Czego szukasz

W rok zamieniłam frustrację i bezsilność na poczucie sensu i spełnienia

Magdalena Seroka – mama 2 chłopców, z pięcioletnią przerwą w pracy na budowanie rodziny i planem na przyszłość. Wszystko poukładane od A do Z, aż do chwili, gdy nastąpił moment zwrotny. „Wizja mojego życia zawodowego po urlopie macierzyńskim runęła w gruzach” – wspomina Magda. Porażka jednak jej nie pokonała, lecz pozwoliła odkryć to, co naprawdę kocha robić – pasję, dzięki której dzisiaj jest szczęśliwą, spełnioną życiowo i zawodowo kobietą.

  • Magdalena Seroka - 04/12/2017
Magdalena Seroka, coach i trener

Tego dnia był mecz

Dobre towarzystwo, pyszne jedzenie. Beztroski nastrój udzielił się również mnie. Mimo, że czekałam na wynik egzaminu decydującym o mojej przyszłości zawodowej. Popołudniowa wiadomość zwaliła mnie z nóg. Oblałam. Poczucie porażki, kompromitacji i frustracji zagościło w moim sercu na długo… Wizja mojego życia zawodowego po urlopie macierzyńskim runęła w gruzach. Mimo, że opracowałam doskonały plan, mimo, że w jego realizację ja i moi bliscy włożyli wiele wysiłku – poniosłam sromotną porażkę.

Plan był dobry…

Miałam sprawnie, bez większych komplikacji przejść z urzędu do korporacji, pochwalić się nowemu pracodawcy międzynarodowym certyfikatem z zarządzania, biznesowymi studiami podyplomowymi i szlifowanym cały rok angielskim. I w atmosferze tych fajerwerków wkroczyć na rynek pracy jako młoda mama 2 wspaniałych synów, z 5-letnią przerwą przeznaczoną na budowanie rodziny.

Z obawą jednak myślę o tym, co by się wydarzyło, gdybym jednak ten egzamin zdała? Przewrotnie powiem, że dostałam “obuchem w łeb” i to wydarzenie diametralnie wpłynęło na moje podejścia do życia i pracy.

W wieku 31 lat uświadomiłam sobie, że dotychczasowe decyzje zawodowe podejmowałam w konsultacji z wszystkimi, tylko nie z samą sobą i swoimi głębszymi wartościami. Kryzys jaki mnie dotknął spowodował, że w końcu zaczęłam szukać odpowiedzi w sobie.

Przestałam ufać mojemu przekonaniu, że wszyscy inni lepiej wiedzą niż ja, co powinnam w życiu robić. Zrozumiałam, że nic więcej nie stracę. Jednego poranka otworzyłam komputer i zaczęłam szukać grup wsparcia. Ku mojemu zaskoczeniu znalazłam mnóstwo kobiet na portalu mamopracuj.pl, a szczególnie w grupie #MamoPracujwIT na FB. Mój mąż – programista, bardzo mnie zachęcał do przekwalifikowania się na branżę IT. Byłam zachwycona tą atmosferą i stylem pracy.

Jednak zaświeciła mi się lampka, że jeśli pójdę tą drogą, znów nie będzie to w pełni moja decyzja. Portal Mamo Pracuj umożliwił mi spojrzenie na moją sytuację ze zdecydowanie szerzej perspektywy. Zrozumiałam, że nie tylko ja pragnę robić coś z sensem. Mieć fajną pracę i się realizować. Pracować w domu i godzić ze sobą inne życiowe role.

Najważniejsze decyzje

Właśnie mija rok od momentu kiedy dzięki kontaktom w sieci odkryłam, że jest mnóstwo możliwości odnalezienia własnej drogi zawodowej.

Myślę, że warto abym wspomniała o kilku najważniejszych decyzjach, które wpłynęły na to, że od roku jestem szczęśliwą i spełnioną życiowo i zawodowo kobietą:

1. Odkrycie talentów (badanie Gallupa)

Zrozumiałam dzięki nim, że powinnam pracować z ludźmi i dla ludzi, a nie zajmować się pracą biurową w urzędzie jak dotychczas. Posiadam silne talenty wpływania na innych i budowania relacji. To się pokryło z odkrytą przeze mnie później pasją, a nawet życiową misją. To wydarzenie spowodowało, że podjęłam pierwszą świadomą decyzję o zmianie mojej ścieżki zawodowej. I pierwszy raz dałam sobie prawo do budowania życia takiego, jakiego chcę. Wolnego od narzucanych wartości i cudzych przekonań.

2. Podarowanie sobie czasu na budowanie kontaktu ze samą sobą

Mąż zostawał z dziećmi, gdy ja wychodziłam do kawiarni, by pracować nad odkrywaniem siebie. Wyruszyłam w daleką podróż do głębi siebie, aby poznać prawdziwe JA, swoją pasję, zainteresowania, wartości, pragnienia, jak i blokujące mnie przekonania. Pamiętam jedno przełomowe wydarzenie. Wyobraziłam sobie raz, że szykuję się do mojej wymarzonej pracy. Wsiadłam w auto i sobie myślałam gdzie jadę. I wtedy miałam bardzo silną wizualizację miejsca, zobaczyłam, że “jadę do kobiet, które na mnie czekają.” Bardzo się tym przejęłam, wzruszyłam. Jakbym dotknęła poczucia spełnienia. Poszłam więc za tym. I dokładnie w rok po tym wydarzeniu poprowadziłam pierwsze warsztaty rozwojowe dla kobiet.

3. Pójście do szkoły

Nowy zawód Coach. Aby znów pójść do szkoły musiałam zrozumieć, że zanim zostanę ekspertem w nowej dziedzinie powinnam się zniżyć do poziomu ucznia. Coaching to była naturalna droga, aby zacząć pracę z kobietami. Już w trakcie studiów zaczęłam prowadzić sesje coachingowe, szukać kobiet, którym mogę pomóc jak i zainspirować. Szybko założyłam własną stronę i bloga. Wzięłam udział w grupie mastermind, która bardzo mi pomogła stawiać pierwsze kroki w biznesie online. Zrobiłam kilka kursów, dotyczących swojego rozwoju, biznesu i marketingu.

4. Wsparcie Mentorów

Czyli ludzi którzy byli dalej niż ja i dzięki temu inspirowali mnie, abym szła za ciosem. Byli to eksperci od talentów, biznesu online, marketingu, grup mastermind, coachingu psychologii, rozwoju osobistego. Jestem im bardzo wdzięczna.

5. Udział w grupach wsparcia w sieci

Mnóstwo wspaniałych, przedsiębiorczych kobiet, które swoim przykładem dodawały wiary w siebie. Znalazłam bezpieczne przestrzenie, w których każda kobieta mogła stawiać pierwsze kroki w nowym zawodzie, testować i uczyć się od innych.

6. Czytanie rozwojowych książek

Nie czytałam nigdy książek, bo nie wiedziałam co mnie interesuje, kiedy odkryłam własną pasję do psychologii zaczęłam pochłaniać ich duże ilości. Dzięki nim uczyłam radzić sobie z kryzysami, podejmować świadome decyzje, budować własną wizję siebie.

7. Podarowanie sobie prawa do zmiany wcześniejszych decyzji

Także do popełniania błędów, do przyjmowania krytyki i nie zgadzania się z nią, do nowych marzeń, do życia w zgodzie ze sobą, do wejścia na drogę życiowego sensu i spełnienia.

Magdalena Seroka, coach i trener

Punkt zapalny

Mogłabym jeszcze wiele punktów zwrotnych wymienić. Wiem jednak, że punktem zapalnym był oblany egzamin. Dziś to doświadczenie traktuję zbawiennie. Szłam pewną drogą, racjonalnych wyborów. Tylko na milimetr wychodzącą poza moją strefą komfortu. Drogą, która nie odwoływała się do moich wewnętrznych pragnień, nie pytała o moje talenty i wartość, nie brała pod uwagę moich marzeń i wizji życia. Drogą, która jak pachołki omijała wszelkie ryzyka poniesienia porażki. Jałową.

Pamiętam, że zawsze kierowałam się w życiu rozsądkiem. Zawsze unikałam tego co boli, co niesie ryzyko niepowodzenia. Bałam się rewolucji, cudzych opinii i kompromitacji. Jak spłoszony zając uciekałam przed myślami o zmianie ścieżki zawodowej. Wyznacznikiem moich dotychczasowych wyborów była deklaracja złożona po egzaminie dojrzałości w wieku 19 lat. Nie liczyło się to, kim chcę dziś być? Tylko to, na co się kiedyś zdecydowałam.

Nigdy wcześniej nie podarowałam sobie prawa do zmiany. Nigdy wcześniej nie poznałam uczucia spełnienia. Żyłam w ogromnym poczuciu beztalencia, frustracji i niemocy, by dokonać pomyślnych zmian w moim życiu.

Zauważyłam, że droga jaką przeszłam i słabości jakie doświadczyłam dały mi ogromną, wewnętrzną MOC. Dlatego efektem tej pomyślnej podróży jest moja misja – towarzyszenie w podróży kobietom świadomie poszukującym życiowego spełnienia.

Dziś mogę jasno powiedzieć, że idę zupełnie inną drogą. Nie omijam pachołków. Nie uciekam jak zając przed nowym, rozwijającym mnie wyzwaniem. Każdego dnia składam sobie nową deklarację. Każdego dnia na nowo pytam siebie kim chcę być? Każdego dnia na nowo uczę się słuchać mojego wewnętrznego głosu, a nie cudzych opinii. Każdego dnia od nowa staję się dla siebie Samopomocą, a nie samokrytyką.

I dziś już wiem, że tylko cele wypływające z serca, których ryzyko porażki jest wysokie, w przyszłości obdarowują SPEŁNIENIEM.

Zapraszam Cię do kontaktu:

tel. 507 853 508,
madziaseroka@gmail.com

www.wartosciowa.pl

Zdjęcie: własność Magdaleny Seroka

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Magdalena Seroka
Magda jest certyfikowanym Coachem oraz Trenerem. Pracuje z kobietami nad odkrywaniem wrodzonych talentów, budowaniem świadomości siebie i uwalnianiem się od blokujących przekonań. Dzieli się zdobytą wiedzą i własnym doświadczeniem wejścia na drogę życiowego sensu i spełnienia.
Podyskutuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Agencja pracy – dobra praca, minimum stresu

Szukasz zatrudnienia, masz jednak wrażenie, że wszystkie Twoje dokumenty wysyłane kolejnym firmom trafiają w próżnię? A może masz już zatrudnienie, nie wszystko jednak w Twojej firmie wygląda i przebiega tak, jak powinno? Bez względu na to, który problem staje się również Twoim udziałem, pamiętaj, że możesz to zmienić.
  • Alicja Zielińska - 19/02/2018

Niech szukają za Ciebie

Istnieje wiele sposobów na znalezienie nowej, lepszej pracy. Coraz więcej osób zadaje jednak pytanie o to, dlaczego mielibyśmy szukać jej samodzielnie.

Pytanie to wydaje się zasadne również dlatego, że systematycznie rośnie grupa firm, które nie przeprowadzają procesu rekrutacyjnego samodzielnie, ale powierzają to zadanie profesjonalistom.

Dobra agencja pracy ma dziś znacznie większe możliwości niż miało to miejsce przed kilku laty. Dysponuje wsparciem technicznym, szanuje czas swoich klientów i dąży do satysfakcji każdego z nich.

Tak wiele tak niskim kosztem

Agencja pracy to ciekawe rozwiązanie nie tylko dlatego, że zwalnia z obowiązku monitorowania rynku pracy i analizowania dziesiątek ofert.

Nie mniej istotne wydaje się to, że mamy w jej przypadku do czynienia z podmiotem, który jest w stanie zagwarantować zatrudnienie osobom z bardzo zróżnicowanymi kwalifikacjami.

Owszem, najbardziej popularne są te agencje, które poszukują pracowników fizycznych, coraz więcej ofert kierowanych jest jednak również do specjalistów, w tym i do takich, którzy działają w bardzo wąskich dziedzinach.

Co ważne, agencja pracy staje się dziś podmiotem, który otacza opieką zatrudnionych przez siebie pracowników, pośredniczy w sporach pomiędzy nimi i firmami, dla których wykonują kolejne zadania, a nawet pomaga w jeszcze lepszym wykonywaniu obowiązków. Klient agencji pracy wie, że może na nią liczyć.

Jeśli i Ciebie zaintrygowały możliwości, jakie stwarza taka profesjonalna i odpowiedzialna osługa, to agencja pracy ATERIMA jest firmą, której powinieneś powierzyć troskę o swoje przyszłe zatrudnienie.

Możesz mieć pewność, że będzie to decyzja, z której będziesz zadowolony bez względu na to, jakiej pracy szukasz.

Materiał powstał we współpracy z partnerem.

Zdjęcie: partnera portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Alicja Zielińska
Podyskutuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Czy można rozwijać własny biznes pod firmą męża?

Zdarza się, że przedsiębiorcy prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą decydują się na pomoc najbliższej rodziny w prowadzeniu biznesu. Przepisy dokładnie regulują te kwestie w zależności od formy zatrudnienia, jak również stopnia pokrewieństwa. W artykule skupimy się na zatrudnieniu małżonki w firmie prowadzonej przez męża oraz na tym, czy żona może rozwijać swój własny biznes pod firmą męża.
  • Wioleta Bednarek - 13/02/2018
kobieta i mężczyzna rozmawiają siedząc w swoim biurze

Aktualizacja kodów PKD w firmie prowadzonej przez męża

Dla lepszego rozjaśnienia sytuacji przedstawimy to na przykładzie.

Mąż prowadzi działalność w zakresie świadczenia usług programistycznych. Razem z żoną postanowili, że będzie ona mu pomagać w firmie i będzie odpowiedzialna za rozwój nowego działu marketingu. Do tej pory mąż – przedsiębiorca w kodach PKD posiadał kody związane ze świadczonymi przez niego usługami.

W momencie, gdy w firmie męża zacznie mu pomagać żona, konieczne będzie rozszerzenie kodów PKD o świadczenie usług marketingowych. Zatrudniona w firmie żona według przepisów będzie traktowana jako osoba współpracująca. Więcej na ten temat przeczytacie poniżej.

W jaki sposób dokonujemy aktualizacji kodów PKD prowadzonej działalności?

W momencie zakładania jednoosobowej działalności gospodarczej przedsiębiorca składał wniosek CEiDG-1, na którym między innymi podawał kody PKD prowadzonej działalności. W momencie, gdy chcemy dodać nowy kod, w związku z rozszerzeniem swojej działalności o wykonywanie nowych usług, właściciel firmy zobowiązany jest do zaktualizowania wniosku CEiDG-1.

Osoba współpracująca – definicja pojęcia

Definicja osoby współpracującej szczegółowo została opisana w ustawie o systemie ubezpieczeń społecznych. Przy zatrudnieniu rodziny w firmie bierzemy pod uwagę stopień pokrewieństwa między poszczególnymi członkami rodziny. Tak więc za osobę współpracującą uważa się:

  • małżonka,
  • dzieci (w tym dzieci przysposobione i dzieci drugiego małżonka),
  • rodziców,
  • macochę lub ojczyma przedsiębiorcy.

Warto wiedzieć, że za osobę współpracującą nie uznaje się rodzeństwa (brata lub siostry). Nie ma również znaczenia fakt, czy członek rodziny zatrudniony jest na podstawie umowy o pracę, czy nieodpłatnie, ponieważ dla celów ZUS będzie on zawsze traktowany jako osoba współpracująca.

Jeżeli jednak zdecydujemy się na zatrudnienie w firmie członka rodziny spoza listy osób wymienionych powyżej – nie mamy wtedy do czynienia z osobą współpracującą. Przy naliczaniu wysokości składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne kierujemy się wówczas przepisami ogólnymi.

Forma zatrudnienia – jaka będzie najlepsza?

W momencie, gdy żona zdecyduje się na pomoc mężowi w prowadzeniu działalności konieczne będzie sformalizowanie takiej formy zatrudnienia.

Przedsiębiorca ma do wyboru możliwość zatrudnienia małżonki na umowę o pracę lub umowę zlecenie. Inną formą jest nieodpłatne zatrudnienie – mamy wtedy do czynienia z umową w formie ustnej.

Umowa o pracę

U osób współpracujących zatrudnionych na podstawie umowy o pracę, kwota ubezpieczenia ustalana jest na takich samych warunkach jak w przypadku ubezpieczenia przedsiębiorcy.

Co to oznacza?

Przedsiębiorca, który zatrudnia małżonkę w firmie, opłaca za nią składki ZUS na takich samych zasadach jak składki ZUS przedsiębiorcy rozliczającego się na dużym ZUS-ie.

Nie ma tutaj również znaczenia fakt, że przedsiębiorca rozlicza się na małym ZUS – składki za osobę współpracującą opłacamy zawsze w takiej wysokości, jak za przedsiębiorcę na dużym ZUS-ie.

Składki ZUS za osobę współpracującą w całości finansowane są ze środków firmy przedsiębiorcy. Pracownik – osoba współpracująca nie ponosi żadnych dodatkowych kosztów związanych z zatrudnieniem.

Umowa zlecenie

Inaczej sytuacja wygląda, w przypadku zatrudnienia żony na umowę zlecenie o określonej wysokości wynagrodzenia. Składki na ubezpieczenia żony zatrudnionej na umowę zlecenie obliczane są w taki sam sposób, jak w przypadku innych pracowników. Wartość składek ZUS obliczamy na podstawie wysokości wynagrodzenia.

Nieodpłatne zatrudnienie

Inną formą pomocy w firmie męża może być nieodpłatna pomoc żony. W takim wypadku powstaje również obowiązek zgłoszenia tej osoby do ubezpieczeń.

Sytuacja jest tutaj analogiczna, jak w przypadku zatrudnienia na umowę o pracę. Przedsiębiorca za osobę współpracującą opłaca składki ZUS w wysokości takiej, jak dla przedsiębiorcy będącym na dużym ZUS.

Jeżeli jednak małżonek pomagający nieodpłatnie w działalności jest dodatkowo zatrudniony w innej firmie i tam otrzymuje wynagrodzenie w kwocie równej lub przekraczającej wartość minimalnego wynagrodzenia (w 2018 r. jest to kwota 2 100 zł), z tego tytułu opłacane są również składki ZUS, to wówczas w związku z nieodpłatnym zatrudnieniem opłacana będzie tylko składka zdrowotna.

Czy wynagrodzenie oraz składki ZUS opłacane za osobę współpracującą stanowią koszt podatkowy przedsiębiorcy?

Ustawa o podatku dochodowym jasno precyzuje tę kwestię. Zgodnie z przepisami za koszt podatkowy nie uznaje się wartości własnej pracy podatnika, jego małżonka oraz małoletnich dzieci.

Co to oznacza dla przedsiębiorcy?

Właściciel firmy, który zatrudnia do pomocy swoją żonę nie będzie mógł w kosztach swojej działalności uwzględnić wartości wypłaconego wynagrodzenia.

Inaczej sytuacja wygląda w przypadku składek ZUS. Odliczane są one w sposób analogiczny jak składki opłacane przez przedsiębiorcę (składki społeczne pomniejszają dochód, natomiast odliczona część składki zdrowotnej pomniejsza wysokość podatku).

W przypadku zatrudnienia małżonki na umowę zlecenie opłacane składki ZUS księgujemy Dowodem Wewnętrznym Kosztowym w kolumnie 13 KPiR w dacie ich opłacenia.

Przedsiębiorca zatrudniający w firmie swoją żonę powinien pamiętać o obowiązkach jakie z tego tytułu powstają. Właściciel firmy powinien dokonać zgłoszenia do ubezpieczenia osoby współpracującej w ciągu 7 dni z kodem 05 11 00 oraz opłacania składek ZUS w zależności od rodzaju zawartej umowy.

Dodatkowym obowiązkiem jest odprowadzanie zaliczek na podatek dochodowy z tytułu wypłacanego wynagrodzenia na takich samych zasadach jak za każdego innego pracownika. Warto pamiętać o tym, że wysokość wypłacanego wynagrodzenia dla osoby współpracującej nie stanowi kosztu uzyskania przychodu przedsiębiorcy.

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Wioleta Bednarek
InFakt łączy obsługę księgową przez biuro rachunkowe z dostępem do aplikacji www oraz mobile. Firma specjalizuje się w obsłudze branż IT, Internet, reklama, media. Osoby, które nie prowadzą jeszcze działalności, mogą skorzystać z pomocy i usługi Zakładania Firmy (specjalna oferta dla Mamopracuj).
Podyskutuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail