Czego szukasz

Trójka dzieci, 40 lat i nowy zawód. Jak zostałam programistką

„Jestem mamą, a to w którymś momencie uruchomiło we mnie dodatkowe pokłady mocy. Zwątpienie… nie mam na nie czasu. Staram się myśleć, nie, czy sobie z czymś poradzę, ale jak to zrobić. Tak podchodzę do wielu zadań i wyzwań w moim życiu. Nie mogę sobie pozwolić na opierdzielanie się. Zrzucam też na dalszy plan rzeczy niekonieczne”. Małgorzata Łepek, mama trójki dzieci, kobieta po 40 -stce, która podjęła się nauki programowania on-line mówi, że to właśnie macierzyństwo dało jej potencjał i motywację.

  • Ewa Moskalik - Pieper - 29/03/2017
kobieta siedzi przy stole przed komputerem, w rękach trzyma słuchawki

Gosiu wiem, że w ostatnich dniach marca ukończysz kurs programowania online. Czy chcesz zostać programistką i masz nadzieję na pracę w tej branży?

Odkąd wiedziałam, że będziemy mieć trójkę dzieci, zaczęło mi się zmieniać podejście do wielu rzeczy. Dotarło do mnie, że nie może być tak jak dotychczas. Wiedziałam, że czas wziąć się za siebie i zawalczyć o finanse, nauczyć się jeździć samochodem. Moja otwartość na zmianę zbiegła się w czasie z pojawieniem się w moim zespole projektu informatycznego.

Koledzy zaczęli pisać program do obsługi wniosków o dofinansowanie. Poprzednio taki produkt wykonała dla nas firma informatyczna. Pojawiła się szansa na start w świecie programowania w zaprzyjaźnionym środowisku. Miałam obiecane, że po urlopie macierzyńskim będę mogła dołączyć do projektu. Niestety projekt nie rozwinął się tak, jak to było początkowo planowane. Stąd, jeśli chciałam programować, musiałam znaleźć nowy pomysł na siebie.

Tuż przed porodem i pod koniec urlopu macierzyńskiego samodzielnie uczyłam się Javy. Darmowe kursy w Internecie, pierwsza książka. Jednak dochodziłam do jakiejś ściany. Wiedziałam już, że chcę spróbować jako programistka. Tylko brakowało dobrego przewodnika, który będzie miał pomysł na całokształt mojej nauki.

Pierwszą taką osobą był Artur z przyszlyprogramista.pl. On pokazał mi mentalność dobrego programisty, odesłał do znakomitych m.in. bezpłatnych materiałów. Przerobiłam m.in. kurs Mirosława Zelenta dotyczącego C++, a także angielski tutorial na SoloLearn. To dało mi jakąś bazę. Poszłam na spotkanie Find a Tech Job, gdzie reklamują się pracodawcy szukający programistów. I po tym spotkaniu wiedziałam, że chce wrócić do Javy. Wtedy pojawił się kurs Akademii Kodu.

Myślisz o kursie programowania on-line? Skorzystaj ze specjalnej oferty, jaką dla mam przygotowała Kodilla. 5% rabatu na kurs on-line i dodatkowe wsparcie mentora oraz „urlop” gdyby zbyt pochłonęły Cię obowiązki rodzinne. Zobacz szczegóły!

Czego się uczysz na tym kursie? Jakie nabywasz umiejętności?

Kurs jest bardzo rozbudowany. Na początek jest sama Java. Drugi duży blok to aplikacje na Androida. A trzeci to tworzenie aplikacji Webowych. Po drodze Git, bazy danych, HTML, CSS, frameworki. Dla mnie wszystko nowe i przez to wydaje się, że w dużych ilościach. Ale jak widzę oferty pracy, to tego właśnie powinnam się uczyć. Prowadzący tłumaczą pisząc na naszych oczach kod, zadając zadania, pokazują jak się dane rzeczy robi komercyjnie.

Jak wygląda system nauki w trakcie kursu on-line? Czy taki kurs wymaga od Ciebie dużego nakładu samodzielnej pracy? Czy jest jakieś wsparcie ze strony prowadzących?

Kurs nie jest łatwy dla osoby początkującej w świecie programowania. A właściwie powiedziałabym, że jest bardzo trudny. Przytłacza ogrom materiału. Formuła on-line też nie jest prosta. Czasem zrywa się połączenie i po powrocie trudno odnaleźć się w tym, co grupa robi. Zrobisz jakiś błąd przy przepisywaniu przykładów, a prowadzący nie zerknie w monitor, bo Twojego monitora nie widzi.

Oczywiście na podstawie opisu błędów i doświadczenia uczący nas programiści podpowiadają, co pewnie mamy źle. Wrzuca się też kod na „wkleję” i wszyscy szukają, gdzie jest błąd. Ale i tak frustracji nie da się uniknąć.

Jeśli chodzi o samą formę kursu, to jako grupa uczestniczymy w webinarach. Jest nas kilkanaście osób. Możemy zadawać pytania na czacie. I co najważniejsze, wszystkie zajęcia są nagrywane i można do nich później wrócić. Dla mnie to podstawa. Bez tego trudno byłoby mi przyswoić materiał kursu. Natomiast nie ma czegoś takiego, jak opiekun grupy, opiekun kursanta. Za to – w razie konieczności – prowadzący, deklarują pomoc również po zajęciach.

Czy nauka on-line wymaga dużej dyscypliny? Czy nie żałujesz, że wybrałaś taki rodzaj kursu? Nauka on-line jest dla Ciebie wygodna?

Dla mnie drugorzędne było, czy jest to nauka on-line, czy na sali. Wybrałam tak, bo z założenia szukałam formy nauki, która jak najmniej będzie ingerować w „czas wolny” mojej rodziny. Jednak łatwiej uczestniczyć w zajęciach w 3 wieczory i sobotę, niż znikać na cały weekend. No i w formule on-line nie trzeba dojeżdżać, co też zabiera czas.

Natomiast na pewno dyscyplinuje to, że są zajęcia w czasie rzeczywistym. I staram się zawsze na nich być. To jest takie minimum czasu na naukę programowania.

A jak z wiedzą i materiałem? Czy dużo jest nauki, zapamiętywania? Czy te wszystkie nowe informacje są trudne do przyswojenia?

Każde zajęcia oglądam jeszcze raz, robię notatki, na które nie ma czasu na bieżąco. Ponownie piszę kod. Jeśli kurs trwa 15 godzin tygodniowo – średnio co drugi tydzień, to w czasie, kiedy jest przerwa, ja ponad 15 godzin poświęcam na powrót do materiału z zajęć. To znaczy tak było do połowy grudnia. Potem zaczęły się choroby dzieci, ferie świąteczne, zimowe. I właściwie cały czas, któraś z córek była w domu, a to oznaczało nieraz zero czasu na naukę.

Jesteś mamą trójki dzieci. Jak udaje Ci się godzić macierzyństwo i naukę?

Jak zaczynałam naukę programowania, to był to koniec mojej trzeciej ciąży. Powoli i bardzo po omacku, ale systematycznie wchodziłam w świat programowania. Potem był urlop rodzicielski i wychowawczy, kiedy moje plany naukowe legły w gruzach, bo starsze dzieci tak po prostu przez pół roku prawie cały czas chorowały. Generalnie był to ciężki czas.

Potem powrót do pracy i kolejne podejście do programowania, tym razem z kimś, kto miał pomysł czego i jak się uczyć, co znacznie przyspieszyło mój rozwój, ale jednocześnie miałam nieustanne niedobory czasu na naukę. I po kilku miesiącach stwierdziłam, że nie da się równocześnie pracować zawodowo, być mamą trójki dzieci i efektywnie uczyć.

Choć techniki tego, kiedy i jak się uczyć, żeby szło do przodu miałam opracowane na wysokim poziomie, to ciągle było mało. Stąd podjęliśmy z mężem strategiczną decyzję – inwestujemy w mój rozwój, co oznacza, że przestaję chodzić do pracy, żeby mieć kiedy się uczyć.

Dodatkowym wyzwaniem jest też miejsce nauki. Ponieważ kurs jest wieczorami oraz w soboty, nie mogę uczestniczyć w zajęciach w domu – gdzie biega i hałasuje trójka dzieci (2, 4 i 7 lat), która na dodatek nie do końca rozumie, co to znaczy, że mama ma teraz szkolenie. Stąd z laptopem i słuchawkami na uszach uczę się w pizzeriach, piekarniach i innych lokalnych gastronomiach, wyposażonych w wi-fi.

Czy trudno jest się odnaleźć w świecie programowania nie mając już 20 lat? Według Ciebie może to być obszar rozwoju dla mam np. po 40 roku życia?

Jakoś nie mam problemu z tym ile mam lat. Śmieję się, że życie zaczyna się po czterdziestce. Tak było w moim przypadku. Niedawno zaczęłam jeździć samochodem. 1,5 roku temu zaczęłam biegać – bez spektakularnych wyników, ale codziennie. I czuję, że jeszcze jest dużo innych rzeczy, które mogę zrobić.

Nie ukrywam, że wpływ na moje myślenie o sobie w szerszych kategoriach miała Kamila Rowińska, jej książki, materiały video, czy roczne wyzwanie, w którym biorę udział. No i te wszystkie rzeczy, które już się udały, budują we mnie poczucie sprawczości. Sprawiają, że z optymizmem patrzę w przyszłość.

Jest też jedna rzecz, która moim zdaniem sprawia, że mam „konkurencyjną przewagę”. Jestem mamą, a to w którymś momencie uruchomiło we mnie dodatkowe pokłady mocy. Już nie żyję tak sobie, wszystko jedno jak zorganizowana, w jakiej kondycji fizycznej, z jaką sytuacją zawodową. Są dzieci, za które czuję się odpowiedzialna – również finansowo. Ja po prostu jestem niejako zobligowana, żeby się bardziej postarać o zmianę.

Ukończenie takiego szkolenia online daje gwarancję znalezienia pracy? Może już miałaś jakieś oferty pracy?

Częścią projektu/kursu są targi pracy. Cyklicznie są organizowane spotkania kursantów z firmami chcącymi zatrudnić programistów. Ponadto dostajemy listę firm, w danej okolicy, które pracują w tym konkretnym języku programowania. Jak tylko gdzieś pojawiają się oferty pracy, to są one wrzucane na naszą grupę facebookową.

Natomiast ja niezależnie od kursu miałam ofertę pracy – choć jeszcze jej nie szukałam. Bardzo ciekawe doświadczenie – dostałam ofertę wystartowania w branży. Trochę programowania, trochę pracy ze „studentami” kursu programowania. Spodobałam się – i to do tego stopnia – że z początkowo zaproponowanej mi stawki stażowej – zrobiła się stawka przeze mnie oczekiwana.

Jednak po wielu przemyśleniach i rozmowach z moim mężem, odrzuciłam propozycję. Po pierwsze, obecnie chcę rozwijać moje kompetencje programistyczne. Po drugie, szukam pracy wspierającej moje życie rodzinne. Tak po prostu.

Ale sama sytuacja, że to praca znajduje mnie i w wyniku rozmów uzyskuję stawkę niejako „wymarzoną” – wydała mi się nieprawdopodobna. A odrzucenie takiej „spadającej z nieba” oferty było bardzo trudne. Wydarzenie to bardzo mnie podbudowało i sprawiło, że z optymizmem patrzę w przyszłość.

Co jest dla Ciebie największym wyzwaniem? Czy może zdarzają się chwile zwątpienia?

Największym wyzwaniem jest dla mnie rzeczywistość życia rodzinnego. Choroby dzieci, wizyty u specjalistów, konieczność szukania z dnia na dzień nowego żłobka/ przedszkola. Do tego za kilka miesięcy czeka nas przeprowadzka. Nieustannie są rzeczy konieczne, którymi trzeba się zająć, załatwić, być. Z jednej strony to mobilizacja, bo jak dzieci są w żłobku, przedszkolu, szkole i mam w końcu czas na naukę, to jest presja wykorzystania tego do maksimum.

Przecież już jutro może się coś wydarzyć i wtedy tego czasu nie będę mieć. Nie mogę sobie pozwolić na opierdzielanie się. Zrzucam też na dalszy plan rzeczy niekonieczne. Np. sprzątanie domu – wersja minimum, jak najwięcej na wieczór, a niektóre rzeczy robię po prostu, jak dzieci wrócą.

Zwątpienie… nie mam na nie czasu. Staram się myśleć, nie, czy sobie z czymś poradzę, ale jak to zrobić.

Tak podchodzę do wielu zadań i wyzwań w moim życiu. Boli mnie głowa, źle się czuję – nie mam siły się uczyć. To może mogę coś przepisać – jakiś kod na kartę, żeby lepiej zrozumieć, żeby samej napisać podobny…

Jak zachęciłabyś inne mamy do ukończenia takiego kursu? Co byłoby dla nich wystarczającą motywacją?

Myślę, że to co my – mamy mamy, to macierzyństwo, które nieraz budzi w nas dodatkowe moce, dodatkową motywację. Inaczej się ożywiamy, inaczej się organizujemy, inaczej wartościujemy… Ale ostatecznie, każda z nas musi znaleźć motywację w sobie. Nie może ona pochodzić z zewnątrz. Można się np. mną zainspirować. Ale ja nie mogę, a nawet nie chcę nikogo przekonywać. To co jest dobre dla mnie może niekoniecznie służyć innej mamie. Co nie zmienia faktu, że trzymam kciuki za nas wszystkie – mamy zmieniające zawód.

Dziękuję Ci za rozmowę.

Rozmawiała Ewa Moskalik – Pieper

Myślisz o kursie programowania on-line? Skorzystaj ze specjalnej oferty, jaką dla mam przygotowała Kodilla. 5% rabatu na kurs on-line i dodatkowe wsparcie mentora oraz „urlop” gdyby zbyt pochłonęły Cię obowiązki rodzinne. Zobacz szczegóły!

 

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.
Podyskutuj

2 odpowiedzi na “Trójka dzieci, 40 lat i nowy zawód. Jak zostałam programistką

  1. Kasia Jeziorska napisał(a):

    Bardzo dziękuję za ten wywiad! Sama wciąż zaczynam naukę, ciągle nie brak wymówek, że życie wysycha się na pierwszy plan, więc takie artykuły stawiają do pionu. Powodzenia i wiele serdeczności!

  2. Joanna Kunert napisał(a):

    Jestem w bardzo podobnej sytuacji rodzinnej i podobnym wieku. Myślę jednak o testowaniu. Ciekawe dlaczego nie wybrałaś testowania tylko programowanie? Wydawałoby się to łatwiejsze. Jestem pedagogiem i marzę o pracy Scrum Mastera, ale zastanawiam się czy nie dojść do niej „zaliczając po drodze” testowanie 🙂
    Pozdrawiam serdecznie, podziwiam i życzę sukcesów!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Analityk ds. jakości. Kim jest? Jaką pełni rolę? Jakie są cechy idealnego testera?

Jakie cechy charakteru są potrzebne, aby być dobrym testerem? Co jest kluczowe w pełnieniu roli QA’a, czyli analityka ds. jakości? Na nasze trudne pytanie odpowiada Lidia Borkowska-Podobińska, QA w dziale IT Nationale-Nederlanden. A już 22 lutego zapraszamy na spotkanie #MamoPracujwIT w Warszawie.
  • Agnieszka Kaczanowska - 14/02/2018
Lidia Borkowska-Podobińska, QA w dziale IT Nationale-Nederlanden

Lidko, analityk ds. jakości (z ang. Quality Assurance) to kto? Czym się zajmuje?

Stanowisko analityka ds. jakości IT  jest definiowane w każdej firmie inaczej. W Nationale Nederlanden to głównie tester, który sprawdza poprawność działania dostarczonego oprogramowania. Jego zadaniem jest weryfikacja czy przygotowany soft (czyt: oprogramowanie) działa zgodnie z wymaganiami użytkowników biznesowych, ergonomii rozwiązania czy wspieraniem odbiorców końcowych. Wszystkie prace trzeba wykonać zanim soft zostanie udostępniony produkcyjnie, czyli zanim stanie się narzędziem codziennej pracy dla naszych pracowników i Klientów. W naszym zespole QA są również testerzy automatyczni, którzy przygotowują programy wykonujące specyficzne rodzaje testów, takie jak testy regresji (wpływ zmiany na działające procesy), wydajności czy skomplikowanych przeliczeń.

Dziękuję! A jaka wiedza i jakie umiejętność są potrzebne, aby być QA-em?

Praca analityka wymaga przede wszystkim umiejętności współpracy, czy mówiąc szerzej zdolności interpersonalnych. Każdego dnia współpracuję z szeregiem osób z większości obszarów naszej firmy. Poza pozostałymi zespołami IT jak analitycy, scrum masterzy, programiści czy administratorzy systemów, są to też użytkownicy z większości jednostek biznesowych: Project Managerowie, ale i właściciele biznesowi wdrażanych zmian.

Cały sekret polega na tym, aby umieć efektywnie działać współpracując zarówno z osobami, które rozumieją jak wygląda proces wytwarzania oprogramowania, jak i wtedy, gdy pracujemy z tymi, którzy widzą tylko jego końcowy efekt. Bo dla nich nomenklatura, którą posługujemy się w IT, jest szeregiem podejrzanych skrótów 🙂

W mojej pracy, poza samym testowaniem odpowiadam też za przygotowanie strategii testów. Dlatego muszę znać i rozumieć sam proces testowy, jak i uczyć się sposobu działania aplikacji na poziomie, który pozwoli mi na przeprowadzenie skutecznych testów.

Czy znasz wiele kobiet QA? Skończyłaś studia techniczne, czy na Twoim roku było wiele kobiet ?

Gdy studiowałam na wydziale Mechanicznym Energetyki i Lotnictwa Politechniki Warszawskiej, na moim roku było w sumie 5 kobiet. Nie wiem, jak wygląda to obecnie, ale wtedy byłyśmy zdecydowanie w mniejszości. Natomiast już w naszym NN QA mamy więcej kobiet niż mężczyzn ;-).

A możesz opowiedzieć jakie są cechy idealnego testera?

Dobrym testerem będzie osoba, która lubi uczyć się nowy rzeczy. To jest element obowiązkowy. Do tego dołożyć trzeba dokładność i umiejętność wyciągania wniosków. Wspominałam wcześniej o zdolnościach interpersonalnych, do których dołożyłabym jeszcze umiejętność planowania i samodyscyplinę. I na koniec jeszcze, cierpliwość. Tak, cierpliwości u testera nigdy za wiele!

Lidko, wcześniej pracowałaś w dziale biznesowym Nationale-Nederlanden, a później zdecydowałaś, że potrzebna Ci zmiana i aplikowałaś do działu IT. Czy miałaś wcześniej wiedzę w zakresie IT, testowania, odpowiednie kursy?

Rozpoczynając pracę w IT miałam wiedzę biznesową na temat aplikacji, z którymi pracowałam i wiedziałam teoretycznie, jak wygląda odbiór oprogramowania. Wcześniej opiniowałam dokumentację analityczną, ale nigdy wcześniej nie testowałam oprogramowania.

Na początku najbardziej brakowało mi wiedzy na temat samej metodyki przeprowadzania testów. Po tygodniu pracy w IT, uczestniczyłam w szkoleniu ISTQB Poziom Podstawowy (Foundation Level), dzięki któremu byłam już certyfikowanym testerem. Jednak i tak najważniejsza była nauka przez wykonywanie konkretnych zadań. Żeby nauczyć się w praktyce jak poruszać się w świecie testów, trzeba po prostu zacząć to robić.

Czy egzamin ISTQB jest trudny?

Tak, dla mnie był to trudny egzamin. W szkoleniu uczestniczyłam nie mając jeszcze praktycznego doświadczenia w zakresie testów. Większość pojęć była dla mnie zupełnie nowa. Egzamin odbywał się w trzecim dniu szkolenia, więc można powiedzieć, że zdawałam go z marszu.

Poza testowaniem w IT otworzyły się przed Tobą także inne możliwości. Czy możesz opowiedzieć o tym coś więcej?

Rzeczywiście, praca w IT w NN nie pozwala się znudzić. Jako p.o. IT Project Managera zarządzałam wdrożeniami projektów od strony technicznej. Pracując w roli analityka systemowego przez rok odpowiadałam za budowanie rozwiązań funkcjonalnych i ich dokumentowanie.

Kolejnym Twoim krokiem było zdobycie certyfikatu dla testerów zwinnych. Możesz opowiedzieć co to za certyfikat, dlaczego warto rozwijać się w obszarze metodyk zwinnych?

Zgłębienie tematyki metodyk zwinnych było dla mnie naturalnym kolejnym krokiem, zwłaszcza, że są one teraz popularną metodologią wytwarzania oprogramowania. Dodatkowo, gdy dowiedziałam się, że w ramach kolejnego zadania mam pracować z zespołem projektowym w metodzie SCRUM, zależało mi na tym, aby zdobyć wiedzę z zakresu zwinnego testowania.

Do egzaminu ISTQB Tester Zwinny (Agile Tester) przygotowywałam się sama, ucząc się z książek. Teraz przede mną kolejny krok – za chwilę będę uczyć się jednego z języków programowana, który wykorzystywany jest do budowania narzędzi do automatyzacji testów.

Świetnie! A Twoim zdaniem, jeśli ktoś interesuje się testowaniem i rozwija w tym kierunku, to co powinien czytać? Gdzie zaglądać po nowości, wiedzę, aby być na bieżąco?

Dziś ze względu na szybkość zmian w branży IT najlepszym źródłem jest internet. Można tam znaleźć wszystko, od podstaw teoretycznych i stron poświęconych różnym metodom realizacji testów po tematyczne blogi, które stanowią dobre źródło nowinek czy inspiracji.

A już na sam koniec, wiem, że Twoim hobby są podróże. Da się je pogodzić z pracą na etat? Gdzie planujesz swoją kolejną podróż?

Oczywiście, że się da :), bo dbam o work life balance. Co będzie pewnie zaskakujące dla tych, którzy mnie znają, na ten moment z moich planów wyjazdowych na ten rok pewny jest tylko jeden – wyjazd ze świetną grupą dziewczyn na tydzień do Dębek. Na dłuższy rodzinny urlop planuję pojechać do Włoch, w okolice jeziora Garda, a może też na Sardynię…

Moją miłością od pierwszego wyjazdu zagranicznego niezmiennie pozostaje Grecja i mam nadzieje, że uda mi się odwiedzić ją w tym roku chociażby na weekend.

Ale cudowne plany!

A już 22 lutego zapraszamy wspólnie z Nationale-Nederlanden na spotkanie #MamoPracujwIT w Warszawie! Dziękuję za rozmowę!

Zdjęcia: Ewa Mezglewska, Nationale-Nederlanden

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów. 
Podyskutuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Chcesz zostać testerką? Zacznij od 3 bezpłatnych webinarów

Zrób pierwszy krok do branży IT i zapisz się na webinary, które organizujemy dla mam, wspólnie z testuj.pl. Podczas webinarów poznasz 5 wyjątkowych kobiet - testerek. Kasia i Ania, to czytelniczki Mamo Pracuj, które rok temu zaczęły swoją przygodę z testowaniem właśnie od takich webinarów. Pierwszy webinar już 27 lutego, kolejne w marcu! Zapisz się już teraz i sprawdź, czy testowanie to Twoja przygoda!
  • Joanna Gotfryd - 12/02/2018
Kobieta tester oprogramowania pracuje przy komputerze z domu

Zostań testerką, zacznij razem z nami!

Czym jest testowanie?

Czy ja się do tego nadaję?

Czy będąc humanistką mogę zostać testerem?

Co dokładnie robi tester?

Czy chcesz poznać odpowiedzi na te pytania?

To świetnie!

Zapraszamy Was na serię 3 webinarów dla mam, które organizujemy wspólnie z testuj.pl.

 

Pierwszy webinar już 27 lutego o godzinie 20.00

Czego dowiesz się na 1. webinarze?

  • Kim jest testerka oprogramowania
  • Czym na co dzień zajmuje się testerka i jak wygląda jego praca
  • Jakie predyspozycje i umiejętności są szczególnie wymagane na tym stanowisku
  • Jak znaleźć pierwszą pracę jako testerka

Podczas webinarów poznasz mamy testerki:

katarzyna łabińskaKatarzyna Łabińska – mama dwóch córek i testerka od 3 lat. Testerka z dyplomem z fizjoterapii. Pokaże, że nie trzeba ukończyć informatyki, żeby testować, robić to dobrze i z pasją. Szukanie dziury w całym i wieczne dążenie do perfekcji to cechy, które zdecydowanie pomagają mi w tym zawodzie, a mojego męża niejednokrotnie doprowadzają do szału.
„Posłuchaj pierwszego webinaru, myślę że się polubimy!”

anna walczyk-potoczekAnna Walczyk-Potoczek – testerka, która postawiła na swoim i zdobyła upragniony zawód i pracę w wymarzonej firmie. Opowie jak walczyła ze stereotypami w urzędzie pracy i jak nie poddawała się, kiedy szukanie stażu nie szło po jej myśli. Dzisiaj kocha to co robi i przekona Cię, że o marzenia trzeba walczyć do końca. Przeczytaj jej historię: Nie chcę zostać kosmetyczką, tylko testerką oprogramowania! Ania w 2017 roku uczestniczyła w naszych webinarach i przeszła drogę, jaka teraz czeka na Was!

Ewa Kienc-BrachmańskaEwa Kienc – Brachmańska – trzy lata temu rozpoczęła swoją przygodę z testowaniem, a po roku awansowała na Test Project Managera. Zanim została testerką – ukończyła stosunki międzynarodowe i pracowała zarówno w korporacji jak i urzędzie. Będąc już mamą dwójki dzieci zdecydowała się na zmianę zawodu. Uważam, że techniczne umiejętności w połączeniu z dobrą komunikacją to klucz do sukcesu.
„Udowodnię Ci, że kobiety mogą być świetnymi testerkami!”

Katarzyna KowalczykKatarzyna Kowalczyk – testerka, która e-sklep z ceramiką zamieniła na branżę IT. Mama dwójki dzieci, po wysłuchaniu naszych webinarów w 2017 roku zaczęła działać. Dzisiaj pracuje zdalnie dla firmy z Warszawy, testując oprogramowanie klientów z Wielkiej Brytanii. Bohaterka historii: Pracuję zdalnie jako testerka, bo branża IT sprzyja odważnym! 

 

Stefania WinkelStefania Winkel – mama dwóch chłopców, która z branżą testowania oprogramowania związana od 8 lat. Obecnie pracuje jako Lider zespołu testerskiego oraz senior Quality Engineer. Jest również akredytowanym trenerem ISTQB. „W wolnym czasie szkolę z zakresu testowania i zapewnienia jakości oprogramowania.” Bohaterka jednego z naszych pierwszych wywiadów z mamami – testerkami pt: Jak zostać testerem – praktyczne porady okiem eksperta

 

Kolejne webinary:

6 marca, o godzinie 20:00, pod hasłem: Szukamy dziury w całym.

Podczas webinaru dowiesz się jakie rodzaje błędów możemy napotkać przy testowaniu aplikacji oraz jak je poprawnie zgłosić i opisać. Dowiesz się jakich pojęć używają testerzy i jakie narzędzia służą do raportowania błędów.

Goście webinaru Ewa Kienc – Brachmańska i Katarzyna Kowalczyk

13 marca, o godzinie 21:00, pt. Jak uczyć się testowania, to z najlepszymi!

Podczas webinaru dowiesz się o tym jak się przebranżowić na testera, jakie są metody mentoringu i w jaki sposób znaleźć wsparcie wśród kolegów z większym doświadczeniem.

Gość webinaru Stefania Winkel

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Podyskutuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail