laptopem

Jednoosobowa działalność gospodarcza czy spółka z o.o.?

Obecnie te dwie formy prowadzenia działalności są najczęściej wybierane przez przedsiębiorców. Mimo pierwszego skojarzenia prowadzić działalność w formie spółki z o.o. może także jedna osoba. Warto więc przyjrzeć się bliżej, jakie są wady i zalety obydwu rozwiązań i które będzie dla nas korzystniejsze.

Jednoosobowa działalność gospodarcza

Jest to najprostszy sposób prowadzenia własnej firmy. Założenie działalności gospodarczej nie wiąże się z poniesieniem żadnych opłat. Wniosek można złożyć elektronicznie poprzez stronę www.ceidg.gov.pl lub osobiście we właściwym wydziale działalności gospodarczej.

Założenie działalności przez Internet jest zdecydowanie najłatwiejszym rozwiązaniem, a wszystkie dokumenty możemy podpisać m.in. profilem zaufanym ePuap. Jeśli chcemy, żeby nasza działalności była zgłoszona do VAT, musimy złożyć osobny wniosek do urzędu skarbowego, który obecnie również nie wiąże się z żadnymi opłatami.

Stosunkowo prosta procedura zakładania firmy w tej formie oraz niewielkie koszty są niewątpliwą zaletą działalności gospodarczej. Na przykład cena księgowości to ok. 200 zł miesięcznie, przy działalności względnie niewielkich rozmiarów. Zwróćmy jednak uwagę na mniej korzystne aspekty. Przede wszystkim przedsiębiorca prowadzący działalność gospodarczą odpowiada całym swoim majątkiem za zobowiązania firmy. Co więcej, jeśli pozostajemy w związku małżeńskim, w którym panuje ustrój wspólności majątkowej, negatywne konsekwencje naszych działań mogą również dotknąć naszego partnera. Dodatkowo musimy się również liczyć z obowiązkiem opłacania składek na ZUS, które po dwuletnim okresie preferencyjnym wynoszą obecnie ok. 1400 zł miesięcznie.

Przeczytaj także: Na czym polega działalność nierejestrowana?

Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością

Jej powstanie i funkcjonowanie reguluje kodeks spółek handlowych. Spółka z o.o. jest jedną ze spółek kapitałowych, która posiada osobowość prawną. Oznacza to, że jest ona podmiotem niezależnym od osób ją tworzących.

Korzyścią jest to, że nie ma przeszkód, aby spółka z o.o. miała tylko jednego udziałowca. W pierwszej kolejności musimy zająć się przygotowaniem umowy spółki z o.o., którą należy podpisać u notariusza. Jest to koszt ok. 300 – 500 zł w zależności od wysokości kapitału zakładowego i długości umowy. Możemy również skorzystać z opcji rejestracji spółki przez Internet, w tak zwanym trybie S-24. Jest to rozwiązanie o tyle korzystne, że umowa spółki nie musi zostać sporządzona w formie aktu notarialnego, ponosimy tylko opłatę 350 zł za wpis spółki do KRS.

Interesują Cię nasze propozycje dla rodziców?

Zapisz się do newslettera Mamo Pracuj i nie przegap żadnych nowości!

Zapisując się na newsletter, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych na zasadach określonych w polityce prywatności. W każdej chwili zgodę możesz wycofać.

Spółka z o.o.

Spółka z o.o. prowadzi księgowość w formie ksiąg rachunkowych. Ich prowadzenie jest bardziej skomplikowane niż w przypadku księgowości dla jednoosobowej działalności gospodarczej, co skutkuje wyższą ceną usług biur rachunkowych (średnio cena zaczyna się od 500 zł miesięcznie), dodatkowo istnieje konieczność sporządzania corocznych sprawozdań finansowych. Pełna księgowość ma jednak swoje plusy. Dzięki temu, że musi ona być prowadzona bardzo skrupulatnie, zapewnia przejrzystość wszystkich operacji i łatwość kontrolowania finansów spółki.

To zdecydowana zaleta tej formy prowadzenia działalności, szczególnie jeśli spółkę prowadzimy z innymi osobami. Spółka z o.o. zapewnia też znacznie większe bezpieczeństwo prowadzenia biznesu. Jak zostało nadmienione powyżej spółka z o.o. posiada własną osobowość prawną. Za swoje zobowiązania odpowiada więc, co do zasady, tylko spółka.

Odpowiedzialność udziałowców jest wyłączona, ponoszą oni jedynie ryzyko utraty wkładów, które wnieśli do spółki na pokrycie kapitału zakładowego. Nie ma więc niebezpieczeństwa, że za niezapłaconą fakturę spotka nas wątpliwa przyjemność odwiedzin komornika, który będzie chciał zająć nasz prywatny majątek.

Zgodnie z przepisami, udziałowcy spółki z o.o. nie są osobami prowadzącymi działalność gospodarczą, w związku z tym nie podlegają oni obowiązkowi opłacania składek ZUS (w sytuacji, w której w spółce jest co najmniej dwóch udziałowców). Jeśli posiadamy ubezpieczenie z innych tytułów (np. umowa o pracę) pozwala nam to zaoszczędzić miesięcznie ok. 1400 zł. Mitem jest także twierdzenie, że kapitał zakładowy spółki (minimum 5000 zł) musi zostać “zamrożony”. Po jego wpłaceniu nie ma przeszkód aby te pieniądze inwestować w rozwój firmy np. w wyposażenie biura.

Przeczytaj także: Spółka z o.o. – ciekawy pomysł dla przedsiębiorczych mam

Co więc wybrać?

Powyżej przedstawiono zarówno wady jak i zalety prowadzenia firmy w formie jednoosobowej działalności gospodarczej i w formie spółki z o.o.. Zwykła działalność gospodarcza jest za zwyczaj korzystnym rozwiązaniem dla przedsięwzięcia niewielkich rozmiarów i obarczonego stosunkowo niedużym ryzykiem.

Mimo wyższych kosztów początkowych oraz bardziej skomplikowanej procedury rejestracji, spółki z o.o. cieszę się niesłabnącą popularnością, przede wszystkim ze względu na bezpieczeństwo jej udziałowców. Obecna sytuacja spowodowana pandemią koronawirusa, która znacząco wpłynęła na sytuację przedsiębiorców, pokazała jak ważny jest to aspekt.

Wybór odpowiedniej formy prawnej dla naszego biznesu może mieć niebagatelne skutki w przyszłości, dlatego warto dokładnie rozważyć wszystkie możliwości przy zakładaniu firmy. Przy wyborze odpowiedniej formy prawnej warto jest również skorzystać z porady specjalisty, przede wszystkim prawnika. Pamiętajmy bowiem, że każda działalność jest inna, dlatego tak ważny jest dobór rozwiązania dostosowanego do naszych potrzeb.

Zdjęcie: Canva

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
prawnik, założycielka i Partner Zarządzający firmy StillWell Polska Sp. z o.o., zajmującej się obsługą prawną i doradztwem biznesowym dla przedsiębiorców. Twórczyni inicjatywy Kobieta i Biznes wspierającej kobiecy biznes i edukację prawną (www.zminkowska.pl).
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×