Czego szukasz

Urzędy nie chcą przyznawać „kosiniakowego” bo… Nie!

Napisała do nas zawiedzona Czytelniczka. Choć odrobiła wszystkie lekcje ze znajomości prawa jakie jej przysługują, spodziewając się dziecka i będąc na własnej działalności gospodarczej, urzędy kolejno odmawiają jej stosownych zasiłków… Dlaczego? Czyjaś niewiedza? Zła wola? Złe przepisy? Mamy już odpowiedź prawnika.

Dziewczyny,

Może zainteresuje Was temat 1000 zł zasiłku rodzicielskiego na dziecko w mojej osobistej historii – kobiety mającej własną działalność, której ZUS nie przyznał prawa do zasiłku i jak to wcale nie jest pewne, że dostanę zasiłek od miasta. Bo chyba to wszystko wcale nie jest takie łatwe jak ustawodawca obiecywał, a przynajmniej jak czytałam na Waszym portalu, że powinno być…

Początek historii w ZUS…

ZUS odmówił mi prawa do świadczenia wg własnych reguł. Z tego, co już wiem, jedne ZUS-y uznają takie prawo w przypadkach jak mój, a inne nie. Miałam pecha – trafiło na ten drugi przypadek. Jest to osobna historia, ale ona rozpoczyna tę ważniejszą – kosiniakowe. Złożyłam więc do Urzędu Miasta wniosek o „kosiniakowe” poparty decyzją ZUS-u. Po dwóch tygodniach zostałam wezwana, by złożyć wyjaśnienia odnośnie mojej firmy. Jak się okazało, urzędnicy zapytali ZUS czy zawiesiłam działalność. A ponieważ tego nie zrobiłam, wezwali mnie do złożenia oświadczenia, że moja firma nie przeszkadza mi w sprawowaniu bezpośredniej opieki nad dzieckiem i prosili o opisanie tego, jak wygląda mój obecny zakres obowiązków. Nadal nie wiem, jaką decyzję podejmie Urząd Miasta. Równie ciekawe jest, co ja mam teraz zrobić ze składkami na ZUS. Moja księgowa zaczyna poszukiwać wykładni, bo chyba jednak jej nie ma. Gdyż jeśli mam płacić pełne składki, to do tego ewentualnie otrzymywanego świadczenia będę musiała jeszcze dopłacać. A z zapowiedzi ustawodawców wynikało, że wysokość tego świadczenia będzie dla każdego taka sama, nie obniżana o należny ZUS, więc być może nie powinnam przez ten rok płacić żadnych składek?

Myślę, że może to dotyczyć wielu przedsiębiorczych kobiet, dla których ta ustawa też została napisana. Mam nadzieję, że uda się troszkę tę sytuację rozjaśnić, byśmy wiedziały, jak ten mechanizm ma działać w naszym przypadku w praktyce.

Im dalej w las, tym…

Moja księgowa kontaktowała się z ZUS-em i jak się okazuje, urzędnicy nie mają żadnych wytycznych na wypadek sytuacji takiej jak moja – prawo tego nie przewiduje. Mają dopiero je wypracować.

W międzyczasie dostałam już odpowiedź ZUS-u: nie uznaje kosiniakowego jako zasiłku macierzyńskiego i zobowiązuje do płacenia składek w pełnej wysokości. Ustawodawca zapomniał bowiem nałożyć na państwo obowiązek płacenia za matkę składek w takim przypadku…

Interesują Cię kwestie prawne związane z macierzyństwem?

Zapisz się do naszego newslettera i otrzymaj cały zestaw prawnych artykułów na każdy etap macierzyństwa.

Zapisując się na newsletter, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych na zasadach określonych w polityce prywatności. W każdej chwili zgodę możesz wycofać.

Poprosiłyśmy więc radcę prawnego Izabelę Odziemiec o jej opinie na ten temat:

Droga Czytelniczko!

Niestety z własnego doświadczenia wiem, że ZUS należy do instytucji, które nie mają podstawowej wiedzy na temat obowiązujących przepisów prawa dotyczących ubezpieczeń społecznych. Przekonałam się o tym już nie raz wygrywając sprawy przeciwko ZUS w sądzie. Na kanwie mojej praktyki mogę stwierdzić, że nawet najbardziej „bezsensowne” decyzje ZUS obowiązują w obrocie prawnym, a jedynym wyjściem, by stawić czoła bezdusznym urzędnikom jest długa i kosztowna droga sądowa. Podobnie jest w Twoim przypadku – o sytuacji wyrównania zasiłku do wysokości świadczenia rodzinnego stanowi art. 31 ust. 3 a ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa. Zgodnie z tym artykułem w przypadku otrzymywania zasiłku macierzyńskiego niższego niż kwota świadczenia rodzicielskiego, określonego w ustawie z dnia 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych (Dz.U. z 2015 r.poz. 114, z późn. zm. ), kwotę zasiłku macierzyńskiego pomniejszonego o zaliczkę na podatek dochodowy od osób fizycznych podwyższa się do wysokości świadczenia rodzicielskiego.

W tej sytuacji mogę tylko doradzić wystąpienie do Prezesa ZUS o ponowne rozstrzygnięcie sprawy, co może być nieskuteczne i/lub wystąpienie z pozwem do sądu o zapłatę różnicy kwoty z wnioskiem o przywrócenie terminu do złożenia pozwu do sądu po stwierdzeniu, że są podstawy do tego, by sąd przywrócił termin do złożenia pozwu.

Pozdrawiam serdecznie,
r.pr. Izabela Odziemiec

http://3zkancelaria.pl/
https://www.facebook.com/3zkancelaria-786440601409852/

Izabela Odzieniec – radca prawny, absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego, członek Okręgowej Izby Radców Prawnych w Warszawie. Doświadczenie zawodowe przy obsłudze przedsiębiorstw oraz klientów indywidualnych zdobywała zarówno w kancelariach prawnych jak i w międzynarodowych korporacjach. Specjalizuje się w doradztwie dla przedsiębiorstw z zakresu prawa spedycyjnego i transportowego oraz celnego, odszkodowań gospodarczych. Prowadzi sprawy o rozwód, dotyczące władzy rodzicielskiej i kontaktów z dziećmi, kładąc nacisk na porozumienie rodzicielskie. Publikuje artykuły dla serwisu infor.pl. z zakresu prawa pracy. Prowadzi aktywną działalność na rzecz rodziców i ich praw, w ramach wolontariatu współpracując z Fundacją „Be Proactive”, „MaMa”.

izabela_odziemiec_400

Zdjęcie: główne Pixabay

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Podyskutuj

Słoik komplementów dla córki – list do redakcji

"Warto zadbać o szeroki repertuar komplementów dla córek, tak by nauczyły się je przyjmować oraz doceniały się za różnorodne cechy" - napisała do nas Magda Korczyńska w liście do redakcji. Magda stworzyła "Słoik komplementów dla córki" - na 24 karteczkach na 24 dni grudnia, podrzuca pomysły na miłe słowa, którymi możemy obdarzać nasze córki. Zobacz!

Pewnie nie raz mówiłyście córkom miłe słowa. Czy wiecie dlaczego, komplementując dziewczynki lepiej unikać odnoszenia się do ich wyglądu?

Stale komentując wygląd dziewczynek sprawiamy, że to właśnie ten aspekt uznają one za swój największy atut i wokół niego budują swoją samoocenę a nawet tożsamość. Warto zadbać o szeroki repertuar komplementów dla córek, tak by nauczyły się je przyjmować oraz doceniały się za różnorodne cechy.

Słoik komplementów dla córki

Jestem mamą 2 córek i prowadzę projekt edukacyjny „Jak Wychowywać Dziewczynki”. Stworzyłam fajną aktywność na czas przygotowań do świąt „Słoik komplementów dla córki”. To darmowy PDF do wydrukowania w domu: na 24 karteczkach podpowiadam szereg miłych słów na 24 dni grudnia. Jeśli robicie dla córki kalendarz adwentowy (lub w inny sposób odliczacie dni do Świąt), komplementy możecie dołączyć do niego.

Pobierz PDF, w którym znajdziesz:

  • karteczki z komplementami oraz puste kartki do samodzielnego wypełnienia,
  • etykietę do naklejenia na słoik,
  • 9 inspiracji jak pomagać córce budować akceptację własnego ciała.

Miłego komplementowania!

Zdjęcia: własność Magdy

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Jedno spotkanie, motywacja i decyzja – historia przedsiębiorczej mamy

Ania napisała do nas po spotkaniu organizowanym przez w ramach projektu Mommypreneurs, aby podzielić się kawałkiem swojej zawodowej zmiany. Pokazała, że warto nie tylko szukać możliwości, uczyć się i rozwijać, ale przede wszystkim trzeba podjąć decyzję i działać!
Anna Frątczak

Jedno spotkanie

Długo zbierałam się do napisania (pisanie o sobie, to nie jest moja mocna strona). Po spotkaniu networkingowym dla „Mommypreneurs”, które prowadziłyście 10 listopda 2020 r., dostałam dodatkowego „kopa” do działania. Pomyślałam, że to znak i najwyższy czas, żeby zebrać się do napisania w końcu kilku słów o sobie i opowiedzieć jak Wasze szkolenie mi pomogło.

Jedno spotkanie, motywacja i decyzja

Jestem mamą 2,5 latka, która po dłuuugich 2 latach opieki nad dzieckiem w domu, postanowiła działać. Trochę to trwało, bo „bycie w domu” z dzieckiem jest jak praca na 3 etaty, łącznie ze zmianą nocną. Ze znalezieniem czasu dla „siebie i swój rozwój” było bardzo ciężko. Punktem zwrotnym było dla mnie uczestniczenie w wiosennym szkoleniu dla przedsiębiorczych Mam „Mommypreneurs”. To wtedy zobaczyłam, że przy dobrej organizacji dnia i pomocy najbliższych da się wygospodarować 2 – 3 h dziennie dla siebie.

Przeczytaj także: Mamo, możesz wszystko! Czyli jak w zgodzie ze sobą osiągnąć zawodowy sukces?

W końcu robię coś swojego

Idąc tym tropem, kilka tygodni temu otworzyłam sklep internetowy. Z wiadomych przyczyn wybór padł na sklep z zabawkami (w tym temacie stałam się ekspertem). Zabawki tylko znanych marek, dobrej jakości, znane i lubiane przeze mnie i moje dziecko. Jestem dopiero na początku swojej nowej, „biznesowej” drogi, bo wcześniej pracowałam w korporacji na etacie.

Oczywiście nie jest łatwo i kolorowo, bo większość rzeczy staram się zrobić sama. Często dopadają mnie chwile zwątpienia, ale nie poddaję się. Bardzo dużo pracuję wieczorami, często do późnej nocy. Cały czas się szkolę i uczę, bo sprzedaż internetowa i marketing to dziedzina wcześniej mi nieznana. Traktuję to jako świetną okazję do nauki, ale przede wszystkim jest to moja odskocznia od dnia codziennego. Pomimo dużej ilości pracy i póki co, niezbyt wielkich dochodów, czuję się dobrze bo robię coś „swojego”. 🙂

Przeczytaj także: Dostałam pracę! – list od Agnieszki

Zdjęcie: prywatne archiwum Ani

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Polecane artykuły

oferty
pracy
Sprawdź pełną listę
baza
pracodawców
Pracodawca przyjazny rodzicom
Reklama
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×