Czego szukasz

Tylko 5 minut dziennie wystarczy, by ruszyć z miejsca! Sprawdziłam!

Jak znaleźć czas dla siebie? Kasia Mistacoglu prowadzi kreatywnego bloga worqshop i jest mamą niespełna rocznego Kajtka. Po urodzeniu synka obawiała się, że już nigdy nie znajdzie czasu na pracę i realizowanie swoich projektów. Kasia zaczęła wykorzystywać „kieszonki czasu” – zawsze w ciągu dnia znajdziesz 5 lub 10 minut, by zrobić coś, co przybliży Cię o jeden mały krok do celu. Sprawdź czy Tobie przyda się ta metoda i czy możesz wykorzystać ją zarówno w pracy, jak i w życiu prywatnym.

  • Joanna Gotfryd - 07/02/2019
Kasia Mistacoglu autorka bloga worqshop.pl

Kasiu opowiedz o metodzie 5/10/15, którą fajnie opisałaś na swoim blogu – o co w niej chodzi?

Metoda 5/10/15, o której wspomniałam na swoim blogu ( www.worqshop.pl ) to bardzo proste narzędzie, które pozwala nam zorganizować zadania tak, aby jak najlepiej wykorzystać nawet najmniejsze odcinki czasu, którym dysponujemy.

U mnie świetnie sprawdziło się to w momencie gdy urodziłam Synka i miałam wrażenie, że już nigdy nic nie osiągnę, że zawsze będę stała w miejscu. Bardzo często jest tak, że wydaje nam się, że aby ruszyć z miejsca z jakimś projektem lub zadaniem musimy mieć do dyspozycji dużo wolnego czasu – to nieprawda, przekonałam się o tym na własnej skórze!

Dzięki mojej liście 5/10/15 zobaczyłam, że nawet zajmując się dość wymagającym niemowlakiem mogę zorganizować swoją pracę tak, aby powoli, ale skutecznie ogarniać się z najróżniejszymi związanymi z nią sprawami.

Podstawą przygotowania takiej listy jest dopasowanie jej do siebie i swoich potrzeb. Ja skupiłam się na blogu, bo tego najbardziej mi brakowało gdy zostałam mamą. Wypisałam sobie wszystkie mniejsze i większe zadania związane z moim blogiem – zarówno te, które trzeba zrobić raz, jak i te, które się cyklicznie powtarzają.

Następnie uporządkowałam je w prostej tabelce, wstępnie szacując ile czasu potrzebuję na wykonanie każdego z nich. Jeśli zadanie było większe niż 15 minut szukałam sposobu, aby rozbić je na mniejsze części.

Gdy miałam chwilę wolnego i chciałam coś zrobić sięgałam po swoją listę – dzięki temu nie traciłam cennych minut na rozmyślanie o tym co zrobić, tylko po prostu działałam. Do takiego trybu pracy trzeba się przyzwyczaić, ale jego efekty są niesamowite!

Mówiłaś, ze pomysł narodził się podczas coachingu z Eweliną. Jaką Twoją potrzebę spełniło to narzędzie?

Ewelina zaproponowała mi to narzędzie, gdy na jednej z naszych sesji pożaliłam się jej, że w sytuacji, w której aktualnie byłam, w ogóle nie mogę zabrać się do pracy. Mój synek miał bardzo krótkie i bardzo nieregularne drzemki, a ja nie umiałam pracować inaczej niż w dużych blokach czasu.

Ewelina spytała czy byłabym w stanie wypisać sobie małe zadania – takie do zrobienia w kilkanaście minut. Gdy zaczęłam pracować nad swoją listą okazało się, że prowadząc firmę, bloga i różne kanały w mediach społecznościowych tych mini zadań mam całkiem sporo!

Praca z listą 5/10/15 zaspokoiła moją potrzebę rozwoju i maszerowania do przodu. Dzięki tej liście czułam (i nadal czuję!), że

nawet w najtrudniejszych dniach mogę zrobić coś malutkiego, co posunie moje projekty naprzód.

I tak, tempo tego marszu jest naprawdę żółwie, ale gdy zerknę na to wszystko co udało mi się zrealizować z perspektywy czasu, to jestem z siebie naprawdę dumna!

Bardzo podoba mi się określenie kieszonki czasu – czy właśnie macierzyństwo nauczyło Cię lepszej efektywności, produktywności? Jak macierzyństwo zmieniło Twoją pracę?

Tak, zdecydowanie bycie mamą zrewolucjonizowało sposób w jaki pracuję! Okazało się, że zadania nad którymi kiedyś spędzałam długie godziny mogę zrobić dużo, dużo szybciej. Na własnej skórze przekonałam się o tym, że dając sobie na jakieś zadanie cały dzień lub nawet kilka godzin prawdopodobnie tyle mi ono zajmie. Jeśli jednak muszę się z nim uwinąć szybko – w godzinę albo dwie – to też jest to do zrobienia.

Może zadanie nie będzie tak dopieszczone, może efekt nie będzie spektakularny, ale prawda jest taka, że w świecie gdzie codziennie konsumujemy niesamowitą ilość informacji i treści nikt poza mną tego nie zauważy.

Odkąd zostałam mamą i moja ilość czasu na pracę skurczyła się diametralnie, nauczyłam się też zupełnie innego ustawiania swoich priorytetów, zarówno w tej większej, jak i mniejszej skali.

Kiedyś stresowałam się gdy nie mogłam czegoś zrobić “na już”. Teraz nie przejmuję się gdy ktoś musi na mnie chwilę poczekać. Mówię jasno co i kiedy jestem w stanie zrobić, nie buduję niepotrzebnych oczekiwań, a dzięki temu pracuję pod znacznie mniejszą presją.

Wiem na jakich projektach mi zależy, co popchnie mnie do przodu w skali kilku miesięcy czy roku i na tym się skupiam. Wyrzuciłam ze swojego biznesu dużo rzeczy, które były sztuką dla sztuki i skupiam się na konkretach, które wynikają z mojej strategii i celów, które sobie wyznaczyłam.

Od niedawna testuję też wiele różnych automatyzacji, nie czuję presji odpowiadania na maile gdy tylko pojawią się w mojej skrzynce, sama wychodzę z inicjatywą, a jednocześnie dużo częściej mówię “nie” niż “tak”.

Aby jeszcze bardziej usprawnić to co robię, planuję też zatrudnienie wirtualnej asystentki, która odciążyłaby mnie w drobnych, powtarzalnych zadaniach tak, abym ja mogła wykorzystać swój czas pracy skupiając się na sprawach, które są naprawdę ważne i które mogę zrobić tylko ja!

Myślę, że metoda 5/10/15 super sprawdzi się również w życiu prywatnym, przy robieniu różnych domowych czynności, przy dbaniu o siebie (nie mam czasu, ale przecież w ciągu 5 minut mogę zrobić to, to i to), albo przy planowaniu podziału obowiązków razem z dziećmi – co Ty o tym sądzisz?

Myślę, że to rewelacyjny pomysł! Praca to tylko jeden z aspektów naszego życia. Wiele dziewczyn korzysta z uroków urlopu macierzyńskiego i przez te kilkanaście miesięcy nie musi martwić się o typowo zawodowe zadania, co nie znaczy, że nagle mają mnóstwo czasu dla siebie. Myślę, że taka lista świetnie sprawdziłaby się również w ich życiu!

Lista małych przyjemności, lista pomysłów na ekspresowy relaks, lista porządków, która pomogłaby zaoszczędzić te większe bloki czasu na fajniejsze sprawy, lista rzeczy do zrobienia dookoła domu, lista pomysłów na zabawy z dzieckiem… to tylko kilka pomysłów, wierzchołek góry lodowej.

Lista 5/10/15 to narzędzie – jak je wykorzystujemy i dostosujemy do własnych potrzeb to już nasza indywidualna decyzja! Wiem, że wiele osób boi się, że praca z taką listą zabija spontaniczność – ja uważam wręcz przeciwnie. Dopiero planując, korzystając z narzędzi do organizacji, ucząc się bardziej efektywnego działania na tworzymy sobie przestrzeń w życiu na tę spontaniczność!

Mieszkałaś też 4 lata w Turcji – co dało Ci to doświadczenie, czego nauczyło, co zmieniło w Twoim życiu?

Mieszkanie w Turcji to była jedna z najfajniejszych przygód mojego życia! Wyjechałam do Stambułu z moim narzeczonym – wiele osób mi ten wyjazd odradzało, pisało czarne scenariusze i straszyło Turcją. Postawiłam jednak na swoim i nie żałuję, podjęłabym tę decyzję jeszcze raz!

Wyjeżdżając udowodniłam sobie, że mogę żyć po swojemu, że warto ufać intuicji i iść za tym, co mówi serce. Te 4 lata w Turcji zmieniły mnie kompletnie, wyjechałam jako roztrzepany dzieciak, a do Polski wróciłam jako pewna siebie kobieta.

Turcja jest niesamowita. Z jednej strony pełen kontrastów, pociągający i egzotyczny Stambuł – samodzielne odkrywanie miasta. Poznawanie jego historii i różnych zaułków było dla mnie ogromną lekcją pewności siebie.

Po przeprowadzce nie mogłam pracować – w Turcji potrzebne jest do tego pozwolenie, którego zdobycie było wówczas bardzo trudne, miałam więc mnóstwo czasu dla siebie i na samodzielne eskapady.

Dzięki temu, to właśnie w Turcji pierwszy raz w moim życiu nic nie musiałam, a bardzo dużo mogłam – miałam czas, chęci i energię, które wkładałam w rozwój, zdobywanie wiedzy i dbanie o siebie. Eksperymentowałam wtedy z fotografią, współpracowałam z różnymi kreatywnymi firmami scrapbookingowymi, prowadziłam kreatywnego bloga, nałogowo piekłam babeczki, a potem biegałam aby spalić nadprogramowe kalorie, no i spotykałam się z ciekawymi ludźmi na konwersacje po angielsku.

Pracowałaś też w Turcji w branży mody…

Tak, jedna z tych znajomości zaowocowała później propozycją pracy – wtedy już oficjalnie, ze wszystkimi niezbędnymi papierami – zostałam asystentką dyrektorki kreatywnej marki zajmującej się produkcją ubrań. To było niesamowite doświadczenie – wylądowałam w centrum wydarzeń, prowadziłam research trendów, brałam udział w powstawaniu kolekcji, prowadziłam sesje zdjęciowe, dorzucałam swoje trzy grosze przy projektowaniu sklepowych witryn i z pierwszego rzędu obserwowałam kulisy i proces działania tak wielkiego przedsięwzięcia.

Przy okazji nauczyłam się też biegle mówić po turecku. Moja szefowa była niesamowitą osobą, od której codziennie uczyłam się mnóstwa nowych rzeczy – to była chodząca inspiracja, kobieta o ogromnym wyczuciu stylu i naprawdę szalonych pomysłach.

Co sezon wypuszczaliśmy kilkaset wzorów ubrań, dodatków, butów i torebek – nasza firma to była wielka, kreatywna i … jak to w Turcji bywa, bardzo kiepsko zorganizowana machina. Postanowiłam wtedy, że chciałabym spróbować pracy na swoim. Wiedziałam, że umiem ciężko i dużo pracować (w Turcji pracowałam grubo ponad 60 godzin tygodniowo), wierzyłam też, że umiem pracować mądrze i własna firma byłaby możliwością życia na własnych zasadach.

Odeszłam z etatu na kilka miesięcy przed powrotem do Polski – wykorzystałam ten czas na intensywny rozwój bloga. A potem przenieśliśmy się do Polski i tu zaczął się dla mnie zupełnie nowy rozdział.

Jakie masz plany na najbliższą przyszłość?

Moje plany na ten rok są uzależnione od mojego Synka – myślimy o żłobku, więc liczę na to, że druga połowa roku pozwoli mi na realizację kilku większych projektów. Marzę o własnej książce i podcaście, jednak nie będzie dla mnie końcem świata jeśli te marzenia jeszcze trochę poczekają – Kajtek już nigdy nie będzie taki malutki jak teraz i nie chciałabym przegapić tych najfajniejszych miesięcy razem z nim kosztem pracy i moich ambicji.

Na razie skupiam się na rzeczach, które mogę zrobić w tym czasie, który mam tu i teraz – pracuję nad kreatywnym e-bookiem, który bazuje na kursach, które prowadziłam zaraz po przeprowadzce do Polski i powinien ukazać się wiosną tego roku.

Planuję też warsztaty stacjonarne dotyczące kreatywnego planowania, które odbędą się w Warszawie i będą stanowić bazę do pracy nad kolejnymi e-bookami. Moim głównym zajęciem na co dzień nadal jednak pozostaje blog – postanowiłam, że w tym roku na worqshop wpisy będą pojawiać się rzadziej, ale każdy z nich będzie petardą pełną wiedzy i inspiracji dla moich Czytelniczek. Nie wykluczam też współprac z markami, które lubię i uważam za fajny aspekt blogowania. Jak na razie łączenie tego wszystkiego wspaniale się to udaje!

Kasiu jak zachęciłabyś mamy do działania, spełniania marzeń czy realizacji planów?

Uwielbiam zorganizowaną codzienność, powtarzalność i przewidywalność – jestem typem osoby, która w takich warunkach najlepiej funkcjonuje. Nie zrozumcie mnie jednak źle – nigdy nie będę nikogo namawiać do zostania boginią produktywności, a już na pewno nie będę namawiać do tego żadnej młodej mamy!

Każda rodzina, każde dziecko i każda sytuacja jest inna. Każda z nas ma inne zasoby, inne wsparcie, inne potrzeby i priorytety. Czasem przetrwanie dnia z niemowlakiem to już jest sukces! To nie jest tak, że po pojawieniu się dziecka nic się nie zmienia i da się funkcjonować tak jak wcześniej. Nie da się, na pewno nie na 100%.
Z drugiej strony nie jest też tak, że teraz to już nic się nie da zrobić. Warto próbować, eksperymentować, testować narzędzia i pomysły, które tę codzienność pomogą usprawnić na tyle, na ile Ty akurat tego potrzebujesz.

Dziękuję Ci za rozmowę.

Rozmawiała: Joanna Gotfryd

Zdjęcia: własność Kasi Mistacoglu

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.

Gdzie szukać wsparcia na start własnego biznesu?

Jeśli myślisz o własnym przedsięwzięciu. to może warto skorzystać z fachowego wsparcia. Zobacz kto może Ci pomóc w rozwoju i nie wahaj się poprosić o pomoc. Koniecznie przeczytaj!
  • Monika Sowińska - 29/06/2020
ręce kobiety na klawiaturze komputera, kolorowe próbniki

Najtrudniejszy pierwszy krok

Kiedy zaczynasz nowe przedsięwzięcie – własną firmę, fundację, stowarzyszenie, cykliczną, płatną imprezę, wystawienie swoich prac na platformy sprzedażowe – borykasz się z wieloma wątpliwościami, strachami, sabotującymi myślami. A może nawet osobami w Twoim otoczeniu, które mówią: „Ale wymyśliłaś!”, „Zastanów się, ty?! Z dzieckiem na ręku?” „A po co ci to?” „Daj sobie spokój!” Niby chcesz, niby wiesz, że możesz, niby „masz tę moc”, a jednak coś cię zatrzymuje. Nie ma w tym nic dziwnego.

Trudno w pojedynkę prowadzić dom, zajmować się dzieckiem, dbać o siebie, rozwijać się, planować przyszłość i jeszcze angażować w coś, co nie wiadomo jakie przyniesie skutki. A jeśli się nie uda? I jeśli nie dam rady? A co jeśli to jednak nie jest mój świat? Przecież nie wiem tego i tamtego. Kiedy się nauczę?

Przygotuj się

Przedsiębiorcza kobieto proponuję Ci wtedy zaparzyć sobie ulubiony napój, siąść wygodnie oddając dziecko w ramiona niani albo snu i pomyśleć, że nie jesteś sama, że są na świecie ludzie, którzy pomagają. Twój pomysł, determinacja, by stworzyć coś nowego są siłą napędową przedsięwzięcia. Każdy początek bywa trudny. Zaangażuj kogoś, kto będzie Cię w tym starcie wspierał. Kogoś kto uświadomi Ci czy strachy i wątpliwości są uzasadnione, na ile warto słuchać otoczenia, gdzie i kiedy znajdziesz potrzebną wiedzę, narzędzie, środowisko. Kto i jak wspiera przedsiębiorcze kobiety?

Przeczytaj także: W biznesie pomogły mi znane blogerki, a ja to kobiece wsparcie podam dalej

Formy wspierania przedsiębiorczości

Najprościej rozejrzeć się za fundacją promującą przedsiębiorczość. Fundacje zazwyczaj udzielają pomocy w ramach prowadzonych programów. Należy więc sprawdzić nie tylko program i zakres oferowanego wsparcia, ale także warunki przystąpienia. A także terminy zgłoszeń do konkretnego, wybranego programu. Warunkiem może być twój wiek, branża, nigdy nie rejestrowana działalność gospodarcza lub konieczność jej zarejestrowania w trakcie trwania programu, a nawet sposób jej prowadzenia (np. online lub na rynki zagraniczne). Sprawdzenie okresu trwania programu, liczba godzin w tygodniu pomogą ci zaplanować inne obowiązki na ten czas. Istnieją trzy najpopularniejsze formy wsparcia, często wszystkie są dostępne w ramach jednego programu: konsultacje z doradcą, szkolenia lub warsztaty i mentoring wymiennie z coachingiem.

Doradca

W trakcje godzinnej konsultacji z doradcą dowiesz się jaka forma prawna będzie najlepsza dla twojego projektu. A także jak ją zarejestrować, jak prowadzić księgowość, jak zawierać umowy, jak zadbać o własność intelektualną. Jest to rozmowa indywidualna, nastawiona na omówienie twojego, konkretnego przypadku. Osoba, która Ci jej udziela jest ekspertem w swojej dziedzinie, na bieżąco śledzi zmiany, sprawdza nowe rozwiązania, wie wszystko. A Ty zaoszczędzisz czas, który tracisz na przekopywanie się przez książki, portale branżowe i fora.

Szkolenia/Warsztaty

Na szkoleniach uczysz się konkretnych umiejętności w grupie; może to być tworzenie treści do social mediów, podstawy marketingu, prowadzenie ksiąg rachunkowych, zarządzanie czasem, budowanie biznesplanu itp. Szkolenia często przybierają formę warsztatów lub zawierają jakąś część przeznaczoną na przećwiczenie zdobytej wiedzy w praktyce. Wtedy masz szansę pod okiem eksperta sprawdzić jej zastosowanie do Twojego przypadku. Musisz jednak przygotować się na to, że nie zawsze może być czas i miejsce na omówienie wszystkiego co cię interesuje lub przypadków szczególnych będzie na tyle dużo, że twój nie zostanie omówiony. Na szkoleniu, podobnie jak u doradcy, zyskujesz konkretną wiedzę.

Przeczytaj też: Pracujące Mamy dla Odważnych Mam, czyli jak działa program mentoringowy?

Mentoring

W ramach mentoringu organizator przypisuje ci mentora. Mentor to osoba, która ma doświadczenie i wiedzę niezbędną do prowadzenia przedsięwzięć podobnych do twojego. Taka osoba zdobyła pożądaną przez ciebie wiedzę w praktyce. Nauczyła się dzielić tą wiedzą i prowadzić cię przez tzw. proces mentoringowy. Nie musi to być osoba starsza od ciebie, ważne, że ma czym dzielić się z tobą. Potrafi robić to, czego ty potrzebujesz. Zawsze możesz sprawdzić doświadczenie mentora, by mieć pewność, że ci pomoże. W ramach mentoringu spotykasz się (fizycznie, przez video komunikator lub telefonicznie) z mentorem indywidualnie raz na 1-3 tygodni na 1-2 godzin.

Na początku wspólnie ustalacie cel mentoringu, czyli co chcesz osiągnąć w ciągu kilku miesięcy pracy, bo tyle zwykle trwa proces. W trakcie tych spotkań mentor nie tylko dzieli się swoim doświadczeniem, ale też zadaje ci mnóstwo bardzo trudnych pytań. Skłania do zastanowienia się nad kwestiami, które nie przyszły ci do głowy, stawia przed tobą wybory i motywuje do działania. W skutek czego po zakończeniu mentoringu zdziwisz się jak wiele nie tylko nauczyłaś się, ale też zrobiłaś.

Bardzo ważne w takiej relacji jest wzajemne zaufanie, partnerstwo i otwartość. Dlatego jeśli po wstępnej sesji nie czujesz się dobrze z wyznaczonym mentorem, możesz poprosić o zmianę. Wartościowy mentoring wydarzy się tylko wtedy, gdy będziesz czuć się swobodnie ze swoim mentorem. Kiedy zaufasz jego wiedzy i intencji pomocy. Czasem przyjmiesz krytykę lecz wykorzystasz ją dla ulepszenia swojego przedsięwzięcia i nie będziesz mieć problemu z przełożeniem spotkania z bardzo ważnego powodu, ważnego dla ciebie lub twojego mentora.

Przeczytaj także: Czy zakładanie firmy w czasie pandemii to dobry pomysł?

Coaching

Coaching ma wiele podobieństw z mentoringiem. To także jest proces trwający kilka miesięcy. To także są indywidualne spotkania, podczas których pracujesz nad swoim, określonym na początku celem. W tej relacji także zaufanie, partnerstwo i otwartość są gwarantami powodzenia. Coach w przeciwieństwie do mentora nie musi znać dziedziny, w której pragniesz osiągnąć swój cel. Ważne, by znał proces i narzędzia, sprawdź więc czy na pewno skończył szkołę coachingową. Bardzo dobrze, gdy należy do organizacji zrzeszających coachów.

W trakcie pracy coach nie będzie mówić ci co masz zrobić (jak doradca) i nie podzieli się wiedzą (jak trener lub mentor). Będzie za to zadawać mnóstwo pytań i pokazywać co widać z zewnątrz, spoza twojej głowy. Dzięki temu znacznie szybciej niż w pojedynkę osiągniesz to, co zamierzasz. Będzie przy tym angażować wiele aspektów twojej osobowości i twojego życia. Wiedzę, cechy charakteru, doświadczenie, spojrzenie na świat, przekonania, marzenia, ludzie wokół ciebie, twoje wpływy, zasoby itd.

W trakcie sesji coach może zapraszać cię do zabaw, analiz, wyznań, które odbędą się tylko wtedy, gdy będziesz mieć chęć, odwagę, gotowość, przede wszystkim gdy wyrazisz na to zgodę. Dlatego tak ważne jest pierwsze spotkanie jako sprawdzenie jak pracuje konkretny coach. Jak będzie ci z nim wtedy, gdy dotkniecie trudnych dla ciebie spraw. Czy łatwiej ci z nim pracować na metaforach, czy na faktach i liczbach. Oczywiście ostatecznie nie unikniesz konkretów ani zadań do wykonania między sesjami. Wbrew pozorom coaching opiera się na wskaźnikach, planowaniu, tworzeniu rozwiązań i konkretnych działaniach, które stopniowo przybliżają do osiągnięcia wyznaczonego celu.

Cudownym skutkiem coachingu oprócz zrealizowanego zadania jest także fakt, że poznajesz samą siebie. Wiesz po co sięgać gdy spada ci motywacja, czego unikać by szybciej docierać do mety. Albo kto może ci pomóc a kto będzie przeszkadzał, uczysz się także jak wyznaczać sobie cele i mierzyć efekty swoich działań. W świecie, gdzie liczy się marka osobista, coaching wydaje się właściwym wyborem na początku drogi każdej przedsiębiorczej osoby.

Przeczytaj także: Jak napisać biznesplan? I dlaczego powinnaś go mieć?

Na start

Przedsiębiorcza kobieto, masz do wyboru wiele pomocnych dłoni. Za jedne warto zapłacić, inne możesz uzyskać bezpłatnie lub za niewielką opłatą w ramach cyklicznych programów prowadzonych przez fundacje i stowarzyszenia, o ile spełniasz warunki. Rozejrzyj się, sięgnij po pomoc i nade wszystko – zacznij działać!

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Monika Sowińska
Coach przedsiębiorczych, mentorka start’upów, menedżerka e-biznesów z ponad 15-letnim doświadczeniem. Uczy początkujących przedsiębiorców skutecznego działania we współczesnym – dynamicznym i cyfrowym świecie. Pomaga zmienić wizję w realny, prosperujący biznes. Prywatnie miłośniczka górskich wędrówek, książek i kultury francuskiej.

Z odwagą po zmianę, czyli jak działa program mentoringowy dla mam

Program mentoringowy pod hasłem “Odważ się mamo!” wchodzi w kolejną fazę. Każda z uczestniczek ma już za sobą kilka spotkań z mentorką, wybrały dla siebie kursy zawodowe, ustaliły plan działania i odważnie zaczęły swój powrót na rynek pracy! Co czeka uczestniczki programu? Na jakie wsparcie mogą jeszcze liczyć?
  • Stasia Serwińska - 23/06/2020

Odważ się mamo – program mentoringowy

To program, który realizujemy od kwietnia br. dzięki wsparciu i we współpracy z Fundacją State Street Bank. To kolejna odsłona programu “Odważ się mamo i wróć z nami do pracy” z 2019 r. Zobacz podsumowanie i efekty I edycji projektu: Odważne Super Mamy wracają na rynek pracy! Natomiast tutaj podsumowanie II edycji: Odwaga i działanie – mama wraca do pracy!

Mentoring, kursy, webinary i spotkania

Spotkania mentoringowe idą pełną parą. Niektóre z naszych Mentee już realizuje swoje wymarzone kursy zawodowe, a część czeka na ich rozpoczęcie. Niektóre z uczestniczek już mają certyfikat w kieszeni!

A wszystko to przybliża je do realizacji celu naszego programu jakim jest wsparcie i wzmocnienie 26 odważnych kobiet na ich drodze do znalezienia swojego miejsca na rynku pracy. Wiele z uczestniczek ciężko pracuje, aby całkowicie zmienić branżę i zawód, inne aby po dłuższej przerwie ruszyć z miejsca.

A co jeszcze czeka nasze uczestniczki?

Kolejnym krokiem są webinary dla odważnych mam

W trakcie trwania projektu zaplanowałyśmy dwa wyjątkowe webinary dla uczestniczek programu. Naszym gościem, a właściwie gościnią specjalną, pierwszego z webinarów jest wspaniała i charyzmatyczna Joanna Chmura ❤️!

Joanna Chmura przyjęła nasze zaproszenie aby wesprzeć uczestniczki – zarówno Mentee, jak i Mentorki, w odważnym myśleniu o zmianie. Każda z uczestniczek staje obecnie w obliczu wielu zmian, nowych wyzwań – jak zatem odważnie przez nie przejść? Skąd czerpać siłę do bycia odważną? Jak nie dać sobie podciąć skrzydeł i jak samą siebie przygotować na te trudniejsze chwile!

Kim jest Joanna Chmura?

Joanna jest psychologiem specjalizującym się w tematyce wstydu i odwagi. Współpracuje z dr Brené Brown z Uniwersytetu w Houston. Prowadzi wykłady, warsztaty oraz procesy coachingowe. Jest członkiem Rady Programowej magazynu Coaching. Wywiady z nią ukazały się między innymi w Forbes, Harvard Business Review, Vogue Polska. Więcej o Asi dowiesz się tutaj, a o Brené Brown tutaj.

Odwaga w drodze do zmiany

Najbliższe kilka miesięcy, to bardzo intensywny czas dla naszych uczestniczek, które z zaangażowaniem i odwagą realizują wszystkie elementy projektu. Spotykają się regularnie z mentorkami, robią kursy, zadania, szukają różnych możliwości, aby jak najlepiej wykorzystać czas w projekcie. To czas wielu wyzwań, działań i odwagi. Odwagi do podążania własną ścieżką, odwagi do zmierzenia się z wyzwaniami, a czasem nawet odwagi do postawienia wszystkiego na jedną kartę. To czas na ich własny rozwój i realizację celów. To czas na budowanie swojej zawodowej przyszłości.

Trzymamy mocno kciuki!

Więcej o samym programie możesz przeczytać tutaj.
Rekrutacja do programu została zakończona w 19.04.2020 r.

Program realizowany od maja br. dzięki wsparciu i we współpracy z Fundacją State Street Bank.

Dowiedz się więcej o firmie State Street Bank Polska z profilu firmy w naszej Bazie Pracodawców Przyjaznych Rodzicom!

Grafika: Projekt People

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Stasia Serwińska
W Mamo Pracuj koordynuje projekt "Odważ się mamo i wróć z nami do pracy" oraz wspiera inne działania Fundacji. Jest żoną faceta, który nie zna słów "Nie wiem, nie umiem" i mamą 3 energicznych dzieci. Pasjonatka rozwoju, miłośniczka sportu i górskich wycieczek, a książki są dla niej ważniejsze niż nowe ubrania :) Uwielbia wyzwania i ciekawe historie, pisane ludzkim doświadczeniem.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail